Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      praca duzzzo ponizej kwalifikacji

    19.09.07, 14:11
    witam Forumowicze!
    Jak oceniacie i co sadzicie o osobach legitymujacych sie wyzszym
    wyksztalceniem ktore szukaja pracy fizycznej badz na produkcji? MNie jako
    rekrutera bardzo dziwi postawa tych ludzi, przeciez maja kwalifikacje szkole
    itp wiec dlaczego ida pracowac tam gdzie wystarczy ukonczona zawodowka np
    produkcja?Ilekroc spotykam sie z takim kandydatem do pracy przewaznie sadze ze
    chyba nie ma wiedzy i umiejetnosci skoro aplikuje na stanowisko fizycznego.
    Do napisania tego postu sklonila mnie pewna kobieta z Tyskiego forum majaca
    wyzsze wyksztalcenie i staz pracy ktora szuka pracy na produkcji
      • Gość: Dorcia Jeśli o mnie chodzi i jeśl nie byłabym w IP: 212.76.38.* 19.09.07, 14:43
        podbramkowej sytuacji, nie zgodziłabym się na taką pracę, bo szukam
        czegoś bardziej ambitnego, a właściwie marzy mi się konkretne
        stanowisko i nigdzie indziej nie startuję.
      • 0tdr0 Re: praca duzzzo ponizej kwalifikacji 19.09.07, 14:58
        Od niedawna pracujesz chyba jako rekruter? Albo rzadko masz stycznosc z ludzmi
        lub slabe rozeznanie na rynku pracy.

        Na bezrybiu i rak ryba. Jesli nie ma pracy odpowiadajacej kwalifikacjom to
        ludzie ida pracowac fizycznie. Nie kazda osoba z wyzszym wyksztalceniem to ktos,
        kto pracy fizycznej sie nie tknie.
        Znam ludzi z wyzszym wyksztalceniem pracujacych fizycznie, bo wola pracowac na
        budowie np. jako dekarz za 3000 zl niz w biurze nad papierami za 1000.
        Oprocz osob zmuszonych przez sytuacje na rynku pracy do pracy ponizej
        kwalifikacji sa tez tacy, ktorzy chca sie "wbic" do firmy i piac w gore.
      • Gość: Gaga Re: praca duzzzo ponizej kwalifikacji IP: *.subscribers.sferia.net 19.09.07, 15:02
        Jestem w stanie zrozumieć taka osobe, jeśli jej ubieganie sie o
        takie stanowisko jest aktem desperacji. Sama miałam kiedyś taką
        sytuację- pomimo wyższego wykształcenia i wieloletniego
        doświadczenia wszelkie próby podjęcia jakiejś sensownej pracy
        konczyły sie niepowodzeniem (dodam, że byłam wtedy osobą
        bezrobotną). A przecież potrzeby rosną, przychody niestety nie.
        Postanowiłam, że podejmę pracę jako sprzedawca w osiedlowym butiku
        lub coś tym podobnego. I co? Za każdym razem słyszałam to czego
        mogłam się spodziewać, słyszałam, że mam za wysokie kwalifikacje.
        Dlatego też uważam, że rzeczywiście lepiej jest nie tracić czasu na
        poszukiwanie pracy poniżej naszych kwalifikacji bo i tak nas tam nie
        zechcą. A poza tym prędzej czy później będziemy chcieli znaleźć coś
        bardziej dla nas odpowiedniego.
      • Gość: robol Re: praca duzzzo ponizej kwalifikacji IP: *.chello.pl 19.09.07, 15:09
        ukończyłam politologię, pochodzę z ubogiej rodziny, nie mam koneksji
        ani wujków prokuratorów czy urzędników, mieszkam w dużym mieście,
        pracowałam po ukończeniu politologii rok na produkcji jako opertaor
        maszyn- paletyzera konkretnie, teraz jestem w kontroli jakości.
        dlaczego? odpowiedź jest prosta jak drut: do urzędu mnie nie chcieli
        przyjąć, tylko na staż za 400 parę złotych, do biura prywatnego
        przedsiębiorstwa preferują po ekonomii i rachunkowośc, zarabiałam
        jako robol 1500 netto plus nadgodziny, rachunki tzeba z czegoś
        opłacać i dalszą naukę, możesz powiedzieć że jestem ofermą, ale wolę
        produkcję i umowę o pracę niż uczyć w szkole za 800 zł na umowę
        zlecenie albo być sługusem w urzędzie na stażu, uczę się języków,
        angielski znam biegle, teraz szwedzki i niemiecki, i wyjeżdżam z
        Polski, nie ma sensu tu sie porywać na karierę np. urzędową jak się
        nie ma tzw. pleców, to nie są tylko moje wizje , w tym zakładzie
        pracuje pełno ludzi po studiach, idą na podyplomowe i muszą je z
        czegoś opłacić, np 1700 za semestr żeby zyskać uprawnienia
        nauczyciela, a potem zarabiać 700 - 800 zł....pracę w fabryce
        traktuję przejściowo, nie wstydzę się że tam pracuję, ciężka praca
        to nie ujma, wręcz przeciwnie, zawsze będę ją pamiętać, i cieszę że
        nikomu nie muszę wchodzić w tyłek, być zależna od kogos kto mi coś
        załatwił, bo moi znajomi którzy sie wkręcili do budżetówki są
        zależni od swoich mocodawców i są takim samym popychadłem jak ja na
        produkcji....tak wybrałam, wole pracowac w fabryce niż żyć
        urojeniami i czekać na super pracę i cuda wianki , które w Polsce
        nie spełniają się ,i zwykli ludzie muszą swoje odrobić żeby po latch
        coś osiągnąć, a bez nauki to nie jest możliwe, taka jest moja odp na
        Twje pytanie.
        • Gość: ori Re: praca duzzzo ponizej kwalifikacji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.07, 07:34
          popieram-prace w budzetowce dostaniesz jak masz plecy,a praca
          fizyczna nie jest jakas ujma.Nie wszyscy moga byc dyrektorami i nei
          kazdy lubi przekladadnie papierow
      • Gość: robol Re: praca duzzzo ponizej kwalifikacji IP: *.chello.pl 19.09.07, 15:17
        acha, jeszcze jedno, na produkcji obecnie podnoszą stawki, ponieważ
        dużo soób juz wyjechało, a reszta planuje i się z tym nie kryje, mam
        dużo nadgodzin przez to, więc moja pensja sięga ostanio 2000 netto,
        powiedz mi, proszę w jakiej firmie zarobię tyle jako np . back
        office albo asystent nawet jak cudem mnie przyjmą....tu chociaz mnie
        nie oszukają z wyliczeniem pensji, nadgodzin, mam płacone co do
        grosza, pracowałam też w centrum handlowym jakiś czas, za 900 zł na
        um. o dzieło 7 dni w tygodniu, szefowa mnie upokarzała, szydziła z
        dyplomów, więc na prawdę wolę fabrykę, tam nikogo nie obchodzą moje
        papiery, mam do wykonania obowiązki i cześć, płacą w terminie, a ja
        mam na opłaty, naukę, i jescze coś mi zostaje.ambicje owszem miałam
        wielkie teraz jestem realistką, nie bujam w obłokach tak jak na
        studiach jako świeżak i naiwniak....
      • Gość: xx Re: praca duzzzo ponizej kwalifikacji IP: 213.25.195.* 19.09.07, 19:57
        MNie jako
        > rekrutera bardzo dziwi postawa tych ludzi, przeciez maja kwalifikacje szkole
        > itp wiec dlaczego ida pracowac tam gdzie wystarczy ukonczona zawodowka np
        > produkcja?
        Mnie jako "nie rekrutera" taka postawa nie dziwi. Proponuję ci zwolnić się z obecnej pracy, zarejestrować w UP jako bezrobotna i zacząć szukać pracy - być może wtedy przestaniesz się dziwić!

        Ilekroc spotykam sie z takim kandydatem do pracy przewaznie sadze ze
        > chyba nie ma wiedzy i umiejetnosci skoro aplikuje na stanowisko fizycznego.
        Nie ty dawałaś mu dyplom i nie tobie oceniać jego wiedzę i umiejętności zawodowe!
        Może zamiast "sądzić", ta zapytaj dlaczego aplikuje na stanowisko fizycznego?
        • Gość: lena Re: praca duzzzo ponizej kwalifikacji IP: *.ztpnet.pl 19.09.07, 22:25
          Odpowiedz jest bardzo prosta, z braku laku. Większość kierunków studiów w
          dzisiejszych czasach nie gwarantuje juz niczego. Prawie kazdy ma dzis studia
          wiec nie jest to zaden rarytas a przeciez nie ma nieskonczonej liczby stanowisk
          umysłowych w firmach. Nie pracują w swoim zawodzie bo takiej pracy po prostu nie
          ma na rynku, ilu np. socjologów znajdzie pracę w małym lub średniej wielkości
          miescie? Niewielu albo moze nawet zaden, przeciez nie beda czekac na cud az
          powstanie firma, w ktorej taka osoba bedzie potrzebna. A druga kwestia jest
          taka, ze studia czesto nie dają jakis niesamowitych kwalifikacji lub nie uczą
          zadnego konkretnego zawodu, dlatego wlasnie jestesmy na przegranej pozycji, nie
          chcą nam dac pracy ponizej kwalifikacji a zgodnie z kwalifikacjami pracy nie ma
          i co masz człowieku zrobic, zęby w sciane?
      • kxiadz Re: praca duzzzo ponizej kwalifikacji 19.09.07, 23:23
        Ten watek jest retoryczny,sam(a) sobie odp.
        Nie oszukujmy sie w polsce jest "moda na studiowanie",efektem tego sa
        (bez obrazy) nie rzadko tepaki.
        • Gość: rebel Re: praca duzzzo ponizej kwalifikacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 10:04
          idiota lub leń państwowych nie skończy...utknie albo na kolejnych
          warunkach albo na samym pisaniu pracy magisterskiej...oczywiście
          można zlecić napisanie pracy komuś innego...właśnie dlatego mam
          nadzieję iż za kilka lat wprowadzą tuż przed obroną obowiązkowe
          badanie wariografem..;)
        • Gość: doktor Re: praca duzzzo ponizej kwalifikacji IP: *.chello.pl 20.09.07, 10:41
          dokładnie takie tępaki jak ty są na świecie bez względu na to czy są
          po studiach czy nie, jest pełno ludzi biednych , którzy chcąc sie
          uczyć muszą zapierniczać a potem cierpią i żałują że od razu za
          granicę nie pojechali bo pracy nie ma.nie wypowiadaj się na tematy o
          których nic nie wiesz, najwyraźniej są ludzie którzy pasują tylko do
          łopaty i się od niej nie oderwą do końca życia bo nie mają po prostu
          chęci na to, ty chyba ich nie masz, nie pyskuj więc do tych którzy
          mają bo to ich sprawa i ich życie .ja takich zatrudniam i nie pytam
          o powody , zazwyczaj są dobrymi pracownikami.
      • Gość: doctor who Re: praca duzzzo ponizej kwalifikacji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.07, 06:34
        A ja Szanowny Rekruterze się temu nie dziwię! Mam już 30-parę lat - więc pewnie troche dłuższe doświadczenie zawodowe niż Ty. Choć pracuje w biurze. to czasem mam chęć rzucić tym wszystkim i iść do pracy na produkcji czy w markecie gdzie po prostu nie będe miał tyle stresów co teraz. Bo czy warto sobie niszczyć zdrowie psychiczne za 1500 zł? O podwyżce nie ma mowy, a na głowie mam problemy całej firmy (ważna sekcja firmy), mogę być wezwany do pracy w nocy w razie jakiejś awarii .. itp...
        Więc nie zdziw się, że wkrótce wybiorę przysłowiowy zmywak:)
      • Gość: rebel Re: praca duzzzo ponizej kwalifikacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 10:02
        w nienormalnym kraju jest to całkowicie normalne zachowanie...:)
        • Gość: lena Re: praca duzzzo ponizej kwalifikacji IP: *.ztpnet.pl 20.09.07, 14:34
          Juz rebel nie przeginaj z tą wypowiedzią, jakbys naprawde tak uwazal to bys
          poszedł do takiej pracy
          • Gość: rebel Re: praca duzzzo ponizej kwalifikacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 14:44
            właśnie takowej szukam..:)
      • Gość: zsz Re: praca duzzzo ponizej kwalifikacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 14:55
        skończyłem szkołę zawodową, póżniej technikum , a na końcu dzienne studia na UW. W chwili obecnej, od 3 miesięcy szukam pracy a jedyne oferty (w sektorze biurowym) jakie otrzymałem, to praca z 1200 zł, także powrót do starego zawodu, coraz bardziej zaczyna chodzić mi po głowie.
        • Gość: marion brandy Re: praca duzzzo ponizej kwalifikacji- to tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 20:03
          Do rekrutera- jeżeli jesteś nim naprawdę to z ciebie taki rekrutrer
          jak z konia alpinista . Skoro zadajesz takie pytania to NIE ZNASZ
          polskiego rynku pracy !!!! Współczuję firmie dla której pracujesz.
          Ludzie po pierwsze nie składają się z synków burżuazji których tatuś
          będzie łożył na utrzymanie do 30-tki . Muszą łapać każdą robotę by
          przeżyć !!!., Po drugie pracy w fachu często niema ! . Po trzecie są
          często koszmarne warunki ( zwł płacowe ) . Wez nauczyciela -1200
          netto za użeranie się w gimnazjum , konieczność stałego
          dokształcania , a status w szkole gorszy od woznego -bo od razu
          umowy na czas nieokreślony nie dają .Albo biuro -1000-1500 netto ,
          stres zapieprz ,odpowiedzialnosći strach przed fanaberiami szefów
          czasem ekstremalnie niekompetentnych.. . Nieraz osobom z wyższym
          wykształceniem daje się 850 netto -i się ciesz . Podsumowując nie
          dziwmy się że ludzie biorą co innego . Np wykończeniowiec w
          budownictwie czy monter czegoś tam wyciągnie 2000 spoko bez stresu i
          takiego użerania się ..., A jak ma się do wyboru żyć za 1100 w
          biurze - i jakiś kredycik spłacać jeszcze... .
          • Gość: skara Re: praca duzzzo ponizej kwalifikacji- to tak IP: *.Red-213-96-195.staticIP.rima-tde.net 21.09.07, 13:01
            A ja mysle tak samo jak doctor who.

            Tu gdzie pracuje mamy i biura, i produkcje (fabryke). To nic, ze w
            biurze mamy klime i komputery, kiedy zapierdzielamy jak dzikie
            korniki. Stres, operowanie ogromnymi kwotami, krycie wakatow,
            nieplatne nadgodziny i pensje duzo ponizej zarobkow pracownikow
            fabryki.

            Nie pojde do fabryki, bo wiem, ze predzej czy pozniej mnie to znuzy,
            ale rozumiem osoby, ktore chowaja dyplom w szufladzie, staja przy
            tasmie i maja wszytko w nosie. Zero odpowiedzialnosci, przyjemna
            atmosfera, dobre zarobki. Ode mnie z biura juz kilka osob przenioslo
            sie na produkcje i wydaja sie bardzo zadowolone.
    Pełna wersja