Gość: ewelina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.07, 18:27 Powiedzcie, w których firmach (Urzędach) są przeprowadzane konkursy do pracy po znajomości? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: frodo Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: 193.24.202.* 22.09.07, 10:34 We wszystkich!!! Pracowałem w jednym z urzędów w Kielcach, wiem to a autopsji. Wszędzie jest tak samo. Każdy chce pierdzieć w stołek przez 8 godziń i brać 1500 zł. Mnie to nie odpowiadało, znalazłem lepszą pracę i odszedłem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: *.chello.pl 22.09.07, 13:58 w gdańsku jest tak samo, nie przyjmują najpierw parę misięcy, potem podnoszą stawkę bo niby nkogo nie wybrali, albo nikt nie chciał i zatrudniaja swoich bratanków, kochanków, wnuczki, córki, kolezanki, czasami są tak bezczelni że konkurs i ogłoszenia w biuletynie to fikcja bez ukrywania, wiadomo kto dostanie etat i cześć..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frodo Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: 193.24.202.* 22.09.07, 21:17 A przecież mamy państwo prawa i spawiedliwości, obiecywali ze wezmą się za korupcję. Zamiast męczyć lekarzy niech wejdą do urzędów i trochę poszperają. No ale niby jak, przecież to właśnie ich ludzie dostają tam pracę :))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.07, 15:17 . Odpowiedz Link Zgłoś
malgoszac Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości 20.10.07, 21:18 potwierdzam - konkursy sa ustawiane, wlasciwy kandydat zna pytania przed rozmowa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olekqq Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: *.sdl.vectranet.pl 22.09.07, 22:16 we wszystkichhhh Odpowiedz Link Zgłoś
easyworker Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości 22.09.07, 23:59 Urząd Skarbowy Poznań - nie powiem który bo pozostałe mogłyby zostać zdyskredytowane w tej dziedzinie... budżetówka to śmiech nie firmy, nie ma o czym mowić... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A. Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: *.pronet.lublin.pl 23.09.07, 08:52 Policja, stanowiska cywilne, nie ma szans bez znajomości. Całą książkę można napisać, np. o komendach w Lublinie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sama bez pracy.... moja teoria.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.07, 09:50 nie znam takiem urzędu ---tylko znajomosci. Teraz stosują idealny straszak.... proponują tak niskie wynagrodzenie, że tylko głupek by się zgodził na stanowisku inspektora 1600 zł brutto a wiem że na stanowisku insektora normalnego w urzędzie można zarobić 2350 zł brutto i to nie jest jeszcze wysoka pensja tylko średnia. Wiec kolesiostwo wygląda tak - robią konkurs ludzie zjeżdzają się potem jak dowiadują sie o pensji uciekają zostaje tylko pewniak już dla którego było owe stanowisko.... dają mu więcej bo przecież nikt sie nie zgodził tylko on....i już sprawa załatwiona....szczerze można miec 5 fakultetów a i tak jak mają kogoś to mają... albo inny patent.... zwlekają zrozmowami kwalifikacyjnymi bo jest za dużó chętnych a w tym czasie ludzie sami się wykruszą zmęczeni miesięcznymi oczekiwaniami na telefon z zaproszeniem na rozmowę.... koszmar.... Takie jaja... robią... większości zatrudnianych w miesiącach wrzesień październik listopad to dzieci po szkole średniej i studiach....które trzeba gdzieś upchnac po znajomości.... Może ten proces trzeba z kontrolować a nie szukac jakiś dziwnych afer które nigdy nie miały miejsca... ale za to sie nikt nie weźnie bo każdy podejrzewam w naszych rządzaćych maczał w tym paluszki..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: moja teoria.... IP: *.chello.pl 23.09.07, 10:22 tak właśnie jest w gdańsku....dokładnie taki mechanizm, podobnie w sopocie, w gdyni czasami można sie dostać z konkursu, ale do nielicznych wydziałów Odpowiedz Link Zgłoś
e-vil [...] 23.09.07, 14:57 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: wszędzie tylko po znajomościach.. też byłam n IP: *.chello.pl 24.09.07, 08:35 też to przerabiałam, staż a potem patrzenie jak ktoś iksiński od dyrektora albo starszego inspektora zajmuje to stanowisko o które ja naiwnie walczyłam, odpuściłam sobie , szkoda nerwów za 980 netto Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: moja teoria.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.07, 23:56 No i potem są problemy, bo panienki mają kłopot z czytaniem ze zrozumieniem dokumentów, które im ludzie przynoszą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewela Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.07, 17:19 A jak jest w Warszawie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktoś Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: *.chello.pl 04.11.07, 11:36 W Warszawie jest tak jak wszędzie. Do kadr przyjmuja po politologii, a do przepisywania pism, z magisterem i podwójnymi podyplomowymi. Mój przełożony nie ma komputera, bo nawet go nie umiałby włączyć (myśle, że z maszyną do pisania też miałby problemy). A ja ta szczęściara przepisuje mu pisma... Pan emeryt zarabia takie pieniądze miesięcznie, że niektórzy nawet nie mają rocznie takiego wynagrodzenia. Nikt mi nie powie, że bez znajomości można zaleść normalną prace. Bez znajomości z tytułami to można przepisywać pisma!!! Nie zdradze nazwy instytucji... aczkolwiek chętnie bym to zrobiła (moje wynagrodzenie jest płatne z podatków :D). Obiecuje, że jak mnie zwolnią to wtedy się dowiecie :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asia Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: *.pronet.lublin.pl 04.11.07, 11:45 Ja też nie wierzę, że można dostać się do urzędu bez znajmości. Odpowiedz Link Zgłoś
zawsze_zuberek Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości 24.09.07, 18:11 W administracji państwowej w zasadzie wszędzie. Wyjątki: - bardzo mało atrakcyjne zarobki (czyt. totalny wyzysk) - trudny dojazd - "cholera" nie szef - tak wyśrubowane wymagania, że w zasadzie nikt nie wie, kto miałby to spełnić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.07, 20:48 W Radomiu - we wszystkich:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sama bez pracy w warszawie jest tak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.07, 14:28 znajmości i jeszcze raz znajomości są urządy gdzie ściągaja sie całymi oddziałami nie tylko pojedyńcze jednostki...... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=69384861&a=69443900 mają umowy na stałe i przenoszą się z urządu do urządu prawo im tego nie zabrania......wiec do bardziej prestiżowych jednostek organizacyjnych nie ma się co pchać..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakuska Re: w Krakowie jest zdecydowanie najgorzej IP: *.gprspla.plusgsm.pl 25.09.07, 16:04 W Kraku ogłoszenia są pro forma, bo być muszą ale jak nie masz "mocnych pleców" to nie masz szans na przyjęcie do żadnego z urzędów. UW, UMK, US, IS, ZUS, Policja, UC, IC, Sądy, Prokuratura itp, itd wszędzie tzw. wolne etaty są wolne tylko w cudzysłowiu. Jeśli już kogoś przyjmują spoza układu, to tylko na chwilę, żeby utrzymać etat dla "swojego", który np. kończy studia. Potem Cię zwalniają pod byle pretekstem albo nie przedłużają umowy a na Twoje miejsce wskakuje "właściwa " osoba. Najgorsze, że wszyscy wokół uważają, że wszysto jest OK. Już taka stara krakowska tradycja. Odpowiedz Link Zgłoś
zawsze_zuberek Re: w Krakowie jest zdecydowanie najgorzej 25.09.07, 16:22 I premier z Krakowa wam nie pomoże?;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewela Re: w Krakowie jest zdecydowanie najgorzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.07, 18:09 Czyli, że zatrudnia się w tym kraju (ministerstwa, urzędy,itp.) całą masę ludzi - rekruterów, aby przeprowadzali konkursy proforma? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakuska Re: w Krakowie jest zdecydowanie najgorzej IP: *.gprspla.plusgsm.pl 25.09.07, 18:55 :( Niestety. Ani Premier z Krakowa ani M.S. Zresztą sami jak widać wyemigrowali do stolicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaga Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: *.subscribers.sferia.net 25.09.07, 18:39 Nie wiem czy we wszystkich ale wcale nie ździwiłabym się gdyby okazało się, że tak jest. Moja przyjaciółka dostała taką posadę w jednym z ważnych urzędów stołecznych. Najpierw ktoś ją umówił na spotkanie, później pogadała sobie z decydującą osobą a już po 3 dniach pracowała. Najciekawsze jest jednak to, że ogłoszenie o naborze na to stanowisko sama sobie pisała już jakiś czas po tym jak podjęła tę pracę. Ale to jeszcze nic. Okazało się, że się pomyliła i w oczekiwaniach co do stażu wpisała mniej niż w rzeczywistości miała. No i musiała pisać po raz drugi tak aby pasowało do jej profilu. Paradoksem jest jeszcze to, że musieli odczekać odpowiednią ilość czasu, zgromadzić wszystkie aplikacje, jakie wpłynęły, ogłosić w BiP-ie o upłynięciu terminu, zamknięciu konkursu, po to tylko, żeby zacząć jeszcze raz (aby było zgodnie z prawem- ma się rozumieć ) Odpowiedz Link Zgłoś
zawsze_zuberek Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości 25.09.07, 18:54 Powyższe przypomina trochę sytuację, kiedy to w urzędzie nie ma środków na umowę na czas nieokreślony. Jest więc sobie pracownik, który pracuje na umowę na czas określony. Pracuje, pracuje, umowa się kończy, przedłużają ją o kolejny okres, a kiedy muszą zatrudnić na stałe, to ogłaszają konkurs. Konkurs jest ciekawy. Osoba nadal pracuje, robi swoje powiedzmy raz w tygodniu po kilka godzin, choć oficjalnie miesiąc czasu jest na bezrobociu. Odbywa się konkurs. Osoba wpada pro forma na rozmowę kilka godzin przed resztą. Zje herbatnika, wypije herbatę i idzie do domu. Jak ma dobrego szefa to za te godziny przepracowane na bezrobociu dostanie na lewo kilka dni urlopu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zarzenowana Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.07, 19:15 Ja słyszalam o fakcie kiedy to z jednego z urządów... ludzie masowo pisali do dyrektora generealnego jednego z ministerstw o przeniesienie to był jakis zastęp osób - myślę że koło 10 to napewno.... muszę pisać okólnikowo.... Ja wysyłam oferty bez znajomości i nic.... szukam dalej.... może łud szczęscia a jak nie to bezrobocie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A. Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: *.pronet.lublin.pl 25.09.07, 21:21 A może zrobić użytek z tymi informacjami? Może trzeba w końcu coś zrobić, ma ktoś jakiś pomysł? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: martelina nikt tego nie ruszy..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.07, 07:23 ten temat jest od lat tabu.....ten kto ma znajomości nieprzyzna się do tego ale analizując dokumenty dojdzie się do pewnych dowodów.... tak myślę...że będzie widać wszystko...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A. Re: nikt tego nie ruszy..... IP: *.pronet.lublin.pl 26.09.07, 08:33 Czy nigdy osoby spełniające wszystkie wymogi ale nie posiadające znajomości nie dostaną pracy, w której chcą pracować? Bo ja już mam wrażenie, na swoim przypadku, że chyba będę musiała do końca się męczyć w swojej obecne pracy (call center po 10-11h na słuchawce za 7 zł netto/h) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmm nigdy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.07, 13:33 ja własnie się zdenerwwowałam bo jestem na liscie od 2 miesięcy w MRR i nic -wiec dzwonię ale zajęty numer , ciekawe co mi powiedzą poprosze o interpretację jak to jest czy kontaktują się z wybranymi czy ze wszystkimi..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: nigdy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.07, 14:00 Ja w UW - Warszawa jestem na liście od maja i nic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oj I co z tego IP: *.crowley.pl 26.09.07, 15:26 Jakby ktoś z waszych bliskich mógłby wam załatwic taką prace a wy bylibyście bez pracy to co...nie wzielibyście bo to nieuczciwe? Nie oszukujmy się...każdy by skorzystał. tak jest wszedzie, nie tylko w urzędach ale i w wiekszości prywatnych firm. Trzeba to zaakceptowac i samemu rozejrzec się po rodzinie, może ktoś pomoze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A. Re: I co z tego IP: *.pronet.lublin.pl 26.09.07, 15:32 To z tego, że za posady państwowe wszyscy podatnicy płacą, dlaczego więc mają płacić za korupcję? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zrobiłam gały Re: I co z tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.07, 15:52 i widzicie jak ma być dobrze w tym kraju. Kiedy to załatwianie pracy też należy do korupcji....!!!!!!!!!!!!!! a to z tego że musi być uczciwa walka a nie jakiś dzieciak po szkole średniej czy studiach zabiera miejsce osobie z doświadczeniem bo ta akurat osoba ma brak znajomości.... ile trzeba czasu by nauczyć takiego człowieka czegoś kolwiek......nie tego jeszcze nie grali- do prasy z tymi postami.... a może jak by ta osoba sama musiała szukać pracyto by zobaczyła jaki to ciężki bochenek chleba... Odpowiedz Link Zgłoś
martunia19811 Re: I co z tego 27.09.07, 15:13 Pewnie że korupcja jest zła ale przez Was przepływa jad i zazdrość a nie chęć poprawy systemu. Ciekawe kto z Was nie załatwiłby pracy swojemu bezrobotnemu dziecku jakby miał takie znajomości. Ja nie mam takich znajomości ale jakby co...nie wahałabym się. POlak jest szczęśliwy wg zasady :"mi zle ale najważniejsze że komus jest jeszcze gorzej" Tak na marginesie uczciwie przyjmuja do ZUS-u w Warszawie. Moja koleżanka właśnie dostała tam pracę bez znajomości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmmmmmmmmm Re: I co z tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.07, 17:00 Martunia19811 to nie jest jad ale dążenie do jakieś sprawiedliwości....sama byś skorzystała ....taka dobra ciocia jesteś ......ale zrozum nas kiedy od miesiący ktoś nas podgryza bo ma znajomości -- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam pytanie o mswia IP: *.aster.pl 27.09.07, 17:06 a ja mam pytanie. jak na stronie www.bip.mswia.gov.pl znależć listę osób które przeszły pierwszy etap rekrutacji. w ogłoszeniu było ze wyniki wstępne na w/w stronie al eja nic tam nie moge znależć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmmmmmmm Re: pytanie o mswia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.07, 17:21 bo mswia jeszcze nie opublikowało z II połowy sieprpnia wyników czyli listy....poza tym robią to strasznie długo...tam to jest mega kolesiostwo, przepraszam liczysz że ciebie zatrudnią... byłam tam na rozmowie i czułam sie dziwnie takie uśmieszki czułam sie jakbym miała poczochraną głowę bo uważam ze na rozmowie dobrze mi poszło...choć pytania były bardzo trudne.... Oni dają jedną zbiorczą listę dotyczącą wszystkich stanowiska z danego biuletynu w danym terminie..... poczekasz jeszcze z miesiać..... Ja się nie dostałam ale tobie życzę wszystkiego najlepszego... a może właśnie tobie sie uda....to Pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: pytanie o mswia IP: *.aster.pl 27.09.07, 17:24 czytając to nie bardzo mam ochotę tam ewentualnie pracowac !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmmm Re: pytanie o mswia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.07, 17:38 no wiesz spróbuj ja też tam wysyłam znowu swoją ofertą może będzie lepiej to inny departament...czekam.... znam ich ślimacze tempo podejrzewam zeznajdę prędzej pracę... niż oni przeprowadzą proces rektutakcji.....to samo w MRR Regionalnego.... listy są ale na rozmowy od 2 miesiacy nie zapraszą dałam sobie spokój może zapraszają tylko wybranych.....nie sądze by jeszcze ktoś się do mnie odezwał z tego Ministerstwa..... szczerze co tych list jak to rozmowa decyduje gdzie robią z ciebie durnia lub kolesiostwo.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ula Re: I co z tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.07, 18:19 Może ktoś wie jak znależć wyniki naboru w Maz.Urz.Wojewódzkim z czerwca br. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmmmmmmm ludzie............... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.07, 19:07 ludzie szukajcie na BIP poszczególnych strona w zakładkach praca i nie oferty tylko listy.....o raju..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ula Re: ludzie............... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.07, 19:48 Wiesz gdyby to było w "tym przypadku" j.w takie proste to nie zadawałabym tego pytania. Popatrz proszę na stronę MUW. To co mówisz jest oczywiste , ale nie w tym przypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmmmmmmmm droga ulu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.07, 09:42 bip.mazowieckie.pl/news.php?id=5752 wklejam tobie link gdzie umieszczone są listy.... powodzenia w odszukaniu swojej osoby na liście... ale pamiętaj lista to jedno a rozmowa kwalifikacyjna to drugie.....daj znać jak jest.... Bużka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ula Re: droga ulu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.07, 13:47 droga mmmmmmmmmmmmmm Dziękuję Ci za podpowiedż - chyba trochę się nie zrozumiałyśmy , bo ja nie mogę znależć opublikowanych wyników naboru. Przystąpiłam w maju br do naboru na stan.w MUW , złożyłam dokumenty, spełniłam wymagania formalne i od czerwca "wiszę" na liście spełniających wymagania formalne (czyli 4 miesiące). Nie wiem kto został zatrudniony, ja nie byłam proszona do tej pory ani na rozmowę , ani na test - przez te 4 m-ce. To chyba jakaś KPINA. Nikt też nie chce udzielić konkretnej odpowiedzi w tej sprawie tzn. na jakim etapie jest procedura naboru- wiesz CYRK TO MAŁO POWIEDZIANE.Chcę CI powiedzieć ze znam te wszystkie procedury - przez 5 miesięcy przystępowania do konkursów można się nauczyć nie jednego. Ale w tym przypadku to już brakuje słów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmmmm bo teraz nie trzeba motywować zatrudnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.07, 15:28 od stycznia z tego co wiem.... nie trzeba motywować powodów zatrudnienia osoby , która de facto została zatrudniona . Obowiązkiem jest tylko zamieszczenie listy... nie które urzędu stosują jeszcze tę metodę ale nie jest to wymóg konieczny tylko dobra wola......Wiec możemy sobie tak wisieć na listach, w nieskończoność możesz też liczyć i łudzic sie że zadzwonią - ALE PRAWDA JEST OKRUTNA NIE ZADZWONIĄ JUZ.................. Napocieszenie ja też jest na paru listach ani widu ani słychu.......... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: der Re: droga ulu IP: *.chomiczowka.waw.pl 29.09.07, 14:43 Witam! Osoby które znajdują się na liście spełniają tylko wymagania formalne wynikające z ogłoszenia. Na rozmowę zaprasza się tylko kilka osób. Decyduje komisja. Moim zdaniem jest już pozamiatane. Sam osobiście byłem na 2 listach i nie zostałem zaproszony na rozmowę. Raz było ok 65 osób więc pomyślałem, że miałem zbyt niskie kwalifikacje. Drugi raz jednak troszkę mnie zdziwił bo było tylko 10 osób, a mimo to nie miałem rozmowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kotwicz Re: droga ulu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.07, 12:18 To jest reguła. Ja składałem papiery dwa razy na to samo stanowisko i raz zostałem zaproszony na test (zaliczony - przeszedłem do rozmowy) a drugi raz nie. Odpowiedz Link Zgłoś
klein4400 Re: I co z tego 01.10.07, 22:27 To może nie na temat ale naprawdę rozwalają mnie tego typu pseudo argumenty: "a nie jakiś dzieciak po szkole średniej czy studiach zabiera miejsce osobie z doświadczeniem " oraz "ile trzeba > czasu by nauczyć takiego człowieka czegoś kolwiek" Po pierwsze: czy ty urodziłeś się z doświadczeniem?? Jak zaczynałeś pierwsza pracę to miałeś doświadczenie? Może w przedszkolu je zdobyłeś?? Po drugie: na 80% stanowiskach oferowanych w tym kraju każdy średnio inteligentny koleś poradzi sobie bez problemu; wystarczy 3-4 miesiące adaptacji. chyba że ktoś jest życiową niedorajdą. Daj sobie spokój z tym doświadczeniem. Po trzecie: w administracji publicznej (coś o tym wiem) wystarczy jeszcze mniej bo jakiś 1-2 miesiące na adaptację. Każdy ma wąską działkę i parę ustaw do zapoznania się. No chyba że ktoś nie umie czytać. Są wyjątki ale nieliczne. ps. Nie pochwalam procederu ustawiania konkursów ale głupawe, wyświechtane argumenty o doświadczenie po prostu mnie wku..ają. Jak ktoś chce pracować i nie jest imbecylem to wystarczy. 2-3 miesiące i się wszystkiego można nauczyć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brak doświadcznia pewnie nie masz doświadczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.07, 22:44 MYŚLĘ ŻE WIELKI KOMPLEKS...sie odezwał...MASZ BRAK DOŚWIADCZENIA... ale sam masz dzieci ktore chcesz upchnac jednym z urzedów...tak wynika w twojej odpowiedzi na post...Sorry ale... Odpowiedz Link Zgłoś
klein4400 Re: pewnie nie masz doświadczenia 01.10.07, 23:44 No i bardzo źle myślisz. Totalne pudło. Nie mam dzieci, mam doświadczenie, pracuję i jestem kilka lat po studiach. Mam też zdrowe podejście do tematu szukania pracy i zatrudniania pracowników. Kompleks to masz ty - megalomanii, wielce DOśWIADCZONA NIEZASTąPIONA PERSONO. Gość portalu: brak doświadcznia napisał(a): > MYŚLĘ ŻE WIELKI KOMPLEKS...sie odezwał...MASZ BRAK DOŚWIADCZENIA... > ale sam masz dzieci ktore chcesz upchnac jednym z urzedów...tak > wynika w twojej odpowiedzi na post...Sorry ale... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kotwicz Na zmywak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.07, 11:47 Pewnie że to dobra rada, thx. Reszta, która nie ma rodziny która może pomóc, do Angli na zmywak albo robić na kasie w markecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: nigdy.... IP: *.piotrkow.pilickanet.pl 15.01.08, 15:12 ja kiedyś wklepałam w google moje dane i wiesz co znalazłam? listę osób spełniających formalne do MRR! szok! bo listy nie było na stronie www gdy jej tam szukałam, nigdy nikt do mnie nie dzwonił i nie dostała zawiadomienia pisemnego! więc skąd miałam wiedzieć?! teraz czekam na wyniki konkursu do urzędu marszałkowskiego w Niepowiemgdzie :-) na rozmowie i testach byłam 2 m-ce temu. mieli dzwonić następnego dnia. do dziś cisza. jak makiem zasiał... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasia Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.07, 09:52 Jeśli w Twojej ofercie i CV są takie ortografy, to zupełnie nie dziwi mnie brak odzewu ze strony potencjalnych pracodawców... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasia Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.07, 09:55 Ta uwaga o błędach była skierowana oczywiście do "zarzenowanej". Nawet w nicku byk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: real Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: 212.244.179.* 27.10.07, 23:19 kobieto, z taką polszczyzną i z taką ortografią nie dostaniesz pracy w żadnym urzędzie. Daj sobie spokój i idź ziemniaki sprzedawać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wysoki stolek !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.07, 10:58 Ja wiem jak to dziala-rozpisuje sie oferte pod konkretna osoba, by maksymalnie zawezic liczbe osob. Osoba, ktora ma wygrac spelnia wymagania formalne pod kazdym wzgledem, bo pod nia pisana jest oferta. Rozmowa to fikcja. 'Wlascieciel' urzedu decyduje kto ma wygrac. Swoich nie zatrudnia sie u siebie tylko na zasadzie wymiany miedzy urzedami-Ty mi dzis, ja jutro Tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmmm Re: !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.07, 11:53 Wiem to - a co jak spełnia sie wszystkie wymogi... - ale są ogłoszenie typowo korupcjogenne swego czasu w Ministerstwie Gospodarki jeden z wymogów znajomości struktury organizacyjnej urzędu.... lub MSWiA - Główne obowiązki - wykonywanie odowiązków zgodnych z instrukcją kancelaryjną nr taki i taki z dnia tego i tego....wiadomo że jak ktoś tam już pracuje lub ma pracowac to zna te rzeczy doskonale..... śmiech na sali... a Ty "wysoki stołek";-))))) pilnuj swojego stołka.....bo są wybory chyba ze apolityczny jesteś.....;-))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: real Re: !!! IP: 212.244.179.* 27.10.07, 23:33 nie bądź śmieszny. Struktura urzędu i regulamin organizacyjny dostępne są w BIP-ie każdego urzędu. Jeżeli nie umiesz ich przeczytać albo ich nie rozumiesz, to znaczy, że nie nadajesz się do pracy w urzędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A. Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: *.pronet.lublin.pl 29.09.07, 08:10 Czyli wszyscy pozwalamy i płacimy za korupcję. Odpowiedz Link Zgłoś
e-vil [...] 29.09.07, 15:04 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frodo Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: 193.24.202.* 01.10.07, 18:54 Dokładnie!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 12:07 jest coraz gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: *.tomaszow.mm.pl 08.10.07, 13:24 Macie rację jest coraz gorzej.Ostatnio przeszłam do II etapu, ale jeszcze przed złożeniem dokumentów wiedziałam od znajomych że osoba o danym nazwisku ma dostac tę pracę. Oczywiście osoba ta przeszła również do II etapu. Napisali na swojej stronie kiedy rozmowa, nie dzownili więc pojechałam zapytac czy wszystkie osoby które spełniają wymogi formalne mają przyjśc na rozmowę, bo mi godzina nie bardzo odpowiadała. Pani mi powiedziała ze nie, ze tylko jedna!!! A skoro do mnie nie dzownili to mam nie przychodzic.Ja i tak przyszłam. Byłam ja i jakas dziewczyna, ale osoby która miała dostac tę pracę nie było. Rozmowa się o dziwo odbyła. Prace dostała i tak trzecia osoba, której z nami nie było na rozmowie. Poinformowano nas jak tam zadzwoniłysmy po ogłoszeniu wyników, że osoba która dostała prace spoźniła się i wyjaśniła powody spóźnienia.(Ładne spóźnienie skoro sama rozmowa zaczęła się 50 mionut później) Druga wersja którą usłyszałam od pana prezydenta( bo umówiłam sie na rozmowę) ze on osobiście zadzwonił do pani kierownik czy dana osoba moze o innej godzinie byc rekrutowana bo osoba ta pełni pewną funkcję w urzedzie miasta. Takze ja próbowałam interweniowac noi co to dało???Nic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KASIA Mnie to juz denerwuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 14:02 Posiadam 10 letnie doświadczenie - mam referencje pracowałam w jednym z ministerstw a teraz pracy nie mogę znależć. Nie mam aż tak wielkich znajomości by dopchać się do najmniejszego stołka... Jak składam oferty na niższe stanowiska to słysze za mądra jestem - jak na wyzsze to nie uczona.... nie wiem jak w tym kraju sie żyje... Ludzie nie wracajcie do tego kraju wcale nie jest tak słodko... Wysłałam ofert może z 80 odezwali sie z 4 z czego byłam na rozmowach ...nie zaproponowano nic... W służbie cywilnej pełno ogłoszeń dla dzieci....lub dla osób pracujących na zastępstwo a potem zatrudniach... i tyle... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trinity Re: Mnie to juz denerwuje IP: *.chello.pl 08.10.07, 14:52 mam to samo. z tym ze przepracowalam w urzedzie 2 lata. odmóżdżyłam się zupełnie. uciekam dopóki nie bedzie za późno i dopóki nie utkwie tam na stałe. czy faktycznie jest tak ze po urzedzie nie mozna nigdzie znalezc normalnej pracy??? szlag mnie trafial jak widzialam osoby ktore caly dzien potrafily spedzac czas na paleniu i łażeniu. A ty Kasiu, to przez 10 lat pracowalas w tym Ministerstwie???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AX Re: Mnie to juz denerwuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.07, 19:56 CZYŻBY nie było takiego Urzędu , aby uczciwie przystąpić do konkursu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trinity Re: Mnie to juz denerwuje IP: *.chello.pl 09.10.07, 23:01 do tego w ktorym jeszcze pracuje do grudnia dostalam sie bez ukladow. poprostu przyjechalam z drugiego konca polski na rozmowe(dziw ze mnie zaprosili) i sie dostalam!! ale juz z stad spadam. nie warto bylo zaczynac nawet.Masakra!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WISŁA Szkoda ze zyjemy w tami kraju.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.07, 10:36 Ja uciekłam też z jednej państwowej instytucji....niedość że zapierniczałam niejadałam przez 8 godzin to i tak nikt tego nie docenił..... Jednak szkoda mi bardzo ze ciężko jest znależć pracę w administracji nawet za marne grosze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: halinka a gdzie walka z korupcją ? IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 10.10.07, 12:00 Ja odeszłam z urzędu, po 1,5 roku. Odeszłam sama ale i tak nie przedłużyli by mi umowy, bo przyjęli mnie tylko dlatego, że chcieli utrzymać etat dla córki szefowej innego działu, która akurat kończyła studia. Etat oczywiście dostała ta panienka, ponoć była najlepsza na konkursie. Co najśmieszniejsze, była lepsza od osób, które miały doświadczenie. Nie żałuję, że odeszłam ale najgorsze jest to,że po pracy w urzędzie trudno znaleźć "normalną" pracę. Musiałam wyjechać za granicę. Teraz po 2 latach w UK próbuję szukać pracy w Polsce ale tu się nic na lepsze nie zmieniło. Wręcz przeciwnie, jest jeszcze gorzej. Im mocniejsze " plecy " tym lepsza praca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: real Re: Mnie to juz denerwuje IP: 212.244.179.* 27.10.07, 23:41 rozumiem cię i potwierdzam, że jest tak jak piszesz. Ja mam 12 lat doświadczenia w urzędzie, w tym kierownicze stanowiska. Teraz szukam pracy. Kiedy złożę aplikację na niższe stanowisko, nie zapraszają na rozmowę, bo od razu myślą, że z takim doświadczeniem to bedę strasznie wysoką pensję chciała. Kiedy złożę aplikację na wyższe stanowisko, nie zapraszają na rozmowę, bo myślą sobie, że jest ze mną coś "nie tak", skoro po tylu latach pracy nie potrafię sobie jakiegoś etatu załatwić, tylko staję do konkursów. Kiedy złożę aplikację do firmy prywatnej, nie zapraszają na rozmowę, bo nie mam stażu w biznesie. Można popaść w obłęd... Odpowiedz Link Zgłoś
august755 Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości 10.10.07, 18:33 Jestem pełna podziwu dla Ciebie, mimo że nie wyszło nic z tego... Ale nie możemy siedzieć cicho, jeżeli nic innego nie możemy zrobić, to chociaż nie udawajmy, że nic się nie dzieje. Trzeba o tym mówić głośno, a jak się uda to nawet w twarz tym którzy za nasze pieniądze siedzą i nic nie robią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieśmieszna Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.07, 19:01 w MSWiA prowadzą postępowania po czym dają inne ogłoszenie tzn informacje że stanowisko zostało obsadzone w drodze rekrutacji wewnętrznej czyli przesunięcie na to stanowisko innego pracownika z wewnątrzn. Śmieszne 40 osób na liście wszystkie z nadziejami i wielkim kwitkiem.... Odpowiedz Link Zgłoś
marta715 Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości 11.10.07, 11:37 Na śląsku też tak jest. Startowałam w konkursie w Zabrzu na stanowisko z-cy naczelnika, byłam 2 na liście podczas rozmowy. Jak wychodziłam jeden pan (który miał wchodzić po mnie) powiedział "po co tu przyjeżdzac jak i tak juz ustalone kogo przyjmą". I co? Okazało sie , że właśnie on został przyjety. I co? A to , że wczesniej był szefem w innym wydziale tegoz urzedu. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lilka Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: 212.244.179.* 27.10.07, 23:47 Na Śląsku najgorzej jest w Urzędzie Marszałkowskim. Istny prywatny folwark Marszałka. Nie jesteś znajomym, albo nie masz odpowiednich pleców, to nawet się nie fatyguj, bo szkoda nerwów i czasu. Wiem coś o tym, bo dwa razy przystępowałam do konkursu, a za trzecim razem z polecenia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala z warszawy Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.07, 09:21 U nas jest to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakus Re: krakowska "skarbówka" IP: *.gprspla.plusgsm.pl 11.10.07, 14:07 Wystarczy popatrzeć na nazwiska pracowników krakowskiej " skarbówki" pracują tam całe rodziny i trudno znaleźć kogoś " obcego". Matka w is, dzieci w mus lub us albo na odwrót. Sporo z przyjętych nie miało nawet mgr, tylko licencjat. Studia uzupełniające robili już podczas pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zara Re: krakowska "skarbówka" IP: *.miasto.gdynia.pl 25.10.07, 10:52 Przykro mi ale nie moge sie z tobą zgodzić w tej kwesti. Z moich informacji z pierwszej ręki (moja mama pracuje w skarbówce na pomorzu), wiem że w takich instytucjach nie mogą pracować bezpośrednie rodziny tzn. matka - córka, ojciec - syn itd. Bardzo tego pilnują. Aczkolwiek nie zmienia to faktu że "kolesiostwo" w Urzędach jest i to naprawde na ogromną skalę. Odpowiedz Link Zgłoś
potomar Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości 11.10.07, 14:19 We wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
dcio Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości 11.10.07, 17:01 W TP SA, jest podobnie, jedna rodzinna firma i czesto powtarzajace sie nazwiska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trinity Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: *.chello.pl 12.10.07, 09:24 wlasnie ide na 11.00 na rozmowe do urzedu i juz nie moge sie doczekac, czy znow farsa, czy moze jednak szukaja kogos naprawde.dam znac jak bylo. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malina Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.07, 09:45 90 % konkursów jest ustawione pod daną osoba a 10% to tylko łud szczęścia Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości 14.10.07, 00:00 No właśnie, tylko 10%, więc startowanie do urzędów to naprawdę strata czasu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A. Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: *.pronet.lublin.pl 14.10.07, 08:37 Ale my wszyscy za ten nepotyzm płacimy, to z naszych podatków biorą pensji te wszystkie pociotki... Odpowiedz Link Zgłoś
fernando_hidalgo Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości 14.10.07, 18:10 Im większy Urząd tym mniejsze prawdopodobieństwo ustawienia konkursów. Przez 3 lata pracowałem w kadrach dużego urzędu w mieście wojewódzkim (400 pracowników). Zdarzyło się raz, że z konkursem było coś nie tak (nawet prasa pisała, ale człowiek ten nie zagrzał długo miejsca). Wszystkie konkursy, a było ich za moich czasów koło 100 były uczciwe. Oczywiście kupa ludzi odpadała już w przedbiegach. Ale co się dziwić skoro nawet własnych pism nie podpisują. Przykład: Był wymóg oświadczenia o niekaralności w BIPie, a ludzie nic a nic, nawet nie chciało im się napisać 1 zdania! A później dzwonią i się pytają dlaczego, robiąc wielkie halo na mieście. Inne przykłady: - skoro jest wymóg znajomości języka na poziomie zaawansowanym to wpisać trzeba zaawansowany, a co robią ludzie? piszą sobie średni, pokazują certyfikaty peta, keta heheh, no szanujmy się! umiejętność czytania ze zrozumieniem jest w urzędach pożądana - odpowiadają na oferty na które nie spełniają wymogów, wymagania konieczne to wymagania konieczne! kłania się umiejętność czytania ze zrozumieniem po raz nty! - część osób nie śledzi w ogóle historii naboru na BIPie albo na tablicy ogłoszeń, a później dzwonią i drą się czemu nikt do nich nie zadzwonił, skoro ktoś nie potrafi zadbać o swoje myślicie, że zadba o dobro mieszkańców? wątpliwe Pracowałem akurat w mieście wojewódzkim. Pracują tu ludzie z całego regionu. Ale jak jest odwrotnie, tzn. miastowy szuka pracy na wsi (np. urzad gminy) to tak na prawde jest skazany na porazke na starcie. Niektore urzedy nawet sie nie patyczkuja i pisza w ofertach: "pożądane zamieszkanie na terenie gminy X". Nie ma to jak jawna dyskryminacja... Inna kwestia. Konkursy zazwyczaj wygrywają stażyści, którzy po prostu byli w tych komórkach na stażach. Mając do wyboru jarzynkę i osobę po choćby 3-miesięcznym przeszkoleniu kogo wybierzecie? Przecież to oczywiste. Ale stażyści też często przegrywają, żeby nie było. Wystarczy, że będzie desant z innej - podobnej merytorycznie instytucji. Stażyści mają po prostu łatwiej. Stoję na stanowisku, że staże powinny zostać zlikwidowane. Właśnie przez to. Z tego co słyszałem często wygląda to tak: Wolne stanowisko - oferta stażu idzie do UP - ktoś bierze - odbywa staż - rozpisuje się konkurs w trakcie stażu - stażysta wygrywa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alex Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.07, 18:35 Konkursy na stanowiska kierownicze w administracji nie były do niedawna koniecznością. Od ub.roku obowiązuje ustawowa procedura przeprowadzania naborów na wszystkie stanowiska urzędnicze w samorządach ( z wyjątkiem Prezydenta(burmistrza,wójta) jego Z- cy,Skarbnika i od ub. roku też Sekretarza.Ja też pracowałem w Urzędzie i jestem zaskoczony tym , co dzieje się na rynku pracy w administracji samorządowej od momentu wprowadzenia przepisów o naborach.Obserwuję , ze jest niemalże powszechne zatrudnianie najpierw pracowników (np.na staż, na praktykę, na zastępstwo , w ramach programu z Urzędu Pracy), a potem zatrudnianie tych osób - wygrywają procedury naboru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bree Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: *.crowley.pl 15.10.07, 00:15 Czy taka sama sytuacja jest w szkolnictwie? Oferta pracy z BIP-u... Ubiegam się o stanowisko referenta w szkole ponadgimnazjalnej-na razie czekam na listę kandydatów spełniających wymagania formalne... Czy powinnam się nie łudzić,że mam jakiekolwiek szanse? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakus Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: *.gprspla.plusgsm.pl 15.10.07, 13:21 Niby tak, tylko że w Krakowie UP dba o to aby "odpowiednia" osoba dostała się na staż do "odpowiedniej" instytucji. Znam kilka przykładów, że staż w urzędzie dostała córka, czy syn naczelnika, czy "innej persony" i oczywiście po stażu tam została. Dla tych co nie wierzą, wystarczy porównać nazwiska osób które wygrały konkursy z nazwiskami pracowników urzedów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ula Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.07, 14:04 Albo z nazwiskami lokalnych poli- ków, wpisując nazwisko w google. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zez Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.07, 09:46 w skarbowym to nawet bez matury można pracować i to nie chodzi o kobitke w wieku emerytalnym-wprost przeciwnie,i co można zrobić???nic?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krochmal Ja dziś przezyłam szok....w Komendzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.07, 20:25 Byłam dziś w Komendzie Stołecznej na rozmowie i ku mojemu zdziewieniu Pan nie wiem chyba naczelnik powiedział ża aplikuje na stanowisko inspektora musiałam go poprawić że w ogłoszeniu było stanowisko specjalisty- to przeprosił za pomyłkę - miałam wrażenie że nawet nie czytał mojego CV i że konkurs jest niestety ale ustawiony... na koniec na stanowisku specjalisty zaproponowano mi po 10 letnim stażu 1800 zł brutto to będzie 1250 zł netto......i kwitując że stanowiska sekretarek mają większe uposażenie.....SZOK....A CO TAKA SEKRETARKA ROBI.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta Re: Ja dziś przezyłam szok....w Komendzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 08:37 Ja też wczoraj doznałam niezłego szoku, nie zostałam przyjęta do pracy.Pani w uzasadnieniu powiedziała ,że mam za wysokie kwalifikacje na stanowisko kierownika wydziału.Spełniałam wszystkie wymogi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jannet wszędzie jest tak samo IP: *.chello.pl 17.10.07, 10:51 Nie ma się co łudzić. Wszędzie jest tak samo. Czy to w urzędach czy firmach prywatnych. Jeśli ktoś ma kogoś swojego, kuzyna ciotki kuzyna, czy znajomą koleżanki męża proste że ta osoba wskoczy na wolne stanowisko. Moja koleżanka będąc na stażu w państwowym urzędzie usłyszała od psychologa..kochana staż Ci się kończy, tu Cię nie zatrudnią, więc schowaj dyplom magistra i ambicje do szuflady. Pójdziesz wykładać towar w hipermarkecie to Ci to do szczęścia potrzebne nie będzie. I faktycznie koleżanka po paru miesiącach wylądowała w markecie :( Ja od lipca szukam pracy, wydaje mi się, że byłam na niejednej takiej ustawianej rozmowie, nie tylko w urzędach. Bo albo biorą do pracy kogoś swojego albo przegrywam z osobą studiującą, której można zaoferować umowę zlecenie. Ja po studiach na AE, językami obcymi mogę wyjechać do UK albo liczyć na market. Cóż..takie życie. Odpowiedz Link Zgłoś
dcio Re: Ja dziś przezyłam szok....w Komendzie 08.11.07, 22:41 He , tez odmowiono mi przyjecia do pracy w urzedzie skarbowym (sprawdzanie spółek Kulczyka, Petrochemii itp) z uwagi na zbyt wysokie kawlifikacje :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmmm Re: no napewno w Olsztynie IP: *.ols.vectranet.pl 18.10.07, 10:03 we wszystkich urzędach!!!!!!!!! przed rozpoczęciem konkursu już wiadomo kto zostanie przyjęty na dane stanowisko a to za sprawką wpływowego Prezydenta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majka_pl7o2.pl Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.07, 11:38 W zeszłym roku składałam dokumenty do Łodzi DO Mopsu, konkurs był z góry ustawiony. Majka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bibibibibi Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: *.tvtom.pl 18.10.07, 17:49 powiem Wam że po tym wszystkim co tutaj przeczytałam, mam załamkę. też chciałabym pracować w urzędzie, też wysyłam zgłoszenia. przypuszczałam, że te konkursy to ściema, ale nie myślałam, że to aż tak ogromne zjawisko. czy faktycznie czeka mnie jedynie supermarket? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antypisior Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.07, 21:37 Kobieta Ty masz więcej w głowie niż te urzędasy - czasami mam wrażenie ze tam głąby kapuściane pracują...protekcja i protekcja a może rządzący by się zajeli tym zjawiskiem....pisiory wstętne. Tylko szukają afer a największą aferą jest korupcjogenność rekrtutacji w służbie cywilnej.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A. Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: *.pronet.lublin.pl 19.10.07, 12:20 Właśnie, to jest na skalę ogólnopolską korupcja! Słuchajcie, oni nawet w tych urzędach się z tym nie kryją, że nie przyjmują "z ulicy" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hapek Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.07, 20:05 "Co Wy ludzie tu wypisujecie, może zdarzaja się przekrety, ale naczelnicy w urzedach to rozsądni ludzie i biorą ludzi kompetentnych do pracy". Takie stwierdzenie bym pewnie jeszcze rozgłaszał przed wakacjami, gdybym sam nie doswiadczył rekrutacji do urzędu UM Warszawa. Spełniłem kryteria, przeszedłem do etapu rozmowy jako jedyny, zdałem test, po czym czekałem na telefon i się nie doczekałem. W biuletynie nic sie nie pojawiło, ale dowiedziałem się z pewnych źródeł że jednak nie spełniłem tych pierwszych kryteriów. Konkurs ogłoszono ponownie i tu nikt nie wygrał, w biuletynie podano informacje, że rekrutacja bedzie ponownie wznowiona. dalej już nie komentuję tego Hapek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: urzędas Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: *.aster.pl 20.10.07, 22:30 przyjechałem z prowincji, nie znając nikogo, po rekrutacji do stołecznego urzędu, ciężkiej i wnikliwej. 1600 netto na początek. Zero protekcji, tylko kompetencje, ale na tej mojej prowincji, niestety kumoterstwo jest nadal normą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sprytna Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.07, 16:26 Zgodzę się że stowiska za 1500 - 1700 brutto leżą odłogiem bo mało ktoo chce pracowąc za takie pieniądze - no chyba ze to pierwsza praca... ale jeśli ktoś ma jakieś dowiadczenie i bieże udział w konkursie i proponują mu po 10 latach ciezkiej pracy 1800 zł brutto to już chyba śmich na sali....Dla porównania jest jedno stanowisko są dwie osoby 1. z poparciem 2. bez poparcia wygrywają konkurs 1. dostaje 2300 brutto 2 dostaje 1500-1700 brutto są widełki wynagrodzeń na danym stanowisku i to do głownego księgowego danego urzadu należy przydzielenie funduszy na to stanowisko... a ze księgowy z danego urzędu... dalesze przemyślenia należa do was..... Odpowiedz Link Zgłoś
k3nt Nieudacznicy zatrudniają nieudaczników 20.10.07, 20:37 Moje miasto - Urząd Pracy, cała masa ludzi zatrudnionych po znajomości, każdy musi wepchnąć do urzedu jakiegoś fagasa ze swojej rodziny. Taka sytuacja to paranoja, ci zatrudnieni nieudacznicy doradzają bezrobotnym jak dostać pracę, a jakie oni mają o tym pojęcie?!, Jak osoba, która sama nie potrafiła sobie znaleźć pracy ma doradzać w tym innym?!! pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gośka Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: *.pronet.lublin.pl 21.10.07, 16:28 Nr ogłoszenia: 68157 Urząd: Komenda Wojewódzka Policji w Lublinie Stanowisko: st. referenta w Wydziale Zaopatrzenia Miejsce pracy: Lublin Kandydatka nr 2 od kilku miesięcy pracuje na tym stanowisku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Urząd Skarbowy w Kętrzynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.07, 09:57 Kętrzyn Urząd Skarbowy - jako "najlepsza" została wybrana kandydatka, która miał dopiero trzeci wynik z testu. Ale po rozmowie kwalifikacyjnej z naczelnikiem okazała się już bezkokurencyjna. Co ciekawe również miałem trzeci wynik z testu jednak nikt mnie na rozmowę kwalifikacyjną nie zaprosił, co mnie akurat za bardzo nie zdziwiło bo starałem się tam o pracę z zewnątrz. Najbardziej szkoda mi tych osób, które odpowiednio miały pierwszy i drugi wynik. Odpowiedz Link Zgłoś
dcio Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości 21.10.07, 19:16 Gość portalu: ewelina napisał(a): > Powiedzcie, w których firmach (Urzędach) są przeprowadzane konkursy > do pracy po znajomości? He, 2 urzad skarbowy na Lindleya w Warszawie. "szukali" pracownika do kontroli firm krauzego, guzowatego itp. Za wszelka cene chcieli mnie splawic np mowiac o pracy w weekendy i po godzinach za min ustawowe, a na koncu stwierdzili, ze mam za wysokie kwalifikacje he he he. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: korupcja Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.07, 20:53 w Ministerstwie obrony narodowej ogłoszenie nr 73783 warunkiem pożądanym jest znajomość struktury organizacyjnyj tego własnie urzedu. w Ministerstwie Sprawa Wewnętrznych i Administracji potrafią podac ogłoszenie na 1/2 ETATU - przeciez potem można zwiększyć etat.... mozna znaleść całą masę ogłoszeń korupcjogennych...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bliss Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.07, 21:00 ZUS. Administracje osiedli. Pytanie gdzie tego nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ula Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.07, 21:04 Przeszłam kolejny ustawiony nabór w jednym z urzędów w Warszawie.Przez kilka miesięcy poszukiwania pracy w Warszawie już wiem jak to wszystko działa. W większości (ok. 80-90%) znając listy kandydatów jestem w stanie określić kto wygra dany konkurs - mam na myśli stanowiska kierownicze. Odpowiedz Link Zgłoś
malgoska13 Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości 24.10.07, 08:42 Ale nie wszyscy wywieszają listę kandydatów spełniające wynagania formalne.... a już na pewno nio ogłaszają jej w necie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości IP: *.miasto.gdynia.pl 25.10.07, 11:58 Jestem na stażu od kwietnia w UM. Dostałam sie na ten staż bez żadnych znajmość. Ale kij ma zawsze dwa końce. Miałam szczęście bo akurat potrzebowali kogoś do ogólnej pomocy. Następnie zwolniło sie miejsce na pełen etat, ja jako stażystaka ( zarabiam 470zł m-c) siedzie na tym stanowisku, wykonuje prace jak pełnoetatowy pracownik, ale jak umowy nie ma tak niema. Rozmawiałam z kierownikiem mojego działu i usłyszałam że "bardzo chętnie zatrudnili by mnie ale niestety przepisy są nieubłagalne i nie mogą przerwać mi stażu, muszę czekać aż mi sie umowa stażu skończy, czyli w kwietniu" (co jest kompletną bzdurą, bo akurat znam te przepisy od Urzędu Pracy). Ostatecznie okazało sie, że tak naprawde to ja "grzeje" etat dla kobiety która wraca w styczniu do pracy po urlopie chorobowym. Wiec jestem tzw. PRZECHOWALNIĄ ETATU. Odpowiedz Link Zgłoś
malgoska13 Re: W których Urzędach są konkursy po znajomości 25.10.07, 13:38 No....wcale mnie to nie dziwi....wykorzystają Cię na full a potem i tak się dowiesz, że po odbyciu stażu nie mają dla Ciebie miejsca... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magdalena Weteranka-Będzin IP: *.adsl.inetia.pl 26.10.07, 17:43 Ja już jestem weteranka odwiedzając urzędy!Ostatnio bylam na tescie w Starostwie i co sie okazuje po co ta cala szopka. 20 naiwnych przyszlo wsrod nich ja.Czekajac na test korytarzem szedl STAROSTA i kolesia jedynego pytal o ktorej piszemy.test z pytaniami zamknietymi by ustawiona osoba niewysilala sie uczac na pytania otwate,nawet STAROSTA zaskoczyl nas swoja obecnoscia na tescie przez 10min co nalezy do rzadkosci.I co sie okazuje ten koles wygrywa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewelina Re: Weteranka-Będzin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 19:20 Ja też tak mogę powiedzieć. Jest to żenujące - jak poważne, starsze kobiety, które szukają pracy traktuje się jak smarkule. Głupie uśmiechy pseudorekruterów, głupie pytania, beznadziejne kilkuosobowe komisje składające się m.in.ze starostów, wójtów, dyrektorów , prezydentów itp.Zbierają się sztaby ludzi,żeby się pobawić kosztem drugiego człowieka. Czy te osoby nie powinny wykorzystywać swojego czasu w sposób bardziej efektywny. Szukam pracy już kilka miesięcy, doskonale orientuję się w tym całym procederze ustawianych konkursów, no ale cóż pozostają tylko zszarpane nerwy, załamanie, kolejne wizyty u lekarza po śrdoki uspakajające, brak perspektyw na poprawę i tak upływa kolejny dzień kiedy boję się położyć do łóżka bo boję się następnego dnia.Znowu mam iść na test , albo rozmowę i oszukiwać siebie i brać udział w tych PSEUDOKONKURSACH'.To dziwne ,że nikt na to nie reaguje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Weteranka-Będzin IP: 212.244.179.* 28.10.07, 00:04 Moja droga, ja już dawno dałam sobie spokój ze Starostwem w Będzinie. Próbowałam parę razy. Próbowałam za poprzedniej Starościny, ale niestety nie należałam do lewicy, nie byłam przyjaciółką posła, starościny, ani pani naczelnik z kadr. Myślałam, że po zmianie starosty się coś zmieni, ale niestety. Inna opcja polityczna, ale ta sama mentalność i ta sama naczelniczka w kadrach. Żałosne. Odpowiedz Link Zgłoś