Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      czy to frajerstwo czy inwestowanie w siebie?

    23.09.07, 17:22
    kochani mam pytanie - jak to ocenicie?
    Warunki na rozmowie kwalifikacyjnej: omowa o dzieło i prowizja (li
    tylko)od zrealizowanego projektu.
    Realia: w ciągu trzech miesięcy - projekt jeden i to malutki - więc
    prowizja niewielka; brak perspektywy na większe w krótkim czasie,
    bo firma dopiero się rozwija i nie ma stałych klientów.PRacy masa i
    to ciekawej, ale za darmo, bo klientów trzeba dopiero zdobyć i
    wyrobić ich sobie.
    Efekt: brak pieniedzy na bieżące zycie, ale za to możliwość
    zobaczenia jak się realizuje różne projekty, jak się pozyskuje
    klienta, jak się funkcjonuje w firmie rozwijajacej się.
    CZy tak jest często? czy tak bywa? czy pracodawca znalazł niszę -
    wykwalifikowanym pracownikom wypłaca niskie stawki i w ten sposób
    rozwija firmę?
    Co sądzicie?
      • almondgirl Re: czy to frajerstwo czy inwestowanie w siebie? 23.09.07, 22:57
        imho nie wyglada to najlepiej, poszukaj lepiej czegoś, co da ci
        zarowno satysfakcję, jak i pieniądze

        no, chyba, że cie stać na taką pracę...
        • anula36 Re: czy to frajerstwo czy inwestowanie w siebie? 23.09.07, 23:15
          wolontariat jest dobry po godzinach:) Poza tym glodny pracownik to zly pracownikl:P
      • Gość: gosc Re: czy to frajerstwo czy inwestowanie w siebie? IP: 213.199.198.* 23.09.07, 23:20
        Mi to wygląda na jedno wielkie oszustwo. Pracujesz markę firmie, to wylecisz na
        zbiuty pysk, nie widząc ani grosza... Radzę trzymać się z daleka od firm
        rozwijających się i z mlodym dynamicznym zespolem ;)

        Pozdrawiam
        • monia420 Re: czy to frajerstwo czy inwestowanie w siebie? 24.09.07, 09:17
          ja oczywiście myślę podobnie - jednakowoż, co w sytuacji, gdy nie ma
          innej pracy?
          • anula36 Re: czy to frajerstwo czy inwestowanie w siebie? 24.09.07, 09:47
            przy "oblozeniu" praca jakie masz w tej firmie mozesz przeciez spokojnie szukac czegos innego w miedzyczasie, a nawet gdzie indziej pracowac.
          • przypadek Re: czy to frajerstwo czy inwestowanie w siebie? 24.09.07, 12:15
            Podpisując umowę o dzieło narażasz się na to, że w życiu tych pieniędzy nie
            zobaczysz. Jakie bowiem to dzieło miałoby powstać? W razie czego pracodawca
            powie, że dzieła nie dostarczyłaś (dlatego istotne jest co to za dzieło
            określone zostanie w umowie).

            Natomiast jeśli umowa jest zatytułowana "umowa o dzieło" a w treści ma
            "wykonywanie telefonów do potencjalnych klientów" to nie jest żadna umowa o
            dzieło tylko umowa zlecenie.

            Jeśli jeszcze ta działalność ma być wykonywana od-do, i to w miejscu wskazanym
            i pod kierunkiem czyimś, to sąd by powiedział, że jest to umowa o pracę, i kazał
            pracodawcy zapłacić składki.

            Jednym słowem, zachowywałbym się zgodnie z treścią umowy i nie liczył na żadne
            ustalenia ustne.
      • 0tdr0 Re: czy to frajerstwo czy inwestowanie w siebie? 24.09.07, 12:41
        Na umowe o dzielo to ty sama mozesz wykonywac prace bezposrednio dla klientow i
        sobie ich zdobywac.
        • monia420 Re: czy to frajerstwo czy inwestowanie w siebie? 24.09.07, 22:09
          i mniej więcej tak to wygląda - zdobywam klientów, ale nie dla
          siebie tylko dla firmy. Chodzi mi co prawda po głowie pomysł, żeby
          to robić na swój rachunek, ale mam sporo wątpliwości co do
          organizacji tej mojej małej firemki:) i nie mam kasy na inwestycję:(
          • absolwencina Re: czy to frajerstwo czy inwestowanie w siebie? 25.09.07, 20:56
            wciskają tobie kity, pewnie poszukują naiwnego do tak ambitnych prac
            jak kserowanie, parzenie kawy, porządkowanie dokumentów itd itp , na
            pewno tego typu pracy jest bardzo dużo w małych, rozwijających się
            firmach;

            • monia420 Re: czy to frajerstwo czy inwestowanie w siebie? 25.09.07, 23:09
              kochany a. nie czytałeś uważnie:( korona z głowy mi nie spadnie jak
              czasem coś skseruję czy zaparzę kawę, ale mam wrażenie, że szef
              parzy mi ją cześciej:)) musi o mnie dbać, co nie:))
              A tak poważnie, to jedynym mankamentem są te cholerne pieniądze:((
              kto je wymyślił?...
              no może jeszcze brak kosza na śmieci pod moim biurkiem:)))

              Pozdrawiam wszystkich
    Pełna wersja