Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Telepraca (prawie) usankcjonowana

    24.09.07, 18:37
    Pracodawca powinien sie umawiac co do warunkow pracy z pracownikiem.
    Jesli sie dogadaja, to podpisuja, albo dogaduja sobie umowe. Urzedas
    panstwowy ustalajacy im te warunki wspolpracy jest nawet nie tyle
    zbedny, co szkodliwy, bo ogranicza im mozliwosci i jeszcze kaze
    sobie za to solidnie placic im obu.

    Ludzie, chcecie zmian? Glosujcie na ludzi z UPR.
      • metall Fajnie. Tylko po co? 24.09.07, 18:38
        Taki mial byc tytul do poprzedniego postu.
        • tetlian Re: Fajnie. Tylko po co? 24.09.07, 18:43
          No to dobry pomysł.
          • aplus kolejny przyklad urzedniczego kretynizmu 24.09.07, 22:33
            • metall zalezy dla kogo. 25.09.07, 08:27
              Dla ludzi tak, ale dla urzedasa, to zrodlo niezlych dochodow.
        • 0tdr0 Re: Fajnie. Tylko po co? 25.09.07, 11:48
          Utopista. Komunisci tez uwazali, ze ludzie wyzbeda sie egoizmu i beda uczciwie
          pracowac. Skrajny liberalizm to twor teoretyczny i tak samo szkodliwy jak
          komunizm. I takze zaklada, ze jesli cos nie gra i nijak sie ma do rzeczywistosci
          i ludzkiej natury, to tylko dlatego, ze proces budowy liberalizmu/komunizm trwa
          i jest jeszcze za malo zaawansowany.
      • Gość: MD [...] IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.07, 19:15
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: przedsiębiorca Telepraca (prawie) usankcjonowana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.07, 22:38
        Podziękujmy łaskawcom (urzędasom), bez ich opieki i troski pewnie byśmy marnie
        zginęli.
      • Gość: metallica Re: Telepraca (prawie) usankcjonowana IP: *.cg.shawcable.net 25.09.07, 01:42
        Nie jestem zwolennikiem zbednej biurokracji, ale zauwazcie ze kazdy rozwiniety
        kraj ma regulacje odnosnie telepracy. Pracownik i pracodawca prawie nigdy nie
        negocjuja na rownym poziomie, tzn. zawsze ktos ma wieksza lub mniejsza sile
        przetargowa. Bez regulacji moze dojsc np. do sytuacji ze pracodawca owszem
        bardzo chetnie zgodzi sie na teleprace, jednakze pod warunkiem ze pracownik
        skorzysta w wlasnego sprzetu i sam zaplaci za internet, badz poniesie inne koszty.

        Ustawa jest potrzeba - oczywiscie jasna, przejrzysta i do rzeczy.
        • metall Re: Telepraca (prawie) usankcjonowana 25.09.07, 08:37
          Gość portalu: metallica napisał(a):

          > Nie jestem zwolennikiem zbednej biurokracji, ale zauwazcie ze
          kazdy rozwiniety
          > kraj ma regulacje odnosnie telepracy.

          Niektorzy uwazaja, ze sa to kraje "zwijajace sie".


          Pracownik i pracodawca prawie nigdy nie
          > negocjuja na rownym poziomie, tzn. zawsze ktos ma wieksza lub
          mniejsza sile
          > przetargowa. Bez regulacji moze dojsc np. do sytuacji ze
          pracodawca owszem
          > bardzo chetnie zgodzi sie na teleprace, jednakze pod warunkiem ze
          pracownik
          > skorzysta w wlasnego sprzetu i sam zaplaci za internet, badz
          poniesie inne kosz
          > ty.

          A jezeli pracownikowi to odpowiada, bo sprzet juz dawno ma i pracuje
          juz dla kilku innych pracodawcow?
          Pracodawca ma prawo stawiac warunki jakie chce. Pracownik ma pelne
          prawo sie na nie zgodzic lub nie. Jak sie dogadaja to wspolpracuja,
          a jak nie to szukaja innych mozliwosci. Urzednik nie jest tu w ogole
          potrzebny, bo jest szkodliwy ze swoimi pomyslami. Nawet mimo
          najlepszych checi (urzedasy ich nie maja, bo pracuja a nie sluza)
          urzedas nie jest w stanie przewidziec wszystkich mozliwosci
          wspolpracy pracodawcy i pracownika (dotyczy to nie tylko telepracy)
          i sila rzeczy te mozliwosci ogranicza, tylko do tych ktore jest w
          stanie przewidziec. A skoro ogranicza mozliwosci to jest SZKODLIWY.
          I do tego kaze sobie za to szkodzenie solidnie placic.

          > Ustawa jest potrzeba - oczywiscie jasna, przejrzysta i do rzeczy.

          Ustawa jest zbedna, jak wiele innych.
    Pełna wersja