Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Jak zarabiać bez aplikacji - rozmowa z Andrzeje...

    IP: *.chello.pl 14.07.03, 08:20
    Etyka zawodowa oczywiście też Pana nie obowiązuje, ani
    obowiązek ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej - zresztą
    jeżeli popełni Pan błąd jako interwenient uboczny to "klient"
    nie będzie miał do pana roszczenia o odszkodowanie, bo jest pan
    samoistnym uczestnikiem postępowania.

    Gratuluję cwaniactwa, ale to jest jawne hohsztaplerstwo i
    narażanie ludzi nieświadomych zagrożeń na ogromne straty.

    Rozumiem oczywiście, że merkantylne podejście pozwalające
    stwierdzić, że może się Pan reklamować (a adwokaci i radcy nie
    mogą) pozwoli Panu stwierdzić, że nie musi Pan przestrzegać
    żadnej etyki zawodowej.

    Pozdrawiam, ale nie życzę powodzenia.

      • gdanskaa Co, stołek się chwieje ? 14.07.03, 11:14
        Gość portalu: saul napisał(a):

        > Etyka zawodowa oczywiście też Pana nie obowiązuje, ani
        > obowiązek ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej -
        zresztą
        > jeżeli popełni Pan błąd jako interwenient uboczny to "klient"
        > nie będzie miał do pana roszczenia o odszkodowanie, bo jest
        pan
        > samoistnym uczestnikiem postępowania.

        Jasne, a jak radca czy adwokat popełni błąd to niby odpowiada za
        szkody ? - Bzdura. Klient traci, a radca zawsze zyskuje.

        > Gratuluję cwaniactwa, ale to jest jawne hohsztaplerstwo i
        > narażanie ludzi nieświadomych zagrożeń na ogromne straty.

        Dziękuję. Ja na pewno skorzystąłbym z takiej porady jakby była
        tańsza. Jako o hohsztaplerach TPSA mówiła o operatorach
        alternatywnych, ale czas pokazał że ich obecność jest pozytywna
        bo w dłuższym okresie czasu wymusza konkurencję i obniża ceny !

        > Rozumiem oczywiście, że merkantylne podejście pozwalające
        > stwierdzić, że może się Pan reklamować (a adwokaci i radcy nie
        > mogą) pozwoli Panu stwierdzić, że nie musi Pan przestrzegać
        > żadnej etyki zawodowej.

        Etyka zawodowa ? Dobre sobie ! Jednym z elementów tzw. "etyki"
        jest zakaz obniżania cen. I jak byłem u notariusza przedając i
        kupując kilka mieszkań (miałem takie "przemeblowanie") to pani
        notariusz w strachu bałą mi się obniżyć ceny usług. W końcu
        oczywiście obniżyła pod warunkiem, że nie będę o tym paplał.

        > Pozdrawiam, ale nie życzę powodzenia.

        Pies ogrodnika. Typowe.
        • Gość: Marcus Re: Co, stołek się chwieje ? IP: 195.117.125.* 17.07.03, 11:54
          gdanskaa napisał:

          > Gość portalu: saul napisał(a):
          >
          > > Etyka zawodowa oczywiście też Pana nie obowiązuje, ani
          > > obowiązek ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej -
          > zresztą
          > > jeżeli popełni Pan błąd jako interwenient uboczny
          to "klient"
          > > nie będzie miał do pana roszczenia o odszkodowanie, bo jest
          > pan
          > > samoistnym uczestnikiem postępowania.
          >
          > Jasne, a jak radca czy adwokat popełni błąd to niby odpowiada
          za
          > szkody ? - Bzdura. Klient traci, a radca zawsze zyskuje.

          Ciekawe o co się opiera ta obiegowa opinia... I dlaczego
          wypłacono te odszkodowania z OC, które wypłacono...? Mówisz
          bzdury! Klient często żąda prowadzenia procesu mając znikome
          szanse. I jeśli zgodnie z logiką przegra ma pretensje nie do
          stanu faktycznego czy do siebie a do prawnika. Typowe!

          > > Gratuluję cwaniactwa, ale to jest jawne hohsztaplerstwo i
          > > narażanie ludzi nieświadomych zagrożeń na ogromne straty.
          >
          > Dziękuję. Ja na pewno skorzystąłbym z takiej porady jakby była
          > tańsza. Jako o hohsztaplerach TPSA mówiła o operatorach
          > alternatywnych, ale czas pokazał że ich obecność jest
          pozytywna
          > bo w dłuższym okresie czasu wymusza konkurencję i obniża ceny !

          Aha! Pewien taki konkurencyjny operator właśnie sprawił, że mój
          klient czem prędzej wrócił do TPSA. Korzystaj korzystaj! Jesli
          ma mnie jako radcę oceniać klient takiego podejścia i poziomu -
          dziękuję. Idź do oszustów!

          > > Rozumiem oczywiście, że merkantylne podejście pozwalające
          > > stwierdzić, że może się Pan reklamować (a adwokaci i radcy
          nie
          > > mogą) pozwoli Panu stwierdzić, że nie musi Pan przestrzegać
          > > żadnej etyki zawodowej.
          >
          > Etyka zawodowa ? Dobre sobie ! Jednym z elementów tzw. "etyki"
          > jest zakaz obniżania cen. I jak byłem u notariusza przedając i
          > kupując kilka mieszkań (miałem takie "przemeblowanie") to pani
          > notariusz w strachu bałą mi się obniżyć ceny usług. W końcu
          > oczywiście obniżyła pod warunkiem, że nie będę o tym paplał.

          Cepiaj się notariuszy. Cytuję za to art. 25 Zasad etyki radców
          prawnych:
          "Art. 25.
          1. Radcę prawnego obowiązuje szczególna skrupulatność w
          rozliczeniach finansowych z klientem.
          2. Niedopuszczalne jest ustalanie wynagrodzenia w wysokości
          wygórowanej.
          3. Radca prawny nie powinien zawierać z klientem, przed
          rozstrzygnięciem sprawy, umowy, na mocy której klient
          zobowiązuje się zapłacić honorarium za jej prowadzenie jedynie
          proporcjonalnie do osiągniętego wyniku (pactum de quota litis).
          Sopuszczalna jest natomiast taka umowa, w której przewiduje się
          dodatkowe honorarium za pomyślny wynik sprawy."
          Oczywiście argument ten nie bardzo jest Ci w smak?

          > > Pozdrawiam, ale nie życzę powodzenia.
          >
          > Pies ogrodnika. Typowe.

          Wczytaj się w znaczenie tego słowa. Jeśli to prawnik nie jest
          psem ogrodnika bo korzysta sam:-)))
          Ja jestem radcą prawnym, bez łapówki i koneksji dostałem się na
          aplikację, skończyłem ją. Krezusem nie jestem bo klienci nie
          mają zbyt wiele pieniędzy. I co z tego? Nie boję się konkurencji
          Fair Play, żal mi tylko oszukiwanych klientów....
      • Gość: MAr Re: Jak zarabiać bez aplikacji - rozmowa z Andrze IP: *.crowley.pl 14.07.03, 11:16
        Brawo, popieram do-radców całym sercem, konkurencja dobrze zrobi
        również tym z układów, jednak oni tego nie dostrzegaja, jak
        hieny bronią swego "stołu".
        Jeszcze jedno: argument, że nie ma tradycji jest po prostu
        głupi, mylenie skutku z przyczyną nie świadczy dobrze o tych
        ponoć "głęboko" wykształconych korporacjonistach.
        Pytam, kiedy owa tradycja powszechnego korzystania z usług
        prawników miała się wykształcić, w XVIIIw? A może w czasie
        zaborów? Lub PRL?
        Panie i Panowie uczą się dużo "na testy" przez co nie
        dostrzegają całości zjawisk historycznych- to jeszcze jeden
        argument za zmianą tego systemu.
        • Gość: Marcus Najbardziej szkodliwe IP: 195.117.125.* 17.07.03, 12:05
          Niestety nie masz racji. Najbardziej szkodliwe jest
          przeinaczanie faktów i przyczyn.Brak tradycji korzystania? Tak!
          Ale z powodu kultu pracy fizycznej. Jeśli ktoś nie macha kilofem
          nie pracuje, więcz jakiej racji bierze pieniądze prawda?
          Ten czas to był nadto czas kształtowania tradycji postępowania
          wbrew prawu. I tego się często oczekuje od prawników.A kiedy nie
          chcą, do są niedouczeni.
          Demagog z Waści.

          Gość portalu: MAr napisał(a):

          > Brawo, popieram do-radców całym sercem, konkurencja dobrze
          zrobi
          > również tym z układów, jednak oni tego nie dostrzegaja, jak
          > hieny bronią swego "stołu".
          > Jeszcze jedno: argument, że nie ma tradycji jest po prostu
          > głupi, mylenie skutku z przyczyną nie świadczy dobrze o tych
          > ponoć "głęboko" wykształconych korporacjonistach.
          > Pytam, kiedy owa tradycja powszechnego korzystania z usług
          > prawników miała się wykształcić, w XVIIIw? A może w czasie
          > zaborów? Lub PRL?
          > Panie i Panowie uczą się dużo "na testy" przez co nie
          > dostrzegają całości zjawisk historycznych- to jeszcze jeden
          > argument za zmianą tego systemu.
    Pełna wersja