Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      kelner z wyższym wykształceniem

    IP: *.bojko.krakow.pl 10.10.07, 02:07
    skończyłam właśnie studia i praca w chrakterze kelnerki wydaje mi się być
    najbardziej opłacalną. Czy myślicie, że świadczy to o barku ambicji???
      • Gość: kola Re: kelner z wyższym wykształceniem IP: *.chello.pl 10.10.07, 05:09
        ja byłam sprzedawcą z wyższym wykształceniem ponad rok, póki
        podyplomówki nie zrobiłam, jak nie masz bogatych rodziców i
        znajomości to ambicje trzeba na jakis czas schowac do
        kieszeni....taka jest polska rzeczywistośc...powodzenia .
        • Gość: Jacek Re: kelner z wyższym wykształceniem IP: *.4web.pl 15.10.07, 19:17
          Bzdura! Trzeba tylko chciec to wszystko mozna osiagnac. Ja nie skonczylem
          studiow a nie mam problemow z zatrudnieniem i zarabiam 2x srednia krajowa
          • Gość: intelekt Re: kelner z wyższym wykształceniem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.07, 08:54
            Jeśli dla Ciebie "średnie dwie krajowe", a przede wszystkim brak
            zainteresowania wiedzą jest "SZCZYTEM" i źródłem dobrego
            samopoczucia, to ... sorry ... współczuję Ci ..., na starość
            skwaśniejesz i ... będziesz idealnym/ą klientem wszelkich
            demagogów; będzie Ci brakowało zarówno pieniędzy, co zrodzi
            frustrację, osiągnięć, co zrodzi kompleksy, no i podstaw logicznego
            myślenia, a to jest źródłem podłości, zazdrości itp. IDŹ DO SZKOŁY,
            ale nie prywatnej za pieniądze ...
      • almondgirl Re: kelner z wyższym wykształceniem 10.10.07, 15:06
        zastanów się, co naprawdę chcesz robić, bo jeśli skupisz się teraz
        na zarabianiu pieniędzy w ten sposób, to za rok czy dwa będzie Ci
        jeszcze trudniej znaleźć pracę związaną z Twoimi studiami (o ile
        taka praca cię w ogóle interesuje)
        a jeśli po prostu chcesz być kelnerką, to pracuj w tym zawodzie. Ale
        po co ci były te studia?
        • 83kimi Re: kelner z wyższym wykształceniem 10.10.07, 15:22
          A ile możesz zarobić na tym stanowisku?
          Zastanów się, co chcesz robić w życiu docelowo. Jeżeli chciałabyś
          jednak pracować w zawodzie, to może lepiej na początek zdecydowac
          się na staż, zarabiać przez jakiś czas marne pieniądze, ale za to
          zdobyć doświadczenie i mieć potem szanse na lepszą pracę?
          • Gość: koala Re: kelner z wyższym wykształceniem IP: *.chello.pl 10.10.07, 15:33
            Niestety wyzsze wykształcenie o niczym nie świadczy, w dzisiejszych
            czasach kazda sprzataczka studiuje. Najważniejsze to jest to co się
            ma w głowie a nie w papierach. Moja sąsiadka nie przeszła do
            następnej klasy w liceum 2 razy a teraz co Pani magister, od
            religioznastwa czy coś takiego, oczywiście pracy nie ma.
            Społeczeństwo wreszcie powinno zrozumieć ze same studia dla papierka
            nic nie daja, trzeba wybrac mądry kierunek, być w tym najlepszym i
            już.
            • lucusia3 Re: kelner z wyższym wykształceniem 16.10.07, 10:12
              No i tu mamy problem - ludzie studiują "mądre" kierunki i nikt ich nigdzie nie chce. Bo poszukiwani są ludzie otwarci, chętni do uczenia się, pracowici, umiejący współpracować z innymi, a nie zasadniczy, zazdrośni i upierdliwi.
              Nikomu nie zaszkodzi praca w charakterze kelnerki. Można się nauczyć rozmawiać z ludźmi, opanowywać własne i cudze złe odruchy. Ważne, by spokojnie gdzieś pracując, rozglądać się za atrakcyjniejszą pracą, bardziej odpowiadającą oczekiwaniom i w dobrym momencie przeskoczyć. Idzie sie spokojnie od dołu do góry.
              A zreszta studia nie są jedyna drogą do sukcesu - jak ktoś uwielbia sie grzebać w silnikach, to po kij mu studia, jeśli będzie szczęśliwy i bogaty jako mechanik, jeśli ma talent do gotowania, to wątpię czy wybitny szef kuchni ma status społeczny niższy od pracownika poczty czy urzędu (koniecznie po studiach).
          • yoka1 Re: kelner z wyższym wykształceniem 15.10.07, 14:13
            jestem zaopcją - zarabiać mniej na początek,ale zdobywać doświadczenie i potem zawsze znajdzie się szansa na lepiej płatną pracę. Bo owszem, jako kelnerka może więcej zarobisz, ale gdzie to Cię zaprowadzi? Gdy będziesz chciała w końcu pracować w zawodzie, to co powiesz, że byłaś kelnerką ale teraz chcesz dużo zarabiać zgodnie z wyksztłaceniem, bo masz dość podawania do stołu? A chyba szkoda tych lat na studiach, żeby do końca być kelnerem - to rozwiązanie jest dobre na kilka lat lub w okresie studiów, moim zdaniem.
          • Gość: jp Re: kelner z wyższym wykształceniem IP: *.devs.futuro.pl 16.10.07, 00:15
            z tego co wiem kelnerki z wyższym wykształceniem w Krakowie ok 4 tys
      • Gość: rebel Re: kelner z wyższym wykształceniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.07, 17:20
        "Czy myślicie, że świadczy to o barku ambicji???"

        Nie jeśli przeznaczysz część z zarobionych w ten sposób pieniędzy na
        kursy i studia podyplomowe...i przeczekasz trudną obecnie sytuację
        na rynku pracy <niski popyt na ludzi z wyższym wykształceniem>...

        pzdr.
        • Gość: yacho Re: kelner z wyższym wykształceniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.07, 19:27
          czytam i oczom nie wierzę: trudna sytuacja na rynku pracy!!! W
          ostatnim tygodniu miałem dwie propozycje pracy: przyzwoita znajomosć
          komputera + chęć uczenia sie 4-7tys brutto. Chętnych nie ma.
          • Gość: g Re: kelner z wyższym wykształceniem IP: *.adsl.inetia.pl 15.10.07, 21:31
            Ciekawa sprawa. Co to znaczy przyzwoita znajomość komputera? Jak widzę oferty pracy, to z reguły oferowane zarobki są na poziomie 800 - 1200 zł. A większos\ść ofert to przedstawiciel handlowy albo coś w tym stylu.
            • Gość: yacho Re: kelner z wyższym wykształceniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 01:32
              taka praca nazywa sie zwykle "analityk jakiśtam". (zależy od
              branży). Chcesz wiedzieć czy sie nadajesz? Prosty test: wyobraź
              sobei że dostajesz z 50 plików: excel, acces, tekst separowany:
              przecinkami, średnikami... co nie lubisz. pliki mają różnie nazwane
              kolumny, różne formaty kolumn, śmieci zamiast danych.... I ty musisz
              szybko (szef czeka) sprowadzić te pliki do jednego formatu, nazwac
              pola w jednolity sposób, usunąc śmieciowe rekordy, braki danych i
              zrobić z tego raport wrzucając dane do bazy sql owej albo chociaż
              accessa. Visual basic sie przydaje i makra w excelu też. jak już
              umiesz robic akei rzeczy to oczywiście musisz umieć robić bardziej
              skomplikowane (statystyka, próby, testy....).
              tabelki są z grubsza za 2-4 tysiące jak to robisz sprawnie. jak
              umiesz wiecej to właśnei 4-9 tys brutto. Powyzej 9 to niestety
              manager albo bardzo dobra firma z nożem na gardle.
              Ostatnio miałem do czynienia z dwoma firmami z nożenm na gardle ;-)
          • Gość: ela Re: kelner z wyższym wykształceniem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.07, 08:35
            Gdzie taka praca.Szukam i nic.
      • Gość: Milia Re: kelner z wyższym wykształceniem IP: *.ists.pl 10.10.07, 17:35
        Trudno jednoznacznie stwierdzić czy taka pracy świadczy o braku ambicji. Wg.
        mnie jest dobra na chwilę np. kilka miesięcy (np. na 5, po 3-4 jak zarobisz,
        odłożysz trochę kaski i zaczynasz szukać lepszej Pracy), ale jeśli chcesz być na
        stałe kelnerką hmm tak myślę ze jednak świadczy nie najlepiej o tobie (tzn nie
        wierzysz w siebie , nie stac cie na to aby znależć lepszą pracę). Może lepiej
        idź na staż z UP, jesli twoja sytuacja finansowa ci na to pozwala.
      • agulha Re: kelner z wyższym wykształceniem 10.10.07, 23:09
        Tak, taki pogląd świadczy o braku ambicji. Przynajmniej zawodowych.
        Można mieć, oczywiście, ambicje niezwiązane z pracą, a pracę
        traktować tylko jako środek do zarobienia pieniędzy. Ponadto taki
        pogląd świadczy o braku orientacji w świeciei horyzontów. "Praca
        kelnerki wydaje mi się najbardziej opłacalna". Czyli uważasz, że
        lepiej płatne prace nie istnieją lub nigdy nie będą dla Ciebie
        dostępne? Nonsens. Co jeszcze wiemy o Tobie? Że albo te studia były
        tylko dla przyjemności i rozwoju duchowego, albo marny poziom miały,
        albo bardzo głęboko nie wierzysz w siebie (może depresja? Serio
        mówię).
        Oczywiście, żeby nie było nieporozumień. MOŻE być tak, że praca
        kelnerki w Twojej konkretnej sytuacji życiowej, tu i teraz, jest
        najlepszym rozwiązaniem. Może mieszkasz w małej miejscowości, gdzie
        to jedyne miejsce pracy, a musisz tam mieszkać, bo trzeba się zająć
        chorym członkiem rodziny. Może musisz natychmiast zapewnić sobie
        choćby skromne dochody, bo rodzice stracili pracę, albo musisz się
        od nich wynieść i wynająć mieszkanie. Itd.
        • Gość: MAŁGOSIA Re: kelner z wyższym wykształceniem IP: *.bojko.krakow.pl 10.10.07, 23:58
          Skończyłam Turystykę na UJ. Mieszkam na stałe w Krakowie. Mam własne mieszkanie.
          Pracując w chcrakterze kelnerki 4 wieczory w tygodniu zarabiam na rękę 3000. W
          biurze podróży proponują mi 1200 brutto. Czy warto mieć w takiej sytuacji ambicje??
          • agulha Re: kelner z wyższym wykształceniem 11.10.07, 01:32
            Po pierwsze, sądzę, że te 3 tysiące to zarobek na czarno,
            przynajmniej częściowo. Po drugie, nie pytałaś, czy warto mieć
            ambicje, tylko czy Twój pomysł oznacza, że nie masz ambicji. Studia
            można wykorzystać bardzo różnie. Można przyjąć posadę w biurze za
            1200 zł brutto, a można założyć własne biuro, poszukać pracy w
            magazynie o podróżach, zostać animatorem w Club Med, współpracować z
            tanimi liniami lotniczymi w zakresie turystyki przyjazdowej i pewnie
            sto tysięcy innych rzeczy też. Już gdzie jak gdzie, ale u Was w
            Krakowie turystów nie brakuje.
            • Gość: ulka Re: kelner z wyższym wykształceniem IP: *.chello.pl 11.10.07, 07:13
              ja też mieszkam w Krakowie, obecnie pracuje w budżetówce na
              stanowisku kierowniczym, przez jakiś czas, około 3 lat pracowałam w
              Scan Holiday , z turystyką krajową miałam mało do czynienia, jako
              szeregowy pracownik w turystyce na pewno nie zarobisz 3tyś, a wiem
              że w pubie albo w knajpie moje kolezanki zarabiają powyżej 2 tys na
              umowe o pracę, maja podyplomówki, uczą sie języków, mam na mysli
              renomowane lokale dla zamoznych klientów.brakiem ambicji można
              nazwać nic nie robienie, nie podnoszenie kwalifikacji, a praca
              kelnerska w dobrym lokalu nie jest dla byle kogo, trzeba znac
              języki, mieć odpowiedni wygląd, znac zasady obsługi profesjonalnej,
              i nie rozumiem dleczego poprzednia osoba wpisująca się osądza osoby
              pracujące w ten sposób, chyba z zazdrości o pieniądze, typowe dla
              zawiedzionych swoja pracą znudzonych pań , mieszających herbatke 8
              godzin w prawo i w lewo....a po za tym mozna zyskac doswiadczenie i
              otworzyc swój lokal...najlepiej nie pytac nikogo o zdanie i robic
              swoje, nie przejmowac sie zawiścią nieudaczników...
              • Gość: prawnik Re: kelner z wyższym wykształceniem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.07, 09:19
                ja skonczylem prawo, pracuje w zawodzie, ale rownie dobrze moglbym
                byc kelnerem. przeciez nie jest to jaki uwlaczajacy zawod. jesli
                masz dobrze zarabiac to czemu nie, a po nabraniu doswiadczenia i
                odlozeniu pieniedzy mozna zalozyc swoj lokal. przeciez i tak znikomy
                procent ludzi pracuje w wyuczonym zawodzie. ja wiem, ze tez
                prawnikiem nie bede cale zycie. no bo ile mozna...
              • agulha Re: kelner z wyższym wykształceniem 13.10.07, 23:12
                Ktoś, kto nie głaszcze po główce każdego forumowicza, musi być od razu
                "nieudacznikiem", nudzącym się w pracy i mającym niewielkie wynagrodzenie?
                Akurat pudło na całej linii w moim przypadku. Teraz pewnie ciąg dalszy będzie
                taki, że albo zostanę wywołana do odpowiedzi i wytłumaczenia się z zarobków i
                stanu majątkowego, a jak tego nie zrobię, to powiesz, że mam 800 zł na rękę,
                albo, jak napiszę prawdę, to albo napiszesz, że się przechwalam i wywyższam,
                albo, że kłamię, bo w Internecie można napisać wszystko. Tak?
                Uważam, że żadna praca nie hańbi, ale nie nazywajmy przejawem ambicji u osoby z
                wyższym wykształceniem dążenia do pracy w zawodzie niewymagającym szczególnego
                przygotowania zawodowego. To, że trzeba znać języki w stopniu komunikatywnym,
                zasady podawania do stołu i jeszcze parę innych rzeczy, to prawda, ale w każdym
                zawodzie trzeba coś sobą reprezentować. Są kelnerzy różnej klasy. I panie
                sprzątające są różnej klasy też. Przyjemnie współpracuje się z taką panią, kiedy
                jest zadbana, inteligentna i pracowita. To samo dotyczy pracowników MPO,
                budowlańców i rzeszy innych ludzi.
                • Gość: tomala 1212 Re: kelner z wyższym wykształceniem IP: *.toya.net.pl 15.10.07, 23:04
                  pracuje w gastronomii od 17 roku zycia skonczyłem administracje na
                  uniwerku w Łodzi.Przez całe studia byłeb kelnerem a nie pijawka
                  biorącą od rodziców, stac mnie było na podreczniki, lektorat z
                  jezyka,nie siedziałem przy jednym piwie cały wieczór jak wielu
                  cwaniaków z roku.Po studiach zostałem kierownikiem restauracji , na
                  dniach ide na swoije. Wiem jedno praca za niespełna tysiac starczyła
                  by mi na czynsz neta i telefon, czyli ludzie nie wierzcie tym co
                  nigdy nigdzie nie pracowali tylko sa wazni po studiach ale nie
                  potrafia wogole pracowac.
          • 6x9 Re: kelner z wyższym wykształceniem 14.10.07, 21:33
            Gość portalu: MAŁGOSIA napisał(a): Skończyłam Turystykę na UJ.
            Mieszkam na stałe w Krakowie. Mam własne mieszkanie

            masz bogatych rodziców, czy zarobiłaś na kelnerowaniu?
            • agulha Re: kelner z wyższym wykształceniem 14.10.07, 23:49
              Czy mi się wydaje, czy pytasz z przekąsem i ironią? A co to ma do rzeczy, w jaki
              sposób weszła w posiadanie tego mieszkania? Myślę, że wspomniała o tym, żeby
              zaznaczyć, że mieszka w dużym mieście (->większe możliwości pracy) i nie musi
              płacić wolnorynkowych cen za wynajem. Mieć bogatych i kochających rodziców to
              nie grzech; chwali się, jeżeli córka czy syn nie chcą żyć na ich garnuszku, a z
              kolei lepiej przyjąć prezent od rodziców, niż płacić kilkadziesiąt lat wysokie
              odsetki bankom. To normalne. Na kelnerowaniu też można zarobić sporo. Moja
              koleżanka - wprawdzie dość dawno temu - pracowała jako kelnerka przez całe
              studia (medyczne, więc trudne) i kupiła sobie za to małą kawalerkę. Po kolejnych
              10 latach - praca w firmie farmaceutycznej - kawalerkę sprzedała i kupiła duże,
              nowe mieszkanie za gotówkę.
              Ja bym obstawiała, że mieszkanie jest odziedziczone. Niekoniecznie trzeba być z
              bogatej rodziny. Przecież mieszkania kwaterunkowe i lokatorskie były wykupywane
              za grosze - wystarczyło mieć trochę wyobraźni i poczucia odpowiedzialności. Moje
              obecne mieszkanie mam właśnie przez to. Moja babcia mieszkała w innym mieście w
              mieszkaniu lokatorskim, moi rodzice dali jej pieniądze na wykup, babcia zapisała
              mi mieszkanie w testamencie (byłam jedyną wnuczką, a mój ojciec jedynym synem).
              Ojciec dołożył pieniędzy, żeby po sprzedaniu tamtego mieszkania można było kupić
              mieszkanie w Warszawie.
              A teraz mam także nowe, większe mieszkanie, na kredyt (ale po sprzedaniu
              obecnego mogę go spłacić). I zarabiam ponadtrzykrotnie więcej niż mój ojciec ma
              emerytury i pomagam rodzicom finansowo. W końcu od tego jest rodzina.
              • Gość: Enon Re: kelner z wyższym wykształceniem IP: *.chello.pl 15.10.07, 18:59
                Całkowicie sie z Tobą zgadzam, choć z pozycji ojca a nie dziecka.
                Zarabiałem i zarabiam całkiem nieźle. Dzięki temu mogłem synowi zapewnić
                wykształcenie i mieszkanie w Warszawie. Jestem z niego bardzo dumny - śpiewająco
                zakończył studia licencjackie. Bardzo chciałem by studia magisterskie
                uzupełniające ukończył w trybie stacjonarnym. Nie zgodził się na to mówiąc:
                "Dałeś mi wszystko co kochający ojciec - o ile może - powinien dać swemu
                dziecku. Teraz czas bym stał się samodzielny". I jak nie kochać tego postrzeleńca?
        • kruk51 Re: kelner z wyższym wykształceniem 15.10.07, 17:03
          Żyjemy w takim kraju gdzie studia nobilitują. Ktoś kto skończył stu
          dia ma niby otwarte drzwi do kariery itd. Kto studiów nie zaliczył to
          ćwok i tyle. Na dzikim zachodzie ludzie po studiach pracują w interesa
          ch swoich rodzin i robią pieniądze. Ba nawet zamiatają ulicę przed swo
          im sklepem. Nikomu tam nie przyjdzie do głowy wywyższać się, z powodu
          wykształcenia. Jest u nas swego rodzaju snobizm. Jestem biedny, ale ma
          gister. Wyobraź sobie, że będziesz uczyć w szkole języka polskiego za
          naprawdę połowę lub nawet jedną trzecią tego co zarobisz jako kelner.
          No głupi by mi kazał. Rób to z czego jesteś zadowolona !
      • Gość: Małgosia Re: kelner z wyższym wykształceniem IP: *.bojko.krakow.pl 11.10.07, 10:00
        Dzięki za komenty :)
        • dcio Re: kelner z wyższym wykształceniem 11.10.07, 16:00
          Ja z wyzszym wyksztalceniem jestem malarzem pokojowym.
          Klaniam sie.
          • scorpio.pl Re: kelner z wyższym wykształceniem 13.10.07, 20:03
            Ja niedługo piszę pracę magisterską, i też zastanawiam się czy
            znajdę odpowiadającą mi i dobrze płatną pracę. Ostatnio znalazłem w
            internecie taki serwis:
            transfer.itac.pl/profeo/index.php?linkid=5
            Tworząc własny profil stajemy się widoczni dla przyszłego szefa.
            Zawsze warto spróbować a nic to nie kosztuje.
      • mijo81 Re: kelner z wyższym wykształceniem 13.10.07, 23:56
        Z brakiem ambicji mamy doczynie wtedy kiedy robisz coś tylko dlatego
        że nie chce ci się robić czegoś bardziej wymagającego. Jeśli coś bo
        to lubisz, bo traktujesz to jako początek kariery , np. menedżer
        lokalu to ja tu braku ambicji nie widzę :)
        • klawdiaa Re: kelner z wyższym wykształceniem 14.10.07, 01:37
          Malgosiu, ja tak z innej beczki.
          sama zastanawiam sie nad praca kelnerki,zwlaszcza ze moglabym poswieicc wlasnei
          jakies 3-4 dni./wieczory w tygodniu:) czy mgoe zapytac gdzie pracujesz?albo
          mzoe-jesli masz wieksze doswiadczenie w tej dziedzinie i wiesz-moglabys napisac,
          jakie miejsca do godne polecenia w Krk? (do pracy dla kelnerek).
          pozdrawiam!
          • Gość: Małgosia Re: kelner z wyższym wykształceniem IP: *.bojko.krakow.pl 14.10.07, 17:26
            Mogę jedynie napisać, że jest to Stare Miasto. Proponuję przespacerować się z CV
            po ulicach: Jana, Marka, Poselskiej. Jest w czym przebierać...
      • Gość: jajcarz Re: kelner z wyższym wykształceniem IP: *.ver.airbites.pl 14.10.07, 22:20
        Gość portalu: Małgosia napisał(a):

        > skończyłam właśnie studia i praca w chrakterze kelnerki wydaje mi
        się być
        > najbardziej opłacalną. Czy myślicie, że świadczy to o barku
        ambicji???

        wydałaś pieniądze swoje i i innych ludzi na zbędne wykształcenie
      • Gość: anotni g. Re: kelner z wyższym wykształceniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.07, 13:00
        Sam skończyłem turyske później poszedłem na informatyczny kurs,
        gdzie pracuje jako informatyk. Na poczatku podjołem sie pracy za
        1100 netto ale miałem czas na szukanie innej pracy. Po 3 miesiacach
        trafiłem do firmy, gdzie częściowo pracowałem w swoim zawodzie i
        zraobiłem 1500 netto. Następna praca po 9 miesiącach to już była
        za 2000 netto. Straciłem prace bo tafiłem do firmy, gdzie sie
        pracuje srednio informatyk 3 miesiace pozniej jest nastepny. Wiec
        trafiajac do firmy nie masz pewnosci przez ile czas bedziesz
        pracowala... Po 1,5 roku pracy zalożyłem własną firme. Na samym
        początku założłem, że będe miał własny biznes i zwaiązku z tym
        pracując w tych firmach wiele rzeczy zaobserwowałem, które mi sie
        przydały w własnej firmie.
        Jak swoją przyszłość widzisz w gastronomi powinnas zacząć od
        kelenerki po roku lub 2 poszukać stanowiska kierowniczego...
        Pozniej, nastepna firma albo pracowac jako kelnerka w ciagu 2 lat w
        5-6 roznych pubach w tedy podpatrzysz sobie ile maja przychodow,
        jak dzialaja co jest zle zarzadzane.
        Jeśli sobie założysz, że chesz mieć własne biuro podróży musisz
        niestety iść do tej pracy za 1200 zł czy poszukać stażu zawodowego
        ale wiesz mi jak pojdziesz do pracy to i tak czy siak bedziesz sie
        przez pierwszy miesiac wszystko uczyla wiec to taki staz zawodowy
        to jest wykozystywanie pracownikow bo nie masz pewnosci, ze nie
        bedziesz pracowała.
      • Gość: mariano Re: kelner z wyższym wykształceniem IP: *.bulldogdsl.com 15.10.07, 13:15
        Powiem Ci tak, też skończyłem studia, wyjechałem do Anglii i przez 2
        lata byłem kelnerem , praca nie była ciężka, klienci głównie mili,
        wspołpracownicy również, atmosfera też o.k, pieniądze niezłe, ale
        po 2 latach miałem dośc, bo ciezko byc panem magistrem kelnerem:( bo
        ddochodzisz do wniosku, ze po co byly te studia, skoro i tak robisz
        cos kompletnie innego. i teraz pracuje za mniejsze pieniadze ale
        szczesliwy bardziej jestem
        • Gość: ala Re: kelner z wyższym wykształceniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.07, 13:29
          Mam wyższe. Pracuję w administracji państwowej-1100 na rękę. W
          wekeendy dorabiam jako kelner dodatkowe 500. w trakcie studiów byłam
          sprzątaczką, na drugi dzień po obronie szorowałam kible w jakiejś
          zasr...dykotece, koledzy się dziwili: -pani magister takie rzeczy
          robi, jednak nie zniechęcałam się jajieś wnioski mam wyciągnięte i
          tyle. obwiniam tylko nasze państwo
      • Gość: amelie Re: kelner z wyższym wykształceniem IP: *.in-addr.btopenworld.com 15.10.07, 13:58
        ja studiuje w anglii i dorabiam w barze. cale szczescie w miejscu w
        ktorym pracuje prawie caly personel barowy to studenci, anglicy
        glownie, a szefowie to mile i kulturalne babki, a klienci, jako ze
        to prywatny member's club, to mile i kulturalne rodziny. ale
        wczesniej dorabialam sobie w miejscu gdzie personel to byla glownie
        angielska working class, a tazke polacy, czesi itp szukajacy na
        wyspach zarobku. dla mnie to bylo naprawde nieprzyjemne przezycie,
        jako ze poziom kulturalny tych ludzi byl nikly, cele zyciowe i styl
        zycia zupelnie rozny od mojego. nawet jezeli nie masz ambicji, to
        jednak universyteckie wyksztalcenie i obracanie sie w akademickim
        srodowisku zmienia Twoja nastawienie do zycie (jak mniemam), wiec
        nie sadze ze bedziesz sie dobrze czula zbierajac zamowienia i
        latajac z talerzami. po tych doswiadczeniach, a bylo to na pierwszym
        roku, moim priorytetem stalo sie jak najlepsze przygotowanie do
        przyszlej pracy, maksymalne wykorzystanie danych mi szans.
        oczywsicie angielski znam perfekcyjnie, francuski tez (nawet w
        liceum pracujac w wakacje jako hostessa wszystkie pieniadze
        przeznaczalam na kursy jezykowe - absolutnie nie pochodze z zamoznej
        rodziny wiec od zawsze wiedzialam ze musze polegac na sobie -
        rodzice pomogaja ale nie finansowo), doszkalam niemiecki. wakacje
        spedzilam we francjii szlifujac jezyk. na drugi semestr jade na
        stypendium do francji, caly nastepny rok przeznaczam na work
        placement, ktory zamierzam odbyc w dobrej francuskiej firmie, w
        dziale HR, jako ze z tym planuje swoja przyszlosc (sa granty, sa
        programy dla studentow, za moj work placement dostane wynagrodzenie
        od UE). walcze o najlepsze oceny zeby dostac sie na dobry kurs
        Master, w Anglii albo Francji, moze w Niemczech. i powiem Ci ze
        najlepsza moja motywacja do tego, (bo czasem mi trudno, mieszkam w
        obcym kraju, mam malo pieniedzy, rodzina daleko, moi koledzy ze
        studiow nie maja takich problemow, jezdza na uni samochodem, maja
        super nowe ipody, wakacje podrozuja po antypodach itp.) jest dla
        mnie wizja ze cale zycie bede pracowac w barze!!! nawet jesli
        pieniadze nie sa najgorsze, napiwki moga byc czasem rownowazne z
        Twoja pensja, ale pomysl o tym ze pracujesz w weekendy, pracujesz w
        swieta, pracujesz wieczorami, musisz na sile byc mila dla ludzi,
        ktorym czasem brak kultury, ale maja pieniadze, urlop dostajesz poza
        sezonem, y jestes na nogach nierzadko wiecej niz 8 godzin!!! czasami
        jak padam ze zmeczenia, a tu nastepny esej do napisania, slowka do
        wkucia itp mysle o tym nieszczesnym barze i POMAGA!!!
        ja mysle ze powinnas sprobowac i wtedy to Cie smotywuje do szukania
        lepszych rozwiazan w zyciu, doszkalania sie itp. powiem Ci ze gdybym
        pewnie nie musiala tutaj pracowac od pierwszego roku, do tej pory
        nie wiedzialabym co robic, jak zaplanowac swoja najblizsza
        przyszlosc itp ale to znacznie przyspieszylo moje decyzje. z czego
        bardzo sie ciesze choc na poczatku przeklinalam ta prace i uwazalam
        ze tylko tam trace czas! owszem, ale tez cos zyskuje, swiadomosc ze
        nie chce tracic wiecej czasu, i nie chce juz nigdy w zyciu pracowac
        w barze, choc teraz mam glownie mile doswiadczenia, i duzo zabawy!!!
        nigdy nie jest za pozno na to zeby sie sie rozwijac, studiowac itp.
        powodzenia!!!
        • purecharm Re: kelner z wyższym wykształceniem 16.10.07, 19:01
          Amelie, czy moglabys sie do mnie odezwac na maila? Jestem w podobnej sytuacji i chcialabym sie Ciebie o pare rzeczy zapytac...Dziekuje z gory!
      • Gość: pewien Fizol z wyższym i doskonałym angielskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.07, 15:35
        Mam ten sam problem, pracuję jako pracownik fizyczny w pewnej amerykańskiej firmie która to zainwestowała w polsce pewne pieniążki:)

        Moja praca ogranicza się w zasadzie do naciskania guzików i obsługi pewnej niezbyt skąplikowanej maszyny, moja pensja to 2400zł na rękę, i też w zasadzie się zastanawiam czy nie szukać pracy biurowej, ale to co znalazłem i gdzie chcieli mnie zatrudnić, dawali mi maxymalnie 1800zł na rękę, to wolę wciskać te guziki;)

        Byłem tez w angli blisko rok ale tęsknota do dziewczyny mi kazała wracać tutaj:(
        • Gość: pewien Re: Fizol z wyższym i doskonałym angielskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.07, 15:52
          a narazie postanowiłem zrobić sobie jeszcze po 2-ch latach przerwy magisterkę, teraz we wrześniu zacząłem, zobaczymy co z tego wyniknie.

          Tak jakby się zastanowić żeby w polsce jakoś żyć to trzeba zarabiać w granicach 3000zł, wiele mi nie brakuje ale ambicja już mnie zżera, ale jeśli nie ma się garba w odpowiednich instytucjach to pracy jako ochroniarz środowiska się nie znajdzie;), wszystkie państwowe posadki w gminach są dokładnie obstawione ludźmi z rodzinek, a niektórzy nawet nie są po studiach tylko mają pokończone kursy na których nic nie ma tylko kasę się płaci i papier jest a dalej jakoś sobie radę dadzą, ręce opadają, we wszystkich gminnych oczyszczalniach, wydziałach ochrony środowiska miejsc nie ma a prywatni przedsiębiorcy dają góra 1600zł na rękę.
          A nieraz prywatnym pracodawcom tez mówiłem że jak coś to dodatkowo mogę pracować jako magazynier i gościu od utrzymania sieci komputerowych, na wszystko mam papiery i tez w stopniu conajmniej srednim się na tym znam bo był taki czas że sporo przy tym pracowałem. Pewnie powiecie że co jest do wszystkiego to jest do nieczego, ja chcę tylko dostać na rękę jakieś 2500zł

          Reasumując umiem doskonale poruszać się na labolatorium, wiadomo badania wody, gruntu, powietrza etc..., planowanie przestrzenne itd.. to jest pikuś, obsługa kompa w stopniu zaawansowanym, papiery magazyniera (ze sporą praktyką), angielski na poziomie B2 i zapieprzam jako wciskacz guzika od maszyny, ale mimo wszystko płacą lepiej jak za te wszystkie umiejętności:)

          Czasami to mi się śmiać chce z samego mnie:D
      • xorin świadczy to... 15.10.07, 15:47
        Gość portalu: Małgosia napisał(a):

        > skończyłam właśnie studia i praca w chrakterze kelnerki wydaje mi się być
        > najbardziej opłacalną. Czy myślicie, że świadczy to o barku ambicji???

        Świadczy to o braku ambicji, niemniej żadna uczciwa praca nie hańbi - ot i
        wszystko :)
      • Gość: miu Zdrowy rozsadek! IP: *.acn.waw.pl 15.10.07, 17:14
        W mojej ocenie taka decyzja swiadczy o zdrowym rozsadku.

        Jak masz klepac biede z 1000 zl do reki i liczyc sie z kazda
        zlotowka, to lepiej wykonywac dobrze platna prace. Za rok czy dwa
        mozesz zmienic miejce pracy. Skonczyly sie czasy, kiedy czlowiek
        spredzal cale zycie przy tym samym biurku.

        Jesli masz watpliwosci, to czesc zarobionych pienidzy przeznacz na
        doksztalcanie sie, bedziesz jeszcze cenniejsza dla pracodwacy :)
      • Gość: młody Re: kelner z wyższym wykształceniem IP: 213.199.198.* 15.10.07, 18:12
        Nie świruj mała. Kulczyk za młodu u Niemców stał za barem to Ty też
        możesz:D

        Rób swoje i czekaj na szansę a kiedy ta przyjdzie złap ją za gardło
        jakby to były alimenty:D
      • Gość: sisi11 Re: kelner z wyższym wykształceniem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.07, 18:44
        Ja jestem położna z wyższym wykształceniem i co odbieram porody, znoszę
        poniżania i zarabiam marne pieniądze, wiec co jest ważniejsze tytuł który sie
        posiada czy pieniądze, które się zarabia. Uważam, ze to żaden wstyd robi coś co
        przynosi zysk, a praca kelnerki wcale nie jest zła, wiem, bo sama pracowałam i
        bardzo dobrze zarabiałam .
      • Gość: lolita Re: kelner z wyższym wykształceniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.07, 18:55
        a jakie to ma znaczenie,
        najważniejsze żebys była z tym szczęśliwa
        • orinus Re: kelner z wyższym wykształceniem 15.10.07, 19:48
          No tak, nie mam pojęcia skąd wzięło się takie przeświadczenie, że
          każda dziewczyna może być kelnerką a każdy facet barmanem. I co się
          dzieje? Otóż w żaden sposób nie mogę się dowiedzieć, co mam na
          talerzu, co to za mięsko i jak zostało przyrządzone.W nie tak
          odległych czasach, kelner był stanie DOKŁADNIE opowiedzieć o
          podawanym daniu. A teraz?
      • naprawdetrzezwy Barek ambicji? 15.10.07, 19:44
        Te ambicje są we flaszkach, czy w karafkach?
        • Gość: kelner Re: Barek ambicji?-Nie,tylko horrendalne pieniadze IP: *.dip.t-dialin.net 15.10.07, 20:51
          Ja nie zaluje.Po germanistyce i zarzadzaniu pracowalem rok w
          ksiegarni.W Hamburgu mieszkam od dwoch lat.Pracuje jako kelner w
          zajebistej restauracji:
          26-27 dni w miesiacu po 10 do 14 godzin.Pensja to 2000 Euro na reke
          a napiwki od 50 do 150 Euro/czwartki,piatki,soboty/ dziennie.
          W poniedzialki mam wolne i w niedziele jak wieczorem kupuje whisky
          zeby sie odreagowac,to jest to w najgorszym wypadku Czarny
          Wedrowniczek,albo Jack Daniels(w Polsce mnie na to nie bylo stac,
          nie mowic juz ze nie stac mnie bylo nawet na 10 letni samochod))
          Mysle,ze podalem argumenty jaki jestem szczesliwy.
          Mam zamiar zagrzac miejsce w tej branzy tak 5 lat,wrocic do Wrocka i
          otworzyc cos odjazdowego
          Pozdro dla zajebistego i rodzinnego Wrocka
      • Gość: marek Re: kelner z wyższym wykształceniem IP: *.dsl.dynamic.simnet.is 15.10.07, 21:31
        Cześć, nie przejmuj się tym. W zeszłym roku skończyłem uniwersyteckie studia
        zaoczne na Wydziale Zarządzania i Informatyki z wynikiem bardzo dobrym.Chciałem
        się uczyć, chciałem poprawić los rodziny i uparłem się.Teraz pracuję jako pracownik
        fizyczny na nowo wybudowanej hucie na wschodnim wybrzeżu Islandii.Dostaję duże
        pieniadze i gdyby nie moje wykształcenie które świeżo co zdobyłem, bym nie potrafił
        sobie znaleźć sensu tej pracy. Potraktowałem to jako doświadczenie zawodowe które
        służy rozwojowi.A robię rzeczy które niejeden robotnik by nie tknął. Robię to też z tego
        powodu,że w kraju w firmie w której pracował dowiedziałem się że powinienem się
        zwijać bo nie chcą mądrych. Uszanowałem zdanie. Kosztem, w mojej sytuacji, jest
        rozdzielona rodzina. Ale to tymczasowe i chcę wrócić i podzielić się swoim
        doświadczeniem, swoimi obserwacjami mimo że należę do średniego wieku.
        Jesteś młoda i dlatego warto zbierać doświadczenie nawet, gdy wiązać się to będzie z
        dużymi wyrzeczeniami .Jesteś uczciwa, chcesz się doskonalić, szukasz wyzwań to
        twoje atrybuty.Ambicją jest praca która pozytywnie wpływa na naszą psychikę.
        Wiek czasem jest plusem a czasem przeszkadza i trudno tu jednoznaczną ocenę.
        Powodzenia i głowa do góry.
      • Gość: matołek Re: kelner z wyższym wykształceniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.07, 22:08
        Skończyłem zarządzanie, pracuję w największej firmie motoryzacyjnej
        w kraju. Sprzedaję części do samochodów, choć do tego wystarczy
        zawodowa samochodówka, ale dobrze płacą i interesuje mnie ta
        tematyka, więc nie narzekam. Kolega z innego działu sprzedaje części
        do ciężarówek - magister ekonomii. Inny kolega magister biologii
        jest magazynierem, ciężko pracuje, ale więcej zarabia niż nauczyciel
        w szkole. To tylko niektóre przykłady w mojej firmie.
        • Gość: kelner Re: kelner z wyższym wykształceniem IP: *.dip.t-dialin.net 15.10.07, 22:46
          Wazne w aspekcie wykonywanej pracy jest kilka elementow.Pensja jest
          bardzo istotna.Dla mnie priorytetowymi kryteriami sa
          realizacja,satysfakcja,aspekt kulturoznawczy.Jestem przekonany,ze
          dlatego zawod kelnera czyni mnie szczesliwym.Apropos przyszlych,czy
          tez niedoszlych pedagogow,politologow,kulturoznawcow z Polski,to
          faktem jest,ze poznalem duzo ludzie z tym wykstalceniem,tutaj w
          Niemczech,a takze bedac w odwiedzinach w Londku czy w Paryzu i
          Szwecji, realizujacych sie i wcale nienarzekajacych na prace w
          gastronomii,handlu i budownictwie.
          • Gość: tak to bywa Re: kelner z wyższym wykształceniem IP: *.chello.pl 31.10.07, 13:00
            A ja skończyłem najpierw szkołę średnią hotelarską a potem studia na politologii
            (z zamiłowania). Moje doświadczenie zawodowe związane jest przede wszystkim z
            obsługą klienta, w kraju i za granicą. Wyjeżdżałem do sprawdzonej pracy w każde
            wakacje. Jestem tegorocznym absolwentem i pracuję dla międzynarodowej sieci
            hotelowej. Ciężko było ich przekonać, aby mnie przyjęli, bo nie rozumieli za
            bardzo mojej motywacji wyboru kierunku studiów. Ale się udało.

            Mój profesor zwykł mówić, że jedyny zawód jaki może mieć politolog to zawód
            miłosny. A ja pracuję w hotelu, zarobki wystarczają mi spokojnie na opłaty za
            wynajomwane mieszkanie i na zycie, mam spore perspektywy awansu w strukturach
            miedzynarodowych a dodatkowo wpolpracuje z firma i pisze teksty i analizy
            politologiczne. Mozna zatem powiedziec ze wykorzystuje obydwa zawody i nie
            narzekam. Na wszystko to bardzo powaznie musialem zapracowac i poświęcić, także
            zmiana miejsca zamieszkania. Ale sie opłacało i jest wszystko na dobrej drodze.
            Tego również Wam życze.:)
      • Gość: jp 4 Tys IP: *.devs.futuro.pl 16.10.07, 00:19
        Znam restauracje w Krakowie która zatrudnia tylko kelnerki z wyższym
        i wychodzą ok 4 tys na miesiąc
        wiec szczerze to jest bardzo ciężko znaleźć coś po studiach w granicach 50% tych
        zarobkow
        • kreki77 Re: 4 Tys 16.10.07, 00:42
          A moglbys napisac (moze byc na priv) jaka to restauracja? Jestem bardzo
          zainteresowana.

        • agulha Re: 4 Tys 16.10.07, 07:46
          O rany. Niedługo będą konkurować ze sobą takie, które zatrudniają tylko z
          doktoratem i takie, które zatrudniają od dr. habilitowanego.
          Nie jest to aż taki żart, jak myślicie - w mojej firmie co najmniej 2 osoby z
          doktoratami zatrudniły się na stanowiskach asystenckich (i nie chodzi tu o
          super-executive asystentkę zarządu).
          • adam-204 Re: 4 Tys 16.10.07, 09:44
            To jest naprawde absurdalne kelnerki tylko z wyzszym!!???
            Cos sie na tym swiecie pokrecilo.
      • camel_3d o braku ambicji? nie..ale 16.10.07, 11:01
        zastanow sie jak dlugo bedziesz mogla byc kelnerka...
        a co jak kolo 30 firma ci e zwolni i przyjmie mlode laseczki..a ty z
        doswiadczeniem kelnerki..skonczysz w posredniaku..niestety..
        • Gość: georgia Re: o braku ambicji? nie..ale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 11:48
          co Ty piszesz camel.
          widac, ze malgosia ma glowe na karku i nie sadze, zeby skonczyla w
          posredniaku, raczej dorobi sie i pojdzie na swoje.
          jesli ktos jest szczesliwy pracujac za 1500 jego sprawa.
          jesli ambicja przerasta zdrowy rozsadek to wlasnie szybka droga do
          posredniaka.
          przy okazji prosze dumnych magisrow o korzystanie ze slownika
          ortograficznego- z wyzszym wyksztalceniem nie uchodzi....:)

          • camel_3d Re: o braku ambicji? nie..ale 16.10.07, 14:45

            > widac, ze malgosia ma glowe na karku i nie sadze, zeby skonczyla w
            > posredniaku, raczej dorobi sie i pojdzie na swoje.

            pytanie czy sie dorobi.. a jak sie nie dorobi?
            • Gość: Małgosia Re: o braku ambicji? nie..ale IP: *.bojko.krakow.pl 17.10.07, 22:40
              skąd tyle nieżyczliwości u Ciebie?
      • Gość: rebel jest takie miejsce, które gwarantuje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 11:11
        codzienny wysoki dochód z napiwków będący wynikiem olbrzymiej
        popularności lokalu oraz hojnością jego klientów...

        restauracja sejmowa...

        po roku można się zapewne starać o własne m3...

        ale jak tam się dostać bez pleców, tego nie wiem..;/
        • Gość: kelner Re: jest takie miejsce, które gwarantuje... IP: *.dip.t-dialin.net 16.10.07, 13:06
          Zgadzam sie,zalezy do jakiej restauracji trafi sie i jaki ma sie
          stoliki.Jestem zdania,ze jak czlowiek z wyzszym wykstalceniem
          pracuje w branzy gastronomicznej,to powinien przynajmnij bardzo
          dobrze zarabiac.Mam kumpla po filozofii,ktory pracuje w renomowanej
          restauracji w Paryzu jako szef kuchni.Gostek jest wyjatkowym
          talentem kucharskim.Podobno szefostwo po probnym tygodniu nie
          wierzylo,ze gosc jest bez szkoly kucharskiej
          • klawdiaa Re: jest takie miejsce, które gwarantuje... 16.10.07, 18:29
            Malgosiu,czy moglabys ise od mnei odezwac na maila? Mam do Ciebie kilka pytan
            dotyczacych prayc kelnerki,a nei chce tym zasmeicac watku:) to raczje moje
            watpliwosci, czy bym sie nadawala,wiec gdybys miala chwile,to bylabym wdzieczna.
            Oczywiscie nei chodzi mi o zadne info osobiste/personalne itp:)
            pozdrawiam!
          • Gość: La Tour d'Argent Re: jest takie miejsce, które gwarantuje... IP: *.w83-204.abo.wanadoo.fr 17.10.07, 02:49
            >Mam kumpla po filozofii,ktory pracuje w renomowanej
            > restauracji w Paryzu jako szef kuchni.Gostek jest wyjatkowym
            > talentem kucharskim.Podobno szefostwo po probnym tygodniu nie
            > wierzylo,ze gosc jest bez szkoly kucharskiej
            Czy to nie przypadkiem w tej:
            www.tourdargent.com/
            Ten twoj gostek to ma talent, ale do nalewania wody. Moze pracuje NA
            CZARNO u Araba lub Turka, bo:
            1. trzeba miec paiery do takiej pracy (latwo o wypadek, sklaczenie,
            sparzenie, sa kontrole sanitarne), a Francja
            nie otworzyla jeszcze swojego rynku pracy dla Polakow, wiec skad
            gosciu ma papiery do takiej pracy?
            2. W francuskiej restauracji kucharz musi umiec gotowac typowe dania
            kuchni francuskiej, ktore sa czesto tzw. "plat du jour". A twoj
            gosciu, to niby w tydzien poznal tajniki kuchni francuskiej, jak
            smietanka smietanki kucharzy francuskich - cr?me de la cr?me - sa
            uwazani za POLBOGOW na rowni z "grands couturiers", i KAZDY kucharz
            skrzetnie zachowuje recepture dla siebie i studiuje, eksperymentuje
            cale zycie, by czyms zaskoczyc nasze podniebienie.
            Najwieksi francuscy kucharze to multimilionerzy, maja restauracje na
            calym
            swiecie, a prestiz i pensje, wieksza od ministrow.

            Jeden z nich zabil sie kilka lat temu, bo stracil "honor" kiedy
            przewodnik Gault Millau czy Michelin odebral jeden makaron.

            Pozdrowienia z Mekki Najlepszej Kuchni na Swiecie
            btw. Dzis jadlem u slynnego kucharza za jedyne 120 euro za obiad
            "formule business", czyli dostepnej dla pracownika po studiach
            przecietnej firmy miedzynarodowej.
      • Gość: bea Re: kelner z wyższym wykształceniem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.07, 19:08
        nie uważam, żeby praca kelnerki świadczyła o braku ambicji, w
        przypadku tego typu roboty też możesz dobrze na tym wyjść. mam
        koleżankę, która zaczynała od wykładania towaru w hipermarkecie,
        teraz jest kierownikiem jednego z działów. więc jeżeli cię nie
        ciągnie do pracy w zawodzie, a zależy ci, żeby robota była opłacalna
        to moim zdaniem możesz próbować jako kelnerka. zawsze będziesz miała
        jakąś kasę, a w międzyczasie, jeśli będziesz chciała, możesz szukać
        jakiejś lepszej roboty, np. związanej z kierunkiem studiów.
    Pełna wersja