Gość: jaga IP: *.zgora.dialog.net.pl 24.07.03, 17:52 Tzn. czy uważacie, zgodnie ze stereotypem, ze praca ta nie wymaga zbyt dużej inteligencji i nie jest ceniona jako zawód. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: dorotka Re: Co myślicie o pracy jako sekretarka ? IP: *.fema.pl / 192.168.2.* 24.07.03, 18:19 To zależy do jakiej firmy trafiasz. W jednych sekretarki są bardzo cenione, w drugich troche mniej, a w jeszcze innych traktowane jako "przynieś, podaj pozamaiataj". W mojej firmie sekretarka traktowana jest jako dziewczyna która zrobi wszystko za wszystkich, do tego jeszcze robi za kelnerkę. Po 100 razy dziennie kawa, herbata, soki, talerze i sztućce. Czyli taka przynieś, podaj pozamiataj i zrób wszyskto co się innym nie chce i moga wyręczyć sie Tobą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: Co myślicie o pracy jako sekretarka ? IP: *.vline.pl / 172.16.2.* 25.07.03, 04:04 Zależy na jakiego szefa się trafi. Ja na przykład oprócz normalnej pracy - odbieranie telefonów, poczta itp - musiałam co rano przygotowywać wspólne śniadanie dla wszystkich pięciu prezesów (krojenie chleba, wędlin, pomidorków, potem pozmywać), oczywiście wszystko ze słuchawką przy uchu i lataniem z kuchni do holu jak ktoś wchodził. Że już nie wspomnę o prezesie, któremu w ciągu dnia trzeba było obrać ze skórki i podać kilka jabłek! Na pewno inteligencja i kultura są potrzebne do tej pracy. Bo papierek z wyższym wykształceniem często o tym nie świadczy. Odpowiedz Link Zgłoś
energiczna Re: Co myślicie o pracy jako sekretarka ? 25.07.03, 10:17 Droga aniu, jak długo to wytrzymałaś i co teraz robisz odpisz jeśli możesz. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: Co myślicie o pracy jako sekretarka ? IP: *.vline.pl / 172.16.2.* 28.07.03, 11:09 No cóż, pracowałam tam około roku. Jak nie ma innej pracy, to się nie wybrzydza. Ale i tak nie odeszłam z własnej woli, bo zostałam w chamski sposób wyrzucona bez podania przyczyn. Byłam w pracy, przychodze do domku, a tu dzwoni jeden z prezesów, żebym już jutro nie przychodziła, bo nie ma po co. A, i żebym przyszła któregoś dnia tylko po papiery i wypłatę. Mi się wydaje, że wyleciałam za to, że nie wyglądałam jak modelka i nie ubierałam się wyzywająco. Taka po prostu "kultura" prezesa, któremu nagły rozrost firmy i pieniążki (plany wejścia na giełdę) przyćmiły rozum. Bo na pewno nie wyleciałam za brak kwalifikacji po ponad roku pracy. A teraz z innej beczki: znajoma opowiadała mi o dziewczynie, którą zatrudnili jako sekretarka w firmie prawniczej. Dziewczyna podobno skończyła prawo, a nie ma pojęcia o najprostszych rzeczach, nie umie pisać pism do sądu, w ogóle nie zna się na komputerze, programach Office, pisze dwoma palcami, odzywa się niezbyt miło przez telefon, a dostała w Łodzi 3 tys. zł na rękę. Dodam, że nie jest ładna i nie umie się ubrać, więc chyba aspekt związku z szefem tu nie wchodzi w grę. No i o co tutaj chodzi, jak na łódzkim jest tyle wykwalifikowanych dziewczyn, które za dużo mniejsze pieniądze wykonywałyby tą pracę o niebo lepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: Co myślicie o pracy jako sekretarka ? IP: *.vline.pl / 172.16.2.* 28.07.03, 11:38 Energiczna, a żeby było mało, to jak dowiedziała się cała firma (oczywiście od kadrówek) ile zarabiam to ten prezes zaraz przyleciał i obniżył mi wynagrodzenie, bo innym się nie podoba, że pracuję mniej od nich a zarabiam w przeliczeniu na godzinę dużo więcej (pracowałam tylko popołudniami 3 godzinki i wszystkie soboty po 6 godzin). A, i jeszcze pracowałam u okropnej baby, która zatrudniała tylko z urzędów pracy na refundację i staże. Przez tą cholerę musiałam się zarejestrować, co było mi naprawdę nie na rękę, ponieważ osoby zatrudnione na stażu absolwenckim nie mogą tak po prostu odejść. Jeśli chce się zrezygnować z tej pracy w ciągu trwania stażu to trzeba oddać pobrany zasiłek stażowy, chyba że przedstawi się umowę o pracę lub umowę-zlecenie z nowym pracodawcą. A pracowników baba wykorzystywała do wszystkiego - do zmywania po sobie np. garnku od gotowania bobu, tygodniowych szklanek po herbacie, karmienia psa itp. A jakie było z niej skąpiradło! Do firmy przynosiła stare zeszyty swoich córek z resztkami kartek, żeby było na notatki itp. Pracownicy nie mogli zadzwonić w prywatnej sprawie, chyba że zostawili przy telefonie złotówkę. Nagle zaczęła wymagać ode mnie znajomości budowy komputera i podłączenia sieci, żeby nie zatrudniać fachowca. A jak bluzgała i odnosiła się do pracowników! Dlatego jak tylko dostałam urlop to wzięłam się za poszukiwanie pracy i ostatniego dnia urlopu znalazłam! Jak jej powiedziałam, że odchodzę (po kilku dniach, bo się naprawdę bałam jej krzyków, z czego rozbolał mnie aż brzuch)to wykręciła oczywiście jeszcze jeden numer. Powiedziała pracownikom, że to ona mnie wyrzuca, bo się nie sprawdziłam i w ogóle jestem okropna. Na co pracownicy wiedząc jak było naprawdę przychodzili i mi zazdrościli, że się odważyłam odejść, bo oni niestety nie mają możliwości znalezienia pracy (40- latki, specyficzny zawód). Obecnie pracuję w małej prywatnej firmie, gdzie mam dwóch szefów. Jest super! Atmosfera jest wspaniała, szefostwo "do rany przyłóż", wyrozumiali, kontaktowi, nie było jeszcze przez 2 lata sytuacji, żebym mogła na nich złego słowa powiedzieć. Podam przykład: po obronieniu magisterki szef sam przyszedł do mnie z pretensjami czemu nie dostał jeszcze ode mnie podania. Ja w szoku - o co mu chodzi? A on podaje mi aneks do umowy z podwyższeniem wynagrodzenia o 35%. Że już nie wspomnę, że dostaję zawsze wolne kiedy potrzebuję, bez potrzeby brania urlopu. Och, chyba przydługi ten mój wywód, ale w końcu się wyżaliłam. A wszystko się dobrze skończyło. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorotka Re: Co myślicie o pracy jako sekretarka ? IP: *.crowley.pl 25.07.03, 18:25 To masz w sumie tak jak ja. Połowe czasu pracy spędzam w kuchni robiąc kawe, herbate itp. + latam tam i z powrotem do holu i do telefonu. NIENAWIDZE tej pracy, a raczej tego jak się mnie w niej traktuje. Odpowiedz Link Zgłoś
segovia Re: Co myślicie o pracy jako sekretarka ? 25.07.03, 10:05 Witaj, Jestem sekretarko-asystentką w niedużej firmie. Moje obowiązki są znacznie większe niż "przynieś, podaj, pozamiataj". Oprócz standardu: telefony, poczta, faktury, umawianie spotkać, pilnowanie terminarza szefa dochodzi do tego jeszcze pozyskianie klientów, jeżdżenie na spotkania z nim, tłumaczenia. Mam swoją "działkę", na której szef się średnio zna, więc ja wszystko załatwiam. Raz nawet brałam udział w przeprowadzaniu rozmów kwalifikacyjnych - dzięki Bogu, obydwie strony - i ja i osoby, które ze mną rozmawiały były zadowolone z przebiegu rozmów. I teraz mają pracę, a ja ogromną satysfakcję. W ogóle - robię w firmie masę rzeczy. Ale i pozamiatać mi się zdarza (własna inicjatywa, bałagan przyprawia mnie o dreszcze). Bardzo jestem zadowolona, mam super ludzi wokół siebie, cały czas "cos się dzieje". A ja nie byłabym w stanie tylko siedzieć przy biurku i odbierać telefony... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: syzyfa Re: Co myślicie o pracy jako sekretarka ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.03, 12:22 segovia napisała: > Witaj, > Jestem sekretarko-asystentką w niedużej firmie. > > Moje obowiązki są znacznie większe niż "przynieś, podaj, pozamiataj". Oprócz > standardu: telefony, poczta, faktury, umawianie spotkać, pilnowanie terminarza > szefa dochodzi do tego jeszcze pozyskianie klientów, jeżdżenie na spotkania z > nim, tłumaczenia. > Mam swoją "działkę", na której szef się średnio zna, więc ja wszystko > załatwiam. Raz nawet brałam udział w przeprowadzaniu rozmów kwalifikacyjnych - > dzięki Bogu, obydwie strony - i ja i osoby, które ze mną rozmawiały były > zadowolone z przebiegu rozmów. I teraz mają pracę, a ja ogromną satysfakcję. > W ogóle - robię w firmie masę rzeczy. Ale i pozamiatać mi się zdarza (własna > inicjatywa, bałagan przyprawia mnie o dreszcze). > Bardzo jestem zadowolona, mam super ludzi wokół siebie, cały czas "cos się > dzieje". A ja nie byłabym w stanie tylko siedzieć przy biurku i odbierać > telefony... > U mnie jest podobnie, tyle ze mamy pania ktora sprzata. Jestem niby asystentka, a tak na prawde "osoba wielofunkcyjna". Niestety atmosfera jest do bani i co raz czesciej mam dosyc pracy jako asystentka-sekretarka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wendetta Re: Co myślicie o pracy jako sekretarka ? IP: 195.205.101.* 25.07.03, 12:33 A jak sprawy damsko męskie na lini szef sekretarka. Jak to jest w dużych firmach. Np. u japońców prze..... pod tym względem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abh Re: Co myślicie o pracy jako sekretarka ? IP: *.knc.pl 26.07.03, 00:02 Potwierdzam, że opinia o sekretarkach w Polsce jest bardzo zła. To że praca ta nie wymaga inteligencji i nie jest ceniona to jeszcze nie są zarzuty najgorszego kalibru. Powszechne jest mniemanie, że sekretarka to protegowana swojego przełożonego, że prace dostała "z polecenia" czyli dzięki plecom, układom etc. - no i najciekawsze: na pewno sie podkłada. Znacie ten kawał, gdy na rozmowie kwalifikacyjnej pytają kandydatkę na sekr. ile chciałaby zarabiać? 10 tys. - pada odpowiedź. Tyle to u nas nawet gł. księgowy nie zarabia! - słyszy kandydatka, na co mówi: "To sobie dymajcie gł. księgowego!" Gdyby w kawale chodziło o głupiutką gąskę, jego bohaterką byłaby blondynka. Dziewczyna z kawału głupia nie jest, za to sprzedajna;-) A te opinie z seksem w podtekście nie dotyczą zwykłych sekretarek - pomywaczek, o jakich była mowa wyżej. Raczej asystentek i wyżej. Konia z rzędem jednak temu/tej, kto/która potrafiłby wskazać główną - moim zdaniem - róznicę między sekretarką a PA? Ba, a czy któraś z was drogie czytelniczki tego wątku potrafi nazwać etapy kariery, jakie początkująca sekretarka może mieć przed sobą? Z sekretarkami stykam sie codziennie i niezmiennie najbardziej bawią mnie dwie kwestie: Widok to bardzo częsty, gdy sekretareczka klepie w klawiaturę dwoma paluszkami;-))))) Im gorzej pisze, tym wiecej biustu zazwyczaj wystaje jej spod bluzki i tym ładniej sie uśmiecha - dla mężczyzny to miłe doznania, ale nie ma się co łudzić, że stereotypy o sekretarkach szybko pójdą w zapomnienie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sekretarka Re: Co myślicie o pracy jako sekretarka ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.03, 18:33 Gość portalu: jaga napisał(a): > Tzn. czy uważacie, zgodnie ze stereotypem, ze praca ta nie wymaga zbyt dużej > inteligencji i nie jest ceniona jako zaw Ja pracuję w małej firmie, dopiero od jakiegoś czasu mam umowę, pół roku pracowałam "na czarno", jestem sekretarką, sprzątaczką i kelnerką w jednym, jednoczsnie robię kawę, odbieram telefon oraz przyjmuję klienta i to za marną kasę. Szukam innej pracy, ale z nia jest kiepsko, jeśli sie nie ma wymiarów modelki, 4 języków i 10 lat doswiadczenia... Odpowiedz Link Zgłoś