Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      do wierzących w bajkę pt. doswiadczenie

    IP: *.net.euron.pl 04.11.07, 17:32
    witam

    jestem wsciekły !!! wiecie dlaczego??? jakis czas temu napisałem
    wątek dot. doswiadczenia. większość odp mozna sobie darowac...ofertę
    pracy dot. mojego postu odrzuciłem. z tego powodu, iz moja firma się
    rozkręca, w koncu :) (usługi dla biznesu)
    ale do rzeczy...w ciągu roku planuje zatrudnic kilka osób, sam nie
    dam rady i wiecie co?? nie zamierzam zatrudnic nikogo z
    doswiadczeniem!!!!! potrzebuje ludzi, którym się chce, którzy są
    napakowani pomysłami i mają w d... konwenanse i szablonowe myślenie.
    nie mam marketingowej encyklopedii w glowie, parskam smiechem na
    pisemka z cyklu " jak napisac CV, czy wypasc na rozmowie"
    wiecie jakdostać dobrą pracę?? trzeba byc sobą. a nie automatem
    klepiącym bzdury o potrzebie rozwoju i podobne.
    jak pracodawca jest normalny, bedzie ok.
    a ze w tym kraju dominują mniej normalni-to juz inna historia..
    w kazdym razie - doswiadczeni, zmanierowani co wyzej noszą d...niz -
    bez szans.
      • Gość: kolega Nareszcie ktoś normalny IP: *.centertel.pl 04.11.07, 17:55
        Tak trzymaj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Tacy ludzie są potrzebni.
      • Gość: zdzicho Re: do wierzących w bajkę pt. doswiadczenie IP: *.telpol.net.pl 04.11.07, 19:22
        masz racje ,nie pracowałem 5 lat teraz zrobila sie duza luka na
        rynku pracy i na list motywacyjny parsknełem smiechem i ...dostalem
        prace ,nie badźmy zdeterminowani ze musimy nie ten bedzie
        inny,jeszcze troche .......
      • monia420 Re: do wierzących w bajkę pt. doswiadczenie 05.11.07, 11:24
        czyli co" młodzi, ambitni, bez doświadczenia... ciekawe... ja
        pracowałm z ekpią, która w większosci nie miała doświadczenia i to
        nie było dobre - musi być ktoś, kto taka niedoświadcozną ekipę
        pokieruje. Jeśli to będziesz ty, to oczywiście nie mam zastrzeżeń,
        ale jeśli oni sami mają sobą kierować, to widzę za chwilę bałagan i
        chaos...
        Ja zdecydowanie postawiłbym na sprawdzone kontakty i na sprawdzonych
        ludzi- w sensie: młodzi, ambitni, z wspólnym do mojego
        doswiadczeniem.
        Czym się zajmujesz? możesz na priv:)
        • Gość: mrówa Re: do wierzących w bajkę pt. doswiadczenie IP: *.stk.vectranet.pl 05.11.07, 12:13
          Zgadzam się z Tobą. W biznesie nie można pójść całkowiie na żywioł. Ktoś
          doświadczony jest potrzebny, żeby to wszystko ogarnąć. Ale fajnie że jest ktoś,
          kto nie uważa, że jeżeli w wieku 26 lat nie mam 15-letniego doświadczenia
          zawodowego, to nadaję się tylko na śmietnik. Ja rozumiem pracdawców, że na
          odpowiedzialne stnowiska chcą ludzi, którzy wiedzą co robią. Wcale mnie to nie
          oburza. Ale jest mi przykro, bo z wielu ofert, które wysłaałam na stanowiska
          asystenckie, sekretarskie (ponieważ również trzeźwo oceniam swoją wartośc na
          rynku pracy i nie robię z siebie kogoś kim nie jestem)o ich odrzuceniu
          zadecydował brak doświadczenia. I żeby nie było niedomówień, ja nie mówię, że
          seketarką może być każdy głupi. Jestem daleka od lekceważenia jakiegokolwiek
          zawodu. Ale zakładając że: potrafię obsłużyć sprzęty biurowe, potrafię prowadzic
          korespondencję biurową (również w języku angielskim), znam działanie aplikacji
          Ms Office, potrafię pisać raporty i robić prezentacje (niejedną w życiu
          zrobiłam)i potrafię zarezerwować bilet i hotel to czego jeszcze powinnam się
          nauczyć, żeby spełnić oczekiwania pracodawcy? Tak się luźno zastanawiam...
      • raveness1 Re: do wierzących w bajkę pt. doswiadczenie 05.11.07, 12:36
        Te listy motywacyje, CV, interviews, zyciorysy to tylko smiechu
        warty kabaret. Na co komu opis mojego prywatnego zycia z ostatnich
        10, 20-stu lat? Chyba tylko dla zakompleksionych glupkow, co maja
        satysfakcje, ze oto przyszedl pracownik, i unizenie rozklada karty
        swojej przeszlosci przed nadeta sekretarka.
        No tak, kompleksy nizszosci mozna probowac leczyc na rozne sposoby,
        np. porownojac cudze zyciorysy ze swoimi. Probowac zawsze mozna...
        • zawsze.pannaanna Re: do wierzących w bajkę pt. doswiadczenie 05.11.07, 13:26
          I tu was zaskocze.
          Swoją pierwszą pracę znalazłam nie mając doświadczenia. (WOW!)
          Ciężko mieć pierwszą pracę z doświadczeniem :P
          Bardzo podoba mi się twoje podejście. Najważniejsze by być
          przedsiębiorczym!!!
          (ciekawy temat:
          www.profeo.pl/board/topic/1178/czy_i_ty_jestes_przedsiebiorca_
          spolecznym.html )

          [co nie zmienia faktu, że i tak doświadczenie czasami najnormalniej
          w świecie sie przydaje :)]

          życzę ci jak najbardziej nie doświadczonych pracowników.
          • morarizo Odpusc sobie! 05.11.07, 16:03
            Potrzebujesz osob bez doswiadczenia, zeby im marnie zaplacic, bo oni
            nie beda prosic duzo, jesli dopiero zaczynaja. Teraz jest mnostwo
            ofert wlasnie dla tych bez doswiadczenia. Malo tego doprowadzicie do
            tego, szanowni panstwo pracodawcy, ze ludzie zaczna skrywac
            posiadane doswiadczenie.
        • almondgirl Re: do wierzących w bajkę pt. doswiadczenie 05.11.07, 18:30
          raveness1 napisał:

          > Te listy motywacyje, CV, interviews, zyciorysy to tylko smiechu
          > warty kabaret. Na co komu opis mojego prywatnego zycia z ostatnich
          > 10, 20-stu lat?

          PRYWATNEGO??? człowieku, w liscie motywacyjnym opisuje sie
          doświadczenia ZAWODOWE, a nie prywatne
          • raveness1 Re: do wierzących w bajkę pt. doswiadczenie 05.11.07, 18:56
            Doswiadczenia zawodowe to takze czesc twojego zycia. Nie da sie tego
            kompletnie odseparowac i wlozyc do innej szufladki. Zaraz padaja
            pytania dlaczego to, dlaczego tamto, czemu tak krotko a co pan robil
            pozniej itd. To jest wlazenie z buciorami w cudze zycie.

            p.s. Pracujac tu i owdzie za granica nigdy pracodawca nie zapytal
            mnie o moje doswiadczenia zawodowe, wyksztalcenie czy aspiracje.
            Umiesz? To pokaz, ze tak i masz od jutra robote. Tak bylo.
            Polscy pracodawcy musza sie jeszcze wiele nauczyc, ale predzej
            zbankrutuja. Zachlystna sie swoja pazernoscia i udusza.
      • almondgirl Re: do wierzących w bajkę pt. doswiadczenie 05.11.07, 18:27
        no to super, że masz taki pomysł (btw - życzę powodzenia, bo bedzie
        tej grupie niedoświadczonych potrzebne i nie piszę tego złośliwie)
        ale dlaczego jesteś wściekly?
    Pełna wersja