Gość: gosc Los Angeles
IP: *.socal.res.rr.com
17.11.07, 02:00
przez siedem lat pracy bylem swiadkiem jednej sytuacji gdy facet
rzucil ku.. , bo nie podobalo mu sie ze od razu ksiegowosc nie
zajela sie jego sprawa. To byl ostatni raz, zostal wezwany do szefa
kadr, wpisano mu do papierow nieprofesjonalne i naganne zachowanie ,
i ostrzezono ze za drugim razem wyleci z roboty. Mial stopien PhD w
fizyce i byl naukowcem, jego zachowanie bylo komentowane przez
dlugie tygodnie jako ze nic podobnego jescze ludzie nie widzieli.