Gość: dylematdyletantki
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
17.11.07, 13:21
i zeby nie zdazyli mnie wczesniej wylac ?
Pracuje w fimie na zastepstwo za kogos razem z 2 innymi dziewczynami, szef gra
konfliktami miedzy nami mimo, ze te konflikty wywoluje tylko jedna z nas a 2
siedza cicho. Jestesmy w firmie tylko po to, zeby utrzymac miejsce dla
kolezanki, ktora jest na zwolnieniu i zarabia grubą kasę, wiec w kazdej chwili
- o czym sie jawnie nie mowi w firmie, ale jest to wiadome-mozemy wyleciec.
Powiem szczerze, ze mam juz dosc robienia ze mnie frajera, bo pracujemy 3 za
kwote, ktora zarabiala jedna kolezanka(ta zastepowana) , zarabia jeszcze
agencja, ktora wynajela jedna z nas a firmie i tak zostaje jeszcze na wydatki
szefa, ktory doinwestowuje za te kwote kolezanke, ktora faworyzuje.
Szef splawia mnie na kazdym kroku, gra ze mna w kotka i myszke i nabija po
katach ze udalo mu sie trafic takie desperatki co boja sie stracic prace i
robia za grosze.
Co mozecie mi poradzic w tej sytuacji? Co byscie zrobili i czy warto zalowac,
jesli ewentualnie (odpukac)mnie stamtad wyleja?