Gość: ula
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.11.07, 20:43
Brakuje urzędników do pracy przy funduszach unijnych
data aktualizacji: 2007-11-19
Ogromne pieniądze z Brukseli, za które mają powstawać np. porządne
drogi, mogą przejść nam koło nosa, ostrzega "Polska". Samorządy w
całym kraju mają duży kłopot, bo do prywatnych firm uciekają im
specjaliści przygotowujący wnioski o fundusze unijne.
Same urzędy marszałkowskie tylko do końca roku powinny zatrudnić
ponad 4,3 tys. urzędników przeszkolonych do pozyskiwania unijnych
euro. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego wyliczyło, że aby skutecznie
zdobywać unijną pomoc, jeden urzędnik powinien przypadać na milion
pozyskiwanych euro. Według Brukseli, ideałem jest 2,5 urzędnika na 1
mln euro.
Tymczasem np. w łódzkim urzędzie marszałkowskim jeden specjalista od
funduszy przypada na 4 mln euro, a rotacja wśród specjalistów od
funduszy unijnych sięgała na początku roku nawet 80%.
Kłopoty mają też magistraty. Prezydent Poznania Ryszard Grobelny
przyznał, że osobiście próbował skaptować "młodego i zdolnego"
pensją 5 tys. zł brutto, ale upatrzony specjalista gdzie indziej
zarabiał 7 tys. zł.
Zdaniem prof. Tadeusza Markowskiego z Wydziału Zarządzania
Uniwersytetu Łódzkiego otrzeźwienie przyjdzie dopiero, gdy Unia
ukarze nas za nieprofesjonalizm urzędników - pisze "Polska".