Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalifik...

    IP: *.piasta.pl 01.08.03, 07:51
    Ja niżej podpisany K.Rymgal przepraszam Panią w imieniu
    wszystkich niechlujnych,aroganckich, spózniających sie i
    zdenerwoweanych bezrobotnych którzy nie stawiają sie na
    spotkania mimo iż sala jest opłacana a jak się stawiają to po
    czasie.Bierze się to z naszej wrodzonej arogancji do pośredników
    wzelkiej maści ,dobroczyńców ludzkości którzy co dopiero
    przestali być naszym kosztem bezrobotnymi a ich status społeczny
    zależy od tego czy mamy pracę czy nie.Banda zarozumiałych pseudo
    doradców i krwiopijców.Pani nawet pojęcia nie ma o tym ,że aby w
    tym Papalandzie znalezć pracę trzeba być bardzo bogatym
    człowiekim.Szczerze ubolewam nad Pani trudną sytuacją nad Panią
    samą no i troche nademną.
      • Gość: pytająca Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.03, 13:39
        A gdzie można sprawdzić "zakres działania na rynku"? już kilka
        razy uczciwie próbowałam przygotować się = wiedzieć do kogo
        startuję. i co zrobić gdy firmy nie ma w internecie? jak próbuję
        podpytać pierwszą osobę zza biurka to wszyscy nabierają wody w
        usta. i jak tu się czegoś dowiedzieć? może ktoś zna uczciwą
        wróżkę...
        • beata_ Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif 04.08.03, 14:02
          Gość portalu: pytająca napisał(a):

          > A gdzie można sprawdzić "zakres działania na rynku"? już kilka
          > razy uczciwie próbowałam przygotować się = wiedzieć do kogo
          > startuję. i co zrobić gdy firmy nie ma w internecie? jak próbuję
          > podpytać pierwszą osobę zza biurka to wszyscy nabierają wody w
          > usta. i jak tu się czegoś dowiedzieć? może ktoś zna uczciwą
          > wróżkę...

          ...i jeszcze - jak dowiedzieć się czegokolwiek o firmie, jeśli
          agencja/pośrednik nazwy firmy nie podaje, nie zawsze nawet podaje branżę?
          Nagminne jest sformułowanie "dla naszego klienta poszukujemy..." i nic więcej!
          • Gość: thenikt A co powinien robić konsultant... IP: *.telpol.net.pl / 172.16.1.* 10.08.03, 18:16
            Mam takie pytanie...
            Czy często zdarza się że Państwo jako konsultanci wysyłacie
            podziękowanie lub chocby dzwonicie do kandydatów - którzy
            niestety odpadli "po pierwszym etapie" ... (oczywiscie nie, bo
            to kosztuje... a przecież trzeba ciąć koszty aby przetrwać na
            trudnym rynku...)
            Jako potencjalny kandydat inwestując pieniądze i czas aby się z
            Wami spotkać oczekuję od Państwa profesjonalizmu...
            Poza tym słowo "dziękuję" jeszcze nikomu nie zaszkodziło...
            Mam nadzieję doczekać czasów kiedy bezrobocie sięgnie 6-8% i to
            Wy będziecie mieli możliwość spojrzenia na to wszystko z
            tej "drugiej strony".

            Pozdrowienia

            ... i do zobaczenia z tej "drugiej strony"
            • Gość: a ja ja Re: A co powinien robić konsultant... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.05, 23:18
              To wszystko dlatego, ze tzw. PR jest czymś zupełnie obcym rekrutującym
              konsultantom. Przekonani są, że tylko przed pracodawcą powinni okazać się
              profesjonalistami. I dzięki temu są już na rynku firmy, którym ja i moi znajomi
              omijamy z daleka.
              • robertw18 Jak zatrudniają innych kobiety... 16.11.06, 22:03
                Zdaje się, że dość przesadnia oglądają się na "estetykę" (która pozwala dość subiektywnie czepiać się) i poprawność towarzyską. Niekiedy osoby pozbawione tych zalet są jednak pod względem zawodowym lepsze od innych i to właśnie powinno rozstrzygać.
                Pozdr.
                • Gość: Kottblum Hanna Re: Jak zatrudniają innych kobiety... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 04:04
                  Ostatnio zdarzyło mi się przebrnąć przez wieloetapowe eliminacje, bo trudno to
                  inaczej nazawć, zostałam zaproszona na rozmowę bezpośrednio z pracodawcą.
                  Pracodawca zapytał się pod koniecrozmowy za ile jestem w stanie pracować, po
                  czym podał niższą kwotę brutto i uprzejmie poinformował, że warunki nie
                  podlegają negocjacji. Trochę mnie to zdziwiło, bo już podczas pierwszej rozmowy
                  przed eliminacjami podałam kwotę wyższą, a mimo to została zaproszona itd. Jest
                  to absolutny brak szacunku ze strony pracodawcy.
                  A co tam, odegrałam się na kmiotach; podpisałam umowę udając zachwyconą
                  propozycją... A co dalej? Jak to co, nie stawiłam się do pracy; skoro oni nie
                  szanują mojego czasu, to ja nie jestem w żaden sposób zobligowana do szanowania
                  ich czasu,
            • Gość: xyz Re: A co powinien robić konsultant... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.06, 07:33
              no właśnie!!!
              obyśmy się tego doczekali, żeby to pracownik miał możliwość wyboru a nie
              pracodawca :| ukrócić pracodawcom!!! bo za bardzo cwaniakują :|
          • lolyta Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif 14.01.04, 04:12
            Moze kiedys profesjonalisci od rekrutacji przyswoja sobie zwyczaj zachodnich
            pracodawcow, ktorzy interview zaczynaja zawsze tak: "Dziekuje ze pani znalazla
            dla nas czas, prosze mi pozwolc opowiedziec, czym zajmuje sie nasza firma (i tu
            nastepuje kilkuminutowa prezentacja materialow nt. firmy lub oprowadzenie po jej
            dziale) i na czym polega praca na oferowanym stanowisku (tu wyjasnienie). Czy
            pani wydaje sie ta oferta interesujaca?"
            • pendragon_pl Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif 06.09.04, 09:44
              Mój szef ZAWSZE zaczyna od prezentacji naszej firmy, omówienia tego czym się
              zajmujemy, jakąmamy pozycję na rynku oraz co dany kandydat miałby w zakresie
              obowiązków. Następnie przechodzi do rozmowy z kandydatem.
              I tak to powinno być.
              • infractus Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif 26.10.06, 19:14
                Ja też podczas 'castingu' na nowych pracowników przedstawiam, czym firma się
                zajmuje. Po samej ich reakcji można wiele wywnioskować.
                Od typowych pytań wolę... zadania, typu: co by Pan/i zrobił w określonej
                sytuacji. Sprawdza się, wszyscy przyjęci przez mnie pracownicy są zaangażowani,
                pojętni i dobrze wykonują swoją pracę.
                Ja ze swej strony nigdy nie robię problemów z udzieleniem urlopu ani nie
                wrzeszczę, kiedy pracownica nie przyjdzie z powodu choroby dziecka. Chyba
                troche preferuję osoby z rodzinami, z reguły są - zwłaszcza kobiety - nieźle
                zorganizowane i odpowiedzialne.
                • Gość: gość Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 15:41
                  Gratuluję. Więcej takich pracodawców.
            • mk-80 Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif 09.07.05, 20:08
              Dokładnie - tak właśnie jest.
            • Gość: desperado Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.sanetja.pl 15.11.06, 01:27
              W Polsce narobiło sie złodziejskich biur posrednictwa personalnego, które robią
              na rynku pracy wiecej szkody niż pożytku. Robią sobie castingi na zwykłe
              stanowisko fizyczne wybierają ze 100 jedną osobę. W ogle znaleźć dobrąprace bez
              znajomości to dzisiaj sztuka. Spośród moich kolegów absolwentów politechnki
              slaskiej kilku znalazło prace po znajomosci, kiku wyjechało na zachód do roboty
              fizycznej, a reszta dalej szuka i podobnie jak ja powoli tracą nadzieje na
              znalezienie czegokolwiek. Wszyscy od razy po studiach wymagają 5 lat
              doświadzcenia, conajmniej 2 jezyków obcych, nawet o prace fizyczną jest ciężko
              mimo tytułu mgr inż. A ja pytam dokad ten kraj zmierza. Dzisiaj byłem na
              rozmowie o prace na zwykłego robola ciągnącego kable, nie obrażając nikogo i
              wiekszosc z kandydujących to inżynierowie absolwenci a oni i tak z tych
              kilkudzieeciu osób wybiorą sobie jedną. Moze zaczne totka skreslac bo szansa
              trafienia 6 jest podobnam jak znalezienie w naszym kraju godnej pracy. Naprawde
              przykro mi ze jestem polakiem :(
              • Gość: Hyper Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.nitron.com.pl 16.11.06, 11:28
                Ja też skonczylem Politechnikę Śląską i bez znajomości dostałem ciekawą pracę - tylko że szukalem jej dalej od centrum - musze dojechać ok 50 min autobusem. I prace mialem przez obroną dyplomu.
              • Gość: Paweł Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: 213.31.224.* 16.11.06, 13:16
                No i w czym problem? 5 lat pracy po szkole to naprawdę nie jest problem,tak samo
                jak znajomość dwóch języków obcych (z czego niezmiernie rzadko trzeba mieć
                obydwa opanowane biegle).

                Wystarczy chcieć i wybrać studia zaoczne zamiast dziennych (te sprawdzają się
                chyba tylko w przypadku lekarzy czy prawników), oraz zainwestować własne
                pieniądze w naukę języków.

                Nie biadolcie mi tylko, że tak, to trzeba mieć dużo gotówki itp. Ja nie pochodzę
                z bogatej rodziny i wszystko co osiągnąłem zawdzięczam sobie, więc wiem że jest
                to możliwe.

                Acha- nie chcę też słyszeć, że studia dzienne lepiej przygotowują bazę
                teoretyczną do pracy, bo jak to zauważył mój kolega po dziennych "byłem na tak
                renomowanej uczelni, że nie sądziłem, że to czego się uczę nie ma prawie wogóle
                przełożenia na praktykę".

                Teraz pracuję w dobrej firmie i na moje szczęście nie mogę się zaliczyć do
                "pokolenia 1200 brutto".


                Pozdrawiam!
                • Gość: aurora Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.icpnet.pl 16.11.06, 21:26
                  hmm, chciałabym Cię widzieć na zaocznej lub wieczorowej chemii np (o ile taka w ogóle istnieje)... już prędzej prawo można w ten sposbó studiowac niż nauki ścisłe.

                • Gość: Niebieski ptak Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 22:38
                  Jeżeli jesteś taki wystudiowany i sprytny, to dlaczego robisz błędy
                  ortograficzne? ja bym ciebie nie zatrudniła.
                  Jesteś biedny? A skąd pochodzisz? Bo w duzych miastach czesto tacy "biedni", co
                  to godzą sie na wszystkie warunki i zanizaja oczekiwania kandydatów, dostają
                  pracę.
                  Potem w robocie pazurami trzymaja sie posady, za wszelka cenę. Po trupach
                  • Gość: Paweł Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: 213.31.224.* 17.11.06, 11:38
                    Jeżeli to było do mnie, to...
                    Nie jestem ani bogaty ani biedny, ale moi rodzice stwierdzili, że lepiej będzie,
                    jeżeli będę sam musiał zapewnić sobie środki na naukę (co nie znacza, że nie
                    miałem w nich wsparcia), bo to nauczy mnie samodzielności dużo lepiej niż
                    pomieszkiwanie w akademiku i chlanie z innymi studencikami.

                    Zgadzam się natomiast z tym, że są ludzie, którzy zaniżają poziom pensji- mnie
                    do nich nie zaliczysz w żaden sposób. Znam swoją wartość i nie mam zamiaru
                    pracować za grosze.
                    Skąd wiesz, że trzymają się pazurami? Sama tak masz? Jeżeli Twój pracodawca jest
                    inteligentny, to wybierze osobę lepszą, a nie tańszą.

                    Jeżeli chodzi o błąd, to jedyne co może mi przyjść na myśl to "w ogóle"
                    napisanie nie tyle przez brak znajomości ortografii, co przez pośpiech. Forum to
                    nie praca, więc nie jest to aż tak istotne.
                    • Gość: Ania Na dziennych i wieczorowych też można pracować IP: *.lama.net.pl 16.06.08, 10:22
                      Na dziennych może być trudniej, choć zawsze można coś robić np. w weekendy, a na wieczorowych, co za problem? Zajecia sa po 16 - 17.
          • Gość: bambi7 Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.csk.pl 03.09.06, 22:29
            to trzeba do tego pośrednika napisać maila z zapytaniem co to za firma -
            proste?? najprostsze rzeczy sprawiają najwięcej kłopotu....
            • jack.flash To nie zupelnie tak 16.11.06, 20:16
              Dosc czesto nie podaje sie kto jest klientem do ostatniej chwili. Poprostu
              agencja chece sie uchronic przed bezposrednim porozumeniem z kandydatem.
              Wowczas agent traci swoje honorarium, a pracodawca zaoszczedza koszt
              znalezienia odpowiedniego kandydata.
          • agn30ieszka Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif 16.11.06, 12:58
            no właśnie, skoro nazwa firmy nie jest podana, a tylko krótka informacja o
            oczekiwaniach wobec kandydata,
            ponadto nawet jeśli znam firmę, do której aplikuję, to przecież nie jestem w
            stanie uzyskać informacji nt. zakresu działania poszczególnych
            działów : "Trzeba dowiedzieć się przed spotkaniem, czym zajmuje się dział
            marketingu, jakie zadania realizuje asystent w tym dziale itp." - przecież te
            sprawy nie są jednakowe w przypadku każdej firmy.
            • jack.flash To jest wazne nie koniecznie bezposrednio 16.11.06, 20:24
              W tym przypadku nalezy wykazac sie inicjatywa i skutecznoscia, umiejetnoscia
              poszukiwan i organizacja. Jesli zna sie branze, jej rynek, kto z konkurencji co
              robi, itd, itd., wowczas mozna wystapic choc w lekkim zarysie tego czego od nas
              oczekuja w przyszlosci. W ten sposob pokazemy sie z dobrej strony, pokazemy, ze
              potrafimy poradzic sobie w kazdej sytuacji. Co akurat w dziale marketing-u jest
              bardzo wazne.
              • Gość: Niebieski ptak Re: To jest wazne nie koniecznie bezposrednio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 22:41
                Trzeba się wykazać służalczością
          • jack.flash To podstawowe sprawy 16.11.06, 20:12
            Wszystko co jest opisane w artykule, to dosc oczywiste. Niestety w Polsce
            jeszcze rynek pracy nie dorosl do wymogow nowoczesnej gospodarki. Wszystko co
            zle i niedojrzale w codziennym klimacie miesca zatrudnienia, gdy pracownicy
            czuja sie wyrobnikami, a nie potrzebnymi i odpowiedzialnymi czlonkami zespolu,
            wychodzi na rozmowach kwalifikacyjnych.
            A propos posrednikow pracy i "nie znanych klientow". To dosc powszechna
            procedura. To kim jest klient, podaje sie w mozliwie ostatniej chwili, po to by
            kandytat nie dogadal sie bezposrednio, z pominieciem posrednika. W koncu
            agencja ponosi koszty znalezienia odpowiedniego kandytata. Oczywiscie, ze nie
            powinien miec pretensji jesli sie nie wie zbyt duzo o kliencie (obowiazkiem
            agenta jest wprowadzic kandydata w zakres dzialalnosci), chyba, ze jest to ktos
            bardzo znany w branzy i podstawowe informacje nalezy znac, z racji specyfiki
            zawodu.
        • Gość: olla Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.outsourcing.atman.pl 27.10.05, 15:27
          To śmieszne co mówią firmy rekrutujące. Moga przebierac w kandydatach
          aplikujacych na okreslone stanowiska jak w ulegalkach, i tak na prawde to od
          subiektywnych odczuc zwykle mlodej panienki zalezy kogo wybiora i jeszcze
          oczekuja - przy dramatycznej sytuacji niektorych grup zawodowych lub wiekowych -
          ze kandydat wykaze sie niebywale gleboka wiedza na temat jakiej tam firmy.
          Proza zycia jest taka, ze jak ktos dlugo nie znajduje pracy to jest sklonny
          zaakceptowac nawet malo ciekawa firme, byle zarobic jakies pieniadze.
        • najwiekszydeszczowiec Cokolwiek powiesz na :rozmowie" 05.09.06, 11:23
          ..będzie użyte przeciw Tobie. Przecież rekrutacja jest tak ustawiana że
          ppracodawca ma już wczesniej kandydata "po znajomosci" a ogłoszenia o pracy
          daje wyłącznie po to by zbierać materiały, sporzadzać dokumentację itp. że
          niby była jakaś "rekrutacja"... Nikt nie ma szans przy takich układach...

          To po co oni to robią...? zatrudniajcie se kogo chcecie ale bez obłudy,
          proszę...


      • Gość: ZORRO Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.racke.de, / 192.168.6.* 04.08.03, 13:53
        > Sztampa. Ostatnio nagminnie popełnianym błędem są jednak
        > stereotypowe, "książkowe" i tym samym nijakie odpowiedzi.
        > ..................
        > Lepiej przygotować dłuższe wypowiedzi wyjaśniające naszą
        > opinię.

        Ha!:
        Czyli wyuczone, to zle, bo stereotypowe.
        A wyuczone na pamiec, to dobre, bo indywidualne.
        Ha! Ha! Ha!


        • Gość: Gargamel Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.03, 18:08
          Ja bym tej pani nie przyjął do roboty. Ta Pani wykazuje nieznajomość rynku
          pracy. Podstawowym pytaniem jest "czyim krewnym/znajomym pan/pani jest"
          • Gość: bobo Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.acn.pl / 10.64.5.* 04.08.03, 19:27
            ja myślę że nie powinieneś rzygać na rozmowie kwalif. a także umyj zęby by
            ładnie się uśmiechać (żeby nie było resztek żarcia miedzy zębami). wykąpać się
            też albo/i użyć dezodoro

            dowiedz się też czy szef woli blondi brunety czy rude. odpowiednio do
            preferencji szefa przemalować.

            na rozmowie/po rozmowie nie powinnaś robić loda bez połyku.
            • Gość: Niebieski ptak Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 22:45
              :))) Wielkopaństwo byłoby zadowolone
          • Gość: asystentka Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.jmdi.pl 14.09.06, 10:02
            na ostatniej rozmowie dostalam pytanie jak wyobrazam sobie szefa jako osobe.
            Wiec powiedzialam o odpowiedzialnosci, pozwoleniu dzialc pracownikowi w
            zakresie kompetencji itp. a baba do mnie ze mam duze wymagania? duze bo chce
            zeby szef był ludzki?
      • Gość: gary a minister Janik w radzie nadzorczej? IP: *.lodz-retkinia.sdi.tpnet.pl 05.08.03, 15:11
        Nawet nie wiedział że jest w radzie nadzorczej spółki
        WĘGLOWEJ!!!, niestety nie powiedział co mu się wydawało, ani
        nie oddał pieniędzy
      • Gość: bawarczyk Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.net-serwis.pl 06.08.03, 10:12
        Rozmowa z pracownikami firm HR to jest jedno gigantyczne
        nieporozumienie. W ciągu parunastu lat przeprowadziłem sporo
        rozmów z konsultantami /szefami firm HR i tylko 2 razy ( słownie
        DWA ) byłem usatysfakcjonowany rozmową ( z której i tak nic nie
        wyszło ).Jestem zainteresowany wyłącznie stanowiskami top
        managmenetu i z przykrością stwierdzam ,że moi rozmówcy nie
        tylko nie mają pojęcia co ale i o czym mówią - przepraszam ale
        to co "serwują" mi młode panie to jest jeden książkowy pseudo
        socjologiczny bełkot.Mało ,że nie znają ( no bo i skąd? -
        chociażby z racji wieku i braku doświadczenia - ja dyrektor z
        wieloletnim doświadczeniem - Ona/On po studiach ) specyfiki i
        zależności branż to jeszcze jestem traktowany jak ubogi
        krewny ,który przyszedł po jałmużnę. Oczywiście ten "nimb
        tajemniczości" - bo pytanie jakia to branża? to okazauje się
        tajemnicą !! i rację ma Pani Kondzior,że to jeden z grzechów
        głównych firm HR jak i pracodawców. Jako dykteryjke opowiem
        Państwu o spotkaniu w jednej z najbardziej znanych firm HR w W-
        wie. Na spotkanie ( byłem kandydatem na dyrektora dużej firmy
        motoryzacyjnej)pani spóźniła się na spotkanie, w "przesłuchaniu"
        brała udział studentka praktykantka konsultantka z rozbrajająca
        szczerościa stwierdziła ( bo jednym z czołowych czynników to
        było posiadanie nie/ formalnych znajomości-kontaktów bez których
        posiadania na starcie to przedsięwzięcie skazane było na fiasko)
        bo jeżeli nie dam sobie rady bez znajomości to się nie nadaję!!
        I taka smarkula decyduje o mojej karierze, sukcesie firmy a z
        motoryzacją ma tyle wspólnego ,że widzi samochody na ulicy. TO
        jest granda!!
        • mr_watchman Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif 06.08.03, 13:44
          Gość portalu: bawarczyk napisał(a):

          > Rozmowa z pracownikami firm HR to jest jedno gigantyczne
          > nieporozumienie. W ciągu parunastu lat przeprowadziłem sporo
          > rozmów z konsultantami /szefami firm HR i tylko 2 razy ( słownie
          > DWA ) byłem usatysfakcjonowany rozmową ( z której i tak nic nie
          > wyszło ).Jestem zainteresowany wyłącznie stanowiskami top
          > managmenetu i z przykrością stwierdzam ,że moi rozmówcy nie
          > tylko nie mają pojęcia co ale i o czym mówią - przepraszam ale
          > to co "serwują" mi młode panie to jest jeden książkowy pseudo
          > socjologiczny bełkot.Mało ,że nie znają ( no bo i skąd? -
          > chociażby z racji wieku i braku doświadczenia - ja dyrektor z
          > wieloletnim doświadczeniem - Ona/On po studiach ) specyfiki i
          > zależności branż to jeszcze jestem traktowany jak ubogi
          > krewny ,który przyszedł po jałmużnę. Oczywiście ten "nimb
          > tajemniczości" - bo pytanie jakia to branża? to okazauje się
          > tajemnicą !! i rację ma Pani Kondzior,że to jeden z grzechów
          > głównych firm HR jak i pracodawców. Jako dykteryjke opowiem
          > Państwu o spotkaniu w jednej z najbardziej znanych firm HR w W-
          > wie. Na spotkanie ( byłem kandydatem na dyrektora dużej firmy
          > motoryzacyjnej)pani spóźniła się na spotkanie, w "przesłuchaniu"
          > brała udział studentka praktykantka konsultantka z rozbrajająca
          > szczerościa stwierdziła ( bo jednym z czołowych czynników to
          > było posiadanie nie/ formalnych znajomości-kontaktów bez których
          > posiadania na starcie to przedsięwzięcie skazane było na fiasko)
          > bo jeżeli nie dam sobie rady bez znajomości to się nie nadaję!!
          > I taka smarkula decyduje o mojej karierze, sukcesie firmy a z
          > motoryzacją ma tyle wspólnego ,że widzi samochody na ulicy. TO
          > jest granda!!

          Witaj w nowoczesnej polskiej odmianie socjalizmu.
        • Gość: syla Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.fema.pl / 192.168.2.* 06.08.03, 15:15
          Masz świętą rację. Sama pracuję w firmie która na stałe zatrudnia HRowca. Pani
          zrezygnowała z pracy w Test It by przyjąć się u nas!
          Dziwi mnie jej podejście do potencjalnych pracowników. Pierwsze pytanie jakie
          zadaje na rozmowie kwalifikacyjnej to na jakim stanowisku ktos chciałby
          pracować (przy czym kandydat składał podanie nie na konkretne stanowisko, co
          poprostu do firmy). Trudno jest komus odpowiedziec konkretnie na jakim, bo
          nawet sruktury firmy dobrze nie zna. No więc opowiada ze ciezko mu powiedziec
          poniewaz nie zna firmy od wewnatrz i ogolnikowo mówi ze zależy co mu firma
          zaoferuje. W tym momencie kandydat jest skreslony. Nie ma juz dalszych
          przesłuchan, wgłebiania sie co kandydat potrafi, sprawdzania czy móglby cos
          wniesc do firmy. Jest spalony powniewaz nie jest zdecydowany na konkretne
          stanowisko...Czysta głoupota! W dobie dzisiejszego bezrobocia nikt nie
          kandyduje na konkretne stanowska (wiekszosc) ale przyjmują cokolwiek byle
          zarobic pare groszy. A taki HRowiec skresli go juz na dzien dobry.
          Takich durnych przykładów mogłabym mnożyc.
          • Gość: doradca Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.acn.waw.pl 07.08.03, 17:05
            Gość portalu: syla napisał(a):

            > Masz świętą rację. Sama pracuję w firmie która na stałe zatrudnia HRowca.
            Pani
            > zrezygnowała z pracy w Test It by przyjąć się u nas!
            > Dziwi mnie jej podejście do potencjalnych pracowników. Pierwsze pytanie
            jakie
            > zadaje na rozmowie kwalifikacyjnej to na jakim stanowisku ktos chciałby
            > pracować (przy czym kandydat składał podanie nie na konkretne stanowisko, co
            > poprostu do firmy). Trudno jest komus odpowiedziec konkretnie na jakim, bo
            > nawet sruktury firmy dobrze nie zna. No więc opowiada ze ciezko mu
            powiedziec
            > poniewaz nie zna firmy od wewnatrz i ogolnikowo mówi ze zależy co mu firma
            > zaoferuje. W tym momencie kandydat jest skreslony. Nie ma juz dalszych
            > przesłuchan, wgłebiania sie co kandydat potrafi, sprawdzania czy móglby cos
            > wniesc do firmy. Jest spalony powniewaz nie jest zdecydowany na konkretne
            > stanowisko...Czysta głoupota! W dobie dzisiejszego bezrobocia nikt nie
            > kandyduje na konkretne stanowska (wiekszosc) ale przyjmują cokolwiek byle
            > zarobic pare groszy. A taki HRowiec skresli go juz na dzien dobry.
            > Takich durnych przykładów mogłabym mnożyc.
            Mozesz smialo powiedziec pierdolnietej Polce , ktora pracuje u Was jako HR,
            zeby przeczytala w slowniku wyrazow obcych znaczenie slowa PROFESJONALIZM.
            Jezeli nie zrozumie to mozesz jej powiedziec, ze brak jej wiedzy spowodowany
            jest tym, ze zamiast wymieniac uzywane tampony wciska jednego za drugim i
            poyem jest zdziwiona, ze na zdjeciu rentgenowskim pojawiaja sie dwa kregoslupy.
            • Gość: Tomasz Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.aster.pl / *.acn.pl 01.04.04, 21:57
              A ty ŁOSIU czemu wiążesz czyjąś głupatę z NARODOWOŚCIĄ ? Wkurwiają mnie goście,
              którzy uwielbiają sikać pod wiatr, na własny Naród, historię, Ojczyznę. Jak
              ktoś jest głupi, to jest po prostu głupi, a nie dlatego że jest Polakiem
          • Gość: monika Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.toya.net.pl 07.09.05, 10:04
            Wiecie co, szukam pracy od maja, byłam na paru dziesięciu rozmowach
            kwalifikacyjnych, najbardziej wkurza mnie to, że słyszę, że przepraszam ale
            pani nie pisała z podatków, albo pani nie skończyła prawa tylko administrację,
            albo pani nie ma doświadczenia w tym i tym, ( gdzie warunkami było: szkoła
            średnia- mam wyższe- prawno- administracyjne- prawo celne- kontyngenty- offset
            itp.a ja naprawde dużo o tym wiem,). To powiedzcie mi do diabła dlaczego oni
            proszą mnie na rozmowę kwalifikacyjną, skoro mają wyraźnie napisane w cv co
            skończyłam, nawet specjalizację i temat pracy magisterskiej,moje doświadzczenie
            a nawet to czym się interesuję ( naprawde interesuję ), i w czym jestem dobra-
            ja mam to,że bardzo dobrze przyswajam sobie przepisy prawne bez kucia, ale ich
            to nie interesuje, tylko doświadczenie, ale jak mam je zdobyć skoro nikt nie
            chce mnie zatrudnić.Byłm nawet na takiej rozmowie, gdzie w ogłoszeniu było
            napisane- pracownik biurowy, a potem gościu mnie się pyta czy byłabym w stanie
            wejść do domu, gdzie mnie nie chcą, paranoja
        • Gość: Paweł Z. Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: 195.117.149.* 07.08.03, 12:28
          Całe jajo polega na tym, że HR to "miękka" branża, tak jak reklama, a jeszcze
          bardziej badania rynku i badania reklamy. W dobie recesji i powszechnej biedy
          zaczyna się cięcie kosztów od tego średniopotrzebnego sztafarzu. Jest to
          racjonalne: jak jest bieda, to ludzie bardziej kierują się stanem swojego
          portfela niż opiniami pani z telewizora, a jak jest bezrobocie, to pracownik
          bardziej się stara, bo ma konkurencję na karku i marne perspektywy na
          znalezienie innej pracy. Firmy HR też muszą zatem ciąć koszty i np. zatrudniają
          na zlecenie dochodzącego doktoranta z Uniwersytetu, które pieczętuje papierki,
          i stażystkę, za którą płaci Urząd Pracy, a która służy do odbierania telefonów
          i sprawiania wrażenia, że w firmie pracuje trochę więcej osób niż w
          rzeczywistości.
          Inną sprawą jest zaś to, że od 10 lat na polskich uczelniach ekonomicznych w
          ofensywie jest ideologia neoliberalna, która - jak wiadomo - jest bezradna w
          przypadku rynku ogarniętego recesją i galopującym bezrobociem. Stąd też nawet
          jeśli doktorantowi zachciałoby się czegoś więcej oprócz machania stemplem, to i
          tak napotka na mur niemożności, po prostu nie będzie wiedział, jak wykonywać
          swoją pracę.
          • Gość: arogancja Rekrutacja PLL LOT IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.04, 12:11
            Właśnie jestem świeżo po rekrutacji do lotu, na stanowisko stewardesy.
            W "komisji" siedziało chyba 7 pań. Miałyśmy się przedstawić i losowałyśmy
            zadanie sytuacyjne, które polegało na odpowiedzi na pytanie 'co zrobiłaby pani
            w tej a tej sytuacji",Odpowiadałyśmy, a później komisja się naradzała. Na
            przesłuchania tego typu trafiło około 700 osób, do 40 miejsc pracy. Nie
            przeszłam tego pierwszego etapu, i naprawdę gnebi mnie pytanie DLACZEGO???
            Czemu nigdy nie ma informacji zwrotnej np. jest pani za gruba, wolę blondynki,
            lub cokolwiek?? Jestem zła, ze przyjechałam na tę rozmowę, marnowałam swój czas
            i zdrowie. Myślałam, że bedą liczyły się moje atuty np. bardzo dobra znajomość
            języków obcych....a tutaj w sumie nie wiadomo co się liczy, chyba nieokreślone
            widzimisię pani z komisji. Chciałabym w każdym razie wiedzieć czego mi
            brakowało, i nad czym powinnam pracować, w końcu to jest też działanie PR
            firmy, taka rekrutacja. Czemu jest u nas tak pożal się Boże, beznadziejnie z
            tym wszystkim????
            • jack.flash PLL LOT - to nie jest firma marzen 16.11.06, 20:31
              Zgadzam sie. Kiedys korzystalem z PLL LOT dosc czesto. Od kilku lat juz nie.
              Niestety obsluga na pokladzie, przy odbiorze bagazu, itd, to zaprzeczenie
              dobrej jakosci uslug.
              Jesli dojdzie do prywatyzacji to sytuacja musi sie zmienic, bo inaczej PLL LOT
              zniknie. To co Pani zaobserwowala to jest dokladnie to samo co obserwuja
              klienci LOT na codzien.
              Prosze sie nie stresowac "zmarnowanym czasem", to tez dobre doswiadczenie na
              przyszlosc. Ostatnio powstaje duzo nowych "tanich" linii moze w ktorejs z nich
              Pani sie uda znalezc prace.
            • Gość: zigi Re: Rekrutacja PLL LOT IP: 89.108.223.* 17.06.09, 13:28
              nie masz czego żałować
            • Gość: tomi Re: Rekrutacja PLL LOT IP: 195.55.133.* 25.06.09, 18:34
              Hmm... chciala bys wiedziec dlaczego jest u nas (w Locie) tak
              beznadziejnie...? Bo LOT to post PRLowski produkt ktory nie moze sie
              odnalezc na wspolczesnym konkurencyjnym i trudnym rynku czego
              dowodem sa jego wyniki finansowe i zmiany zarzadu zawsze kiedy sie
              zmienia w Polsce Rzad. Zarzad tak pozatym to grupa ludzi
              zakozenionych w poprzedniej epoce ktora jako ze sobie nie moze
              poradzic chce oddac firme Lufthansie (ktora zreszta do sytuacji LOTu
              sie przyczynila poto by moc LOT kupic za bezcen). Wstyd przyznac ale
              juz od lat mieszkancy zachodniej polski lataja z Lufthansa a
              polnocnej rowniez z SASem. Na poludniu ostatnio sobie swietnie radzi
              Czech Airlines a cala reszta Polski lata z Ryanairem. Taki jest
              obraz polskiego LOTu, jego zarzadu i jak widzisz przyszlosci. Mysle
              ze Ci zrobili przysluge nie zatrudniajac Cie bo i tak za kilka
              miesiecy musieli by Cie zwolnic. Poczekaj az sie LOTem zajmie
              Lufthansa albo az sie zmieni zarzad, a przez to i polituka LOTu
              ktorej brak sily mlodych ambitnych jak my ludzi.
              Pozdrawiam.
            • Gość: Ada Re: Rekrutacja PLL LOT IP: *.pools.arcor-ip.net 22.07.14, 14:08
              Witaj. Czy mogła byś dokładniej opisać jak wyglądała rekrutacja? Bede wdzieczna za odpowiedz. Pozdrawiam Ada
        • Gość: doradca Co powinieneś robić na rozmowie kwalifikacyjnej IP: *.acn.waw.pl 07.08.03, 17:02
          Gość portalu: bawarczyk napisał(a):

          > Rozmowa z pracownikami firm HR to jest jedno gigantyczne
          > nieporozumienie. W ciągu parunastu lat przeprowadziłem sporo
          > rozmów z konsultantami /szefami firm HR i tylko 2 razy ( słownie
          > DWA ) byłem usatysfakcjonowany rozmową ( z której i tak nic nie
          > wyszło ).Jestem zainteresowany wyłącznie stanowiskami top
          > managmenetu i z przykrością stwierdzam ,że moi rozmówcy nie
          > tylko nie mają pojęcia co ale i o czym mówią - przepraszam ale
          > to co "serwują" mi młode panie to jest jeden książkowy pseudo
          > socjologiczny bełkot.Mało ,że nie znają ( no bo i skąd? -
          > chociażby z racji wieku i braku doświadczenia - ja dyrektor z
          > wieloletnim doświadczeniem - Ona/On po studiach ) specyfiki i
          > zależności branż to jeszcze jestem traktowany jak ubogi
          > krewny ,który przyszedł po jałmużnę. Oczywiście ten "nimb
          > tajemniczości" - bo pytanie jakia to branża? to okazauje się
          > tajemnicą !! i rację ma Pani Kondzior,że to jeden z grzechów
          > głównych firm HR jak i pracodawców. Jako dykteryjke opowiem
          > Państwu o spotkaniu w jednej z najbardziej znanych firm HR w W-
          > wie. Na spotkanie ( byłem kandydatem na dyrektora dużej firmy
          > motoryzacyjnej)pani spóźniła się na spotkanie, w "przesłuchaniu"
          > brała udział studentka praktykantka konsultantka z rozbrajająca
          > szczerościa stwierdziła ( bo jednym z czołowych czynników to
          > było posiadanie nie/ formalnych znajomości-kontaktów bez których
          > posiadania na starcie to przedsięwzięcie skazane było na fiasko)
          > bo jeżeli nie dam sobie rady bez znajomości to się nie nadaję!!
          > I taka smarkula decyduje o mojej karierze, sukcesie firmy a z
          > motoryzacją ma tyle wspólnego ,że widzi samochody na ulicy. TO
          > jest granda!!
          To nie jest zadna granda. To jest pierdolone oszustwo. Na przyszlosc powolaj
          sie na znajomosc z najlepsza na swiecie specjalistka od udzielania
          niepotrzebnych porad zawodowych, niejaka Anetka Borowiec z "GW" dodatek Praca.
          Yo powinno Tobie otworzyc niejedne drzwi w tym bardzo pieknym i profesjonalnym
          kraju jakim jest Polska czyli Prywatny Folwark Leszka Millera.
          • Gość: Ania Re: Co powinieneś robić na rozmowie kwalifikacyjn IP: nazgul:* / 192.168.1.* 07.08.03, 20:55
            Po tych komentarzach pokazujecie sami jekim jesteśmy narodem. Ta Pani chciała
            nam tylko pokazać podstawowe, podkreślam podstawowe normy zachowania na
            rozmowie kwalifikacyjnej, a wy tak na nią napadacie. Żeby było jasne nie
            pracuję w HR, zajmuję się finansami, w życiu byłam na kilku rozmowach
            kwalifikacyjnych, a raz sama zatrudniałam pracownika do mojego działu. Więc
            wiem jak jest po obu stronach. Podam wam kilka przykładów:
            1) po pierwszym roku studiów dziennych starałam się o pracę na zastępstwo
            sekretarki w kancelari prawniczej. Wiecie dlaczego mnie przyjeli? Bo nie
            mówiłam jak inne kandydatki jakie to ja mam piątki na studiach, tylko usiadłam
            do komputera i pokazałam co potrafię.
            2) po tzrecim roku postanowiłam znaleźć pracę na stale. Na rozmowie po prostu
            powiedziałam o tym co wiem z teorii i że doświadczenia nie mam, ale, że szybko
            się uczę i jestem ambitna. Dostałam pracę i to dobrą. Dojezdżałam przez rok 150
            km (jechałam na cały tydzień). Na studiach wszyscy traktowali mnie jak
            wariatkę, że poszłam do pracy i zrezygnowałam z życia studenckiego.
            dzisiaj to ja się śmieję, bo teraz to oni przychodzą do mnie po pomoc.
            3) jak sama zatrudniałam to miałam kilka dziwnych sytuacji. raz przyszła
            dziweczyna z wielkim dekoltem i z pustą głową, potem przyszedł chłopak, który
            wyjechał do mnie per ty, bo myślał, że skoro taka młoda dziewczyna przyjmuje do
            pracy, to ją zbajeruje (przejechał się), kolejny był taki, że skończył the best
            liceum a nie wiedział jak sume w exelu zrobic. I co wy na to.
            • Gość: michu Re: Co powinieneś robić na rozmowie kwalifikacyjn IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.03, 21:55
              Istnieje coś takiego jak CV, czy do twojej firmy jest to dokument niewymagany,
              czy tez czytasz go mysląc o "niebieskich migdałach".
              Generalnie strasznie nie lubię ogólników a takie niestety występują w twojej
              między innymi wypowiedzi.Chodzi mi o to, że :
              nigdy nie spóźniłem się na rozmowę kwalifikacyjną
              zawsze zachowywałem się zgodnie z zasadami kultury, również w sytuacjach
              nieprzyjemnych
              nie chwaliłem się piątkami, tylko doświadczeniem w pracy na stanowiskach
              oczywiście cierpliwie czekałem na jakąś odpowiedź czy mnie chcą czy nie.Są
              takie firmy które odpowiadają mi już 6 lat. Ach ta Poczta Polska........
              • monisa14 Re: Co powinieneś robić na rozmowie kwalifikacyjn 28.11.03, 12:18
                a propos czekania na odpowiedź: nie czeka się bezczynnie tylko dzwoni, wysyła
                maile, ewentualnie idzie się osobiście. jakbym nic nie robiła to bym czekała
                jak ty do usmiechniętej śmierci. trochę zaangażowania!
                a na marginesie: ja też ciągle szukam pracy.
                • Gość: agunia_29 Re: Co powinieneś robić na rozmowie kwalifikacyjn IP: *.77.rev.vline.pl 27.10.06, 23:03
                  a propos czekania na odpowiedź: nie czeka się bezczynnie tylko dzwoni, wysyła
                  > maile, ewentualnie idzie się osobiście. jakbym nic nie robiła to bym czekała
                  > jak ty do usmiechniętej śmierci. trochę zaangażowania!
                  > a na marginesie: ja też ciągle szukam pracy.


                  Masz troche racji, że trzeba dzwonić, pytać się, dowiadywać co jakiś czas ale
                  bez przesady. Nie można przedobrzyć bo naprawde czasem nie wiadomo jak się
                  zachować i jaka będzie reakcja z drugiej strony. Ty dzwonisz albo idziesz
                  osobiście a pracownik np kadr czy rekrutacji czy ktokolwiek inny patrzy na
                  ciebie jak na debila i jest zdziwiony po co sie pytasz przecież powiedzieli, że
                  jak zechcą to zadzwonią. Mam takie koleżanki "pracownice", którym kiedy
                  powiedziałam, że ja dzwonię i pytam o decyzje bo zaangażowanie się liczy
                  pracownika to w śmiech wpadają i mówią, że w życiu by nie poszły sie pytać bo
                  to wstyd. Po takiej wypowiedzi kiedyś się wkurzyłam i powiedziałam koleżance
                  żeby sie pukneła w ten głupi łeb bo ma pusty i nie dziwie sie, że nie pracuje
                  to sie do tej pory nie odzywa czyli jakieś dwa lata. Wisi mi kalafiorem jej
                  życie.
                  Jak widać to idzie w dwie strony. Jak są tacy pracownicy jak ta
                  jedna "koleżanka" to człowiek wychodzi z takiej firmy i więcej nie wraca gdzie
                  się z Ciebie nabijają, że wogóle śmiałaś przyjść i się pytać o cokolwiek.
                  Firma "Krzak" - KOSZMAR!!
            • Gość: starszy Re: Co powinieneś robić na rozmowie kwalifikacyjn IP: w3cache.u.INTELINK.pl:* 07.08.03, 22:32
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > Po tych komentarzach pokazujecie sami jekim jesteśmy narodem. Ta Pani chciała
              > nam tylko pokazać podstawowe, podkreślam podstawowe normy zachowania na
              > rozmowie kwalifikacyjnej, a wy tak na nią napadacie. Żeby było jasne nie
              > pracuję w HR, zajmuję się finansami, w życiu byłam na kilku rozmowach
              > kwalifikacyjnych, a raz sama zatrudniałam pracownika do mojego działu. Więc
              > wiem jak jest po obu stronach. Podam wam kilka przykładów:
              > 1) po pierwszym roku studiów dziennych starałam się o pracę na zastępstwo
              > sekretarki w kancelari prawniczej. Wiecie dlaczego mnie przyjeli? Bo nie
              > mówiłam jak inne kandydatki jakie to ja mam piątki na studiach, tylko
              usiadłam
              > do komputera i pokazałam co potrafię.
              > 2) po tzrecim roku postanowiłam znaleźć pracę na stale. Na rozmowie po
              prostu
              > powiedziałam o tym co wiem z teorii i że doświadczenia nie mam, ale, że
              szybko
              > się uczę i jestem ambitna. Dostałam pracę i to dobrą. Dojezdżałam przez rok
              150
              >
              > km (jechałam na cały tydzień). Na studiach wszyscy traktowali mnie jak
              > wariatkę, że poszłam do pracy i zrezygnowałam z życia studenckiego.
              > dzisiaj to ja się śmieję, bo teraz to oni przychodzą do mnie po pomoc.
              > 3) jak sama zatrudniałam to miałam kilka dziwnych sytuacji. raz przyszła
              > dziweczyna z wielkim dekoltem i z pustą głową, potem przyszedł chłopak, który
              > wyjechał do mnie per ty, bo myślał, że skoro taka młoda dziewczyna przyjmuje
              do
              >
              > pracy, to ją zbajeruje (przejechał się), kolejny był taki, że skończył the
              best
              >
              > liceum a nie wiedział jak sume w exelu zrobic. I co wy na to.


              Jesteś osobą bardzo młodą, a już bardzo z... Za szybko oceniłaś nasz naród.
              Twoje doświadczenie życiowe, ani zawodowe nie upważnia do tego.
              A przykłady podane przez panią w artykule czy mam usiąść z przodu czy z
              boku ..... i na podstawie tego ktoś wyciągnie wnioski jakim ja mogę być
              pracownikiem to właśnie świadczy o tych HR (nie oni powinni dobierać
              pracowników!).
              Podane przez Ciebie przykłady osób których miałaś przyjemność widzieć i
              wysłuchać są skrajnymi przykładami i nie należy uogólniać. Miałaś pecha, ze
              tacy do Ciebie przyszli na rozmowę.
              Jedynie co pozytywnego w Twojej wypowiedzi znalazłem, to że sama wcześnie
              szukałaś pracy. A tak jeszcze musisz dużo nad sobą pracować.
              Powodzenia.
              Dużo, dużo starszy.
              • Gość: widz Re: Co powinieneś robić na rozmowie kwalifikacyjn IP: *.one.pl / 192.168.0.* 07.08.03, 23:11
                Moim zdaniem "zatrudniać" powinien bezpośredni przełozony - bo
                to on będzie pracował z przyjętym kandydatem. Tu liczą się nie
                tylko znajomości ale też indywidualne preferencje co do cech
                charakteru, zachowania się...
                Jednakże mimo wszystko znajomości liczą się najbardziej, a o tym
                świadczy choćby sytuacja w firmie, w której pracuję (bardzo
                dużej firmie notowanej na GPW), a mianowicie:
                1. wolne miejsce pracy = rozeznanie wśród znajomych
                2. wybranie z pkt. 1) odpowiedniego kandydata
                3. zamieszczenie ogłoszenia w prasie
                4. przyjęcie kandydata z pkt. 2)
                Wiadomo, że taki człowiek będzie bardziej lojalny i właściwie to
                wiadomo, czego mozna się po nim spodziwać...
                No i jak z takim kandydatem wygrać?
                • smokwawelskijr rozmowa kwalifikacyjna... 08.08.03, 12:58
                  Właśnie kończę studia. Byłem już na kilku rozmowach i mam tez spore
                  doswiadczenie jako frajer (wolontariat). Czytajac artykul w GW zastanawiam się
                  czy nie zaczac tam pisac. Troche truizmów i kaskę można zgarnąć. A przecież to,
                  co jest tam napisane obowiazuje nas wszystkich i nazywa się to kultura
                  osobista. Jeśli ktos tego nie ma to się nie nauczy.
                  A teraz do tematu. Nie wiem jak to jest ale pięć rozmów jakie odbyłem, odbyłem
                  z paniami w moim wieku czyli kolo 24 lat. Znam takie osoby z autopsji, bo
                  wielokrotnie im pomagalem jako frajer (patrz wyżej). Może odniosłem mylne
                  wrażenie, ale one korzystają z jakichś książkowych schematów i do tego kierują
                  się jakimiś fobiami. W dodatku wydaje mi się że sprawialo im diabelną
                  przyjemność zadawanie mi coraz durniejszych pytań i sprawdzanie mojej reakcji.
                  Mysle, ze wolałbym rozmawiać z facetem.
                  Ponadto zgadzam się z przedmówcą, że do pracy powinien przyjmować bezppośredni
                  przełożony, bo to nim lub z nią będziemy się stykać.
                  Pozdrawiam :-)
                  • Gość: Aneczka Do smokwawelskijr i Ani IP: *.lama.net.pl 18.06.08, 19:00
                    smokwawelskijr: Ja ostatnio miałam też kilka rozmów, m.in. z jednym facetem w pewnym banku i uwierz mi, to nie zależy od płci...

                    Ania: Myślę, że zbyt łatwo oceniasz innych ludzi i do tego uogólniasz na cały naród. Nie ładnie to o Tobie świadczy. Chyba masz trochę wygórowaną opinię na własny temat. Zbyt szybko zrobilaś zbyt dużą "karierę", życie nie zdążyło dać Ci po tyłku, dlatego brak Ci pokory. Ale może jeszcze Cię kiedyś wywalą z hukiem z pracy i wtedy zrozumiesz jak to jest być po drugiej stronie ;)
              • ropniak1 Re: Co powinieneś robić na rozmowie kwalifikacyjn 16.11.06, 15:04
                Bardzo ciekawe podejście:
                Ania nie może uogulniać i nie ma prawa oceniać wypowiedzi co najmniej 50 osób
                bo to jest niesprawiedliwe( czytaj: ma inne zdanie od pozostałych) i jej
                doświadczenie dotyczą tylko jej samej(bo są negatywne w stosunku do pozostałych
                opini)Natomiast wszystkie negatywne posty w stosunku do HRowców są prawdziwe,
                reprezentatywne!!!
                Panie starszy plotka powtarzana sto razy staje się prawdą!!!
                co do działalności HR, cóż.....ze względu na to, że więcej jest chętnych do
                pracy jak stanowisk , zawsze "ktoś" przegra i pracy nie dostanie. Czy aby na
                pewno jest to powód do złości na Hrowca???
                • Gość: Aneczka Re: Co powinieneś robić na rozmowie kwalifikacyjn IP: *.lama.net.pl 18.06.08, 19:03
                  1) Skoro 50 osób ma podobne doświadczenia (tak różne od doświadczeń Ani), to może coś z tym jest.

                  2) Mimo wszystko nie uważam, że 50 osób jest reprezentatywne na cały naród.

                  3) Nikt tu się nie złości na HRowca za to, że nie został przyjęty do pracy. Z innych względów wszyscy narzekają tu na HRowców.
            • Gość: foka Nic oryginalnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.03, 15:58
              Rozczaruję Panią, ale nie zrobiła Pani nic oryginalnego. Niestety, z reguły na
              rozmowach kwalifikacyjnych nie ma możliwości pokazania swoich umiejętności w
              związku z komputerem... chyba, że jest to ściśle związane ze stanowiskiem,
              albo pracodawca "faktycznie" szuka pracownika.
              Wiele osób dojeżdża do pracy, a 150 km to pryszcz.
              Niech się Pani nie sugeruje tym, że ktoś nie potrafi prostej rzeczy np. z
              Excel'a. Znam osoby, które też tego nie potrafią (czy raczej nie było im to
              potrzebne), za to zrobią z tym programem wiele innych rzeczy, o których Pani
              mogła nawet nie słyszeć. Zależy do czego komu Excel był potrzebny. Ja na
              studiach głównie korzystałam z niego do wykresów, czy to znaczy, że w CV mam
              pominąć ten program :-)
              Jest Pani bardzo pewna siebie ( w tym negatywnym sensie) i powierzchowna. Nie
              sądzę, aby rzeczywiście wszyscy na studiach Panią "uważali za wariatkę" z
              powodu pracowitości, zaangażowania i zaradności. Może chodziło im o coś
              innego. Mam, również nadzieję, że to, iż wydekoltowana dziewczyna miała pusto
              w głowie to fakt, a nie Pani domysły.
              • Gość: glick Re: Nic oryginalnego IP: *.e-wro.net.pl 21.05.06, 20:05
                a może pani zazdrościła ,że dziewczyna atrakcyjna?
              • Gość: CJ Re: Nic oryginalnego IP: *.pronets.pl 06.09.06, 19:40
                Każdy może w EXELU zrobić głupi mały błąd na interviev bo to wkońcu jest stres.
                Ale ja mógł bym Panią przetestować z formułek w tym programie i to z punktu
                widzenia rozwiązania jakiejś złożonej konstrukcji obliczeniowej dotyczącej
                konkternego problemu!!! I to nie są formółki z podręzcnika typu: "podstawy MS
                office", tylko skomplikowane konstrukty logiczne, których długość sięga wiersza
                A4!!!! A faktem jest to, że na jednym interviev robiłem "średnią" i walnąłęm
                się w jednym nawiasie i koleś któremu mógł bym udzielić korepetycji z Exela
                stwierdził, że nie znam tego programu he he!! Dodam, że konstruowaniem formuł
                obliczeniowych zajmowałem sie 2 lata na zlecenia po godzinach, a
                zleceniodwacami były biura projektowe, które nie miały zcasu na twórczą prace
                umysłową he he!!!
            • Gość: superAnia Re: Co powinieneś robić na rozmowie kwalifikacyjn IP: 195.20.110.* 18.08.03, 13:41
              Zgadzam się z tym stwierdzieniem "Po tych komentarzach
              pokazujecie sami jekim jesteśmy narodem." tak , ja też nie mogę
              już patrzeć na ten naród!!!!, co dla paru groszy więcej będzie
              napierniczał 150 km jak głupi i jeszcze się tym chwali, co by
              mieć jak najlepszą pracę pokopie wszytskich w około, a do tego
              jeszcze jak przyjdzie jakiś stary znajomy ze studiów po pomoc to
              się z tego śmieje.Oj jak czytam takie gnioty to mi się smutno
              robi , że z takim narodem muszę żyć!!!
            • Gość: doradca Nikt na nikogo nie napada IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.01.05, 18:59
              Nie mam w zwyczaju nazywać kogoś oszustem jeżeli nie mam na to dowodów.
              Gratuluje, że doznałaś co to znaczy być przewidującym jak również tego, że
              ciężko pracowałaś w czasie kiedy inni korzystali z uroków życia studenckiego.
              A co do wymienianych oszustek i naciągaczek ze wspomnianego artykułu. Kazdemu
              odradzam korzystanie z jakichkolwiek firm doradczych zajmujących się czymś
              takim jak HR. Nie będę tłumaczył dlaczego bo wystarczy sobie poszukać opinii w
              archiwum tego i nie tylko tego forum.
              I na koniec kilak słów na temat Twojego cytatu.
              >>3) jak sama zatrudniałam to miałam kilka dziwnych sytuacji. raz przyszła
              > dziweczyna z wielkim dekoltem i z pustą głową, potem przyszedł chłopak, który
              > wyjechał do mnie per ty, bo myślał, że skoro taka młoda dziewczyna przyjmuje
              do pracy, to ją zbajeruje (przejechał się), kolejny był taki, że skończył the
              best liceum a nie wiedział jak sume w exelu zrobic. I co wy na to.>>
              Nic oprócz tego, że idiotów i debili nie brakuje. Pracuje w takim sektorze, że
              jeśli popelnie błąd to sam musze za niego zapłacić z własnych pieniędzy. Nie
              mam miejsca na pomyłki i błędy.
              Pozdrawiam
            • Gość: Niebieski ptak Re: Co powinieneś robić na rozmowie kwalifikacyjn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 23:14
              Co ty opowiadasz? Chcesz wmowić tu wszystkim, że dostaliby robotę, jakby
              zasiedli do kompa i zrobili to, co ty?

              Dowiedz się, ze ta "Szanowna Pani" jest typowym przedstawicielem dzisiejszej
              kadry pracowniczej w Polsce. Zgadza sie dokładnie ze wszystkim, czego oczekuje
              sie od pracownika.

              A ja uważam, że w korporacjach oczekuje sie od niego służalczości, żołnierskiej
              dyscypliny, najmniejszych wymagań płacowych, unizonej pokory, najmniejszych
              wymagań płacowych, ślepej wdzieczności za zatrudnienie, najwyzszych
              kwalifikacji.
              Dlaczego lekceważysz, zapatrzona w siebie lalu, tyle głosów na forum? Czy to
              jak piszą moze swiadczyć o ich głupocie? Ja widzę, że piszą inteligentni ludzie.
      • Gość: Ewcia NIE JEST TAK ŹLE IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.03, 10:18
        Słuchajcie, nie narzekajmy tak bardzo, to do niczego nie
        prowadzi, owszem znajomości...Ale nie zawsze tak jest.Sama
        wierzyłam,że tylko w ten sposób można znaleźć pracę, ale to nie
        do końca prawda.Obecnie znalazłam pracę w firmie zatrudniającej
        parę tysięcy osób i to z gazety.Zawsze szukałam pracy poprzez
        gazety+internet.Przez ostatnie 4 miesiące wysłałam przeszło 350
        cv, byłam na 40 rozmowach kwalifikacyjnych i nabrałam wiary w
        to, że nie wszystko stracone.Sztampa, sztampą, a ilość i zasada
        Pareto ma tu zastosowanie.Trzeba wysyłać wiele cv, ale być
        przygotowanym do rozmów i przedstawiać się tak ja chcą to
        usłyszeć pracodawcy-najłatwiej sięgnąć po ogłoszenie prasowe,
        tam profil jest podany.Podczas wszystkich rozmów zawsze
        najłatwiej rozmawiało mi się właśnie z HR, ponieważ wiadomo
        jakich pytań się spodziewać( patrz literatura).Gorzej było z
        prezesami, którzy wiedzą, czego chcą...Zatem moi Drodzy, uszy do
        góry( choć czasem jest ciężko,zwłaszcza,gdy długo szuka się
        pracy).Musicie wierzyć w to,że przy maksymalnych staraniach
        znajdziecie prcę, to tylko kwestia czasu;-)
        • Gość: Ewa Re: NIE JEST TAK ŹLE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 13:46
          A mozesz podac ye literaturę?
      • Gość: cynik Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.kalisz.mm.pl 19.08.03, 08:09
        pojawiać się...
        Ludze, szanujcie swój czas, jeżeli inni tego nie robią...
      • Gość: Piotr Nie tylko szukający pracy powinni na siebie uważać !!! IP: 195.205.149.* 19.08.03, 12:56
        Wydaje mi się, że osoby, które przeprowadzają takie rozmowy
        powinny się bardziej przygotowywać. Bardzo dawno temu jedna z
        takich osób, dokładnie mówiąc młoda panienka, chciała sprawdzić
        moją znajomość języka niemieckiego. Bardzo się zdziwiła - a
        nasza rozmowa zakończyła się tym, że to ja przepytałem panienkę,
        która zrobiła się czerwona jak cegła.Jak osoba, która szuka
        pracy może uwieżyć, że takie zero coś dla niej znajdzie albo, że
        jakikolwiek przyzwoity pracodawca zechce skorzystać z usług
        takiej panienki, która się błaźni. Należy również dodać, że
        przed rozmową musiałem wpłacić 50 PLN. SKANDAL
      • Gość: kris Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: zgierz:* / 192.168.2.* 06.09.03, 11:11
        Wszystko jest o.k. i to co Pani napisała trzeba wziąść sobie
        poważnie do serca.
        Jednak moim zdaniem nie ma reguły, generalnie pewność siebie i
        oryginalność.
        pozdrawiam
        • Gość: Ben Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.artcom.pl / 10.0.3.* 07.09.03, 10:50
          HR'owcy to debile (pewnie nie wszyscy), szczegolnie Ci ktorzy rekrutuja na
          stanowiska specjalistyczne... Debila do kwadratu. Z jednej strony Pani w
          artykule bredzie o czasie, nie spoznianiu sie, podstawowej wiedzy etc.etc. i ma
          racje, po czesci. Z drugiej strony... Sami HR'owcy, maja w dupie cudzy czas,
          podstawowa wiedze o stanowisku, itp.
          Bylem niedawno na spotkaniu z jedna debilka, tfu B.Wazna pania HR (lat na oko
          24 moze 25) stanowisko IT...
          Niestety pani nie miala pojecia co to cisco - eeee a po co to?
          mcse, mcdba, ccnp, ccda, - eee a te skroty co oznaczaja na pana CV?
          I tak dalej i tak dalej - a ten WAN to co to takiego?
          i zmarnowala moj czas... ale kto by sie tam przejmowal.... Przeciez wielcy i
          wspaniali HR... moga...
          Czekam tylko na pytanie oto jakim zwierzeciem sie czuje odpowiedz juz (Zgodnie
          z tym co pani z artykulu proponuje) wymyslilem sobie dawno:
          - Jestem czlowiekiem i czuje sie Wuzzlem (taka bajka z Disneya byla- kazdy
          Wuzzel skladal sie z czesci roznych zwierzat :P ) ale dla Pani idealna by byla
          krowa...
          • Gość: heheheheh Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.psary.net.pl 01.08.05, 16:12
            Ben,dzieki, dawno nikt mnie tak nie rozsmieszył heheheheh, cool
          • lilithh Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif 27.10.05, 15:59
            Może nie znała tych wszystkich "cisco" i "WAN" (nie musi, w końcu to Twoja
            działka, a nie jej) A moze jednak znała tylko chciała sprawdzic czy ty znasz :-
            P.? :-))))
            Jedno jest pewne - jeśli na rozmowie tez byłeś taki arogancki jak w powyższej
            wypowiedzi, to sie nie dziwię że Cię nie zarekomendowała do pracy. Nawet jeśli
            faktycznie b. dobrze wiesz co to jest WAN.
            • Gość: Milady Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.12.05, 14:37
            • Gość: Emka Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.06, 19:29
              Tu z tobą się nie zgodzę. Jeżeli ktoś zajmuje się rekrutacją, to również
              powinien takie skróty znać. A jeżeli nie zna, to poprostu najzwyczajniej
              poszukać. A w taki sposób poprostu się kompromituje przez kandydatem, którego
              się zaprasza na rozmowę.
      • Gość: czadulinka@poczta.fm Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.03, 18:59
        Wiem jedno... mam duże doświadczenie i predyspozycje do pracy na
        stanowisku przedstawiciela handlowego. Ale nie mam jednego...
        wujka dyrektora, cioci kierowniczki i koperty z plikiem
        banknotów dla podziękowania dla znajomych wujka i cioci.
        • Gość: inka Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.05, 19:25
          Do przedstawiciela handlowego nie potrzeba znajomości... To jedyna profesja w
          której podaż przekracza popyt!!!!i rotacja jest ogromna!!!!dziś się zgłaszasz
          jutro pracujesz!
          • przypadek Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif 16.11.06, 12:36
            > to jedyna profesja w
            > której podaż przekracza popyt!!!!

            ..czy jakoś tak..
        • Gość: monika Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.toya.net.pl 07.09.05, 10:15
          a cos ty się spodziewał, ja mam nawet wtytki, tam gdzie chciałm się dostać i
          tak mi to nie pomogło
      • Gość: mgr Dac odrazu w lape gruba koperte IP: *.icpnet.pl 11.11.03, 09:27
        Jezeli jest kilku kandytatow i spelniaja wymagania. To osobie rekrutujacej
        trzeba dac w lape 3-6 miesieczny zarobek.
        Kumpel po handlu zagranicznym dal 40.000 i zostal wybrany na ostatniej selekcji
        sposrod 7 kandydatow. Pracuje juz od 2 lat we wloskiej firmie.
        Nawet awansowal
        • Gość: monika Re: Dac odrazu w lape gruba koperte IP: *.toya.net.pl 07.09.05, 10:09
          a jak ktoś nie ma 40.000 to co ma zrobić?
          • Gość: asys Re: Dac odrazu w lape gruba koperte IP: *.jmdi.pl 14.09.06, 10:14
            to niech pracuje u nich 3 lata za darmo :)
      • Gość: Roy Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.visp.energis.pl 26.11.03, 01:20
        Wiem jedno. Bylem na rozmowie o prace na stanowisko
        przedstawiciela handlowego. Mam doswiadczenie, predyspozycje,
        napewno nie bylem ubrany w hawajska koszule. Po tym co zrobilem
        z HRowcami uslyszalem suuppeerr. Blyslem jak nigdy wczesniej na
        rozmowie .... i co? Dalej szukam pracy :)))
        • Gość: Joanka Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.acn.waw.pl 27.11.03, 22:27
          Gość portalu: Roy napisał(a):

          > Wiem jedno. Bylem na rozmowie o prace na stanowisko
          > przedstawiciela handlowego. Mam doswiadczenie, predyspozycje,
          > napewno nie bylem ubrany w hawajska koszule. Po tym co zrobilem
          > z HRowcami uslyszalem suuppeerr. Blyslem jak nigdy wczesniej na
          > rozmowie .... i co? Dalej szukam pracy :)))



          Roy,
          pamietaj, ze liczba miejsc nawet na stanowisko przedstawiciela handlowego tez
          jest ograniczona! Jesli rzeczywiscie tak super wypadles, to jest szansa, ze
          jeszcze sie odezwa. Zwykle CV najlepszych kandydatow HRowcy zatrzymuja w swoich
          bazach do pozniejszego wykorzystania.
          A zreszta, jesli chcesz pracowac jako przedstawiciel i w dodatku jestes w tym
          niezly, to drzwi kariery stoja przed Toba otworem. Wszedzie poszukuje sie tylko
          przedstawicieli, nie trac wiec nadzieji, jeszcze Ci sie uda :)))))
          • ann.k Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif 28.11.03, 12:54
            A znasz sytuację, w której po jakimś czasie się odezwali jeśli odpadłaś w
            jednej rekrutacji? Bo ja wielokrotnie dostawałam ten bzdet o wpisaniu danych do
            bazy danych, ale jakoś choć kilka lat minęło, nic nie drgnęło, a na to
            stanowisko co jakiś czas firma robi rekrutację...
            • Gość: Joanka Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.acn.waw.pl 29.11.03, 17:23
              ann.k napisała:

              > A znasz sytuację, w której po jakimś czasie się odezwali jeśli odpadłaś w
              > jednej rekrutacji? Bo ja wielokrotnie dostawałam ten bzdet o wpisaniu danych
              do
              >
              > bazy danych, ale jakoś choć kilka lat minęło, nic nie drgnęło, a na to
              > stanowisko co jakiś czas firma robi rekrutację...
              >


              Pewnie Cie to zdziwi, ale taka wlasnie sytuacja zdarzyla mi sie.
              KIlka lat temu bylam na rozmowie w jednym z zachodnich bankow. Telefonicznie
              dowiadywalam sie o wynik rekrutacji. Niestety nie przyjeto mnie wtedy.
              Po kilku miesiacach zaproszono mnie ponownie na rozmowe. I znowu nic.....
              PO kolejnych dwoch miesiacach zaproszono mnie na trzecia juz rozmowe i...
              zaproponowano mi prace. Nie bylo to stanowisko, na ktore aplikowalam, ale
              zgodne z moimi kwalifikacjami. Oczywiscie zgodzilam sie. Dodam jeszcze, ze za
              kazdym razem rozmawialam z innymi osobami.
              Pracowalam tam kilka lat. A teraz znowu szukam pracy. Czasami dostaje listowne
              odpowiedzi od firm z informacja, ze zostawiaja sobie moje CV w swoich bazach
              danych i moga je wykorzystac w dalszych procesach rekrutacji.
              Bardzo wierze w to(bo chce wierzyc), ze tak bedzie.
              Oczywiscie wiem, ze najczesciej to zwykla sciema, ale.... licze na ponowny
              kontakt. Coz mi w koncu pozostalo?
        • Gość: jaro Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 10.04.05, 23:38
          może Tobie wydaje się że "błysłeś", a dla nich wcale nie BŁYSNĄŁEŚ ?
        • Gość: Jeszcze Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.eranet.pl 14.09.06, 16:07
          A ja uważam, że ta, co szukała przedstawiciela handlowego, powinna się cieszyć,
          że w ogóle ktoś przyszedł. Koszula nie koszula , niechby i hawajska, ale ile
          jest chętnych do szarpania ludzi za rękawy i wciskania im jakiegoś badziewia???
          Przeciez to na tym polega, nieprawdaż???
      • Gość: Ziuta CO POWINNA ROBIC OSOBA ZAPRASZAJACA NA ROZMOWE ... IP: *.cm.chello.no 28.11.03, 19:33
        ......kwalifikacyjna !!!!!

        Zwykla kultura wymaga, aby: przedstawic sie, powiedziec skad dzwoni i o co chodzi !!!

        A nie dziwic sie pozniej, "Skąd pani dzwoni? Jeśli telefonicznie zapraszamy na rozmowę,
        zdarza się, że kandydat z rozbrajającą szczerością wyznaje: "wysłałem tysiące aplikacji,
        mogę wiedzieć, skąd pani dzwoni i co to za oferta?".

        Jakie kwalifikacje maja osoby zapraszajace na wywiad ???!!!
        • Gość: robertmar1 Re: CO POWINNA ROBIC OSOBA ZAPRASZAJACA NA ROZMOW IP: *.zamosc.mm.pl 11.04.05, 15:13
          Też mnie to zaskoczyło. Czy to znaczy, że dana osoba ma mieć ukończony kurs
          telepatii?
        • Gość: eee niezupełnie Re: CO POWINNA ROBIC OSOBA ZAPRASZAJACA NA ROZMOW IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.12.05, 14:43
          nie zgadzam się :) zadzwoniła do mnie Pani i powiedziała z jakiej dzwoni firmy,
          tylko że firma była francuska i nazwa mówiona brzmiala zupełnie inaczej niż
          pisana...
          Hi hi
          ale pracuję tam, mimo że spytałam co to za firma :) kiedy Pani powiedziała jak
          się pisze to dopiero wtedy zdrzeyła się szara z białą :))
      • Gość: Katarzyna Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.04, 17:11
        Piszecie Państwo o źle widzianym spóźnieniu kandydata na spotkanie w sprawie
        pracy, a co ze spóźnieniem potencjalnego pracodawcy?
        Moja koleżanka czekała przeszło 2 godziny na bardzo zajętego prezesa.
        Nie wiedział, że miał umówione spotkanie?
        A co z prezesami trzymającymi nogi na biurkach?
        Wymagając pewnych zachowań sami też musimy coś sobą reprezentować.
        Pozdrawiam.
      • Gość: loghos Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.04, 14:30
        Jako uczestnik w swoim życiu już kilku rozmów kwalifikacyjnych, w tym zwieńczonych sukcesem mam kilka uwag.
        Po pierwsze nie ma uniwersalnych poradników. Obraz, jaki dały mi rozmaite poświęcone temu serwisy, nigdy nie potwierdził mi się w praktyce. Co nie znaczy, że serwisy są nierzetelne, po prostu specyfika rozmowy kwalifikacyjnej zależy od samej firmy. Nigdy nie zdarzyło mi się, żeby przyjęła ona formułę egzaminu wstępnego przed wysoką komisją. Były to rzeczowe rozmowy twarzą w twarz, przeprowadzane w jak najprzyjaźniejszej atmosferze. Definicja sytuacji była i tak jasna, więc rozmowa mogła przebiegać jak każda inna, widocznie pracodawcy wychodzili z założenia, że człowiek pokazuje się rzetelniej, jeśli świadomość, że jest oceniany i wyceniany, nie jest tak wyeksponowana.

        Takie rozmowy zapewne trwają dużo dłużej i wymagają zindywidualizowanego podejścia, trudno wybadać w ten sposób stu lub dwustu kandydatów. Dlatego trudno spodziewać się, że z tej metody będą korzystały wielkie firmy w stylu Arthur Andersen Consulting.

        Z drugiej strony, jak mi się zdaje, w tekstach powyżej został pominięty ważny aspekt inscenizowania seryjnej, quasi urzędowej rekrutacji. Pompa i ceremoniał, a także duże ilości kandydatów, dopuszczonych do rozmowy kwalifikacyjnej, są również zabiegiem ze strony rekrutującego, by wywołać w kandydatach wrażenie powagi przedsięwzięcia. I wyrobić w nim przekonanie, że ubiega się o coś niezwykle atrakcyjnego. W wielu przypadkach jest tak istotnie. Z drugiej strony podobne przedstawienia urządzane sa również przez sowchozy, zatrudniające do prac niewymagających żadnych kwalifikacji i płacące na granicy minimum egzystencji. Zapewniam, że rozmowa na mniej formalnych warunkach, bardziej za to rzeczowa i jasna, nie umniejsza powagi pracodawcy, a pozwala lepiej wyeksponować prawdziwą wartość potencjalnego pracownika, a także jego słabości bez jednoczesnego łamania jego poczucia wartości. A seryjna maszynka do mielenia kandydatów jest niezwykle skutecznym narzędziem presji i odczłowieczenia. I nie daje powodów do optymizmu w kwestii atmosfery i samopoczucia w nowym miejscu pracy.
        W razie jakichkolwiek wątpliwości - branża, w której pracuję nie jest żadnym reliktem, należy wręcz do grona symboli współczesności. I bardzo często wymaga pracy pod ogromną presją czasu i konkurencji. Tym cenniejsze jest, że firma daje oparcie pracownikowi w trudnych warunkach, a nie stanowi przekaźnika presji z rynku na zatrudnionych ludzi.
        • Gość: Donia Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: 195.150.116.* 31.03.04, 12:03
          Przede wszystkim moi drodzy wspołszukacze pracy-NIE DAJMY sie zgnoić. Przeszłam
          w swoim życiu wiele, mogę nawet powiedzieć, bardzo wiele rozmów o prace, wiele
          pozytywnie i powiem jedno: aby dostać prace należy przede wszystkim zaczowywac
          sie jak partner podczas takiej rozmowy. jesli już na wstepie podczas pierwszej
          rozmowy telefonicznej czujemyu traktowanie z buta-potem może byc tylko gorzej.
        • Gość: wachi Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.in-addr.octava.net.pl 31.03.04, 18:51
          Ostatnio niedoszły pracodawca chciał już mnie zbyć, że szukają tylko z bogatym
          doświadczeniem w zawodzie. I się wk....łam. Pomyślałam, że skoro przez pół
          miasta dyrdam piechotą to może pi poświęcić jakieś 15 min. i przynajmniej sobie
          na luziku pogadałam. A niby dlaczego mam się zachowywać jak cielę, jeszcze tam
          nie pracuję (i pewnie raczej nie będę) i na godność mnie stać.
      • Gość: aleksandra Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 02.04.04, 21:47
        ja z kolei mam wrazenie, ze pracodawcy czesto nie potrafia podac profilu
        stanowiska, sami nie wiedza na dobra sprawe czego oczekuja od potencjalnego
        pracownika i powielaja ogloszenia konkurencji. Bylam juz na wielu rozmowach
        kwalifikacyjnych, profil stanowiska calkowicie zgadzal sie z moimi
        umiejetnosciami itp. np. pracodawca oczekiwal min. wyzszego wyksztalcenia i
        bieglej znajomosci jezyka, oba te wymogi spelniam, na rozmowie uslyszalam
        natomiast ( i to nie tylko jeden raz), ze z takim wyksztalceniem i
        przygotowaniem to na pewno szybko nam pani ucieknie. No wiec po co podaja takie
        wymogi, przeciez zabieraja tylko sobie i mnie czas. Apeluje wiec do
        pracodawcow, zastanowcie sie kogo na dane stanowisko naprawde potrzebujecie,
        czy faktycznie musi to byc wysoko wyksztalcona osoba ze znajomoscia dwoch, albo
        i wiecej jezykow i po studiach podyplomowych, czy moze byc to jednak ktos z np.
        srednim wyksztalceniem i podstawowa znajomoscia jezyka lub komputera ( chodzi
        teraz o przyklady) Bo jesli rzeczywiscie pracodawca podaje wyzsze tylko
        dlatego, ze to lepiej brzmi, a profil stanowiska w zupelnosci tego nie wymaga,
        to potem moze dojsc do sytuacji, w ktorej obie strony beda po jakims czasie
        niezadowolone. Wiem,ze sytuacja na rynku pracy jest bardzo trudna i pracodwacy
        moga przebierac w kandydatach, bo poszukujacy pracy sa czesto zdesperowani i
        decyduja sie na kazde warunki, ale po czasie niezadowolenie jednak wychodzi. A
        nie ma nic gorszego, ,niz sfrustrowany i niezadowolony pracownik.
      • Gość: felipa carlos Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 04.06.04, 11:54
        Piszą Panie o tym , że trzeba zebrać informacje na temat firmy, do której
        idziemy na rozmowę lub odpowiadamy pisemnie na ofertę. A co zrobić kiedy w
        ogłoszeniu nie ma napisanej nazwy firmy a w biurze ogłoszeń nie chcą nam jej
        podać, bo tego nie życzy sobie zleceniodawca? Jest to pisanie w ciemno i tak
        naprawdę nie wiadomo co napisać w liście motywacyjnym.
      • Gość: agnieszka Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 14:21
        jestem na takim etapie zdobywania wiedzy i doświadczenia że to ja tak naprawde
        oceniam firme czy mam ochote u nich pracować czy nie i to ja z nimi
        przeprowadzam rozmowe kwalifikacyjną bo uwierzcie mi oni są czasem gorsi niż
        my - poszukujący pracy !
        • Gość: kluseczka Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 31.08.04, 19:21
          ja mam wrazenie ze wiekszosc HR-owcow nie ma zadnego przygotowania, nie wie jak
          przeprowadzic rozmowe, nie zna sie na tym wogole, a co najwazniejsze traktuje
          kandydatow jak kroliki doswaidczalne, w dodatku Hr-owcom brakuje kultury
          (przykladem moze byc jedna autorek postow, Ania, ktora jezdzila 150km do
          pracy, z jej postu bije jakas zacietosc,pogarda i zawzietosc, nie mozna
          powiedziec ze jest sympatyczna,wspolczuje).nie ma sie co dziwic skora sa to
          osoby ktore dostaly prace w dziale HR bo mialy znajomosci lub skonczyly studia
          nie majace nic wspolnego z ich praca.
          Sama skonczylam studia podyplomowe dla HR, interesuje sie rekrutacja i wiem co
          nie co o tym i owym, wiem jak przebiegaja rozmowy zagranica i jak to powinno
          wygladac, niestety wiekszosci HR-owcom daleko do prawdziwych HRowcow czy
          headhunterow.

          dodam tak dla przykladu, ze kiedys bylam na rozmowie o prace, gdzie pan,
          mlodszy ode mnie, przeprowadzal ze mna rozmowe, byla to najglupsza rozmowa jaka
          w zyciu odbylam, i nie mam tu na mysli tylko rozmowy o prace. pan ów, opowiadal
          mi o sobie, o swoim zyciu studeckim, o tym jak zarzygal autobus w irlandii, oo
          tym ze jest glodny itp itd wlasciwie to ja dowiedzialm sie wiecej o nim niz on
          o mnie. wyszlam z rozmowy zniesmaczona oraz z mysla ze nie mam ochoty dla nich
          pracowac.
      • Gość: magnes Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 22:21
        Na każdym stanowisku zdarzają się ludzie odpowiedni i nie. Ja też stałam już z
        2 stron - szukałam pracy, teraz prowadzę rekrutację. Nie korzystam z HR, bo
        uważam, że to ja powinnam ocenić, kto nadaje się do tej pracy (znam pracę "od
        podszewki"). Miałam szefa z dużym doświadczeniem, który robił dobre "pierwsze
        wrażenie", ale niczego mnie nie nauczył i był nieprawdopodobnym chamem. Ale to
        pikuś w porównaniu z osobami szukającymi pracy, które nie przychodzą na
        spotkania (choć potwierdziły przyjście) i - nie mając przednich zębów - piszą w
        CV (oczywiście bez zdjęcia), że charakteryzuje je "biznesowy wizerunek"!!
        Zapraszając kandydatów na rozmowę ZAWSZE informuję skąd dzwonię, jakie było
        ogłoszenie, itd. Kandydaci przychodzą nieprzygotowani, czasami mają
        kwalifikacje sprzeczne z wymaganiami (podanymi przecież w ogłoszeniu).
        Jedną z proponowanych form współpracy jest umowa-zlecenie. "Umowa-zlecenie?
        Nie..." - to jedyne, co interesuje większość osób. Tylko jak ktoś jest 2 lata
        na bezrobociu bez zasiłku to może lepsza jest taka praca niż żadna albo 12
        godzin w hipermarkecie za grosze?Z czego się żyje w takiej sytuacji? Ludzie po
        prostu nie szanują pracy. Wiem, wiem, nie dotyczy to wszystkich bezrobotnych,
        ale ja też bym nią nadal była, gdybym nie zatrudniła się na umowę-zlecenie,
        potem na 1/8 etatu...
      • neopositivka Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif 05.09.04, 18:27

        Chodze na sporo rozmów, bo moje CV i list motywacyjny(przygotowywany za każdym
        razem pod konkretne ogłoszenie, a nie metodą CTRL C+ CTRL V)robią wrażenie.
        Byłam "przesłuchiwana " zarówno przez HRowców jak i przez bezpośrednich
        pracodawców. Z HR -kicha.
        Ja jestem chyba naiwniutka bardzo...
        Bo po co te szopki z ogłoszeniami, rozmowami,. testami, skoro i tak miejsca są
        zazwyczaj obsadzone "zaocznie".
        Ale uwielbiam te rozmowy. Są niezwykle pouczające.
        • Gość: fifa Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.sympatico.ca 08.09.04, 23:13
          > Ale uwielbiam te rozmowy. Są niezwykle pouczające

          hehe super hobby ,:)
          • Gość: asystentka Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.jmdi.pl 14.09.06, 10:23
            ja mam często ubaw :) wychodzę rozbawiona tymi niedoukami z HRów :)
            mogła bym tak całe dnie, słuchać jak mnie sprawdzają w sytuacjach stresowych.
            Spóźnianie się juz DAWNO WYSZŁO z MODY, szanujmy swój czas. ja czekam tylko 10-
            15 min, chyba że mnie uprzedzi recepcjonistka że coś wynikło i czy mogę
            zaczekać.
      • Gość: Aga Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.10.04, 12:12
        I jeszcze apropo kwestionariuszy osobowości, które nam serwują firmy doradztwa
        personalnego. Skąd wy je bierzecie ? Bo na pewno nie są to testy certyfikowane
        przez PTP (Polskie Towarzystwo Psychologiczne). Więc nie dziwcie się, że część
        kandydatów zwłaszcza tych bardziej obeznanych odmówi wypełniania takiego
        kwestionariusza i bynajmniej nie dlatego, że jest osobą konfliktową. I nauczcie
        się pisać informacje zwrotne dla kandydatów - przynajmniej to im się należy,
        aby wiedzieć co im w tym pseudo kwestionariuszu wyszło. A agrument, że polskie
        prawo tego nie nakazuje do mnie nie przemawia.
        • Gość: PAT Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: 195.90.161.* 24.11.04, 15:06
          Witajcie, jestem znienawidzonym przez Was HRowcem. Ciągle jestem między młotem
          a kowadłem. Macie rację, dobry, rzetelny HRowiec powinien traktować was na
          rozmowie z szacunkiem, starać się stworzyć przyjazną atmosferę i cenić wasz
          czas. Kandydaci zaproszeni na rozmowę powinni na wstępie uzyskać od osoby
          prowadzącej rekrutację podstawowe info o firmie i stanowisku. Z drugiej strony:
          jak HRowiec ma się przygotować dobrze do rozmowy jeśli sam nie może uzyskać
          często podstawowych informacji od kierownika działu etc. JAKI dokładnie
          pracownik jest potrzebny. Szefowie firm do których aplikujecie to nie są dobrzy
          wujkowie, którzy czekaja na Was z otwartymi ramionami, a suki z personalnego
          zamykaja Wam bramy do raju. Wiele razy zdarzyło mi się, że zaprezentowałam
          kierownikowi kandydata, który się nie spodobał i miałam z tego powodu
          nieprzyjemności. Rekruter musi wybrac kandydata, który spodoba sie pracodawcy,
          nawet jesli HRowcowi podoba się inny. I jak myślcie, czy HRowcy decydują o tym,
          ze zatrudniona zostanie siostrzenica szefa a nie świetny specjalista? Co z
          tego, że cię zaprezentuje szefowi młody, zdolny, ambitny człowieku, jeśli szef
          potem zrowna mnie z ziemia i powie ze przyprowadziłam mu kompletne zero i nie
          sznuje JEGO czasu.
          Pozdrawiam
          • Gość: robertmar1 Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.zamosc.mm.pl 11.04.05, 15:55
            To w takim razie co Cię jeszcze trzyma w zawodzie skoro pracodawcy są tacy
            wstrętni?
      • Gość: bender farmazony IP: *.net / *.crowley.pl 30.11.04, 19:11
        farmazony i tyle.
        Cała ta gadka o zasobach ludzkich, motywacji itp to jedna wielka bzdura. Czemu mają służyć pytania o motywację, prace w grupie itp pierdoły??????
        Zamiast dać kandydatowi konkretne zadanie i sprawdzić co umie robić pytają go jak sobie wyobraża pracę w grupie albo o jego hobby. Czy to nie jest chore?????
        A szczyt hamstwa to fakt, że mówią że się odezwą i nic, nawet maila nie wyślą.
        Totalne dno
        Wyjeżdżam z tego kraju
      • Gość: wielce wytforny Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 19:25
        jako wielce wytforny pragnę zauważyć iż na rozmowie nie nalezy pierdzieć, nalezy to jednak wypowiedzieć z fhanuskiiim akcętęm "piehdziedź"
      • Gość: Jacvus Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 21:39
        Mówicie o poznaniu firmy, do której się aplikuje a co jesli 1 rozmowa jest z
        doradcą personalnym , w ogłoszeniu było napisane "lider w swojej branży" i co
        ja moge sie dowiedziec o tym liderze???????
        • Gość: wielce wytfołny Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 22:46
          skoło ta fiłma jest lyderem, to muszymy powiędzięć: "zayste zayebste żę dla nich mam pracąwacz" wówczas to na łozmowę przybywamy w lsniącym meloniku, szarmancko wystającym kondonem z butonierki i kładziemy nogy na stół haerówki i przemawiamy do niej tymi słowamy : mów mi kulwo zayebana ilę mnię zapłacą ?
          najplawdopodobniej was nie zatrudnią, ale co tam i tak by was nie zatrudnili, bo jedyne co się lyczy to plecy a nie kfalyfykacyje i h***
      • Gość: Michal Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif IP: *.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 07.01.05, 11:58
        Ludzie nie strajcie rozsylac niepotrzebnie CV. Jesli szukajcie jakiejs pracy to
        dzialajcie konsekwentnie. Dla przykladu jesli macie 20 ofert w gazecie
        rozsylajcie tylko do 8 i przygotujcie sie porzadnie na rozmowe. jesli
        rozeslecie dane aplikacyjne do 20 firm na pewno nie przygotujecie sie dokladnie
        do rozmowy kwalifikacyjnej i na wstępie stracicie cenne punkty. Jesli nie
        podziekuja wam od razu. WILK SAMOTNIK
        • losiu4 Re: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalif 19.01.05, 20:51
          Gość portalu: Michal napisał(a):

          > Ludzie nie strajcie rozsylac niepotrzebnie CV. Jesli szukajcie jakiejs pracy
          > to dzialajcie konsekwentnie. Dla przykladu jesli macie 20 ofert w gazecie
          > rozsylajcie tylko do 8 i przygotujcie sie porzadnie na rozmowe. jesli
          > rozeslecie dane aplikacyjne do 20 firm na pewno nie przygotujecie sie
          > dokladnie do rozmowy kwalifikacyjnej i na wstępie stracicie cenne punkty.
          > Jesli nie podziekuja wam od razu. WILK SAMOTNIK

          czekaj, bo nie bardzo rozumiem... weźmy na przykład, ze jestem inżynierem
          mechanikiem z jakąś tam specjalizacją (nie jestem inżynierem mechanikiem, by
          wątpliwości nie było, technikum nawet nie skończyłem). Czemu niby na 20
          ogłoszeń o poszukiwaniu inżyniera mechanika miałbym odpowiadac tylko na 8 z
          nich?

          Pozdrawiam

          Losiu
    Pełna wersja