Gość: Ciekawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 16:35 Dzisiaj miałem mieć rozmowę, ale nie pojechałem na nią. Jest brzydka pogoda, firma i stanowisko też bez rewelacji. Macie tak czasem ? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: kazia Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.07, 16:49 Mnie się zdarza. Ostatnio nie pojechałam gdyż zobaczyłam na mapie miasta że za daleko jest ulica na której znajduje się firma. Ciekawa też jestem czy firmy mają jakąs bazę danych -czarną listę takich osób co to nie stawiły się narozmowie. Bo przecież może w przyszłości najdzie mnie jednak ochota aplikować jeszcze raz do jakiejś firmy. Jak myślisz??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciekawy Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 16:52 Miałem dokladnie to samo. Sam koniec miasta, dzielnica przemysłowa, jeden autobus tylko tam jeździ. Raczej już tam nas nie przyjmią :), ale skoro tam nie pojechaliśmy to chyba stac nas na więcej ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 16:58 >Raczej już tam nas nie przyjmią :) Ledwo to potrafi się wysłowić w ojczystym języku, ale wymagania ma, że ho hooooo.... Na więcej go stać... hmmmmm.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciekawy Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 17:33 Otóż kolego szyk zdania przestawia się w celu odpowiedniego zaakcentowania tego co chcemy powiedzieć/napisać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.adsl.inetia.pl 27.11.07, 17:41 > Otóż kolego szyk zdania przestawia się w celu odpowiedniego zaakcentowania tego > co chcemy powiedzieć/napisać. Tu należy zaakcentować jedno słowo: "chamstwo" Odpowiedz Link Zgłoś
malgoszac Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o 27.11.07, 17:52 Czasami sama rekrutuje i powiem szczerze - nic tak nie wq... jak aplikant, ktory najpierw potwierdzil spotkanie a potem nie przyszedl... Raczej drugiej szansy nie dam, nawtet jesli bede rakrutowac do innej firmy i natrafimy na siebie ( o ile ja sobie kogos takiego przypomne). A wystarczy zadzwonic i odwolac spotkanie. To tak wiele? Fajnie jest marnowac cudzy czas co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krunky Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.who.vectranet.pl 27.11.07, 18:01 No popatrz też na to z 2 strony. Jak rekrutujący mają w poważaniu aplikujących i nie raczą nawet zadzwonić i powiedzieć o wyniku rekrutacji. Póki co profesjonalizm na rynku pracy pozostawia wiele do życzenie i tyczy sie to obydwu stron. Nasuwa mi się tylko to: Don't hate the player, hate the game. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: new Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.07, 12:59 Masz rację. Mi nawet obiecywali, że zadzwonią. Czekałem miesiąc, choć wiedziałem że i tak nic z tego to dzisiaj wysłałem emaila z zapytaniem, poczym dostałem wyuczoną a raczej skopiowaną formułkę treści, która w moim wolnym tłumaczeni brzmi: sratytaty. chciałem im odpisać soczyście ale się powstrzymałem i też wysłałem sratytaty. Nie będę plebsu uczył kultury. Jednym słowem to co się dzieje to chamstwo - nie szanują człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.ppp-bb.dion.ne.jp 30.11.07, 13:45 Dokładnie. Nie dośc ze rekrutujący często nie wiedzą już sami o co za pytac, czy o dziadka w Wermachie czy o umiejętnośc chodzenia na szczudłach, to są cali w pretensjach. A ile razy po drugiej czy trzeciej rozmowie w jednej firmie i obietnicy , że "bez względu na wynik" zadzwonimy, nikt nie zadzwonił???? Czasy się zmieniają, bezrobocie spada, a polscy HRowcy wciąż się mają za bogów życia i śmierci :/ Kiedys też nie poszłam na rozmowę. Po pierwsze padało, po drugie źle się czułam, po trzecie było daleko. Dzwoniłam, ale nikt nie odebrał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grazyna Nie zdarzylo sie nigdy przez 20 lat IP: *.92.84.58.dynamic.vic.chariot.net.au 01.12.07, 00:54 Pracuje od 20 lat za granica, biore tylko kontrakty wiec zdarze mi sie ze w ciagu roku pracuje w 5-6 firmach. Nigdy przez 20 lat mi zdarzylo mi sie nie pojawic na spotkanie u potencjalnego pracodawcy, nawet wtedy kiedy uwazalam ze szanse moje na ta prace sa bardzo slabe. Zawsze w drodze na spotkanie mam pod reka telefon do firmy na wypadek gdybym utknela w korku, wtedy dzwonilabym to firmy przepraszajac za spoznienie i podalabym ewentualny czas opoznienia. Nigdy przez ostatni 20 lat nie bylam bez pracy nawet w okresie kiedy bezrobocie tutaj siegalo 18%. Owszem pracodawcy czasami nie daja znaku po rozmowie a props jej wyniku, no coz wtedy ja dzwonie sama do nich, zeby nie tracic wiecej czasu czekajac na odpowiedz i szukam nastepnej oferty. Kandydat ktory nie zglasza sie na rozmowe bez wyjasniajacego telefon daje o sobie swiadectwo ze jest czlowiekiem niepowaznym i niegodnym zaufania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klein4400 Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: 82.160.117.* 01.12.07, 23:53 Otóż to! Jak to się mówi: jak kuba Bogu tak Bóg kubie. Jak rekruter mówi ze zadzwoni i poinformuje o wynikach to powinien zadzwonić a nie robić olewkę. Nic dziwnego że później ludzie w takich sytuacjach nie traktują się poważnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grt Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: 217.17.40.* 28.12.07, 16:55 Jestem elastyczny. Wielokrotnie zostawałem po pracy nawet do 19, 20tej, aby osoba mogła dojechać i nie musiała "kombinować " w obecnej pracy. Po 10-15 zmarnowanych wieczorach i zimnych obiadach najnormalniej w świecie odechciano mi się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mik80 Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.07, 14:31 Jeśli stanowisko nie jest tego warte, to też uważam, że lepiej zostać w domu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomson Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.12.07, 23:07 Laska jak wy kogoś z kwitkiem odsyłacie na zasadzie zadzwonimy do pana/i to wówczas jest ok. Więc ludziom się nie dziw że was zlewają.A pracodawcy to już w ogóle buraczane cham.two.Już nie raz się o tym przekonałem.Przede wszystkim pracownika trzeba nauczyć się szanować.Bo to oni psują ludzi a potem najlepiej powiedzieć że ludziom się nie chce robić. Ja się nie dziwie młodym że nie chcą pracować i jak najbardziej popieram aby wyjeżdżali a tu niech dalej emeryci dorabiają na pół etatu a prezesi może wówczas sami się do roboty wezmą gdy już się obudzą że nie ma na wyjazd na weekend z prostytutk..i Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomson Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.12.07, 00:01 Do MAŁGOSZAC Pani rekruter.Najpierw to powinno się powiedzieć przyszłemu pracownikowi(kandydatowi)za jakie pieniądze miałby pracować,bo to jest czynnik dzięki któremu można zaoszczędzić przede wszystkim czas kandydata.Bo ty masz i tak zapłacone....I przeważnie sprawa od razu jest załatwiona i czas w obu przypadkach zaoszczędzony. A tak na marginesie to uważam że w ofercie powinna być podana sumka netto za pracę za etat i sprawa od razu wygląda inaczej.Piszę etat bo cwaniaki często piszą od 2000 do 2500 a potem wychodzi na to że trzeba na to pracować od 12-16 godzin łącznie z sobotą.No ale po co ludziom więcej płacić skoro nie mają czasu aby potem to wydać.Ot cała polska rzeczywistość Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wieszcz Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 21:49 Ciekawe, czy Pani nie marnuje go komuś innemu wysyłając 100 zaproszeń na jedno stanowisko??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elis Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.08, 16:14 Gość portalu: wieszcz napisał(a): > Ciekawe, czy Pani nie marnuje go komuś innemu wysyłając 100 zaproszeń na jedno > stanowisko??? Pieniązki ( a osoba szukająca pracy wiaodmo, że nie ma ich za dużo)... ktoś traci na dojazd.. do Krakowa, Bóg wie gdzie jeszcze.. a potem się dowiaduje, że na 1 miejsce było 10-100 itp i jeden przyjęty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ag nic tak nie bawi jak rekruter na rozmowie mówi IP: *.backiel.com.pl 04.01.08, 09:49 ZADZWONIMY Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kierownik Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.07, 11:08 "przyjmią" ;) my taka odpwoiedz albo nie "przyjmią". Kolego, ja bym Ciebie nie zatrudnil nawet w Mac Donaldzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 19:07 Gość portalu: Ciekawy napisał(a): > Otóż kolego szyk zdania przestawia się w celu odpowiedniego zaakcentowania tego > co chcemy powiedzieć/napisać. haha nawet nie wiesz o co chodzi :) O jakim szyku zdania piszesz?? Mnie chodzi o slowo "przyjmią" ktore nie istnieje w jezyku polskim i jedzie wiochą :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miastowy Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.chello.pl 28.11.07, 00:08 > Mnie chodzi o slowo "przyjmią" ktore nie istnieje w jezyku polskim i > jedzie wiochą :)) uuu jakieś kompleksy mamy, czy co? Czasem zdarzyć się może nieopatrznie zabłąkana jedna literka w wyrazie (szczególnie gdy pisze się bezwzrokowo). wyloooozooooj i poczytaj Reja (wsi spokojna wsi wesoła) :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 09:07 Gość portalu: miastowy napisał(a): > > Mnie chodzi o slowo "przyjmią" ktore nie istnieje w jezyku polskim i > > jedzie wiochą :)) > > uuu jakieś kompleksy mamy, czy co? Czasem zdarzyć się może nieopatrznie > zabłąkana jedna literka w wyrazie (szczególnie gdy pisze się bezwzrokowo). > wyloooozooooj i poczytaj Reja (wsi spokojna wsi wesoła) :D Jasne. Kompleksy i zazdrosc. Zawsze chcialam walic byki :) A najlepsze sa te tlumaczenia takich nieukow jak ty. Ze to zablakana literka. Albo jeszcze lepiej-dysleksja :)))) Sam osiolku wyluzuj i poczytaj Reja, moze sie nauczysz poprawnej polszczyzny :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asga Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.adsl.inetia.pl 30.11.07, 17:24 Ta bo kazdy redaguje i czyta po piec razy to co napisal, dyskusje na forum sa tego warte przeciez. Inna sprawa ze tlumaczy sie glupio, bo w pisaniu bezwzrokowym chodzi o, to ze nie patrzy sie na klawiature, a na ekran :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joan hahaha IP: 83.238.246.* 30.11.07, 19:38 Obydwoje jesteście matoły, i to potworne, pewnie po giertychowskiej maturze. "Wsi spokojna, wsi wesoła" - cytat z "Pieśni świętojańskiej o Sobótce" Jana Kochanowskiego, ale coooooo tammmmm - byle wpie..ć swoje trzy grosze :] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: the_ja Re: hahaha IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.11.07, 22:04 > Obydwoje jesteście matoły, i to potworne, pewnie po giertychowskiej > maturze. Obydwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: hahaha IP: *.adsl.inetia.pl 30.11.07, 22:27 Gość portalu: the_ja napisał(a): > > Obydwoje jesteście matoły, i to potworne, pewnie po giertychowskiej > > maturze. > > Obydwaj Z tego wynika, że wszyscy troje..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: the_ja Re: hahaha IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.11.07, 23:10 No dobra. Przyznwać się kto tu ma jaką płeć :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gumno Re: hahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.07, 02:05 Lepiej weźcie pójdźcie sobie z taką bezsensowną rozmową o jedną literówkę. Prawie wszyscy jesteście matoły godne swojego prezydenta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: 217.30.157.* 28.11.07, 13:24 owszem, zdarzyło się jednak zawsze warto uprzedzić firmę, że nie dotrze się na rozmowę albo że rezyguje się z ich oferty- w taki sposób można tylko przekreślić swoją szansę w przyszłosci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ortograf Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: 82.177.11.* 30.11.07, 12:13 > Otóż kolego szyk zdania przestawia się w celu odpowiedniego zaakcentowania tego > co chcemy powiedzieć/napisać Wrzuć sobie do "spellchecka" napisane przez Ciebie zdanie to zobaczysz, że nie o szyk chodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PrzyjmIą Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.07, 19:29 Mój drogi, robisz podstawowe błędy i nawet o tym nie wiesz... Tu nie o szyk chodzi. Otóż w jęz. polskim nie ma takiegi słowa jak PRZYJMIĄ. Firma chyba dużo nie traci, gdy olewają ją nieuki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ccc Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.eranet.pl 03.12.07, 12:28 tu nie o szyk zdania chodzi, a o slowo "PRZYJMIĄ" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ox Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: 213.25.149.* 30.11.07, 14:35 > Ciekawa też jestem czy firmy mają jakąs bazę danych -czarną listę > takich osób co to nie stawiły się narozmowie. Bo przecież może w > przyszłości najdzie mnie jednak ochota aplikować jeszcze raz do > jakiejś firmy. > Jak myślisz??? Mają, mają... ja na przykład prowadzę... :) :) :) Nawiasem mówiąc, strasznie mnie drażnią osoby, które w tak głupi sposób marnują mój czas... Jeśli komuś wypadną jakieś okoliczności niezależne od nich, wskutek czego nie zjawią się na rozmowie, to ok - rozumiem (i usuwam z czarnej listy :) ). Natomiast ktoś, kto nie zjawi się i nie informuje dlaczego - ma przechlapane na wieczność :) Zresztą uważam, że ta zasada powinna obowiązywać w dwie strony, i jeżeli mnie coś wypada i nie mogę zjawić się na rozmowie z przyszłym pracownikiem, to dzwonię, przepraszam i ustalam nowy termin - pod czas kandydata oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kkk Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: 82.160.117.* 02.12.07, 00:01 " Natomiast ktoś, kto nie zjawi się i nie informuje dlaczego - ma przechlapane na wieczność :)" Czujesz się jak młody bóg?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asia Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 18:43 Owszem, zdarza mi się. Nieraz tez zdarzają mi się takie rozmowy kwalifikacyjne, na które żałuję że pojechałam (i to nie dlatego, że dostałam w takiej czy innej firmie pracy, więc uznaję że szkoda wysiłku, ale ze względu na poziom takich rozmów). Natomiast jeżeli już decyduję się nie jechać, z różnych powodów (nie zdarzyło mi się nie jechac bo firma na drugim końcu miasta, natomiast zdzarzyło mi się nie jechać, bo zaproszono mnie na rozmowę do innego miasta, choć praca miała być w moim - koszty których potencjalny pracodawca nie zwraca, bo na ten sam dzień zostałam zaproszona do innej firmy czy też w międzyczasie zaproponowano mi satysfakcjonującą pracę gdzie indziej), zawsze informuję o tym osobę zapraszającą mnie na rozmowę. Właśnie ze względu na istnienie takiej potencjalnej możliwości, że nie będe się mogła zjawić na rozmowie, zawsze pytam osobę dzwoniącą o ewentualny namiar. Myślę, że byłaby to dobra praktyka, aby podawać kandydatom jakiś numer telefonu czy mail (ale tylko jak jest to skrzynka sprawdzana codziennie) do osoby bezpośrednio zajmującej się daną rekrutacją. Niestety nie wszędzie jest to praktykowane, a zdarza się, że numer telefonu się nie wyświetla, natomiast adres mailowy na który wysyłało się kandydaturę ma jeszcze po drodze 10 innych osób do przejścia zanim trafi gdzie trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazia Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 20:12 Wina jak zawsze leży po środku. Zarówno rekrutujący jak i kandydaci potrafią zachować się nieelegancko. Kandydaci nie przychodząc na umówione spotkanie. Rekrutujący notorycznie spóźniając się, karząc na siebie czekać gdzieś tam pod drzwiami na korytarzu. Poza tym ile razy zdarzyło się wam, że obiecano wam dać jakąkolwiek odpowiedź po rozmowie(pozytywną lub nie) a telefon milczał??? Ja kiedyś zostałam przyjęta do "zacnej" instytucji finansowej i jakież było moje rozczarowanie gdy na umowie o pracę zobaczyłam wynagrodzenie odbiegające od wcześniejszych ustaleń.(oczywiście tego nie podpisałam). To chyba nie świadczy o poważnym podejściu do pracownika. Ja na szczęście nie mam wyrzutów nie idąc na spotkanie w spr pracy. bo coś mi tam nie pasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: 74.9.205.* 30.11.07, 21:41 > natomiast zdzarzyło mi się nie jechać, bo zaproszono mnie na rozmowę > do innego miasta, choć praca miała być w moim - koszty których > potencjalny pracodawca nie zwraca, bo na ten sam dzień zostałam > zaproszona do innej firmy czy też w międzyczasie zaproponowano mi > satysfakcjonującą pracę gdzie indziej), To ile razy zmienialas juz prace? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robotny Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.chello.pl 28.11.07, 00:13 Weź wypluj takie insynuacje! Gdzież bym śmiał pozwolić sobie nie pojechać na rozmowę kwalifikacyjną (!!!). Toż to nie do pomyślenia! Trza wszak każda okazję chwytać, nie pozwalać przejść jej koło nosa :) Co to, to nie! "nie jeżdżeniu na rozmowy mówimy stanowcze NIE" !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karola Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.07, 09:20 Przyznaję- kilka razy zdarzyło mi się nie iść na rozmowę o pracę. Podejrzewam, że pracodawcy nie prowadzą żadnej "bazy danych" z takimi gagatkami co to nie przyszły na spotkanie. A przynajmniej na pewno nie wszystkie. Wiem stąd, że już dwukrotnie zaproszono mnie po raz wtóry na rozmowę chociaż wcześniej po prostu nie stawiłam sie na spotkanie u nich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorcia Jasne, że zdarzyło mi się nie pojechać IP: *.aster.pl 28.11.07, 09:41 ale wcześniej uprzedzałam, choćby mejlowo z odpowiednim wyprzedzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
opium123 Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o 28.11.07, 10:25 Ja dodam od siebie, że po prostu dobrze jest zadzwonić i wymyślić coś tam że nie mogę i się skontaktuje z Państwem jak już będę mógł itd. Ściema, ale elegancka. Pewnie, że się zgadzam z opinią, że rekrutujący notorycznie nie odpowiadają po rozmowach (co spotkało mnie i w firmach "krzak" i w dużych korporajach) ale w sumie to ja chce być w porządku i dzwonie jak mogę. Bo jak ktoś zauważył czasami nie ma się nawet numeru telefonu ani maila to wtedy olewałem sprawę i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o 28.11.07, 20:09 Skoro rekruterzy olewają kandydatów to w drugą stronę też to działa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nika Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: 62.189.169.* 30.11.07, 11:51 Moi drodzy, zauwazmy w tym wszystkim,ze to nie my robimy rekruterom przysluge,bo idziemy na rozmowe-to oni robia nam przysluge, proponujac prace. W zwiazku z tym idea- jak Kuba Bogu tak Bog Kubie nie jest tu tak do konca relewantna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xmen2 Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.ip.netia.com.pl 30.11.07, 12:00 niekoniecznie. zalezy w jaka jest sytuacja na rynku pracy. Teraz coraz czesciej to kandydat robi firmie przysluge ze zgadza sie pracowac, bo ludzi do pracy ze swiecą szukac (oczywiscie nie w kazdej branzy,ale w kilku). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krunky naprawdę? IP: *.who.vectranet.pl 30.11.07, 12:29 Czyli uważasz, że muszę całować rekrutującego za to, że mnie zaprosił? Hola! To jest jego praca, znalezienie odpowiedniego pracownika na dane miejsce. On nie siedzi za friko, dostaje pieniądze za to, więc jakkolwiek ciężko powiedzieć żeby to była przysługa takie zaproszenie na rozmowę. I jak ktoś nie przyjdzie na rozmowę, to znaczy, że był nieprofesjonalny i sam pozbawił się szans. To jest dwustronne rozwiązanie problemów: mojego bo szukam/chcę zmienić pracę, pracodawcy bo chce znaleźć pracownika. Więc szukający nie jest petentem, tylko potencjalnym partnerem. Odpowiedz Link Zgłoś
0tdr0 Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o 30.11.07, 12:45 Stosunek pracy to handel: Pracownik daje swoj czas, prace i umiejetnosci, a pracodawca pieniadze i narzedzia do wykonywania pracy. Gdzie w takim razie widzisz czyjas laske lub nielaske? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: madzik Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.07, 12:56 Nie nie zdarza! Po prostu nie szanujesz innych. Ich czasu. Jeśli po wysłaniu cv zmieniam zdanie, albo w trakcie I rozmowy telefonicznej firma mi sie nie podoba to wtedy mówię, że z jakiegos tam powodu rezygnuję i tyle. Pogoda by miała wpływać na pójście na rozmowę??? Pewnie do pracy też nie chodziłe/a-ś czasami bo padał śnieg. KTO BY CHCIAŁ TAKIEGO PRACOWNIKA!??? Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o 30.11.07, 19:53 Nie martw się, rekruterzy też nie szanują naszego czasu Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o 02.12.07, 12:34 mijo81 napisał: > Nie martw się, rekruterzy też nie szanują naszego czasu Powiedz mi zatem, w jakim stopniu złe zachowanie innych zwalnia ciebie od odpowiedzialnego zachowania? Technika "a u was Murzynów biją!" (vide stary radziecki dowcip) jest niestety w Polsce zbyt popularna. "Ja postąpię po chamsku, BO ONI TEŻ TAK POSTĘPUJĄ". No i mamy to co mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leo ja tak mam za każdym razem gdy mnie zapraszają IP: *.171.76.162.crowley.pl 30.11.07, 18:24 znajduję setki powódów żeby nie jechać, doszedłem do wniosku że chyba za stary już jestem żeby pracować a do emerytury daleko 35-latek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andy Re: ja tak mam za każdym razem gdy mnie zapraszaj IP: *.b-ras1.dbn.dublin.eircom.net 30.11.07, 22:37 Mam rozmowe w poniedziałek. Powiem tak, jestem "posra...". To nie byle co, to BOI. To duuuuży bank. I co ? I pojde! Ale nie dla tego ze ktoś zadzwonił, nie dla tego że to bank. Ale dla tego ze chce. Dlatego że sie zarejestrowałem w agencji. I dla tego ze szukam nowej pracy. Jak ktoś nie idzie to znaczy ze NIE SZUKA pracy. Tylko zawraca dup... agencji. Odpowiedz Link Zgłoś
axx611 Re: ja tak mam za każdym razem gdy mnie zapraszaj 01.12.07, 12:12 Prosze panstwa. Psim obowiazkiem kandydata do pracy jest stawienie sie w okreslonym miejscu i czasie. To obowiazek i koniecznosc. Ale przyklad idzie z gory. I tak niejaki Radoslaw Sikorski podobno "oxfordczyk" (jak z kariery Nikodema Dyzmy) po prostu olal samego prezydenta a racji oczywiscie nie mial.Co zatem dziwic sie polakom. Z drugiej strony rowniez tracic czas na jazde do pracy za 1 tys. ZL wydaje sie dla wielu niecelowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krunky Re: ja tak mam za każdym razem gdy mnie zapraszaj IP: *.who.vectranet.pl 01.12.07, 13:48 A co jak nie spełni tego "obowiązku". Pewnie go znajdą i będzie delikwent pracował za friko 10 lat w kamieniołomach? Nie bądź śmieszny. Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: ja tak mam za każdym razem gdy mnie zapraszaj 01.12.07, 14:37 Psi obowiązek, ha ha, kandydat to pies, tak? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tamgdziebylozomo Re: ja tak mam za każdym razem gdy mnie zapraszaj IP: *.ip.fastwebnet.it 02.12.07, 19:55 hehehe, psim obowiazkiem kandydata jest stawienie sie u przyszlego byc moze pracodawcy :))) - no kurde komuna wrucila, zreszta czego sie tu spodziewac po watku politycznym wplecionym w posta. Zrozum, nie ma juz obowiazku pracy!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: G.F. Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.07, 12:25 PRZESTAń PALIć Tą MARIHUANE ;-)))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
sigrid.storrada Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o 01.12.07, 18:33 a po jaką cholerę w ogóle się umawiać na jakąkolwiek rozmowę o pracę, skoro za daleko, nie chce mi się itd? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o_O Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.chello.pl 02.12.07, 10:54 sigrid.storrada napisała: > a po jaką cholerę w ogóle się umawiać na jakąkolwiek rozmowę o pracę, skoro za > daleko, nie chce mi się itd? a szanowny/a kolega/kolezanka to szukal/a kiedys pracy? i wie ze taka osoba umawia sie do kilkunastu firm na rozmowy kwalifikacyjne? ja sam po skonczeniu szkoly pracy szukalem ok. miesiac. bylem na 5-6 rozmowach, a z kilku innych spotkan zrezygnowalem. czemu? bo jak spojrzalem po ustaleniu terminu z pracodawca na mape i widze, ze mam sie zjawic na drugim koncu miasta, a sam dojazd zajmie mi z 1,5 godz. to odpuscilem. na jeden raz moze to i dobre, ale marnowac tyle czasu co dzien na dojazd, w dodatku zatloczonym autobusie, to przesada nie warta pieniedzy ktore oferuja. albo inna firma: szukali ludzi do pracy biurowej i obslugi klienta (wysylanie maili, zawiadamianie o terminie realizacji zamowienia itp.), tyle ze potem poczytalem w internecie o tej firmie i co sie okazalo? ze przez pierwsze 3 miesiace kaza chodzic po domach jako akwizytor. i ja mam miec poszanowanie dla takich pracodawcow? jeszcze jedna kwestia - wiem ze niektore firmy nie maja na tyle czasu, zeby z kazdym porozmawiac osobno, ale umawianie 10 osob na jeden termin a potem sprawdzanie listy obecnosci (!) naprawde nie swiadczy za dobrze o podejsciu do przyszego pracownika. o wiele lepiej by wygladalo jakby po prostu kazdy zostal poproszony o podanie nazwiska. z tego co zaobserwowalem podczas poszukiwania pracy, jesli na rozmowe kwalifikacyjna nie jedziesz w 100% przekonany ze chcesz tam pracowac, a po przyjeciu oferty nie jestes z niej zadowolony, to juz nigdy nie bedziesz. czasem warto poczekac az trafi sie dobra propozycja nie wiem dlaczego ludzie szukajacy pracy maja informowac o tym ze sie nie zjawia, skoro rekruterzy za przeproszeniem pieprza ze zadzwonia i poinformuja o wyniku rekrutacji, a potem i tak tego nie robia. olewkowe podejscie dziala w obie strony i o niczym to nie swiadczy. ze nie przyszedlem na pare rozmow zadecyduje potem o tym ze bede zlym pracownikiem? nie sadze Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o 02.12.07, 12:38 > ja sam po skonczeniu szkoly pracy szukalem ok. miesiac. bylem na 5- 6 rozmowach,> a z kilku innych spotkan zrezygnowalem. czemu? bo jak spojrzalem po ustaleniu > terminu z pracodawca na mape i widze, ze mam sie zjawic na drugim koncu miasta,> a sam dojazd zajmie mi z 1,5 godz. To ty sprawdzasz na mapie, gdzie się mieści firma, PO ustaleniu terminu interview? No coraz lepiej! Jestem wprost zbudowana, jacy ludzie szukają pracy. Nie chce się takiemu od razu sprawdzić, czy miejsce pracy mu pasuje, ZANIM zadzwoni umówić się na interview, potem nie idzie na rozmowę, bo za daleko, a bo to, a bo śmo... I jeszcze potem nosem kręci, ze rekruterzy traktują go jak gie. Ach, jak mi was żal, biedulki. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o 02.12.07, 12:47 W Enerdowie niektorzy gwiazdorzy odmawiaja podjecia pracy, bo psa maja, a nie zostawia go samego caly dzien. A moze w ogloszeniu firma nie podala swojej siedziby? Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o 02.12.07, 12:53 He he, to normalka, jak się nie chce przychodzić to się nie przychodzi bo i po co marnować czas swój i rekrutera Odpowiedz Link Zgłoś
sigrid.storrada Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o 23.12.07, 16:00 > nie wiem dlaczego ludzie szukajacy pracy maja informowac o tym ze sie nie > zjawia, skoro rekruterzy za przeproszeniem pieprza ze zadzwonia i poinformuja o > wyniku rekrutacji, a potem i tak tego nie robia. olewkowe podejscie dziala w > obie strony i o niczym to nie swiadczy. ze nie przyszedlem na pare rozmow > zadecyduje potem o tym ze bede zlym pracownikiem? nie sadze zwyczajnie, jeśli się jest kulturalnym człowiekiem dzwoni się i mówi, przepraszam, nie przyjdę. Uprzejmość nic nie kosztuje. Odpowiedz Link Zgłoś
fackir Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o 02.12.07, 14:30 tak szczególnie gdy jest daleko - szanse na duże zarobki marne. nie znam pracodawcy który zwraca koszty. oczekuje się po ludziach mobilności - pensje małe, mieszkania przerażająco drogie czy to w kupnie i wynajęcie. z reguły się nie opłaca - no chyba, że ktoś nie ma innego wyjścia, godzi się na mieszkanie na kupie itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klilka Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.07, 11:28 Jeżeli nie idę na rozmowę to z dwóch powodów. Albo pod wpływem nienajlepszych opinii na temat pracodawcy. Albo z powodu lokalizacji. Jeżeli siedziba znajduje się gdzieś za przeproszeniem na "zadupiu" w podwórzu i prowadzi do niej wąska ścieżka to szkoda mojego czasu na jakąkolwiek wyprawę przez całe miasto. Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o 04.12.07, 22:20 A to nie jest psi obowiązek? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mgr mnie nikt nie zaprasza IP: *.187.240.11.ip.airbites.pl 03.01.08, 14:46 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wally Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 22.12.07, 17:11 Tylko przez 3 miesiące w roku wychodzę gdy jest już ciemno (XI,XII,I). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.debica140.tnp.pl 28.12.07, 15:53 Strasznie w tym miejscu oburzyła się jedna Pani rekruter. Tak jak tutaj już niektórzy pisali, oburzać się mogą również potencjalni kandydaci do pracy.Rekruterzy to dopiero lekceważą ludzi ! Też niejeden raz , mimo obietnicy,iż będę powiadomiony telefonicznie o wynikach rekrutacji,takich informacji nie doczekałem.Rzeczywiście polskim kadrowcom, w zdecydowanej większości, wydaje się ,iż są bogami. Niestety w tej dziedzinie, nadal daleko nam do cywilizowanych standardów. Odpowiedz Link Zgłoś
sutekh1 Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o 28.12.07, 16:23 jakby wprost z teatru absurdu powiałbym wam w oczy takim rzeknięciem: NIE CZEKA SIĘ NA TELEFON. Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o 30.12.07, 19:15 To co, samemu trza się dodzwaniać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: markotna Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.aster.pl 03.01.08, 18:52 Dzwonię 2 dni przed umówionym terminem rozmowy (oczywiście telefon rekrutera był zastrzeżony, więc muszę przeprowadzić internetowe i telefoniczne dochodzenie, by dotrzeć do numeru osoby odpowiedzialnej za rekrutację)i pytam, czy możemy przełożyć spotkanie, bo grypa, 40 stopni, jednym słowem słaniam się. Nie, nie, absolutnie, tylko tego dnia, który został wyznaczony. Ledwo żyjąc wrzucam tapetę na czerwony od kataru nos, zaopatruję się w karton husteczek na drogę, zamawiam taksówkę, bo nie dam rady autobusem i stawiam się w firmie (cudownym koncernie, który szuka specjalisty wyższego szczebla). I tu czeka na mnie informacja (przekazana przez asystentkę asystentki), że rozmowy nie będzię, bo rekruter ma... grypę i został w domu. Taki pracodawca przestaje dla mnie istnieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: markotna Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.aster.pl 03.01.08, 18:55 Oczywiście "chusteczek". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawel Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.domainunused.net 03.01.08, 19:16 Jak każdy szukający świetnie wie, wiekszość ofert pracy to przedstawiciel/doradca/agent/menedżer/handlowiec czyli akwizycja. I ja gdy usłyszę przez telefon podejrzany adres, na który mam przyjechać na rozmowę (np taki gdzie już byłem i okazało się że to akwizycja) to bardzo chętnie się umawiam i ani mi się śni żeby na tą rozmowę jechać. To taka mała zemsta za kłamstwa w ogłoszeniach, w których ani słowa o akwizycji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nierób Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: 212.76.37.* 03.01.08, 21:54 No właśnie pensja jest podawana brutto (-) , praca na 2 zmiany bez możliwości ustalania (-), praca na umowę-zlecenie (-), nie podana minimalna ilość godzin do przepracowania (-), praca odpowiedzialna (-), rekruterka przez telefon miała odstraszający głos (-), wstyd że trzeba przechodzić rozmowe kwalifikacyjną aby dostać pracę za dziadowskie pieniądze(-), miejsce pracy daleko od miejsca zamieszkania (-) , dużo kandydatów na 1 miesce (-) , brak numeru żeby odwołać spotkanie (-) , niechęć ze względu na pogodę (-) , kolejny raz aplikowanie do tej samej firmy bo w ogłoszeniu byli anonimowi (-) , zmuszenie do szukania wymówki gdy odwołuje się rozmowe kwalifikacyjną (-), nie będe wydawał pieniędzy na połączenie skoro mam pracy i jestem biedny (-), nie chciało mi się rano wstać mimo iż mówiłem żeby była rozmowa później (-), wstałem lewą nogą (-) , lenistwo (-), strach przed rozmową (-), trudne pytania na rozmowie (-), niespodzianki w postaci egzaminów na rozmowie kwalifikacyjnej (-), nie lubię chodzić wystrojony w garnitur po mieście (-), trzeba się uśmiechać i wdzięczyć do tych "rekruterów" (-), kolejna strata czasu (-), strata pieniędzy na bilet (-), przeniesione biuro w inne miejsce (-), dwie rozmowy rekrutacyjne wstępna oraz następna (-), telemarketing zamiast normalnej pracy (-), bo naszła mnie ochota na numerek z dziewczyną (-), złe opinie o firmie w internecie (-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jolanta Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.bsk.vectranet.pl 04.01.08, 14:47 Nie, nigdy mi się to nie zdarzyło. Pracy nie mam nadal. Szukam jej od 9 lat. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o 05.01.08, 14:06 No to jesteś wyjątkiem :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Filozofka Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.czytelnik.pl 16.01.08, 13:59 Raczej nie rób tak wiecej, pozostawisz złe wrażenie a takie wiadomości między firmami w gruncie rzeczy szybko się rozchodza. Nigdey nie wiadomo gdzie potem trafisz Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o 19.01.08, 15:50 He he, rozchodzą :) Dobry dowcip Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 23:42 * tak zdyrzyło mi się nieprzyjśc na rozmowe o prace i wcale nieczuje się z tego powodu winna. * po pierwsze starajmy sie zrozumieć obie strony jeśli dana osoba po przeanalizowaniu dojdzie do wniosku że nie jest to czego oczekuje to idąc w tej sutuacji na rozmowe również traci czas rekrutującego i swój przy okazji... bo rozmowa żadnego sęsu niema * po drugie ale poinformowania rekrutującego to również koszt i rozumiem osoby które nawet mając telefon niedzwonią ,to w większości bezrobotni którym niezwraca się pieniędzy ani za dojazd na rozmowe kwalifikacyjną ani za ich poświęcony czas ani za informowanie rekrutującego o zmianach to rekrutujący za te czynności dostaję pieniądze.. * po trzecie osoba rekrytująca to pracownik jak każdy inny który wykonuje swoją prace i dostaje za nią wynagtodzenie to jest jego obowiązek niezapominajmy o tym więc nierozumiem pretensji w strone osoby która z takich czy innych powodów nieprzyszła nie jest do tego zmuszona , nie podpisałą zadnego zobowiązania dostała jedynie zaproszenie z którego może LECZ niemusi skorzystać. To ona ponosi koszty dojazdu , troci wielokrotnie swój czas a informowanie o sowojej nieobecności to też koszt pieniędzy.osoba szukająca pracy średnio traci ponad 300 zł chociażby ze względu na koszty dojazdów wiem samam po sobie rekrutujący chyba o tym zapominają... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.stk.vectranet.pl 23.01.08, 22:34 Zdarzyło mi się raz nie pojechać na rozmowę kwalifikacyjną i żałuję tego po dzień dzisiejszy. Bo mogła się okazać dosyć ciekawa ta praca. Nie rozumiem tylko dlaczego takiej osobie nie dać drugiej szansy, skoro jak niektóre firmy dzwonią do osoby to mają zastrzeżony numer telefonu i właśnie tak miałam w tym przypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Koizumi Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: 83.168.75.* 24.01.08, 16:36 Mi się raz zdarzyło nie potwierdzić czy chcę pracować. Miałam spore problemy w domu i jakoś mówiąc szczerze nie miałam głowy do tego. Ale potem czułam się okropnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasieńka Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.chello.pl 28.01.08, 13:41 Jasne, że zdarzyło mi się nie pojechać na rozmowę, chociażby z powodu odległości jaka dzieliła mnie od mojego potencjalnego pracodawcy. Ponad to często pracownicy agencji nie chcą mówić ani o zarobkach ani o pracodawcy, także jadąc na takie spotkanie jedziemy w nieznane. I fakt często jest tak, że przyszli pracodawcy nie dają do siebie kontaktu zwrotnego chciażby dzwoniąc z zastrzeżonych numerów. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MW Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o IP: *.axelspringer.pl 29.01.08, 15:59 Zdarzyło się, ze dwa razy. Co wpłynęło? 1.Impreza - nie wyglądałem dobrze, więc wolałem się nie pokazać - zadzwoniłem i odwołałem. 2. Facet w czasie rozmowy był chamski, tylko za to, że powiedziałem iż oferta jest "nadal" aktualna. On: Co to znaczy? Ja: To znaczy, że inensywanie poszukuję stanowiska pracy, które będzie mi pasować. W ciągu tygodnia odbyłem kilka rozmów, ale ich efektów jeszcze nie znam. Kolo znowu rzucił głupi tekst. Umówiłem się. Ale na drugi dzień zadzwoniłem parę godzin przed i odwołałem rozmowę. WARTO BYŁO!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: Czy zdarza się wam nie pojechać na rozmowę o 31.01.08, 21:50 He he, ale wredni ci poszukujący pracy :) Odpowiedz Link Zgłoś