Gość: niepelnosprawna
IP: *.crowley.pl
30.11.07, 23:00
Byc moze teraz jestemw kiepskiej formie psychicznej ale cos czuje ze nie
powinnam szukac pracy bo i tak jej nie dostane. Mam juz dosc, pracowalam przez
krotki okres czasu w biurze gdzie nie traktowano mnie jak czlowieka w koncu
zwolniono. Od lipca szukam nowej pracy i mam z tym problem.Nie wiem kompletnie
gdzie jej szukac ,moze to cos ze mna jest nie tak,moze jestem zbyt glupia by
pracowac, sama nie wiem. Problem polega na tym iz jestem osoba
niepelnosprawna, mam porazenie nerwu twarzowego (paraliz jednej strony twarzy
na stale) plus raczej nieduza wada wymowy. Teraz na rynku jest mnostwo ofert
dla przedstawicieli handlowych,konsultantow, doradcow klienta lub z kolei
asystentek czy sekretarek - niestety do tych zawodow nie mam predyspozycji
albo wada wymowy mnie dyskwalifikuje albo ten paraliz ktory jest widoczny.
Probowalam tez szukac pracy w ksiegowosci lub w kadrach - do tego nie trzeba
wygladu czy czystej mowy ale o dziwo tez sie spotkalam z przypadkami ze
rekruterzy mowili ze ze wzgledu na wade wymowy nie moga mnie zatrudnic. I
teraz jestem w kropce - nie wiem gdzie szukac pracy,niestety mam wyksztalcenie
wyzsze i nie chce byc sprzataczka czy ochroniarzem. W chwili rozpaczy nawet
staralam sie o prace kasjerki w hipermarkecie na zasadzie zadna praca nie
hanbi ale nawet tam mnie nie przyjeto. JUz nie wiem co robic, nie moge
wyjechac na zachod bo tu mam rodzine, dziecko , meza, kurde moze wy mi cos
doradzicie? Szczerze mowiac chcialabym byc konsulatntem telefonicznym np ale
obawiam sie ze nie mam szans, zreszta juz probowalam sie dostac do kilku firm
o tym profilu wie3c mam jasnosc ze nie ma tam dla mnie miejsca. Poradzcie co
mam robic,moze faktycznie nie szukac juz pracy i zajac sie domem jak radzi
rodzina meza?