Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Prawnicy z Warszawy i z łodzi

    IP: *.4web.pl 04.12.07, 20:45
    Kończę prawo w łodzi. Ile zarabiają prawnicy w tych 2 miastach, czy różnice są
    duże, na tyle duże, by się wyprowadzić? Na Dilbertozie jest wątek o zarobkach
    warszawskich prawników bez aplikacji, odpowiedź - 6 tys. netto. Mam więc
    pytanie dotyczące łódzkich prawników - ile zarabiacie z aplikacją i bez, a
    także: Czy przenosić się do Warszawy? Domyślam się, że zarobki, ale i koszty
    utrzymania są
    wyższe. Czy w łodzi będzie mi łatwiej czy trudniej się wybić?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Adam Re: Prawnicy z Warszawy i z łodzi IP: *.chello.pl 05.12.07, 00:31
        6 tys?moze i prawda ale z co najmniej kilkuletnim doswiadczeniem (10
        letnim) specjalista, absolwent ... szkoda gadac, praca po znajomosci
        moze za jakies 1500 zl gora i to jak sie poszczesci, tez myslalem ze
        jest w Warszawie lepiej ale sie przekonalem na wlasnej skrze:
        ((poczytaj forum, tu jest full absolwentow prawa i barzo duza
        konkuencja, ludzie pracuja za pol darmo aby sie zlapac. Mysle, ze
        prwanik dobry specjalist w jakieis dziedzinie moze miec 6 tys ale
        dobry specjalista!!!
      • megaterminator Re: Prawnicy z Warszawy i z łodzi 05.12.07, 09:19
        Gość portalu: lodz czy wawa napisał(a):

        > Kończę prawo w łodzi. Czy w łodzi będzie mi łatwiej czy trudniej
        się wybić?
        HA HA HA. Sam sobie odpowiedz, ale na pytanie- CZY W OGÓLE UDA MI
        SIĘ WYBIĆ GDZIEKOLWIEK??? Ty przecież nawet jeszcze na tym rynku nie
        istniejesz, a każdy prawnik nawet z małym doświadczeniem zjada cię
        na sniadanie. Zatem jak myślisz- bez doswiadczenia będziesz zarabiać
        6 tysięcy złotych netto??? HAHAHAHHAHAHA. Napewno pracodawcy będą do
        ciebie walić dzrzwiami i oknami!!!
        • Gość: lodz czy wawa Re: Prawnicy z Warszawy i z łodzi IP: *.4web.pl 05.12.07, 11:52
          Ja nie mowie, że chce tyle zarabiac, tylko ze na Dilbertozie ktoś tak napisał!
          Mnie też się to wydaje niebotyczną kwotą, dlatego pytam. Nie musisz mnie od razu
          obrażac. I wlasnie dlatego, że nie mam pojecia o rynku pracy, zadałam to pytanie
          na forum. To jak myslicie, łódź czy wawa?
          PS. nie wiedziałam, że po prawie jest tak źle...
            • Gość: lodz Re: koleżanko po fachu... IP: *.4web.pl 06.12.07, 10:45
              czyli są jakieś szanse. Cięzkiej pracy się nie boję, powolnego pnięcia się w
              górę też. Zastanawiam się tylko, czy jest sens wybierac specjalizację radcowską,
              o której myślałam. Może lepiej sędziowską, jeśli jako radca bez nazwiska nie
              znajde ani patrona, ani pracy. Własnie- jak to jest z patronami, trudno znalezc?
              • megaterminator Re: koleżanko po fachu... 08.12.07, 14:12
                Gość portalu: lodz napisał(a):

                >czy jest sens wybierac specjalizację radcowską, o której myślałam.

                To ty przy kasie musisz być skoro stać cię ew. na taką aplikację.
                Pozazdrościć. Wielu po prawie tylko ci teraz zazdrości. Bo dużo jest
                ludzi zdolnych, ale nie stać ich na to by płacić za aplikację
                radcowską kilkanaście tysięcy pln.
      • Gość: gjggjg Re: Prawnicy z Warszawy i z łodzi IP: *.adsl.inetia.pl 08.12.07, 18:50
        prawda jest żałosna. Absolwentów prawa jest, "jak psów". Po ukonczeniu studiow
        nie masz prawa do wykonywania zawodu, co wiecej studia te sa przeteoretyzowane i
        skutek jest taki, ze znakomita wiekszosc absolwentow majac dyplom w kieszni nie
        potrafi sklecic prostego pisma procesowego. Wybierajac ten kierunek studiow
        trudno jest stale pracowac podczas studiow, bo czas jaki trzeba poswiecic na
        zakuwanie jest bardzo duży. W rezultacie - albo jak idziesz na studia - zakuwasz
        ciagle dazac do aplikacji nie robiac przy tym nic innego, albo studiujesz 8-10
        lat i w miedzyczasie nabywasz doswiadczenie.
          • Gość: Dual Soul Re: Prawnicy z Warszawy i z łodzi IP: 87.116.218.* 09.12.07, 21:43
            W chwili obecnej studia prawnicze sa bezwartosciowe wrecz ... nie
            masz aplikacji, nie znasz jezykow - marne, bardzo mizerne szanse na
            znalezienie pracy w zawodzie. A mowiac o kasie... bez aplikacji i
            jezykow naprawde nie ma co liczyc na wiecej jak 1500 zeta, a i to
            jak ktos dostanie to powinien sie cieszyc i to bardzo!!!
            W chwili obecnej socjologów, politologow, prawnikow itp stawiam w
            jednym rzedzie...czyli jako najmniej perspektywiczne zawody na rynku.
            • Gość: Gienś Re: Prawnicy z Warszawy i z łodzi IP: *.aster.pl 18.03.08, 23:04
              Osoby, które tak tragizują są troszeczkę podejrzane. Absolwentów
              jest dużo, ale dużo jest słaboszczaków, którzy nie powinni się
              dziwić, że mają problemy ze znalezieniem joba. Znasz języki,co jest
              chyba w dzisiejszym świecie oczywiste, masz dobre oceny,
              przeskoczysz się na jakąś praktykę w międzyczasie, wybierzesz w
              czasie studiów klinikę prawa, ew. zrobisz szkołę prawa obcego i nie
              masz problemów... Możliwości są, ale trzeba być obrotnym, bo dawne
              okłady znajomościowe blokują rynek. Trzeba się tylko ogarniać...
      • megaterminator Re: Prawnicy z Warszawy i z łodzi 10.12.07, 12:37
        Na jakim ty świecie żyjesz???!!! Mówisz o aplikacji a nie wiesz
        nawet jakie są tego koszta???!!! Rany boskie!!! To sobie poczytaj
        ile kosztuje np. radcowska i policz ile to wyjdzie. No i oczywiście
        koszta czy to wyższe czy niższe zależą też od tego na jaką ew.
        aplikację się dostaniesz i czy to będzie etatowa w co wątpię czy też
        poza etatowa aplikacja. Musisz jeszcze dużo poczytać!!!!
        • Gość: w-z Re: Prawnicy z Warszawy i z łodzi IP: *.chello.pl 06.03.08, 18:19
          Jak nie masz aplikacji, to czemu się dziwisz? "Prawnik bez aplikacji", dobre
          sobie...Można nieźle zarabiać, ale pod warunkiem konkretnego, kilkuletniego
          doświadzczenia w "rynkowej" dziedzinie (spółki, podatki) i choćby zaczętej
          aplikacji (lub uprawnień doradcy podatkowego). Jak ktoś przez kilka lat
          przekładał papiery,nie zna angielskiego (który jest standardem wymaganym we
          wszystkich branżach, nie tylko prawnej) to nie wiem, czego oczekuje...
          • Gość: gOSIA Re: Prawnicy z Warszawy i z łodzi IP: *.76.classcom.pl 30.06.08, 13:47
            Na tym forum jak widze różni nieudacznicy straszą studentów. Wcale
            nie jest tak fatalnie.\Wystarczy się uczyć, znać jakiś język obcy i
            dacie sobie radę. A 1500 na rękę dostanie każdy,
            niekoniecznie "specjalista". Jak ktoś jest dobry, ma jakąś
            wiedzę,praktykę, to oczywiście więcej. Co do kosztów aplikacji
            radcowskiej to ok.4000 rocznie. Nie ma mowy o żadnych "łapówkach", o
            których ktos tu pisał. Jak sie uczysz, zdajesz- proste, logiczne.

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka