Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Pięć patentów na ugotowanie frajera w Anglii

    IP: *.masterkom.pl 11.12.07, 13:02
    dobre.. za home office to się teraz płaci 102 funty jak doliczyć opłaty za przelew i pocztę.. tak dla ścisłości :)
      • Gość: Maj Re: Pięć patentów na ugotowanie frajera w Anglii IP: *.chello.pl 11.12.07, 17:40
        fajny artykul. Mnie nie interesuje praca w UK ale z pewnoscia ktos uniknie glupieg0o bledu gdy to przeczyta.
        P.S. Czy Polacy musza byc takimi cwaniakami i oszukiwac rodakow?
        • arius5 A ponoc Polacy sa najmadrzejsi w Unii 14.12.07, 07:59
          Tez slyszalem, ze sa najlepszym narodem w ogole na swiecie, tak bardzo wierzacy
          katolicy, he he he
          • mlody-inwestor Sa jeszcze inne patenty na frajerow ! Czytajcie ! 14.12.07, 16:10
            Mowimy Polakowi iz za 120 funtow miesiecznie zagwarantujemy mu PELNE ubezpieczenie, darmowe szpitale i lekarzy, darmowe STUDIA(!) i nawet dzieki temu bedzie mogl dostac zasilek dla bezrobotnych. A co najlepsze bedzie mu to sie liczyc do emerytury nawet !

            Co miesiac kasujemy go te 120 funtow. A jak co do czego dojdzie to oczywiscie pomocy w szpitalu nie otrzyma, a emerytura bedzie mniejsza niz ta jego skladka ! :) Ale dowie sie o tym dopiero po latach.

            haha ! TO niezly interes na naiwniakach. Do tej pory udalo mi sie tak skasowac KILKADZIESIAT MILINOW Polakow :)

            Nazwa tego patentu to "SKLADKA ZUS" w wysokosci 750zl ktora placimy co miesiac wszyscy w Polsce ! Niech zyje ZUS ! Wiwat politykom ktorzy to wymyslili !
        • Gość: greg [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.07, 08:50
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: WS Re: Pięć patentów na ugotowanie frajera w Anglii IP: *.piwet.pulawy.pl 14.12.07, 10:58
            Też tego nie rozumiem , szczególnie tej całej akcji z nożem.
            Organizować takie oszustwo , a potem jeszcze grozić nożem to jednak
            spore ryzyko. Dla 100 funtów ?
            • Gość: zidane Re: Pięć patentów na ugotowanie frajera w Anglii IP: *.dag.pl 14.12.07, 16:28
              Właśnie. Trafiliby na "frajera" z chociażby 1szym danem w jujitsu,
              to wszystkie żebra by im połamał, a na koniec oddał w ręce policji.
              Mieliby niesamowitego farta, gdyby w spokoju zostawił ich
              kręgosłupy, za które daliby znacznie więcej niż 100 funciaków.
        • Gość: emigrant Re: Pięć patentów na ugotowanie frajera w Anglii IP: *.pools.arcor-ip.net 14.12.07, 15:05
          Tak musza, bo sa narodem wybranym.
          • Gość: eyre Re: Pięć patentów na ugotowanie frajera w Anglii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.07, 16:03
            a teraz rozszyfrujmy co autor chciał powiedziec
            Michał Markowski, 22-letni "student" z Bydgoszczy.
            Facet spotkany przypadkiem w marcu zapewniał..- co on jako student
            robił tam w marcu? Czyż to nie początek 2 semestru na większości
            (wszystkich?) uczelni w Polsce?

            student to dla GW (w kontekście wyjazdu do UK) osoba która jest
            między 20-26 rokiem życia, ma matyrę z Technikum Ogrodniczego i
            marzy o posadzie kucharza a ANglii chociaż nie zna słowa po
            angielsku

            Następny..."Marcin, handlowiec z kilkuletnim stażem". A potem
            czytamy "Praca w Londynie, w magazynie dużej sieci spożywczej.

            Handlowiec- określenie służące do opisania bezrobotnego (ewentualnie
            byłego handlARZA bazarowego) który marzy o pracy magazyniera lub
            kasjera w znanym i wzbudzającym zaufaniego supermarkecie "cash and
            carry, Makro czy Selgros."

      • Gość: gosc Re: Pięć patentów na ugotowanie frajera w Anglii IP: *.abz0.ifb.net 11.12.07, 18:48
        Dokladnie tak, 90+koszt wysylki. Najwieksza wtopa, jak mozna pisac
        artykul i pomylic sie w tak podstawowej sprawie. 50£ to bylo 3 lata
        temu. Bravo autor phi
        • Gość: rex Re: Pięć patentów na ugotowanie frajera w Anglii IP: *.aster.pl 14.12.07, 08:29
          w takich własnie sytuacjach dociera do czytelnika że dziennikarzre
          mylą się zawsze w kazdym tekście - w takich sytuacjach gdy jak wy
          zna dany element artykułu
      • Gość: purysta Pięć patentów na ugotowanie frajera w Anglii IP: *.e-wro.net.pl 12.12.07, 01:23
        cytat :"można je wydrukować z netu za friko"

        taa jeszcze brakuje podpisu - pracuje w powaznej gazecie i umiem pisac po polsku.
      • Gość: DSD Metoda 'na rodzine' IP: 144.92.199.* 12.12.07, 03:23
        Czlonka mojej rodziny oszukal rodzony brat...
      • Gość: et Jak nie zostać ugotowanym frajerem w Anglii. IP: *.tcl113.dsl.pol.co.uk 12.12.07, 03:31
        "Aby legalnie znaleźć pracę w Anglii, musisz zarejestrować się w Home Office" -
        Autor mija się z prawdą nie mniej niż Bush z prawdą względem wojny w Iraku.

        Dla zainteresowanych - rejestracja w Home Office nie jest warunkiem koniecznym.
        Prawdę mówiąc, wiele osób na wyspach latami żyje i legalnie pracuje nie
        dokonując rejestracji w Home Office. Niniejszy dokument staje się niezbędny do
        uzyskania statusu rezydenta (ewentualnie obywatelstwa w przyszłości), zakupu
        mieszkania/domu.

        Osobiście, jestem wstrząśnięty pasywnością rodaków i roszczeniową postawą.
        Diabeł w rzeczywistości jest o wiele mniej straszny, niż się zdaje.
        Paradoksalnie, idąc na łatwiznę (w tym wypadku) wpadają ludzie w kłopoty.
        Zadziwia również fakt, że w sytuacji w której jest tak wiele niewiadomych,
        ludzie nie kwapią się do posiadania planu B, a nawet C. Istnieje angielskie
        przysłowie, które świetnie to obrazuje: "Plan for the worst, hope for the best".
        W wolnym tłumaczeniu: "Czekając na najlepsze, bądź gotowy na najgorsze".

        Jak temu zaradzić? Bardzo prosto. Zasada pierwsza i ostatnia - nauczyć się
        języka kraju, do którego się udajemy. Zamiast płacić innym za znalezienie
        pracy/mieszkania, nieporównywalnie efektywniej jest wydać te pieniądze na
        kurs/podręcznik/słownik/prywatne lekcje by uzyskać minimalne kompetencje językowe.

        Gdy przylatujemy na wyspy (znając oczywiście język choćby w stopniu minimalnym,
        posiadając pewną sumę pieniędzy oraz drugą parę skarpet w walizce), to kolejność
        kroków powinna być taka:

        1. Szukamy lokum tymczasowego
        2. Szukamy lokum docelowego
        3. Szukamy pracy
        4. Zakładamy konto w banku
        5. Umawiamy się na rozmowę w Jobcentre (by otrzymać NIN - brytyjski odpowiednik
        NIP w Polsce)
        6. Wypijamy pierwsze piwo.

        Oczywiście, to tylko schemat i istnieją jego przeróżne warianty w obrębie
        każdego z punktów. Jeśli zamieniłeś 1. z 6. to nie powinieneś lecieć na wyspy.
        Dobra rada - zostań w domu.

        et

        • Gość: specu Re: Jak nie zostać ugotowanym frajerem w Anglii. IP: 81.210.32.* 12.12.07, 09:16
          aby pracowac legalnie trzeba zarejestrowac sie w WRS. Inaczej praca nie liczy
          sie do ogolnego stazu pracy, nie mozna liczyc na zadne zasilki ani w WB ani po
          powrocie do kraju. Nie polecam. Warto wydać te 90 funciakow i miec spokoj.
          • Gość: reni Re: Jak nie zostać ugotowanym frajerem w Anglii. IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 14.12.07, 08:39
            nie prawda wystarczy np mieszkać rok przed podjęciem pracy w anglii albo
            zatrudnic sie jako selfemploy nie wymądrzaj się jak nie wiesz
        • Gość: Kaczo i Boso Re: Jak nie zostać ugotowanym frajerem w Anglii. IP: *.natpool3.outside.ucf.edu 14.12.07, 16:16
          Bardzo dobry post "et". Do tego moge tylko dodac, by starac sie
          zachowac zdrowy rozsadek (nawet jak jestes zmeczony/zmeczona) i
          trzy razy zastanowic sie zanim komus wreczymy jakies pieniadze!
      • Gość: J. Pięć patentów na ugotowanie frajera w Anglii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.07, 07:30
        "Wyrwanie torby z pieniędzmi,.... "
        TORBY Z PIENIĘDZMI?? No jak ktos wozi forse w torbie to
        gratulacje..... może jeszcze w reklamówce-foliówce funciaki luzem?
        • ready4freddy Re: Pięć patentów na ugotowanie frajera w Anglii 14.12.07, 14:17
          oj, nie czepiaj sie. duza damska torebka to tez torba, nie od razu
          reklamowka-zulowka :) ale swoja droga doprawdy "podziwiam" ludzi wybierajacych
          sie a) bez znajomosci jezyka, b) na zywca, z planem "na miejscu COS sie
          znajdzie". to prawdziwi desperados. tez wyjechalem za granice nie znajac jezyka,
          tyle, ze mialem kontrakt podpisany w polskiej filii firmy, i swiadomosc, ze
          zaczne wlasnie od kursu jezykowego. to troche inna sytuacja :)
      • Gość: ja Pięć patentów na ugotowanie frajera w Anglii IP: *.adsl.inetia.pl 14.12.07, 07:44
        Mała poprawka - za home office płaci się obecnie 90 funtów a nie 50 jak jest
        podane w artykule
      • onufry.zagloba No coz...Glupota kosztuje, a za nauke sie placi. 14.12.07, 07:45
        Cwaniakom nogi bym z tylka powyrywal, ale frajerow jakos mi nie
        zal...
      • q_vw Patent na polactwo... 14.12.07, 07:55
        Wciąż aktualna teza, znana z innych krajów, z Polską włącznie, że największym,
        najgorszym wrogiem Polaków są... sami Polacy. Będąc poza Polską nigdy nie szukam
        kontaktu z rodakami...
        • Gość: Barto Re: Patent na polactwo... IP: *.gdynia.mm.pl 14.12.07, 08:18
          Racja - nie zadawaj się z kochanymi ziomkami za granicą i naucz się
          jakiegoś języka.
        • Gość: Ma-ryja Re: Patent na polactwo... IP: *.dip.t-dialin.net 14.12.07, 08:42
          "Będąc poza Polską nigdy nie szukam kontaktu z rodakami..."

          To jest najlepszy patent na powodzenie za granica, gdzie zyje od ponad 20 lat.
          Oczywiscie jest glupio, ze znajomi zagaduja mnie, ze tez znaja innych Polakow,
          ze moga mnie z nimi skontaktowac. Pierwsze proby byly bardzo nieprzyjemne, bo
          nie mam zamiaru mierzyc sie z kims dorobkiem lub by moj dorobek byl obiektem
          zazdrosci ludzi, ktorzy tez przypadkowo urodzili sie w Polsce. Jezeli ktos jest
          w biedzie, to niezaleznie od narodowosci chetnie pomoge, ale z rozsadkiem - daje
          wedke, nigdy ryby. Najwieksze obrzydzenie wywolal u mnie fakt, gdy dawno, dawno
          temu ktos z ziomkow podstepnie zdobyl od rodzicow w Polsce moj adres i dajac sie
          wczesniej ograbic innym Polakom, przybyl do mnie w nadziei pomocy. Typ spod
          ciemnej gwiazdy, ktory go do mnie przywiozl, zdradzil mi, ze od tego biedaka
          mozna jeszcze pare marek "wydebic, bo on taki glupi i nic nie kontaktuje". Od
          tej pory wiem, by rodakow unikac. Ci interesujacy osobowosciowo tez sa zajeci i
          niezbyt zainteresowani utrzymywanie kontaktow tylko z powodow, ze "jestesmy
          przeciez Polakami", a ci inni mnie nie interesuja.
          Dziwne tylko, ze w moim miescie sa osrodki kulturowe z wielu nacji,
          zorganizowane i zarzadzane wlasnym sumptem. Polacy stanowia tu chyba
          najliczniejsza mniejszosc i jeszcze niczego nie postawili na nogi, bo wszystkie
          pieniadze "wydebione" z funduszy miejskich nigdy na nic nie wystarczaja, a potem
          nie sie komu z nich rozliczyc. Przykre to jest
          • Gość: Pixel Re: Patent na polactwo... IP: *.cable.ubr18.newt.blueyonder.co.uk 14.12.07, 09:07
            Naród prostaków , cwaniaków i oszustów-Polacy. Chyba widac gołym okiem w Polsce.Oczywiście są i ludzie uczciwi. Dwie dekady zmnian społeczno- ustrojowych nic nie dały. Następne dwie też niewiele dadzą. To prawda,że Polaków lepiej sie trzymać z daleka. Najgorzej jest z biedną młodzieżą w okolicach 20 lat. Ci nie mają żądnych zasad. Wyjeżdżają bez żadnego doświadczenia, znajomości jężyka i jak brakuje pieniędzy to wiadomo co robią. Jak pwoesz komuś,że zarbiasz 15 funtów na godzinę to się dziwnie uśmiecha-waidomo o co chodzi. Naród złośliwych, zazdrosnych i smutnych ludzi.
            • erba Re: Patent na polactwo... 14.12.07, 14:52
              Gość portalu: Pixel napisał(a):

              > Naród prostaków , cwaniaków i oszustów-Polacy.
              Czyli ty?

              Dwie dekady zmnian społeczno- ustrojowych nic
              > nie dały. Następne dwie też niewiele dadzą. To prawda,że Polaków lepiej sie tr
              > zymać z daleka.

              Czyli najlepiej trzymac sie z daleka od ciebie?

              Naród złośliwych, zazdr
              > osnych i smutnych ludzi.
              Przykro mi, ze tak myslisz o sobie.

              Ale ludzie smieszni jestescie, Polacy to to i tamto, Polacy brudasy, zlodzieje, cwaniacy itp, a sami to kim jestescie Anglikami od dwoch lat? Smiesznie jak masa ludzi pisze ze rodacy to to i tamto, ale ja i moja rodzina to co innego.
          • kretynofil Amen! 14.12.07, 09:21
            Zgadzam sie, tez sie juz tego nauczylem. W stanach polactwo
            inkasowalo od znajomych (!) po piec dolcow za dowiezienie 2km do
            pracy. W jedna strone :) Mysle ze wszyscy wiedza ile tam kosztuje
            paliwo :)

            Zamieszkalem z amerykanami i zylo mi sie o niebo lepiej - co z tego,
            ze nie wiedzieli gdzie jest polska, ze nie modlili sie do JP2, skoro
            mieli szacunek do mnie, potrafili pomoc, kiedy mialem problem,
            cieszyli sie jak mi sie cos udalo i potrafili wesprzec, kiedy
            powinela sie noga. Dokladnie odwrotnie niz u polakow, gdzie mialem
            jakichs dalszych znajomych :)

            A z anegdotek emigracyjnych: dla mnie mistrzem swiata byl debil,
            ktory pojechal pracowac do stanow na Work & Travel, choc bardzo
            slabo znal jezyk, nie chcial mieszkac z amerykancami, a pieniadze
            odkladal na kurs jezykowy w Polsce :D

            ----------------------------------------------

            Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
            internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
            czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
            kretynami. Milej lektury :)
          • Gość: Miś Nie wszyscy Polacy to oszuści IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 14.12.07, 14:17
            Gość portalu: Ma-ryja napisał(a):
            > Oczywiscie jest glupio, ze znajomi zagaduja mnie, ze tez znaja
            > innych Polakow, ze moga mnie z nimi skontaktowac.

            Gdy zamieszkałem w obecnym domu to sąsiad skontaktował mnie z
            rodziną polską mieszkającą na drugiej ulicy. W efekcie od wielu lat
            gram z nimi w brydża. Chcieli mi nawet dać stary samochód dla córki.
            Nie wszyscy Polacy to oszuści i złodzieje.

            Pojedźcie do biednych krajów arabskich - zobaczycie ile tam jest
            oszustów. Im kraj jest biedniejszy tym więcej jest oszustów. Polska
            jest w połowie między Egiptem i Szwecją pod względem zamożności -
            więc szansa trafienia na oszusta Polaka jest też w połowie między
            tymi dwoma krajami.
            • sajjitarius Male pytanie 14.12.07, 15:01
              "Im kraj biedniejszy tym wiecej oszustow"

              Czy ba pewno ? A moze jest dokladnie na odwrot ? Czym w kraju wiecej
              oszustow, tym kraj biedniejszy ?
          • Gość: Aspiryn Re: Patent na polactwo... IP: *.dsl.bell.ca 14.12.07, 15:31
            Ma-ryja napisz gdzie mieszkasz, bo to bardzo ciekawe co piszesz.
        • kotek.filemon Re: Patent na polactwo... 14.12.07, 09:43
          To samo powiedziałem mojej znajomej, gdy pytała, czego unikać w UK. Bez namysłu
          odpowiedziałem: "Polaków".
        • Gość: kamyk Re: Patent na polactwo... IP: *.wwwcache.cam.ac.uk 14.12.07, 12:29
          Zgadzam sie! Ja jestem w Wielkiej Brytanii od 9 lat i nigdy nie szukam kontaktu
          z Polakami i dobrze na tym wychodze. Jezeli chce sobie cos zalatwic to sam to
          robie. Na poczatku bylo ciezko bo nie znalem angielskiego a teraz koncze studia
          z fizyki i bede szkukal wystarczajacej pracy. Anglicy najwiecej mi pomogli, a co
          wazne to za darmo, trzeba tylko pytac. Dlatego cenie ten kraj choc nie zamierzam
          Tu zostac na stale; przeprowadzam sie do Hiszpanii.
          Niestety najwiecej nieprzyjemnych incydentow przezylem z Polakami; zaczepiaja w
          pubach gdy zbyt duzo wypija, czy na przystanku mamrola cos pod nosem po Polsku.
          Mieszkajac przez rok z rodakami, zdecydowalem ze tez nie warto sobie zycia
          utrudniac. Na studiach na na 17000cy studentow, Polakow jest tylko okolo 30stu,
          wyksztalceni i przyjemni ludzie ale to tylko garstka. Na szczescie mam dobrych
          przyjaciol z innych narodowosci; troszke mi przykro ze nie znam wiecej
          przyjemnieszych ludzi z naszych regionow. Ale to wszystko, tak sadze, wywodzi
          sie z braku edukacji i etyki; to samo odnosi sie do innych narodowosci. No coz
          mysle ze kiedys sie to zmieni.
        • Gość: Pius_XI_Pacelli Kontakt z Polakiem jest szkodliwy IP: *.cm.umk.pl 14.12.07, 15:49
          niezależnie od kraju (także w Polsce)
          i czasu w jakim przyszło ci żyć.
          To najbardziej załgany naród na świecie. Takie samo ich państwo,
          wskrzeszone diabelskim przypadkiem w 1918 roku. To już prawie 100
          lat tego koszmaru. Kiedy koniec, o panie wszechmogący ? Amen.
      • o90 wystarczy pomyslec 14.12.07, 07:56
        aby uniknac takich sytuacji


        --------------------------------------------------------------
        podatek liniowy, wybory wiekszosciowe, bon edukacyjny
        TRZY KLAMSTWA dla FRAJEROW-WYBORCOW Platformy Obywatelskiej
      • Gość: Polak Pięć patentów na ugotowanie frajera w Anglii IP: *.crowley.pl 14.12.07, 07:56
        Jedna z naszych cech narodowych. Właśnie dlatego Polacy jako naród przez całą
        swoją tysiącletnią historię dostawali od wszystkich po tyłku. Dlatego jako naród
        skazani jesteśmy na porażkę. Przedstawicie narodów, które odniosły sukces nie
        zachowują się w ten sposób.
      • Gość: Andrzej Rzeczywiscie dla frajerow IP: *.cg.shawcable.net 14.12.07, 07:59
        Trzeba byc kompletnym frajerodebilem zeby nabrac sie na te sztuczki. Co za duren
        dalby pieniadze za zalatwienie pracy i dopiero potem poszedl na wskazany adres
        do pracy. Chyba logincze jest ze jak sie z nowym szefem spotka i wszystko
        uzgodni co do warunkow pracy dopiero wtedy mozna zaplacic trzeciej osobie za
        pomoc w znalezieniu pracy.

        Nie chce mi sie wierzyc ze mamy az takich kretynow w spoleczenstwie!
      • Gość: facet Pięć patentów na ugotowanie frajera w Anglii IP: 217.8.167.* 14.12.07, 08:21
        Wniosek jest jeden: trzeba sie uczyć języka i nie korzystać z
        pośrednictwa rodaków.
        • Gość: angol wiekszosc oszustów to cyganie... IP: *.bredband.comhem.se 14.12.07, 08:30
          polacy czesto z nimi wspólpracuja, lub sa przymuszani do szukania
          frajerów, najwiekszy problem w tym ze nasi nie znaja angielskiego
          jak nasz prezydent...
          CZESTO TEZ WPROWADZAJA DO (NIESWIADOMYCH) HINDUSÓW ZEBY BYL WIEKSZY
          SZOK,
          HINDUSOWI MÓWIA ZE OGLADAJA POKÓJ W WILLI I MUSZA SIE ZASTANOWIC,
          POLAKOM ZE MAJA ZAPLACIC NP. PO 100 FUNTÓW, KASUJA KASE I WYCHODZA,
          PO PARU MINTACH PRZYCHODZI HINDUS I ZACZYNA SIE DRAKA...
          • tekameka Re: wiekszosc oszustów to cyganie... 14.12.07, 12:01
            dlatego tez Adolf Hitler, a raczej jego pomagierzy Żydom organizowali selekcje, a cyganów od razu kierowano do gazu
            • stoova Re: wiekszosc oszustów to cyganie... 14.12.07, 12:26
              Naucz się czytać ze zrozumieniem.
      • Gość: tzetze Śmierć frajerom! IP: *.chello.pl 14.12.07, 08:31
        • 1milosierny po 20 godzinach w autobusie sa wykonczeni 14.12.07, 08:37
          sa oszolomieni, zmeczeni( patrz, na tego co musial cala noc czekac
          na lotnisku, chcieli go zmiekczyc)
          slabo znaja angielski, pierwszy raz sa zagranica, zmeczenie,ogromny
          stres, i nadzieja zarobienia upragnionych pieniedzy, godza sie na te
          100-200 funtów nawet jezeli cos podejrzewaja ze to za duzo, ale juz
          jutro maja zarobic 70 funtów...ulegaja, oni chca uslyszec to co ci
          oszusci im mówia, potrzebuja wsparcia,
          • Gość: e Re: po 20 godzinach w autobusie sa wykonczeni IP: *.iesy.net 14.12.07, 22:48
            Wymieniles niezla liste wymowek od myslenia.
        • Gość: brak slow [...] IP: *.lanet.net.pl 19.12.07, 19:31
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • mateuszste I co przeciwnicy kary śmierci? 14.12.07, 08:43
        Jaki sens jest utrzymywania takich śmieci? Za jaja powiesić i zapomnieć. Mówię
        poważnie.
        • cerambyx Re: I co przeciwnicy kary śmierci? 14.12.07, 13:35
          tacy tez sa potrzebni - w pewnym stopniu zastepuja selekcje naturalna, frajerow
          i debili trzeba eliminowac.
          • Gość: arm Re: I co przeciwnicy kary śmierci? IP: *.chello.pl 15.12.07, 02:14
            A moim zdaniem oszustów, złodziei, i bandziorów.
      • 1milosierny pierw traca kase potem zostaja niewolnikami 14.12.07, 08:55
        wpadaja w sidla szajki cyganów którzy zmuszaja ich do kradziezy w
        sklepach,wypompowywania paliwa z ciezarówek na parkingu, itp.
        i jako "twarz" do rolowania kolejnych frajerów...wiec nawet gdy
        frajer straci cala gotówke to mimo wszystko dalej jest warty kase
        jako niewolnik,
        szajki maja swoich ludzi którzy namierzaja tych podatnych na grozby
        i bajer,
        czesto tez frajerzy którzy dali sie nabrac potem roluja nastepnych
        wedlóg zasady ze ich tez oszukano...
        • kretynofil No tak, cyklisci, masoni, zydzi, cyganie... 14.12.07, 09:42
          ... i biedny polaczek, ktory wpada w ich sidla z powodu swojej
          uczciwosci, swietej (!) naiwnosci, pracowitosci, i ogolnej dobroci :)

          Zastanawiam sie - czy patriotyzm to taka maszynka w glowie, ktora na
          kazda krytyke Najswietszego z Narodow reaguje wypluwaniem gotowych
          odpowiedzi w postaci:
          - to przez Cyganow/Masonow/Zydow/Niemcow/Rosjan*
          - z powodu zaborow/wojny/komunistow/nazistow/liberalow*
          - a u was Murzynow bija,
          - i tak inni nie sa lepsi,
          - czego sie wtracasz? wypie.dalaj!

          Hmmm, chyba dupa ze mnie a nie patriota, bo ja czegos takiego nie
          mam - jakos nie potrafie zwalac swoich wad/win na innych. Przydaloby
          mi sie Wychowanie Patriotyczne :)

          * wlasciwe podkreslic

          ----------------------------------------------

          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
          czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
          kretynami. Milej lektury :)
          • Gość: lulunamoscie Re: No tak, cyklisci, masoni, zydzi, cyganie... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.12.07, 10:03
            przyjedz do mnie, ja Ci dam lekcje patryjotyzmu;
            nadstawic trzeba najpierw jeden poldupek a potem drugi, do
            pocalowania ;-) dla Polszy.
      • Gość: vortex21 Mieszkam w UK od 3 lat i naczelna zasada... IP: *.lutn.cable.ntl.com 14.12.07, 08:59
        od kiedy tu przyjechalem - nie kumac sie z polakami! Nie znaczy to
        ze nie mam polskich znajomych. Mam kilku, kazdy pracuje i ma
        rodzine. Normalni ludzie. O tych przekretach slyszalem sporo, lecz
        dzieki Bogu miejsce gdzie mieszkam nie obfituje w polakow, z tego co
        wiem jest jeszcze jeden w tej miejscowosci, pojawil sie niedawno.
        Tak, sa jeszcze takie miejsca, gdzi niewielu nas jest.

        Pozdrawiam z UK
        • 1milosierny 3 razy pomoglem Polakom...i stracilem na tym 14.12.07, 09:32
          pierwszy raz poznanym na imprezie polskiej...mialem prace przy
          montazu , po dwóch tygodniach zaczeli tak podkrecac tempo ze szef
          byl wsciekly i kazal wszystkim przyspieszyc, wiekszosc i ja
          zrezygnowalismy, oni potem sciagneli swoich kumpli,

          drugi raz znajomi mojego kuzyna dostali mój numer telefonu,
          byli w ciezkiej sytuacji, zalatwilem im prace (za darmo oczywiscie)
          u znajomego na budowie, okazalo sie ze nie umieli murowac, jednak
          uprosilem zeby ich zatrzymal, okazalo sie ze doszlo do wlamania do
          konteneru z narzedziami...od razu podejrzenie padlo na nich bo
          akurat dzien wczesniej byla dostawa narzedzi elektrycznych, policja
          znalazla u nich czesc lupów,

          trzeci raz sympatyczna para studentów która u mnie pracowala,
          najechali na parkingu inny samochód moim i uciekli...numery spisal
          swiadek, wczesniej zdazyli wydzwonic do polski spory rachunek
          telefoniczny, dostaje raz na kwartal.., nie oddali tez malej pozyczki
        • Gość: Polak Re: Mieszkam w UK od 3 lat i naczelna zasada... IP: 217.8.167.* 14.12.07, 10:26
          to musi byc bardzo mala miejscowosc.Dlaczego piszesz ,,polak" z
          malej litery?
          • Gość: vortex21 Tak, bardzo mala, okolo 3 tys mieszkancow ;) IP: *.lutn.cable.ntl.com 14.12.07, 19:04
        • Gość: jan kowalsky tak sie wyspisz jak sobie poscielesz IP: *.bb.sky.com 14.12.07, 10:43
          w luton jest malo polakow?? chyba ze mowisz o jakims przedmiesciu. a
          co do polakow to po co robic problem. tak jak w polsce nie mialem do
          czynienia z zulami i budowlancami tak nie mam i tutaj. nie chcesz to
          nie gadaj, nie pij, imprezuj z nimi. jak jestes glupi to plac za to.
          jak kupujesz laptop od czrnucha z auta to nie placz ze kupiles
          cegly. idz na studia to pozasz madrzejszych ludzi, rowniez polakow.
          jest mnostwo polakow ktorzy tak jak ja maja swoje domy z ogrodami
          (ktorych z nikim nie dziela) samochody (nowe,nie na polskich
          blachach), pozadne prace (w city i nie jako kelner) i zyja na
          poziomie lepszym niz cholota z ealingu. wystarczy pomyslec.
          pozdrawiam.
          • Gość: vortex21 Nie mieszkam w Luton .... IP: *.lutn.cable.ntl.com 14.12.07, 19:02
        • Gość: rybka Nemo Re: Mieszkam w UK od 3 lat i naczelna zasada... IP: *.dsl.club-internet.fr 14.12.07, 12:16
          Swieta prawda, dlatego nie wybieram sie do UK nawet turystycznie!
          Pozdro
        • Gość: Shem sad but true IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.07, 16:00
          niestety, smutne to,co vortex21 napisal, ale taka jest smutna prawda.
          mieszkam na polnocy Anglii i tez unikam naszych rodakow.
          tez mam polskich znajomych,ale sa to ludzie sprawdzeni,
          ktorym mozna zaufac.mieszkam zreszta z Polakami.
          Ale generalna zasada jest taka: najwiekszym wrogiem Polaka (nie
          tylko w UK,ale w ogole) jest drugi Polak. Sad but true,jak to mowia
          autochtoni.
          • Gość: Guderian Re: sad but true IP: 217.171.129.* 14.12.07, 21:05
            Mieszkasz na polnocy Anglii i masz neostrade z tpnet.pl ?
            Strange but true ?
      • derek_from_kaihoro Pięć patentów na ugotowanie frajera w Anglii 14.12.07, 09:10
        Polacy to wspaniały naród, ale beznadziejne społeczeństwo.

        Ciekawe, że tuż obok "wisi" artykuł o tym, jak to źle, że Polacy nie ufają
        bliźnim...
      • Gość: Pixel Re: Polacy to podludzie. Wstyd być Polakiem. IP: *.cable.ubr18.newt.blueyonder.co.uk 14.12.07, 09:10
        To prawda. Gdzieś tam brakuje kilku klepek albo rozwój się już dawno zatrzymał.
        • Gość: ktos Re: Polacy to podludzie. Wstyd być Polakiem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.09, 15:12
          Wstyd być takim, co się wstydzi, że nim jest. Takie spostrzeżenia ma najczęściej
          "inteligencja", która wyjeżdża za granicę do pracy. Pokażcie klasę i bądźcie
          dumni z tego, kim jesteście i róbcie wszystko, by obalić stereotyp głupiego
          Polaka. Nie wszyscy są obłudni, mało mądrzy itd. Ratujmy to, co się da uratować
          jeszcze.
          Nie uważam się osobiście za podczłowieka, a co więcej, sądzę, że wiele osób nie
          wie co ten termin oznacza.
          Pozdrawiam.
        • Gość: Nadludź Re: Polacy to podludzie. Wstyd być Polakiem. IP: 83.238.44.* 16.07.09, 19:01
          Tępy Ch...u sam jesteś podludziem ! Polacy to nadludzie :DD
      • Gość: repre$ Polaku! unikaj Polaka. IP: *.19.165.34.osk.enformatic.pl 14.12.07, 09:28
        Nie mam doświadczeń angielskich, ale amerykańskie.
        Coś jest jednak w naszym "narodowym charakterze". Polak próbuje narżnąć, a jeśli
        nie narżnąć to przynajmniej podłożyć świnię. Co innego polski Żyd. U niego było
        życzliwie i uczciwie.
        A do do "narodowego charakteru", to chcę zwrócić uwagę, że Polacy, jako chyba
        jedyna duża nacja, nie potrafili zorganizować się w mafię w USA. Co najwyżej
        zorganizowali się w jakąś bandę, która i tak nie wytrwała długo, bo zaraz
        wszyscy się pokłócili i oszukiwali się nawzajem.
        • kretynofil Doprawdy, cos w tym jest! 14.12.07, 09:35
          > A do do "narodowego charakteru", to chcę zwrócić uwagę, że Polacy,
          jako chyba jedyna duża nacja, nie potrafili zorganizować się w mafię
          w USA. Co najwyżej zorganizowali się w jakąś bandę, która i tak nie
          wytrwała długo, bo zaraz wszyscy się pokłócili i oszukiwali się
          nawzajem.

          Blyskotliwa obserwacja! Cos rzeczywiscie musi w tym byc...
          • ready4freddy Re: Doprawdy, cos w tym jest! 14.12.07, 14:14
            fakt. z tego co slysze, organizacje polonijne w wiekszosci krajow to zwykle
            walki o stolki i dzielenie sie na paroosobowe kanapy :) ale zeby taki cwany
            narod nie mial zadnego Lucky Luciano czy Bugsy Siegela to rzeczywiscie dziwne :)
            tak zupelnie serio, tez nie szukam towarzystwa "naszych" za granica, i kazdy
            powrot do domu na swieta upewnia mnie, ze to dobry pomysl - mam na mysli
            wracajacych ze mna rodakow. ci, z ktorymi mam czasami jakis kontakt, z uporem
            godnym lepszej sprawy chca mnie zaciagnac do kosciola :)))
      • lider4 Kara śmierci dla zdrajców. 14.12.07, 09:33
        Trzeba szybko zrobić porządek z tymi, którzy szkodzą własnym
        ziomkom. Należy karać bezlitośnie.
      • Gość: :P wciaz polak IP: *.bb.sky.com 14.12.07, 09:45
        mi sie wydaje, ze to sami oszukani generuja takich cwaniakow. ludzie
        sa zbyt bierni, nie sa zaradni; oczekuja ze wszystko im sie poda na
        tacy. dac na gebe na ulicy komus 100 funtow za prace!!!!!!! nie
        wiem.... nie bede tego komentowal.
        a do tych wszystkich niby europejczykow ktorzy juz tyle lat
        mieszkaja poza polska powiem tylko tyle. nauczcie sie jezyka i
        zacznijcie poznawac inne nacje ( np. wlochow)a wtedy zobaczycie, ze
        nie tylko polacy maja swoje za uszami. ale wy macie tak silne
        kompleksy, ze kazdy inny niz polak jest dla was nieomal jak aniol.
        dlatego bo w glebi nie szanujecie siebie samych.
        im wiecej podrozuje po swiecie, tym bardziej sobie uzmyslawiam, ze
        polska to w miare normalny kraj na swiecie.
        • zdrowy_rozsadek78 Re: wciaz polak 14.12.07, 10:13
          Prawda, całe to gadanie, że trzeba unikać rodaków to bzdury.
          Trzeba się trochę znać na ludziach i odróżnić cwaniaka od przyjaciela.
          Dla mnie pierwszy sygnał ostrzegawczy to granie kogoś innego niż jest się
          faktycznie. Jak słyszę "stary, jak byłem w Miami, to każda laska była moja" to
          już wiem, aby omijać pozera szerokim łukiem.
        • Gość: majkel Re: wciaz polak IP: 195.188.191.* 14.12.07, 13:20
          ( np. wlochow)a wtedy zobaczycie, ze
          nie tylko polacy maja swoje za uszami. ale wy macie tak silne
          kompleksy, ze kazdy inny niz polak jest dla was nieomal jak aniol


          to nie tak kazdy ma swoja cene i kazdy od pewnej sumy cie wyjebie
          ale tylko polaczek oszuka cie na jakies smieszne 5 euro i zrobi z
          siebie frajera
          lub nawet dla satysfakcji nic z tego nie majac ale zeby tylko bylo
          tobie gorzej
          • ready4freddy Re: wciaz polak 14.12.07, 14:20
            to tez. ale tez Wloch, jesli juz ma kogos zrobic w wala, to raczej poszuka
            obcego, bo ze swoim wie, ze na glupiego nie trafil. Polak poszuka rodaka, bo
            przeciez "wszyscy Polacy to jedna rodzina", to cie "brat" nie oszuka. a z
            rodzina to wiadomo.. najlepiej sie na zdjeciach wychodzi. taka mam koncepcje.
        • ready4freddy Re: wciaz polak 14.12.07, 14:05
          dowcip w tym, ze mieszkamy za granica od jakiegos czasu i jezyk znamy niejeden.
          pewnie, ze inne nacje tez maja, ale tu mowimy o naszej, polskiej.
      • Gość: Antydebil Michnik Geremek Kwaśniewski to też Polacy IP: *.sm-rozstaje.pl 14.12.07, 10:03
        miłego dnia życzę :)))
        • Gość: też antydebil Tak jak Kaczyński i Macierewicz ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.07, 12:09
        • Gość: Kaczo i Boso Re: Michnik Geremek Kwaśniewski to też Polacy! IP: *.natpool3.outside.ucf.edu 14.12.07, 16:10
          Jak latwo niektorym przyglupom na forum rozstrzygac kto jest, a kto
          nie jest "prawdziwym" Polakiem... Smutne, przykre i... takie polskie!
      • zdrowy_rozsadek78 Poszkodowani są sami sobie winni !!! 14.12.07, 10:03
        Nie wyobrażam sobie, abym miał wyjechać zagranicę bez znajomości języka i szukać
        pracy u jakichś śmiesznych pośredników.
        Albo poszukałbym pracy przez net jeszcze z Polski, np. przez jobpilot czy coś
        takiego, albo pojechał w ciemno, wynajął mieszkanie i tam szukał szybkiej pracy
        przez lokalną, ale znaną agencję pośrednictwa.
        W życiu nie dałbym funta za pośrednictwo, o ile wiem pobieranie opłat za
        zatrudnienie jest w UK przestępstwem.
        Jakiś czas temu wybrałem się turystycznie do Edynburga.
        Zarezerwowałem sobie kilka noclegów w jakimś tam "backpackers hostel" i okazało
        się, że osoby sprzątające ten hostel to Polacy.
        Nie potrafili powiedzień jednego zdania po angielsku !
        Chwilę z nimi pogadałem, następnego dnia jeden poprosił mnie, abym pomógł mu
        kupić bilet lotniczy przez Internet. Ten facet nie wiedział, co znaczy rubryka
        "name" w formularzu!
        A jego kolega chcąc się odwdzięczyć zaproponował, że "ma robótkę" jakby co...
        Żenada !
        • 1milosierny tak samo winne sa kobiety w mini gdy sa zgwalcone 14.12.07, 10:21
          przestan...wielu zapozycza sie zeby wyjechac, maja ogromna presje,
          musza zarobic pieniadze, jada na pewna robote,na miejscu okazuje
          sie ze nic nie ma, zostaja sami w obcym miescie bez jezyka na noc,
          podchodzi rodak...zagaduje...pociesza, daje nadzieje,
          jezeli ktos czyta anons w gazecie, dzwoni do firmy, wszystko okej,
          podpisuje umowe, placi koszty administracyjne, ubezpieczenie,
          cokolwiek mozna wymyslec, nie tacy inteligentni byli rolowani w
          Polsce przez firmy turystyczne....i inne
          • zdrowy_rozsadek78 Re: tak samo winne sa kobiety w mini gdy sa zgwal 14.12.07, 10:30
            Jak można wyjechać zagranicę nie znając języka ???
            Jak można zakładać, że dobrzy ludzie pomogą ?
            Trzeba umieć liczyć na siebie niezależnie od tego ile pieniędzy się potrzebuje.
            Nazwijmy rzeczy po imieniu: ktoś, kto jedzie do UK nie mówiąc słowa po angielsku
            jest poprostu niedojrzały! To tak, jakby wyszedł zimą w Tatry w tenisówkach i
            dziwił się, że nogi odmroził.
            • Gość: Aspiryn Re: tak samo winne sa kobiety w mini gdy sa zgwal IP: *.dsl.bell.ca 15.12.07, 00:35
              > Nazwijmy rzeczy po imieniu: ktoś, kto jedzie do UK nie mówiąc
              słowa po angielsk
              > u
              > jest poprostu niedojrzały! To tak, jakby wyszedł zimą w Tatry w
              tenisówkach i
              > dziwił się, że nogi odmroził.

              Toś przygrzmocił w tym momencie, jak łysy grzywą... :) Jeszcze
              słyszę echo :) :)
              To są ludzie, których podziwiam za szczególą odwagę. Zwłaszcza jeśli
              robią to dla nie dla siebie, ale dla dzieci. Dzieci mają wtedy
              troche gorzej, bo muszą robić za tłumaczy dopóki starsi się nie
              poduczą, ale tak już po prostu jest. Są specjalne kursy dla
              emigrantów, dofinansowywane przez rząd. Gdyby takich ludzi było mało
              lub w ogóle, takowe dokształcania nie istniałyby. Tak więc wielu
              jest takich i są dla mnie wzorem odwagi i odpowiedzialności. A ty
              rozsądek, mieszkasz w ogóle za granicą? Bo filozofisz jakbyś o życiu
              emigranta czytał w odcinkach w "Przyjaciółce".
          • zdrowy_rozsadek78 Jeśli zaś chodzi o kobiety w mini 14.12.07, 10:36
            Myślę, że bliższe prawdzie porównanie byłoby takie, że ci oszukani Polacy są
            sobie winni w takim samym stopniu, jak dziewczyna, która ucieka z domu, wsiada w
            pociąg, wysiada na centralnym w Warszawie i za rok dziwi się, że została
            prostytutką. A przecież miało być tak, że po wyjściu z pociągu zagada do kogoś
            na ulicy i zostanie sekretarką :-)
          • Gość: mini Re: tak samo winne sa kobiety w mini gdy sa zgwal IP: *.i05-4.onvol.net 22.12.07, 10:18
            Kurcze, nie dziw się, że skoro prowokujesz to znaczy masz ochotę.
            Nie uwierzę, że ktoś może być tak naiwny jak laska co zakłada bikini
            do disco, pozwala stawiać sobie drinki a później płacze, boj ją
            ktoś "zgwałcił". Litości. Nie chcemy chybam uwierzyć, że każda akcja
            przynosi reakcję. Gdzie tu zdrowy rozsądek? Masz co chcesz, masz o
            co prosisz. Więcej świadomości, LUDZIE!
    Pełna wersja