Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Hostessa we Włoszech? Nie daj się nabrać na łat...

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.07, 14:11
    to co przeczytalam to szok niedawno dostalam taka propozycje ale
    odrazu mi sie nie podobala ani numeru gg imie Aga i kontakt do Polki
    we Wloszech numer wloski ktora to kobieta ma sie zajmowac takimi
    dziewczynami!jednoznacznie to wyglada i pytam tej kobiety czy to
    jest praca damy do towarzystwa a ona prosze pani tu nie ma mowy
    swiadczenia zadnych uslug seksualnych ma pani umilacc goscia czas i
    starac sie o to aby powrocili do clubu.....pozostawie to bez
    komentarza kazdy kto jest troche inteligentny kapnie sie o co
    chodzi! ale nie ukrywam propozycja byla kuszaca szczegolnie ze
    sylwestra mozna spedzis w goracym klimacie ale odrazu to smierdzi
    nie ma adresow zarobki jak na hosstesse ktora ja rozumiem inaczej za
    wysokie wiec... dobrze ze sa takie fora pozdrawiam
    Obserwuj wątek
      • Gość: TomTom Hostessa we Włoszech? Nie daj się nabrać na łat.. IP: 151.92.176.* 20.12.07, 10:24
        Cytat z artykułu:
        "Rodzinom mówią, że pracowały w restauracjach, albo przy zbiorze owoców, a
        smutną prawdę zachowują tylko dla siebie."

        Ja bym również dodał, że rodziny tych pań mówią wszystkim dookoła, jaką to
        świetnie się powodzi ich pociechom za granicą, jakie to mają szczęście w życiu.
        Typowa hipokryzja. W sumie to nie ma co się nad nimi litować. Od dawna wiadomo,
        że panie lecą na makaronów, mając nadzieję na dużą kasę i dostatnie życie, a na
        miejscu lub po latach związku okazuje się to porażką. Później kończą jak tirówki
        lub wracają do domu z ładnym uśmiechem, twierdząc że było super ale klimat im
        nie odpowiadał. To samo zresztą dzieje się na wyspach, aż się ślinią na widok
        nadzianych ciapatych lub innych mieszańców. Część z nich staje się w pracy
        menadżerkami, wykorzystując innych rodaków byle by zadowolić swojego, a część
        znika lub prowadzi podwójne życie cichodajek. No ale polacy to taki naród, który
        się musi przed innymi pokazać, za wszelką cenę.
      • Gość: R. O jezu jacy wy glupi !!! IP: *.3s.pl 20.12.07, 23:36
        Co wy chceciue od tej pracy ?? Przeciez to zajebista praca , jesli
        widzicie problemy w podejsciu do klienta, namowieniem na kilka
        drinkow i asystowaniu przez caly wieczor to wspolczuje szare myszki
        ja sobie latwiejszej pracy nie wyobrazam zrteszta trudno to nazwac
        praca to raczej zabawa i to za dobre pieniadze!! dziewczyny nie
        wierzcie tym bzdurom , ja tez sie bałam za 1 razem ale sie odwazylam
        i nie zaluje, przerzylam zajebiste przygody, poznalam wspanialych
        ludzi (pozdrawiam) zwiedzilam Italie , nauczylam sie wloskiego,
        obecnie nie pracuje (mieszkam z moim przyszlym mezem w okolicach
        Rimini) ale tesknie troszke za tamtymi czasami...;) Moze
        kiedys ..Pozdrowka ;-)I nie dajcie sobie kitu wcisnac
      • pan_niemota Hostessa we Włoszech? Nie daj się nabrać na łat.. 21.12.07, 19:29
        Z jednej strony mnie dziwi, ze ktos moze być tak naiwny i ciagle się na stare
        spiewki nabierać
        a z drugiej też rozumiem - jest mozliwość żeby mieć własna kasę i to wcale
        niemałą (oczywiście też nie od razu miliony zielonych).

        Rozumiem tez akcje nagłaśniania, odpowiednie agencje czy firmy zajmujące się
        pomocą w przypadkac trudnych (jak np. lastrada) itp itd.

        Ale jedno co mnie zawsze będzie dzieić, to naiwność i głupota ludzka.
        Odpowiednio dobrane słowa, dopasowanie produktu do nabywcy a nabywcy do produktu
        i mamy niemałą sprzedaż. Dowolnej usługi, towaru itd itp.
        heh, aż się uśmiechnąłem (bo święta hehehe)
        --
        zła wypowiedź? to tylko skróty myślowe
      • Gość: ragazza polaka Hostessa we Włoszech? Nie daj się nabrać na łat.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.08, 15:49
        Witam!to nie prawda co tu wypisujecie ze praca hostessy polega na
        dawaniu dupy starym pijanym wlochom.Bylam juz dwa razy w takiej
        pracy i dobrze wiem jak jest.To swietna zabawa i wcale nie trzeba
        nic robic to juz zalezy od tego jaka jest dziewczyna.Dzieki tej
        pracy mozna naprawde sie dowartosciowac,w Polsce jest sie szara
        niezauwazalna myszka a wlosi sprawiaja ze mozesz sie poczuc jak
        conajmniej ksiezniczka i nie chodzi to o jakies glupie komplementy
        zeby zaciagnac dziewczyne do łozka mowie o stosunku wlochow do
        kobiet.A tak w gole prsze sie za przeproszeniem odpi... od Ani ona
        nic nie robi zlego poprostu stara sie pomoc dziewczyna z polski
        ktore nie maja srodkow do zycia daje im prace,nie daje ich do
        burdeli,nie zmusza do robienia jakichs nieprzyzwoitych rzeczy a gdy
        jest jakis problem to zawsze stara sie pomoc i wcale nie jest
        obojetna na to co sie dzieje z dziewczynami.A to ze dziewczyny
        wyjezdzaja do takiej pracy to juz ich decyzja nikt ich do niczego
        nie zmusza!!!!!
        • Gość: Ragazza italiana Re: Hostessa we Włoszech? Nie daj się nabrać na ł IP: *.netis.net.pl 25.01.08, 15:44
          Ragazza polacca sei davvero stupida. O twoim poziomie świadczy to co napisałaś.
          Ile bierzesz od jednej zwerbowanej dziewczyny? Jeśli ty lubisz "to" robić to nie
          znaczy, że wszystkie dziewczyny również. Chcesz dogonić w zarobkach Anke i
          Sylwie? Ile z tego co zarobicie żerując na wieśniarach oddajecie Lucianowi?
          Możecie namawiać dziewczyny z podobnym charakterem jak wy, ale uprzedzajcie je
          na czym ta praca polega. Pamiętaj, ze czerpanie zysków z prostytucji jest
          karalne i wcześniej czy później będziesz rozliczona.
        • zimna-woda Re: Hostessa we Włoszech? Nie daj się nabrać na ł 25.01.08, 17:33
          Polska dziewczynko masz racje. Ania opiekuje się dziewczynami póki są w Polsce.
          Tam na miejscu zabiera im paszporty i jej opieka polega na kierowaniu do tzw.
          klubów. Masz również rację, że dziewczyny dużo zarabiają. Ania w swoich
          ogłoszeniach pisze, że nawet do 60 euro dziennie (czyt. na noc). Za każdy
          przepracowany przez dziewczynę dzień (noc) Ania dostaje 10 euro, Luciano 20
          euro, potrącają dziewczynie za opiekę rezydenta (alfonsa)10 euro,itd. Jeśli
          dziewczyna pracuje ciężko całą noc (30 klientów), to zarobi 60 euro, ale po
          potrąceniach zostaje jej ok. 10 euro dziennie. Jednak nie wszystkie noce są
          obfite w klientów, więc dług dziewczyny rośnie, bo Anie, Luciana i innych to nie
          interesuje. Muszą mieć swoją dole. Tym sposobem dziewczyna jest bez wyjścia. Nie
          ma paszportu, nie ma oszczędności i nie ma się jak wyrwać ze szponów Ani i
          Luciana. Po dziewczynie ginie wszelki słuch. Nie może zadzwonić, bo Ania zabrała
          jej komórkę. Dziewczyna nie może kupić nowej komórki i karty startowej, bo we
          Włoszech przebywa nielegalnie (aby kupić kartę startową we Włoszech należy
          posiadać codice fiscale, aby posiadać ten kod należy mieć zameldowanie). Taka
          dziewczyna, jak już się zużyje i nie może "pracować" w klubie znajduje się na
          ulicy. Pije, ćpa i kto co chce, to może z nią robić. Za kawałek chleba, szklankę
          wina, skręta, zrobi wszystko (doświadczenia nabrała w klubie). Albanezi i inne
          mety nie pogardzą egzotyczna Polką. Zgwałcą, pobiją i zostawią w parku. Jeśli
          jest ciepło i przeżyje do rana, to ma szczęście. Jeśli nie, to jest pochowana w
          zbiorowym grobie jako n/n.
          Polska dziewczyno. Życzę ci wszystkiego najlepszego.
          • Gość: Ania..... Re: Hostessa we Włoszech? Nie daj się nabrać na ł IP: 217.200.200.* 11.02.08, 12:34
            Co za psychiczny belkot, kazda osoba ktora pracowala we Wloszech (w
            klubie lub nie)zacznei sie smiac.
            A wiec jestesmy zawsze na miejscu we WLoszech. Luciano jest
            wspolpracownikiem klubu, co moge potwierdzic dla zainteresowanych
            kontraktem, wiec od wyplaty dziewczyn nie jest nic odciagane. Ich
            zarobki to 60 euro dziennie, z czego jedyne co musza oplacac to
            wyzywienie. Po przyjezdzie musza odrazu zrobic codice fiscale,
            poniewaz jest potrzebne nie tylko do kupienia karty startowej, a do
            kotraktu, ktory musi byc podpisywany gdyz w klubach sa czesto
            kontrole pracy. Druga rzecza zaraz po przyjezdzie jest zgloszenie
            osob na policji, ze mieszkaja pod danym adresem. Otrzymuja
            oczywiscie dokument z codice fiscale oraz dokument z policji. Ktory
            musza nosic przy sobie wraz z dokumentem tozsamosci. Jesli trzeba
            pomozemy rowniez w zakupieniu karty. To co pisze, moze potwierdzic
            wiele osob ktore juz pracowaly w klubach z ktorymi wspolpracujemi i
            moga to potwierdzic. Czesto wracaja, zby dorobic na studia,
            posplacac dlugi lub przyjezdzaja na wakacje. I sa zadowolone, bo
            kiedy trzeba zawsze maja sie do kogo zwrocic o pomoc i rade. Gdyby
            to wszystko co napisala ta osoba wyzej byla prawda, nikt by tu nie
            wracal, a my nie moglibysmy od tak dawna wspolpracowac z klubami.
            Jesli ktos chce wiedziec cos wiecej to z checia odpowiem na
            KULTURALNE pytania, w innym wypadku bede blokowac. Ania gg 7110856
          • sophisticatedmax Re: Hostessa we Włoszech? Nie daj się nabrać na ł 18.12.08, 11:32
            hej! Ostatnio pojawiły sie ogloszenia o prace dla hostess we
            Włoszech utworzone przez panią Haline zamieszkująca w Alessandrii. Z
            tego co ja sie orientuje pewna pani Halina zamieszkująca na stałe we
            Włoszech pare lat temu została skazana za sutenerstwo własnie w
            zwiazku z wysałyniem niczego nie świadomych dziewczyn za granice.
            Może to zbieg okoliczności a moze to ta sama pani Halina takża radze
            nie wierzyc w prace we Włoszech polegajaca tylko i wyłącznie
            na "hostessowaniu".
          • Gość: Nadia Re: Hostessa we Włoszech? Nie daj się nabrać na ł IP: 212.160.234.* 07.01.09, 11:53
            ja tam byłam i to nie prawda co pisza inne laski :) praca jest w pozadku nie
            tzreba nic robic i nikt cie do niczego nie zmusza. zarobki fajne a jak sie
            dobrze pracuje to nawet mozna zarobic wiecej nie mowie tu o puszczaniu sie bo w
            kazdym klubie jest to karalne przynajmiej 2 razy w tyg sa przeprowadzane
            kontrole przez karabinierow i to co pisza inne laski to tylko ze zlosci ze je
            wyrzucono za cpanie, puszczanie sie, naduzywanie alkoholu, bujki, kradzieze, a
            przedewszytskim zadawnanie sie z albancami !! bo kazda madra dziewczyna wie ze
            sa to ludzie ktorzy pragna tylkow yzadzic krzywde dziewczyna ktore najpierw
            uwodza swoja uroda a potem szok dla takiej !! ludzie nie wierzcie w to co pisza
            inne laski ja pracowalam juz dla ani i jest spoko laska zawsze jest namiejscu i
            nawet pomorze :)
        • jeromir-7 Re: Hostessa we Włoszech? Nie daj się nabrać na ł 25.01.08, 18:00
          Gość portalu: ragazza polaka napisał(a):

          > Witam!to nie prawda co tu wypisujecie ze praca hostessy polega na
          > dawaniu dupy starym pijanym wlochom.Bylam juz dwa razy w takiej
          > pracy i dobrze wiem jak jest.To swietna zabawa i wcale nie trzeba
          > nic robic to juz zalezy od tego jaka jest dziewczyna.Dzieki tej
          > pracy mozna naprawde sie dowartosciowac,w Polsce jest sie szara
          > niezauwazalna myszka a wlosi sprawiaja ze mozesz sie poczuc jak
          > conajmniej ksiezniczka i nie chodzi to o jakies glupie komplementy
          > zeby zaciagnac dziewczyne do łozka mowie o stosunku wlochow do
          > kobiet.A tak w gole prsze sie za przeproszeniem odpi... od Ani ona
          > nic nie robi zlego poprostu stara sie pomoc dziewczyna z polski
          > ktore nie maja srodkow do zycia daje im prace,nie daje ich do
          > burdeli,nie zmusza do robienia jakichs nieprzyzwoitych rzeczy a gdy
          > jest jakis problem to zawsze stara sie pomoc i wcale nie jest
          > obojetna na to co sie dzieje z dziewczynami.A to ze dziewczyny
          > wyjezdzaja do takiej pracy to juz ich decyzja nikt ich do niczego
          > nie zmusza!!!!!
          Przestań dziewczyno mącić w głowie ludziom. Tylko naiwny wierzy w to że
          anca.smile jest legalnym pośrednikiem
          • Gość: ragazza polaka Re: Hostessa we Włoszech? Nie daj się nabrać na ł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.08, 19:44
            sorry ale jak nie wiesz jak to jest to nie gadaj dobra.bo tacy jak
            ty zawsze maja najwiecej do powiedzenia a za przeproszeniem tak
            nparwde h..a wiedza!!!Bylam tam i wiem jak jest a czy ania jest
            legalnym czy nie legalnym posrednikiem to juz nie twoja sprawa
            pilnuj lepiej swojego nosa.a i jeszcze do osobki wyzej co ty w ogole
            wygadujesz ze ania i luciano zabieraja dziewczyna paszporty komorki
            ze zarabia sie 10euro wez sie lepiej zastanów co tu wypisujesz a jak
            nie to lepiej zadkaj morde dobra.wkurzaja mnie komentarze ludzi
            ktorzy nie maja o niczym pojecia a maja najwiecej do powiedzenia.
      • Gość: agata Re: Hostessa we Włoszech? Nie daj się nabrać na ł IP: 62.61.47.* 12.12.08, 13:33
        hej, praca hostessy rzeczywiscie polega na umilaniu towarzystwa panom, ale nie
        swiadczy to od razu o tym ze dana dziewczyna musi isc z panem do lozka. Pragne
        nadmienic, ze w takiej sytuacji wszystko zalezy od dziewczyny. Praca ta polega
        na tym, ze dziewczyna zostaje przez takiego pana wybrana, siadaja przy stoliku,
        pija (niekoniecznie alkohol) i rozmawiaja o wszystkim i o niczym.. Po na ogol 20
        min podchodzi kelner/ka i pyta czy pan chce kontynuowac rozmowe. I tak w kolko.
        Facet nie moze zmusic dziewczyny do niczego, w koncu laska ma swoj mozg i musi
        go uzywac!! Wiadomo, za panowie ktorzy przychodza do takiego a nie innego kluby,
        staraja sie zrobic wszystko zeby dziewczyna sie skusila i wyladowala z nimi w
        motelu, ale jak mowie dziewczyna nie jest do tego zobligowana. To czy w zamian
        za cos (zazwyczaj) rozlozy nogi zalezy tylko i wylacznie od niej, zatem nie ma
        tu mowy o prostytucji!!
      • sophisticatedmax Re: Hostessa we Włoszech? Nie daj się nabrać na ł 18.12.08, 13:15
        Hej!
        Ostatnio pojawiły sie w internecie ogloszenia o prace dla hostess
        we Włoszech zamieszczone przez panią Haline mieszkająca w
        Alessandrii.
        Z tego co ja się orientuje to pewna pani Halina mieszkająca na stałe
        we Włoszech została skazana pare lat temu za sutenerstwo właśnie w
        związku z wysyłaniem młodych i niczego nie świadomych dziewczyn za
        granice.
        Moze to zbieg okolicznosci a moze to ta sama pani Halina, także
        raczej radze nie wierzyć ze praca w clubach we Włoszech polega tylo
        na "hostessowaniu"...
        • Gość: ona25 Re: Hostessa we Włoszech? Nie daj się nabrać na ł IP: *.47-151.net24.it 14.07.13, 18:47
          Proszę uważać na panią haline i nie wierzyć w żadne jej słowo oferty pracy hostessa to jeden wielki burdel w clubach klijenci moga robić co chcą a ja nic nie obchodzi. Dziewczyna nie pomaga, za mieszkanie placicie u niej!!!! Nie wierzcie ze mieszkanie w Aleksandrii w którym daje dziewczyny jest za darmo dni wolne placicie!!!! Haas!!! Wytrzymałam tydzień i wróciłam do polski nie będę dawała się obmacywac starym typom!
      • Gość: Tina :) Re: Hostessa we Włoszech? Nie daj się nabrać na ł IP: *.icpnet.pl 04.01.09, 18:52
        Do osoby która tak obsmarowała Anię!!!
        Pracowałam tam 3 miesiące i jestem bardzo zadowolona,to był mój pierwszy wyjazd
        za granicę do pracy i bałam się co będzie. Ale wszystko co opowiadała mi Ania
        było 100-u procentową prawdą,pieniążki dostałam takie jak było mówione,warunki
        były super, super zabawa i co najważniejsze!!! do niczego nikt nie był
        zmuszany!!! Ania bardzo nam pomagała,chodziła z nami do sklepu,apteki,lekarza i
        uczyła nas języka.Po przepracowaniu miesiąca język umiałam tak,że bez problemu
        mogłam się dogadać ze wszystkimi. A kartę z numerem kupiłam w ten sam dzień
        kiedy zajechałam na miejsce do Ani,tzw codihe fiscale czyli jakby włoski pesel
        zrobiłam tydzień później. Pracowałam dokładnie 3 miesiące i dwa tygodnie,a mój
        wyjazd miał trwać miesiąc... Ale tak mi się tam podobało,że zostałam dłużej:))
        Teraz obecnie szykuję sie do kolejnego wyjazdu w ten sam region. Krótko opisując
        pracę: praca bardzo fajna,wiadomo bywają gorsze dni ale nigdy nie było tak jak
        opisała jakaś tam osoba,która wypisuje bzdety nic nie wiedząc moim zdaniem!
        Pewnie nigdy tam nie była skoro opowiada takie rzeczy! Pracę polecam,Anie jako
        impresario również i naprawdę nie ma się czego bać. To nie jest burdel ani jakaś
        melina tylko porządny lokal!!! pozdrawiam i dziękuję za przeczytanie mojej opinii.
      • Gość: Nadia Re: Hostessa we Włoszech? Nie daj się nabrać na ł IP: 212.160.234.* 07.01.09, 11:49
        ja tam byłam i to nie prawda co pisza inne laski :) praca jest w pozadku nie
        tzreba nic robic i nikt cie do niczego nie zmusza. zarobki fajne a jak sie
        dobrze pracuje to nawet mozna zarobic wiecej nie mowie tu o puszczaniu sie bo w
        kazdym klubie jest to karalne przynajmiej 2 razy w tyg sa przeprowadzane
        kontrole przez karabinierow i to co pisza inne laski to tylko ze zlosci ze je
        wyrzucono za cpanie, puszczanie sie, naduzywanie alkoholu, bujki, kradzieze, a
        przedewszytskim zadawnanie sie z albancami !! bo kazda madra dziewczyna wie ze
        sa to ludzie ktorzy pragna tylkow yzadzic krzywde dziewczyna ktore najpierw
        uwodza swoja uroda a potem szok dla takiej !! ludzie nie wierzcie w to co pisza
        inne laski ja pracowalam juz dla ani i jest spoko laska zawsze jest namiejscu i
        nawet pomorze :)
      • Gość: agnese Re: Hostessa we Włoszech? Nie daj się nabrać na ł IP: 91.80.165.* 06.08.09, 07:02
        Witam. Ja jestem juz we wloszech 2 lata. Ciagle praca jako hostessa.
        Na poczatku tez sie balam wyjechac, ale sprobowalam. Wyjechalam
        przez agencje. Teraz sie usamodzielnilam i niechce, aby ktos
        pobieral za mnnie pieniadze. Jezeli jestes cwana i inteligentna
        mozesz pracowac "czysto" nie jestes zobligowana do niczego, normalne
        sa propozycje tego typu "andiamo a letto"
        musisz byc cwana i tak zakrecic klienta, zeby wrocil. Normalne, to
        sa locale nocne, a Ty jestes acompagnia. JAKO POLKA PRACUJE SAMA,
        POZNALAM DUZO POLEK, KTORE RAZ MNIE OKRADLY, ALBO SYPIALY Z KAZDYM
        ZA CONSUMACJE,WSTYDZILAM SIE, ZE TO SA POLKI. TERAZ WYNAJMUJE SAMA
        MIESZKANIE I MAM WYSOKA PENSJE ZA SIEDZENIE I MILE SPEDZANY CZAS.
        POZDRAWIAM MOJ MEIL agniesia154520@wp.pl

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka