Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Sezon na firmowe imprezy świąteczne

      • Gość: amator Sezon na firmowe imprezy świąteczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 11:54
        Ja dzisiaj mam taką wigilie i oczywiscie wszystko sie przeciąga bo
        to nie załatwione a to trzeba rozpisać i oddac wkurza mnie to bo co
        roku jest tak samo ajest nas garstka pare osób i niestety trzeba
        odbębnic dobrze ze odbywa sie to w pracy
        Pozdrawiam wszystkich myślacych tak samo
      • Gość: titta Sezon na firmowe imprezy świąteczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 11:59
        A ja lubie "wigilie" w pracy...Jest cieplo, fajne jedonko, troche
        zartow, prezenty (ktorych czesc jest w obiegu od kilku lat :) i
        ludzie, ktorzy traktuja to z przymruzeniem oka. Ale to nie jest
        zaden koncern...
      • Gość: norma Sezon na firmowe imprezy świąteczne IP: 195.164.0.* 20.12.07, 12:00
        W naszej firmie pracuje się w takim tempie i tak dużo, że nie ma
        czasu na obgadywanie ludzi i tworzenie animozji. Przeciwnie wszyscy
        sobie pomagają, bo kasa zalezy od wyników całego zespołu. Stąd takie
        spotkania wigilijne są bardzo przyjemne i wesołe. Każdy jest już
        wyluzowany, bo nadchodzi przerwa świąteczna i ogłoszone już sa
        wielkości premii rocznych. Zabawa jest naprawdę przednia...czasem
        szalona:)
      • Gość: etruska Sezon na firmowe imprezy świąteczne IP: 87.204.242.* 20.12.07, 12:12
        "Tomasz Filipiak, prezes firmy Philipiak Polska" - o Jeeezu, pachnie
        badylarzem ze słomą w butach. Ciekawa jestem
        motywów "zangielszczania" pisowni własnego nazwiska przez tego pana.
        Czyżby ktoś wmówił biedakowi, że F w alfabetach zachodnich nie
        występuje albo jest czytane inaczej? Czy pan jest przynajmniej
        konsekwentny i podpisując się pełnym imieniem i nazwiskiem pisze o
        sobie Tomash (albo idąc na całość Thomas)? A może wcześniej
        prowadził hurtownię lub mini-spedycję o wdzięcznej nazwie Tomex?
        Mała sugestia: Philipiack (z końcówką -ck) brzmiałoby jeszcze
        dostojniej ...
      • Gość: Urzędniczka A my mamy super imprezkę wigilijną dzisiaj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.07, 12:15
        trwa od 9.00 rano i jeszcze pelno żarcia na stole. Atmosfera
        rodzinna! Nawet wiśnie w likierze są:) Pozdrawiamy - urząd
        marszałkowski w .... :)
      • Gość: warszawianka Zamiast obfitej kolacji wolę bon do sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 12:16
        Kolacja wigilijna (która jest dzisiaj w moim zakładzie po godzinach
        pracy - ok. 2 godzin) nigdy nie będzie miała takiej świątecznej atmos-
        fery jak w domu. Przebywamy ze sobą 8 godzin dziennie, lubimy się nawet (jednych
        mniej się lubi, drugich bardziej), ale przy wigilijnym stole
        jesteśmy sztuczni, nie umiemy normalnie rozmawiać, szefowie i stół
        peszą nas, a opłatek w firmie wydaje nam się czymś niestosownym.
        Zamiast suto zastawionego stołu wolałabym ogólne życzenia od szefów
        i bon do sklepu. Poza tym każdy spieszy się do domu, bo chciałby
        i odpocząć po pracy, i jeszcze coś zrobić przed Wigilią.
        Bardzo więc proszę wszystkich szefów o zaniechanie tego zwyczaju.
        A jeszcze bardziej proszę o zaniechanie wszystkiego rodzaju szkoleń,
        które okazują się kilkudniowym spędem osób, które marzą tylko
        o nażarciu się i o napiciu (bynajmniej nie napojów bezalkoholowych),
        a nie o szkoleniu. Ale to już osobny temat do dyskusji i do koneicznego opisania
        na łamach Gazety. Bo to jest zwykłe rozpijanie
        społeczeństwa, a nie szkolenie.
        • Gość: Philip oczywiscie,ze bon jest lepszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 13:23
          zgadzam sie w pelni z warszawianka.
          Te wszystkie firmowe kolacje wigilijne sluza tylko temu,zeby wydac
          fundusz socjalny przed koncem roku.HR zamawia najdrozsze firmy
          cateringowe i wynajmuje najdrozsze sale w miescie.Za jednym zamachem
          wydaja srodki z funduszu i pokazuja pracownikom,jak o nich rzekomo
          dbaja. Tymczasem pracownicy (generalnie) woleliby bony do sklepow
          zamiast sztucznej i nadetej atmosfery .
          Ale na taki prosty pomysl specjalisci z HR nie wpadna. ale trudno od
          nich tego wymagac.Przeciez oni twierdza,ze ludzie chodza do pracy by
          sie realizowac a nie zarabiac.
          • ursz-ulka Re: oczywiscie,ze bon jest lepszy 20.12.08, 09:52
            > Ale na taki prosty pomysl specjalisci z HR nie wpadna. ale trudno
            od
            > nich tego wymagac.Przeciez oni twierdza,ze ludzie chodza do pracy
            by
            > sie realizowac a nie zarabiac.

            no fakt,
            uśmiałąm się, w tym zdaniu się wiele wyjaśnia
      • Gość: PW Panie Filipiak, puknij się pan w łeb! IP: *.polskieradio.pl 20.12.07, 12:22
        Jeżeli myślisz, że wyświadczasz pracownikom przysługę / robisz im frajdę organizując im imprezę W DNIU WOLNYM OD PRACY, to znaczy że straciłeś pan kontakt z rzeczywistością.
        Pan żyje tą firmą, bo jest pańska. Oni w niej tylko pracują i większość z nich nie ma najmniejszej ochoty się panem i kolegami integrować, a już zwłaszcza w czasie gdy mogliby odpoczywać z rodziną lub przyjaciółmi.
        Daj pan spokój i przestań pan ich uszczęsliwać na siłę!
      • Gość: szczęśliwiec ? Sezon na firmowe imprezy świąteczne IP: 57.66.193.* 20.12.07, 12:43
        Przeczytałam Wasze komentarze i czuję się szczęśliwcem :)
        jestem wolnym strzelcem, nie pracuję na etacie, ale od paru lat
        uczestniczę przynajmniej w 3 imprezeach świątecznych, ale...nie mam
        powodu do narzekań !
        W tym roku jedna firma robiła imprezę świąteczną (ok. 120 osób) w
        ubiegły piątek w hotelu poza miastem, było bardzo sympatycznie, nie
        było dzielenia opłatkiem, ale zabawa do rana :)
        Druga firma zwyczajowo robi wigilię nie imprezę, ale...prezesem jest
        kobieta i może dla tego jest wszystko dopieszczone :) pięknie
        przygotowany stół, przyozdobione pomieszczenia, catering z dborej
        restauracji, kameralny klimat (30 osób) i prezenty wybrane osobiście
        przez Panią Prezes...życzę wszystkim takiej atmosfery przy
        wigilijnym stole.
        Trzecia firma (zwyczajowo) robi dwudniowe imprezy noworoczne na
        ok.150 osób (dni pracujące :)), prze ostatnie 4 lata naprawdę było
        super, w tym roku mam nadzieję, że będzie podobnie.

        Mam chyba szczęście, bo są to firmy gdzie ludzie dobrze zarabiają,
        nie są zesteresowani brakiem pieniędzy, atmosfera jest miła, a ja
        lubię swoich szefów....czego i Wam wszystkim życzę :)
      • Gość: ciekawy swiata prosze napiszcie, chcialbym znac wasza opinie... IP: *.casablanca.cz 20.12.07, 12:45
        czesc! po 4 latach pracy zagranica w dobrych firmach postanowilem
        zatrudnic sie w zagranicznym oddziale polskiej spolki. poniewaz jak
        dotad imprezy swiateczne to byla norma, i byla mniej lub bardziej
        udane, postanowilem zapytac jak to bedzie w tej nowej firmie. w
        odpowiedzi uslyszalem: firma, w ktorej wszyscy sie kochaja jest
        nienormalna plus wieczorki firmowe sa do bani, bo wszyscy udaja, ze
        sie kochaja a przeciez firma, w ktorej...
        O co chodzi? Jak sie maja ludzie spotkac razem, zeby sie spotkac??
        Co sadzicie?
      • conena Sezon na firmowe imprezy świąteczne 20.12.07, 12:48
        "Tomasz Filipiak, prezes firmy Philipiak Polska"
        LOL:D w latach 90 firma się pewnie nazywała Filipiax albo (lepiej) Tomex.
        ciekawe czy pan prezes zacznie używać formy "Tomash" :D ale mnie ten "Philipiak"
        rozbawił:D
        • Gość: matador Re: Sezon na firmowe imprezy świąteczne IP: *.it-net.pl 04.01.08, 21:49
          nazwa jak nazwa, ale imprezy filipiak organizuje naprawde na wysokim
          poziomie-niech wiele firm pozazdrosci. na stołach stoi wszystko czego tylko
          dusza zapragnie. pracowałem w innych firmach o wiekszym kapitale i tam
          pracownikom na swieta daje sie kieliszek szampana i czekolade :/ ładna mi premia
          a u tomka filipiaka przynajmniej człowiek sie wybawi i wypije a o jedzeniu nie
          wspomne. pozdro dla wszystkich dzieci philipiaka :)
      • Gość: dośiadczny Sezon na firmowe imprezy świąteczne IP: *.eranet.pl 20.12.07, 13:40
        a ja na nadcozące święta od szefa dostałam przesłane faksem
        standardowe Wesołych Świąt i nagrodę premię świąteczną - 44 zł!!!
        nawet nie uścisk dłoni,żadneg poczstunku kwota te śątczej premii
        bardzo motywujca!!!
      • Gość: Aggie Sezon na firmowe imprezy świąteczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 14:33
        My mamy wigilię pracowniczą jutro. 9 osób zbiera się w sali konferencyjnej,
        jedzenie stawia firma. Kończymy prace o 17-tej i przenosimy się na imprezę. A
        ponieważ ludzie są fajni a szef spoko, spodziewam się wesołej zabawy i miłego
        wieczoru.
      • Gość: Ewa Sezon na firmowe imprezy świąteczne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.07, 14:35
        Dziś jestem na emeryturze i jestem szczęśliwa, że nie muszę
        uczestniczyć w takich imprezach. Zaproszenia dostaje bo przecież
        liczą wszystkich by wziąść kase z ZFŚS. Imieniny szefa i wigilia
        służą tylko jednemu, jak tu się podlizać szefowi. A szef liczy
        korzyści ile kasy uda się przekręcić z funduszu, na swoje cele
        reprezentacyjne i prywatne. Takie rozliczanie ZFŚS to skandal. W
        pracy balangi zakazać, szczególnie w budżecie. W szkołach więcej
        imrez i zabaw niż lekcji. Uczniowie robią parodie wigilii, aby mieć
        dzień wolny od lekcji.
      • Gość: mika Sezon na firmowe imprezy świąteczne IP: *.icpnet.pl 20.12.07, 14:35
        Co to znaczy: "Warto wspomnieć, że dla niektórych to święto o charakterze
        religijnym"?? To znaczy, że Boże Narodzenie (czyt. narodziny Boga) tak
        generalnie jest świętem świeckim? Chyba lekka przesada z taką poprawnością
        polityczną!
      • Gość: Anna Sezon na firmowe imprezy świąteczne IP: 193.200.216.* 20.12.07, 14:42
        A ja mam fajne Wigilie. Na ogolno firmowe nie chcodze, bo nie ma
        sensu, ale na odzialowe chodze.Zawsze sa prezenty i duzo
        jedzenia.Trwa to kolo 2 godizn a potem wszyscy wracaja do pracy lub
        do odmu jak ktos ma wolne tego dnia.
      • Gość: Monika Sezon na firmowe imprezy świąteczne IP: 64.254.235.* 20.12.07, 14:54
        A u nas super bylo, wynajeto lokal, dj-a i jakchs tam grajkow, do
        tego otwarty bar dla odwaznych(odwaznych nie brakowalo). Moze
        dlatego ze w naszej firmie atmosfera jest bardzo przyjacielska a
        takich wspolnych imprez jest w ciagu roku dosc sporo. Bylo losowanie
        nagrod (ipody) oraz uroczysta kolacja z czerwonym winem i szampanen,
        poza tym mnostwo zartow i zabaw. Trwalo to wszystko do okolo 1 nad
        ranem, a pieniadze za taksowki zwrocono nam w poniedzialek. Jak
        dotychczas to najlepsza praca jaka mialam kiedykolwiek i chyba juz
        tu zostane, jesli wszystko pojdzie po mojej mysli :)
        • Gość: Philipiak Re: Sezon na firmowe imprezy świąteczne IP: *.crowley.pl 20.12.07, 16:56
          A teraz napisz gdzie pracujesz
          • Gość: Monika Re: Sezon na firmowe imprezy świąteczne IP: 64.254.235.* 20.12.07, 17:45
            Pivotal Payments
      • Gość: HH Co to za sformułowanie "Pracowa Wigilia"? IP: *.adsl.inetia.pl 20.12.07, 16:40
        Za takie debilne zabawy ze słowami w gazetach powinno się karać zgodnie z ustawą
        o języku polskim. Większość ludzi bierze potem z tego przykład i zaczyna używać
        takich niepoprawnych zwrotów.
        W dodatku autor nawet nie wie jak w języku polskim poprawnie oznacza się
        cudzysłów. Otóż przez znak " a nie znak '.
      • Gość: Borowik Ateisci do pracy IP: *.crowley.pl 20.12.07, 16:52
        "dla nie ktorych to świeto religijne .... "

        Przeciez TO jest przede wszystkim swieto religijne ...
        • grzehu1982 Re: Ateisci do pracy 20.12.07, 18:17
          Gość portalu: Borowik napisał(a):

          > "dla nie ktorych to świeto religijne .... "
          >
          > Przeciez TO jest przede wszystkim swieto religijne ...
          Ale zwykle jest to tylko żałosna karykatura: zamiast postnej wieczerzy - libacja
          przy uginających sie stołach od miesiwa i wódki, zamiast życzeń frazesy
          szefostwa, zamiast wspólnego śpiewania koled - didżej i imprezka o tym co
          później juz nie wspomnę itd.itd.. O rodzinnej atmosferze trudno naprawde mówić -
          taka karykaturę zachodniej kultury pracy zafundował nam nasz postpeerelowski
          establiszment. Troche wódki i głupi lud niech się cieszy ;)
      • Gość: Kajetan Sezon na firmowe imprezy świąteczne IP: *.crowley.pl 20.12.07, 18:33
        Czas ten wolałbym spędzić ze swoją rodziną,a nie
        na "milutkich",pełnych hipokryzji,obłudy i wzajemnego mizdrzenia się
        do szefostwa i nielubianych na codzień wspólpracowników
        nasiadówkach,gdzie większość udaje,że się dobrze bawi tęsknie
        oczekując końca owej "wigilijki"
      • Gość: ssss Sezon na firmowe imprezy świąteczne IP: *.aster.pl 20.12.07, 19:40
        nie jestem osoba religijna wiec swieta maja dla mnie charakter
        rodzinno-sentymentalny, obchodzac je pielegnuje tradycje moich
        dziadkow, ktorzy byli bardzo religijni a swieta u nich byly zawsze
        bardzo niezwyklym przezyciem. mysle ze zrobilismy sami sobie ogromna
        przykrosc.. co innego radosne oczekiwanie a co innego natarczywa
        reklama trwajaca od min. dwoch miesiecy. nie wiem jak wy ale ja
        jestem juz tymi swietami po prostu zmeczona i byc moze to wlasnie
        jest powodem niecheci do wszystkiego co z nimi zwiazane
      • Gość: stawonóg Hipokryzja i ohydztwo, bleee.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 20:26
        Właśnie dzisiaj miałem taka firmową wigilię. Szefuńcio w
        towarzystwie menegementu rozpływał się nad sukcesami firmy i pod
        niebiosa wychwalał pracowników. Nawet przy tym się nie zająknął,
        mimo że firma z jego winy osiągnęła połowę tego co w zeszłym roku a
        kilka dni temu w ramach oszczędności zwolnił mnóstwo osób.
        Oczywiście nie poleciał na bruk żaden nadliczbowy dyrektor, ani
        nawet nie sprzedano chociaż jednego służbowego samochodu. Żenada na
        maksa...
      • Gość: syntx Sezon na firmowe imprezy świąteczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 20:33
        Gdybym miał łamać się opłatkiem z pracownikami i śpiewać kolędy,
        nigdy w życiu nie poszedł bym na imprezę firmową. W tym roku była
        moja pierwsze firmowa "wigilijna impreza". Było najpierw
        podsumowanie roku, bardzo ogólne, z punktu widzenia całej,
        międzynarodowej firmy. Później trochę sztywno, w hotelu, dużo
        jedzenia(szwedzki bufet) i atmosfera wyobcowania, małe grupki.
        Jednak koło 21, zaczęło się picie, (bilard, kręgle ;) Bania z
        dyrektorem i bezpośrednim szefem. Po pewnym czasie już totalny luz.
        Ci co nie chcieli poszli do domu, ci co chcieli się nawalili,
        wlączając w to szefa i wspomnianego dyrektora ;) W sumie było koło
        100 osób. Nie lubię takich imprez, ale wypić można zawsze ;) Mam
        paru dobrych znajomych z mojego zespołu, więc cała reszta mi była
        obojętna. Fakt, to daleko odbiega od moich preferencji w dziedzinie
        rozrywki. Ale cieszę się że nie byłą to wigilia i nie musiałem
        składać życzeń 100 osobom, których nawet jeszcze nie zdążyłem
        poznać, a nawet znienawidzić ;) Generalnie, uważam, że przenoszenie
        religijnych tradycji, na grunt służbowy, to wielka porażka. Podobnie
        jak jeszcze na studiach nigdy nie uczestniczyłem w wigiliach z
        dziekanem, kiedy to opłatek był raczej obowiązkowy. Myślę że nie
        powinno się mieszać z sobą pewnch rzeczy, bo skutek będzie wręcz
        przeciwny... podobnie jak z alkocholem. Na tej imprezie też trochę
        pomieszałem, ale wyszło to dopiero po opuszczeniu taxówki... na
        szczęście ;)
      • Gość: syntx Sezon na firmowe imprezy świąteczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 20:37
        PS...
        Czasem jak za dużo wypiję, piszę Alkohol przez CH.. z szacunku ;)
        Pozdrawiam wszystkich i życzę Wesołego JaJka na twardo ;)
        • Gość: Rangheros Re: Sezon na firmowe imprezy świąteczne IP: 65.197.200.* 20.12.07, 22:01
          Zeby nie bylo Wam smutno, to napisze Wam tylko, ze na calym swiecie
          jest tak samo, pracuje w duzej firmie finansowej w Kalifornii,
          impreza teoretyczne nie jest przymusowa (Christmas Party)- ci ktorzy
          chcieli brac wolne trafili do szefowej na mala rozmowke i dosc
          szybko zmienili zdanie, co do uczestnictwa...
          Poza tym prezesi maja JEDNA MIEDZYNARODOWA ksiazke, w ktorej spisane
          sa chyba wszystkie przemowienia.
          Poza tym wszystko jak w Polsce, korporacja , jest tylko korporacja,
          a wzory w Polsce czerpiemy preciez stad.
          No i kto lubi byc na przymusowej imprezie. Dla mnie to horror.
          I mala rada, pijcie malo, uwazajcie na to co mowicie, nie wierzcie w
          ten luz, to pozory -jestescie obserwowani, czy sie integrujecie, z
          kim rozmawiacie...Ja traktauje to jako praca cd. niech minie jak
          najszybciej.
      • Gość: fazi obłuda czy brak asertywności? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 22:04
        niestety ale podzielę zdanie większości z forumowiczów - na co dzień wyścig
        szczurów, szukanie haków, podkładanie świń, zawiść i zazdrość (kasa stanowisko)
        a w ten jeden dzień mam o tym zapomnień??? !!! w imię czego ? tradycji dobrego
        wychowania???
        unikam jak mogę takich spędów bo wiem że nie ma w tym prawdziwych szczerości i
        miłości!! jest za to fałszywy uśmiech i zawiść to kw.

        przykład z tego tyg: sytuacja konfliktowa ale do załatwienia i szef do mnie żeby
        temat odłożyć na "po świeta" żeby nie psuć świątecznej atmosfery????!!!!! ale
        oczywiście wigilija obowiązkowa!!!

        Brzydzę się obłudą ludzi i ich nieszczerymi intencjami


      • Gość: dobry pracownik Opowiem Wam o swojej niesamowitej Wigilii... IP: *.chello.pl 20.12.07, 22:22
        Kiedyś jak pracowałem w jednej firmie pojechaliśmy do znanej i
        luksusowej restauracji w Warszawie. Impreza była przednia. Piliśmy
        wódę ile tylko, rżnelismy pijane telefonistki z działu customer
        service po kiblach, wpiepszalismy najlepsze żarcie.
        Prezesowi odbiło od wódy, a może od dopalaczy, bo wszedł na stół j
        zaczął napie..ć pierogami w ochroniarzy i wyzywać ich od
        najgorszych. W końcu musieliśmy mu pomóc i zaczęła się rozruba.
        Po przyjeździe Policji wyrzucono nas z knajpy, w której Wigilię
        miało kilka innych firm.
        Prezes chcąc nam wynagrodzić zepsutą zabawę zaprosił nas wszystkich
        ( a było nas 26 osób w firmie, choć " większe damy " nie poszły ) do
        agencji towarzyskiej, gdzie na koszt firmy zabawialiśmy się z
        panienkami i chlalismy browary po 15 zeta do oporu.
        Żeby tego było mało Prezes wysłał swego przydupasa do miejscowej
        dyskoteki, gdzie zamówł na dilerni 5 gram dopalaczy uwalniających
        pamięć o przeszłych wcieleniach - co się potem działo, bania pęka...
        Niezapomnę tej wigilii do końca życia.
        A tak na marginesie - ale paradoks, co?
        Taka telefonistka z działu obsługi klienta waliła się pijana z
        trzema w kiblu w restauracji, a potem składała mężowi życzenia i
        mówiła, że go kocha - u ha ha.........
        Co się dzieje z tymi ludźmi w te Wigilie?


        • Gość: Rangheros Re: Opowiem Wam o swojej niesamowitej Wigilii... IP: 65.197.200.* 20.12.07, 22:40
          Rzeczywiscie niesamowite. No i powod do dumy. Pracownicy firmy to
          byla obsluga ZOO - z Dzialu Zwierzat Trudnych?, czy obsluga szpitala
          z dzialu psychiatrycznego (z calym sazacunkiem dla pacjentow...
        • Gość: kowianeczka miesza ci się rzeczywistość... IP: *.lodz.msk.pl 05.01.09, 13:08
          ...z fantazjami poalkoholowymi.
    Pełna wersja