Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Wąsaty obraz Polaka na emigracji

      • Gość: vortex21 Czesc Emigracji ! IP: *.lutn.cable.ntl.com 22.12.07, 15:16
        Tak naprawde, po prawie 3-letnim pobycie w UK, musze stwierdzic ze
        anglicy i anglia to zupelnie inny kraj, niz sadzilem przed
        przyjazdem tutaj. Nie znam wielu polakow, zaledwie kilka osob, bo i
        nie mialem nigdy potrzeby mieszac sie z nimi, pomimo ze sam jestem
        polakiem. Znam swietnie angielski i pracuje w branzy, w ktorej
        akurat renoma polakow stoi na bardzo wysokim poziomie - IT
        (naprawiam komputery). Przez te trzy lata nauczylem sie niewatpliwie
        jednego - nie wstydze sie ze jestem z Polski ale jednoczesnie
        nauczylem sie ostroznosci w kontaktach z polakami.

        Konczac, jest taka piosenka Stinga, Englishman in New York, ktora
        doskonale pokazuje cechy charakteru typowego anglika powiedzmy klasy
        sredniej. Piosenka ta bardzo pomogla mi w zrozumieniu postaw
        anglikow, ich sposobu myslenia i patrzenia na swiat. Ponizej
        zalaczam slowa (po angielsku).

        I dont take coffee I take tea my dear
        I like my toast done on one side
        And you can hear it in my accent when I talk
        Im an englishman in new york

        See me walking down fifth avenue
        A walking cane here at my side
        I take it everywhere I walk
        Im an englishman in new york

        Im an alien Im a legal alien
        Im an englishman in new york
        Im an alien Im a legal alien
        Im an englishman in new york

        If, manners maketh man as someone said
        Then hes the hero of the day
        It takes a man to suffer ignorance and smile
        Be yourself no matter what they say

        Im an alien Im a legal alien
        Im an englishman in new york
        Im an alien Im a legal alien
        Im an englishman in new york

        Modesty, propriety can lead to notoriety
        You could end up as the only one
        Gentleness, sobriety are rare in this society
        At night a candles brighter than the sun

        Takes more than combat gear to make a man
        Takes more than a license for a gun
        Confront your enemies, avoid them when you can
        A gentleman will walk but never run

        If, manners maketh man as someone said
        Then hes the hero of the day
        It takes a man to suffer ignorance and smile
        Be yourself no matter what they say

        Im an alien Im a legal alien
        Im an englishman in new york
        Im an alien Im a legal alien
        Im an englishman in new york
      • powrut Re: Wąsaty obraz Polaka na emigracji 22.12.07, 15:26
        LIDL to dla wybiorczej to DZIADOSTWO co nato wlasciciele LIDLA
      • Gość: elvisGT Panie autorze - daj pan spokój IP: *.range86-147.btcentralplus.com 22.12.07, 15:27
        a może by tak przestać na chwile opisywać polaka na emigracji i zastanowić sie
        nad tym, dlaczego sytuacja wyglada tak a nie inaczej ? Co , wolicie dresów w
        kraju czy zagranica ? Wolicie bezzebnych wąsaczy w kraju czy zagranica ? A
        teraz\ pytanie - co za różnica ? I czy przecietny angol zastanawia sie ilu
        polakow jest juz w UK czy poprostu dba o swoja dupe ? A może to wyższośc autora
        nad przypadkami opisanymi powyzej...ciepła posadka po tacie, ewentualnie upór
        który odpłacił ..albo był przepłacony. To prawda, ze praca jest i trzeba tylko
        do niej wyciągnąc ręke (mowie o pracy w UK), ale czasem dochodzi załamanie
        nerwowe , które paraliżuje prace układu tak skutecznie, ze aż na dłuższą chwile
        (dni, miesiące...lata). Wiec niech autor z łaski swojej przestanie pie..ć o
        sytuacji w UK (2 miliony polaków sami widzą i przekazują dalej obraz sytuacji).
      • Gość: Michał M. Wąsaty obraz Polaka na emigracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.07, 15:32
        Czytając wszystkie posty można dojść do jeszcze jednego wniosku, stereotypowy
        Polak to straszna samochwała. Co drugi post jest tego typu:"Mieszkam na
        Zachodzie już ładnych parę lat, znam bardzo dobrze język, w przeciwieństwie do
        Polaków- emigrantów, których nie znam wcale, super pensja, ekstra posada,
        zagraniczni super znajomi. Cieszę, że mi się udało. Wszystko byłoby ok. gdyby
        nie ten buraczany kraj nad Wisłą, z którego przyjeżdżają buraczani obywatele do
        mojej nowej ojczyzny. A ja muszę wysłuchiwać opinii na ich temat i się za nich
        wstydzić" Skoro na forum jest reprezentatywna grupa naszych emigrantów, to
        dlaczego jest tak źle skoro jest tak dobrze?
      • Gość: elvisGT Wąsaty obraz Polaka na emigracji IP: *.range86-147.btcentralplus.com 22.12.07, 15:32
        a może by tak przestać na chwile opisywać polaka na emigracji i zastanowić sie
        nad tym, dlaczego sytuacja wyglada tak a nie inaczej ? Co , wolicie dresów w
        kraju czy zagranica ? Wolicie bezzebnych wąsaczy w kraju czy zagranica ? A
        teraz\ pytanie - co za różnica ? I czy przecietny angol zastanawia sie ilu
        polakow jest juz w UK czy poprostu dba o swoja dupe ? A może to wyższośc autora
        nad przypadkami opisanymi powyzej...ciepła posadka po tacie, ewentualnie upór
        który odpłacił ..albo był przepłacony. To prawda, ze praca jest i trzeba tylko
        do niej wyciągnąc ręke (mowie o pracy w UK), ale czasem dochodzi załamanie
        nerwowe , które paraliżuje prace układu tak skutecznie, ze aż na dłuższą chwile
        (dni, miesiące...lata). Wiec niech autor z łaski swojej przestanie pie..ć o
        sytuacji w UK (2 miliony polaków sami widzą i przekazują dalej obraz sytuacji).
        Takich artykułów jest na pęczki. Po hooy piszecie ciągle o tym samym. Myslałem,
        ze gazeta.pl wniesie cos wiecej niz wczesniej sfaworyzowana przeze mnie
        interia...portali , tych dobrych widać nie ma.elvisGT - pisze z UK , jestem po
        przejsciach ale wyszedłem z doła (o mnie miedzy innymi mogł autor aka palant
        równiez pisac). Wesołych Świąt.
      • Gość: rrrrrrrrrr Nie ma sie czemu dziwic ... IP: *.dyn.optonline.net 22.12.07, 15:40
        Jezli w Polsce , co dziesiaty obywatel nosi sie na "sportowo"
        i ma wasy ./ 3.5 mln - 10% spoleczenstwa/ , to na Wysypach
        Szczesliwych, bedzie ich odpowiednio ok. 200 tys. Czemu ma
        sluzyc ten artykul ? Od wiekow emigracje stanowili ludzie
        biedni / stad gorzej wyksztalceni , byle jak ubrani /. Czlowiek
        bogaty i spelniony zyciowo, na taki krok sie nie
        decyduje.Czy to az tak trudne do pojecia ? Czy wasacz , to
        czlowiek II-giej kategorii ??? GW idzie sladem Hitlera. Jemu
        tez sie nie podobaly... pejsiki zydowskie.
      • Gość: ania Wąsaty obraz Polaka na emigracji IP: 217.98.20.* 22.12.07, 16:17
        macie racje! goła panienka ma dużo do powiedzenia, co za w ogóle tekst :|
      • Gość: ropuch123 Wąsaty obraz Polaka na emigracji IP: *.chello.pl 22.12.07, 17:47
        A ciekawe czemu ten artykuł nie pojawił się za PISu? wtedy była inteligencja wyemigrowana, a teraz dresiarze, no,no nie ładnie tak ludźmi manipulować.
        • Gość: Karol Czy dlatego byl oswiecim? IP: 129.230.236.* 22.12.07, 18:36
          Czy dlatego byl oswiecim?
      • princealbert a to już jest poważny problem? 22.12.07, 20:31
        jak to problem - dla kogo?

        Obywatelstwo to zwykla wiez prawna laczaca osobe fizyczna z
        panstwem. Jesli mi wygodniej z innym - to zmieniam. I nie ma to nic
        wspolnego z poczuciem przynaleznosci kulturowej czy jezykiem.
      • Gość: edi Wąsaty obraz Polaka na emigracji IP: *.cable.ubr03.edin.blueyonder.co.uk 22.12.07, 21:41
        mieszkam w szkocji i z tego co moje oczy juz zobaczyly to wiecej
        jest tutaj szkotow z niekompletnym uzebieniem
      • pyosalpinx Mowiac prosto 22.12.07, 22:52
        ...nie jestesmy gorsi ani lepsi...stereotypy przypinamy sami sobie...
        mieszkalem w Niemczech, mieszkam w Szwajcarii, mieszkalem w Afryce,
        znam dobrze UK, Irlandie, Skandynawie...i nikt mi nie powie...ze
        wypadamy na tle tych nacji blado...blyszczyc tez nie blyszczymy
      • Gość: tomek dawno takich streotpowych głupot nie czytałem IP: 79.97.16.* 23.12.07, 03:10
        mieszkam 3 lata w dublinie i nie mam wogóle takich znajomych ale wg artykułu
        powinienem miec poniewaz tylko tacy ludzie są w irlandii

        przykre żałosne
      • Gość: sryj Artykuł ogólnie prawdziwy, porządnie napisany, IP: *.ntlworld.ie 23.12.07, 04:45
        i składny, czego bym się nie spodziewał po Polskiej Gazecie, która generalnie
        próbuje się upodobnić do miejscowych szmatławców, wypisując sensacyjne bzdury.
        To co napisane, oddaje rzeczywistość. Polak Polakowi najgorszym wrogiem,
        zazdrośnikiem i sędzią. Ja też nie chcę być Polakiem tylko Irlandczykiem - po co
        bym tu inaczej wyjeżdżał? Dlatego odczucia mam ambiwalentne: nienawidzę Polski i
        Polaków, przy świadomości, że jestem ze swoją nienawiścią jednym z nich. Jak
        chyba większość tych, którzy przyjechali tu żyć (a nie się dorobić).
      • Gość: sryj PS IP: *.ntlworld.ie 23.12.07, 05:04
        Ale - przy całej swojej nienawiści - nie posuwam się jednak do tego, żeby gadać
        do rodaków po angielsku, albo udawać, że się ich nie widzi. Nie pomagać.
        Irlandczyk tak nie postępuje, po prostu.
        A dres tu jest normalnym ubiorem młodzieży szkolnej po szkole. Bardzo grzecznej,
        przyzwoitej, kulturalnej i niemającej z polskimi dresiarzami nic wspólnego.
        Chociaż mogę się mylić - mieszkam w Cork, nie w w Dublinie czy w Limerick, o
        których to miejscach prawie codziennie czyta się mrożące krew w żyłach historie.
        Ale faktem jest, że nawet na zdjęciach w gazetach miejscowi gangsterzy (mówię
        poważnie: Polacy to przy nich przedszkole) ani nie są łysi, ani nie chodzą w
        dresach. Tak naprawdę nic w Irlandczyku nie jest podobne do niczego w Polaku. To
        mity i legendy.
      • Gość: sryj PPS A poza tym IP: *.ntlworld.ie 23.12.07, 08:28
        Irlandczycy są wprawdzie pozbawieni wyobraźni, ale za to nieskończenie
        cierpliwi, tolerancyjni, grzeczni i zwyczajnie się lubią (tak, Polacy!).
        Wprawdzie nie ma tu zwyczaju podawania ręki, ale nawet faceci, którzy spotykają
        się po długim niewidzeniu, lubią się klepać po plecach, głaskać po ramionach
        itd. i nie ma to absolutnie żadnych podtekstów. Nie boją się dotyku i z niczym
        złym on się im nie kojarzy.
        Lubią żartować i dużo się śmieją.
        Są dobrzy dla swoich dzieci i vice versa.
        Są dobrzy dla swoich zwierząt i vice versa.
        Nie spotkałem się tu nie tylko z krzykiem, ale nawet z podniesionym tonem.
        Jak ich nie kochać?
        Póki sił starczy, będę bronił tej atlantydy przed polakami i polskością. Macie,
        do dyspozycji całą prawie Europę - dlaczego przyjeżdżacie akurat tutaj????? Won
        stąd!
        • Gość: palejo Re: PPS A poza tym IP: *.sotn.cable.ntl.com 23.12.07, 08:54
          Wyluzuj koles. Zapomniales porannej dawki tabletek?
        • Gość: emma Re: PPS A poza tym -po co wiec sam wyjechales ... IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.08, 22:24
          zastanawiam sie co ty tam robisz tylko ty inny ...po co wiec tam pojechales ze
          innych gonisz... Czesto jest tak ,ze to koles ktory wczesniej wyjechal niby po
          okazji zalatwi jakas prace ..a pozniej niebotycznego haraczu zada ...a ze bez
          zebow jest ...ludzie ... czy wiecie ile kosztuje dentysta ...Pracuje we WLoszech
          by dziecku dac na dentyste ... jak ten ktos tam tyra ..jego poczatki to i coz ze
          jest bez zebow ...Osoba to piszaca jest pewno mloda .przypomnij sobie jak ojciec
          czy matka wyglada .... nie mozna ludzi zbyt pochopnie oceniac ...
      • Gość: lopez [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 17:27
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: ummtene Wąsaty obraz Polaka na emigracji IP: *.web.vodafone.de 01.01.08, 13:53
        Ostatnio w Hamburgu zatankowalem za 30€ na moje konto polakowi,ktory
        mowil,ze pracodawca nie zaplacil i nie ma za co wrocic do
        kraju.Oczywiscie obiecal pieniadze oddac mowiac,ze w Polsce ma
        pieniadze
        Typowo po polsku dalem sie nabrac, podal falszywe swoje dane.
        Teraz nawet jak spotkam zdychajacego polaka na ulicy to mu nie
        pomoge.Jak najszybciej mine go bokiem.A tak ogolnie to nigdy w
        obecnosci polakow ni bede przyznawal sie,ze znam ten jezyk.wystarczy
        ich posluchac i obejrzec w sklepach.
    Pełna wersja