Gość: nergalowa
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.01.08, 14:02
Jestem sama w pokoju lub z szefem i mam taki dziwny „ przypadek „ szef mnie
podsłuchuje.
Nie rozmowy telefoniczne,zostawia włączony dyktafon, gdy wychodzi.
Bezpośredniego dowodu nie mam, ale ma informacje na mój temat, których w żaden
inny sposób nie mógłby uzyskać ( mało tego, do tych szczątkowych informacji,
które uda mu się uzyskać dopisuje całe swoje barwne historie ).
Sytuacja jest kuriozalna.
Do grzebania w moich mailach firmowych z bólem , ale się pogodziłam ( to już
się zdarzało w poprzednich firmach ).
Ale tego już zdzierżyć nie mogę, czy ja jestem jakimś przestępcą wymagającym
specjalnej opieki i obserwacji. Co on się spodziewa usłyszeć? Zwłaszcza, że
nie prowadzę rozmów prywatnych w firmie, nie przeglądam prywatnych maili itd.
Praca fajna, firma z mojej branży, chciałam wytrzymać rok , ale ....
Acha , grzebie w mojej szafce, nie wiem co tam się spodziewa znaleźć...
Czy jest na forum psychiatra, żeby zdiagnozować ten przypadek?