Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Usuń wiek z CV, czyli jak szukać pracy po pięćd...

    IP: 193.239.63.* 02.01.08, 18:02
    Napiszcie w końcu prawdę o tym kraju...tu pracy nie ma i długo nie
    będzie no poza pracami społecznymi
      • barnabiszon Usuń wiek z CV, czyli jak szukać pracy po pięćd.. 02.01.08, 22:53
        Mamy już 10000 firm żyjących z rekrutacji pracowników i nadal ponad 1700 000
        bezrobotnych, a równocześnie coraz bardziej brakuje pracowników. Ktoś tu
        nieudolnie kłamie! Co to znaczy usuń wiek? Nie podawać daty ukończenia szkoły
        średniej? Daty podjęcia pierwszej pracy? A na rozmowę wstępną to iść samemu czy
        wysłać cycate blondynke? Bo przecież podczas rozmowy kwalifikacyjnej też będzie
        wydawana ocena ZA STARY. Po prostu nie liczą się umiejętności tylko - czy
        weźmie te robote za 1200 brutto. A starszym, obarczonym rodziną, posiadających
        doświadczenie nie wmówi się - na okresie próbnym bo później to .... wielkie
        g..no! Albo podczas rekrutacji będzie się oceniało; wykona pracę lub nie wykona;
        albo trzeba pilnie sprowadzić milion Chińczyków by pracodawcy mieli niewolników.
        Najpilniejszą sprawą jest wprowadzenie obowiązku odpowiadania na wszystkie
        złożone aplikacje, najlepiej w formie rozmowy kwalifikacyjnej. I niech te
        pierdzistołki od naboru pracowników nie opowiadają głupot, że szukają
        najlepszych, bo jak otrzymują 100 aplikacji to trzy powinny być bardzo dobre ale
        równocześnie na 20 mln pracujących jest tylko 200 000 wybitnych oraz 400 000
        bardzo dobrych i oni mają już pracę!!! Lecz jest też 2 400 000 dobrych oraz aż
        8 600 000 przeciętnych i to właśnie te osoby stanowią trzon kadrowy każdego
        przedsiębiorstwa. CO MACIE DLA NICH DO ZAOFEROWANIA ??? NIC !!! To pomyślcie o
        ich utylizacji i pracujcie sami.
        • Gość: Kaczo i Boso Re: Usuń wiek z CV, czyli jak szukać pracy... IP: *.natpool1.outside.ucf.edu 03.01.08, 16:52
          Zgadzam sie - ukonczone szkoly, doswiadczenie, itd. Na tej
          podstawie bardzo prosto mozna ocenic wiek kandydata...
          chyba, iz poziom intelektualny ludzi pracujacych
          w "Human Resources" jest w poblizu zerowego!
          • Gość: Big black Chwyt IP: *.ists.pl 04.01.08, 00:54
            To usunięcie wieku z CV to pewna metafora i element konstrukcyjny tekstu. Fakt, brednie, ale widać, że przyciągnęły i przygrzmociły lekką burzą komentarzy.
            Swoją drogą, wybaczcie mi pracodawcy, pełen przy tym ofiarowuję szacunek, oraz wybaczcie znudzeni rekruterzy, nie mam czasu wysyłać tylko listów motywacyjnych, więc z konieczności są sztampowe, by mogło być ich dużo. Skoro mało jest ofert, którym patrząc na wymagania mógłbym sprostać, to tym bardziej mój wolny "bezrobolski" czas wolę wykorzystać na to co mnie wciąga, by móc jeszcze swój czas jakoś spożytkować konkretnie, a nie w neurozie płodzić listy wstępy teatralne zachęty do wyjęcia mojej gęby z tłumu science fiction. Mój czas ucieka. A rekruterów negocjacje zawsze do cna sztampowe z podręcznika "Jak z kim grać", by skłonić do pozostania przy bezwolskiej miernocie i bezgranicznym dla Nas poświęceniu (czyż nie zapieprzał Pan Jacek, że aż c'est la vie? - albo inaczej obie strony znają pozycję, ale pionek na planszy musi zostać symbolicznie przesunięty, jak na kółku szachowym dla trzylatków. Choć, zgadzam się, jakże to subiektywne wyobrażenie o grze gracza X. A jakie ma być? No.. how I can take?
            Rozumiem przy tym, że Pan Jacek to nie konkretny gracz X, a socjologiczno-psychologiczna egzemplifikacja. To już prawie reportaż o typie eksponatu X, którego wiek powinien zniknąć z formalnego opisu aukcji, choć wszyscy wtajemniczeni w licytację wiedzą dokładnie, jaki stary. A reportaż w wykonaniu HR people to prawdziwe cacko.
            • Gość: moe Usuwanie daty,zatajanie :to jak szukanie męża:) IP: *.homenett.pl 04.01.08, 11:30
              To okropne :) W ogłoszeniach powinno być :

              Pussy job
              Hand job
              Hojo borolo
              Blow job
              JoB and other Filters
        • Gość: polig5 Re: Usuń wiek z CV, czyli jak szukać pracy po pię IP: *.aster.pl 22.01.08, 11:34
          Słuszna uwaga. Co to znaczy usuń wiek z CV? To bardzo ktoś mądry pracuje w tej
          firmie doradczej.Jak napiszę , że pierwszą prace rozpoczęłam w 1992 roku zaraz
          po studiach , to każdy głupi sobie policzy. I po co te bzdury pisać??????
      • kxiadz Re: Usuń wiek z CV, czyli jak szukać pracy po pię 03.01.08, 12:24
        Godziwa praca jest w wiekszosci po znajmosci,a o szczesciarzach nie
        pisze,rownie dobrze mozna zagrac w totka.
      • Gość: przedsiębiorca A do czego mu potrzebny pracodawca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.08, 12:48
        Skoro posiada konkretne umiejętności to niech sam szuka na rynku dawców zleceń.
        Może to robić rejestrując swoją działalność lub na umowę o dzieło. Na początku
        lepsze jest to drugie rozwiązanie - tańsze (brak składek ZUSowskich).
        Nie mogę zrozumieć dlaczego szuka pośrednika w postaci pracodawcy. Czy boi się
        za dużo samodzielnie zarobić? A może mentalnie potrzebuje szefa, jak większość
        polaczków, który go będzie zaganiał do roboty z pejczem w dłoni?
        • barnabiszon Re: A do czego mu potrzebny pracodawca? 03.01.08, 13:18
          pewnie wie że 80 % firm pada w ciągu 5 lat od założenia. A poza tym
          i w Wielkiej Brytani i w USA sa potrzebni pracownicy. Tylko naszym
          pracodawcom nie opłaca się zatrudniać pracowników - PARANOJA!!!
          • Gość: login Re: A do czego mu potrzebny pracodawca? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.08, 13:33
            No i co drugi debil pisze "załóż własną działalność" albo "rób na umowę o
            dzieło" a emeryturę to z czego k....a dostanę?
            • Gość: przedsiębiorca Z czego emeryturę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.08, 13:41
              Z czego emeryturę? Z odkładania chociażby na konto po 850 zł miesięcznie przez
              35 lat - zamiast ładować te same kwoty do czeluści dziury zusowskiej. Chyba, że
              emeryturą chcesz nazywać ten ochłap, który z zusu dostaniesz:)

              Debil to ty - tak na marginesie. Świadczy o tym sposób twojego myślenia niestety.
              • Gość: login Re: Z czego emeryturę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.08, 13:50
                Gość portalu: przedsiębiorca napisał(a):

                > Z czego emeryturę? Z odkładania chociażby na konto po 850 zł miesięcznie przez
                > 35 lat - zamiast ładować te same kwoty do czeluści dziury zusowskiej. Chyba, że
                > emeryturą chcesz nazywać ten ochłap, który z zusu dostaniesz:)
                >
                > Debil to ty - tak na marginesie. Świadczy o tym sposób twojego myślenia niestet
                > y.

                Ile może być prywatnych firm jednoosobowych w tym kraju? Przy twoim myśleniu
                jakieś 20 milionów. Jako jednoosobowa firma na rynku nie mam żadnych szans i ty
                też nie, no chyba że i ty i ja zadowolimy się zyskiem 500 zl netto bo opłaty
                należy uiścić w tym te twoje 850 zl. A z pracy najemnej (jaka to praca jest
                normą w cywilizowanym świecie)tych 850 zl nie zapłacisz jak zarabiasz 840 zl.
                Więc przestań pitolić głupoty bo nie masz zielonego pojęcia o rzeczywistości a
                twój brak logicznego myślenia jest powalający.
                • Gość: przedsiębiorca Re: Z czego emeryturę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.08, 13:59
                  Dla kogo praca najemna jest normą w cywilizowanym świecie? Dla pracowników czy
                  pracodawców, którzy im te miejsca pracy tworzą?

                  Sam się kolego zapędziłeś w pułapkę myślową:)

                  No nic...powodzenia na etaciku:)
                  • Gość: login Re: Z czego emeryturę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.08, 14:05
                    Gość portalu: przedsiębiorca napisał(a):

                    > Dla kogo praca najemna jest normą w cywilizowanym świecie? Dla pracowników czy
                    > pracodawców, którzy im te miejsca pracy tworzą?
                    >
                    > Sam się kolego zapędziłeś w pułapkę myślową:)

                    Gdzie tu jest pułapka? W cywilizowanym świecie są tacy co tworzą miejsca pracy i
                    tacy którzy na nich pracują jest tylko kwestia pazerności tego co miejsce tworzy
                    im bardziej pazerny tym prędzej bankrutuje.
                    • Gość: przedsiębiorca Re: Z czego emeryturę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.08, 14:12
                      Gdzie żeś to wyczytał, że pazerny szybciej bankrutuje? W "Skandalach"?
                      Trzeba być w pewnym sensie pazernym - znaczy to, że dbasz o własną dupę i sobie
                      krzywdy nie dasz zrobić. Pamiętaj, że firma to własność przedsiębiorcy i to jego
                      ma zrobić bogatym. To jest bowiem jego "dźwignia" a nie zatrudnionych
                      pracowników najemnych. Najemnicy są tylko do wykonywania powierzonych zadań za
                      określoną w umowie stawkę.
                      I tyle.
                      • Gość: login Re: Z czego emeryturę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.08, 14:25
                        Najemnicy są tylko do wykonywania powierzonych zadań za
                        > określoną w umowie stawkę.
                        > I tyle.

                        Racja i dlatego że określone stawki są za niskie to niech sobie pracodawca
                        zatrudni własną żonę za 850 zl netto. Świadczenie usługi w postaci pracy ma
                        prowadzić do bogacenia się obydwu stron umowy a nie tylko jednej.
                        • Gość: pezedsiębiorca Re: Z czego emeryturę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.08, 14:37
                          A gdzie tak jest napisane? Rozumiem, że tobie się tak podoba?
                          To załóż własną firmę i płać ile tam sobie chcesz.
                          • Gość: TezPrzedsiebiorca Re: Z czego emeryturę? IP: *.225-242-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 03.01.08, 18:26
                            Witam,
                            Stwierdzam ze ani jeden ani drugi nie ma wiekszego pojecia o wlasnym biznesie.
                            1. Wiecej kasy wieksza motywacja i wydajnosc.
                            2. Wieksza wydajnosc -> wieksza kasa dla Ciebie
                            Sam zatrudniam 68 pracownikow, po podwyzce plac o 15%(obecnie najnizsza pensja
                            to 2 tys PLN) zysk firmy wzrosl 22%.
                            Wyciagniecie wnioskow pozostawiam Wam.
                            • nroht Re: Z czego emeryturę? 03.01.08, 19:37
                              przedsiebiorca i tak stwierdzi ze jestes frajerem bo te 15% mogles wziac sobie
                              do kieszeni a firma dalej by istniala. ot taki przyklad na to ze z takimi ludzmi
                              jak przedsiebiorca nigdy w tym kraju nie bedzie normalnie.
                              • kosmiczny_swir "Przedsiębiorca" to pewnie studencik na utrzymaniu 03.01.08, 23:47
                                "Przedsiębiorca" to pewnie studencik na utrzymaniu rodziców. Każdy gada takie
                                głuppty kiedy nie ma pojęcia o rynku pracy a przedsiębiorstwa zna tylko z gazet.
                                Gdyby jego rodzice mieli firmę w której on sam by pracował nie gadał by takich
                                głupot.Kiedy studiowałem i PL i nie pracowałem na siebie to też mi się różne
                                rzeczy roiły w głowie ale samodzielne życie i doświadczenie w pracy trochę mnie
                                nauczyło. Dostałem w kość i wiem trochę o życiu.
                                Żeby założyć swoją firmę trzeba mieć:
                                1. Dobry pomysł
                                2. Zrobić analizę rynku
                                3. Mieć naprawdę rozległą wiedzę o zarządzaniu i finansach. Chyba, że mówimy o
                                sprzedawaniu dresów na bazarze.
                                4. Mieć sposób finansowania - albo swoje własne pieniądze, albo kredyt, albo
                                kogoś kto podejmie ryzyko i zainwestuje w naszą firmę.
                                Wszystkie argumenty są równie ważne. Brak jednego z nich drastycznie zmniejsza
                                szanse powodzenia.
              • Gość: przedsiębiorca 965 678,56 zł kapitału po 35 latach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.08, 13:51
                965 678,56 zł - taką właśnie kwotę masz po 35 latach odkładania 850 zł na 5%

                To tylko najprostszy przykład z możliwych. Możesz jako emeryt zrobić z nią
                następujące rzeczy:

                a)żyć z procentów nie ruszając kapitału - 5% odsetek rocznie to 48 283,90 zł
                rocznie czyli 4023,65 miesięcznie
                b)kupić jakieś lokale lub mieszkania na wynajem - wtedy kwoty otrzymanego
                czynszu będą twoją emeryturą.
                c)I tak dalej.....

                Rozumiem, że nadal wolisz grzecznie wpłacać do zusu przez te lata w nadziei na
                600 zł emerytury miesięcznie?
                • Gość: login Re: 965 678,56 zł kapitału po 35 latach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.08, 13:59
                  Jak zarobię 30 tysięcy netto miesięcznie to sobie na fundusz odprowadzę 3 tys.
                  miesięcznie. Czytaj ze zrozumieniem.
                  • Gość: przedsiębiorca Re: 965 678,56 zł kapitału po 35 latach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.08, 14:04
                    A odprowadź sobie ile chcesz. Ty nie rozumiesz prostych zasad.
                    Odpowiedz mi lepiej na pytanie: dla kogo pracuje twój pracodawca?

                    hehe:)
                • kolo1887 Re: 965 678,56 zł kapitału po 35 latach 04.01.08, 13:46
                  ciekawe czy jest taki emeryt który brał 35 lat emerytury, tyle samo ile płacił składki
                • 0tdr0 Re: 965 678,56 zł kapitału po 35 latach 09.01.08, 12:57
                  Ok. Nie trzeba placic na ZUS, wiec 850 zl zostaje Ci w kieszeni. Do ZUS
                  odprowadzalbys tyle (twoja czesc skladek+ koszty pracodawcy), gdybys zarabial
                  mniej wiecej 3400 zl brutto. Ile procent Polakow tyle zarabia?

                  Dobra- zeby bylo ciekawiej. Choruje sie lekko srednio raz na rok- koszty
                  leczenia grypy (wizyta u lekarza i badania) moglyby byc od biedy oplacone przez
                  ubezpieczyciela medycznego wspolpracujacego z prywatna przychodnia.
                  Jednak jak pokazuje zycie- nie kwapia sie one do leczenia powazniejszych
                  schorzen- operacji zlamanej kosci, narzadow wewnetrznych, raka i chorob
                  dlugotrwalych (odsylaja do szpitali publicznych dajac jedynie skierowania).
                  Koszty takich operacji i leczen to wysokosc kilku lub nawet kilkudziesieciu
                  tysiecy zlotych (o drozszych terapiach nie wspominam). W ciagu swojego zycia
                  majac szczescie przejdziesz jedna, dwie takie operacje. Majac pecha- w mlodosci
                  spotka Cie taka przyjemnosc i wydatek pare razy, a na starosc co 2 lata lub co
                  rok (liczac tez stale leczenie i konsultacje chorob przewleklych).

                  Dobra. A teraz pytanie- kto bedzie wyplacal emeryture Twoim dziadkom lub
                  rodzicom? Jesli zlikwidujemy ZUS to trezba to robic od razu. Skad? No jasne- z
                  kieszeni dzieci. Najnizsza emerytura to i tak prawie calosc z tych 850 zl, o
                  ktorych wspominasz.

                  Zdarzy Ci sie wypadek i nie bedziesz w stanie pracowac. Renta? Przeciez ZUSu nie
                  ma. Ubezpieczenie wypadkowe (kosztujace dajmy na to 100 zl/miesiac)- to tylko
                  kilkanscie tysiecy zlotych przy najciezszych wypadkach. Na dlugo Ci to starczy?
                  A co potem? Z czego odlozysz, skoro Cie zwolnia? Zwolnia? No to nawet zasilku w
                  zenujacej wysokosci Ci nie dadza, bo skad? Pomoc Spoleczna? A co to takiego?







              • Gość: rita Re: Z czego emeryturę? IP: *.chello.pl 04.01.08, 00:22
                Żeby z pensji odkładać 850 zł miesięcznie, najpierw trzeba by
                zarobić ze 3.000 zł netto miesięcznie - mądralo. To nie takie częste
                w Polsce.
              • pj.pj Re: Z czego emeryturę? 09.01.08, 10:26
                > Z czego emeryturę? Z odkładania chociażby na konto po 850 zł
                > miesięcznie przez 35 lat

                A z czego wziąć te 850 zł? W pracy mam 2 tys. po wchłonięciu przez ZUS tego, co
                wchłania. Na "własnym" (zlecenia itp.) zarobię niewiele więcej, czyli będę w
                sumie miała mniej.
              • Gość: polig5 Re: Z czego emeryturę? IP: *.aster.pl 22.01.08, 11:40
                A sam odkładasz i nie płacisz na ZUS ?Ciekawe
          • Gość: przedsiębiorca Re: A do czego mu potrzebny pracodawca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.08, 13:38
            Nawet jeśli przyjąć, że twój argument "80% firm pada w 5 lat po założeniu" jest
            zgodny z rzeczywistością to ma się nijak do sytuacji owego pana. Znaczyć bowiem
            może, iż właśnie znajdzie pracę w jednej z nich:) I zarobi przez te 5 lat przed
            bankructwem 1000 zł miesięcznie. Tymczasem pracując na swoim, przed bankructwem
            zarabiać by mógł np. po 30 000 miesięcznie:)
            Czy to pojąć tak trudno? Aaaaa....rozumiem, strach przed samodzielnością,
            nieznanym jest zbyt wielki co nie? Lepiej żyć złudzeniami "stałej i pewnej"
            pracy u kogoś?

            Zamiast szukać pracy lepiej szukać zleceń. Jeśli czegoś samemu nie można
            zrealizować to się bierze podwykonawców do konkretnego zadania...
            • Gość: login Re: A do czego mu potrzebny pracodawca? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.08, 13:44
              I zarobi przez te 5 lat przed
              bankructwem 1000 zł miesięcznie. Tymczasem pracując na swoim, przed bankructwem
              zarabiać by mógł np. po 30 000 miesięcznie:)

              No i tu mamy odpowiedź polskiego pracodawcy dlaczego nie zapłaci więcej.
              Odpowiedź prosta bo polski pracodawca jest zachłannym chamem takim samym jak
              niemiecki bauer. Tylko ja się liczę i ja mam zarabiać reszta mnie nie obchodzi.
              • Gość: przedsiębiorca Re: A do czego mu potrzebny pracodawca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.08, 14:02
                Jak jesteś taki mądry i tak łatwo oceniasz innych to sam zostań tym pracodawcą
                bauerem - po co narzekasz skoro widzisz same korzyści z bycia tym bauerem:)
                • Gość: pracodawca in spe Re: A do czego mu potrzebny pracodawca? IP: 84.203.168.* 03.01.08, 17:12
                  Smieszna dyskusja. Prowadze podobna z wiekszoscia moich znajomych. 80% z nich
                  nie widzi siebie w roli pracodawcy. Czemu? Nie wiem.
                  • stedo Re: A do czego mu potrzebny pracodawca? 03.01.08, 18:44
                    80% z nich
                    > nie widzi siebie w roli pracodawcy. Czemu? Nie wiem.
                    ojej, proste - mentalny spadek po PRL.Ale tak ogólnie to wszyscy za
                    kapitalizmem, liberalizmem, tzw. wolnością itp.A PRL to był beee...do ntej
                    potęgi.Ale wtedy "myślano za obywatela", a teraz obywatel musi myśleć na własny
                    rachunek i za to ponosić odpowiedzialność i konsekwencje - to też aspekt
                    wolności - no ale z tym to już gorzej i to też jest już bee....Chcieliby mieć
                    ciastko ..i zjeść ciastko.
                    • fnx1 Re: A do czego mu potrzebny pracodawca? 04.01.08, 08:37
                      > Chcieliby mieć ciastko ..i zjeść ciastko.
                      Cóż Stedo. Jak się ma ciastko to jak najbardziej mozna je zjeść.
                      Natomiast cytowane przez Cibie powiedzenie (najczęściej) brzmi
                      jakby odwrotnie - bo duzo trudniej jest "zjeść ciastko i mieć
                      ciastko". I chyba o to Ci chodziło.
                      Przedsiębiorco! 850 zł do odłożenia w sytuacji przeciętnej polskiej
                      rodziny nie jest możliwe. Zawsze znajdą się ważniejsze aktualne
                      potrzeby i ta kasa się wyda. Przymus płacenia na ZUS w wielu
                      przypadkach daje jedyną szansę na g...ną emeryturę na starość.
                      Wiele młodych osób zresztą tego nie rozumie - wydaje się im to tak
                      odległą perspektywą... ze odkładanie tych 850 zł... czy składki na
                      ZUS... czy inny filar wydaje się niecelowe! Bo pewnie i tak nie
                      dożyją do emerytury. A tu czasami życie paskudną niespodziankę
                      szykuje...dożyje się znienacka (...i jakoś tak za szybko...) i
                      trzeba bidować na starość.

                    • 0tdr0 Re: A do czego mu potrzebny pracodawca? 09.01.08, 13:31
                      Bo to jest chore, ze Polacy potrafia wybierac tylko pomiedzy skrajnosciami.
                      Takimi wlasnie jak komunizm-liberalizm. Jak nie pod pociag to pod kombajn.



                • Gość: Ksiegowy Re: A do czego mu potrzebny pracodawca? IP: *.adsl.univie.ac.at 03.01.08, 18:43
                  Pewnym blokiem w otwieraniu wlasnej działalności jest konieczność płacenia
                  haraczu ponad 800 zł Zusowi od samego początku i w trakcie, nawet gdy firma
                  przez jakiś czas przynosi straty. Niewazne co sie dzieje, 800 zl masz bulić
                  nawet gdy nie masz, to jest taki dobijacz wszelkiej aktywności. Podatki są
                  bardziej sprawiedliwe - płacisz procent od dochodu. Jak nie masz dochodu, bo ci
                  kontrahent nawalił, to nie płacisz i już. A Zus zdziera nawet gdy dopiero
                  zaczynasz działalność, jeszcze nie masz nic, zadnych klientow, nawet pieczatki
                  do podbicia formularzy zusowskich. Przez Zus własnie, trzeba było zamknąć firmę.
                  Przejsciowe kłopoty okazały się zabójcze, bo Zus potrzebuje kasy kasy kasy i
                  ściąga z kogo może.
                  • el_quatro Re: A do czego mu potrzebny pracodawca? 04.01.08, 00:05
                    Teraz przez dwa lata od rozpoczecia dzialalnosci placi sie bardzo niski ZUS: 90
                    pln + 190 pln zdrowotnego. Razem ok. 280 zl. To chyba nie jest duzo
                    Choc moze lepszym rozwiazanaiem bylyby zwolnienia dla dzialalnosci nie
                    przynoszacej chwilowo dochodu. Bo wiadomo, ze jest duzo pseudo-dzialalnosci
                    zakladanych tylko po to zeby uniknac placenia ZUS-u
                    • Gość: madziaaa ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.08, 16:09
                      ???? Bo wiadomo, ze jest duzo pseudo-dzialalnosci
                      > zakladanych tylko po to zeby uniknac placenia ZUS-u
                      ????

                      jak mozna zalozyc dzialanosz i NIE placic zusu?
                      co to za brednie?
                      w Polsce nawet na macierzynskim musisz bulic na wlasnej dzialnaosci ;/
                • el_quatro Re: A do czego mu potrzebny pracodawca? 04.01.08, 00:38
                  > Jak jesteś taki mądry i tak łatwo oceniasz innych to sam zostań tym pracodawcą
                  > bauerem - po co narzekasz skoro widzisz same korzyści z bycia tym bauerem:)

                  Tez nie lubie takiego zawistnego gadania, ale nie kazdy moze tak od razu zostac
                  pracodawca. W wielu branzach sa bariery wejscia: kapital, uklady korupcyjne,
                  oplacanie sie bandytom itp.
                  No i w Polsce podzial zyskow byl przez ostatnich pare lat wyjatkowo
                  niesprawiedliwy. Firma mogla zarabiac miliony, a pracownicy dostawali grosze, bo
                  nie mieli gdzie pojsc
      • Gość: olo zwyczajnie nie wierzę IP: *.com.pl 03.01.08, 18:49
        50 lat, specjalista od reklamy zewnętrznej, duże doświadczenie, nie ma przestoju
        w zawodzie
        artykuł i aplikowanie stworzone pod kontrowersyjną tezę że w Polsce nie ma
        pracy. Powiem tak, może nie jest bajkowo, ale jeśli porównamy to z sytuacją
        sprzed paru lat to teraz jest super.

        od siebie napisze:
        praca jest, ale trzeba chciec pracować i aktywnie aplikować, mądrze. Napisać CV
        i wysłać je bez zmian na 250 maili znalezionych w gazecie praca, takie chybil
        trafil - moze to bylo zrodlem niepowodzenia ?

        moje zasdy aplikowania:
        - dowiedziec sie jak najwiecej o firmie do ktorej wysyla sie cv
        - napisac cv pod stanowisko
        - list motywacyjny lub zwyczajnie w mailu ktorym wysylamy cv: w doslownie kilku
        zdaniach cos od siebie, swidczacego ze wiemy gdzie aplikujemy i podeszlismy
        powaznie do oferty
        - absolutnie nie pisac o slabych stronach
        - pewnosc siebie ale nie arogancja, szanuj siebie to inni beda cie szanowac, nie
        blagac o prace, pracodawca powinien miec poczucie ze ma szanse na zatrudnienie
        dobrego pracownika i jesli on go nie zatrudni to prawdopodobnie ktos inny to zrobi

        pozdrawiam i zycze powodzenia tym ktorzy pracy szukaja
        • Gość: Anie Re: zwyczajnie nie wierzę IP: *.acn.waw.pl 03.01.08, 20:56
          A jednak nie znasz życia i powtarzasz banały. Wiedza o firmie, cv
          pod stanowisko... to w przypadku osób po 50 nie działa i o to tu
          chodzi. A jak wcześniej inni wspominali - brak daty urodzenia
          niczego nie zmieni. Pierwszej, drugiej pracy można nie podawać,
          jeśli potem robiło się coś innego, ale trudno pominąć rok ukończenia
          studiów.
          Jeśli zaś chodzi o pracę na swoim, to mnie akurat szkoda czasu na
          sprawy związane z prowadzeniem własnej jednoosobowej firmy.
          Wolałabym móc go poświęcać na samą pracę, która daje mi największą
          satysfakcję i w niej jestem najbardziej kreatywna. Poza tym
          dzisiejszy rynek np. usług jest oparty na reklamie. Trudno firmie
          jednoosobowej łożyć na reklamę.
        • Gość: .. Re: zwyczajnie nie wierzę IP: *.aster.pl 09.01.08, 10:14
          1. Ile masz lat?
          2. Myslisz, ze inni tego nie robią? Nawet wiecej. Wiek jest bariera
          i jest to oczywista oczywistosc.
          Jestem pewna na 1000%, ze jesli takie cv wysylalaby osoba miedzy 25
          a 35 r.z. przyjmowano by ja z pocalowaniem reki!
      • Gość: TezPrzedsiebiorca Usuń wiek z CV, czyli jak szukać pracy po pięćd.. IP: *.225-242-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 03.01.08, 22:35
        Moze i jestem frajer pod tym wzgledem ale mi z tym dobrze.
        Wole miec 7% wiecej zysku i byc szczeliwy ze moge polepszyc komus standard zycia
        (bezcenne :) )
        Ale przyznaje racje, mentalnosc Polskich przedsiebiorcow(zaznaczam: nie
        wszystkich) jest taka aby czerpac jak najwiecej kosztem innych.
      • Gość: ja Usuń wiek z CV, czyli jak szukać pracy po pięćd.. IP: 88.156.63.* 03.01.08, 22:41
        patrzac po znajomych i artykulach mam wrazenie ze mamy nowy gatunek bezrobotnego
        - tzw. aplikator cv. wysyla je masowo gdzie popadnie. pracy oczywiscie nie ma,
        firmy nie odpowiadaja, nie dzwonia. mala rada - przejsc sie osobiscie po
        firmach, nawet tych, ktore nie szukaja nikogo, z usmiechem na ustach i elegancko
        ubranym zostawiac ladnie przygotowane cv (wzor europass jest bardzo gustowny,
        skrojony oczywiscie pod stanowisko, ktore nas interesuje w danej firmie). a jak
        nie pomoze, to brac cokolwiek, bo siedzac w domu i wysylajac tylko cv czlowiek
        cofa sie w rozwoju, a zasilek szybko sie konczy.
        p.s.
        nigdy nie szukalem pracy dluzej niz 2 tygodnie. podstawa sukcesu to osobisty
        kontakt z przyszlym pracodawca i nie wybrzydzanie. jak praca nie spelni naszych
        oczekiwan to zawsze mozna ja zmienic (niestety niektorzy wola strajkowac,
        okupowac lub szantazowac spoleczenstwo).
        p.s.2
        mozna rzec ze bankructwo to normalna rzecz, moze nawet podstawa sukcesu wlasnej
        firmy. nic tak nie uczy prowadzenia dzialalnosci jak bolesna nauka na wlasnych
        bledach. w kolejnym jej wcieleniu juz ich nie popelnimy :).
        • Gość: kadrowa Bzdurne porady IP: *.elartnet.pl 04.01.08, 06:26
          Wizytowanie firm kończy się zazwyczaj prezentacją swego garnituru i eleganckiego
          cv recepcjonistce, bo bez zaproszenia do szefa czy działu kadr napewno nikogo w
          poważnej firmie nie wpuszczą ...
          Osobisty kontakt z szefem jest możliwy w butiku albo w w 3-osobowym biurze
          rachunkowym, ale prezes dużej firmy czy dyrektor personalny odpowiedzialny za
          rekrutacje z pewnością nie spotka się ot tak z kimś z ulicy, bo chce się u niego
          zatrudnić ...
          Dzwonienie do kadr, wypytywanie, dowiadywanie się o pracę czy wynik rozmowy jest
          traktowane z irytacją i zbywane bezpardonowo, bo jak zacznie dzwonić każde 50
          osób aplikujących na 3 różne stanowiska to trzebaby zatrudnić kogoś tylko do
          tych telefonów, więc z reguły żadnych informacji się nie udziela i już ...
          Prawdą jest że nikt nie czyta listów motywacyjnych, coraz rzadziej się ich
          wogóle żąda, więc poświęcanie czasu na list inny na każde stanowisko jest bez
          sensu, napewno nie list decyduje o przyjęciu do pracy ...
          Wieku nie da się ukryć, ale teraz często wiek jest atutem i firmy świadomie
          sięgają do pracowników starszych wiekiem, zwłaszcza te, które chcą obniżać
          koszty i oferują niezawysokie wynagrodzenie, więc nie zawsze wiek jest
          przeszkodą, raczej może oczekiwania płacowe ...
          Cv ma być czytelne i zawierać prawidłowy telefon, pod którym jest osoba
          aplikująca i tylko tyle, często przegrywamy bo nie można się do nas dodzwonić, a
          raczej nikt nie spędza kilku dni na próbach połączenia się z jednym kandydatem
          tylko sięga po następne cv ...
          Kryteria doboru pracowników są bardzo różne, więc nawet mając właściwe
          kwalifikacje można zostać odrzuconym z innych przyczyn, np. odległość miejsca
          zamieszkania od miejsca pracy itp., często nawet nie warto się zastanawiać co
          akurat z danym przypadku zadecydowało na nie i wysyłać następne cv cierpliwie i
          wytrwale, bo innej metody nie ma, chyba że osobiste znajomości ...
          • Gość: pesonalna potwierdzam IP: *.elartnet.pl 04.01.08, 06:55
            Dużo ostatnio rekrutuję i potwierdzam w pełni to, co powiedziała poprzedniczka,
            gazetowe porady są bardzo często zupełnie z księżyca, udziwnianie cv ani
            nachodzenie pracodawców w firmach na pewno nie są dobrą metodą, ale bycie pod
            wskazanym w cv telefonem tak, ja też nie mogę się często do kogoś dodzwonić i
            dlatego go odrzucam i dzwonię do nastepnego, nawet gorszego ale osiągalnego
            kandydata.
            Wiek przynajmniej w mojej firmie nie jest problemem, ale ostatnio czesto pwtarza
            się sytuacja, kiedy chcielibyśmy zatrudnić doswiadczonego specjalistę,
            zapraszamy o na rozmowę i pada kwota zarobków zupełnie dla nas nie do przyjęcia,
            więc specjaliście dziękujemy i zatrudniamy kogoś młodego z małym stażem do
            douczenia, bo ma realne oczekiwania płacowe. Może więc warto rozsądnie
            negocjować warunki zatrudnienia, bo może bezrobocie spadło ale do dobrych firm
            kandyduje wiele osób i zawsze jest jakiś wybór.
          • kyyriad Re: Bzdurne porady 04.01.08, 15:28
            Dokładnie tak. Rekrutuję w dużej firmie headhunterskiej i powiem tak: wiek się
            nie liczy przy poszukiwaniu specjalistów o wysokich kwalifikacjach, na
            stanowiska menedżerskie, w zarządach firm, kierowników różnych szczebli, bo
            tutaj wiadomo że do takich kwalifikacji dochodzi się z wiekiem i doświadczenie i
            staż pracy są atutem, ale na szeregowych pracowników zawsze pracodawcy bedą
            woleli młodych, dyspozycyjnych, niezmanierowanych i tanich niż starszych, z
            wymaganiami i ograniczeniami. Tak jest na całym świecie, nie tylko u nas i nie
            jest to nic dziwnego - zawsze młodzi i piękni mają lepiej. Więc jeżeli do
            jakichś 40-45 lat nie udało ci się osiągnąć w swojej karierze czegoś istotnego,
            to potem będziesz się tylko obsuwał zawodowo, dostawał coraz gorsze prace i
            stanowiska coraz niżej w hierarchii aż do kasy w Tesco włącznie - tam pracuje
            wielu byłych biuralistów, którzy już nie są nikomu potrzebni, bo zastąpili ich
            młodsi. A w kwestii dzwonienia, chodzenia do firm, logowania się na stronach www
            i serwisach pracowych - tak, można to robić, ale raczej bez wielkich nadziei na
            jakikolwiek odzew, bo jest tak jak pisze kadrowa, w kadrach cię zbędą i pogonią,
            do szefa nie wpuszczą, cv wrzucą do kosza nawet nie czytając, bo komu chce się
            zawracać głowę jakąś ofertą póki nie ma wakatu, przed rozmową sprawdzić ile na
            rynku pracy są warte nasze kwalifikacje i podać cenę o 10-15 % niższą - duża
            szansa na zainteresowanie pracodawcy! I wysyłać, czekać, wysyłać, pytać
            znajomych ...
        • Gość: Ina Re: Usuń wiek z CV, czyli jak szukać pracy po pię IP: *.chello.pl 30.01.08, 10:11
          Raz że na te eleganckei ubranie to zasiłek 500 BRUTTO , jakoś nie
          bardzo starcza, nie mowiąc juz kiedy ktoś nie ma juz prawa do
          zasiłku.
          Dwa, że nikogo ot tak sobie do porządnej, szanowanej firmy nie
          wpuszczą, może jeszcze w obrebie recepcji i tyle, tym bardziej do
          samego "Pana Boga" czyli szefa firmy.
          Pracując jako handlowiec, musiałam najpierw zainteresowac ofertą
          swojej firmy, a następnie umówić się na spotkanie i to z podrzędnym
          pracownikiem.
          Po trzecie, moje CV nie jest skrojone pod dane stanowisko, jest wnim
          wszystko, bo tak się sklada że mogę pracowac w 5 zawodach.
          Po czwarte, z tym założeniem firmy, to najlepiej tylko rzucać hasła.
          Na firme trzeba mieć pomysł, trzeba miec środki tj. pieniądze, kogoś
          do wspólpracy, ewentualnie nieźle sie nakombinować, żeby w ogole
          ruszyć.

          • kajka102 Re: Usuń wiek z CV, czyli jak szukać pracy po pię 16.05.08, 14:05
            i slusznie mowisz....w pelni podzielam Twoje zdanie-powodzenia
      • Gość: ktos Usuń wiek z CV, czyli jak szukać pracy po pięćd.. IP: *.dsl.bell.ca 04.01.08, 06:37
        wiek mozna pominac ale jak ukryc na spotkaniu kolor skory????
      • Gość: gosc LA Usuń wiek z CV, czyli jak szukać pracy po pięćd.. IP: *.socal.res.rr.com 04.01.08, 06:57
        mieszkam w USA , mam 53 lata i dostalem prace w swoim zawodzie,
        jestem specjalista w finansach, pracowalem 10 lat w jednej firmie w
        finansach i zarzadzie, zwolnilem sie z tej firmy, prowadzilem przez
        rok biznes rodzinny, bizne przejela zona a ja dostalem oferte (przez
        head hunters)z aerospace company , 10 minut drogi od domu, pensja 20
        % wyzsza i takie same pozostale benefity.(yes,i am lucky sob)W
        stanach wiek kandydata nie jest problemem jezeli jest fachowcem,
        firmy sukaja ludzi ktorzy maja zrobic robote na stanowisku,
        oczywiscie nigdy nie slyszalem zeby ktos pisal o swoim wieku,nie
        wolno tego robic, poza tym nalezy wyrzucic wczesne prace . dla
        wiekowych najlepiej pisac CV funcjonalne to znaczy nie
        chronologiczne jak zyciorys ,tylko wyszczegolniajace glowne
        osiagniecia profesjonalne oraz umjetnosci , zdobyte kwalifikcje bez
        podawania dat ale ostatni okres powiedzmy 10 lat, Ja bym rowniez
        sklamal podajac rok ukonczenia szkoly, jest to klamstwo ktore nikogo
        nie krzywdzi a moze pomoc.pozniej mozna powiedziec ze sie pomylilem
        Naley pamietac tez ze w HR czlowiek czyta CV tylko pzez 15-20 sekund
        czyli przeczyta pierwsze dwa -trzy zdania, jezeli one nie
        zainteresuja to kandydat przepada, oczywiscie po wywiadzie musisz
        dzownic i wyslac podziekowanie za wywiad
      • goodwater Usuń wiek z CV, czyli jak szukać pracy po pięćd.. 04.01.08, 08:36
        >>Najważniejsze rzeczy warto wyboldować

        Polskiego nie uczyli w szkole, czy Pan po maturze Giertycha? Pan z
        Ranstadt mówi, żeby CV dopasować do oczekiwań pracodawcy. A jak Pan
        się dostosował do oczekiwań ludzi po 50ce dla których jest ten
        artykuł i którzy na bank nie wiedzą co znaczy wyboldować...
        • Gość: Anie co za ryzyko z tym na bank IP: *.acn.waw.pl 09.01.08, 17:54
          Mam 56 lat i w firmie, w której pracowałam byłam wyraźnie starsza od
          reszty pracowników, ale do pięt mi nie dorastali w znajomości
          komputerów. Przy problemach z siecią firmowy informatyk na
          przychodne zwykle wykazywał się dużym lenistwem, bo wiedział, że ja
          dyrektor ds. programowych mogę problem rozwiązać bez niego. A
          młodsze koleżanki, teoretycznie już uczone korzystania z komputera,
          zwłaszcza z programów biurowych, dokształcałam na bieżąco. Teraz też
          męczę się z tekstami (np. kilkadziesiąt spacji zamiast twardej
          spacji jednej to norma w tekstach komputerowych).od młodzieży (mam
          na myśli dwudziesto i trzydziestolatków). Będę musiała zrobić im
          wykład z poprawnej edycji tekstu
      • ccutek Usuń wiek z CV, czyli jak szukać pracy po pięćd.. 04.01.08, 10:04
        Manewr z wiekiem skutkuje na krótkim dystansie. Jestem informatykiem z ponad
        20-letnim doświadczeniem. Aktualizowałem swoją wiedzę na bieżąco. Od roku szukam
        pracy. W odpowiedzi na moje aplikacje otrzymywałem informacje, że jestem za
        dobry. Na jedną z rekrutacji wysłałem dwie aplikacje w jednej miałem 47-lat w
        drugiej 40. Umiejętności takie same. Do kolejnego etapu przeszła "młodsza"
        aplikacja. Osoba rekrutująca zorientowała się szybko, że z wiekiem jest coś nie
        tak i z rozbrajającą szczerością podczas rozmowy w cztery oczy stwierdziła, że
        jestem po prostu za stary.
        • Gość: Gość Re: Usuń wiek z CV, czyli jak szukać pracy po pię IP: *.debica140.tnp.pl 04.01.08, 20:03
          To pewnie według tych pseudopracodawców powinieneś się powiesić ?
        • Gość: Ina Re: Usuń wiek z CV, czyli jak szukać pracy po pię IP: *.chello.pl 30.01.08, 10:15
          Nic dziwnego, że otrzymałeś taką odpowiedź, jesli Cię rekrutowała
          jakaś 20- letnia wytipsowana panienka ale po zarządzaniu zasobami
          ludzkimi i napisanej pracy dyplomowej za pieniądze.
          Pozdrawiam

      • Gość: Szukająca PRACy Wielka obłuda! IP: *.aster.pl 04.01.08, 10:49
        W tym kraju to prace dostaje tylko Lis i polityczni pajace. Ja po 10 latach
        pracy w koncernach zagranicznych szukam pracy juz ROK! codziennie wysyłam po
        kilkanaście CV i jak dotychczas to byłam na rozmowach w 2 miejscach!!! dodam ze
        mam 32 lata i juz mnie skreślono!!
        Ludzie uciekajcie z tego kraju - tu nie mam miejsca na uczciwa pracę! Pracę
        dostają kolesie...
        • Gość: moe Re: Wielka obłuda! IP: *.homenett.pl 04.01.08, 11:01
          > mam 32 lata i juz mnie skreślono!!
          > Ludzie uciekajcie z tego kraju - tu nie mam miejsca na uczciwa pracę! Pracę
          > dostają kolesie.

          Jestem w podobnym wieku
          Teraz sie wahają ,czy jestem za stary czy za młody :)
        • Gość: polig5 Re: Wielka obłuda! IP: *.aster.pl 22.01.08, 11:45
          Ty jescze możesz uciekac.Ja mam 41 lat i juz za późno. A historie w różnych
          poważnych firmach ponad 15 letnią i 3 języki biegle i od pół roku tzw. pies z
          kulawą nogą sie nie zainteresował.Taki kraj.
      • Gość: cafesito Usuń wiek z CV, czyli jak szukać pracy po pięćd.. IP: 194.29.130.* 04.01.08, 14:02
        zgadzam się z kimś kto pisał, że nie warto chodzić po firmach, chyba że są małe. sama pracuję w HR(duża firma) i widzę na co dzień, co się dzieje. ktoś mnie pyta o różne rzeczy związane z oferowanym stanowiskiem, przeszkadza mi w pracy, a ja i tak nie mam wpływu na jego zatrudnienie.
        • Gość: Gość Re: Usuń wiek z CV, czyli jak szukać pracy po pię IP: *.debica140.tnp.pl 04.01.08, 19:56
          W takim razie napisz, jak skutecznie znaleźć pracę ?
      • Gość: Real Prawda jest brutalna dla ludzi dojrzałych IP: *.aster.pl 04.01.08, 16:59
        Jeśli robiłeś jakąś normalną pracę, nie byłeś gwiazdą, tylko jednym z wielu,
        zwykłych pracowników (a to dotyczy większości zatrudnionych) to utrata pracy =
        początkowi dramatu.
        Po 40-ce jesteś juz wrakiem w oczach pracodawcy i najlepiej poddać się eutanazji.
        Są oczywiście kasy w marketach, ochroniarstwo, prace porządkowe i tam gó..no
        warte jest twoje wyższe wykształcenie.
        • Gość: Anie Re: Prawda jest brutalna dla ludzi dojrzałych IP: *.acn.waw.pl 09.01.08, 18:02
          Jeśli byłeś dyrektorem, zespół stworzony przez ciebie pod twoim
          kierunkiem był w stanie wykonać ogromną pracę - liczby mówią za
          siebie. Możesz udowodnić wysoką jakość swojej pracy. Znasz kilka
          języków. Znasz się rzeczywiście na komputerach. Jesteś osobą, którą
          wielu określa "przesympatyczny". Masz dar przekonywania, zwłaszcza
          pracowników do pracy, kiedy nie możesz im dać dużych pieniędzy
          jesteś w stanie zmotywować ich do solidnej pracy. Itd. Możesz
          usłyszeć, że rozmowa z tobą to prawdziwa przyjemność, ale... nie
          jesteśmy w stanie zapłacić tyle, ile jest Pan wart/Pani warta. To do
          tych, co piszą odejmij 10%. Czy za to co jestem w stanie dać
          powinnam oczekiwać 2000 brutto?
      • Gość: robot46 Usuń wiek z CV, czyli jak szukać pracy po pięćd.. IP: 156.109.18.* 04.01.08, 17:05
        No tak, nie ma pracy dla nieradnych i nieprzydatnych. Zawsze tak było w noramalnych gospodarkach. Tylko w nienormalnych, ktore same sie zjadly, moglo byc inaczej (praca pod przymusem, ale za to udawana i niepotrzebna).
      • Gość: mądrzejszyodautora Rozmowa telefoniczna w obcym języku to biegłość! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.08, 15:43
        Możliwość prowadzenia rozmowy telefonicznej w obcym języku jest
        przez nauczycieli języków traktowana jako jeden z kryteriów
        biegłości w posługiwaniu się danym językiem.

        "Być może język ten nie będzie potrzebny mu w stopniu biegłym, ale
        umiejętność napisania maila lub rozmowy telefonicznej z klientem
        będą na pewno bardzo pomocne."
      • bloody_rabbit Brak znajomości języków - niestety przeszkadza 09.01.08, 08:24
        "Brak znajomości języków nie jest w wypadku pana Jacka istotną przeszkodą."

        Wielkie kłamstwo. Gdybym miał do wyboru dobrego kandydata który zna angielski i
        drugiego dobrego, który nie zna, to ten drugi musiałby mieć bardzo dużo innych
        zalet, żebym chciał go zatrudnić.
      • jagoda1404 Usuń wiek z CV, czyli jak szukać pracy po pięćd.. 09.01.08, 08:40
        Dlaczego ja mam usunac wiek z SV???? Mam 55 lat, czuje sie b.mlodo oraz wygladam
        mlodo. Znam swoja wartosc jako kobiety i pracownika. Nie jedna mloda osoba moze
        mi pozazdroscic moich umiejetnosci, uczciwosci, lojalnosci itd. No coz! wiem, ze
        znajdzie sie pracodawca i mnie zatrudni.
      • Gość: liza Usuń wiek z CV, czyli jak szukać pracy po pięćd.. IP: *.ip.netia.com.pl 09.01.08, 09:18
        jak czytam te wypociny "headhunterów" to mi się włos na głowie jeży.
        Jeżeli nie podasz w CV wieku to i tak na spotkaniu w agencji
        rekrutacyjnej cię wypunktują, kiedy kończyłeś liceum itp, bo studia
        moża skonczyć poźniej i na tej podstawie nie wydedukują twego wieku.
        Albo jeżeli nie podasz wszystkich miejsc zatrudnieni, a tylko te z
        przed 10 lat to pada pytanie a co Pan, Pani robiała przedtem ? tu
        też można na podstawie tej informacji wydobyć bezpośrednio info o
        naszym wieku.
        Ja osobiście jestem w podobnym wieku co Pan Jacek i chociaż
        przepracowałam w marktingu 16 lat, a dla ostatniego pracodawcy 11
        lat i zwolnił mnie tylko dlatego, że mój wiek mu nie odpowiadał
        (oczywiście tego wprost nie powiedział) to do dani dzisiejszego nie
        mogę znaleźć pracy w marketingu - bo jestem za stara. Moje
        doświadczenie nikomu się nie przyda i nikt nie jest tym
        zainteresowany. Przestańmy ludziom mydlić oczy i spojżmy na tę
        rzeczywistość realnie. Dla ludzi po 45 roku zycia nie ma pracy i nie
        będzie, a szczególnie dla wykształconych.
      • Gość: luna Re: Usuń wiek z CV, czyli jak szukać pracy po pię IP: 83.13.74.* 09.01.08, 09:43
        Nie wiem czy się komuś po 50. przyda taka informacja, ale ostatnio
        byłam na str. stacji benzynowej BP i tam zamieścili informację, że
        poszukują osób w każdym wieku:-)))
        • Gość: Anie Re: Usuń wiek z CV, czyli jak szukać pracy po pię IP: *.acn.waw.pl 09.01.08, 18:06
          Po studiach, z językami, z dobrą znajomością komputerów, sieci
          komputerowych, z doświadczeniem w kierowaniu kilkudziesięcioma
          osobami nie przyjmą do takiej pracy, a tacy 50-latkowie najczęściej
          szukają pracy. Dla sprzątaczki to nawet urząd pracy znajdzie pracę.
      • pj.pj Usuń wiek z CV? 09.01.08, 10:23
        A jak usunąć wiek z CV, kiedy istotne jest np. wykształcenie? Nie podawać dat,
        kiedy się kończyło studia???
      • camel_3d i fotke!! 09.01.08, 10:50
        W USA od pewnego czasu w ogloszeniach nie wolno prosic o przyslenie CV z
        fotografia.
      • Gość: b. Usuń wiek z CV, czyli jak szukać pracy po pięćd.. IP: 193.24.24.* 09.01.08, 12:25
        Pan Jacek w wieku 50 lat i wysokimi kwalifikacjami może spokojnie
        pójść do Tesco na kasę. Jeśli nie chce, powinien wyjechać z tego
        kraju- innej pracy dla 50-latków tu nie znajdzie.
      • Gość: xx Usuń wiek z CV, czyli jak szukać pracy po pięćd.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.08, 13:18
        Wyboldować? Co to za klaka językowa. Ohydne.
      • Gość: 50+ Usuń wiek z CV, czyli jak szukać pracy po pięćd.. IP: *.icpnet.pl 09.01.08, 13:51
        Te delikatnie mówiąc mało przydatne pomysły osób, które zarabiają na
        doradztwie, już nawet mnie nie śmieszą po ośmiu latach zmagania się
        z bezrobociem. Jak zacząłem ten nierówny pojedynek, to byłem 40+.
        Teraz jestem 50+ i zmieniło się tylko tyle, że pracodawcy prawie że
        przestali się interesować moimi papierami. W moim CV nigdy nie było
        daty urodzenia. CV ma dwie strony, jest więc krótkie jak na 50+, bo
        tylko 20-30 latek może zmieścić swoje CV na jednej stronie. CV ma co
        wazniejsze elementy wyboldowane. Zainteresowanie pracodawców
        informatykiem z ponad 20-letnim stażem, ze średnim technicznym, jest
        takie, że CV i LM mogłyby być równie dobrze napisane na papierze
        toaletowym.
    Pełna wersja