coronella
07.01.08, 09:52
wpadłam w jakies błędne koło, i nie potrafię znalezc sensownego rozwiazania. Im bardziej nad nim myslę, tym gorzej to wygląda
chodzi o pracę. bardzo chcę wrócić do pracy. szukam, ale...
mam 2 dzieci (2,5 i 5 lat) chodzących do złobka/przedszkola
dzieci w okresie jesienno-wiosennym chorują baaaardzo, 3 tyg w domu- 2 tyg w predszkolu- 3 tyg w domu, i tak od listopada do marca.
babcie dwie, ale na dłuższą opieke liczyć nie mogę, jedna chora druga pracuje
syn- młodszy- żłobek uwielbia! pięknie sie tam rozwija, zaczął jeść, generalnie służy mu
córka- starsza- przedszkola nie lubi, nie tyle samego przedszkola, co bycia bez mamy. Odbieram ją o 15:00, a najchętniej nie chodziła by wcale. jest bardzo wrażliwym dzieckiem, mały nawet stres powoduje u niej poczatki nerwicy.
córka ma co tydzien- dwa regularne wizyty u specjalitów, muszę z nia tam chodzić.
czy to wogóle da sie połączyć z pracą??
zatrudnić nianie? do którego dziecka?
czy nianie tylko na choroby? gdzie takiej szukac? i chyba bym się bała zostawiać dzieci z w sumie obcą dla nich kobietą, która przychodzi co jakis czas
opłacać nianie, przedszkole i żłobek?- pójdzie na to cała pensja, to po co iśc do pracy?
czy ktoś z was widzi tu jakieś rozwiązanie? bo ja nie :(