Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      czy ktoś z Was tak zrobił?

    22.01.08, 18:38
    czy ktoś z Was rzucił z własnej woli robotę zanim znalazł sobie coś
    innego? ja tak zrobiłem, bo już nie mogłem wydzierżyć mojego szefa,
    a teraz od 3 miesięcy szukam pracy... Zastanawiam się, czy jestem
    normalny, bo dojrzały emocjonalnie na pewno nie... eh
      • Gość: diderka Re: czy ktoś z Was tak zrobił? IP: *.zetosa.com.pl 22.01.08, 18:58
        Ja tak zrobiłam, skonczyla sie umowa, mogłam przedłużyć, ale
        powiedziałam dość! Nie miałam wtedy jeszcze innej pracy, znalazłam
        połtora miesiąca pozniej. Zyskałam spokój i opanowanie, i większe
        doświadczenie w radzeniu sobie w różnych sytuacjach - mi pomogło..
        • Gość: hi Re: czy ktoś z Was tak zrobił? IP: *.chello.pl 22.01.08, 22:26
          > Ja tak zrobiłam, skonczyla sie umowa, mogłam przedłużyć, ale
          > powiedziałam dość! Nie miałam wtedy jeszcze innej pracy, \


          ja tez :)
      • iberia.pl Re: czy ktoś z Was tak zrobił? 22.01.08, 19:28
        jesli tylko Cie stac zyc z oszczednosci to czemu nie?
      • kxiadz Re: czy ktoś z Was tak zrobił? 22.01.08, 20:13
        Glowa do gory,'dobrze' zrobiles!Jestem na podobnym etapie(grozby i
        prosby nic nie wskuraly,ogolna znieczulica) i chyba tez sie tego
        podejme bo juz nie potrafie wytrzymac,narazie kozystam z L4 na tyle
        ile to mozliwe(np w tamtym roku na majowke czy swieta z
        premedytacja) ale nie obijma sie to nie w mojej natuzre pracuje na
        tyle dobrze na ile potrafie.Niestety doszedlem do wniosku ze kazdy
        moj kolejny dzien w obecnej firmie jest na moja nie kozysc,ludzac
        sie ze bydz moze w innej firmie zostal by docenioiny moj wysielek i
        wklad.
      • kxiadz Re: czy ktoś z Was tak zrobił? 22.01.08, 20:20
        PS a tak na marginesie to strach sie bac jezeli zasilek bylby
        przyznawany od dnia zwolnienia(a nie tak jak jest to po 3
        miesiacach?)osobie ktora sama sie zwolnila!
      • Gość: ixi Re: czy ktoś z Was tak zrobił? IP: *.gprs.plus.pl 23.01.08, 13:31
        Zrobiłam tak 2 lata temu i znam przynajmiej kilkoro ludzi z
        najbliższego otoczenia, którzy zrobili podobnie.Nie żałuję, choć
        dobrej pracy szukałam ładnych kilka miesięcy
        • jackie.sparrow a co wtedy, gdy .... 23.01.08, 13:41
          A jak to się ma do tego, że większość pracowników już pracujących ma
          okresy wypowiedzenia (1 lub 3 miesięczne) I co wtedy, nowi
          pracodawcy chcą czekać na takiego kandydata? Zakładając że przejdzie
          się wszystkie etapy rekrutacji i jest się tym jednym,
          jedynym „wymarzonym” kandydatem do pracy? Nie powiem idealnym, bo
          wiadomo że tacy nie istnieją..
          • Gość: ixi Re: a co wtedy, gdy .... IP: *.gprs.plus.pl 23.01.08, 15:43
            Ja akurat mialam miesieczny okres wypowiedzenia,ale słyszałam jak
            zwykle sie w takich sytuacjach robi: jesli na mocy porozumienia
            stron nie chca Cie 'puścić' wcześniej to można zasugerować, że
            zawsze możesz wziąć L-4, z resztą zwykle się zgadzają bo po co im
            pracownik który i tak się obija bo myslami jest w nowej robocie
        • kxiadz Re: czy ktoś z Was tak zrobił? 23.01.08, 15:31
          Wiec jednak warto!Tylko ze np w twoim przypadku te kilka miesiecy to
          troche duzo,ale jak piszesz nie ma tego zlego co by na dobre nie
          wyszlo.
      • Gość: zdesperowana Re: czy ktoś z Was tak zrobił? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.08, 15:17
        Ja też tak właśnie zrobiłam. Bardzo długo pracowałam w jednej z
        korporacji, niestety szef był coraz bardziej toksyczny i nie dało
        się dłużej. W takiej sytuacjio można wykorzystać zaległy urlop jeśli
        się go ma bądź L4 i oczywiście intensywnie szukać nowej pracy. Nie
        ropatrywałabym tego w kategorich normalny czy nienormalny. Nieraz po
        prostu trzeba mieć swój honor i wziąć się z życiem za bary.

        pozdrawiam
      • Gość: p_d Re: czy ktoś z Was tak zrobił? IP: *.acn.waw.pl 23.01.08, 16:14
        ja tez sie zwolnilam z pracy nie majac nic na oku.
        kierowalam sie tym co powyzej "trzeba miec swoj honor".
        najpierw zrezygnowalam z niezle rozwijajacej sie kariery w duzej firmie dla tak
        zwanej wymarzonj pracy za super kase, ale niestety okazalo sie ze szefostwo
        tejze firmy mieli mnie, moja umowe, nasze rozmowy, moja pozycje (mili we mnie
        praktycznie 3 pracownikow) za nic, wiec sie pozegnalam.
        wykorzystalam to ze nie chcieli mi dac umowy przez dwa miesiace (!!!) i po
        porstu powiedzialam ze wiecej nie przyjde.
        teraz szukam ;)

        ale to na prawde daje fajnego kopa jak sie taki ciezar zrzuca!
        powodzenia!
        • Gość: gligligli Re: czy ktoś z Was tak zrobił? IP: *.aster.pl 23.01.08, 19:53
          dziękuję za słowa otuchy. miejmy nadzieję, że niedługo coś znajdę,
          bo oszczędności topnieją w zastraszającym tempie
      • Gość: syrka Re: czy ktoś z Was tak zrobił? IP: *.icpnet.pl 25.01.08, 16:21
        Hej Witam :))
        Dokładnie mam tak samo, tylko z tą różnicą że ja przeprowadziłam się do innego miasta (za przyszłym mężem). Kulturalnie zakończyłam poprzednia pracę i teraz od 3 tygodni szukam nowej. Jestem pełna obaw ale wierzę że będzie dobrze.

        U mnie szukanie wcześniej było słabo możliwe z uwagi na ogromne problemy z otrzymaniem wolnego dnia na ewentualna rozmowę kwaliikacyjną ( była jedynym pracownikiem szefa).
        • Gość: mmm Re: czy ktoś z Was tak zrobił? IP: 83.13.74.* 25.01.08, 16:53
          Ja też rzuciłam pracę.
          To była prawdziwa desperacja. Wykańczałam się psychicznie. Stres
          przeogromny i niezbyt dobra atmosfera pracy. A zarobki-500 zł na
          konto, bo to było pół etatu. Codzienne poswięcanie swojego czasu i
          nerwów za pensję, która wystarczała na czynsz (na resztę pracował
          mąż).Do tego szefostwo naprawdę nie szanowało pracowników. Nigdy
          wcześniej nie spotkałam się z miejscem pracy, gdzie tak specyficznie
          (agresywnie i obcesowo) przekazuje sie informacje pracownikom.
          Pewnego pięknego dnia dostałam za jakąś pierdołę opieprz i mi się
          przelało. Poszłam następnego dnia do szefowej i oświadczyłam, że
          odchodzę, zablefowałam, że mam inną pracę. Nie zapomnę jej miny-
          jakby kamieniem w łeb dostała. Nie jestem jedyną osobą, która
          stamtąd odeszła.
          Moją następną pracę tak naprawdę zaczynam 4 lutego. Decyzji podjętej
          w ogóle nie żałuję.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja