Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Przewodnik po rządowym programie pomocy absolwe...

    IP: 62.233.163.* 18.08.03, 18:01
    Sama idea może była i słuszna - żeby nie dawac zasiłków za nic
    tylko za to ze sie gdzieś pracuje a firmom zrobić dobrze dając
    im frajera do roboty za darmo. Ale uregulowania ustawowe są
    kretyńskie. Popieprzone jak niewiem co. Stażysta jeśli "zawini"
    i zostaje wylany to ma obowiązek zwrócić Urzedowi tyle kasy ile
    wziął. A jeśli firma nie zatrudni cłżowieka który był u niej na
    stażu (nie z jego winy) to... dostaje następnego stażystę!
    Zobowiązaniem do zatrudnienia okreslonej liczby stażystów jakie
    w umowie miedzy urzędem a pracodawcą się znajduje (czy ktoś
    widział takie umowy? bo ja tak!) może się pracodawca podetrzeć.
    Tymczasem firma która nie zatrudni stażysty powinna kwotę równą
    stypendium jakie stażysta otrzymał od Urzedu wpłacać na konto
    Urzedu!!! Za karę - bo inaczej jest to marnowanie publicznej
    kasy z "funduszu pracy". Wtedy by się pracodawcy dłużej
    zastanawiali zanim robili by takie przekręty. wyszło by na jaw
    kto naprawde jest zainteresowany zatrudnieniem absolwenta na
    stałe akto chce mieć darmową siłę roboczą. Poza tym Urząd który
    płaci za te imprezę powinien na bieżąco kontrolować staz a nie
    tylko ograniczać się do przyjmowania "list obecności" co miesiąc!


    UWAGA: Powyższe słowa nie dotyczą uczciwych pracodawców którzy
    zatrudniają ludzi po stażach.
      • Gość: dess Złota rada dla bezrobotnych absolwentów!!! IP: *.staszew.sdi.tpnet.pl 20.08.03, 10:52
        Szczerze mam już dość rad w stylu, "Pracuj za darmo". W końcu
        praca jest specyficznym rodzajem umowy, w którym jedna strona
        sprzedaje swoją siłę roboczą, a druga ją kupuję, płacąc za nią.
        Na takiej samej zasadzie mógłbym rozdać całą moją własność,
        licząc na to, że kiedyś to zaprocentuje. Tylko podstawowe
        pytanie: kto obdaruje mnie środkami na życie??? Jeśli ciąży na
        mnie kredyt studencki do spłacenia, to rzeczywiście rada "Pracuj
        za darmo" jest radą złotą. Dziękuję za nią bardzo.
      • Gość: Knot Re: Przewodnik po rządowym programie pomocy absol IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 20.08.03, 11:45
        Zgadzam się z Twoimi wnioskami babajaga w zupełności.
      • Gość: Pinki Re: Przewodnik po rządowym programie pomocy absol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.03, 18:36
        Przedewszstkim to nie sa proste prace np. biurowe tylko normalny
        40h tydzien pracy w moim przypadku poniedzialek-piatek w
        godzinach 7-15 , a wysokosc stypendium ktora otrzymuje ja i
        pozostallych 2 starzystow w instytucji gdzie odbywam "staż" to
        447,70pln a nie 490 z groszami jak bylo w to ukazane w artykule
        życzac milego dnia serdecznie pozdrawiam
      • Gość: stachu Re: Przewodnik po rządowym programie pomocy absol IP: *.dialup.telenergo.pl 26.08.03, 19:52
        Ten program to jak wszystko w tym kraju przereklamowana fikcja!!
        Pomijając to że zarobione pieniądze wystarczają na dojazdy i
        drugie śniadanie to żeby dostać się na staż trzeba mieć
        niezłe "plecy" w Urzędzie Pracy. Zwykły szary żuczek nie ma
        szans na staż,Tak bylo przynajmniej w tamtym roku, pazerne baby
        z urzędu wszysko rozdały znajomkom, Taka Polska rzeczywistość na
        każdym kroku!!!!!!!!! Wszystko ładnie w telewizji wygląda!!!!!!!
        • Gość: hate Re: Przewodnik po rządowym programie pomocy absol IP: *.acn.waw.pl 02.09.03, 10:36
          Kolejny bzdet. Przez caly zeszly rok mialem status bezrobotnego absolwenta.
          Jedyna co mi zaproponowano to staz w Urzedzie Pracy (nijak to sie ma do mojego
          wyksztalcenia) praca miala polegac na wydawaniu numerkow do rejestracji.
          Szukalem pracy na wlasna reke i informowalem pracodawcow o preferencyjnym
          zatrudnianu absolwentow, jakos zadnego to nie wzruszylo. Staralem sie o staze
          w urzedach panstwowych,ośrodkach pomocy spolecznej: widocznie nie mieli
          wolnych 500 pln i kawalka biurka.
          Znam osoby, ktore zaliczyly staz i potem im podziekowano, znowu szukaja pracy.




          • Gość: kit Re: Przewodnik po rządowym programie pomocy absol IP: *.grodkow.sdi.tpnet.pl 08.09.03, 22:04
            Tutaj właśie się ujawnia głupota i to na dodatek nie szczerbią się w Urzędzie
            Pr.. biorąc ludzi na staż.....UWAGA....DO SIEBIE, czyli do Urzedu Pracy!
            Ludzie! jaki w tym sens. Przecież ten program ma pomagać firmom i innym
            instytucjom (choć państowym to nie trzeba pomagać) które zamierzają zatrudnić
            pracownika, firmom które chcą sprawdzić absolwenta. A Urząd co robi.....
            wykorzystuje sobie kilka miejsc po to aby i po ich urzędzie trochę młodych
            absolwentek pobiegało. rany.....koniec.kropka.
            • Gość: mysiar Re: Przewodnik po rządowym programie pomocy absol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.03, 09:06
              Właśnie ukończyłem z końcem sierpnia staż absolwencki i ...
              dopadła mnie szara rzeczywistość. Ukończyłem studia na Wydzile
              Leśnym w Poznaniu i trafiłem do Lasów Państwowych, a dokładniej
              rzecz ujmując w Bory Tucholskie. Tam miłem do czynienia z takim
              ćwokiem, który notorycznie mnie ustawiał i podkreślał, że
              niepotrzebnie kończyłm tyle "mundrych szkół, a w terynie je
              całkiem inaczy". Tego czego się tam nauczyłem to wyczynowej
              jazdy na rowerze w każdych warunkach pogodowych. Absolwentom,
              którzy wybierają się po leśnictwie na staże przestrzegam, że to
              nie ma najmniejszego sensu, ponieważ pracy w PGLLP nie będzie
              przez jakieś najbliższe 10 lat. Nie ma więc sensu robić z
              siebie ofiary tylko się przekwalifikować w tym właśnie czasie i
              finito!
      • Gość: absolwent - stażys Re: Przewodnik po rządowym programie pomocy absol IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.09.03, 10:05
        Jestem na stażu od maja , zgodziłem się na 6 miesięcy...
        kończę w listopadzie...Skończyłem studium graficzne i na stażu
        zatrudniłem się w firmie poligraficznej jako pomocnik grafika
        komputerowego. Jestem dobry w temacie , i dostaje tu dużo prac,
        jednak niestety "Dymam" za grosze , bo grafik główny ,wsyzstkie
        najgorsze,najbardziej mozolne prace daje mi, niby miał mnie
        czegoś nauczyć , a tak naprawdę to wszystkiego nauczyłem się sam
        i z książek... Kiedy po 4 miesiącach poszedłem do pracodawcy i
        zapytałem go o wcześniejsze zatrudnienie , to mu minka opadła...
        ja robie projekty i nic za to nie biore , a drugi grafik bierze
        dużą kasę , i nawet to co ja robie , to on to wypuszcza i
        przypisuje sobie ... I co ja mogę na to poradzić , jestem tu
        najmłodszy , ale dużo umiem , tylo że pracownicy nie pozwolą mi
        tu się za szybko rozwinąć , bo sami się boją o włąsne tyłki...
        tak to jest na stażu...wszystko w ręach pracodawcy , bo na
        kolegów w pracy nie ma co liczyć :-)
      • Gość: ziutek Re: Przewodnik po rządowym programie pomocy absol IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.09.03, 10:15
        MAm , kuzyna w niemczech(18 lat) ,oni tam szybciej kończą
        szkołe , a potem idąna tak zwane praktyki do firm i nadal
        sięuczą zawodowych przedmiotów , i on tam jest na parktykach w
        Deutshe banku , i dostaje 580 , ale EURO , to u nas jest to
        około 2320 zł, to kupa kasy , i ma tak dwa miesiące szkoły , dwa
        miesiące pracy , a jak jest w szkole to i tak dostaje te 580
        euro , więc mu tam zwisa czy jes w szkole czy w pracy,...
        Przyjedzie do polski i se rządzi , bo nawet tam w niemczech 580
        euro to jest coś , normalny dzieciak nie narzeka , a przecież i
        tak rodzice go nadal utrzymują więc ma luz , na Mc'donaldsa ,
        browar i, ciuszki ,sprzęt i wyjazdy do Polski mu starcza , a u
        nas??? Za 440 zł , to gówno się możesz pożywić .starczy ci na
        pączka i oronżadkę , dziennie , a jak byś tak chciał sobie z
        kobietą wyjśc na randeczke , to chyba do lasu na spacerek , bo
        cie na nic nie jest stać , Polska to kraj oszutów,złodzieji i
        naciągaczy , a młodzi polacy nie majątu żadnego zabezpieczenia
        na życie, chyba że mająstarych ustawionych ,i bogatych , a tak
        to lipa...
      • Gość: Rujasz Leibnitz :) Re: Przewodnik po rządowym programie pomocy absol IP: ns1:* / 172.16.1.* 04.09.03, 14:11
        No ja sie zgadzam. Stazodawca u ktorego bylem okazal sie no
        hmmmm... nie tegies. Calymi dniami latalem po miescie i
        wieszalem plakaty. jak bylo ok to za nagrode np. moglem siedziec
        w biurze (ale tylko jak padalo) i umierac z nudow przez reszte
        dnia. Jak chcialem cos zrobic to dostawalem zakaz bo cyt." Nie
        ma robienia niczego co nie jest zwiazane z firma podczas godzin
        pracy" (ale np. malowanie okien jak najbardziej bylo wskazane).
        Czyli w rezultacie siedzialem np 6 godzin i "walilem glowa w
        biurko"(o ile nie wieszalem plakatow, nie malowalem okien,
        demontowalem mebli itp.). W koncu stazodawca zaczal sie na mnie
        wsciekac ze zapomnial wziasc z biura dokumentow a to ja mialem
        mu o nich przypomniec (o czym sie dowiedzialem dopiero po
        awanturze) 8| Zaczal mnie wyzwac od cyt."chamskich, bezczelnych,
        glupich i durnych stazystow". pozniej ubzdural sobie jeszcze
        pare fajnych innych rzeczy (ze np. mam wziasc swoj kubek z biura
        bo cyt. "on tego wszystkiego nie ogarnie!"). Po dwoch dniach
        stwierdzilem ze nie dosyc ze wrzeszczy na mnie przy byle okazji
        to jeszcze siedze do 20 i nie mam juz nic z reszty dnia.
        odczekalem do konca miesiaca (a co tych calych 4 stow nie
        przepuszcze :-) ) postanowilem zrezygnowac ze stazu. Jak nalezy
        do 7 dni pojechalem do urzedu i zglosilem fakt zakonczenia
        stazu. Okazuje sie ze kobite z urzedu nie interesuje co robilem
        (bo oni maja tylko mi cos podbic) to jeszcze mam im zwrocic kase
        na ktora zapracowalem !! takze moze i ktos trafia na porzadnego
        stazodawce, i wtedy jest okej- ja nie mialem tego szczescia.
        Takze wystrzegajcie sie stazu jak niewiem co :-) . Pozdrawiam

        ps. Jak by ktos sie nie zorientowal to ja bylem tam pracownikiem
        biurowym :-)
      • Gość: sigma Re: Przewodnik po rządowym programie pomocy absol IP: *.echostar.pl 04.09.03, 16:39
        A ja powiem Wam jaką pracę zaoferowała mi kancelaria prawnicza
        (a dodam, że jestem magistrem prawa i ukończyłam studia z
        wyróżnieniem): 400 zł na rękę za 10-12 godzin pracy dziennie i
        to na czarno. Nawet nie mam co liczyć na umowę zlecenie. Jest to
        koszmar dla młodego człowieka, który 5 ostatnich lat poświęcił
        na naukę.
        • Gość: ankh_23 Re: Przewodnik po rządowym programie pomocy absol IP: *.acn.waw.pl 05.09.03, 15:18
          A mnie Urząd Pracy zaproponował staż jako pedagoga w
          Funadcji Prawo Europejskie. Tylko, że to... staż
          dziennikarski, który do mojego wykształcenia (mgr
          pedagogiki resocjalizacyjnej) ma się nijak. Ale o tym
          dowiedziałam się po rozmowie z panią z Fundacji (notabene
          b. sympatyczną), która zaznaczyła w programie stażu, co
          dany zatrudniony stażysta robić będzie. Ja takowego
          programu do przejrzenia nie dostałam, ponieważ wszelkie
          oferty stażu pani w UP traktowała jako najcenniejsze
          dokumenty, nie dając mi ich nawet do ręki (może bym je
          wyniosła?!) Ergo: panie z UP nie czytają programu stażu
          i są niekompetentne. Wymienić je na stażystów?!
          • Gość: fiwi Re: Przewodnik po rządowym programie pomocy absol IP: *.brzozow.sdi.tpnet.pl 11.09.03, 15:50
            taaaak... uwaga jest sluszna - ale czego mozna oczekiwac od pani Jadzi po technikum ogrodniczym czy czyms podobnym.
          • Gość: kit program? IP: *.grodkow.sdi.tpnet.pl 11.09.03, 21:06
            Ten program stażu to przecież tylko teoria. Przecież stażysta robi wszystko co
            każe pracodawca. Może pani nie chciała pokazać tego programu ponieważ go nie
            było:) nie,nie pewnie był, bo musi coś pokazać Urzędowi Pracy.
        • Gość: gośka Re: Przewodnik po rządowym programie pomocy absol IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.03, 20:04
          Doskonale Cię rozumiem sigma, też skończyłam prawo ( z bardzo dobrym wynikiem
          zresztą) i miałam okazję pracować w kancelarii adwokackiej za całe 600zł
          miesięcznie, oczywiście na czarno;-)I gdzie w tym wszystkim jest miejsce na
          przestrzeganie prawa? Jak mówią: "najciemniej pod latarnia"
    Pełna wersja