Gość: Zbrojarz-Betoniarz
IP: *.tktelekom.pl
29.01.08, 20:09
Zastanawiam się, czy ta medialna propaganda, ze nie ma chętnych do pracy na
budowach nie jest tylko i wyłącznie propagandą!!!!
Dlaczego??? O cencie sami!!!
Jestem skromnym 36 letnim pracownikiem budowlanym z wykształceniem formalnie
tylko podstawowym.
Ale za to mam długi, bo kilkunastoletni staż, i kilka kursów zawodowych.
Wczoraj przeczytałem w gazecie że pewna firma szuka pracowników w zawodzie
zbrojarz-betoniarz i murarz.
Dzisiaj się tam zgłosiłem, i co????
NIE CHCĄ MNIE PRZYJĄĆ DO PRACY !!!!!!!!!!!
Opiszę wam jak wyglądała rozmowa kwalfikacyjna.
W biurze przyjęła mnie panienka, w drzwiach na stojąco. Pyta się o zawód
doświadczenie inne umiejętności itd........
Więc zgodnie z prawdą mówię. Rozmowa toczy się dalej, i dochodzi do etapu
mojego zapytania się o wynagrodzenie.
Odpowiedz panienki - to jest akord, płaca uzależniona jest od przerobu, i
rozliczana na brygadę.
Mówię OK!!! To proszę mi powiedzieć, z jakiej stawki???? Bo chciałbym wiedzieć
ile za moją pracę dostanę?
Odpowiedz panienki: że ona nie może powiedzieć........
Moja odpowiedz: Bo widzi Pani, jeszcze nie zdążyłem powiedzieć, ze oprócz tych
robót stricte fizycznych potrafię bardzo dobrze kosztorysować w Normie 2000,
do tego, mam elektroniczny dostęp do pełnej bazy KNR,
Sekocenbudów....................
Oprócz tego mam w małym palcu ustawę o zamówieniach publicznych, oraz ustawę o
dostępie do informacji publicznej, więc kserokopie waszych faktur w ciągu 30
dni znajdą sie na moim biurku...............
Oczywiście - dodałem - wy płacicie od AKORDU, więc nie będziecie mieli nic
przeciwko temu, że sobie sprawdzę ile ja tego akordu wypracowuję!!!!!
Panienka zbaraniała. Więc pytam się, to co z tą pracą????
Ponieważ, w biurze było jeszcze kilka osób, które słyszały tą naszą rozmowę,
to ja mówię: Teraz wyjdę na zewnątrz na papierosa, a panstwo podejmiecie
decyzję!!!
Wyszedłem i nie domknełem drzwi od biura, więc miałem okazję słyszeć co mówią.
A co usłyszałem????? Nie, nie, lepiej go nie przyjmować, bo będą z nim za
duże kłopoty....... Za wiele wie itd.......
Po ,,naradzie,, zapraszają mnie do biura, gdzie słyszę ODPOWIEDZ ODMOWNĄ !!!!
A podobno niema chętnych do pracy fizycznej na budowie!!!!
A ja byłem chętny. SERIO.