Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Czy nadal opłaca się studiować prawo?

    IP: 212.76.37.* 02.02.08, 17:52
    Każdy wie że mafia prawnicza rządzi w tym kraju.
      • ppo Czy nadal opłaca się studiować prawo? 02.02.08, 17:53
        W ogóle nie opłaca się studiować! Po każdych studiach pierwsze parę
        lat to będą gó..ane zarobki. Po prostu za dużo jest absolwentów i
        konkurencja obniża pułap wynagrodzeń. Jesli młody człowiek chce od
        razu dużo zarabiać, to niech idzie do technikum, albo jakiejś szkoły
        pomaturalnej lub na kursy i wyuczy się konkretnego zawodu, najlepiej
        technicznego. Praca wcale nie będzie cięższa fizycznie (nowe
        technologie nie wymagają siły mięśni), a zarobki bez porównania
        większe. Tak jest w normalnych krajach- magistrów jest tam 5-7% i
        wtedy faktycznie bardzo dobrze im się powodzi. U nas jest za dużo-
        ludzie studiowali, bo taka była moda (podchwyciły to prywatne
        uczelnie, które zbiły fortunę na naiwnych i zakompleksionych, nic
        ich nie ucząc!). A potem płaczą, ze nic nie umieją i
        pracują "poniżej kwalifikacji" (formalnych, tylko i wyłącznie).
        • Gość: student Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: 212.76.37.* 02.02.08, 17:57
          Od razu po zawodówce wyjechać do Irlandii i koniec problemów.
          Studiować musiałem bo wojskiem mnie straszyli , dlatego mamy tyle absolwentów wyższych uczelni.
          • ppo Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? 02.02.08, 18:01
            Mnie studia przed wojskiem nie uchroniły, ale to "trochę" inne czasy
            były... Gdybym teraz był młody, to zrobiłbym jak napisałem powyżej.
            • ppo Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? 02.02.08, 18:05
              Zwłaszcza, że i to wojsko dzisiaj jakby mniej straszne...
              • kosmiczny_swir Rozbic mafie prawnicza! Natychmiast! 07.02.08, 11:57
                Rozbic mafie prawnicza! Przez mafie prawnicza na aplikacjie dostaja sie tylko
                ludzie z rodzin prawniczych lub ludzie ktorzy maja powiazania ze srodowiskiem
                prawniczym. Przez to jest monopol na rynku uslug prawnych, ceny sa kosmiczne,
                ale te kosmiczne pieniadze zarabiaja jedynie nieliczni ktorzy naleza do mafii.
                W Polsce nie ma czegos takiego jest Uklad. Sa bardzo silne grupy kolezenskie,
                srodowiskowe i grupy interesu. Przykladem sa prawnicy i lekarze. Te grupy bardzo
                silnie lobbuja na swoja rzecz, kosztem obywateleli. Swoista paramafijna
                oligarchia. Z tym trzeba skonczyc raz na zawsze. Trzeba zniesc ograniczenia w
                dostepie do aplikacji prawniczych i specjalizacji medycznych. wtedy nagle okaze
                sie, ze dzieki konkurencji cey uslug spadna. Ale Donald to du.p.a a nie liberal.
                On nie ma pojecia co to jest wolny rynek. On wie za to co to jest oligarchia.
                PiS tez nic nie byl w stanie zrobic, bo obecna mafie zastepowal swoja mafia. O
                LiD nawet nie chce mowic bo musialbym puscic 15 minutowa wiazanke bluzgow.
                • mr_pope Re: Rozbic mafie prawnicza! Natychmiast! 07.02.08, 15:05
                  > Rozbic mafie prawnicza! Przez mafie prawnicza na aplikacjie dostaja
                  > sie tylko ludzie z rodzin prawniczych lub ludzie ktorzy maja
                  > powiazania ze srodowiskiem prawniczym.

                  Tak, mają, na przykład poprzez ukończenie studiów prawniczych co jest jednym z
                  wymogów przyjęcia na aplikacje.
                  • kosmiczny_swir Re: Rozbic mafie prawnicza! Natychmiast! 07.02.08, 18:43
                    Ilu ludzi po studiach prawniczych nie dostaje się na aplikacje? Na aplikacje
                    dostaje się niewielu ludzi. I dziwnym trafem są to ludzie z rodzin prawniczych.
                    To samo z lekarzami? Ilu młodych lekarzy nie dostaje się na specjalizacje,
                    pomimo, że są bardzo zdolni i dobrze się uczą? Ty jesteś albo ignorantem albo
                    członkiem mafii prawniczej.
                    • janne.darc Re: Rozbic mafie prawnicza! Natychmiast! 07.02.08, 21:09
                      Dostałam się bez problemu na aplikację, choć nie mam ani jednego
                      praniwka w rodzinie...
                      jak to zrobiłam??

                      Kułam ostro cały miesiąc. I już. Żadnych układów, łapówek, itp. itd.
                      Jak mi ktoś z takimi "argumentami" wyjeżdza, to zawsze podejrzewam u
                      niego lenistwo, kombinatorstwo i ideologię "mi sie należy"...
                      Zawsze najlepiej poszukac sobie kozła ofiarnego w postaci
                      jakiegos "układu", "kliki" i Bog wie czego jeszcze, zamiast się
                      przyznać, że jest się leniuchem.


                      • plosiak Re: Rozbic mafie prawnicza! Natychmiast! 07.02.08, 21:37
                        Widzę, za cała masa zakompleksionych leni i nieudaczników opanowała forum. Nie
                        mam żadnego prawnika w rodzinie, moja żona też, i oboje jesteśmy na aplikacji
                        sądowej. Od razu po studiach,m w ogóle bez nauki zdałem test i odpadłem dopiero
                        na ustnych. Jak się następnym razem pouczyłem (pracując na 1,25 etatu w dwóch
                        formach), to bez problemu się dostałem. Pracuję w Kancelarii za dobre pieniądze,
                        bez układów, ale uczciwie przyznaję, że ciężko pracuję. Wcześniej pracowałem w
                        urzędzie, i wiem, że na ludzi po prawie, którzy chcą pracować, a nie tylko to
                        deklarują, praca czeka.
                      • Gość: xxx Re: Rozbic mafie prawnicza! Natychmiast! IP: *.toya.net.pl 07.02.08, 21:41
                        > Kułam ostro cały miesiąc.

                        jakie to proste, tylko to co student informatyki musi robić przed każdą sesją?

                    • mr_pope Re: Rozbic mafie prawnicza! Natychmiast! 08.02.08, 08:17
                      > Ilu ludzi po studiach prawniczych nie dostaje się na aplikacje? Na
                      > aplikacje dostaje się niewielu ludzi.

                      Widać, że jesteś ignorantem w temacie aplikacji. A jeśli jesteś kimś, kto
                      próbował i się nie dostał, to tylko cieszyć się, że taki dyletant jak Ty nie
                      będzie reprezentował żadnej korporacji prawniczej. Ideą aplikacji ignorancie nie
                      jest przyjęcie jak największej liczby kandydatów, tylko odsianie nieuków.
                      Studenci przez pięć lat balują, imprezują, olewają wszystko, uczą się trzy dni
                      przed egzaminem i dostają piątkę. A gdy się okazuje, że egzamin na aplikacje to
                      nie test z prawa międzynarodowego to larum podnoszą, że mafia prawnicza, etc.
                    • fanfaroni Re: Rozbic mafie prawnicza! Natychmiast! 08.02.08, 09:26
                      moze tak jest na specjalizacji notarialnej no ale na radcowskiej
                      chyba nie wszędzie tak jest. Szwagierka i kumpel dostal;i sie na
                      aplikacje a nie wywodzą się z rodzin prawniczych. Szwagierka jest w
                      trakcie aplikacji a kumpel juz ją skończył
                • Gość: Behemot Re: Rozbic mafie prawnicza! Natychmiast! IP: 212.124.244.* 08.02.08, 09:47
                  Niech zgadnę. Nie dostałeś sie?
        • Gość: żak Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 22:38
          to pazernosc profesorkow zgnoiła szkolnictwo wyższe, ich pazernosc nie zna
          granic a szczegolnie wypuszczanie miernot na rynek pracy z tytulami mgr i dr,
          powinno byc 5 porzadnych uniwerkow w Polsce i te pseudo profesorki same sie
          wykrusza a prawdziwi zostana i zacznie sie rozwoj tej prawdziwej Polskej Nauki
          • Gość: s Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: *.vip-net.pl 08.02.08, 00:59
            Wiesz masz rację w Polsce na zagumiennych uczleniach narobiło sie
            tak i obniżają poziom bo kazdy chce być profesorkiem bez właściwej
            wiedzy
        • Gość: nick czy notariusze rzeczywiscie tak malo zrabiaja? IP: *.adsl.alicedsl.de 03.02.08, 11:18
          szczegolnie w mniejszych miejscowowsciach?
          • kosmiczny_swir Re: czy notariusze rzeczywiscie tak malo zrabiaja 07.02.08, 11:58
            Notariusze zarabiaja duzo bo jest ich malo i nie ma konkurencji. Trzeba rozbic
            mafie prawnicza! Przez mafie prawnicza na aplikacjie dostaja sie tylko ludzie z
            rodzin prawniczych lub ludzie ktorzy maja powiazania ze srodowiskiem prawniczym.
            Przez to jest monopol na rynku uslug prawnych, ceny sa kosmiczne, ale te
            kosmiczne pieniadze zarabiaja jedynie nieliczni ktorzy naleza do mafii. W Polsce
            nie ma czegos takiego jest Uklad. Sa bardzo silne grupy kolezenskie, rodowiskowe
            i grupy interesu. Przykladem sa prawnicy i lekarze. Te grupy bardzo silnie
            lobbuja na swoja rzecz, kosztem obywateleli. Swoista paramafijna oligarchia. Z
            tym trzeba skonczyc raz na zawsze. Trzeba zniesc ograniczenia w dostepie do
            aplikacji prawniczych i specjalizacji medycznych. wtedy nagle okaze sie, ze
            dzieki konkurencji cey uslug spadna. Ale Donald to du.p.a a nie liberal.
            On nie ma pojecia co to jest wolny rynek. On wie za to co to jest oligarchia.
            PiS tez nic nie byl w stanie zrobic, bo obecna mafie zastepowal swoja mafia. O
            LiD nawet nie chce mowic bo musialbym puscic 15 minutowa wiazanke bluzgow.
        • Gość: vinogradoff Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.02.08, 12:37
          Doskonala diagnoza, gratuluje tak jest w istocie. Nadmiar absolwentow wszelakich
          kierunkow rodzi frustracje i zmusza wiekszosc do pracy na poziomie kilka stopni
          nizej i to ponizej absolwenta konkretnego kierunku zawodowego jak np. kierowca
          wozkow widlowych z napedem spalinowym po dwudniowym kursie o wartosci 150,- Euro
          w RFN. W Polse taki kurs kostztuje 650,- PLN-ow i jest na rynku pracy wiecej
          wart od 75 % dyplomow magisterskich.
        • Gość: noik zgadzam sie ale na zachodzie magistrow juz jest za IP: 99.232.63.* 08.02.08, 07:46
          duzo....
        • Gość: Men Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: *.chello.pl 10.02.08, 15:56
          JobCentre to Angielski odpowiednik Polskiego Urzedu Pracy
          Jest to jedna z najpopularniejszych stron internetowych dla osób poszukujacych
          pracy w Wielkiej Brytanii

          Zapraszamy Panstwa do odwiedzenia polskiej wersji serwisu JobCentre pod adresem
          www.jobcentre.pl

          Serwis ten podlaczony jest do bazy ponad 53.000 aktualnych ofert pracy we
          wszystkich sektorach gospodarki.
          Znajduja sie w nim oferty z terenu calej Wielkiej Brytanii.

          Posiadamy obecnie:
          7452 miejsca pracy w fabrykach
          3991 miejsc pracy dla kierowców
          11009 miejsc pracy w budownictwie
          1202 miejsca pracy dla nauczycieli i szkoleniowców
          306 miejsc pracy dla lekarzy
          5458 miejsc pracy w rolnictwie
          3126 miejsc pracy w cateringu i hotelarstwie
          989 miejsc pracy dla informatyków
          2185 miejsc pracy w handlu
          1988 miejsc pracy w opiece

          i wiele wiele inncyh

          Zobacz juz teraz WWW.JOBCENTRE.PL i znajdz prace.

          Jesli szukasz informacji o zyciu i pracy w Wielkiej Brytanii, to zobacz
          koniecznie na www.anglus.pl - Portal Polaków w Anglii

          Jesli chcesz, aby praca znalazla Cie sama - Zarejestruj swoje CV w najwiekszej
          bazie polskich CV w Wielkiej Brytanii na www.cv.europraca.orgJobCentre to
          Angielski odpowiednik Polskiego Urzedu Pracy
          Jest to jedna z najpopularniejszych stron internetowych dla osób poszukujacych
          pracy w Wielkiej Brytanii
      • Gość: nemo Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: *.saton.pl 02.02.08, 17:57
        dwa lata po uzyskaniu dyplomu, perspektyw na pomyslnie zdany egzamin
        aplikacyjny zero , alternatywa:administracja publiczna, urzędy
        skarbowe, policja. Satysfakcja zero :-(
        • Gość: Agata Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: *.brnt.cable.ntl.com 02.02.08, 18:28
          > dwa lata po uzyskaniu dyplomu, perspektyw na pomyslnie zdany egzamin
          > aplikacyjny zero

          Ktos Ci broni przygotowac sie do egzaminu???
        • Gość: gdańsk Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: *.nsm.pl 02.02.08, 18:28
          Oczywiście , że nie bo to studia o niczym (skończyłem je więc
          wiem).Naprawdę nie wiadomo co po nich robić, są jak matura . Szkoda
          czasu i pieniędzy. PO nich nie osiąga się nic , naprawdę a mam
          licencję pośrednika i jestem na aplikacji, a zarobki......niecały
          tysiąc złotych(bo nie mogę pracować na cały etat). Wszyscy moi
          znajomi i koledzy z pracy twierdzą , że już nigdy by na to g.... nie
          poszli. Tracisz 5 lat wychodzisz z niczym.Nie istnieje zawód
          prawnik. Tak naprawdę aplikacja też nic już nie da bo aplikantów
          jest za dużo - taka prawda. Po tych studiach nie wyjedziesz-chyba,
          że na zmywak. Na prawdę "odpuście sobie prawo" bo nic nie
          osiągniecie a NABIJACIE KASĘ CWANIAKOM KTÓRZY BĘDĄ GO WAS "UCZYLI".
          Naprwdę.
          • plosiak Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? 07.02.08, 21:43
            To Ci współczuję zarobków. Ale z takimi kwalifikacjami albo jesteś słabym
            prawnikiem, albo nie potrafisz się "sprzedać". Ja mam 2,5 tys. netto plus bonusy
            na święta, czasem premie od klientów, a nie mieszkam w Warszawie czy Wrocławiu.
            I mnóstwo moich znajomych, którzy też nie pracują na cały etat zarabia podobnie,
            a znam takich co 2 razy lepiej. Oczywiście płacą nam za wykonaną pracę, a nie
            przesiedziane godziny.
          • Gość: Mius Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: *.chello.pl 07.02.08, 23:12
            musicie obaj byc kiepskimi prawnikami. u nas w banku radca prawny
            zarabia 18000 miesiecznie i jezdzi porsche 911
            • plosiak Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? 08.02.08, 09:12
              Nie wiedziałem, że w banku przyjmują analfabetów. Nie jestem radcą, tylko
              aplikantem.
      • Gość: Zbrojarz-Betoniarz Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: *.tktelekom.pl 02.02.08, 18:48
        A ja bardzo chciałem i chciałbym studiować prawo...........

        Było to od zawsze moje największe marzenie. Niestety!!!
        Pochodzę z biednej rodziny. W wieku 16 lat ojczym wyrzucił mnie z domu.

        Od tego czasu pracuje na budowach jako pracownik fizyczny.
        Cóż! Takie jest życie - nie dla psa kiełbasa ja mówią!

        Nie mam wykształcenia. Ale za to dobry Bóg dał mi inne dary, za co mu codziennie
        dziękuję!
        • Gość: f_p_g Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: *.sds.uw.edu.pl 02.02.08, 18:51
          A ja jestem zdania, że się mimo wszystko opłaca. Jasne ze niekoniecznie można
          zostać adwokatem, bo do tego jednak długa droga, ale te studia jednak sporo
          uczą. Może nie wszędzie, ale ja na UW nauczyłam się naprawdę dużo. Po nich można
          naprawde dużo robić.
          • Gość: maciej Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: 82.139.146.* 02.02.08, 20:56
            "nauczyłam się dużo (...) można dużo robić" - niestety, takie to są właśnie
            studia. konkretów zero. ale to bolączka chyba wszystkich kierunków humanistycznych
            • Gość: f Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: *.sds.uw.edu.pl 02.02.08, 22:15
              nie zgadzam sie, ze prawo to kierunek humanistyczny. Nie mówie w takim sensie
              jak socjologia. Prawo naprawde uczy, przede wszystkim logicznego myslenia i
              wkłada do głowy spooooro konkretów
              • Gość: moo Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 08:39
                Czyli kolega nie uważał na WDP.
              • Gość: ziolo Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.02.08, 16:32
                Nie chce nikogo obrazac, ale mowienie, ze prawo uczy konkretow i
                myslenia (nie wspominajac o logicznym) to jest nic innego jak
                pomieszanie zmyslow nadawcy. Studiowalem prawo, informatyke i
                ekonomie (wszystko skonczone tytulem) i moge powiedziec jedno, byle
                przecietniak z informatyki pozamiata niejednego doktora
                wykladajacego to "logiczne myslenie" na prawie i ekonomii. Niestety
                na prawo i ekonomie ida ludzie, u ktorych rzadko spotkac mozna
                talent do prawidlowego wnioskowania i abstrakcyjnego myslenia. Takie
                umiejetnosci sa wymagane juz na starcie, a nastepnie szlifowane na
                informatyce, czy wszelkiego rodzajach kierunkach matematycznych.
                • Gość: wuzet Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: *.chello.pl 03.02.08, 16:49
                  Nie studiowałeś prawa, o czym świadczy choćby to, że nie wiesz, na czym
                  konkretnie polega nauka "logicznego myślenia" na prawie...A jak wiesz, to napisz:D
                  • p.s.j Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? 07.02.08, 15:02
                    i jeszcze się dziwią co poniektórzy absolwenci, że się na aplikację nie dostają :P
                  • Gość: q Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: *.toya.net.pl 07.02.08, 21:48
                    mieszkałem w czasie studiów ze studentem prawa, wielokrotnie dyskutowaliśmy na
                    tematy prawnicze, również na tematy dotyczące logiki wykładanej na prawie,
                    często go zaginałem w tych dyskusjach

                    studiowałem informatykę
                    • Gość: Behemot Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: 212.124.244.* 08.02.08, 10:00
                      Logika w pracy prawnika jest bardzo potrzebna, ale na dosyć
                      podstawowym poziomie. Dziwne by było gdyby informatyk nie
                      mógł "zagiąc" z logiki prawnika.
                      Poza tym reguły wykładni to coś znacznie więcej od logiki i dziecina
                      trochę obok, choć bez logiki nie mogąca się obyć.
                      To są dwa różne zawody i nie ma co ich nawet porównywać. Tyle się
                      informatyk zna na prawie co prawnik na informatyce.
                • plosiak Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? 07.02.08, 21:46
                  Logicznego myślenia żadne studia nie nauczą. Albo się potrafi myśleć w ten
                  sposób, albo nie.
              • Gość: post-prawo Sorry, ale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 14:19
                ... po co mi takie konkrety jak liczba sędziów w ETSie
                ... czy w danym miejscu w Kodeksie użyto słowa "może", "powinien"
                czy "musi"
                ... że podmiotowość prawną wymyślili Rzymianie

                Oczywiście są tam przydatne konkrety, których znajomość w niektórych
                sytuacjach w życiu się przyda, ale 50% wszystkiego to stek bzdur.
                No, ale zwłaszcza takie bzdurne przedmioty zostać muszą, bo
                wykładowcy kase za nie dostają, poza tym niektóre służą za sito (np.
                powszechna). Informatyka prawnicza, cały semestr, śmiech na sali -
                jakie są programy 'bazy danych z aktami' i jak je obsługiwać
                <hahaha>. Etyka - łapówki są beee.

                Najbardziej podobałą mi się ze studiów logika. No i niektóre gałęzie
                prawa (zwłaszcza prawo prywatne), które były porządnie przerabiane i
                egzaminowane w sensowny praktyczny sposób.

                Trudność studiów...zależy. Zależy od tego kto prowadzi zajęcia (a
                nie od uczelni jak wiele osób uważa), zależy jak je prowadzi, sporo
                zależy też od Ciebie (dobra pamięć, bystrość). Znam osoby, które
                zakuwały non stop, jak i takie które 'żyły':) O dziwo nie koniecznie
                te pierwsze dostawały lepsze oceny (owszem: powszechna, rzym),
                często gorzej szło im na przykładowo logice, nie potrafili
                mysleć 'outside the box', nie mieli własnego zdania czy tez
                własnych 'domyslów' (powielali myśli innych, w zasadzie na tym prawo
                polega, ale zabija to inwencje osoby, jej osobowośc). Oczywiście
                byli też tacy, co do dziś się dziwnie, że studia ukończyli a o to
                jak się dostali wole nie pytać:)

                Najwięcej nauczyłem się na seminarce. Wybrałem ją pod kontem
                zainteresowań, zgłębiłem mój temat i miałem to szczęście, że w pracy
                zajmuje się głównie tą tematyką. Dodam, że nie jest to ściśly zawód
                prawniczy. 100% zadowolenia, nigdy bym pracy nie zmienił:)
                • Gość: michal_powolny12 Re: Sorry, ale IP: *.iwacom.net.pl 05.02.08, 20:08
                  Student sam wie co będzie mu potrzebne? Tak? No to wyobraź sobie
                  studia prawnicze w czasie których studenci nie zapoznają się
                  procedurami, prawem administracyjnym materialnym, gospodarczym
                  publicznym czy historią prawa? Tak?
                  • Gość: post-prawo Re: Sorry, ale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 20:39
                    Czytać zez rozumieniem nie umiesz? Tak?

                    >Student sam wie co będzie mu potrzebne? Tak?

                    No chyba wie, że do pracy mu się znajomość dat i podobnych nie
                    przyda, no chyba że będzie wykładał i uczył tych mało przydatnych
                    rzeczy innych:P

                    > No to wyobraź sobie
                    studia prawnicze w czasie których studenci nie zapoznają się
                    procedurami, prawem administracyjnym materialnym, gospodarczym
                    publicznym czy historią prawa? Tak?

                    A czy ja coś napisałem, że prawo administracyjne, gospodarcze itp
                    jest bee? Napisałem, że mi zawsze bardziej się podobało prywatne i,
                    że miałem to szczęście, że większość tych gałęzi była porządnie
                    przerabiana:P Bez historii prawa sobie wyobrażam:P Jak już to
                    powinno się ją dać w minimalnym nakładzie, na zaliczenie za samo
                    słuchanie;P


                    • Gość: michal_powolny12 Re: Sorry, ale IP: *.iwacom.net.pl 06.02.08, 10:11
                      Bardzo ciekawe że historia prawa do niczego się nie przydaje? No tak
                      był wielki bum i prawo powstało. Żadna instytucja nie ma swojej
                      historii, kodeks cywilny wymyślili profesorowie w gabinetach. Oj
                      biedny jesteś, biedny. Prawo rzymskie to też może zbytek? No
                      pewnie.
                      • Gość: Drwal Rzymskie=HPP? :| IP: *.icpnet.pl 07.02.08, 16:13
                        Glupoty gadasz... prawo rzymskie to jedno a historia prawa powszechnego to
                        drugie. PR to w zasadzie bardziej sformalizowany dzisiejszy cywil, jesli nie
                        znasz dokladnie ksztaltu jakiejs instytucji dzisiejszej, to piszesz jak bylo w
                        Rzymie i masz na 80% dobrze. Z kolei HPP to WOS+Historia=kobyla
                        kilkusetstronicowa, systemy polityczne (!) i konstytucyjne z 8 krajow
                        europejskich i 2 antycznych do przerobienia w 15 tygodni. Najbardziej ryjacy leb
                        przedmiot na prawie!
                • p.s.j Re: Sorry, ale 07.02.08, 15:11
                  > ... czy w danym miejscu w Kodeksie użyto słowa "może", "powinien"
                  > czy "musi"

                  o rany. A studenci-informatycy powinni narzekać, że w zasadzie po grzyba mają
                  uczyć się różnic między operatorami typu "IF", "AND" i "OR" :)

                  > ... po co mi takie konkrety jak liczba sędziów w ETSie

                  Żebyś wiedział, czy aby ETS poprawnie, tzn. zgodnie z procedurą, orzekł w
                  sprawie twojego klienta.

                  > Informatyka prawnicza, cały semestr, śmiech na sali -
                  > jakie są programy 'bazy danych z aktami' i jak je obsługiwać
                  > <hahaha>.

                  ...a później jeden z drugim łoś-praktykant nie wie, jak odnaleźć akt prawny
                  mając dane publikatora... Albo, co gorsza, jak odnaleźć akt prawny NIE mając
                  danych publikatora.

                  > Etyka - łapówki są beee.

                  Powiedziałbym, że ta wiedza stawia studentów prawa ponad znaczną większością
                  społeczeństwa, która - odnoszę wrażenie - o tym nie wie.

                  > Najwięcej nauczyłem się na seminarce. Wybrałem ją pod kontem
                  > zainteresowań, zgłębiłem mój temat i miałem to szczęście, że w pracy
                  > zajmuje się głównie tą tematyką.

                  Jak każdy. Wiem z pierwszej ręki, że np. wśród etnografów nie każdy jest
                  żywotnie zainteresowany obyczajami Buriatów albo pieśniami ludowymi.
                  • Gość: murarz Re: Sorry, ale IP: *.icpnet.pl 08.02.08, 00:00
                    >A studenci-informatycy powinni narzekać, że w zasadzie po grzyba mają
                    >uczyć się różnic między operatorami typu "IF", "AND" i "OR" :)

                    Co to jest operator "IF"?
                    • Gość: P.S.J. Re: Sorry, ale IP: *.sferia.net 08.02.08, 10:06
                      if (a) then (b) else (c). OK, rozumiem, że w języku programowania może nie jest
                      to operator sensu stricto, (instrukcja?) ale jest co do zasady zbieżne z
                      regułami wnioskowania w dwuwrtościowej logice formalnej (w tym tzw logice
                      prawniczej), a _ponadto_ stosowane w informatyce, stąd podałem jako przykład
                • Gość: am2007 Re: Sorry, ale IP: *.chello.pl 07.02.08, 21:37

                  jakbyś się anuczył to byś znał różnice między możnością a powinnościa
                • Gość: ja Re: Sorry, ale IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 07.04.09, 21:45
                  (czy w danym miejscu w Kodeksie użyto słowa "może", "powinien"
                  czy "musi")

                  no rzeczywiscie nie ma zadnej roznicy, zwlaszcza miedzy "moze"
                  a "musi".
                  Ludzie, nie trzeba byc prawnikiem zeby wiedziec ze to raczej istotne
                  i dlaczego!
            • Gość: moo Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 08:39
              Jeśli jesteś dobry, masz przed sobą bardzo dużo możliwości, jeśli natomiast
              jakimś cudem udało ci się zdobyć papier na niestacjonarnych w żywieckiej szkole
              wyższej, to sorry(możesz być tylko ministrem sprawiedliwości;P). Tu chodzi o
              wiedzę, nie o papier(no, chyba, że aplikację:P).
              Prawo to jeden z najbardziej obleganych kierunków, trzeba przygotować się na
              ostrą konkurencję.
              Chyba dalej warto iść na prawo... Taką mam przynajmniej nadzieję;)
              Aha! Gombrowicz był po prawie: zawsze można pisać książki:P
              • Gość: error Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.08, 10:23
                Nie żebym bronił Ziobrę, ale on skończył prawo na UJ. To nie jest marny wydział.
                • Gość: error Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.08, 10:24
                  ...marna uczelnia of kors
        • Gość: noon Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: *.chello.pl 02.02.08, 18:58
          jak chcesz to idz. jak sie chce to zrobi sie wszystko. ale lepiej
          powtarzac, ze ojczym wyrzucil cie z domu. trzeba na kogos zwalic za
          swoje niepowodzenia. za 10 lat i tak pewnie bedziesz mowil to samo.
          amen
          • Gość: Felek Prostak !!! IP: 80.54.27.* 03.02.08, 13:17
            A czy ty ukończyłeś jakiekolwiek studia? Wątpię w to po przeczytaniu twojego komentarza, gdyż nie potrafisz przeczytać ze zrozumieniem prostego tekstu!
        • Gość: omc prawnik Jak chcesz- to próbuj do skutku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 19:44
          Ja też nie miałem bogatych rodziców, pleców, układów. Na studia zdawałem 3 razy,
          2 razy się dostałem. Kilka razy przerywałem studia i wracałem na nie, bo trzeba
          się niestety samemu utrzymac- a w chwili kiedy studiujesz i pracujesz to praca
          wazniejsza, bo od tego egzystencja zależy. Do tego rodzina, wypadki losowe itp.
          W rezultacie moja przygoda ze studiami trwa kilkanaście lat(przez te przerwy). I
          co z tego- takich jak ja jest wiecej. Chcieć to móc. Gdybym miał na utrzymanie
          przez te 5 lat studiów-to bym skończył w terminie. Nie miałem, studiowałem
          naście lat. Nie żałuję, bo przekonałem się przez te przeszkody ze to jest to
          czego chciałem naprawdę. Pracowałem przez te naście lat zawsze w branżach
          związanych ze studiami: administracja, windykacja, bank. Mam dużą wiedze
          prawniczą praktyczną, na wykładach zadawałem pytania od których paliły sie
          podzespoły profesorom a inni studenci nie wiedzieli o co chodzi.
          Wiem ze mozna-jak się chce.
          No ale...jest trudno, to fakt. Wiec jeśli byś naprawdę chciał, to zamiast po
          pracy z kolegami -betoniarzami, to byś szedł do biblioteki i siedział w ksiazkach.
          Wiesz co mnie trzymało tyle lat? Film "Daleko od szosy".
          Leszek z tego filmu to nie jest postać zmyślona, znałem autora ksiażki i
          scenariusza, już nie żyje, był nauczycielem. Napisał ksiazke i scenariusz na
          podstawie losu jednego z uczniów.
          No więc jeśli byś naprawde chciał, to byś tak jak Leszek z "Daleko od szosy"
          uczył sie i pracował.
          Moze za mało chciałeś i za mało chcesz....
      • Gość: Rawas zdał egzaminy a życiowe zero! typowy kujon IP: 213.199.198.* 02.02.08, 18:52
        Tyle nauki, taki to mądry a zakręcić się nie potrafi. I potem żyje
        zgoszkniały na budżetówce czy innej policji, kiedy jego kolega z
        liceum otworzył firmę i kosi pieniądz aż miło...
      • Gość: prawnik Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 19:02
        Ja w pierwszej pracy dostalam ok 12.000 brutto, co prawda mam tez studia za
        granica i opanowane perfekcyjnie 2 jezyki zachodnioeuropejskie...
        I dostalam ta prace bez znajomosci nie jestem na aplikacji (choc zamierzam zdawac).
        To zalezy w jakim miescie sie jest i czy jestes w panstwowej czy prywatnej firmie.
        normalna pensja na wjazd to 6 brutto
        wiec nie przesadzajmy. Oczywiscie jesli ktos nie robil zadnych praktyk w czasie
        studiow, ma srednie oceny i nie zna obcych jezykow to nie moze liczyc na prace w
        kancelarii miedzynarodowej, a te placa najwiecej!
        • Gość: aaagata Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: *.com.pl 02.02.08, 19:09
          Dobrze platna prace beda mieli najzdolniejsi. Jezli ktos jest na tyle naiwny, by sadzic, ze kazdy absolwent WPiA bedzie zarabial niewidomo ile, to jest to smieszne.
          • Gość: do agaty Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: 80.50.233.* 02.02.08, 22:57
            co takiego??
        • Gość: dzik Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: *.crowley.pl 07.02.08, 13:15
          Dodaj jeszcze że dobrze dmuchasz w puzona... wspólnikowi
          kancelarii....
      • Gość: on_czyl_ija Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 19:07
        A ja walnąłem tymi studiami po 2 roku (dzienne).

        A w tym czasie założyłem firmę handlową i wiecie co - na prawde nie
        żałuję. Całkiem dobrze sobie żyje i za jakiś rok lub dwa pójdę
        sobie, tylko dla hobby na filozofię, którą tak na prawdę chciałem
        zawse studiować.

        Moi koledzy nawet po aplikacjach nie mają wcale różowych perspektyw,
        a ja podusumowałem rok zyskiem netto przekraczającym grubo 100 tyś.
        zł. Może to nie jest rewelacja, ale wielu ludzi w Polsce może tylko
        marzyć o takiej kasie. Dzięki temu parę materialnych problemów mam z
        głowy. Firma się rozwija i będzie jeszcze lepiej. I to jest
        satysfakcja większa, niż skończenie niby prestiżowych studiów.
        • Gość: mmmm Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: *.sferia.net 03.02.08, 00:26
          "naprawde" pisze sie razem, smyku...
      • Gość: MK Powiem tak, to zależy IP: *.gprs.plus.pl 02.02.08, 19:22
        Tak naprawdę to sam system studiów prawniczych jest w naszym kraju do niczego.
        Studia to ciągle rycie na blachę, bez głębszego zastanowienia się, w zasadzie z
        zerowym kontaktem z praktyką. Aplikacja? Proszę, sztucznie wymyślona kolejna
        bariera przed zbyt szybkim wejściem nowych prawników do zawodu w celu ochrony
        cwaniaczków, którzy jadą ciągle na tym, że mają parę literek przed nazwiskiem na
        wizytówce. Nie poruszam oczywiście zasady samofinansowania (korporacyjne
        aplikacje) a co za tym idzie kasie jaką płacisz przez ten cały czas. Moim
        zdaniem aplikacja to strata czasu, niczego tak naprawdę nie uczy - no ale robić
        trzeba bo w naszej Polsce jak nie masz tytułu to w zasadzie lepiej się
        przekwalifikować.
        Dużo tak naprawdę zależy czy masz "smykałkę" do tego fachu, chcesz się go
        nauczyć no i od spotkania ludzi u których warto jest po praktykować.
        • Gość: inż. mamoń Re: Powiem tak, to zależy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 19:31
          Gość portalu: MK napisał(a):

          > Tak naprawdę to sam system studiów prawniczych jest w naszym kraju do niczego.
          > Studia to ciągle rycie na blachę, bez głębszego zastanowienia się, w zasadzie z
          > zerowym kontaktem z praktyką.
          To się tyczy większości studiów w Polsce.
          • Gość: onlytak jedyną drogą są specjalizacje prawnicze!!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 02.02.08, 22:05
            Full professional way!
          • Gość: am2007 Re: Powiem tak, to zależy IP: *.chello.pl 07.02.08, 21:43
            kształcenie prawnika jest dwuetapowe- część teoretyczna, czyli
            studia uniwersyteckie oraz część praktyczna czyli aplikacja.
        • plosiak Re: Powiem tak, to zależy 07.02.08, 21:56
          Aplikacja niczego nie uczy ? Porównaj gościa po studiach, nawet dobrego studenta
          z kimś, kto skończył aplikację. Ten pierwszy nie wie, jak się pisze pozew, że
          się go opłaca, że opłaca się pełnomocnictwo itp. A to są podstawy. Ten drugi
          apelację albo wyrok z uzasadnieniem pisze od ręki, wie sporo z wielu dziedzin
          prawa itd. To tak, jakby powiedzieć, że specjalizacja po medycynie jest wymysłem
          mafii lekarskiej i każdy absolwent medycyny może robić operację na sercu, albo
          być wybornym psychiatrą
      • Gość: Absolwent Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: *.chello.pl 02.02.08, 19:31
        Nie opłaca się, za dużo absolwentów stąd i coraz mniejsze wynagrodzenia. I
        zgadzam się, że takiego zawodu jak "prawnik" nie ma, są tylko zawody prawnicze
        takie jak sędziego, prokuratora, adwokata, notariusza, radcy prawnego ...
        Studia o wszystkim i w zasadzie o niczym.
        • Gość: bencek Program studiów do bani! IP: *.chello.pl 02.02.08, 22:07
          Nieżyciowy. Kadra uniwersytecka udaje, że cię kształci na prawnika.
      • Gość: Malina dużo nauki? IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 02.02.08, 19:31
        Z tą ilością nauki na prawie bym nie przesadzała. Skończyłam prawo na dobrej
        uczelni (UMK) bez nadmiernego wysiłku. Znajomi na innych kierunkach mieli
        znacznie trudniej.
        Jeśli chodzi o zarobki to po prawie każdych studiach na początku jest ciężko.
        Teraz z perspektywy 6 lat na rynku pracy stwierdzam, że się opłacało, mimo, że w
        zawodzie nie pracuję.
        • Gość: studentzłodzi Re: dużo nauki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 19:49
          Wiesz...to jeszcze zalezy od wydziału.
          Toruń jest łatwo skończyć niż np Kraków, Łódź, Lublin czy Warszawę.
          Chodzi mi oczywiście o wydział prawa.
          Wiem co pisze, bo studiuje w łodzi, a znajomych mam w kilku miastach w Polsce,
          takze w Toruniu, i porównuję zakres materiału wymaganego do egzaminu i stopień
          szczegółowości przepytywania.
          • Gość: breslau Re: dużo nauki? IP: *.gprs.plus.pl 02.02.08, 19:58
            We Wrocławiu- jak najbardziej.
            • Gość: też_z_WPAiEwroc Re: dużo nauki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 21:56
              wroclaw... przecież to nawet nie rzeźnia, to Łubianka!
              • Gość: uhaha opowiem ci historię... IP: 213.25.153.* 07.02.08, 11:26
                bylem sobie studentem kilku kierunkow , na wieczorowych studiach jak przychodzilem i pytali mnie czy na dziennych jest trudniej odpowiadalem zgodnie z prawda ze 2 razy. Oczywiscie jak zapytac kogos na tych studiach wieczorowych to kazdy byl swiecie przekonany ze jego są najtrudniejsze.. no prawie kazdy. To czy studia są trudne czy nie to wypadkowa samych studiów i intelektu studenta wiec poki sie nie studiuje na 2 lub 3 to sie nie ma pojecia o czym sie mowi.
                Z uczelniami jest pewnie dokładnie tak samo :D "no bo moja najtrudniesza uhaha"
          • Gość: tomasso Re: dużo nauki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 23:01
            jak zwykle każdy swoje chwali :)

            Muszę trochę bronić Torunia. Po skończeniu UMK zrobiłem aplikacje sądową w Wawie
            i muszę przyznać, że nikt po mojej uczelni nie miał problemów z kolokwiami czy
            egzaminem sędziowskim. W ogóle wszyscy znajomi ze studiów zrobili bądź robią
            aplikacje i nie narzekają na brak pracy, czy marne zarobki.

            Z prawem jest niestety ten kłopot,że na efekty trzeba niekiedy bardzo długo
            czekać. Nie każdy może sobie na to pozwolić.
      • Gość: messerschmitt Pi**dolenie o Szopenie IP: *.gprs.plus.pl 02.02.08, 19:55
        A niby jakie studia humanistyczne warto dzisiaj podejmować?? Po
        prostu mamy przesyt kieruków humanistycznych, uniwersytety reformują
        się wyjątkowo opornie, matura to dzisiaj śmiech na sali. Na prawo
        dzisiaj znacznie łatwiej się dostać niż kiedyś, praca magisterska to
        formalność nie wiadomo po co, do tego jest cała masa zaocznych a
        praktyki nie są obowiązkowe a jak ktoś chce je wziąć to rozkład
        zajęć nawet na V roku tego nie ułatwia.
        Co nie zmienia faktu że warto studiować prawo;) inna rzecz że to nie
        jest kierunek dla leszczy.
      • Gość: mkamil Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: *.eranet.pl 02.02.08, 20:03
        podajcie chociaż jeden kierunek humanistyczny po którym są lepsze perspektywy pracy niż po prawie
        Jak ktoś nie ma głowy do matmy czy fizyki a nie chce zmarnować 5 lat studiów to prawo wg mnie to najlepszy wybór.
        • Gość: su Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 20:08
          jeśli ktoś nie ma głowy do matematyki, to studiując prawo niestety właśnie zmarnuje 5 lat. prawo jest najbardziej humanistycznym spośród kierunków ścisłych, nie odwrotnie. humanisci się nauczą, ale nie zastosują. tu potrzebne jest właśnie abstrakcyjne i logiczne myślenie.
          • Gość: pozdro! Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: 80.50.233.* 08.02.08, 10:06
            Matematyka nie nic wspolnego z prawem,znam dobrych amtemtyków,a
            złyvh logików, o ich zdolnościach do posługiwania się językiem
            ojczystym nie wspomnę.nie wiem dlaczego wydziały prawa za kasę
            przyjmą każdego,za to osoby z prawa nawet za kasę nie przyjma na nic
            innego- spróbuj dostać się na medycynę czy nawet politechnikę.Jestem
            zdania ,że prawo to kierunek na który powinna być taka rekrutacja
            ajk an medycynę,właśnie.Tam nikt nie narzeka na brak pracy!Co do
            studiów!!Przeprowadzana są źle,ale jak można dobrze prowadzić studia
            dla kogoś kto zdał maturę z matmy, czy biologii i nie ma pojącia o
            czym się do niego mówi??
        • Gość: RR Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: 151.36.179.* 02.02.08, 21:36
          Np. filologia angielska.
          • Gość: maja Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: *.centertel.pl 03.02.08, 16:00
            a potem nic tylko uczyc w gimnazjum
            • Gość: ania Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: *.pp.htv.fi 03.02.08, 21:40
              Buehhe. Drogie dziecko, wielu tlumaczy zarabia miesiecznie kwoty, o ktorych Ci
              sie w zyciu nie snilo.
      • Gość: lemontree law^^ IP: *.centertel.pl 02.02.08, 20:06
        Bla bla bla i bla. Każdy powtarzam każdy, kto jest dobry wybije się
        z motłochu na studiach. Najgorzej (żalosnie ze wzgledu na
        towarzystwo ^^) jest na zaocznym prawie, ja właśnie studiuje
        zaocznie bo mialam za mało punktów z matury aby dostać się na
        dzienne. Ale nie pobiegłam do tatusia z płaczem, zeby poszedł do
        rektora i "powiedział że poczta nie doszła" a mogłam i to naprawdę
        mogłam pójść do ojca. Ale to wszystko zależy od zasad, mentalności i
        moralności rodziców (bo wiem ze jakbym poprosiła o to ojca to by
        tego nie zrobił), rodziny i ludzi z ktorymi sie przebywa. Mam paru
        znajomych co nie dostali sie na dzienne ale "po słóweczku na ucho"
        wszystko ladnie poszlo. Fajnie to wygladało jak po miesiacu nauki w
        listopadzie "nowi koledzy dochodza". Tak tez na aplikacji jest ^^

        A prawo jest przydatne naprawdę, ale nie takie prawo w jakimś
        zadupiu na koncu Polski gdzie we władzach uczelni siedzą siostry
        braci znajomych i gdzie rządzą układy i układziki ale w renomowanych
        uczelniach. Dużo się z tego wynosi jak sie oczywiscie przyklada do
        zajec. Trudno jest fakt, dużo nauki, ale kto powiedział ze jest
        łatwo.. Mam znajomych co chca byc komornikami, notariuszami,
        adwokatami ale nie mam sumienia im powiedziec ze tylko pare osób
        nimi będzie. I tak sie w przyszłości przekonaja :) A co do
        zaocznego :D różne osoby tam mozna spotkać naprawdę :D w stylu " a
        bo nie dostalem sie nigdzie to poszedlem na prawo", a bo mama
        jakiejs dziewczyny z jakiejs wsi powiedziala ze musi isc na prawo bo
        później bedzie adwokatem^^, dużo jest tez ludzi co naoglądało sie
        magdy em i poszło na prawo. Właśnie teraz jest sesja u mnie na roku
        i jest jednym slowem pogrom :DDDD!
      • Gość: red Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: *.chello.pl 02.02.08, 20:40
        skończyłam prawo, z tym nadmiarem nauki to ściema, nauka jak nauka... tak samo
        jak z tym "przygotowaniem merytorycznym" po studiach. po studiach większość
        studentów stosowania prawa uczy się dopiero w pracy. więc absolwenci prawa
        zarabiają tyle, ile jest warta nie ich teoretyczna wiedza, tylko ile jaka jest
        ich przydatność w prawdziwym życiu - jako prawnika - dla pracodawcy. studia do
        tego nie przygotowują zupełnie - to uczenie książek na blachę, każdy z dobrą
        pamięcią może je skończyć...
      • Gość: ed jezeli nie jestes z adwokacjiej IP: *.acn.waw.pl 02.02.08, 20:53
        rodziny to sobie daruj prawo bo na aplikacje masz male szanse a bez tego to
        bedzisz urzednikiem
        • Gość: kowianeczka Re: jezeli nie jestes z adwokacjiej IP: *.lodz.msk.pl 03.02.08, 00:47
          Ale przecież adwokatura to nie jest jedyna możliwość. Można iść na aplikację sądową czy prokuratorską. Tam naprawdę można się dostać bez żadnych znajomości, sama znam takie przypadki. Ale fakt faktem, że trzeba powtórzyć niemalże cały materiał z 5 lat studiów. A jak wiadomo nie każdemu się chce to robić na V roku, wtedy jak koledzy z innych kierunków już sobie balują po obronie. I potem taki delikwent idzie na egzamin na aplikację bez żadnego gruntownego powtórzenia materiału i następnie rozsiewa plotki, że inni się dostali dzięki znajomościom. W taki sposób usprawiedliwia swoje lenistwo.
        • Gość: hem Bzdury! IP: *.adsl.inetia.pl 03.02.08, 12:52
          Tak moze bylo 10 lat temu. Teraz polowa moich znajomych podstawala sie na
          aplikacje czy to radcawska, adwokacka, czy notarialna, ze o aplikacjach
          panstwowych nie wspomne i jestem pewien, ze 90% z nich powodzeniem je ukonczy.
          Pytanie tylko co potem? Czy rynek wchlonie taka liczbe adwokatow i radcow
          prawnych? Pewnie tak, ale beda zarabiac tyle co obecnie, po 1000-1500 zł na reke.
      • Gość: mama prawniczki Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: *.w86-205.abo.wanadoo.fr 02.02.08, 20:57
        Studia dlugie i trudne (duzo nauki do przyswojenia). Myslalam, ze jak moja Corka
        skonczy studia, to bedzie aplikacja i praca. Zycie napisalo swoj
        scenariusz....studia, aplikacja, praca doktorska, plus 3 lata nastepnych studiow
        poza granicami, szukanie pracy bez znajomosci...dzis moge powiedziec, ze sie
        oplacalo, ale bylo b. ciezko i dla mnie i dla Corki. Zachecam
        wszystkich........i pozdrawiam :)
      • Gość: wojtek Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: *.aster.pl 02.02.08, 21:02
        duzo nauki - hehehe skonczylem prawo i ekonomie - nauki blo tyle samo, (albo
        nawet troche wiecej na ekonomii - przedmioty matematyczne ekonometria,statystyka)
      • Gość: student prafa Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 21:22
        Studiuję prawo na UW i jako tako z samego kierunku jestem zadowolony
        ale towarzystwo z kierunku zupelnie mi nie odpowada-banda lanserów,
        snobów itp.Wyzej srają niż d... mają taka niestety
        prawda ,oczywiscie jest mały procent normalnych ludzi a reszcie sie
        wydaje ze jak juz sa na prawie to wygrali zycie...Połowa z nich
        oczywiście ma "plecy"...
      • Gość: agisssssss Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: *.autocom.pl 02.02.08, 21:25
        studia to najlepszy okres w życiu :) studiuje prawo na UJ i nawet ta atmosfera
        przed egzaminami ma w sobie cos milego :)
        pozdrawiam i pamietajcie ze pieniadze to nie wszystko
      • Gość: inżynier dużo nauki? śmiechu warte IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 21:29
        Na politechnice,a ściślej - na wydziale elektrycznym - to jest
        dopiero dużo nauki. Oprócz wykładów i ćwiczeń są jeszcze
        laboratoria, zaliczenie których wymaga wiele czasu i pracy własnej.
        Na 3 roku miałęm 38 godzin zajęć w tygodniu, podczas gdy kuzyn na
        prawie - tylko 16.
        • Gość: breslauerRecht Re: dużo nauki? śmiechu warte IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 22:00
          Inżynierze, material z zajęć i wykładów to na prawie wierzchołek
          góry lodowej...
        • Gość: przyszły inż pan inżynier bzdury plecie IP: *.broker.com.pl 03.02.08, 16:07
          Gość portalu: inżynier napisał(a):

          > Na politechnice,a ściślej - na wydziale elektrycznym - to jest
          > dopiero dużo nauki. Oprócz wykładów i ćwiczeń są jeszcze
          > laboratoria, zaliczenie których wymaga wiele czasu i pracy własnej.
          > Na 3 roku miałęm 38 godzin zajęć w tygodniu, podczas gdy kuzyn na
          > prawie - tylko 16.

          Albo kończył polibudę jeszcze w PRLu.

          Studiuję na politechnice i wiem, że na żadnym wydziale NIGDY nie przekracza 30
          godzin, więc proszę nie wprowadzać ludzi w błąd.

          • Gość: tez przyszly inz Re: pan inżynier bzdury plecie IP: *.acx.pl 07.02.08, 11:07
            w takim razie nie wiem,gdzie ty studiujesz,min 35 godz w tyg. u mnie
            to norma. Poza tym mnostwo pracy w domu,projektow itp. z calym
            szacunkiem,kiedy slysze,ze ludzie na prawie placza ze maja do nauki
            tyle i tyle,bo wyklady,bo cwiczenia itp, zapraszam na polibude,gdzie
            poza wiedza z wykladow,cwiczen i laboratoriow trzeba wykonac po
            kilka projektów w semestrze(zwykle "kobył"). Dodam,ze na prawie
            wykujesz i zdasz, tutaj nie wystarczy samo wykucie,tylko zrozumienie
            materialu,dostaniesz konkretne zadanie,problem do rozwiazania. Po
            prawie nie jestes twórcą.Jeszcze jedno,warto spojrzec na statystyki
            i porownac ile osob studiuje na kierunkach technicznych ile na
            prawie i jesli ta wasza prawnicza logika dziala,wysnujcie wnioski.
            • Gość: inżynier Re: pan inżynier bzdury plecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 13:17
              Opowiadasz bajki. 35 godzin tygodniowo, daje w semestrze 525 godzin zajęć (licząc, że semestr ma 15 tygodni). Na żadnej uczelni technicznej nie ma takiego obłożenia godzinowego. To, że studia techniczne wymagają ogromnego nakładu pracy własnej przy realizacji sprawozdań z lab., projektów i seminariów, jest wiadome. Jednakże nie mozna liczyć godzin spędzonych dodatkowo wraz z faktycznymi godzinami zajęć wynikających z programu. Pozdrawiam przyszłego inżyniera.
              • Gość: dr inż. Re: pan inżynier bzdury plecie IP: 217.98.20.* 08.02.08, 07:06
                Za komuny na Politechnice, Wydział Chemiczny miałem ponad 40 godz./tydzień
                • Gość: Inżynier Re: pan inżynier bzdury plecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 08:37
                  Ale to było jak piszesz za komuny, dziś już tak nie jest.
            • Gość: prawnik Re: pan inżynier bzdury plecie IP: 193.51.16.* 11.03.09, 13:17
              moj drogi, jezeli naprawde sadzisz ze na prawie wystarczy wykuc bez
              zrozumienia, to sie bardzo mylisz. Spotkalam juz takich madrych na
              egzaminie na aplikacje adwokacka (oczywiscie nie zdali, ale glowili
              sie czemu?).
              Zycze powodzenia w pracy np. adwokatowi, ktory nauczyl sie na pamiec
              kodeksow, ale nie wie jak je stosowac.
        • Gość: tze krwawica ... buahahaha! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 09:17
          Takich luzackich studiów to ze świecą szukać - sorry, może w porównaniu z
          socjologią to rzeczywiście krwawica ale ja widzę moją siostrę, która studiuje na
          WPiA UW - NIC nie robi przez semestr, uczy sie ostro tylko w sesji. Studia
          techniczne, informatyczne czy matematyczne to kilka rzędów wielkości więcej pracy
          • Gość: savvy Re: krwawica ... buahahaha! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.09, 09:12
            również mam takie porównanie - siostra prawo na UW, ja informatyka.
            Studenci informatyki mają znacznie bardziej wymagające studia
            Oczywiście nie mówię o ludziach wyręczających się innymi/kupujących
            programy.
      • Gość: ZygfryD Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: *.ar.wroc.pl 02.02.08, 21:49
        Zarzynać się na prawie?? widzę, że nadal szerzą sie stereotypy... jestem
        studentem weterynarii i mieszkam ze studiującymi prawo i to co WY nazywacie
        zarzynaniem się jest śmieszne - 6 godzin zajęć i minimum dwie imprezy tygodniowo
        - zero nauki do sesji tylko 5 dni przed egzaminem - a po tej 6-letniej zabawie
        za podpisanie śmiesznego świstka u notariusza 10 zł za stronę - CZY SIE OPŁACA
        ?? żenada
        • Gość: aplikant Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: *.adsl.inetia.pl 02.02.08, 22:24
          Zapomniałeś, że po 5-letniej "zabawie" jak to określasz (nie 6-cio - ale to tak
          na marginesie)jest jeszcze 2,5 roku aplikacji notarialnej i 3 lata asesury.
          Razem to daje prawie 11 lat zanim można otworzyć własną kancelarię...

        • antonio50 Zakuć, zdać, zapomnieć i....zapić 03.02.08, 00:15
          To były zasady jakimi kierowali się moi koledzy prawa z akademika jakieś 20
          kilka lat temu. Trudny kierunek? Żenada! Dużo nauki? Ale tylko przed sesją!
          Bardziej luzackiej i imprezowej grupy niż studenci prawa nie widziałem. Mieli
          czas na wszystko, nie to co medycyna, czy choćby chemia. Nie chcę tworzyć
          stereotypów, może zresztą to się dzisiaj zmieniło, ale nie przesadzajmy z
          trudnymi studiami i .....wymaganiami finansowymi.
          • Gość: w_f Re: Zakuć, zdać, zapomnieć i....zapić IP: *.resetnet.pl 03.02.08, 13:14
            Zgadzam się.
            Materiału co prawda objętościowo jest dużo ale średnio bystry człowiek na 3-4 dni przed egazminem jest w stanie sie nauczyc i zdac na 4. Nigdy jakoś szczególnie sie do nauki nie przykładałam - może dlatego, że juz w okolicach 3 roku studiów uznałam ten kierunek za porażkę... Bawiłam się za to swietnie, na imprezy czasu zawsze mi wystarczało :)
            Co do towarzystwa na studiach - wiadomo, jak wszędzie: częśc osób nadętych do granic "bo przecież studiują prawo" co w ich wioskach jest szczytem szczytów ale większośc normalna. Myślę, że wiele osób, tak jak ja szybko odkrywa, że prawo to nie jest coś z czym chcą wązac swoje życie ale dla świetego spokoju kończą te studia bo głupio tak rzucic w połowie.
            W moim przypadku moge powiedziec, że mimo wszystko cos tam z nich wyniosłam: umiem posługiwac sie aktami prawnymi, wiem jakiem mam prawa jako obywatel, orientuję się w ogólnych przepisach itp. Pójście na prawo pomogło mi odkryc co mnie "kręci" w zyciu zawodowym. Chyba ok. 3 roku miałam prawo zywnościowe i od tego momentu wszystko co z żywnoscią związane (szerzej lub wąsko) jest moją obsesją zawodową. Natychmiast postanowiłam z prawa żywnosciowego pisac pracę magisterską i w tym kierunku szukac zajęcia. Udało sie w 100% i jestem zadowolona. Pracuję, specjalizuje się coraz bardziej i robie to co lubię. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
            • Gość: wuzet Re: Zakuć, zdać, zapomnieć i....zapić IP: *.chello.pl 03.02.08, 16:47
              Uśmiałem się, czytając ten post. Ale bzdury :). Mam 2 pytania: na jakiej to
              uczelni jest taki przedmiot, jak "prawo żywnościowe"? I czy kpc oraz zobowiązań
              też uczyłaś się 3-4 dni? :)) A z jakiego podręcznika?? :)) Więcej pytań nie mam,
              hehe.
              • wypasiona_foczka Re: Zakuć, zdać, zapomnieć i....zapić 03.02.08, 18:20
                Widzisz jaki Twój światek jest ograniczony... Albo mam demencję albo TAK! UCZYŁAM SIĘ PRAWA ŻYWNOŚCIOWEGO i miałam je na studiach (dzienne, państwowa uczelnia, WPiA UMCS w Lublinie) jako przedmiot fakultatywny. Z jakiej książki? a no np. z takiej:
                wysylkowa.pl/ks737010.html
                Szok, nie? Przeżyjesz?
                TAK, KPC i zobowiązań równiez uczyłam się 3-4 dni i je zdałam. Takie dziwne? Wszystko jest kwestią umiejetnosci zapamiętywania i szczęscia na egzaminie. Ja z zapamiętywaniem problemu nie mam a na brak szczęścia tez nigdy nie narzekałam. A jak ktos jest tępy to i dwa tygodnie nad książkami mu nie pomogą.
                Może jednak jeszcze jakies "pytania", co?
                • Gość: wuzet Re: Zakuć, zdać, zapomnieć i....zapić IP: *.chello.pl 03.02.08, 21:16
                  Ależ nie, ile czasu zajęła Ci handlówka u prof. Kidyby (podobno jest taki na
                  UMCS, choć nie wiem, czy był kiedy studiowałaś) nie pytam już - nasuwa się
                  tylko uwaga, że słusznie zrobiłaś rezygnując z pracy "w zawodzie". Bo
                  rzeczywiście, lepiej by nie było prawników (czy może raczej "prawników"), którzy
                  po 4 dniach uczenia się kpc uważają, że skoro fuksem zdali egzamin, to jest OK.
                  Lepiej tak dla tych osób, jak i ich ewentualnych klientów :)). Piszę to bez
                  jakiejkolwiek złośliwości, bo przecież jest to dość częsta sytuacja, że dopiero
                  na studiach zdajemy sobie sprawę,że dany kierunek jest nie dla nas. Nie ma sensu
                  zmuszać się wtedy do zajmowania się czymś, co nas nie interesuje. A że prawo
                  żywnościowe jest na UMCS nie wiedziałem, przyznaję, mój błąd. Bo o demencję
                  podejrzewać nie śmiem :))
                  • wypasiona_foczka Re: Zakuć, zdać, zapomnieć i....zapić 04.02.08, 12:39
                    Prof. Kidyba to bardzo wymagajacy człowiek. Egzaminy u niego do
                    łatwych nie należą. Na pierwszy termin uczyłam się jak zwykle 3-4
                    dni. Nie zdałam. Poszłam na poprawkę (równiez uczyłam się 3-4 dni),
                    trafiłan na dobre pytania i zdałam. W całym toku studiów ani razu
                    nie miałam warunku, egz. komisyjnego, poprawiania semestru (roku)
                    itp. Nigdy nie zapłaciłam ani grosza i nigdy nie uczyłam sie dłużej
                    niz 4 dni. Ja ogólnie mam szczęście w zyciu. ZAWSZE.
                    Owszem, tez myślę, że zrobiłam słusznie nie pracując w zawodzie. Nie
                    ciekawi mnie on, nie widze sensu zmuszania sie do robienia czegoś co
                    nie sprawia mi satysfakcji. Od momentu gdy odkryłam co mnie "kręci"
                    postanowiłam iść po najłatwiejszej linii oporu, byle te studia
                    skonczyc i zając się tym, co lubię. Skończyłam ,cośtam mimo wszystko
                    z nich wyniosłam, za chwilę zaczynam kolejne, zgodne z moimi
                    zainteresowaniami i pracą.
                    Pozdrawiam.
            • mr_pope Re: Zakuć, zdać, zapomnieć i....zapić 07.02.08, 15:09
              > Materiału co prawda objętościowo jest dużo ale średnio bystry
              > człowiek na 3-4 dni przed egazminem jest w stanie sie nauczyc i zdac
              > na 4.

              To raczej źle świadczy o Twojej uczelni i wydziale niż o łatwości studiów. Tyle,
              że takie wyrycie 3-4 dni przed egzaminem wychodzi potem, podczas praktyki.
              Średni bystry człowiek jest w stanie przegadać średnio bystrego prawniczynę o
              takim podejściu, że uczyć się trzeba tylko do egzaminu.
              • wypasiona_foczka Re: Zakuć, zdać, zapomnieć i....zapić 10.02.08, 16:13
                Studia prawnicze na UMCS są (były?) klasyfikowane dośc wysoko. WPiA pzez długi czas utrzymywał się w pierwszej trójce najlepszych wydziałów prawniczych w Polsce. Nie wiem czy ciągle tak jest bo ten temat juz mnie nie interesuje ale jak zaczynałam studia były one na naprawdę przyzwoitym poziomie. Na szczęście nie mam konieczności stosowania nabytej wiedzy w praktyce i zgodzę się z Tobą, że może to i dobrze. Uważam, że nic na siłę. Studia na które poszłam uważam za pomyłkę. Nie zrezygnowałam z nich w trakcie bo po prostu nie lubię czegoś zaczynac i nie kończyc. Uznałam jednak, że skoro nie wiążę z nimi swojej zawodowej przyszłości to nie ma sensu się przemęczac. Jak równiez pisałam ja mam dużo szczęścia w życiu i choc to niewaiarygodne wiele razy udało mi się dobrze zdac (trafiałam w dobre pytania) mimo, że uczyłam się mało lub prawie nic. Zawsze potrafiłam połaczyc strzępki wiedzy i zwerbalizowac je w bardzo przekonujący sposób. Nie pracuję w zawodzie prawniczym bo jestem zwolennikiem teorii, że jesli masz robic cos co cię nie interesuje, na dodatek byle jak i nie byc z tego zadowolonym to lepiej w ogóle nie zaczynac i zwolnic miejsce tym, dla których prawo jest pasją.
      • recber Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? 02.02.08, 22:21
        Najlepsi zawsze znajdą dobrze płatną pracę. Ale najlepsi to ci, co
        znają się na prawie europejskim, zamówień publicznych,
        telekomunikacyjnym, znają języki, jeżdżą na stypendium za granice i
        rozumieją to, czego się uczą. Myślę, że ktoś wyróżniający się taką
        wiedzą może dyktować warunki na rynku. Ale takich jest mało. 90% nie
        wyróżnia się niczym poza pretensjami do świata, wszyscy przebrnęli
        te same egzaminy co reszta i myślą, że ciężkie wkuwanie ich do
        czegoś uprawnia, chociaż od czasu egzaminu z kc czy kpc kodeksy się
        10 razy zmieniły.

        Niestety problem ze studentami prawa jest taki, że wybierają te
        studia humaniści, którzy nie wiedzą co z sobą zrobić, a każde inne
        studia uznają za nieżyciowe. A potem prymusi z liceum giną w powodzi
        przeciętności na studiach i ci nagle sprowadzeni do przeciętności
        dyskutują i narzekają najwięcej, nie potrafią ukryć swojego
        rozczarowania. Niestety na tych studiach trzeba się uczyć, zamiast
        ciągle imprezować, bo trzeba rozumieć na czym polega konkurencja -
        że kiedyś zostanie doceniony ten, kto był wybitny, a szara masa nie
        zmieści się na wszystkich aplikacjach, ani na rynku. Dzisiaj
        strasznie żałuje, że tak jak wszyscy wydziwiałem - czego ten prof.
        chce, żebym jakieś 1000stronicowe komentarze czytał - kiedy? Teraz
        chciałbym mieć tyle czasu co na studiach, żeby te komentarze mieć w
        paluszku, to by mi mocno usprawniło pracę.

        Ja nie uważam się za jakiegoś geniusza prawa, na studiach i
        aplikacji były dziesiątki lepszych ode mnie, sam żałuję, że nie
        uczyłem się tak, jak powinienem i napisałem wyżej, ale
        konsekwentnie, powoli robiłem karierę, aplikację, czekałem na swoją
        kolej i jakoś mi się wiedzie. Nie zarabiam dużo, ale więcej niż moi
        koledzy ze studiów, a dużo mniej niż ci, z którymi nikt nie chciał
        się kolegować. Mówienie o znajomościach odrzucam, bo nie miałem
        żadnych prawniczych znajomości, wszystko - łącznie z kontaktami,
        docenieniem przez innych zawdzięczam sobie i latom pracy. Nie widzę
        wśród swoich znajomych prawników osób szczególnie pokrzywdzonych
        przez system w stosunku do tego, co potrafią - jedynie tych, co
        kiedyś nie chcieli się rozwijać tak jak mogliby albo nie mieli
        odwagi przebiedować jakoś przez okres aplikacji i skusili się na
        pracę, która ich nie rozwinęła.

        Na koniec anegdotka - akurat tak trafiłem, że mój rocznik egzamin z
        logiki miał naprawdę ciężki, ale z mądrym czowiekiem, zdało go
        jednak na 1 terminie tylko 20% z mojej grupy - wszyscy ci, co logikę
        w ogóle zrozumieli, to sobie poradzili. I oni faktycznie potem
        zrobili karierę. Reszta obija się gdzieś tam i ma pretensje do
        życia. Ten egzamin powinien dać do myślenia, kto będzie potem
        prawnikiem obdarzonym wyobraźnią i umiejętnością myślenia, bo nawet
        wykucie na kolejnych latach studiów kodeksu na pamięć kompletnie o
        niczym nie świadczy.Pomyślcie o tym studenci i do zobaczena na sali.
        • Gość: prawnik Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 22:40
          recber- kluczowe zdanie jest w Twojej wypowiedzi takie: mój rocznik egzamin z
          logiki miał...z mądrym człowiekiem.

          Ja niestety na swoim wydziale prawa takich ludzi widzę najwyżej 1/3.
          Reszta to frustraci, karierowicze,i tacy co pracę naukową traktują jako niezłą
          fuchę dodatkową i zupełnie nie nadaja się na wykładowców.
        • Gość: ism uw a co ze stosunkami miedzynarodowymi? IP: *.sds.uw.edu.pl 02.02.08, 22:40
          jestem na 2 roku dziennych stosunkow mnar na uw i tez mam dylemat co potem?
          zaczelam drugi kierunek, kolegium jezyka angielskiego uw ale tez musze
          intensywnie myslec co by tu robic zeby po skonczeniu studiow znalezc przyzwoita
          prace w jakims miedzynarodowym obszarze....
          • Gość: xxx Studiować się powinno z pasji, a nie dla pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 23:19
            i zarobków, bo to jest pomieszanie pojęć! Zarobisz wtedy, kiedy
            potrafisz COŚ wyprodukować, stworzyć lub czymś spekulować (towarem,
            pieniędzmi). Tego raczej nie nauczysz się na żadnych studiach
            humanistycznych. Ci, co idą na studia (jakiekolwiek, ale raczej nie
            techniczne, bo za trudne), bo im się wydaje, że z "papierkiem" będą
            więcej zarabiać, przyjmują błędne założenie i w większości
            przypadków rozczarują się. Nawet po dobrym, technicznym kierunku
            pierwszych kilka lat pracy to mozolne awansowanie za pensję
            nierzadko niższą, niż zarobek kelnerki bez matury. Trzeba cierpliwie
            pracować na swój sukces. Jak chcesz mieć odrazu, to musisz ukraść
            albo wygrać w lotto!
      • Gość: - Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: 80.50.233.* 02.02.08, 22:51
        Studia prawnicze w Polsce są beznadziejnie prowadzone i na dodatek
        za drogie,i to zarówno dzienne nie wspomnę już o
        niestacjonarnych.Rekrutacja niewycelowana,często
        niesprawiedliwa,przebieg studiów i metody dydaktyczne po upływie
        czasu oceniam ,jako gorzej niż złe.

      • Gość: belif Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: 80.50.233.* 02.02.08, 22:55
        Polskie uczelnie niech się obejrzą na zagraniczne-cennik,materiał,i
        zasady dydaktyki.A potem dyskutujemy o studiach,bo studiów
        prawniczych to w Polsce nie ma!
        • Gość: barrista studiow prawniczych w Polsce nie ma? IP: *.hsd1.ma.comcast.net 02.02.08, 23:31
          To prawda, że nie ma porównania. W Polsce bardzo trudno jest skorzystać ze
          studiów, materiały, poziom zajęć, ogólny klimat - nie sprzyjają wyniesieniu
          czegokolwiek przydatnego. Skonczyłem kilka lat temu najlepszy podobno wydział
          prawa - wszystkiego co umiem nauczyłem się sam albo na studiach podyplomowych
          zagranicą. Bardzo żal mi 5 lat spędzonych na niczym (udawaniu, że uczę się na
          pamięć nieprzydatnych bzdur od niekompetentnych profesorów). Nie studiujcie w
          Polsce i tyle.
          • Gość: abcd Re: studiow prawniczych w Polsce nie ma? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.08, 00:06
            To ciekawe, bo jakoś niektórzy po tych "nieprzydatnych" studiach
            pracują np. w sieciowych,międzynarodowych kancelariach, nawet jako
            wspólnicy...
            • Gość: gosc USA Re: studiow prawniczych w Polsce nie ma? IP: *.socal.res.rr.com 03.02.08, 00:48
              zac na polskich prawnikow w wymiarze sprawiedliwosci w Polsce to od
              razu mam namysli Polski jokes about silly Polacks, tacy studenci i
              absolwenci jak ich nauczyciele czyli to samo dno.To ze pracuja jacys
              polscy prawnicy w deloitte & Touch czy innych City Banks to dalej
              mamy do czynienia z po prostu glupimi ludzmi ktorzy nie maja pojecia
              o analizie, statystyce i wnioskowaniu prawo to nie jest zadna nauka
              humanistyczna, to nauka bardziek analityczna niz matematyka, jezeli
              nie wiecie prosze zagladnac do testow LSAT do Law schools w Stanach,
              to zabyczycie ile tam jest analizy i logiki.
              Prawo w Polsce to jest bajka do studiowania, wszyscy chleja a dwa
              tygodnie w sesje zakuwaja.Poza tym po prawie nic nie wiesz ,
              kompletnie nic, masz jakies pojecie o funkcjonowaniu prawa ale ani
              nie znasz sie na prawie podatkowym ani miedzynarodowym ani
              cywilnym , jestes bez zawodu z marnym wyksztalceniem.Teraz ci ktrozy
              pisza bzdury ze jest duza konkurencja , w Stanach wszyscy sa po
              collegeach , czesc ma master, i kazdy dostaje prace i nikt nie
              obniza pensji ludziom po studiach dostaje swoja 50 tys srednio a po
              b dobryzh uczelniach 80K i wiecej
              • Gość: barrista Re: studiow prawniczych w Polsce nie ma? IP: *.hsd1.ma.comcast.net 03.02.08, 03:03
                50 - 80 K????
                Rozumiem, że po law school na University of South Dakota albo Oklahoma City
                University, pierwsza pensja w jakiejś wiosce w Górach Skalistych.
                :)
                Pomyliłeś się o jedyne 100K.
            • Gość: barrista Re: studiow prawniczych w Polsce nie ma? IP: *.hsd1.ma.comcast.net 03.02.08, 02:57
              Kluczowe znaczenie w Twoim poście ma słowo "niektórzy" :)
              Popatrz na (1) najlepiej rankingowanych prawników (tylko rankingów opierających
              się na merytorycznych kryteriach jak C&P), (2) wspólników w najlepszych
              kancelariach - nadreprezentacja prawników po studiach zagranicą.
              Nie twierdziłem, że nie da się być dobrym prawnikiem po studiach polskich - jest
              natomiast znacznie trudniej, niż po studiach zagranicą (oczywiście z przyzwoitej
              szkoły).
              Nie można oczywiście wymagać, żeby wszyscy maturzyści, którzy chcą być
              prawnikami wyjeżdzali na LSE i Yale - trzeba wymagać więcej od polskich uczelni.
              Tu się oczywiście pojawia problem jak to zrobić. Nie wiem. Ja bym po prostu
              wyjechał na studia, tam gdzie są za darmo a znacznie lepsze.
      • Gość: acomitam Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: 62.87.184.* 03.02.08, 00:51
        Prawnicy? Hihihihi. Kupa śmiechu z tych młodych magisterków.
        Przychodzą do firmy zapatrzeni w siebie i w te niby swoje mądrości,
        kręcą nosem na zarobki i tylko tyle potrafią. Ich wiedza kończy się
        przed wejściem do pracy. Potem okazuje się, że nic nie potrafią. Już
        goniec w firmie posiada większą wiedzę i jest w stanie zagiąć ich
        ego. Jest to oczywiście wspaniała sprawa gdyż jest ofiara z której
        można się ponabijać. Zwłaszcza z tych którzy szczególnie sa zadufani
        w swoje papierki. A jak bykami wspaniale strzelają. Same cudeńka. I
        to chce od razu dostać kilka tysiączków do łapki. Owszem zdarza się
        czasem cud natury. Szkoda tylko, że na te tysiące są to jedynie
        marne dzieiątki.
        • Gość: coss Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: *.streamnet.pl 07.02.08, 17:54
          hihihi?

          Nie wyglądasz na rozbawionego.
          Raczej na kogoś, kto z zaciśnietymi ząbkami nie może darować innym, którzy ciężko pracowali na studiach, że teraz zarabiają godziwe pieniądze, kiedy ty jesteś... "gońcem", tak?
          • Gość: acomitam Re: Czy nadal opłaca się studiować prawo? IP: 62.87.185.* 08.02.08, 07:58
            Jeżeli liznąłeś wiedzy to może też nauczyłeś się aby nie wyciągać
            zbyt pochopnych wniosków. A to chyba przystoi prawnikowi. Ja
            stwierdzam fakty mając styczność z nowo upieczonymi prawnikami i
            porównując ich z tymi którzy prawo kończyli dawno temu.
    Pełna wersja