Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Polscy emigranci - wrócą czy nie wrócą?

      • walderdbeere Polscy emigranci - wrócą czy nie wrócą? 04.02.08, 12:34
        Brawo Nataliee, calkowicie sie zgadzam :)
      • barbara.borowiec Re: Polscy emigranci - wrócą czy nie wrócą? 04.02.08, 12:43
        Moge mowic tylko za siebie - wracam.
        Dlaczego?
        Poznalam ludzi, ktorzy chca zainwestowac w Europie Centralnej w dosc
        specjalistycznej branzy. Z przyjemnoscia sie im sprzedam i wroce do
        PL. Nie lubie generalizowania - dla wielu faktycznie lepszym
        rozwiazaniem jest pozostanie za granica, dzieci w szkolach, spokojna
        praca. Inni wroca i otworza biznes, albo skusza sie na czasen juz
        naprawde przyzwoite pieniadze w polskich firmach. Nie ma wspolnego
        mianownika, nie ma rozwiazania dobrego i zlego. To sa dwa rozne
        rozwiazania. Oba moga byc dobre, oba moga byc zle - to zalezy tylko
        od tego jak rozegrasz swoje karty.
      • Gość: darmojedow Polscy emigranci - wrócą czy nie wrócą? IP: *.ewe-ip-backbone.de 04.02.08, 12:48
        Ludzie, emigrujcie i nie wracajcie. Polska jest przeludniona, a im
        wiecej ludzi tym wiecej problemow. Potwierdzaja to rowniez
        statystyki: w ciagu ostatnich ok. 30 lat w Polsce PRZYBYLO ok. 10
        MILIONOW ludzi !!!
      • Gość: życzliwy Re: Polscy emigranci - wrócą czy nie wrócą? IP: 84.77.245.* 04.02.08, 13:17
        Ok, temat na czasie, warto (a nawet należy) go poruszać w mediach. Ale...

        Męczy mnie strasznie dominujący w tej kwestii styl, uprawiany z konsekwencją
        godną lepszej sprawy również przez GW. Okazuje się, że nie chcąc tego czy nie,
        zostałem wrzucony do jednego worka z mnóstwem ludzi, z którymi nie mam nic
        wspólnego poza obywatelstwem i tym, że przebywamy poza granicami kraju
        widniejącego w dokumentach jako nasze miejsce urodzenia.

        Jest rok 2008, czas chyba sobie zdać sprawę, że wszyscy jesteśmy jednostkami
        samodzielnie podejmującymi decyzje. Nie jesteśmy stadem lemingów, o tych samych
        poglądach politycznych, społecznych i religijnych - takie założenie dominowało w
        PRL, a ta, tak jakby, skończyła się kilkanaście lat temu.

        Powodów do wyjazdu z Polski jest całe mnóstwo, tak samo jak powodów do
        pozostania i nie świadczy najlepiej o jakości dziennikarstwa sklecenie artykułu
        w oparciu o parę wypowiedzi na jakimś forum i dorzucenie chwytliwego nagłówka.

        Nauczmy się szanować decyzje innych i nie wyciągajmy pochopnych wniosków po
        usłyszeniu/przeczytaniu kilku opinii, bo po lekturze większej ich ilości wniosek
        będzie taki, że "mecz można wygrać, przegrać, albo go zremisować".

        Dajmy spokój z patriotycznymi, niepraktycznymi deklaracjami. I to, że ktoś kocha
        polskie wierzby szanujmy tak samo, jak to, że ktoś inny ma je w dupie!

        Dla jednych motywacją jest zarobek, dla innych edukacja bądź rozwój kariery
        zawodowej (nie oszukujmy się, poziom polskich uczelni wyższych odbiega od
        zachodnioeuropejskich standardów tak samo, jak od zachodniej odbiega polska
        technologia), ktoś może chcieć opanować język obcy (albo i kilka), ktoś inny
        chce poznać inne kultury (bo w Polsce jest to niewykonalne, jest to niewątpliwie
        jeden z najbardziej zamkniętych i monokulturowych krajów - z wielką szkodą dla
        zamieszkujących go ludzi). Są tacy, którzy szukają życia i przygody w dużym
        mieście (w Polsce nie ma ani jednego), nie brakuje też ludzi, którzy
        przemieszczają się, bo nie potrafią za długo w jednym miejscu usiedzieć. Ktoś
        wyjedzie w poszukiwaniu lepszej pogody, a inny - bardziej przyjaznych warunków
        do prowadzenia biznesu.

        Zaryzykowałbym stwierdzenie, że po wejściu Polski do UE te masowe wyjazdy są
        najlepszą rzeczą, jaka się Polsce przydarzyła, lepszą nawet od potężnych dotacji
        - ludziom (przynajmniej niektórym) pootwierają się głowy, a za wyjazdami będą
        musiały przyjść przyjazdy (gdy tylko politycy i zacofane jeszcze społeczeństwo
        to zrozumieją) i może się wreszcie w Polsce zrobi bardziej kolorowo.

        Porozmawiajcie poważnie na ten temat z jakimkolwiek Irlandczykiem i przekonacie
        się, że całkiem niedawno, po akcesji Irlandii do UE wyjechali stamtąd w zasadzie
        WSZYSCY. Na krótko, na długo, na stałe - w większości z tych przypadków skutki
        były pozytywne. Dlatego m.in. pierwsze jednostki z Europy Środkowej przybywające
        do Dublina były witane raczej ze zdziwieniem ("Skoro przyjechali pracować do
        Irlandii, to u nich musi być naprawdę źle!"). Mój dobry znajomy z Limerick,
        obecnie architekt z doświadczeniem z dużych pracowni m.in. z Barcelony i
        Londynu, zaczynał od noszenia skrzynek z piwem w Monachium i szorowania stołów
        barowych gdzieś na zadupiu USA.

        Pod postem jarasa podpisuję się rękoma i nogami, głos rozsądku!


        Pozdrowienia z BCN
      • nue5151 Polscy emigranci - wrócą czy nie wrócą? 04.02.08, 13:34
        ja to najbardziej tesknie za polska wiosna...maj - czerwiec to jest
        najpiekniejszy okres w roku...

        jedna jedyna rzecz ktora mnie trzyma w Irlandii to moj zwiazek...nie
        mam dzieci, zonaty nie jestem ale prawie 3 lata w zwiazku i tylko
        ten zwiazek mnie tu trzyma.....

        wczesniej bardzo zachwycalem sie Irlandia i czulem sie lepszy, ale
        po kilku latch przyzwyczailem sie do wielu rzeczy bo musialem ale
        nie zaakceptowalem calkowicie innosci tego kraju.

        nic mnie tu nie trzyma, ale poniewaz moj partner jest najwazniejszy
        w moim zyciu, dlatego obecnie jestem troche na takim rozdrozu -
        wracac do Polski i ryzykowac, zostac w Irlandii i ryzykowac (bo jak
        juz to zostane na dobre to chce kupic dom, moze zalozyc firme,
        inwestowac), jestem jeszcze mlody to wiele rzeczy moze sie jeszcze
        zmienic...

        czasem tesknie za Polska, nawet za tym niepotrzebnie utrudnianym
        zyciem, ale obawiam sie ze sytuacja gospodarcza nie jest jeszcze
        wystarczajaco dobra zeby powroci; takze polska mentalnosc nie wiele
        sie zmienila i nie wiem czy bym sobie zycie ulozyl, moze tak moze
        nie....nie wiem...nie osadzam.....

        ale tesknie....

        :)
      • Gość: zwoj_mazowieckiego W Polsce na budowach za 6,000 PLN/mc nie ma pracow IP: *.unregistered.net.exatel.pl 04.02.08, 13:48
        Oczywiscie ekipie jeszcze trzeba zapewnic miejsce do spania. W Polsce
        budowlaniec moze w tej chwili odlozyc z pensji okolo 5,0000 PLN na miesiac - ile
        udaje sie odlozyc w UK?
        • Gość: M.M. Re: W Polsce na budowach za 6,000 PLN/mc nie ma p IP: *.cable.ubr05.enfi.blueyonder.co.uk 04.02.08, 14:14
          Ja bardzo bym chcial wrocic do Polski. Do rodziny, przyjaciol, miejsc ktore
          znam. Niestety kraj ojczysty nie oferuje mi nic a wymaga wiele. Tutaj zaczynalem
          z 'poziomu podlogi', bez znajomosci jezyka, brak konkretnych umiejetnosci, bo
          trudno nazwac takowymi studia humanistyczne. Bylem jednak na tyle madry, zeby
          zaczac uczyc sie jezyka. Po 1,5 roku dostalem prace biurowa. Nie jest to nic
          wielkiego, jednak i tak jestem happy. Niedawno uplynely mi 2 lata w UK,nadal
          pracuje tam gdzie pracowalem bo mam szanse na awans w przyszlosci. Rok zamkne na
          ok 25k, przy (niestety) 48h/tydz pracy. Nie jest to rozowo ale biorac pod uwage,
          w jakich warunkach zaczynalem, mysle ze dosc znosnie.

          I teraz pojawia sie pytanie wracac czy nie?

          Skoro w ciagu dwoch lat doszedlem od 0 do tego co mam teraz, bez zbednych
          fantazji mozna powiedziec, ze np za 5 lat bede mial sie sporo lepiej.

          Z drugiej strony, skoro w obcym kraju, bez znajomosci jezyka, z nieadekwatnym
          wykszlatceniem, osiagnalem tyle, jaka posade powinienem piastowac teraz w PL
          jesli bym zostal? No wlasnie, to jest powod dla ktorego wiekszosc ludzi nie wraca.


          BTW

          Skonczcie pisac te smiesznostki o 1k funtow, 20 osobach w mieszkaniu etc.
          Rzeczywiscie duzo osob tak zyje, ale to albo sa ich poczatki albo po prostu ni w
          zab nie mowia po angielsku. Jak zatem oczekiwac czegos wiecej? Tez tak
          mieszkalem na poczatku, ale to tylko dlatego ze to byl poczatek i zerowa
          znajomosc jezyka.

          Zreszta pomiajac nawet te kwestie, wyobrazcie sobie jak by w naszym kraju
          powodzilo sie osobom, ze znajomoscia jedynie jakiegos egzotycznego jezyka. Nawet
          w tym miejscu ujawnia sie ogromna roznica miedzu UK a PL.

          Mimo wszystko ja chcialbym wrocic do PL ale jedynie na godnych warunkach a czy
          takie sie pojawia to przyszlosc pokaze ...


          Pozdrawiam,
          M
      • Gość: magda Polscy emigranci - wrócą czy nie wrócą? IP: *.popl.adsl.virgin.net 04.02.08, 14:06
        Moim zdaniem wróci sporo osób szybciej niż można było się spodziewać. Będą to te osoby które przyjechały tu po to żeby zarobić na mieszkanie czy samochód, a rodziny zostawili w Polsce. I będą to osoby najmniej tu zarabiające. Wystarczy spojrzeć na kurs GBP w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Myślę, że wielu osobą nie opłaci się już tu pracować.
      • Gość: Bhuzdur Polscy emigranci - wrócą czy nie wrócą? IP: 195.194.19.* 04.02.08, 14:07
        Nie po to wyjezdzalem z Polski zeby do niej wracac. do Polski nie
        oplaca sie jezdzic nawet na wakacje. Drogo, jedzenie niedobre,
        ludziom zle patrzy z oczu.
      • Gość: zzzz Po co wracac? IP: 195.194.19.* 04.02.08, 14:10
        Polska to daleka zagranica dla mnie juz. Nie lubie tam jezdzic
        wogule i na szczescie nie musze. Polskie jedzenie jest okropne.
        • Gość: ede Re: Po co wracac? IP: *.mississauga.ca 04.02.08, 16:07
          HAHAHA, chcesz powiedziec, ze angielskie jedzenie jest dobre ? Jak
          czytam takie opinie... czym ty sie zywiles zanim wyjechales ? Na
          pewno nie polskim jedzeniem. Angielkie jedzenie jest tak dobre, ze
          na calym swiecie nie znajdziesz angielskiej restauracji. Gdyby ktos
          taka otworzyl to szybko musialby zamknac albo zbankrutowac (tez
          szybko).
          • Gość: zzz Re: Po co wracac? IP: 195.194.19.* 04.02.08, 16:16
            Polskie jedzenie jest monotonne i niedobre. Mowiac o Angielskim
            jedzeniu mowie o takich rzeczach jak curry.
            • Gość: ede Re: Po co wracac? IP: 142.240.200.* 04.02.08, 18:28
              w takim razie nie mowisz o angielskim jedzeniu. w polsce tez mozesz
              jesc curry - w niektorych restauracjach jest calkiem dobre - czy
              bedziesz wtedy mowil, ze polskie jedzenie jest smaczne i roznorodne ?
              rowniez kiedy mowisz, ze polskie jedzenie jest monotonne i niedobre
              to nie mowisz tez chyba o polskiej kuchni tylko o tym ze ty
              mieszkajac w polsce jadles monotonnie i niesmacznie.
              • Gość: zzzz Re: Po co wracac? IP: 195.194.19.* 04.02.08, 20:49

                Moze po prostu nie lubie Polski i Polakow:-)
                • frusto Siebie nie lubisz? 07.02.08, 19:13
                  Tzn. Sam siebie nie lubisz?
              • Gość: depresja Po co wracac????..... Żeby dostać depresji :) IP: 212.76.37.* 04.02.08, 21:20
                Właśnie w polskiej telewizji reklamują Deprim - lek przeciwko depresji ;)
                Wracajcie i kupcie na zapas 10 opakowań.
              • Gość: Tratata Re: Po co wracac? IP: *.rice.edu 08.02.08, 00:32
                czy mozesz wymienic 10 potraw typowo polskich ktore sa typowo
                polskie a jednoczesnie orginalne (nie wliczajac schabowego z
                kapusta, ktory jest potrawa niemiecka. Nie do konca mozemy tez
                przypisac sobie pierogi).
      • tomek_bury Młodzi, emigranci i świstak 04.02.08, 14:40
        Młodzi ludzie po studiach wracają na wieś, emigranci wracają do Polski a świstak
        siedzi i zawija...
      • Gość: edekzfabrykikredek Polscy emigranci - wrócą czy nie wrócą? IP: *.mississauga.ca 04.02.08, 15:21
        Wyjechalem 9 lat temu i tylko na pol roku. Prace mialem marne i zyc
        sie odechciewalo, ale chcialem skonczyc tutaj szkole. Postanowilem
        zostac dluzej, pomeczyc sie troche ale wrocic chociaz z
        wyksztalceniem. Minal rok, dwa, trzy. Skonczylem szkole, w
        miedzyczasie sie ozenilem. Zaczalem kolejna szkole. Przestalem
        myslec o powrocie. Skonczylem druga szkole. Dostalem dobra prace.
        Okazalo sie, ze to moje wyksztalcenie tutaj znaczy wiecej niz
        kiedykolwiek znaczyloby w Polsce. Zycie stalo sie latwiejsze i
        przyjemniejsze. Atrakcyjne wyjazdy na wakacje. Mieszkanie w samym
        centrum Toronto. Moge sobie pozwolic na rozne rzeczy a nie liczyc
        ile zostalo do pierwszego po splaceniu roznych dlugow i kredytow. W
        miedzyczasie ciezko zachorowalem. Rok czasu trwalo ciezkie i bardzo
        kosztowne lecznie - wszystko bezplatnie bo place podatki, ktore ida
        na sluzbe zdrowia a nie na jakies 'becikowe', wszystko sprawnie i
        profesjonalnie - kazdy pobyt w szpitalu byl komfortowy mimo niezbyt
        przyjemnych zabiegow. Na nic nigdy nie musialem czekac ani niczego
        szukac. Nikt nigdy nie zrobil nic co by sprawilo, ze czulem sie tam
        jak intruz. Pelen profesjonalizm. W Polsce pewnie bym nie przezyl
        tej choroby bo nawet kilkudniowa zwloka decydowala o moim zyciu.
        Jestem wdzieczny - ten kraj dal mi edukacje, prace, zycie...
        Nie mysle o zadnych powrotach. Rodzine moge odwiedzic kiedy chce,
        albo oni moga przyjechac na wakacje do mnie. Wracac ? Po co ? Do
        czego ? Po to zeby zaczynac zycie od zera ? W Polsce bez znajomosci
        nic sie nie da zalatwic (inaczej niz tutaj), a ja juz nie mam tam
        zadnych kontaktow, w kazdym razie niewiele. Nie widze zupelnie nic
        co mogloby mnie sklonic do powrotu. Widze wiele rzeczy atrakcyjnych,
        ktore sklaniaja mnie do wyjazdu na wakacje do Polski, ale to
        wszystko. Nie chcialbym sie od nowa uczyc tam zyc, uodparniac na
        chamstwo i opor urzednikow, sprzedawcow itd. razi mnie tez kosciol,
        ktory jest bezczelny i bezkarny. Co to jest za prawo, w ktorym jakas
        grupa spoleczna jest uprzywilejowana i nie placi podatkow ? Co to
        jest za panstwo, w ktorym jakis jeden odlam wiary i jej wyznawcy sa
        uprzywilejowani ? Co to jest za prawo, ktore pozwala na wydawanie
        pieniedzy podatnikow na jakies swiatynie zamiast na poprawe opieki
        zdrowotnej dla nich czy edukacji dla ich dzieci ?
        To wszystko co mam do powiedzenia. I niech mi nikt nie mowi "to
        sobie tam siedz, a nam tu dobrze" bo to mnie po prostu smieszy.
      • Gość: rt wracjacie, robi się naprawde cudownie IP: *.aster.pl 04.02.08, 15:49
        wprawdzie potaniały tylko akcje na giełdzie ale...
      • Gość: 24latek Polscy emigranci - wrócą czy nie wrócą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 15:50
        Wyjeżdzam, bo:

        1) Mam dosc stresu, zycia z dnia na dzien, chodzenia do psychiatry po leki antydepresyjne i uspokajajace.

        2) W Polsce bez znajomosci , badz tez ogromnego szczescia ciezko jest zdobyc ciekawa prace.

        3) Bo mam dosc chamstwa, cwaniactwa, braku szacunku.

        4) Bo w Polsce mnie sie nie udalo. Zarabiam 1500 netto, mieszkam z rodzicami, a w pracy zadnych szans na rozwoj.

        5) Bo chcialbym zaczac porzadne studia w Anglii, gdzie rzad obcego kraju mi je oplaci i odwdzieczyc sie jemu solidna praca wiedzac, ze podatki, ktore tam bede placil, zostana w rozsadny sposob wydane.

        6) Bo jestem ciekawy innych kultur

        7) Bo chce cos osiagnac samemu i nie mieszkac na garnuszku rodzicow.

        8) Bo uwielbiam angielska Premiership.

        9) Bo nie chce isc do najglupszej instytucji w PL (glupszej niz Sejm RP) - Wojsko Polskie.
      • n_i_k Teraz już za późno na powrót 04.02.08, 16:21
        Fala wznosząca trawała w Polsce 2 lata - łatwo o pracę, karierę.
        Teraz zaczną się ogólnoświatowe problemy i w Polsce też będzie
        nienajlepiej.
      • Gość: pew1 Polscy emigranci - wrócą czy nie wrócą? IP: 195.27.17.* 04.02.08, 17:25
        Nie mysle o powrocie.Jestesmy tu we troje,oboje z zona
        pracujemy,corka jest zachwycona nowa szkola,mamy ladny domek,ktory
        za piec lat bedzie juz tylko nasz,poczucie
        stabilizacij,spokoj.Owszem brakuje kilku rzeczy,paru przyjaciol(ale
        itak wiekszosc jest tutaj)ale nie mamy zamiaru wracac do Polski.To
        juz nie jest nasza Polska,to co pamietamy to tylko wyidealizowane
        wspomnienia,a rzeczywistosc jest inna,niestety...
        • Gość: dezerter Wroce jak zamkna WKU i przestana mnie scigac! IP: *.wp.shawcable.net 04.02.08, 17:47
          Nikt nie pomyslal o emigrantach politycznych a jest tu nas sporo.
          Sam uwazam sie za takiego. Nie chcialem odwalac ZSW, to wyslano za
          mna policje i prokuratora. Musialem nawiewac z Polski. Wiem ze jak
          bede chcial wrocic, to od razu zamkna mnie na lotnisku, a potem
          grozi mi do 3 lat wiezienia i potem jeszcze ZSW na dodatek. Wroce
          jak skoncza w Polsce z ta smutna pozostaloscia po komunie czyli
          Zasadnicza Sluzba Wojskowa.
      • Gość: grag1 Re: Polscy emigranci - wrócą czy nie wrócą? IP: *.chello.pl 04.02.08, 18:09
        Zgadzam się z przedmówcą. Wrócą nieliczni,
        większość zostanie, a im wiecej osób ułoży sobie
        życie poza Polską tym więcej nowych wyjedzie.
      • Gość: Papa Smerf Świetny artykuł, brawo! Szkoda tylko, że GW ... IP: *.acn.waw.pl 04.02.08, 18:13
        wcześniej wypisywała propagandowe brednie Tuska i jego POsrańców o tzw.
        ,,rosnącym rynku pracy pracownika".
        Jeżeli macie jakieś tęsknoty za Polską to wróćcie i się wyleczycie. Po roku
        będziecie z ulgą jechali znowu na Zachód. Nikt tu na emigrantów nie czeka. Tusk
        potrzebował ich głosów i mamił ludziom oczy. CUDU PO nie ma i nie będzie! Tusk
        został premierem a jego kolesie ministrami. Teraz zależy mu na emigranatch jak
        na zadrze w dupie!
        • Gość: Tomasz. W Polsce brakuje niewolników do budowy dróg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 20:53
          i to jest cała prawda. Rządzący mają kłopot z wykorzystaniem
          funduszy unijnych stąd ta cała kampania medialna. W Polsce nie trzeba
          urzędników, dyrektorów czy polityków tylko tych co będą na nich pracować.
      • Gość: szkoda słów Polscy emigranci - wrócą czy nie wrócą? IP: 198.145.182.* 04.02.08, 18:24
        Wyjechałem za granicę zarabiałem 6000 zł netto , teraz ledwo 900 zł
        Co by nie mówić czuje sie bezpieczniej za granica , nie ma tak wielu zawistnych ludzi jak w polsce . Najgorzej bylo z polakami pracowac.
        Jeden robił jak się patrzy , drugi tylko patrzyl jak się robi.
        Oszustów w Polsce jest tylu że aż mdło mi się robi.
        Lepiej cwaniaczki powiedzcie jak przeżyć za 900 zł na miesiąc ?
        Albo za 500 zł zasiłku dla bezrobotnych ...lub 500 zł emerytury...
        Ciągłe strajki tylko pogarszają sytuację i blokady na ulicach.
        Spóźnię sie do pracy nie dostane premii z powodu strajku.
        W Polsce również masz wietnamczyków , niemców ,ukraińców , rosjan.
        Z każdym dniem będzie ich coraz więcej bo granice otwarte więc lepiej na zachodzie mieszkać i ściągnąć tam swoją rodzinę oraz znajomych a po rękach będą cię całować.
        W Polsce bieda z nędzą , duża biurokracja i stracony czas w kolejkach
        Tutaj tylko bogatym lepiej się żyje Biednemu zawsze wiatr w oczy...
        Już nie moge patrzeć na tą polską biedę i jazdę ze śmierdzącymi bezdomnymi autobusem bo nie mają gdzie się podziać i umyć.
        Szkoda słów...
      • Gość: Black-Stone Nie wrócą, bo po co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 19:36
        Głównym motywem emigracji z Polski jest czynnik ekonomiczny więc by skłonić do powrótu tych co wyjechali należałoby zaoferować im konkurencyjne do zagranicznych warunki płacowe na co się nie zanosi. Jedyne co można zrobić to celem utrzymania szybkiego rozwoju gospodarczego zreformować nasz system fiskalny, zderegulować gospodarkę, poprawić jakość stanowionego prawa itd, na co też się nie zanosi. Rząd jakoś nie przedstawił do tej pory rzadnych projektów niezbędnych ustaw, dysponujemy jedynie mglistymi pomysłami i garścią deklaracji o tym jak to w przyszłości Polska nam rozkwitnie.

        Wszystko wskazuje na to że skończymy jak Portugalia, która dzięki niższym kosztom pracy i subwencjom UE szybko się rozwijała aż do momentu gdy strumyczek unijnych dotacji wysechł a poziom płac w sektorze prywatnym wzrósł na tyle że gospodarka przestała być konkurencyjna i popadła w stagnację.

        Jak temu zapobiec? Nijak. By przeprowadzić reformy niezbędna jest determinacja elit politycznych i poparcie społeczne, czego w Polsce brak. Potrafimy się mobilizować w sytuacjach ekstremalnych, takich jak rozbiory czy zabory a więc zawsze gdy czas na skuteczne działania już minął. Tym razem jest jeszcze gorzej bo ludzie najbardziej przedsiembiorczy i najzdolnijsi po prostu wyjadą a w Polsce zostaną emeryci, renciści, górnicy itd. Kiedy dobra passa się skończy nie będzie nikogo, kto mógłby przeprowadzić reformy.
      • vortex21 Ja juz kiedys wracalem ... 04.02.08, 20:06
        W 1994 roku, z USA. Mieszkalem sobie spokojnie niedaleko Tyler w
        Texasie. Pewnego dnia pomyslalem sobie - Polska jest juz normalna,
        nie ma komuny, Walesa wszystkich rozliczyl i .... pojechalem. W
        polsce przez pierwsze 6 miesiecy nie moglem w zaden sposob znalezc
        pracy, wreszcie zaczalem robic cos sam. Po roku plulem sobie w
        brode - tam w Stanach pomimo ze pracowalem nielegalnie, mialem na
        wynajem mieszkania i na samochod. W Polsce nie moge znalezc pracy i
        nie stac mnie na nic!
        Teraz jest 2008, od 3 lat w UK, mam wlasna firme - nigdy juz nie
        chce znalezc sie w sytuacji jak wtedy, kiedy wracalem z USA. Dobrze
        mi w UK. Jestem chyba jednym z tych, ktorym sie powiodlo i nie
        planuje powrotu ...

        Przeciez, jak to kiedys w filmie Marek Jurek powiedzial - 'pieniadze
        to nie wszystko'. Wazna jest normalnosc, spokoj i zycie, dostatnie
        zycie, bez przepychu, czasem wakacje czy narty. Ot tak, poprostu, po
        europejsku i to mi sie podoba. Powrotu raczej nie planuje ...
        • Gość: btw Re: Ja juz kiedys wracalem ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.08, 16:54
          ... to był Marek ale KONDRAT. M. Jurek to polityk
          • Gość: vortex21 Tak, sorry, jak widzisz ... IP: *.lutn.cable.ntl.com 07.02.08, 23:02
            wszyscy przesiaknieci jestesmy polityka. To byl Marek Konrad. Lubie
            ten film.
        • frusto Re: Ja juz kiedys wracalem ... 07.02.08, 19:15
          vortex21 napisał:

          > Przeciez, jak to kiedys w filmie Marek Jurek powiedzial - 'pieniadze
          > to nie wszystko'. Wazna jest normalnosc, spokoj i zycie, dostatnie
          > zycie, bez przepychu, czasem wakacje czy narty.

          Och rany. "Pieniadze to nie wszystko" i zarazm potem "wazna jest... dostatnie
          zycie .. czasem wakacje czy narty", czyli wlasnie pieniadze.
          • Gość: vortex21 Pieniadze sa srodkiem, nie celem ... IP: *.lutn.cable.ntl.com 07.02.08, 23:05
            jak to zazwyczaj dla polakow bywa w polsce. To mialem na mysli i
            chyba mnie zrozumiesz.
      • Gość: immigrant Polscy emigranci - wrócą czy nie wrócą? IP: *.sdc-dsc.gc.ca 04.02.08, 21:00
        Fala imigracji nie jest jednolita, bo roznie ludzie powyjezdzali, i
        wykszatalceni i nie. Tak samo bylo za komuny, kto mogl to
        wyjechal. Moja rodzina wyjechala do Kanady jak mialem 8 lat,
        kozenie mam Polskie, i dobrze mi w Polsce...teschnie na swoj sposob,
        chociasz nie istnieje tam przez kupe lat, jezdze i lubie tam byc,
        mam rodzine i znajomych, sledze mozliwosci pracy. Niestety, boje
        sie wrocic, bo wnioski bliskich, rodziny i znajomych, sa prawie
        zawsze negatywne. Trudno z praca, jesli sie ma to mozna stracic,
        malo placa, biurokracja, itd. Moje kuzynostwo prawie cale siedzi na
        wyspach. I chce do nich dolaczyc. Bylem w Irlandi, i podoba mi
        sie. Patrze na zycie innaczej niz ludzie tu (Kanada), no trudno
        kazdy ma swoje upodobania. Nie chce miec dom ktory bede splacal
        przez 40 lat, samochod tak samo, zyc w wiecznych dlugach (bo taka
        jest rzeczywistosc polnocno amerykanska). Wynajmuje, zamiast
        kupywac, bo nie chce tego obowiazku i tak i tak mnie nie stac.
        Uwazam ze moge przyszlym dzieciom zapewnic lepsze zycze, lepsze
        wrazenie, pokazac im i moje kozenie, bedac w Irlandi niz w
        Kanadzie. Chociasz na grzyby sie wybrac :)

        Do kolegi z Toronto, przyznam ze sluzba zdrowia jest wielkim plusem
        tutaj w Kanadzie...ale nie jest to idealne, np. leki w Angli za
        pamieci sa 7 funtow, a tutaj sie placi o wiele wiecej. Zreszta
        dentysta, okulista, i duzo spraw specjalistycznych placi sie samemu,
        no jedynie jak ktos ma niezle pokrycie od pracodawcy, co tez jest co
        ras rzadsze, bo wszystkie firmy obcinaja swoje wydatki na swoj
        sposob. Sam pisales ze duzo lat studiowales, ciekawi mnie jak to
        finansowales, czy dorabiales przez lato czy pozyczki. Tutaj szkola
        jest droga, i wiekszosc studentow niezle placa przez kupe lat po
        studjach splacajac dlugi, lub fenomen wyjazdu do Korei lub Japoni by
        uczyc Angielski przez pare lat, by splacac dlug, zamiast zaczynac
        kariere. Wyjdziesz z szkoly, a tu 30 tysiecy na poczatek dlugu...a
        tu sie chce i dom i rodzine, ale jak za to zaplacic??? Sytuacja jest
        taka, ze hydraulik zarobi dwa razy wiecej niz ja z wyszym
        wyksztalceniem w biurze. Dom ktory kosztowal $200 kosztuje teraz
        $500 tys....i nie znam nikogo w mojim wieku, 27 lat, i z wyszysmm
        wykszatlceniem, ktory nie dorabia gdzies indziej bo go niestac na
        zycie...ludzi nie stac kupic mieszkania lub domy, no jedynie jesli
        ktos chce miazdzace kredyty ktore moze nie dozyja do konca
        splacenia. Masz dobra prace, utrzymujesz sie to super...a i to
        teraz jest tutaj rzadsze, sam przyznasz. Ile zarabia czlowiek ktory
        pracuje w biurowcu, z wyszym wyksztalceniem, a ile kosztuja
        wynajecie mieszkania w toronto? napewno nie zostaje mu za duzo na
        rospuste, bo napewno musi splacac kredyty itd.

        Napewno, kazdy patrzy na to wszystko na swoj sposob. Ja sie
        przeprowadze do Irlandi bo chociasz bede mial blizej do Polski,
        mysle ze moze moj dyplom z Kanady i jezyki pozwola na dobra prace.
        Podatki sa nisze w Irlandi niz w Kanadzie (ja place 37%)...jeszcze
        gdzie sie obrucisz jest jakis podatek, GST, PST, od dochodu, itd
        itd...nie mam jeszcze 30 lat, uwazam ze jesli teraz nie sproboje to
        juz bedzie trudniej z czasem...i to moj wybor, bo nie chce tu byc,
        pasuje mi inny klimat (nie narzekajce na chmury czy deszcze, tutaj
        ostatnio -46!), i nie zyje marzeniem miec jakies zera na koncie czy
        jakies auto w garazu.
      • takto82 Polscy emigranci - wrócą czy nie wrócą? 04.02.08, 21:19
        A to wyspa staje sie za ciasna??...Wyjechaliście to MOŻECIE nie
        WRACAĆ!!...MOGŁEM wyjechać,ale ZOSTAŁEM i wiele osób,to CI co ZOSTALI poprawili
        GOSPODARKĘ POLSKI!!! WY sobie zarabiajcie funty i sie nie wpierda-lajcie na "
        krzywy ryj" i na gotowe... P.S-wiedziałem ,że tak sie właśnie stanie...
        Emigranci -POLSKA to nie wasza OJCZYZNA !!!
        • Gość: immi Re: Polscy emigranci - wrócą czy nie wrócą? IP: *.sdc-dsc.gc.ca 04.02.08, 21:40
          Daj spokoj, Polonia bardzo duzo zrobila dla Polski, przez setki
          lat. Kosciuszko, Chopin, Curie, Paderewskim, mowia ci cos? nie
          mowiac juz o millionach Polakow ktorzy zbierali pieniadze i wysylali
          do Polski, itd. To jest wlasnie Polska, bo wyjechales to niby to
          osrales tak? A co powiesz o tych co musieli wyjechac, w nocy z
          walizkami...uswiadom sie faktow zanim oskarzysz Polonie o braku
          Polskosci. A te funty, euro, itd. tez buduja kraj, sam fakt ze
          ludzie pisza na tej forum to chyba znak ze ludzi Polska obchodzi...
        • Gość: Tratata Re: Polscy emigranci - wrócą czy nie wrócą? IP: *.rice.edu 08.02.08, 00:20
          Oczywiscie. Tyle ze wcale mi juz na tym nie zalezy, zeby ktos
          uwarzal Polske za moja ojczyzne. Jedyne co moge powiedziec to, ze
          zniej pochodze. Tu pracowalem, zrobilem doktorat i probowalem cos
          zrobic. Glowa w mur. Wyjechalem za praca na uczelni jeszcze przed
          wejsciem do EU.
          Wpadam do Polski co kilka miesiecy, zeby spotkac sie ze znajomymi i
          rodzina, wypic kilka piw, gdyby nie to wcale bym nie zagladal. Za
          kazdym razem przekonuje sie ze niewiele sie zmienilo moze troche
          poza zarobkami i cenami. Wielu Polakow ma te sama mentalnosc i to
          samo nieprzychylne nastawienie do ludzi. Mozna sobie tez wiele
          zyczyc co do uczciwosci.
          Szkoda marnowac zycia. Tu gdzie teraz jestem ludzie sa zyczliwsi,
          uczciwi i radosni.
      • takto82 Emigranci ?? Polska nie dla was ... 04.02.08, 21:27
        A to wyspa staje sie za ciasna??...Wyjechaliście to MOŻECIE nie
        WRACAĆ!!...MOGŁEM wyjechać,ale ZOSTAŁEM i wiele osób,to CI co ZOSTALI poprawili
        GOSPODARKĘ POLSKI!!! WY sobie zarabiajcie funty i sie nie w pier ... na " krzywy
        ryj" i na gotowe... P.S-wiedziałem ,że tak sie właśnie stanie... Emigranci
        -POLSKA to nie wasza OJCZYZNA !!!
        • grix Re: Emigranci ?? Polska nie dla was ... 04.02.08, 22:13
          takto82 napisał:

          > Emigranci
          > -POLSKA to nie wasza OJCZYZNA !!!

          Bo TY sobie tak pokrzyczysz?
          Jestes zalosnym doopkiem, ktory potrzebuje wlasnie NAS, choc sam nie
          zdaje sobie z tego sprawy.

          "Ojczyzna" to dla ciebie chyba tylko kawalek ugoru na ktorym ociec
          spasal wieprze - dla mnie to Wartosci, ktorych trzeba bronic m.in.
          przed takimi zasciankowymi kmieciami.

      • Gość: zzzz nastepny krok - Kanada albo Australia IP: 195.194.19.* 04.02.08, 21:30
        Ale juz tym razem juz na Brytyjskim paszporcie:-)
        • Gość: eeeee Re: nastepny krok - Kanada albo Australia IP: *.sysbiol.cam.ac.uk 04.02.08, 22:21
          Gość portalu: zzzz napisał(a):

          > Ale juz tym razem juz na Brytyjskim paszporcie:-)



          widzę, że myslimy podobnie :)
          juz niedlugo bedzie mi przyslugiwal a wtedy 'Hello World'..

          • Gość: Khayelitsha Re: nastepny krok - CA, AUS - South Africa IP: 91.106.231.* 04.02.08, 22:56
            Dla mnie bedzie to South Africa i niekoniecznie na brytyjskim paszporcie!

            A z drugiej strony, to nie przesadzajcie z ta pesymistyczna wizja. Jestem pewien, ze wielu ludzi wroci do Polski. Znam ludzi, ktorzy wrocili do Polski po 20 latach w USA, 15 latach we Francji i niekoniecznie "nieudacznicy" jak lubicie to podkreslac. Jedna znajoma zalozyla firme wydawnicza i przez dlugi czas byla czestym gosciem w polskich mediach ze wzgledu na popularnosc jej tlumaczonych powiesci. Inna znowu wrocila z rodzina, skonczyla studia psychologiczne, jej dzieci sa obecnie zaangazowane w slynne grupy teatralne, a maz zalozyl szkole sztuk walki. Inny kolega pracuje w firmie sprzedazy nieruchomosci. Znowu inna znajoma zaangazowala sie w swiecie mody.
            Byc moze powiecie, ze to dlatego, ze mieli znajomosci. "Social network" jest kluczem do sukcesu rowniez w takich krajach jak U.K., USA czy Irlandia, wiec Polska nie jest tutaj wyjatkiem.

            Wiele osob wroci, niektorzy zostana w U.K., a niektorzy wyrusza w swiat do Australii, Nowej Zelandii czy Kanady. W koncu wielu Niemcow wyjezdza rowniez w tym kierunku, a Francuzi upodobali sobie Indie.
            Takie to sa skutki globalizacji i stagnacji ekonomicznej w Europie.

            Zycze wszystkim, tym ktorzy zostana, czy wroca do Polski, czy wyjada na Antypody, duzo sukcesow i realizacji marzen zyciowych! :)
            • eeeee1 Re: nastepny krok - CA, AUS - South Africa 07.02.08, 19:41
              > Zycze wszystkim, tym ktorzy zostana, czy wroca do Polski, czy
              wyjada na Antypod
              > y, duzo sukcesow i realizacji marzen zyciowych! :)



              dolaczam sie do zyczen :)
              robmy tak by nam bylo dobrze..

      • Gość: imi Polscy emigranci - wrócą czy nie wrócą? IP: 195.39.217.* 04.02.08, 22:53
        niech tam siedzą bo popsują rynek pracy tutaj
    Pełna wersja