Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      mam w nosie pracodawców :)

    IP: *.gprs.plus.pl 08.02.08, 11:29
    Po dwóch latach bezskutecznego szukania GODNEJ pracy (wyższe, dwa języki w tym
    1 biegle , 10letnie doświadczenie zawodowe na dobrych stanowiskach)
    postanowiłam zaryzykować i rok temu założyłam DG. I wiecie co?? Udało mi się !
    Mam w nosie wszystkich pracodawców, oferujących orkę za 1000 na rękę. Być może
    niedługo stać mnie będzie na zatrudnienie kogoś, ale na pewno nie zaoferuję
    nikomu upadlającej pensji, która nie starczyłaby nawet na zapłacenie czynszu.
    Wstydziłabym się
    Pozdrawiam
      • Gość: mysiopysoi Re: mam w nosie pracodawców :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 11:46
        to super!! cieszę się!
        ja też szukam pracy... tylko ja jestem świeżakiem... ale po studiach dziennych, 2 języki w stopniu dobrym, pracowalam na studiach, a tu taka kaszana na start :( wymagania mają niebotyczne, głupie testy robią, 4 etpay rekrutacji, jestem już prawie zalamana tym wszystkim :(((
        troszke nawet zazdroszcze Tobie. Tez mysle ze chyba wlasna dzialanosc jest fajna, ale nie mam pojecia co robic :( jaki biznes otworzyc :( przez te wszystkie durne rekrutacje już mi sie wydaje ze nic nie umiem
        • Gość: freelander dzięki za miłe słowa. Za Ciebie IP: *.gprs.plus.pl 08.02.08, 12:31
          trzymam kciuki i szczerze radzę - pomyśl o czymś swoim (pomysł przyjdzie
          niespodziewanie, tak jak i mój :) ). Wolę pracować u siebie i dla siebie, mimo
          że nie stać mnie na klimatyzowany biurowiec klasy A i na super auto - no ale nie
          od razu zbudowano Rzym. Serdecznie pozdrawiam
        • Gość: jurek383600 Re: mam w nosie pracodawców :) IP: *.c156.petrotel.pl 22.02.08, 10:53
          Świat stoi przed wieloma wyzwaniami, a jedno z nich jest natury
          finansowej. Postawa roszczeniowa jest epidemią, która sprawia, że
          ludzie oczekują, iż państwo, pracodawca lub rodzina się o nich
          zatroszczy. Donald Trump i Robert Kiyosaki, odnoszący sukcesy
          biznesmeni, są urodzonymi nauczycielami i połączyli siły, aby
          wspólnie zająć się tymi wyzwaniami. W ich przekonaniu problemów tych
          nie rozwiążą pieniądze. Można tego dokonać jedynie dzięki edukacji
          finansowej. Trump i Kiyosaki chcą Cię nauczyć, jak możesz stać się
          bogaty.

          Ludzie oczekują, że wybrani przez nich urzędnicy państwowi zajmą się
          narastającymi problemami, przed którymi stoją biedni i klasa
          średnia. Donald Trump i Robert Kiyosaki nie są politykami. Napisali
          tę książkę jako przedsiębiorcy, inwestorzy i nauczyciele. Zamiast
          obiecywać, że rozwiążą Twoje problemy, chcą, żebyś nie stał się
          ofiarą tych problemów. Nie oczekuj, że politycy i urzędnicy
          państwowi znajdą rozwiązania tych kwestii. Nie myśl, że należy Ci
          się pewne, zamożne i zdrowe życie. Donald i Robert chcą, abyś stał
          się bogaty, a także abyś był częścią rozwiązania problemów, przed
          którymi stoi Twój kraj oraz cały świat.

          Książka ta nie powstała po to, by zmieniać świat. Jej celem jest
          dokonanie takiej zmiany w Tobie, żebyś nie padł ofiarą
          przeobrażającego się świata. Świat zmienia się szybko. Politycy i
          biurokracja rządowa nie są w stanie podążać za tymi zmianami, nie
          mogą też uchronić nikogo przed skutkami tych przeobrażeń.
          napisz do mnie Jurek
      • Gość: krzysztofromanski. i takich ludzi brakuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 12:02
        najwieksza bolaczka Polski sa absolwenci ktorzy marza o klepaniu
        faktur dla IBM za 1500zl na reke, albo jada na smieszne roboty do
        angli marnowac najlepsze lata zycia. Czlowiek wogole nie jest uczony
        przedsiebiorczosci, co z tego ze zna jezyki, ekonomie i prawo? to sa
        narzedzie, ktorych nie wiemy jak uzyc. Przecietny 22-28 latek nie ma
        pojecia jak zalozyc i jak prowadzic firme. Jedyne co robia uczelnie
        to wspolpracuja z korporacjami dostarczajac im co sezon nowy towar,
        co jest dla obu stron znakomity biznes.
        Lata spedzone w firmach to poswiecanie siebie pracy dla innych.
        Szkolenia firmowe to zadna inwestycja w pracownika tylko w firme! to
        mydlenie oczu, 'inwestycja w pracownika' jak durnym trzbea byc by w
        to wierzyc?
        Bo x lat pracy w 'prestizowych firmach' jestem na swoim. Nie
        raportuje do CEO, nie uczestnicze w absurdzie procedur. Moje zarobki
        zaleza tylko ode mnie, zatrudniam ludzi, daje zarobic innym (biura
        rachunkowe, notariusze), problem w tym ze mam 35 lat i ten pieprzony
        system nijak nie przygotowal mnie do tego wczesniej.
        Nie traccie czasu!
        • snajper55 Re: i takich ludzi brakuje 08.02.08, 16:03
          Gość portalu: krzysztofromanski. napisał(a):

          > Moje zarobki zaleza tylko ode mnie,

          Niczyje zarobki nie zależą tylko od niego. Twoje zarobki zależą od klientów,
          pracowników, współpracowników, dostawców, konkurencji, itp, itd. Nawet zarobki
          żebraka nie zależą tylko od niego.

          S.
          • Gość: freelander jasne, ale gdyby się tych klientów IP: *.gprs.plus.pl 08.02.08, 20:07
            "olewało" to zarobku by nie było. Tak więc w rzeczy samej zależą głównie od
            naszego podejścia do biznesu (w moim przypadku biznesiku ;) )
            • snajper55 Re: jasne, ale gdyby się tych klientów 12.02.08, 01:51
              Gość portalu: freelander napisał(a):

              > "olewało" to zarobku by nie było. Tak więc w rzeczy samej zależą głównie od
              > naszego podejścia do biznesu (w moim przypadku biznesiku ;) )

              A także od pracowników, koniunktury, współpracowników, dostawców, konkurencji,
              cen innych towarów itp, itd.

              S.
          • mikrobyznesmen Re: i takich ludzi brakuje 18.02.08, 09:50
            snajper55 napisał:

            > Nawet zarobki
            > żebraka nie zależą tylko od niego.

            Zgadza się. W Płocku zależą również od kamer monitoringu miejskiego :) :

            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4935520.html
        • jasmina_tdi Re: i takich ludzi brakuje 08.02.08, 16:48
          Podpisuję sie pod tym postem rękami i nogami. Doskonale ujete.
          Z drugiej strony, komu zalezy na tym, zeby uczyc ludzi
          samodzielnosci. Jak mieso armatnie nabierze rozumu, rewolucja
          gotowa :)
          pozdrawiam
          J.

          Gość portalu: krzysztofromanski. napisał(a):

          > najwieksza bolaczka Polski sa absolwenci ktorzy marza o klepaniu
          > faktur dla IBM za 1500zl na reke, albo jada na smieszne roboty do
          > angli marnowac najlepsze lata zycia. Czlowiek wogole nie jest
          uczony
          > przedsiebiorczosci, co z tego ze zna jezyki, ekonomie i prawo? to
          sa
          > narzedzie, ktorych nie wiemy jak uzyc. Przecietny 22-28 latek nie
          ma
          > pojecia jak zalozyc i jak prowadzic firme. Jedyne co robia
          uczelnie
          > to wspolpracuja z korporacjami dostarczajac im co sezon nowy
          towar,
          > co jest dla obu stron znakomity biznes.
          > Lata spedzone w firmach to poswiecanie siebie pracy dla innych.
          > Szkolenia firmowe to zadna inwestycja w pracownika tylko w firme!
          to
          > mydlenie oczu, 'inwestycja w pracownika' jak durnym trzbea byc by
          w
          > to wierzyc?
          > Bo x lat pracy w 'prestizowych firmach' jestem na swoim. Nie
          > raportuje do CEO, nie uczestnicze w absurdzie procedur. Moje
          zarobki
          > zaleza tylko ode mnie, zatrudniam ludzi, daje zarobic innym (biura
          > rachunkowe, notariusze), problem w tym ze mam 35 lat i ten
          pieprzony
          > system nijak nie przygotowal mnie do tego wczesniej.
          > Nie traccie czasu!
        • Gość: PESE Re: i takich ludzi brakuje IP: 83.168.106.* 08.02.08, 17:33
          Albo tacy dla których szczytem rozwoju zawodowego jest znaleźć pracę
          przedstawiciela handlowego/medycznego itp. itd .byle dostać jakieś służbowe
          autko. A później będzie płacz i lament jak 40 będzie skończona bo nikt już nie
          zatrudni a doświadczenia też nie będzie.

          Gratuluję!!!!!!! Mam nadzieję że nie masz problemu z ludźmi którzy na każdą
          osobę która odniosła sukces, patrzą jak na złodzieja.
          • madzia_a Re: i takich ludzi brakuje 22.02.08, 10:29
            Niestety przedst. med. to nie jest moja wymarzona praca, ale patrząc na perspektywy
            zarobów w moim zawodzie(medycznym)-1200 z wieka łaską bez możliwości
            jakiejkolwiek powyżki, to chcąc się jakoś urządzić w życiu to chyba nie mam
            wyboru..chyba że będę mieszkała całe życie w wynajętych mieszkaniach i na nic
            nigdy nie będzie mnie stać..żadna praca nie hańbi,a człowiek musi z czegoś
            żyć..także nie krytykujcie!!!
            • annajustyna Re: i takich ludzi brakuje 22.02.08, 16:00
              Wiekszosc ludzi w Europie Zachodniej wynajmuje mieszkania i nie
              odbiera tego jako synonim porazki. Stac by mnie bylo na mieszkanie,
              tylko po co? A tak nie mam stresu, ze w budynku cos nawali, nie
              musze chodzic na zebrania wspolnoty, doplacac do drog (tak, tak,
              takie obowiazki tez w Unii istnieja) etc. Ech, ludzie, jesli
              najwiekszym marzeniem jest 30-letni kredyt (czesto za b. male
              meiszkanko)...
        • Gość: freelander :) mam nadzieję, że niebawem też będę IP: *.gprs.plus.pl 08.02.08, 20:03
          zatrudniać pracowników.
          Z tej krótkiej perspektywy czasu jedno mogę powiedzieć - PL nie jest przyjazna
          przedsiębiorcom, szczególnie tym najmniejszym. Morze przepisów, często
          bzdurnych, bardzo, bardzo wysokie koszty.. Na początek na pewno trzeba mieć
          jakiś kapitał - choćby na składki ZUS !!

          Mnie też nikt nie przygotował do prowadzenia dział. gospod., wszystko poznawałam
          na bieżąco i od podstaw. Pozdrawiam
          • Gość: Kreator Re: :) mam nadzieję, że niebawem też będę IP: *.netia.com.pl 11.02.08, 21:32
            No ja dałem plamę otwierając działalność gospodarczą... miało być tak pięknie a
            niestety nie wypaliło i jest nieco w plecki... także Kochani, własna działalność
            to nie tylko blaski, ale i cienie... a po za tym ostatni rok przepracowałem u
            kogoś, i mam nadzieję, że jak mi w końcu coś wyjdzie to będę lepszym
            pracodawcą... Pozdrawiam
        • mijo81 Re: i takich ludzi brakuje 08.02.08, 21:27
          Gość portalu: krzysztofromanski. napisał(a):

          > najwieksza bolaczka Polski sa absolwenci ktorzy marza o klepaniu
          > faktur dla IBM za 1500zl na reke, albo jada na smieszne roboty do
          > angli marnowac najlepsze lata zycia. Czlowiek wogole nie jest
          uczony
          > przedsiebiorczosci, co z tego ze zna jezyki, ekonomie i prawo? to
          sa
          > narzedzie, ktorych nie wiemy jak uzyc. Przecietny 22-28 latek nie
          ma
          > pojecia jak zalozyc i jak prowadzic firme. Jedyne co robia
          uczelnie
          > to wspolpracuja z korporacjami dostarczajac im co sezon nowy
          towar,
          > co jest dla obu stron znakomity biznes.
          > Lata spedzone w firmach to poswiecanie siebie pracy dla innych.
          > Szkolenia firmowe to zadna inwestycja w pracownika tylko w firme!
          to
          > mydlenie oczu, 'inwestycja w pracownika' jak durnym trzbea byc by
          w
          > to wierzyc?
          > Bo x lat pracy w 'prestizowych firmach' jestem na swoim. Nie
          > raportuje do CEO, nie uczestnicze w absurdzie procedur. Moje
          zarobki
          > zaleza tylko ode mnie, zatrudniam ludzi, daje zarobic innym (biura
          > rachunkowe, notariusze), problem w tym ze mam 35 lat i ten
          pieprzony
          > system nijak nie przygotowal mnie do tego wczesniej.
          > Nie traccie czasu!
          I sam stałeś tym kim pogardzasz :)
      • Gość: kris Re: mam w nosie pracodawców :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.08, 06:40
        prowadziłem DG mając 22-23 lata i niestety absurdalność przepisów, ciągłe problemy zniechęciły mnie do tego, wolę pracę na etacie lub wyjazd za granicę (a mam 34).
        • daq22q mit sukcesu korporacyjnego 12.02.08, 19:28
          smiac mi sie chce jak widze malzenstwa korporacyjne - standart to
          auto firmowe i mieszkanie na kredyt. Ile tak mozna, ciulac dla
          kogos? Radocha ze mam to od firmy, firma mnie docenia itd to skrajna
          naiwnosc. Bo co maja, nic. Wszystkie dary sa wyliczane wg procedur
          motywacyjnych, mialem okazje w tym pracowac. I tak sredniakowi z
          zadatkami warto powierzyc cos prawie ponad jego sily i nagrodzic
          nadproporcjonalnie zeby zaczal brac udzial w wyscigu szczurow a nie
          odwalal robote i szedl do domu. Takich schematow sa setki, zaleznie
          od wieku, profilu psychologicznego itd.
          Najbardziej smieszy mnie mowienie mam etat mam spokoj. Z czym? Chyba
          z tym ze lata przelatuja na budowaniu wartosci dla kogos. Mam spokoj
          ze nie musze placic za swoje leczenie bo firma sie tym zajmie, nie
          musze kupowac auta bo jest firmowe. Ale chwila, jakby mnie samego
          bylo na to stac i jeszcze mialbym wiecej w portfelu to czy byloby
          gorzej?
          I tu jest sedno. Niechec ze cos 3ba robic, ze absurd przepisow, ze
          biznes na poczatku marnie idzie, ze nie chce mi sie glowic co tu
          usprawniac. I wszystko samemu 3ba, isc dowiedziec sie biegac...
          I najgorsze: nikt mi nie zagwarantuje ze sie uda! Zgroza!
          Po przedsiebiorczych latach 90tych mamy teraz promocje miernoty i
          nijakosci. Niech ktos zrobi pomysli, odpali mi na przezycie, da
          obietnice podwyzek - ja chce miec tylko spokoj swiety. Ten wspanialy
          etat!
          • mijo81 Re: mit sukcesu korporacyjnego 16.02.08, 15:21
            No właśnie, niektórzy wolą mieć święty spokój i pracować na etecie 8
            godzin a nie myśleć o swoim biznesie 24 godziny na dobę
      • Gość: player1 Re: mam w nosie pracodawców :) IP: 83.168.122.* 16.02.08, 19:09
        Masz racje freelancer, ja tez nie mam zamiaru pracowac dla kogos 40 godzin
        tygodniowo reszte zycia. Pracodawcy to Sku..syny, nie moge znalezc
        ambitniejszej pracy bo jestem młody i nie mam jeszcze skonczonych studiów,
        nadajesie tylko do wykładania towaru w markecie. Mam zamiar pracowac jako grafik
        komputerowy/webdesigner na freelancerce a tym wszystkim gnojom przed ktorymi
        musialem sie plaszczyc najchetniej rozpie..lbym łeb łopatą oblał benzyną i
        podpalił
        • Gość: w nosie Re: mam w nosie pracodawców :) IP: 212.76.37.* 16.02.08, 20:02
          Za dużo absurdów ,oszustów i bieda sprawiają że również na etacie w tym kraju nie chce się być...
          Mnie zmusiło wojsko do etatu , nie znam dnia ani godziny powołania , firme mam zakładać ?
          A ciebie nie ściga wojsko ? Podobno rezerwistów wzywają do przydziału mobilizacyjnego .
          Czyżbyś miał kategorię D i był kaleką szczęśliwcem ?

          Zobaczysz jak pracownicy dadzą ci w kość to sie pozbierasz z pomysłem żeby kogoś dobrze wynagradzać.Będą sobie chodzić na L4 albo urodzą dziecko i sam będziesz sobie 4 lata pracował i wypłacał pieniążki pracownikowi.Odechce ci się dobroci ;)
          • Gość: w nosie Re: mam w nosie pracodawców :) IP: 212.76.37.* 16.02.08, 20:09
            Zapomniałem dodać że polscy pracownicy strasznie kradną.
            Moja znajoma jest menedżerką w barze i pod koniec dnia brakowało 25 zł ,pojawił się problem bo na nią spadła cała wina gdyż ona odpowiadała za grupę pracowników , oczywiście dobrodusznie zapłaciła 25 zł z napiwków.
            Następnego dnia zabrakło 50 zł ...
            sam dopowiedz resztę co byś na jej miejscu zrobił ;)
            • Gość: w nosie Re: mam w nosie pracodawców :) IP: 212.76.37.* 16.02.08, 20:29
              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4930441.html
              Co się stanie z twoją firmą gdy pójdziesz kopać rowy ? ;)
              • mijo81 Re: mam w nosie pracodawców :) 22.02.08, 21:02
                Czemu gardzicie kimś kim sami się stajecie?
                • Gość: Mikado Re: mam w nosie pracodawców :) IP: 80.54.174.* 26.02.08, 21:35
                  No tak ciekawe co bedzie jak wszyscy pootwieracie te firmy i z takim
                  podejsciem jak macie do ludzi na etacie to ciekawe kto bedzie dla
                  was pracował.....?
                  • mijo81 Re: mam w nosie pracodawców :) 01.03.08, 14:50
                    Ci co wypisywali te farmazony powyżej nawet się nad tym nie
                    zastanawiali
    Pełna wersja