Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      to jakaś bujda

    18.02.08, 15:25
    Od dłuższego czasu większość mediów rozpisuje się, jak to teraz trudno o
    pracowników. Ciągle pojawiają się opinie o tym, że obecnie mamy "rynek
    pracownika", co wg autorów oznacza, że żeby pracownik łaskawie przyszedł
    pracować, należy mu zaproponować Bóg wie jakie wynagrodzenie, bonusy, opiekę
    medyczną itp... Ja mam zupełnie odwrotne wrażenie. Od miesiąca szukam pracy,
    wysyłam po 3 aplikacje dziennie i do tej pory otrzymałam odpowiedź na tylko 2
    oferty!!! Zaczynam mieć wrażenie, że ktoś popełnia tu spory błąd
    generalizacji, polegający na tym, że fakt braku pracowników budowlanych
    przekłada na brak pracowników we wszystkich branżach.
    Czy nie macie takiego wrażenia szukając pracy?
      • markus.kembi Re: to jakaś bujda 18.02.08, 15:33
        Szukasz pracy od miesiąca? :-D
        A ja "trochę" dłużej. Pisałem już na temat takich wypowiedzi i gazetowych artykułów, że "brakuje rąk do pracy" - sporą ich część stanowią artykuły sponsorowane - klient płaci, dziennikarz pisze co ma pisać. Chodzi o to, żeby o danej firmie się dużo mówiło.
        • azja200 Re: to jakaś bujda 18.02.08, 15:40
          no to właśnie zmieniłam zdanie na temat rzetelności dziennikarskiej
      • lethargica Re: to jakaś bujda 18.02.08, 15:41
        azja200 napisała:

        > Od dłuższego czasu większość mediów rozpisuje się, jak to teraz trudno o
        > pracowników. Ja mam zupełnie odwrotne wrażenie. Od miesiąca szukam pracy,
        > wysyłam po 3 aplikacje dziennie i do tej pory otrzymałam odpowiedź na tylko 2
        > oferty!!!

        Jesteś tak wszechstronnie wykształcona/uzdolniona, że codziennie znajdujesz co
        najmniej 3 oferty pracy, które spełniają twoje wymagania + ty spełniasz
        wymagania pracodawcy? Czy jesteś zdesperowana aby znaleźć cokolwiek i rozsyłasz
        cv jak leci?

        Moje doświadczenie: studia wyższe, biegła znajomość języka egzotycznego.
        Zaczełam szukać pracy na początku roku, niestety ofert pracy dużo z moim
        językiem nie było, więc wysłałam 7 aplikacji. Byłam z tego na 5 rozmowach. Fakt,
        że 2 procesy rekrutacyjne były ustawione i to była jakaś komedia, ale 3
        pozostałe oferty były ok.

        Konkluzja - praca jest nie tylko dla pracowników fizycznych. Ludzie po studiach
        też mogą znaleźć pracę, tylko muszą wiedzieć, co chcą robić i udowodnić
        pracodawcy, że mogą się firmie przydać.

        Dlatego trzeba mądrze wybierać oferty a nie strzelać na ślepo lub brać co popadnie.

        Pozdrawiam.
        • azja200 Re: to jakaś bujda 18.02.08, 15:51
          rzecz w tym, ze pracowałam w najlepszej firmie w mojej branzy. w moim mieście są
          jeszcze 2 firmy o podobnym profilu, ale nie szukają pracowników (wiem, bo do
          nich uderzyłam od razu). Dlatego szukam też ogólnie w sprzedaży i obsłudze
          klienta- takich ofert jest bardzo wiele i dlatego mogę wysyłać tyle ile wysyłam :-)
          Mam wyższe studia, biegły angielski i doświadczenie w sprzedaży i obsłudze
          klienta B2B + parę innych miłych punktów w CV- czy to mało?
      • Gość: kobietka Re: to jakaś bujda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.08, 16:30
        Ja również mam spore doświadczenie w swoim zawodzie i poszukuję
        pracy już od dwóch miesięcy. Oferty na które wysłałam aplikacje
        dotyczyły ściśle mojej branży. Owszem byłam na kilku rozmowach i mam
        kilka propozycji niestety z płacą raczej poniżej moich oczekiwań.
        Zapewne, którąś z nich podejmę i będę szukać dalej. Reasumując to co
        piszą i mówią w mediach to jest czysta bzdura i propaganda. Chyba,
        że szczytem marzeń jest dla kogoś praca za 1000 pln.
      • Gość: kowianeczka Re: to jakaś bujda IP: *.lodz.msk.pl 19.02.08, 13:23
        Zgadzam się. Brakuje jedynie pracowników fizycznych, akwizytorów/przedstawicieli handlowych i pracowników gastronomii. O normalną pracę strasznie ciężko. W mediach zakłamanie, ale o tym wiedzą tylko ci, którzy pracy szukają i doświadczyli tego na własnej skórze.
    Pełna wersja