Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Hotelarze wracają z emigracji

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.08, 16:27
    Czy naprawdę trzeba było aż wyjeżdżać za granice na kilka lat, żeby
    dowiedzieć się o istnieniu tak oczywistego zjawiska, jakim
    jest "szklany sufit"? Czy będąc w Polsce nie można było się
    domyslić, że w każdym kraju jest tak samo- promuje się swoich a nie
    obcych? Niektórzy to faktycznie są idiotami i nadają się tylko do
    szorowania kibli! A to w KAŻDYM kraju jest najniższe stanowisko.
      • Gość: AS Hotelarze wracają z emigracji IP: *.isp.broadviewnet.net 19.02.08, 16:27
        Bla, bla , bla
        • Gość: gosc Re: Hotelarze wracają z emigracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.08, 17:30
          to taka reklama Radissona????
          • Gość: spr1 Nauczyl sie irlandzkiego? A to zdolniacha IP: *.238.84.18.ip.airbites.pl 20.02.08, 15:04
            Bzdury nieziemskie
      • Gość: p Re: Hotelarze wracają z emigracji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.08, 17:25
        "podczas zagranicznego tournee perfekcyjnie poznał angielski, niemiecki i irlandzki"
        to jakis fenomenalny geniusz!
        gdzie on sie tego irlandzkiego nauczyl? w bibliotece?
        bo nawet moj znajomy irlanczyk slabo zna gaelic
        • Gość: anonim Re: Hotelarze wracają z emigracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.08, 17:47
          Gość portalu: p napisał(a):

          > "podczas zagranicznego tournee perfekcyjnie poznał angielski,
          niemiecki i irlan
          > dzki"
          > to jakis fenomenalny geniusz!
          > gdzie on sie tego irlandzkiego nauczyl? w bibliotece?
          > bo nawet moj znajomy irlanczyk slabo zna gaelic

          a wogole bylo by swietnie, zeby mozna bylo nauczyc sie jezyka obcego
          podczas zagranicznego turnee.Ktos kto sie uczyl moze powiedzic ile
          czasu zajmuje nauka j.obcego.
          • raveness1 Re: Hotelarze wracają z emigracji 19.02.08, 18:07
            To faktycznie fenomen. W 2 lata opanowac perfekcyjnie 3 jezyki...do
            tego jeszcze harujac na statkach. Ech ...ta fantazja.

            Tak, slusznie wracajcie do Polski, bedzie luzniej na wyspach. W
            ojczyznie czekaja na was awanse, podwyzki, kariera i .... mop z
            wiadrem w hotelowym zapleczu.
            • Gość: kuba Re: Hotelarze wracają z emigracji IP: *.ucd.ie 19.02.08, 18:12
              Racja! Pracowalem przez kilka tygodni w irlandzkim hotelu. Malo
              ktory polski czy litewski pracownik potrafil ulozyc poprawne
              gramatycznie zdanie. A tu tyle jezykow i to perfekcyjnie, zwlaszcza
              ze powtarza sie codziennie setki razy dzieciec i tych samych zdan.
        • Gość: stanislaw Re: Hotelarze wracają z emigracji IP: *.rupa.it 19.02.08, 18:32
          Sláinte - moim zdaniem tyle się nauczył irlandzkiego - mniej więcej tyle ile zna
          przeciętny Irlandczyk
      • Gość: etlen Hotelarze wracają z emigracji IP: 87.238.80.* 19.02.08, 19:13
        "Praca w zagranicznych hotelach była fantastyczną przygodą, ale najwyższa pora
        pomyśleć o awansie" - jak czytam takie teksty to mnie smiech ogarnia. Hotel to
        jedna z gorszych prac i jezeli dla kogos bycie "specialista od bankietow" to
        awans to znaczy ze jest po prostu baranem. Bo co to znaczy praca w hotelu - to
        jest kelnerowanie, przygotowywanie bankietow, wesel, spotkan dla malych lub
        duzych grup i generalnie popieprzanie i robienie ciagle tego samego. I doprawdy
        mala jest roznica miedzy byciem kelnerem, managerem restauracji czy sali
        konferencyjnej bo kiedy przyjdzie co do czego, zapieprz jest zawsze taki sam dla
        kazdego bo gosc musi byc zadowolony i to jest cel dla azdego pracownika.
        • Gość: gosc USA Re: Hotelarze wracają z emigracji IP: 67.130.145.* 19.02.08, 21:10
          moj poprzednik nie ma racji, jest hierarchia pracy odpowiedzialnosci
          w hotelu , lecz ja o czyms innym, mozna zostac kierownikiem zmiany w
          hotelu w Irlandi i Stanach czy Angli tak jak i w Poslce, , sa dwa
          trzy warunki : absolutnie plynna znajomosc jezyka, doswiadczenie 2-3
          letnie w zawodzie, wyksztalcenie kierunkowe w zawodzie i odowiedne
          personalne kwalifikacje jak umiejetnosci zarzadzania ludzmi, w
          przypadku specjalist organizowania bankietow, proaktywne podejscie
          do zawodu, Polacy po prostu nie spelniaja tych kryteriow i dlatego
          nie awansuja za granica. W Stanach jes bardoz duzo pracwnikow na
          odpowiedzlanc stanowiskach z roznych krajow , nie rodzonych
          Amerykanow, Ja pracuje w innej branzy i jestem kierownikiem w
          finansach w firmie amerykanskiej. zostalem nim po 3 latch pracy
      • Gość: Zulu Gula Re: Hotelarze wracają z emigracji IP: *.brutele.be 19.02.08, 21:20
        Co za bzdura!!! W polsce zostala spejalistka do spraw konferencji, czyli jedzie
        sale konferencyjna rowno z lamperia, za 1000 zl :)


        Ale awansowala :)

        Za rok dostanie kolejny awans... Poziomy
        • Gość: aku ku Re: Hotelarze wracają z emigracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.08, 22:26
          " Praca w zagranicznych hotelach była fantastyczną przygodą, ale najwyższa pora
          pomyśleć o awansie. A prawdziwą karierę można zrobić tylko w Polsce.
          Wynegocjowałem bardzo dobre warunki finansowe - przekonuje Budzeń, który podczas
          zagranicznego tournee perfekcyjnie poznał angielski, niemiecki i irlandzki."

          Fantastyczna przygoda-??? Podziwiam, pracowalam w hotelu w Irlandii i poza
          szybka metoda na zarobienie pieniedzy i podszkolenie jezyka nie widzialam w tym
          nic fantastycznego. Harówka jak wszedzie..
          Dobre warunki finansowe- biorac pod uwage, ze jako szeregowy pracownik
          zatrudniony tylko na kilka miesiecy dostawalam srednio 500euro/tyg. to rozumiem
          ze w Polsce wynegocjowal przynajmniej 3tys zl/tyg.- niezle, hehe :)
          No i ten irlandzki- podziwiam za zdolnosci jezykowe- opanowac w 3,5 roku jezyk,
          ktorym sie rodowici Irlandczycy nie posluguja...jak masz takie zdolnosci
          jezykowe, to odpusc sobie kariere w hotelu a zajmij sie lingwistyka!
      • Gość: Messalina Hotelarze wracają z emigracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.08, 22:58
        Mam ostatnio wrazenie, ze Gazeta pisze artykuly pod czyjes polskie
        dyktando.Polowa moich znajomych jest w Anglii,przekroj zawodowy od
        mlodych spedytorow az po wiele szanowanych doswiadczonych
        anestezjologow.Do Polski wrocila tylko jedna znajoma-jej nie uda sie
        nic nigdzie bo to kawal lenia,zawsze tak z nia bylo.Pozostale
        kilkadziesiat osob nie ma zamiaru nigdy tu wracac,wreszcie czuja sie
        doceniani pod kazdym wzgledem i prowadza normalne zycie w ktorym po
        ciezkiej pracy jest czas i pieniadze na odpoczynek.O czym wy
        piszecie do cholery?Sorry za brak polskich liter
        • Gość: Piotrek40NY Re: Hotelarze wracają z emigracji IP: 63.71.181.* 19.02.08, 23:26
          Ja bym wrocil do Polski pod jednym dodatkowym niestandartowym warunkiem (oprocz
          kasy, itd.). Moim szefem w zadnym wypadku nie moglbyc Polak. Nigdy. Prawda
          jest taka ze z Polakami to moge sie napic albo wyjsc na impreze, ale nie
          pracowac dla nich. Jestem w Stanach przez 18 lat i mam dobra sytuacje zawodowa
          (mam tylko jednego szefa - CEO), sam jestem szefem jednego z departamentow w
          instytucji finansowej. Polscy manadzerowie zupelnie nie doceniaja swoich
          pracownikow. Maja ciagly lek ze ktos bedzie lepszy i zabierze im ich pozycje.
          Ja niestety nie moge pracowac w takich warunkach. Z Amerykanami, Anglikami
          sytuacja jest prosta. Robisz swoja robote to jestes doceniany, nie to musisz
          szukac innej roboty.
        • Gość: bobdywro Re: Hotelarze wracają z emigracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.08, 07:13
          Niektóre media w naszym kraju , w tym Gazeta są mocno zaangażowane w gierki polityczne . Gdy rządził PiS namawiali do emigracji przedstawiając świetlaną rzeczywistość na wyspach , ale już nie w USA i Kanadzie . Teraz próbują udowodnić że po 100 dniach rządów konDonka dokonał się pierwszy cud i Polska dogoniła a nawet przegoniła Irlandię . A prawda jest taka że ani wtedy nie było tak źle jak pisali ani teraz nie jest tak dobrze . Kto ma jaja i poukładane w głowie to sobie radzi w każdych warunkach . Jeździłem do pracy na zachód gdy to się jeszcze nie nazywało emigracją ale saksy . Do zarabiania kasy nie potrzebowałem żadnej ideologii , miałem cel finansowy i to mi wystarczyło . Niektórzy nawet do zmywania garów i mycia kibli potrzebują wsparcia ideologicznego i tego im Wyborcza dostarczała . Teraz będzie piewcą błyskotliwych karier tych co wrócili . Nie dajcie się nabrać i nie wracajcie w ciemno . Fuchy są obstawione a na nowe czekają ci , co tu , przez lata gdy was nie było potrafili się wykazać .
      • Gość: majkel Re: Hotelarze wracają z emigracji IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 20.02.08, 00:17
        > Czy naprawdę trzeba było aż wyjeżdżać za granice na kilka lat, żeby
        > dowiedzieć się o istnieniu tak oczywistego zjawiska, jakim
        > jest "szklany sufit"?


        zapewne ta pani sie o tym przekonala znaczy o szklanym suficie

        www.o2.com/about/exec_gray.asp
        jest prezesem wyzej juz zbytnio sie nie da "szklany sufit"heheh

        a dla twojej wiadomosci na zachodzie promuje sie tych ktorzy cos umieja i moga
        wniesc dobrego dla firmy
        • Gość: nina Re: Hotelarze wracają z emigracji IP: 198.45.26.* 20.02.08, 09:44
          czytam te bzdury i smiech mnie ogarnia, czy dziennikarze gazety
          naprawde maja Polakow w kraju za totalnych debili, ktorzy nie maja
          pojecia o realiach chociazby w Anglii? jak ktos juz trafnie napisal,
          praca w branzy hotelarskiej nie jest zadnym prestizem, pomijajac to,
          ze jest jedna z najnizej oplacanych prac. osobiscie mam dwuletnie
          doswiadczenie w tej branzy w Londynie (switchboard, recepcja,
          koordynator dzialu sprzedazy), obecnie jestem recepcjonistka w
          firmie, do moich zadan i odpowiedzialnosci nalezy moze 1/3 tego, za
          co bylam odpowiedzialna w sales, i do tej pory zastanawia mnie fakt,
          jak ciezko mozna pracowac za marne grosze tylko dlatego ze pracuje
          sie w hotelu.
      • totus.tytus do pracy za 5 zł/godz. na recepcji hahahaha 20.02.08, 09:47
        bajdurzcie dalej, pismaki, przynajmniej się posmiejemy
      • mikrobyznesmen Hotelowi pracodawcy, rzućcie konkretami 20.02.08, 10:01
        Jakie stanowisko - jaka pensja?
        • totus.tytus Re: Hotelowi pracodawcy, rzućcie konkretami 20.02.08, 10:17
          mikrobyznesmen napisał:

          > Jakie stanowisko - jaka pensja?
          Parking Area Manager - 4,50 zł/godzina, biegła znajomość 3 języków, wyższe
          studia (preferowane MBA), prawo jazdy ABDCE, wiek do 25 lat, doświadczenie w
          hotelach 4* minimum 15 lat.

          :D
          <lol> i <rotfl>
      • Gość: Basia Hotelarze wracają z emigracji IP: *.aster.pl 20.02.08, 10:27
        To chyba artykuł sponsorowany przez Radison Sas hehe
      • atur22 Hotelarze wracają z emigracji 20.02.08, 13:28
        Nie wiem czy to prawda z tym wracaniem;-(
        1. Jakie zarobki proponuje Hotel w Polsce? Jezeli mniej niz 2500 pln to malo...
        Nawet przy najnizszej w UK
        2. Sama atmosfera pracy w UK i Polsce nieporownywalna, pracuje sie w UK
        bezstresowo;-)
        3. Mozna dostac jakies benefity na dzieci czy nawet taxkredyt jak zarabiamy
        najnizsza. A w Polsce?
        4. Mozna sie doksztalcac wieczorowo i to nawet za darmo;-)
        5. Mozna poznac fantastycznych ludzi z calego swiata a nie tylko zawiestne
        polskie géby;-(
        5. Mozna dostac mieszkanie z Councilu albo kupic swoje;-) jak ja;-)
        6. Mozna zyc w kraju gdzie ludzie generalni sa mili i usmiechnieci a chamstwo
        jest spolecznie nieakceptowalne.
        DO CZEGO WRACAC?
      • ankecenamon Re: Hotelarze wracają z emigracji 20.02.08, 13:47
        Miejsce wszystkich prawników ekonomistów managerów psychologów i im podobnych
        karierowiczów jest za granicą. niech szorują k=tam kible a nie tu zajmują się
        wyzyskiem ludzi ,którzy nie potrafią tak jak oni być oprawcami.
        • Gość: adam Re: Hotelarze wracają z emigracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 00:43
          macie racje nie wracajcie tu nigdy to ze tu jest lepiej to tylko
          propaganda tu jest coraz gorzej ja jestem kucharzem z 10letnim
          stazem,pracowalem w niemczech wrocilem do polski z nadzieja ze jest
          lepiej a tu sie okazuje ze niemoge znalezc pracy bo mi proponuja max
          1800zl i umowe na najnizsza krajowa to jest nasza polska gastronomia
          poki czlowiek mlody to chca z niego wycisnac wszystkie soki a
          pozniej kopa w d... i czesc ani renty ani emerytury nic tylko
          dworzec.5 lat temu lepiej zarabialem niz teraz przysiegam tu sie
          pogorszylo,nie wiem tylko po co ta propaganda ze tak jest tu
          dobrze.zastanowcie sie za nim wrocicie bo tu bied az piszczy nie ma
          nic nawet lekarzy tragedia.
      • Gość: asdf ilu wróciło - dwóch? trzech? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.08, 14:22
        Przecież tu nie ma do czego wracać. Po prostu nie ma. Kilka stanowisk
        kierowniczych ma być impulsem do powrotu? Szkoda gadac...
        • gugoslaw Re: ilu wróciło - dwóch? trzech? 20.02.08, 14:58
          praca w hotelarstwie to najwiekszy shit, jak to mowia;-) Dlatego leniwi Brytole
          nie chca tego robic no i nie musza, bo maja Poloczkow!!
      • Gość: Polish/Irish Hotelarze wracają z emigracji IP: *.dub-fng.metro.digiweb.ie 11.03.08, 10:38
        Ciekawe,gdzie nauczyl sie irlandzkiego,chyba w Irish Gift Store?
        Ja takze chodze tam czesto i juz nauczylem sie mowic po irlandzku pocaluj mnie w
        dupe ha,ha,ha,ha!!!Moze teraz dostane prace w hotelu :-).I jeszcze nauczyl sie
        niemieckiego na amerykanskim statku,ktory baran to napisal.Pewnie taki sam,jak
        ten ktory uslyszal gdzies,ze na dublinskim dworcu autobusowym mieszkaja
        bezdomni Polacy.Co za debil.
      • Gość: wefgserth manipulacji ciąg dalszy IP: *.chello.pl 11.03.08, 17:11
        za rządów PiS wyborcza wychwalała i wręcz namawiała do emigracji teraz
        odwrotnie, coraz więcej artykułów zniechęcających do wyjazdu
        • Gość: haruj do upadłego Re: manipulacji ciąg dalszy IP: 212.76.37.* 26.03.08, 09:56
          W Polsce awans oznacza większą dyspozycyjność , więcej obowiązków i odpowiedzialności za 50 zł więcej do pensji i tytuł managera. Nie wspomne o fantastycznej pensji 1500 zł na rękę . Tyraj w Polsce dorobisz się garba. Za 1500 musisz opłacić pokój , internet , wyżywienie dojazdy , szkołę , ubranie , buty . Na rozrywkę juz nie starczy. Na samochód , mieszkanie i mandaty tym bardziej.
          Tracisz nerwy i czas w niewolniczej pracy.
    Pełna wersja