Gość: emka
IP: *.magma-net.pl
23.02.08, 18:26
Na początku stycznia zaczęłam pracę (pierwsza i powazna, wczeniej byly tylko
wakacyjne zlecenia). W 95% zespol jest mlody, pracuje wlasciwie z
rowiesnikami. Wszyscy sa mili, przyjaznie nastawieni, nie zauwazylam zadnej
zawisci... mimo wszystko nie potrafie sie zaklimatyzowac!!! a uplynely juz
prawie 2 m-ce! z natury jestem introwertykiem, dlugo przyzwyczajam sie do
nowego srodowiska, otoczenia - jestem bardzo niesmiala. Nie potrafie nawizac
swobodnej rozmowy z "obcymi" ludzmi:/ Potrafie siedziec pare godz nie
odzywajac sie do nikogo:/. Ostatnio zaczelam coraz lepiej dogadywac sie z
jedna kolezanka (wsyztsko bylo na dobrej drodze) ale niestety zwolnili ja i
znow zosatalam sama. Na jej miejsce przyszla nowa "kolezanka" - niby jest
fajnie, ok ale czuje, ze to nie moja "bajka". Ona-przebojowa, towarzyska, typ
cwaniary... rozmawialsymy pare razy ale ogolnie... nie moge sie do niej
przekonac. CZasem czuje sie jak odludek. Uwielboam te dni kiedy jestem
zawalona praca i moge sie jej poswiecic, udawac, ze jestem mega zajeta...
... powinnam probowac "wkrecic" siew towarzystwo czy robic swoje i nie
"zmieniac" sie na sile?