Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      coraz mniej znajomych...

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.08, 08:36
    kurcze przez te wszystkie wyjazdy za granice do pracy mam coraz
    mniej znajomych. kiedys mialem cala mase, a dzisiaj lapie sie na
    tym, ze czasem chce do kogos zadzwonic pogadac, a nie mam do kogo za
    bardzo. nawet jak poznam nowa osobe to i tak predzej czy pozniej
    wyjezdza, a nawet jak nie to i tak nie jest to tak bliska znajomosc
    jak z ludzmi ktorych znalem kilka lat. a ci wyjechali. co sie dzieje
    z tym krajem???
      • Gość: piotrek Re: coraz mniej znajomych... IP: 62.29.248.* 27.02.08, 09:09
        ja nie mam takiego problemu, większość znajomych przeniosła sie tak
        jak i ja z małego miasta na Podkarpaciu do Warszway i cały czas
        utrzumujemy znajomość. Z mojej paczki tylko jedna osoba siedzi za
        granicą, kilka osób w Warszawie i z dwie osoby zostały w rodzinnej
        miejscowośći.
        • Gość: Komin Re: coraz mniej znajomych... IP: *.centertel.pl 27.02.08, 09:53
          To twoja ekipa remontuje tą nieszczęsną i zakorkowaną ulicę,
          moglibyście sprężyć sie i skończyć ten remont.
          • Gość: LeLek do piotrka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.08, 10:14
            u mnie problem jest taki, ze urodzilismy sie w duzym miescie, a stad
            droga juz tylko na zachod... chyba sam wreszcie wyjade
      • markus.kembi Re: coraz mniej znajomych... 27.02.08, 12:16
        Oczywiście, sam zresztą jestem w identycznej sytuacji. Wyjazdy, wyjazdy, do innych miast albo za granicę, a osoby, które nie wyjechały, też nie potrafiły znaleźć czasu, a przynajmniej dla mnie, wreszcie doszło do tego, że nie można było się z nimi skontaktować. Ten sam schemat powielany wiele razy. I tak minęły lata. A ja nawet nie znalazłem pracy przez ten czas. Czasami mam wrażenie, że osoby, które zostały zatrudnione, nie chcą ze mną rozmawiać, bo uważają mnie za kogoś gorszego, a brak czasu to tylko najprostsza wymówka. Dla mnie oczywiste jest, że gdy ktoś nie ma czasu w tym tygodniu, to znajdzie w przyszłym, a jak nie, to w kolejnym. Gdybym ja był nie bezrobotny, a przeciwnie - zapracowany, to prowadziłbym kalendarz, w którym zapisywałbym wszystkie zajęcia. Gdyby ktoś chciał się ze mną spotkać, zajrzałbym do kalendarza i wyszukał najbliższy wolny termin.
        • Gość: LeLek Re: coraz mniej znajomych... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.08, 12:21
          u mnie troche inaczej, bo ja mam prace, ale po pracy juz nie mam sie
          z kim czesto spotykac. kiedys mialem tak zawalony tydzien, ze
          codziennie sie z kims spotykalem, a w domu bylem gosciem. teraz
          czesto siedze po pracy w domu, bo nie ma z kim sie umowic. gdyby nie
          to ze mam prace juz bym wyjechal.
          • markus.kembi Re: coraz mniej znajomych... 27.02.08, 12:54
            A ja w tej chwili jestem w takiej sytuacji, ze nie mogę wyjechać. Chociaż mogłem, powiedzmy, dwa i pół roku temu. Ale obawiałem się trochę, że tam sobie nie poradzę. Zresztą całkiem możliwe, że za granicą rzeczywiście, tak jak i tu, nie potrafiłbym sobie poradzić.
    Pełna wersja