vyy
19.03.08, 18:16
Witam! Ukończyłem Budownictwo dzienne (konstrukcje inżynierskie) na PL półtora roku temu, nie mam nikogo w rodzinie kto parałby sie budowlanką.. zawsze byłem w pierwszej 20stce najlepszych studentów na roku, ale po ukończeniu studiów moja dobra passa sie skończyła.. po pierwsze, czy Wy też mieliście wrażenie istnienia takiego "muru" dla młodych inżynierów.. mało ambitne zadania, blokowanie praktyk i uniemożliwienie robienia uprawnień, wyzysk za 1200-1500zł/mc po 10h/dziennie, traktowanie jak "małpa do rysowania" ? Pracuje już w czwartej firmie, ale nadal widzę to samo.. już nie zarabiam tych magicznych 1500;) ale troszkę więcej.. mimo tego nie czuje się w pełni usatysfakcjonowany, bo nie po to takie ciężkie studia skończyłem, żeby zarabiać gorzej niż Pan Włodek od łopaty... Spotkał się ktoś z takim podejściem pracodawców, czy to tylko ja mam takie "szczęście"? Drugie pytanie.. zawsze nurtowało mnie, czy po Drogowym rzeczywiście zarabia się lepiej i praca nie jest taka ciężka, jak po KBI;) Jak rozmawiam z kolegami z roku to nie narzekają i kilku wyciąga spokojnie 3000 na rękę bez żadnego kombinowania 8h/dziennie 5 dni w tyg. (przynajmniej tak mówią), a tym bardziej jestem zaskoczony, że nie posiadają jeszcze uprawnień.. i tak sobie wzdycham.. podzielcie się swoimi doświadczeniami i ew. radami, jakie podyplomówki warto zrobić lub w co zainwestować, na czym sie skupić?