Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Kościelni organiści - poszukiwani i dobrze opła...

      • wiktor1235 Kościelni organiści - poszukiwani i dobrze opła.. 25.03.08, 20:59
        Akurat mam osobę w rodzinie. Skończone konserwatorium w klasie
        organy. Pasja. Ale przędzie cieniutko.
      • Gość: goscLA. o jaka kongregacje koscola chodzi-baptystow? IP: *.socal.res.rr.com 26.03.08, 02:39
        tam mozna wyciagnac i 5tys dolarow(wiem, wiem to tylko 1o tys zl)
        ale wsyzcy organisci tu gdzie mieszkam graja i spiewaja za darmo,
        czy w kosciele katolickim w Polsce Bog im placi, kiedys bylo "co Bog
        zaplac" i tak pozostalo w tak biednych krajach jak USA. Pozdrawiam
        ze slonecznej Kalifornii
      • Gość: GOSC Kościelni organiści - poszukiwani i dobrze opła.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 08:28
        To faktycznie BZDURY.
        Organisci na podlasiu zarabiaja marne pieniadze.Jest to najnizsza
        pensja,owszem dochodza sluby i pogrzeby,ale miesieczna stala pensja
        to 720 zl netto,to jest smieszne!!!!!!!!!!!!!!!!!
        znam osobiscie bardzo dobrego organiste,ba ma nawet dyplom w tej
        dziedzinie,spiewa wspaniale,glos ma cudowny,ale zarabia naprawde
        tylko 720zl netto,wiec nie wiem o jakich wspanialych zarobkach sie
        mowi????????????????????
      • Gość: GOSC Kościelni organiści - poszukiwani i dobrze opła.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 08:34
        O,tak to bolesna prawda!!!!!!!!!!!!!!!
        Tak jest w wiekszosci parafii,a jak sie zdarzy wyjatek to bardzo
        rzadko.znajomy jest organista wiec wiem cos o tym.W kazdym razie
        zgadzam sie z panem nie w 100,ale w 1000%.Pozdrawiam,proponuje
        jakies kroki w tym kierunku.ORGANISCI POLACZCIE SWOJE SILY I
        DOPOMINAJCIE SIE OD SWOICH PRZELOZONYCH GODZIWEJ
        ZAPLATY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: manny Re: Kościelni organiści - poszukiwani i dobrze op IP: 82.177.0.* 26.03.08, 12:44
          Zgadzam sie z ervinusem. Zarobki i warunki pracy są bardzo
          zróżnicowane i nie zależą kompletnie od zdolności i wykształcenia.
          Najlepiej jest na wsiach, gdzie niekiedy można łupać niezłą kasę.
          W dużych miastach jest kiepskawo - pogrzeby są bez organisty, ślubów
          jak na lekarstwo, długie dojazdy, praca w zimnie, znoszenie humorów
          proboszczów i wikarych, naprawdę nie polecam.
          Najbardziej uciążliwe są msze w tygodniu, na które trzeba dojeżdżać,
          no i perspektywa wysiadywania w niedzielę od 7:00 do 19:00 też jest
          niewesoła.
          Na szczęście mam inny zawód i 2 lata temu, po 9-letnim graniu
          zrezygnowałem z tego zawodu.
          Inną kwestią jest to, że większość organistów tylko dorabia w
          kościele, i stąd dostaje płace na czarno.
          • Gość: or.ganista Re: Kościelni organiści - poszukiwani i dobrze op IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 15:34
            Tak właściwie niech mi kto powie: czy zatrudnianie pracowników na czarno, ergo niepłacenie podatków nie jest aby łamaniem przykazań?
            Tylko niech mi nikt nie mówi, że ustawy synodów diecezjalnych (na przykład u mnie w Gdańsku)każą zatrudniać zgodnie z prawem - przez dwadzieścia kilka lat pracy i kilku wizytacji biskupich niekt nie spytał, jak organista jest zatrudniony - a przecież można to sprawdzić momentalnie w całej diecezji, każąc przesłać kopię umowy, albo druk rejestracji w ZUS... ale po co sobie sumienie obciążąć...
            • Gość: organista Re: Kościelni organiści - poszukiwani i dobrze op IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.08, 12:05
              z tym ubezpieczeniem święta prawda. ja płacę sobie sam KRUS.
      • Gość: nobody Kościelni organiści - poszukiwani i dobrze opła.. IP: *.autocom.pl 26.03.08, 15:40
        Może i na wsiach tak jest. Ale np w Krakowie jest wielu młodych, WYKSZTAŁCONYCH
        organistów i oni nie mogą znaleźć pracy, bo wszystkie parafie są już dawno
        obsadzone...

        Poza tym organista to wcale nie jest taki łatwy, lekki i przyjemny zawód: grać
        przez całą niedzielę, we wszystkie święta i uroczystości... I nie zawsze jest
        tak, że jest dobrze traktowany, zapraszany do proboszcza na herbatkę itp. Często
        jest wręcz odwrotnie...
      • Gość: Sebastian Jak Bach Kościelni organiści - poszukiwani i dobrze opła.. IP: *.acn.waw.pl 26.03.08, 23:05
        Cieszę się, że temat organistów ujrzał światło dzienne. I na tym, chciałbym
        zakończyć pochwałę artykułu. Wpisuje się on w nurt artykułów, mówiących o
        wspaniałych zarobkach np. nauczycieli, lekarzy, urzędników, taksówkarzy itd.
        Chyba pierwszą reakcją podczas czytania tekstu jest zazdrość - "no oni mają tak
        dobrze, a my musimy ciężko harować". Gdybym nie był organistą (z powołania),
        moja żona nauczycielką (z powołania), mój kuzyn lekarzem (z powołania)... to bym
        uwierzył, w tekst napisany przez redaktora (z powołania?).
        No, ale któż jeszcze, w naszych czasach, zadaje sobie w ogóle, za Piłatem
        pytanie, "cóż to jest prawda" ???

        Życzyłbym sobie, aby to ostatnie zdanie mojego wywodu zapadło głęboko w serca
        tym, którzy piszą o organistach, którzy zatrudniają organistów, którzy oceniają
        organistów, którzy są organistami, a ponieważ organista to też człowiek, można
        sobie w miejsce wyrazu organista wstawić swój własny, np. ludzie
      • Gość: organista D Kościelni organiści - poszukiwani i dobrze opła.. IP: 81.219.121.* 29.03.08, 22:52
        Mam 31 lat i jestem organistą od 13 lat.Gram w dwóch parafiach
        jednocześnie; w jednej w tygodniu na dwóch mszach rano, a w drugiej
        w niedzielę i święta. Przez te wszystkie lata żaden proboszcz nie
        odprowadził mi nawet złotówki na Zus, lub jakiekolwiek
        ubezpieczenie. Jeszcze pół roku temu miałem płacone marne 5 zł ( sł.
        pięć złotych) za mszę. Wszyskie niedziele siedzę na 5 lub 7 mszach +
        nieszpory, wszystkie święta spędzam w kościele od wczesnego rana do
        wieczora zamiast z żoną i córką. Wszystkie długie weekendy siedzę w
        kościele i gram odbierając smsy od przyjaciół z pozdrowieniami z gór
        czy z nad jeziora. Przez te 13 lat byłem tylko raz na Sylwestrze, bo
        przecież 1 stycznia budzik zadzwoni mi o szóstej rano, wówczas idąc
        do kościoła widzę nawalonych ludzi wracających z imprez. Mam płacone
        tylko za zagraną msze, gdy jadę na urlop lub jesten chory, wtedy nie
        mam ani grosza a poza tym muszę zatroszczyć się o zastępcę i często
        daję mu coś od siebie, nawet marną piątkę żeby nie grał u siebie a
        przyjechał za mnie zagrać. Śluby i pogrzeby płacą mi ludzie o ile
        nie zapomną( 60 % tych uroczystośći gram gratis, bo to przecież
        kościół...) i nigdy nie słyszałem od moich 8 kolegów organistów zeby
        któryś z nich dostał ponad 200 zł za tego typu uroczystości. NIGDY W
        ŻYCIU Z TEGO NIE UTRZYMAŁBYM RODZINY!!!!!!! Muszę opócz tego
        pracować gdzie indziej.Cały rok wychodzę z domu o 5.30 a wracam o
        20.00 żeby pogodzic pracę z graniem. A wychodzę w kościele 700 zł na
        rękę... Takie są realia Panie redaktorze. I prosze mi pokazać tego
        organistę który zarabia te 5000 zł! Jaka musi to być parafia? Chyba
        z 80,000 parafian, bez wikarych, kościelnego, gosposi, ogrzewania, a
        nawet oświetlenia, a proboszcz pewnie kościół sprząta sam, sam
        wywozi śmieci, sam dba o krzewy i trawę wokół kościoła, sam naprawia
        napęd dzwonów jak nawalą, i sam ładuje co dwie godziny węgiel do
        pieca po kościołem nie mówiąc o odśnieżaniu.
        Nie jest dziwnym fakt, iż poszukiwani są organiści, bo jeśliby
        dziennikarze zarabiali po 700 zł będąc dyspozycyjnym świątek i
        piątek, to byliby również poszukiwani( bez jakichkolwiek świadczeń -
        przypominam). Ciekawe gdzie był Pan ostatnio na urlopie? Bo ja rok
        temu nigdzie,a a w tym roku wybieram się na 5 dni nad polskie morze
        (bez niedziel, bo mi szkoda zmarnować mszy) córka będzie
        zachwycona...
      • Gość: potas Kościelni organiści - poszukiwani i dobrze opła.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.08, 17:14
        Koledzy po fachu! Czy nie lepiej było za czsów(wcale nie tak
        dawnych) kiedy organiści byli ZATRUDNIANI przez kurię? Z rozmów ze
        starszymi kolegami wnoszę, że tak. Obecnie lezy to w gestii
        proboszczów, jeżeli wogóle można to nazwać "zatrudnianiem".
        posługując się terminologią Prawa Pracy.:) Nawet jak założyłem
        działalność związaną z drugim żródłem dochodu (z grania się nie
        wyżyje), mój proboszcz nie dorzucił nawet złotówki na ZUS. Przez 5
        lat jedyne, na co udało mi się namówić "szefa", to remont kompletnie
        rozwalonych organów i chwała mu za to, że chociaż przyjemność z
        pracy miałem większą, niż na B-2-kach. Matrwi mnie, że patrzący z
        boku niektórzy ludzie, nie doceniają wkładu pracy organisty, który,
        defakto, jest czasem bardziej "uwiązany" niż księża.
        P.S. Komentarz jest do komentarzy:), artykuł - nań nawet nie
        zasłużył...
      • megamuzyk77 Kościelni organiści - poszukiwani i dobrze opła.. 08.04.08, 15:53
        Chcialbym zeby osoby nie zwiazane z tym zawodem nie wypowiadaly sie
        na temat pracy organistów...Kiedys kolega powiedzial mi ze "ja to
        mam fajna prace.Pojade sobie na pol godziny do kosciola i
        mam "kase"...W tym czasie gralem w parafii nieco ponad 2-
        tysiecznej,a dojezdzajac codziennie 20 km ze strony proboszcza nie
        mialem ani grosza...trudno uwierzyc,co? Ja wtedy powiedzialem do
        kolegi:Sluchaj,jesli uwazasz ze ten zawod jest taki lekki,to dam Ci
        ze swojej kieszeni 5zl za kazda msze ktora gram,tylko jest jeden
        warunek:nie mozesz opuscic ani jednej mszy przez miesiac... Dopiero
        na drugi dzien przyznal mi racje..Wiec zanim ktos sie wypowie niech
        postawi sie w miejscu tego kolegi..Czy dalby rade...Ja nie mialem
        szczescia byc docenionym,a jestem juz na trzeciej parafii...Dla
        wtajemniczonych muzykow koscielnych powiem tylko ze nie ma dla mnie
        problemu zharmonizowac piesn ktorej nie znam...Wiele razy mialem
        zdarzenie ze przyszedl proboszcz i mowi:dzisiaj zagra pan ta piesn.a
        piesni tej nie widzialem na oczy.. Nie ma to dla mnie zadnego
        problemu..Wiec czy taki organista moze byc niedoceniony? Wiec tez
        zastaniawiam sie nad zmiana profesji...Pozdrawiam:)))
        • Gość: popmusic Re: Kościelni organiści - poszukiwani i dobrze op IP: *.mt.pl 31.01.09, 10:20
          witajcie muzycy! w pełni zgadzam sie z opinią kolegi, od 8 lat gram w kosciele i
          widze jak wygląda wszystko od środka, przykre jest to że księża co innego mówią
          na ambonie a inaczej się zachowują, również przyznaję rację drugiemu koledze
          który pisze że gdyby ludzie widzieli
          od środka parafię to Nasze kościoły byłyby puste,coś o tym wiem,uważam też że
          dobry organista w parafii i dobrze uczciwie wynagradzany to ponad połowa sukcesu
          owocnego przeżywania mszy przez wiernych, na końcu dodam tylko że gram na
          parafii 8 tyś, i zarabiam 900 zł, bez żadnych dodatków, czy to jest
          sprawiedliwe??a dodatki bierze proboszcz i mówi ludziom że te pieniądze zarówno
          mnie jak i kościelnemu daje,jeśli ktoś nie zna tematu to prosze nie
          wypowiadajcie się,pozdrawiam wszystkich organistów.Paweł
        • Gość: Amrod Re: Kościelni organiści - poszukiwani i dobrze op IP: *.adsl.inetia.pl 06.06.09, 20:29
          No tutaj się zgadzam, gram od kilku lat, ukończyłem PSM II st. w klasie fortepianu, sam harmonizuję i aranżuję, często na bieżąco lub pieśni zupełnie nieznane, jest to trudna intelektualna praca i (choć nie mogę narzekać, bo zarobki są i to stałe, na dość dobrym poziomie jak na pracę dorywczą - z pewnością lepsze niż np. kelnera w barze czy pakowacza w fabryce) z całą pewnością kwoty za granie nie są adekwatne do umiejętności, którymi trzeba się wykazać, żeby grać na dobrym lub bardzo dobrym poziomie (no bo oczywiście jest cała masa amatorów o naprawdę nikłej znajomości instrumentu, gry i wokalu). Może kiedyś to się zmieni...
        • Gość: jarek Re: Kościelni organiści - poszukiwani i dobrze op IP: *.chello.pl 06.01.10, 14:29
          byłem tzw organistą
        • Gość: organista on/off Re: Kościelni organiści - poszukiwani i dobrze op IP: *.e-wro.net.pl 21.09.11, 18:54
          Znam to, im lepiej kwalifikowany organista i im bardziej biegły w grze liturgicznej, tym mniej poważany przez proboszcza. Takiemu trzeba powiedzieć: proszę Księdza, ja tę pieśń mogę zagrać za tydzień, kiedy ją opracuję harmonicznie i przećwiczę, a to niestety wymaga czasu i pracy - wtedy być może nas docenią.
      • Gość: Marek_A Kościelni organiści - poszukiwani i dobrze opła.. IP: *.daminet.pl 04.05.08, 23:04
        no nie wiem ...5 tyś ... Troszkę mało ponieważ mam teraz 14,5 tys na rękę (
        jestem pracownikiem państwowym a dodatkowo biore udział w radzie miasta ) .
        Praca jak praca ale czy to etyczne by osoba bez wiary grała w świątyni ?
        • risteard Re: Kościelni organiści - poszukiwani i dobrze op 05.05.08, 09:28
          Jak w tego typu dyskusjach, tak i tutaj punkt widzenia zależy od...
          Ja niestety ten punkt mam inny - organista jest moim sąsiadem. Nie
          wiem ile zarabia, ale widzę następujące fakty:
          1. nigdy nie gra na porannych mszach św. w tygodniu, a więc pracuje
          tylko przez godzinę - tj. msza wieczorna. Zdarza się, że nie ma go
          także na niedzielnej mszy św. o 6:00
          2. nigdzie więcej nie pracuje - jest cały czas w domu.
          3. po każdym okresie bożonarodzeniowym (roznoszenie opłatków +
          kolędy) zmieniał samochód na nowy z salonu, od kilku lat jeżdzi
          wciąż tym samym, ale buduje dom - już na ukończeniu.
          4. Stawka w naszej parafii za ślub i pogrzeb to min. 200 zł (ale
          spotkałem się z oburzeniem - że to za mało gdy spytałem kogoś, kto
          organizował ślub swoich dzieci i zastanawiał się ile zapłacić) -
          wiem, bo pracuję w branży ślubnej. Parafia duża - co tydzień jakiś
          pogrzeb, w soboty 2-3 śluby.
          5. Za granie na mszy św. pierwszokomunijnej - 500 zł (wiem, bo w
          zeszłym roku byłem w komitecie rodzicielskim)
          6. Nie interesuje się działaniami dodatkowymi np. przygotowanie
          dzieci do I komunii św. itp.
          Sorry bardzo, ale chciałbym dostawać za godzinę swojej pracy 200-300
          zł nieopodatkowanych pieniędzy.
          • Gość: popmusic Re: Kościelni organiści - poszukiwani i dobrze op IP: *.mt.pl 31.01.09, 14:25
            więc kolego ucz się kilka lat gryna organach, a potem siądź przy organach i
            zagraj, a potem wyrażaj swoje opinie na temat kwot jakie pobiera organista za
            posługi.pozdrawiam
          • Gość: onanista Re: Kościelni organiści - poszukiwani i dobrze op IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.02.10, 18:19
            Kolego jeśli pracujesz w "branży ślubnej" to przejdź do "pogrzebowej" bo w
            Ślubów coraz mniej.
            Ja zrezygnowałem z organistostwa i mam teraz zakład pogrzebowy - tu to się
            dopiero zarabia!
            A i pomiędzy nogi nikt ci nie zagląda!
            Byłem "organistą" 13 lat z tego przez 5 lat tylko ubezpieczonym w ZUS-ie
            Więc wiem co to jest za ciekawy kawałek chleba.
            Wychowałem się na wsi ale łazienkę i CO miałem w rodzinnym domu.
            Jak przyjechałem na parafię to zamieszkałem w "budzie" w której obrońcy zwierząt
            zabronili by mieszkać nawet psu!
            Wode miałem nawet bierzaca za to tylko zimną - zgodnie z zasadą "zimna woda
            zdrowia doda"
            Do sracza musiałem wychodzić na zewnątrz zima lato!
            Partaczen raczej nie byłem bo jak zagroziłem że sie pakuje jak mi pleban
            łazienki do tej budy nie dobuduje to wierz mi w miesiąc łazienka była!
            Co prawda na glazurę i terakotę już farosz pożałował kasy ale ja to olałem i na
            posadzkę rzuciłem "gołyleon" a ściany pociągłem "olejną" i z budy zrobiła się
            willa - psia mać!
            A zrezygnowałem z roboty bo proboszcz mi zaczoł pod pierzynę zaglądać!
            Chciałbyś kolego takiego życia to kupuj pianino i ćwicz Bacha!
            Parafię czekają na naiwnych!

            To samo mógłbym powiedzieć o tobie z punktu widzenia twego klienta - za kilka
            godzin tyle kasy że parę lat trzeba na to pracować!
            Kto ci bronił uczyć się grać trzeba było se fujarkę wystrugać jaka pasłeś krowy
            i ćwiczyć!
            A nie teraz zazdrościsz sąsiadowi!
      • Gość: organista Kościelni organiści - poszukiwani i dobrze opła.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.08, 17:38
        Moi szanowni, miejcie na uwadze, że organista bierze kase nie za
        czas pracy a za umiejętności które nabywa przez lata ćwiczeń / jak
        nie wierzycie to siadajcie i grajcie, nie ma problemu /. Pracujemy w
        każdą niedzielę, świeta i "długie weekend'y". Co do wynagrodzenia:
        jak ktoś jest dobrym organistą to zainteresowani sami proszą żeby im
        grać na ślubach czy pogrzebach bez wnikania w kwestie finasowe bo
        wiedzą, że organista powietrzem nie żyje / kto by chcial na ślubie
        patałacha za 10 zł ?/ Uwierzcie mi, że miałem przypadki przekładania
        terminu ślubu przez narzeczonych ze względu na mój urlop bo nie
        chcieli kogoś innego. Dobry organista nie musi latac za kasą ,
        ludzie sami wiedzą, że wart swej roboty i grosza nie skąpią a jeżeli
        w jakiejś parafii nie ma organisty albo porządnego instrumentu do
        grania to tylko wina "szefa parafii". Ot i tyle ;)
      • Gość: Piotr Kościelni organiści - poszukiwani i dobrze opła.. IP: *.adsl.inetia.pl 28.05.08, 13:22
        Ale znalezienie organisty to nie jedyny problem...
        Jak się już jakiegoś znajdzie to oby dobrze grał i spiewał, bo mówiąc szczerze z
        punktu widzenia muzyka, jeśli wszystko jest grane "tak samo" - na tych samych
        rejestrach to to człowieka męczy w Kościele
      • Gość: organistka Kościelni organiści - poszukiwani i dobrze opła... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 19:17
        Ja pracuje od kilkunastu lat w tym zawodzie, jako kobieta z początku niestety
        nie byłam mile widziana przez księży, ale jak odeszłam bo znalazłam inną
        lepsza, to się dopiero zaczęły lamenty:)
        W nowej jest prawie to samo co w poprzedniej, niektórzy parafianie wola
        piszczącego mężczyznę-organistę niż dobrze śpiewającą ale kobietę....
        Zarabiam wystarczająco tyle,żeby utrzymać siebie, bo nie mam własnej
        rodziny:męża, dzieci.....ale gdybym nie miała tutaj mieszkania przy parafii,
        to byłoby fatalnie....
        Życzę Wszystkim, żeby pracowali na podstawie umowy o pracę na czas
        nieokreślony, ale wiadomo, że teraz wymagania są większe, nie może to być
        przypadkowy muzyk-organista, ale człowiek wierzący i praktykujący.
      • Gość: organista Kościelni organiści - poszukiwani i dobrze opła.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 15:34
        Myślę że powołanie, do bycia organstą, nie jest ani lekkie, ani
        łatwe.. Słowem "ciężki chlebuś". Pominę ile lat trzeba się uczyć by
        muzyka liturgiczna była naprawdę piękna i godna miejsca, gdzie jest
        sprawowana, a przede wszystkim dla kogo..? Trzeba codzień robić to
        coraz lepiej, bo inaczej spowszednieje. Warto zwrócić uwagę na
        odpowiedzialność jaka spoczywa na nas, organistach, w szerzeniu
        kultury muzycznej. Zobaczmy jaką media promują muzykę.. Dla wielu
        ludzi kościół będzie jedynym miejscem zetknięcia z dobrą muzyką.
        Jeśli ktoś to powołanie chce traktować jako pracę, czy zawód, lepiej
        by nigdy za to się nie zabierał. Dla mnie jest to przede wszystkim
        powołanie, pasja, całe życie! Gdybym patrzył na pieniądze już dawno
        poszukałbym innej pracy. Wdzięczność pracodawców i wiernych
        odwiedzających kościół to naprawdę dużo. Kiedyś będziemy przecież z
        tej posługi rozliczeni..
      • Gość: gutek Kościelni organiści - poszukiwani i dobrze opła.. IP: *.centertel.pl 11.10.08, 12:00
        to nieprawda co ty dziewczyno mowisz kler by chcial zeby organista
        gral za grosze a wymogi wysokie chyba ze ten kolega trzyma palec
        ksiedzu w tylku
      • Gość: pigi Kościelni organiści - poszukiwani i dobrze opła.. IP: *.swidnica.mm.pl 28.11.08, 22:23
        Też byłam organistką przez jakieś 5 lat i mam niemiłe wspomnienia,
        niestety.Księża nie dają umów, płacenia unikają jak ognia ( o zusie
        już nie wspomnę ).Dałam sobie spokój, bo chcąc w pokorze znosić taką
        sytuację, uczymy księży, że tak mogą z nami postępować i oni chętnie
        się uczą.Z tym dokuczaniem to też prawda, potrafią takie numery
        odstawiać na Mszy św., że się nieraz zastanawiałam, gdzie ja
        właściwie jestem i dla kogo pracuję.Nie wiem, jak można było
        napisać, że organiści mają dobre i dostatnie życie.Może paru w
        Polsce tak ma, ale oni są tylko wyjątkiem od reguły, a reguła jest
        niestety inna.
      • Gość: maciejkaa9 Kościelni organiści - wyzyskiwani i pogardzani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.08, 15:32
        taki chyba powinien być tytuł, jeżeli miałby opierać się na realiach.
        Przeczytałam sobie te opinie i strasznie smutno się robi... Nawet taki
        pracodawca nie szanuje człowieka... chory świat...
      • Gość: organista-holandia Kościelni organiści - poszukiwani i dobrze opła.. IP: 85.150.93.* 09.01.09, 16:24
        Dobrze oplacani to mize tylko w Polsce bo ja mam ukonczne
        conserwatorium ,znam wszystkie piesni holenderskie i polskie(Plskie -
        bo lubie je grac), w kosciele jestem na kazdej mszy a zarabiam 200
        euro na miesiac ,obskakujac 7 parafii,a zeby zwiazac koniec z koncem
        to pracuje jeszcze na etat....Pytam sie czasem dlaczego jeszcze w
        kosciele przesiaduje....ale to chyba kwestia przekonania lub milosc
        do muzyki bo ty powinni sie kierowac organisci a nie kasa czy
        mieszkaniem za darmo....2 tygodnie temu zglosil sie polski chlpiec
        do mnie na lekcje gry na organach i odrazu zaczol wypytywac ile
        sobie mozna na tym zarobic...jak mu powiedzialem to na nastepnej
        lekcji juz sie nie pojawil....
      • Gość: Organista Kościelni organiści - poszukiwani i dobrze opła.. IP: *.mielec.mm.pl 19.01.09, 21:36
        Halo Halo... Redaktorze naczelny... gdzie są niby Ci dobrze opłacani
        organiści??? tzn te parafie gdzie tyle płącą? Bo ja się nawet jak to będzie z
        drugiej strony polski. Ja mam od proboszcza 1000 zł pensji plus śluby i
        pogrzeby. ok 70 ślubów i pogrzebów w roku wiec to jest dzieląc na 12miesiący
        jakieś 2000 zł za to ze jestem codziennie przez cały rok a w niedziele i święta
        jestem cały dzień ze dzieci to wiedzę jak mi machają jak z kościoła wychodzą bo
        wychodzę jak śpią i wracam to im bajkę mowie... i co to są kokosy?? Nawet w
        wakacje z dziećmi na wycieczkę jechać nie mogę bo owszem mam prawo do 30 dni
        wolnych... ale w niedziele muszę być i jak proboszcz zadzwoni ze komuś się kurna
        zeszło z tego świata to pakuj dupę i jedź na pogrzeb za 100 zł. I co taka dobra
        praca? Mam dwoje dzieci w wieku młodym 3 i 5 lat. I co ja mam ich utrzymać za
        2000 zł? Zona zajmuje się dziećmi a ja zasuwam. na 3 i pół etatu!!! Oto plan
        dnia POSZUKIWANEGO I DOBRZE OPŁACONEGO ORGANISTY:
        6.30- Msza rana
        8-16- Praca instruktora nauki jazdy (też bardzo dobrze płatna 8,50za godzinę...
        ale do innej iść nie mogę bo muszę być w kościele na każdy gwizdek)
        16-18 czas żeby być z rodziną
        18- Msza wieczorna
        19-24 - jazda taksówką (ile mam siły) i jeszcze jeżdżę w soboty.
        Udaje mi się wyciągnąć 4000zł miesięcznie wiec jakoś żyje.
        • Gość: Organista Re: Kościelni organiści - poszukiwani i dobrze op IP: 80.54.195.* 29.01.09, 13:31
          Dajcie spokój to są kpiny jak traktuje się organistów, jestem już organistą
          około 2 lat i widzę że z tego to wcale nie ma wielkich kokosów, fakt że jestem
          tylko na niedzie, święta śluby i pogrzeby,ale szczerze mówiąc za to że bym był
          codziennie na mszy z dojazdem 15 km. był miał ok. 250 zł. - oczywiście paliwo.
          Może jest inaczej na dużych parafiach, ale na parafii 2200 wcale nie ma kokosów
          i nie da się tylko z tego wyżyć nie ma mowy. Wyliczyełem że na czysto wychodzi
          mi ze wszystkim ok. 900 zł. takze suma która może naprawde zakręcić w głowie
          oczywiście bez ubezpieczenia ma się rozumieć :) Jest adekwatne oczywiście do
          nauki rzecz jasna prawie 9 lat zakończonych dyplomem. Dajcie spokój musi się
          ktoś w końcu tym konkretnie zająć bo to jest nie do pomyślenia.
      • Gość: organista Kościelni organiści - poszukiwani i dobrze opła... IP: *.lublin.mm.pl 20.04.09, 14:43
        Dokładnie... A jeśli ktoś na tej stronie dodał takie artykuły że łatwa praca i
        dobrze płatna to proszę podać kilka ogłoszeń o poszukiwaniu organisty bo ja
        szukam i nic..
      • Gość: Zona organisty Kościelni organiści - poszukiwani i dobrze opła... IP: *.chello.pl 04.05.09, 13:12
        Po 40 latach pracy....przynosi 1600 ...z   I WYSŁUCHUJE ŻE MA
        SZCZĘSCIE .....ZABRAŁ ZA SLUBY I POGRZEBY....I CZEKA BYM POSZEDŁ
        SAM....MAKABRA...POD KOSCIOLEM JEM KANAPKI....CHYBA JUZ KONIEC
        • Gość: nike Re: Kościelni organiści - poszukiwani i dobrze op IP: *.chello.pl 04.11.09, 14:21
          Co tam jeszcze robisz .....
      • Gość: Organista Kościelni organiści - poszukiwani i dobrze opła.. IP: *.ingram.com.pl 09.05.09, 08:05
        Witam niestety również nie zgadzam się z tym, że to dobrze płatna praca...w kościele gram od 8 lat a mam 25. Mam dostateczne przygotowanie muzyczne w tym kierunku... Praca jest znośna jak się robi dobrze to ludzie chwalą wszystko jest fajnie, ale kiedy przychodzi do kasy już nie jest tak pięknie. Porównując kolega pracuje 8 godz dziennie w banku posiedzi, pościemnia sprzeda kilka kredytów i 4000- 5000 miesięcznie zaczęto nawet doceniać ludzi którzy ciężko pracują na budowach, a ja jestem udupiony praktycznie cały miesiąc od rana do wieczora ok 1200 różnych mszy rocznie jestem w kościele częściej niż księża w mojej parafii i średnio wychodzę 1600:)Przede mną ślub, dom, rodzina heh za co ?... Owszem piszecie, że można dorobić itd ale wymaga to nie wiem ile siły no i oczywiście przychylności drugiego pracodawcy bo przecież proboszcz, który sam krzywo na to patrzy w każdej chwili może zadzwonić... pogrzeb:)- paranoja...;/. Sami ludzie powiedzcie jeśli się kształcimy jesteśmy tak potrzebni i poszukiwani to dlaczego nam za to w końcu godziwie nie chcą zapłacić. Kto w ogóle może zająć się tą sprawą przecież strajk chyba nie wchodzi w grę:) Po prostu chyba każdy organista chciałby zarobić tyle co wykształcony, doświadczony człowiek od którego wymaga się aż takiego poświęcenia, bo niewiele jest zadów, które są aż tak czasochłonne...
      • Gość: Piotr Kościelni organiści - poszukiwani i dobrze opła... IP: *.net.pbthawe.eu 22.08.09, 14:21
        Czytam te bzdury na temat wspanioałych czasów dla organistów i aż
        nie chce mi się wierzyć że gram za darmo. Bo jak inaczej nazwać
        płacę za którą trudno przeżyć a jest to raczej jako hobby bo nikt
        normalny nie podjąłby siuę takiego wyzysku. Za mszę średnio 20-25 zł
        w niedziele i święta. ślub 100 zł pogrzeb czasami 50-100 zł. I nie
        jadam obiadków u księdza, nie zaproosił mnie, a ni mojej rodziny
        nigdy na choćby kawę, choć znamy się 20 lat, a gram obecnie u niego
        jakieś 10 lat i to raczej z powodzeniem i uznaniem ludzi którzy
        przychodzą do kościoła. Może trafiłem na wyjątkowego sknerę.
        Wkurzają mnie więc te artykuły o wspaniałości i hojności księży i
        wspaniałym życiu organistów. Gram w jednej ze szczecińskich parafii
        i nie przelewa mi się dlatego, chcąc czy nie, traktuje to wyłącznie
        jako hobby, bo inaczej dawno bym to rzucił. A kościelnego ksiądz też
        zwolnił bo szkoda było pieniędzy, choć Parafia do małych nie należy
      • Gość: mar-zik Kościelni organiści - poszukiwani i dobrze opła... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.09, 09:58
        kurcze to sie tak wydaje jakie to przyjemne i jak latwo mozna kase
        zarobic grajac w kosciele... artukul jest do bani, mysle ze zeden
        organista sie z nim nie zgodzi... smieszy mnie fakt, jak tam jest
        napsiane, ze organista za slub to i 1000 zl wezmie... dajcie spokoj!
        za sluby i pogrzeby uzbiera sie kilka tysiecy ? to dzien na dzien
        musialbym chowac ludzi i zenic, i to jeszcze po kilka razy....
      • Gość: lukas Kościelni organiści - poszukiwani i dobrze opła... IP: *.multi-play.net.pl 15.09.09, 00:31
        Artykuł jest beznadziejny. Praca organisty to nie tylko przyjemność i zarabianie nie wiadomo ile. Prawda jest taka,że większość organistów ma jeszcze drugą pracę bo z samej pensji z kościoła nie da się wyżyć. Muzyk, który uczy się od małego, 6 lat podstawówki, 3 lata gimnazjum, 3 lata liceum a teraz studia muzyczne 5 lat masę ćwiczenia i różnych praktyk, no i po co to wszystko, żeby zarabiać 1500 zł na miesiąc? Ten artykuł to same bzdury. Wątpię żeby ktoś poszedł w kierunku muzyki żeby zarabiać, bo z tego ciężko jest samemu się utrzymać nie mówiąc już o rodzinie i dzieciach. Denerwują mnie teksty w stylu "a Pan to jest organistą to pan rzeźbi kasę..." nie raz to słyszę i aż się gotuję we mnie.! Ech, większość ludzi robi to z zamiłowania, nie dla zysków pieniężnych tylko szkoda, że faktycznie nie jest to honorowe wynagrodzenie za poświęcenie tak dużej ilości czasu i praktycznie całego życia...
    Pełna wersja