Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Początki poszukiwań

    IP: 89.174.60.* 24.03.08, 22:14
    Jak wielu na tym forum jestem osobą szukającej pracy. Złożyłam swoje CV do iluś tam firm (wycieczki krajoznawcze), wyszukuję ofert przez internet czy gazety. Wysyłam CV droga mejlową. Do tej pory żadnego telefonu, zaproszenia, nic. Może jakies porady jak szukać? Początkuję dopiero ;) może coś nie tak robie wysyłając CV? Banalne pytanie, ale jak się zabrać do szukania pracy? Jak i gdzie? Jakieś rady?
      • pracownik_roku_2008 Re: Początki poszukiwań 24.03.08, 23:38
        Cześć, metody tradycyjne z wysyłaniem są mało skuteczne.
        Zacznij najpierw od popytania znajomych, może akurat, kto wie?
        Zarejestruj się w serwisach społecznościowych typu goldenline, profeo.
        Załóż na gazecie bloga eksperckiego, po jakiś czasie możesz dać ogłoszenie, że
        poszukujesz pracy, a nóż jakiś czytelnik który siedzi w temacie coś będzie miał :)
        • Gość: malwina Re: Początki poszukiwań IP: 89.174.60.* 25.03.08, 00:23
          skonczyłam studia, szukam albo staram sie znalezc prace ..
          Zna ktoś mgr pracujacego w MakDonaldzie przy wydawaniu MakZestawów? :/
          Jestem przerazona..
          • Gość: Leon Re: Początki poszukiwań IP: *.centertel.pl 25.03.08, 09:15
            Jestem przerażony twoją nieudolnościa i lenistwem. Przez cale studia
            nie pracowaaś i nie podjealś nawet dorywczej pracy??!!!. To niestety
            dla ciebie sama sobie zrobialś krzywdę i do siebie możesz mieć
            pretensje. Po woli przemijają już czasy gdy student przez 5 lat
            nauki bimbal i nie myślal co będzie dalej. Koleżanko czasy się
            zmieniają!!!.
            • papierowa.szklanka Re: Początki poszukiwań 25.03.08, 10:05
              a nawet powiem więcej, czasy się już dawno zamieniły...
              ja jestem na V roku, pracuje w zawodzie już blisko rok czasu, mam umowę o prace
              na czas nieokreślony... studiuję dziennie, żeby nie było, nie cały czas na pełen
              etat pracowałam, wcześniej zaliczyłam call center i prace w fabryce przy
              pakowaniu czegoś tam... z nudów bym umarła, jakbym nic nie robiła przez 5 lat
              tylko nie chrzań, ze miałaś ciężkie studia, bo ja też miałam ciężkie
              • Gość: mmmaa Re: Początki poszukiwań IP: *.wroclaw.mm.pl 25.03.08, 10:51
                Ja chyba spalilabym sie ze wstydu, gdybym majac 25 lat musiala powiedziec na pierwszej w zyciu rozmowie o prace ze nigdy NIC nie robilam.
                Gdybym miala takie leniwe dziecko to chyba dla jego dobra odcielabym go, chociaz czesciowo od kasy.
                Teraz pytasz sie jak szukac pracy? Przerazajace jak dorosly czlowiek w dzisiejszych czasach jest kompletnie niezaradny.
                • Gość: malwina Re: Początki poszukiwań IP: *.zator.net-admin.com.pl 25.03.08, 11:03
                  hmmm.. no to spaprałam sobie życie ..

                  no nic, dziekuje za pomoc :)
                  • papierowa.szklanka Re: Początki poszukiwań 25.03.08, 11:04
                    :)
                    • Gość: sdf Malwino, a na praktykach żadnych nie byłaś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.08, 23:38
                      Może warto na jakies praktyki, czy staż póki co się załapać i w
                      międzyczasie szukać? To jest jeślli, ktoś Cię utrzymuje
      • Gość: mysza Re: Początki poszukiwań IP: *.multimo.gtsenergis.pl 25.03.08, 11:14
        Nie przejmuj sie tymi pi.dami które dowartościowują sie dołowaniem Ciebie.

        Wysyłaj dalej, może po prostu za szybko oczekujesz sukcesu. Rozszerz zakres
        poszukiwan. Powodzenia! Trzymam kciuki.
        • papierowa.szklanka Re: Początki poszukiwań 25.03.08, 11:30
          25 lat, zero doświadczenia... mamy ją pocieszać? że jest zajebista? :)
          • Gość: hg Re: Początki poszukiwań IP: 195.116.43.* 25.03.08, 12:33
            Po twoich wypowiedziach widać że ty jesteś za to zjechana.
          • Gość: malwina Re: Początki poszukiwań IP: *.zator.net-admin.com.pl 25.03.08, 12:42
            Tak, jestem beznadziejna. Nie biorę udziału w wyścigu szczurów, nie jestem przedsębiorcza, nie wiem co to kreatywność, nie interesują mnie stanowiska kierownicze, bo najzwyczajniej w swiecie sie do tego nie nadaje, nie posiadam cech przywódczych, nie jestem nakierowana na sukces i wielka kase. Chce spokojna, bezstresową prace za niekoniecznie kosmiczne pieniadze. Nie pracowalam do tej pory, może nie potrafiłam znaleźć jakiejkolwiek pracy, może mnie nie życie nie przycisnęło. Skończyłam studia, jestem bez doświadczenia, szukam jakoś na ile potrafię, CHCE pracowac. Rozumiem, ze jestem jedyna osobą w tym kraju w takiej sytuacji? Tak mam to rozumieć? Że jestem skazana na porażke? Mam szukac bogatego męża? Starać sie o rentę?
            Bo majac 25 lat nie kieruja potężną międzynarodową firma?

            Taaak, JESTEM NIKIM ..


            • Gość: @@@ Spokojnie IP: *.eu.org 25.03.08, 13:27
              z punktu widzenia korposzczurów, biurw i biurwysynów oraz nadętych
              wszystkowiedzących HR-szczurwieli jesteś beznadziejna, jesteś ciapą i
              nieudacznicą, nie umiejącą ani żyć, ani umrzeć (jako że jesteś nieprzydatna dla
              pracodawcy i nieproduktywna dla społeczeństwa).
              Ale...
              Pociesz się, że jest nas więcej, żyjemy sobie z dala od tego całego syfu.
              Szukaj dalej, nie przejmuj się nawiedzonymi i nadętymi bufonami. Przygotuj się
              na długie szukanie (niestety), ale z nadzieją na sukces. Nie szukaj chaotycznie.
              Nie marnuj energii!
              Ciekawe, jak mają pracować w czasie studiów (tzn. inaczej niż w czasie wakacji)
              studenci np. politechniki, czy medycyny, gdzie doba jest za krótka na wszystkie
              zajęcia uczelniane. Dlatego ten HR-bełkot jest nic nie warty, po odcedzeniu
              lanej wody i frazesów, zostaje niewiele konkretów.
              Opracuj swoją, osobistą strategię poszukiwań i działaj. Nie poddawaj się.
              Wysyłanie to za mało, to fakt, pomyśl o innych metodach.

              PS/ Niedawno odwiedzałem znajomego leżącego w szpitalu. Na tej samej sali
              umierało (raczej ze strachu) dwóch takich "szczurków-menedżerków" - jeden z
              rozległym zawałem serca (28 lat, dyrektor dużej firmy), drugi (31 lat, kierownik
              regionalny firmy handlowej) z powodu niedotlenienia mózgu miał porażenie połowy
              ciała i poważne kłopoty z komunikacją z otoczeniem (on już raczej nieprędko
              będzie prowadził negocjacje czy ochrzaniał podwładnych).
              I zapewniam Cię, że daliby ostatnie pieniądze, żeby sobie kupić zdrowie.
              Niestety, to jednak niemożliwe.
              • Gość: korposzczurek Re: Spokojnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 12:36
                A 21 letniego prezesa miedzynarodowego koncernu naftowego nie bylo na tej sali ?
                Moze to byl zlobek na Kolskiej (Warszawa wie o czym tu mowimy) - wtedy te zwidy
                i stwierdzenia ze doba "jest za krotka" dla studenta politechniki staja sie
                bardziej zrozumiale.
                No, ale z drugiej strony ktos musi przeciez ciagac woreczki, wywozic smieci,
                zamiatac ulice i stemplowac listy na poczcie. Wiec, tez jestes przydatny. Nie
                goraczkuj sie. Polej do wiekszej szklanki i chlapnij na zdrowie. Bo inaczej z
                tych nerw tez bedziesz mial rozlegly zawal i porazenie i nie bedziesz mogl
                opieprzac korposzczurow.
            • Gość: tomeczek Re: Początki poszukiwań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 14:08
              Gość portalu: malwina napisał(a):

              > Chce spokojna, bezstr
              > esową prace za niekoniecznie kosmiczne pieniadze.

              Biblioteka?

              > Skończyłam studia,

              Jaki kierunek?

              > Mam szukac bogatego męża?

              To akurat nigdy nie zaszkodzi :)
              • Gość: malwina Re: Początki poszukiwań IP: *.zator.net-admin.com.pl 26.03.08, 14:16
                Gość portalu: tomeczek napisał(a):

                > Gość portalu: malwina napisał(a):
                >
                > > Chce spokojna, bezstr
                > > esową prace za niekoniecznie kosmiczne pieniadze.
                >
                > Biblioteka?
                >

                a wiesz, ze o bibliotece myślałam ;) spokój, cisza i nudzic się nie mozna skoro tyle książek w zasięgu ręki ;)

                > > Mam szukac bogatego męża?
                >
                > To akurat nigdy nie zaszkodzi :)

                zrezygnuje z tego typu poszukiwań, kocham już pana bez pieniędzy:) zostanę przy szukaniu pracy ;)
                • Gość: tomeczek Re: Początki poszukiwań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 14:22
                  Gość portalu: malwina napisał(a):

                  > zrezygnuje z tego typu poszukiwań, kocham już pana bez pieniędzy:)

                  Jane Austen już 200 lat temu ostrzegała: Małżeństwo dla pieniędzy to podłość,
                  ale małżeństwo bez pieniędzy to głupota
                  :)

                  Jakie studia skończyłaś? Jeżeli jakieś niszowe a uparłaś się szukać pracy
                  koniecznie w swoim zawodzie, to lepiej złap byle jaką pracę [choćby tę w
                  bibliotece :)] i szukaj dalej lepszej.
            • Gość: marcinos Re: Początki poszukiwań IP: *.opole.internetia.pl 03.04.08, 15:03
              malwinko nie przejmuj się komentarzami ludzi którzy w czasie studiów
              pracowali na paru etatach/stażach/praktykach itp mnie osobiście żal
              jest takich ludzi, nawet jeśli... tym bardziej jeśli mówią prawdę.
            • Gość: magi Re: Początki poszukiwań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 21:55
              Jesteś zajebista i dasz sobie radę w tym wyścigu szczurów;)
          • Gość: kowianeczka Re: Początki poszukiwań IP: *.lodz.msk.pl 25.03.08, 13:29
            Co za wielka różnca, czy dziewczyna zacznie pracować w wieku 21 lat czy 25? Czy to jakaś ogroooomnaaaa różnica? Rozumiem, jakby zaczęła szukać pracy dopiero w wieku 40 lat, ale 25? Może jej się donikąd nie śpieszy, np. do zakładania rodziny. Robicie aferę z niczego. Niektórzy w jej wieku dopiero zaczynają studia.
            • Gość: Mirka Re: Początki poszukiwań IP: *.centertel.pl 29.03.08, 13:38
              A to kiedy zacznie pracowac to jest durza róznica, ponieważ nie
              dochodzi wtedy do wielkich zali i rozpaczy przy poszukiwaniu pracy.
              A jesteś na forum dla bezrobotnych i chyba zauważylaś jak to
              wygląda!.
          • dziewczynazbagien Re: Początki poszukiwań 30.03.08, 10:39
            nie pocieszać ona z reszta nie oczekuje pisała, że oczekuje porady, nie nauczyli
            cie widać czytać ze zrozumieniem na tych twoich studiach.chodzi o to żebyś nie
            dowartościowywała sie kosztem tę dziewczyny nie po to napisała ten pos i zgadzam
            się po twoich wypowiedziach - jakimś chorym wściekłym ataku widać ze to ty masz
            problem.
            Ja jestem przykładem osoby która pierwsza prace podjęła dopiero po studiach i
            jakoś żyję, studiowałam dziennie dwa kierunki i najzwyczajniej nie miałam na to
            czasu. Odbyłam jednak wszystkie praktyki , potem staż, wyjazd zagraniczny w celu
            doszkalania języka i jakoś sobie radzę.
            Wyżywanie się na osobach nie pracujących sorry,wyluzujcie nie pracowały ich
            sprawa nie?
            Do autorki wątku, musisz uzbroić się w cierpliwość, ale ja na Twoim miejscu
            zaczęłabym od praktyk dla absolwentów, każda duża międzynarodowa firma ma takie
            praktyki w ofercie. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
      • elam1 Re: Początki poszukiwań 25.03.08, 17:19
        Czekaj cierpliwie i wysyłaj. Ale nie poprzestawaj na tym, pytaj
        znajomych, zachodź do biur pośrednictw pracy, czytaj gazety.
        Pracy jest dużo, tylko pytanie co chcesz robić i za ile. To jest
        tylko pytanie i AŻ pytanie.
        A jeszcze jeśli chodzi o ciebie - to chyba musisz mieć staż?
        Idź do biura pracy w swoim mieście czasem sa specjalne oferty.
        oni mogą Ci podpowiedzieć jak to wygląda w twoim mieście.

        A i jeszcze jedna uwaga, jesli brałaś pod uwage ostatnie dni - to
        weź poprawkę na okres okołoświąteczny.
        • Gość: malwina Re: Początki poszukiwań IP: *.zator.net-admin.com.pl 25.03.08, 18:15
          Mam odbyty staż z urzędu pracy (4 miesiące). Mam jeszcze przez jaki czas możliwość odbycia kolejnego stazu na tych samych warunkach, może to tez wyjscie, ponownie skorzystac, o ile znajde pracodawce, który na taki staz mnie przyjmnie (na oferte z PUPu nie ma co czekac) :)
          Dzięki za normalne rady :)
          • Gość: Gość Re: Początki poszukiwań IP: *.244.153.70.debica153.tnp.pl 25.03.08, 18:34
            Nie przejmuj się tymi typami w postaci "papierowej szklanki".Po
            prostu są ludzie i ludziska.
      • Gość: Lisek Re: Początki poszukiwań IP: *.centertel.pl 26.03.08, 11:10
        Nieźle, przez tyle lat nie zchańbilaś sie żadną pracą!!. Nawt
        dorywczą, a teraz śmiejesz się z osób pracujących w Mcdonaldsie. Oni
        wcale nie są gorsi od ciebie!! Są to ludzie chcący na siebie zarobić
        i nie być ciężarem dla rodziny.Fajnie mieć rodziców któży utrzymują
        cię przez polowę twojego życia, ale to sie nazywa pasożytnictwo i
        lenistwo. Niechcę cie obrażać, lecz nasówa mi sie mnóstwo epitetów
        na takie zachowanie. Powodzenia w poszukiwaniu pracy.
        • Gość: malwina Re: Początki poszukiwań IP: *.zator.net-admin.com.pl 26.03.08, 11:50
          W którym miejscu naśmiewam się z ludzi pracujących w MakDonaldzie? Zastanawiałam sie tylko, czy pracy potrzebuje jakiejkolwiek czy potrzebuje czegoś co da mi jakąkolwiek satysfakcję, rozumiesz? Nie masz pojecia co robiłam przez czas studiów i jak wykorzystywałam czas. Nie masz pojęcia czy nie dorabiałam sobie roznosząc ulotki, czy nie dorabiałam sobie przez internet czy na inne sposoby. Nie pracopwałam do tej pory w zawodzie, czy to mnie z miejsca skreśla? Nie masz pojęcia kto i jak mnie utrzymuje. Jakby nie było, chyba ważne jest to, że mam ochote czy potrzebe (wewnętrzną czy inną) pracować i staram się znaleźć prace jak potrafię. Zapytałam na forum jak się do tego zabrać, bo widzę że nie wykorzystuję wszystkich możliwości, ponieważ DOPIERO ZACZYNAM poważne szukanie, a nie urodziłam się z wiedzą "jak znależć pracę", nie uczyli też tego na studiach, rozumiesz? Proszę tu tylko o rady, bo rozumiem, ze ty i częśc osób tutaj ma pracę (niektórzy pewnie już od przedszkola..), domyślam się też że nie jest ona "po znajomości" (mylę sie?), więc liczyłam na odpowiedzi osób doświadczonych w szukaniu, osób, których szukanie zakończyło się pomyślnie.
          A ty i cała reszta przedsiębiorczych i kreatywnych szczurów nie macie prawa mnie oceniać. W tej sprawie oceni mnie potencjalny pracodawca, ok?
          • Gość: Lisek Re: Początki poszukiwań IP: *.centertel.pl 26.03.08, 12:07
            Tak sie sklada że jestem szczurem który pracuje. I bardzo często
            uczestnicze w rekrutacjach nowych pracowników do firmy w której
            pracuję. A skoro jestes na forum i zalożylas wątek więc przeczytalem
            go i odpowiedzialem zgodnie z moim sumieniem. Ponieważ nie moge
            zrozumieć jak w wieku 25 lat można być na czyimś utrzymaniu???!!!.
            Jest to, przynajmniej dziwne!!!!. Nie chcę obrażac cię, ani prawic
            ci moralów, to twoje życie.
            A co do umiejetności szukania pracy to każdy nabiera ja sam, i żadna
            szkola, książka czy rada nie daje 100% sukcesu. Ja osobiście prace
            podjolem jescze na 2 roku studiów i do dzisiaj pracuje w tej firmie.
            Powodzenia w poszukiwaniu pracy.
            • Gość: tomeczek Re: Początki poszukiwań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 14:03
              Gość portalu: Lisek napisał(a):

              > Ja osobiście prace
              > podjolem jescze na 2 roku studiów i do dzisiaj pracuje w tej firmie.

              "Podjołeś" pracę? Ale te studia to chyba przerwałeś?
              Twoja poprzednia wypowiedź:

              (...) zchańbilaś sie (...) rodziców któży (...) nasówa mi sie
          • Gość: CEO Re: Początki poszukiwań IP: 83.168.106.* 26.03.08, 12:25
            Malwina nie przejmuj się. Szukanie zajmuje trochę czasu. Musisz zastanowić się
            co naprawdę potrafisz dobrze robić, czego nauczyłaś się na studiach i eksponować
            to w CV i na ewentualnych rozmowach. Szczurkami z forum się nie przejmuj. Jestem
            pewien że są to "asy" po marketingu itp. gdzie zajęcia mieli 3 dni w tygodniu,
            więc nie potrafią zrozumieć że ktoś był na trudniejszych studiach. A brak pracy
            w czasie studiów to nie żadna przeszkoda. Jeżeli twoja wiedza będzie miała
            wartość dla pracodawcy to nie będzie patrzył czy pracowałaś w czasie studiów czy
            nie. A teraz uwaga szczurki: istnieją zawody gdzie praca w czasie studiów i tak
            nic nie pomoże w poszukiwaniu, ponieważ będzie na 100% nie związana z zawodem. I
            co wam po tym że pracowaliście np. w sklepie komputerowym, jak w przyszłości
            będziecie np. technologiem żywienia???? Ale wiem wiem, po ekonomii itp. ciężko
            takie coś załapać. A ja sam jestem przykładem że po studiach (biotechnologia)
            można znaleźć pracę, mimo że w czasie studiów nie pracowałem (no raz w wakacje
            byłem w USA na programie W&T). Więc trzymaj się i nie martw się tymi
            korposzczurkami którzy nie mogą pojąć że nie każdy pracuje od podstawówki.
            • papierowa.szklanka Re: Początki poszukiwań 26.03.08, 12:28
              hmm nie jestem szczurem, nie studiuję marketingu ani zarządzania...
              nie ma wiele trudniejszych kierunków od tego, który właśnie kończę
              mimo to będąc na 5 roku mam już blisko rok doświadczenia w zawodzie, dobra
              pracę, z dobrymi dochodami,
              • Gość: CEO Re: Początki poszukiwań IP: 83.168.106.* 26.03.08, 12:32
                To napisz jaki to kierunek, i co to za praca które jest związana zawodem.
                • papierowa.szklanka Re: Początki poszukiwań 26.03.08, 12:36
                  budownictwo na politechnice, pracuję w zawodzie, wykonawstwo
                  • Gość: t Re: Początki poszukiwań IP: *.man.olsztyn.pl 21.04.08, 14:05
                    zasuwasz na budowie, rzeczywiscie mega osiagniecie w czasach gdy budownictwo ma
                    mega deficyt pracownikow...
                    • Gość: Rambo Re: Początki poszukiwań IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.08, 14:07
                      Przestań popisywać się pajacu, lepiej weź się do pracy. Twoje dofcipy są bynajmniej nie namiejscu.
          • papierowa.szklanka Re: Początki poszukiwań 26.03.08, 12:25
            więc liczyłam na odpowiedzi osób doświadczonych w szukaniu,
            > osób, których szukanie zakończyło się pomyślnie.

            a wiec mówię, jak szukałam pracy, mimo,ze wyzywasz mnie od jakichś szczurów czy
            coś... bo mam pracę i jeszcze studiuję dziennie...
            wysłałam 3 cv w maju ub roku, po tygodniu odezwali się wszyscy, poszłam do
            pracy w zawodzie 21 maja ub roku, zmieniłam w tym czasie firmę, tym razem
            wysłałam 1cv i zostałam zaproszona na rozmowę, od połowy listopada do teraz
            pracuję w jednej firmie, teraz już z umowa o prace na czas nieokreślony,
            w sumie nie wiem co to szukanie pracy, bo wszyscy, do których cv wysłałam
            odezwali się bardzo szybko, to ja wybierałam gdzie i za ile chcę pracować,
            studia kończę w tym roku, w czerwcu
            • Gość: CEO Re: Początki poszukiwań IP: 83.168.106.* 26.03.08, 12:31
              Dopisz jeszcze że wszystkie firmy później jeszcze wydzwaniały do ciebie i co
              dziennie podnosiły oferowaną stawkę o 100zł. Oraz to że w wieku np 22 lat jesteś
              specjalistą od fizyki kwantowej i pracujesz nad tajnymi rządowymi projektami. No
              pięknie, widziałem taki fajny amerykański film.
              • papierowa.szklanka Re: Początki poszukiwań 26.03.08, 12:37
                nie, nie dzwoniły, wybrałam jedną firmę, reszcie podziękowałam, nie podnosili
                stawek, dla mnie oferowane stawki i tak były duże
                • Gość: malwina Re: Początki poszukiwań IP: *.zator.net-admin.com.pl 26.03.08, 13:09
                  >Ponieważ nie moge zrozumieć jak w wieku 25 lat można być na czyimś utrzymaniu???!!!

                  Otóz, jak widzisz, można.

                  Ale ok, zacznijmy od początku. Może tak ..
                  Pół życia spędziłam na tzw. "leżę i pachne". W okresie studiów oprócz tego, że w ogóle nie przykładałam się do nauki, byczyłam się na ile sie da. Pasożytowałam. Wykorzystywałam nie tylko mamę, tatę, babcie, dziadków i całe rodzeństwo, nawet siostrzeńców objadałam, ale też kolegów, znajomych i obcych ludzi! Pieniądze jakie dostawałam na sniadanko na uczelnie i na podręczniki rozwalałam na alkohol, papierosy i narkotki. Od imprezy do imprezy. W całym moim życiu nie upaprałam sobie swoich pięknych, delikatnych rączek (drogie kremy, a kasa wysępiona oczywiście..) żadną pracą! (chociaż.. raz na woodstocku zbierałam puszki i zaniosłam je do skupu, bo brakło nam na wino, liczy się?) Na to forum trafiłam przez przypadek, jakoś dziwnym trafem po wpisaniu przez ze mnie w wyszukiwarce hasła "imprezy na weekend" zostałam przekierowana tutaj! Uwierzycie?!? Oczywiście musiałam się pofatygować i poratować sie słownikiem wyrazów obcych, ponieważ do tej pory nie spotkałam się z takim pojęciem jak 'praca'. I co się okazało? Że to musiał byc znak! Ze czas się nawrócic! Zrozumiałam swój bład i to, że moje postepowanie było ZŁE. Chce to naprawić, nadrobić stracony czas, chce stac się lepszym człowiekiem !!!

                  ...

                  W związku z tym pytam jak zaczać szukac? Od czego zacząc? O czym powinnam wiedzieć? Jakich błedów nie popełniać? Itede ..

                  Dziękuję za uwage ..
                  • papierowa.szklanka Re: Początki poszukiwań 26.03.08, 13:12
                    pora się leczyć... moja droga, na głowę się lecz... masz zaburzenia jakieś dość
                    poważne
                    • Gość: malwina Re: Początki poszukiwań IP: *.zator.net-admin.com.pl 26.03.08, 13:17
                      Hmm, tak źle, tak niedobrze .. No nie dogodzisz .
                      • racz31 Re: Początki poszukiwań 26.03.08, 15:19
                        Widzisz, założyłaś wątek, chciałaś sensownej porady a spotykasz się na ogół z
                        jadem bo przecież wszyscy ci , którzy nim zioną mają pracę od zawsze i nie
                        wiedzą co to znaczy jej szukać, ok,wyrażają przy tym własne zdanie i mają do
                        tego jak najbardziej prawo. Tylko czym innym jest wyrażanie własnego zdania a
                        czym innym obrażanie kogoś tylko za to że wcześniej nie pracował. Z tego co
                        przeczytałem to masz za sobą już 4-miesięczny staż a więc masz już jakieś
                        doświadczenie zawodowe, może to niewiele ale zawsze coś. Przede wszystkim
                        zacznij od rodziny, znajomych, popytaj tu i tam, przejdź się również Urzędu
                        Pracy, umów się z doradcą zawodowym, który pomoże Ci określić predyspozycje
                        zawodowe i nie ograniczaj się tylko d wysyłania aplikacji. Ogłoszeń o pracę
                        teraz jest mnóstwo, sęk w tym co byś chciała robić i co cię interesuje. Jak
                        odpowiesz sobie na te dwa podstawowe pytania będzie Ci o wiele łatwiej:). I nie
                        poddawaj się, pozdrawiam
                    • Gość: tomeczek Re: Początki poszukiwań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 14:11
                      papierowa.szklanka napisała:

                      > pora się leczyć... moja droga, na głowę się lecz... masz zaburzenia jakieś dość
                      > poważne

                      Szklaneczko, a znasz takie słowa jak 'ironia' czy 'sarkazm'? :)
                      • papierowa.szklanka Re: Początki poszukiwań 26.03.08, 14:16
                        ja tu nie widzę ironii tylko głupotę....
                        • Gość: BV Re: Początki poszukiwań IP: *.ists.pl 29.03.08, 13:45
                          A ja w twoich wypowiedziach widzę prymitywizm. Może i masz dobrą prace, ale
                          kultury osobistej i pewnego poziomu jako człowiek już nie. Sądząc po twoich
                          wypowiedziach i tak nie zrozumiesz o co chodzi, to jest kwestia wychowania,
                          pewnej ogłady.
                        • Gość: shit happens...... Re: Początki poszukiwań IP: *.icpnet.pl 25.04.08, 21:34
                          boshe papierowa.szklanko jestes taka ynteligentna i elokwentna jak twoj
                          nick...szkoda gadac powodzenia na budowie ps.ja tez pracowalam w twoim zawodzie
                          zobaczysz jak sie beda do ciebie dowalac to uciekniesz stamtad szybciej niz ci
                          sie zdaje...pamietaj nie ma nic gorszego niz zgraja facetow co w swoim
                          towearzystwie czuja sie pewni...
              • Gość: konsultant Ben Re: Początki poszukiwań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 12:44
                Drogi panie CEO z Espolu.
                Rozumiem pewna doze nieufnosci i podejrzenia. bez tego w polskim biznesie nie ma
                mozliwosci przetrwania.
                Ale jedna rada dla Pana (pierwsza jest bezplatna). Niech Pan nie rzuca
                konkretnymi kwotami rzedu 100 zl, bo to stwarza nieodparte wrazenie ze tak
                wlasnie wygladaja negocjacje placowe w Pana firmie, i te 100 zl to jest mocna
                przebitka - tak powiedzmy 10% miesiecznej placy - ktora moze skusic kandydata.
                Jakby Pan chcial zasiegnac innych porad to polecam sie na przyszlosc
                • Gość: CEO Re: Początki poszukiwań IP: 83.168.106.* 26.03.08, 15:05
                  Szkoda słów na ciebie. Jak po IP potrafisz wyciągnąć wniosek gdzie ktoś
                  pracuje... Wiesz co jesteś przykładem że słusznie postępuję zatrudniając osoby
                  które mają umiejętności a nie sprzedawały gazety w czasie studiów. Jesteś tylko
                  potwierdzeniem słuszności mojej decyzji.

                  Pozdrawiam Szanownego Pana.
                  • Gość: CEO Re: Początki poszukiwań IP: 83.168.106.* 26.03.08, 15:06
                    Abyś jeszcze miał jasność, to co do miejsca pracy wyciągnąłeś oczywiście błędny
                    wniosek.
      • Gość: Leszek Re: Początki poszukiwań IP: *.centertel.pl 26.03.08, 15:06
        Ja również pracuję studiując i wcale nie uważam się za szczura czy
        inne zwierzę korporacji. Poprostu nie mam bogatych rodziców a i samo
        poczucie wartości dla mnie jest ważne. Początkowo studiowalem
        dziennie lecz gdy dostalem pracę musialem zmienić je na zaoczne,
        poniewaz jestem przedstawicielem a tą prace jest ciężko pogodzić z
        trybe nauki studiów dziennych. Pracuje tak już prawie dwa lata i
        niektóre wypowiedzi na tym forum są dla mnie śmieszne i żenujące.
        Ponieważ wystarczy chceć aby pogodzić prace i naukę. Ale, jeżeli
        ktoś nie musi to po co się wysilać. Lepiej przyczepiać innym epitety
        typu szczury i takie tam. Śmieszne a jednocześnie żenujące.
        • papierowa.szklanka Re: Początki poszukiwań 26.03.08, 15:09
          dokładnie Leszek... chcieć to móc, nie trzeba być szczurem, żeby w wieku
          dwudziestu kilku lat zarabiać na siebie.... a nie zyć z kasy rodziców, "bo
          przecież się uczę"
          • Gość: taki jeden.. Re: Początki poszukiwań IP: *.ists.pl 26.03.08, 15:55
            ludzie...,bzdury gadacie, fajnie , chcieliscie pracowac na studiach
            to se pracowaliscie, wasz wybór, ja wtedy chodziłem na imprezki z
            kolegami, byczyłem sie, studiowałem dziennie, i wcale sie tego nie
            wstydze, bo po to własnie są studia, zeby tak robic!!!,co sie
            chwalicie, ze studiujecie, pracujecie, no i fajnie wasza sprawa,
            tylko widzisz, kolego, ja tez miałem propozycje pracy ale musiałbym
            zrezygnowac z dziennych i isc na zaoczne, ale tego nie zrobiłem,
            mimo ze by mi sie to opłacało finansowo, ale uznałem ze zyciowo mi
            sie to nie opłaca!,piszecie ze najważniejsze doswiadczenie jest
            itd....gó.. prawda!, moze na przedstawiciela/akwizytora jest wazne
            zeby wiedziec jak wciskac ludzom kit. Polska coraz szybciej równa do
            zachodu, i trzeba powiedziec jedną rzecz, mianowicie, liczy sie
            coraz bardziej tytuł mgr., zrobiony dziennie, na poważnej państwowej
            uczelni, i jezyk! na studiach dziennych nikt ci pracy na etat nieda,
            bo sie musisz co chwile zwalniac na zajecia, wiec nieprzejmuj sie
            malwina , bo piszą tak albo ludzie co sie chcą pochwalic jacy to oni
            nie zaradni ,albo tacy co im przykro było patrzec jak sie ludzie na
            studiach bawili a oni zap.....lali, ja dorabiałem na studiach , ale
            to były prace dorywcze!!, i niema to teraz żadnego znaczenia w
            szukaniu przezemnie pracy, noralną rzeczą jest ze sie
            studiuje,konczy, broni prace, i sie idzie do roboty!!, a wy mi
            wypisujecie takie bzdury, malwina , sęk w tym, ze mozna sobie robic
            doswiadczenia itd. ale są pracodawcy dla których to nie jest ważne,
            wazny jest dyplom zrobiony dziennie na pożadnej uczelni i jezyk, a
            doswiadczenia to sobie w pracy nabedziesz, a nie madrzące sie osoby
            z maturą jakie to one nie doswiadczone, fakt jest z dosw. napewno
            dostaniecie prace szybko, przeds/akwizytor,sprzedawca,kierowca, moze
            nawet kasjerka, ale na poważną prace, trzeba miec poważne fundamenty
            wiedzy, czyli skonczone pożadne studia!!!,a tu wszyscy opowiadają ze
            studia 2 sprawa, a 1 doswiadczenie trzeba robić w trakcie bo inaczej
            dramat...,buuahah,no i to jest bład...., pojdziesz do pracy,nawet za
            mała kase, dosw. zdobedziesz, i masz wtedy karte przetargową, dyplom
            wyższej uczelni!!, należysz do elity tego kraju, i chcesz zarabiac
            wiecej niz przecietna krajowa, bo wyksz. masz nieprzecietne!!,i
            tyle, a wtedy osoby z maturką, itd, żeby miały niewiem jak wielkie
            dośw. to sie moga schowac,i jeszcze jedno, nie pracowanie w trakcie
            studiów to żaden wstyd,to norma!,tak to własnie wyglada i tak ma
            byc, kto chce to se moze isc, ale to nie przymus, i tak na koniec,
            znam przynajmniej 8 osób, które po studiach dziennych na mojej
            uczelni, bez żadnego doswiadczenia (bo studia są po to zeby
            studiowac z nie doswiadczenie zdobywac dla tych którzy nie
            widzą),znalazły prace za duzą kase, w dobrych firmach ,i mają
            scieżke rozwoju konkretną, a docelowo mają kierować własnie takimi
            osobami, co to maturke mają i duuuże doświadczenie, albo studia byle
            jakie, bo najażniejsze było doświadczenie, ps.moją intencją nie było
            obrażania osób które pracują w trakcie studiów,bo to ich prywatna
            sprawa,sam sobie dorabiałem na piwko, chodzi mi jedynie o ostudzenie
            ich sądów, jaka to koleżanka malwina jest beznadziejna bo nic nie
            robiła, moi drodzy ona robiła bardzo wiele bo studiowała!, i teraz
            ta zdobytą widze moze wykorzystac w pracy, praca w trakcie studów
            dziennych (o zaocznych nie mówie bo to inna bajka),są jedynie
            wyborem dla chetnych, a nie koniecznoscią zeby potem nie byc słabym
            na rynku pracy,ktos z głową,widzą ze studiów i nawet z zerowym
            doswiadczeniem,ma mnóstwo możliwosci znalezienia dobrej pracy,i
            dojscia do stanowiska które dla osób bez dyplomu solidnej uczelni
            nigdy nie bedzie dostepne, zeby niewiem jakie miały doswiadczenie,
            mój wywód dotyczy oczywiscie osób energicznych,inteligentnych i z
            charakterem,bo głąby niezaleznie czy mają dosw czy nie zawsze nimi
            pozostaną,pozdrawiam i życzę powodzenia
        • Gość: kowianeczka do leszka IP: *.lodz.msk.pl 26.03.08, 20:18
          Masz się czym chwalić - wykonujesz ambitny zawód akwizytora;)
          • papierowa.szklanka Re: do leszka 26.03.08, 20:31
            a ty kowianeczka co? nie wyszło z tym call center?
            • Gość: taki jeden... Re: do leszka IP: *.ists.pl 26.03.08, 21:46
              o kim mówisz kowianeczka?,ze kto wykonuje zawód akwizytora?,bo ja
              nic takiego nie napisałem,pozatym w dzisiejszych czasach mnóstwo
              ludzi pracuje w sprzedaży i kazdy z nich musi miec w sobie coś z
              akwizytora, i tylko potwierdzasz moje słowa, ze jak ktoś niema
              solidnego wykształcenia, to ciężko mu będzie o inna prace za
              rozsądne pieniądze, niz wciskanie ludziom badziewia,
            • ctrl_alt Re: do leszka 26.03.08, 22:34
              A mówią, że żadna praca nie hańbi
          • Gość: Leszek do Kowianeczka IP: *.centertel.pl 27.03.08, 08:06
            Wiem że latwiej jest krytykować i wytykać palcami innych a trudniej
            zrobić samemu coś wartościowego. Ja nie uważam sie za akwizytora
            ponieważ nie jestem domokrążcą, a jestem przedstawicielem
            farmaceutycznym. A co najważniejsze dobrze zarabiam, mam WLASNE
            pieniądze (3400 netto), samochód i resztę firmowych dodatków a
            ponadto studiuje. A czy studentowi jest potrzebne coś wiecej, mi
            osobiście to do ukończenia studiów wystarczy. Rozumiem twoją ironię,
            i domyślam sie iż zazdrość jest tutaj na miejscu (a może i nie na
            miejscu), ale to nie mój problem. Czuje się z tym dobrze i nie mam
            zamiaru zmieniac na razie zawodu, a ponadto wiem iz po ukończeniu
            studiów nie bedę mial problemów za znalezieniem pracy.
            Pozdrawiam i życzę więcej wyobraźni.
      • elam1 Re: Początki poszukiwań 27.03.08, 07:55
        Malwina, Ty sie tak nie tłumacz :-)
        Rób swoje i szukaj pracy. Wypowiedzi typu, że nie pracowalaś przy
        przyjęciu do pracy nie są przeciwskazananiem, wręcz odrwotnie, kiedy
        miałabym przed sobą człowieka, który w ciągu dwóch lat zmienił pracę
        np. trzy cztery razy, do tego ma za sobą kilka zwolnień chorobowych
        w tym czasie to tu zapala się czerwona lampka. Powiem jeszcze tu się
        narażę chyba innym - nie bądż cwaniakowata i wcale nie warto iść po
        trupach do celu.
        Zostaw zapał na poznanie miejsca pracy, przystosowanie sie do nowych
        obowiązkow i życzę powodzenia.
      • Gość: Mała Mi Re: Początki poszukiwań IP: *.ists.pl 29.03.08, 13:55
        Powiem ci tyle- ja zaczełam swoją poważną pierwszą prace w wieku 25 , 5 lat, mój
        facet jak miał 26, 5 a siostra jak miała 26 lat. Wg. większości osób byliśmy już
        staruszkami, a każdy z nas sobie radzi w tej pracy dobrze. Ja szukałam pracy 4
        miesiące, nie było tak łatwo. Jakich rad ci moge udzielić- nie myśl że 1 cv
        dziennie to dużo. Wysyłaj jak najwięcej cv -każda rozmowa cię czegoś nauczy.
        Znajdź sobie jakieś zajęcie tak żebyś nie czuła że zyjesz tylko szukaniem pracy
        , najlepiej takie zajęcie które sprawi że zwiększą się twoje szanse na rynku
        pracy (np kurs językowy). Jeżeli po kilku miesiącach nic się nie zmieni znajdź
        sobie jakąś dorywczą pracę i szukaj dalej lepszej. pamiętaj , gdzieś tam w necie
        może być ogłoszenie dla ciebie dlatego nie poddawaj się i buszuj jak najwięcej w
        sieci( polecam strony pracuj.pl, infopraca-w szybki sposób można wysłać wiele
        cv, hrk.pl), to nieprawda że w ten sposób trudno znaleźć prace- uważam że to
        najlepszy sposób.
        Znajomi są dobrzy po to żeby z nimi iść na piwo a nie po to żeby ci pracę
        załatwiali, przynajmniej takie jest moje zdnaie. Powodzenia!
      • Gość: rebel Re: Początki poszukiwań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.08, 14:03
        "Początkuję dopiero ;) "

        krok pierwszy - poprosić znajomego humanistę by zredagował Twoje
        cv...;>
        • Gość: Menel Re: Początki poszukiwań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.08, 19:51
          Ale fajna konwersacja sie wywiazala miedzy autorka tematu a
          papierowa szklanka...to ja wtrace 3 grosze.

          Rzeczywiscie po budownicwie o wiele latwiej jest znalesc prace, niz
          po jakims zarzadzaniu czy odpukac politologii/socjologii...i
          rzeczywiscie majac praktyki czy staz w czasie studiow mozna wiecej
          powiedziec na rozmowie kwalifikacyjnej, jest o czym mowic szefowie
          na pytanie o doswiadczenie.

          Sam pamietam jak dzis, gdy po licencjacie , starajac sie o staz w
          banku, zapytano mnie mniej lub bardziej o jakies doswiadczenia...no
          i kiszka wyszla-bo pomoca ojcu w lato na budowie .... nie ma sie
          czym chwalic:/

          Ale jak najbardziej trafne jest zaczac od stazu badz praktyk
          (koniecznie w prywatnej firmie) i jednoczesnie szukac pracy juz
          konkretnej. W miedzyczasie moze jakis kurs jezyka obcego, lub
          programu komputerowego...

          Pozdrawiam i trzymam goraco kciuki
          • Gość: malwina Re: Początki poszukiwań IP: *.zator.net-admin.com.pl 29.03.08, 23:21
            >> Ale fajna konwersacja sie wywiazala miedzy autorka tematu a
            papierowa szklanka...

            e tam fajna ;)
            O co chodzi. Zgadzam się, że doświadczenie jest ważne. Zgadzam się też z tym, że istnieje możliwość nabycia doświadczenia podczas studiów. Czy ktoś podczas studiów pracuję czy zarabia to jego świadomy lub mniej, ale jakis tam jego wybór. Nie sądzę jednak, aby miało to jakiś ogromny wpływ na jego dalsze zycie. Poprosiłam o pomoc, o rady, jak myślałam doświadczonych ludzi. Jest jak jest, ale wytykanie błedów przeszłości (bo tak pewnie to powinnam odbierać) nie jest pomocą ani radą o którą prosiłam. Wystarczyło napisać coś w stylu "nie masz doświadczenia, łatwiej byłoby, gdybyś jakies miała czy zdobyła na studiach, ale trudno spaprałaś, nie masz i koniec. No coż, trzeba to jakoś nadrobic, nadgonić stracony czas, ale wszystko do zrobienia. Zacznij może od ... a na pewno się uda :)"
            Gdy człowiek cos zawali i prosi o pomoc nie oczekuje wytykania i gnebienia. A tu ze strony niektórych takie podejście .. czy ja wam konkurencję jakąś robie na rynku pracy?;)
            • Gość: Kika Re: Początki poszukiwań IP: *.wroclaw.mm.pl 29.03.08, 23:42
              Nikt nie poradzi ci wiecej niz juz zostalo powiedziane. Trzeba wysylac CV, jak najwiecej. Jezeli jakas praca cie interesuje, a nie spelniasz wszystkich wymagan, wysylaj, nie masz nic do stracenia. Przegladaj codziennie portale pracy, ja skupilam sie na pracuj.pl i na gazecie, przegladajac wszystkie ogloszenia jakie tylko pojawily sie na portalu. Zapisuj sobie wyslane CV i LM w folderach wraz z trescia ogloszenia, bo moze zdarzyc sie ze gdy do ciebie zadzwonia ogloszenie juz zniknie z sieci i nie bedziesz pamietac co dokladnie w nim bylo;)
              No i staraj sie byc zawsze pod telefonem, zeby jakas super okazja nie przeleciala ci kolo nosa.
              I zmien nastawienie do ludzi. Nie koniecznie osoba pracujaca na studiach jest szczurem bioracym udzial w wyscigu korporacyjnym, tak jak nie koniecznie ty jestes leniem. Powody moga byc bardziej skomplikowane, prawda? Nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka.
        • Gość: Anda Re: Początki poszukiwań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.08, 13:54
          Panu Rebelu, a panu co taki kąśliwy zrobił się, a? Zapomniał, jak to
          samemu długo pracy szukał? A taki niby akuratny.
          • Gość: t Re: Początki poszukiwań IP: *.gprs.plus.pl 30.03.08, 14:00
            to Ci sie udało Anda ;)
          • Gość: rebel Re: Początki poszukiwań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.08, 22:36
            w chwili obecnej jestem jak żmija, którą przeniesiono z pustki
            przestrzeni w las....dopóki się nie dowiedziała, że to nie jej
            las..;>

            wraz z tym zdarzeniem żmija stała się skrajnie kąśliwa a jej
            gruczoły jadowe pracują usilnie..:)
      • mamajulki080506 Re: Początki poszukiwań 30.03.08, 00:14
        Malwina, zajrzałam tutaj przez przypadek, raczej buszuję po forach o
        dzieciach i kuchni (hobby), ale jestem mamą pracującą, żeby nie
        było...

        1. wysyłaj tyle CV, ile dasz radę, odpowiadaj na oferty pracy, a
        także wybierz sobie firmy, wktórych chciałabys pracować i też wyslij
        CV
        2. na rozmowach mów, że chociaż dzieci pilnowałaś/roznosiłaś
        ulotki/coś na pewno robiłaś, albo próbowałąś... podczas studiów -tak
        dorabiałaś, to jest dobrze widziane, że się starałaś...
        3. chodź na wszystkie rozmowy, na które cię zaproszą, bo na każdej
        się czegoś uczysz (chociażby tego, czego nie powinnaś mówić na
        nastepnej)
        4. pierwszą prace dostałam po 3 mcach od ukończenia studiów, nie
        pracuję w zawodzie (kończyłam chemię), a pracuję w dziale zakupów
        dużej międzynarodowej firmy, zastanow się, co mogłabys robić i nie
        ograniczaj się tylko do kierunku, który skończyłaś
        5. poczytaj trochę na internecie, jak odpowiadać na pytania podczas
        rozmów, co pisać w CV, a co pomijać
        6. podobają mi się Twoje wypowiedzi, masz poczucie humoruy i łatwośc
        pisania, więc na rozmowach też powinno Ci dobrze iść
        7. ja też nie miałam żadnego doświadczenia (pracowałam podczas
        studiów za granicą, w wakacje, bo musiałam się jakoś utzymać i
        dorabiałam jako opiekunka do dzieci) ale znałam nieźle angielski i
        tylko to umiałam w mojej nowej pracy, wszystkiego się nauczyłam,
        potem zmieniłam pracę na lepiej płatną, też w zakupach, ale lepszej
        firmie
        8. aha, i zawsze mów, że dasz radę, szybko się uczysz, nie wahaj
        się, bądź odważna, pewna siebie...nie mów, że nie wiesz, czy sobie
        poradzisz, nawet jak tego nie wiesz :-) trzeba być zawsze na tak,
        grunt to się gdzieś zaczepić na początek, potem zawsze mozna zmienic

        powodzenia !
        • Gość: MM Re: Początki poszukiwań IP: *.ists.pl 30.03.08, 00:48
          Proszę, napisz coś więcej o,pracy w dziale zakupów...na czym polega czym sie
          zajmujesz na co dzień , czy dużo masz telefonów, rozmów z klientami.
          • mamajulki080506 Re: Początki poszukiwań 30.03.08, 10:25
            ok, tak po krótce:
            - wybieram dostawców, negocjuję ceny, szukam komponentów
            alternatywnych (aha, nie mam wiedzy z dziedziny inzynierii i nie
            musze, bo jak znajdę dany element, to inzynier mi podpowiada, czy
            spełnia on nasze oczekiwania, czy nie), ustalam zasady współpracy
            (terminy płatności, czas dostaw, kto płaci za transport, itp)
            - przygotowuję umowy o współpracy (też zawsze sa sprawdzane przez
            radcę prawnego), jeżdże w delegację, rozwów telefonicznych jest raz
            mniej, raz więcej, ale to nie jest praca polegająca
            na "wydzwanianiu" do dostawców
            - ustalam strategię na następny rok/dalsze lata
            - współpracuję z działem rozwoju, inżynieryjnym, szukamy tańszych
            rozwiązań przy zachowaniu tej samej jakości
            - od bezpośredniego zamawiania komopnentów od dostawcy są logistycy,
            ja ustalam ogólne warunki współracy i wskazuję źródło, skąd zamawiamy
            - poszukuję zamienników u dystrybutorów (i to oni do mnie częściej
            dzwonią, niż ja do dostawców)...
            - prowadze projekty usprawniające, czy też wdrażające nowe komponenty
            - wspólpracuję też z podwykonawcami

            ogólnie to jest praca dla mnie, nie ma monotonii, cos się dzieje,
            czasami jest stresująco, ale ja lubię ten dreszczyk...
            no i z zarobków, póki co jestem zadowolona, chociaż obecnie będąc w
            ciąży trochę straciłam zawodowo, ale cosię odwlecze...

            aha, trzeba znać dobrze angielski przynajmniej...ja kończyłam
            chemię, czyli nie miało to związku z zakupami, ale trafiłam w okres,
            kiedy do tego typu działów było zapotrzebowanie...teraz jestem po
            wielu szkoleniach w kraju i za granicą, pewnie, że jeszcze wiele
            przede mną

            ogólnie, w zakupach można pracować po różnych studiach, byle znać
            język i mieć predyspozycje...powodzenia
            • Gość: Kolo Re: Początki poszukiwań IP: *.centertel.pl 30.03.08, 13:11
              Czyli pracujesz na magazynie!!!!!!. Ot kariera po studiach.
        • Gość: malwina Re: Początki poszukiwań IP: *.zator.net-admin.com.pl 30.03.08, 01:04
          i tym miłym akcentem ... :)
          no i jest dla mnie jakaś nadzieja Drodzy Państwo ;)
          Dziękuję za pożyteczne rady, z których już zaczynam korzystać :)
          A co do podejscia do ludzi .. szczury nie oceniaja nieudaczników, nieudacznicy nie oceniaja szczurów, umowa? ;)


          • Gość: Lethargica Re: Początki poszukiwań IP: *.ghnet.pl 30.03.08, 10:48
            Deal ;-)

            Rzadko kiedy na tym forum zdarza się taki happy end, aż w szoku jestem.
            Malwina, nie myslalas o pracy mediatora? Masz predyspozycje jak cholera :)
          • Gość: opi Re: Początki poszukiwań IP: *.gprs.plus.pl 30.03.08, 13:37
            Malwino, swoja pierwszą pracę rozpoczęłam po skończeniu studiów
            dziennych w wieku 26 lat. Nie każdy ma możliwość pracy jeśli zajęcia
            odbywają się codziennie, więc zgryźliwymi komentarzami studiujących
            zaocznie (nicków nie wymienię) nie zaprzątaj sobie głowy. Trzymam
            kciuki za Ciebie i życzę powodzenia!
            Ps. sama też akurat szukam nowej pracy i choć mam doświadczenie to
            odzew pracodawców nie jest lawinowy
          • Gość: mrówa Re: Początki poszukiwań IP: *.stk.vectranet.pl 30.03.08, 14:09
            Ja podobnie do przedmówczyni pracować zaczęłam po ukończeniu studiów i 26 roku
            życia. Nie dlatego, że byłam jakoś szczególnie leniwa, bo szukałam jakiegoś
            zajęcia, ale byłam dla pracodawców niedyspozycyjna. Taki miałam rozkład zajęć
            niestety. Pierwszą pracę znalazłam po miesiącu ukończeniu studiów, ale
            pracowałam w niej krótko. Na drugą i obecną pracę musiałam trochę poczekać
            (4-m-ce), ale opłacało się, lubię swoją pracę i ludzi, z którymi pracuję.

            Co do ludzi, którzy pracowali w trakcie studiów, szanuję ich bardzo, bo wiem, że
            kosztowało ich to wiele wyrzeczeń, i prawdopodobnie stąd wynika ich nie wiem jak
            to nazwać.."pogarda"? w stosunku do ludzi, którzy tak nie robili. Nie wiem ,nie
            wnikam w to, każdy ma swoje powody.

            Ja nie żałuje ani jednego dnia "wolnych" studiów. Dzięki temu mam wspaniałą
            paczkę przyjaciół, z którymi nie zżyłabym się tak, gdybym pracowała. Zawsze jest
            coś za coś. Mimo wszystko pracę mam, może kosztem większych nerwów niż gdybym
            miała studenckie doświadczenie, ale wspomnienia ze studiów są dla mnie bezcenne.

            Także Malwina, głowa do góry, szukaj, nie lam się, bo to trochę potrwa, ale na
            pewno coś znajdziesz.

            Pozdrawiam,


            Mrówa
        • Gość: ola mamo julki wyslalam do Ciebie maila :) prosze odp. IP: *.icpnet.pl 25.04.08, 22:14
          Mamo Julki prosze odp.to wazne dla mnie :) Ciesze sie ze ta nagonka na Malwine
          sie jakos uspokoila :)
      • Gość: malwina Re: Początki poszukiwań IP: *.zator.net-admin.com.pl 31.03.08, 19:09
        Melduję, że był telefon od potencjonalnego pracodawcy :)
        Wypadałoby zapytać teraz o rozmowę kwalfikacyjną, co i jak i czego nie, ale.. aż się boję ;)
        • Gość: opi Re: Początki poszukiwań IP: *.gprs.plus.pl 31.03.08, 19:55
          Malwino, o rozmowie kwalifikacyjnej, co robic a czego unikac
          poczytaj na necie np. na portalach pracuj.pl, jobpilot.pl i innych.
          Ciekawe rady przedstawila juz w zalozonym przez Ciebie watku
          mamajulki. Gratuluje odzewu i zycze powodzenia!
          • Gość: Fasolek Re: Początki poszukiwań IP: *.adsl.inetia.pl 01.04.08, 09:20
            Tak zdecydowanie warto o tym poczytać, ja też polecam zajrzeć na
            stronę Pracuj.pl zakładka rozmowa kwalifikacyjna
            www.pracuj.pl/kariera-rozmowa-o-prace.htm
            to co jest tam jeszcze godne uwagi to symulatory inrerview, które
            równiez znajdziesz pod tym linkiem. Pozdrawiam.
        • Gość: opi Re: Początki poszukiwań IP: *.gprs.plus.pl 25.04.08, 20:18
          Jak Twoje poszukiwania Malwino???
          • Gość: ola Re: Początki poszukiwań IP: *.icpnet.pl 25.04.08, 22:13
            Witaj Malwino :) tez jestem ciekawa jak ci idzie poszukiwanie pracy :) ja mam
            kilka prac za soba ale tez rozumiem ze jak studiowalas dziennie to nie
            moglas/nie chcialas myslec o czyms innym :) chyba ja jakbym byla na studiach
            dziennych tez bym tak zrobila :) Powodzenia zycze :) jakby co to moje gg 6034766
    Pełna wersja