Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      socjologowie odezwijcie się...

    IP: *.bremultibank.com.pl 02.09.03, 20:17
    Hej szukam ludzi, którzy ukończyli socjologię. Gdzie Was zaniosło, co robicie
    i jak bardzo odbiega to od Waszych wcześniejszych wyobrażeń? Ja sama jestem
    już na finiszu i na razie pracuję w banku:)))
      • Gość: doradca Re: socjologowie odezwijcie się... IP: *.acn.waw.pl 02.09.03, 20:20
        Gość portalu: jachtera napisał(a):

        > Hej szukam ludzi, którzy ukończyli socjologię. Gdzie Was zaniosło, co
        robicie
        > i jak bardzo odbiega to od Waszych wcześniejszych wyobrażeń? Ja sama jestem
        > już na finiszu i na razie pracuję w banku:)))
        Brawo panie Kostrzewa, jestem pod wrazeniem. Socjolog do banku. Chirurgow do
        szewca. Gornikow jako kapitanow zeglugi wielkiej a na policjantow proponuje
        akwizytorow ubezpieczen, ktorzy ostatnio zostali przemianowania na doradcow
        finansowych.
        • Gość: Paweł Z. Re: socjologowie odezwijcie się... IP: 195.117.149.* 03.09.03, 12:20
          Na tym właśnie polega wszechstronność. Jeśli ktoś ma trochę oleju w głowie, to
          wcale nie sprawi mu wielkiego problemu przekwalifikowanie się na bankowca,
          programistę czy nauczyciela języka rosyjskiego - w zależności od tego, na co
          jest aktualnie popyt na rynku pracy. Z przekwalifikowaniem się na kapitana
          żeglugi wielkiej jest już kłopot, bo jest to jeden z zawodów wymagających
          posiadania odpowiedniej koncesji.
          A jeśli chodzi o socjologów, to posiadania takiego wykształcenia jest niezłym
          punktem wyjścia. Studia są raczej dość wszechstronne. Osobiście proponuję
          jednak unikać najbardziej oczywistych kierunków poszukiwań. Np. agencje
          badawcze mają już pracowników (dorabiających pracowników uczelni), innych nie
          potrzebują, a jeśli nawet chwilowo ktoś jest im potrzebny, to płacą marnie i
          oczywiście zwalniają, gdy robota się skończy. Agencje reklamowe to też w
          dziesiejszych trudnych czasach marna perspektywa. Banki? Nie ryzykowałbym -
          mnóstwo ludzi wyleciało z pracy w bankach w ostatnich latach. Może będą
          wylatywali nowi. W każdym zaś razie na rynku są tłumy bezrobotnych bankowców,
          co wpływa na zarobki i stosunki w pracy. Celowałbym raczej np. w wydawnictwa
          lub zastanawiałbym się nad pozostaniem na uczelni. To też oznacza brak kasy,
          ale przynajmniej można się czegoś nauczyć i nabrać doświadczenia. Można
          oczywiście przekwalifikować się na programistę, bo tu można znaleźć pracę, ale
          to już wymaga trochę większych inwestycji.
      • Gość: Anka Re: socjologowie odezwijcie się... IP: *.demo.pl 03.09.03, 13:34
        Ukończyłam socjologie w 1997, popełniłam błąd bo nie chciałm sie przeprowadzić
        do pracy do Warszawy miałam oferte pracy w Pentorze. Ale myślałam naiwnie że
        przecież nie tylko w Warszawie znajde pracę.
        Pracowałam w firmie leasingowej-nuda jak cholera, potem w agencji PR było ok
        dopóki firma nie upadła, nastepnie wyladowałam jako specjalistka od technik
        sanitarnych ( ha czego ja musiałam się uczyć), zakończyłam na pracy przy
        organizacji imprez targowych. W mędzy czasie byłam zagranicą i sprzątałam
        hotel, pracowałam w knajpie i ośrodku dla uzaleznionych.

        Oczywiscie szukałam pracy jako socjolog ale okazało się że to nie takie proste,
        agencje badawcze obsadzają ludzmi od razu po studiach (często pracujących u
        nich jako ankieterzy)a ja wypadłm z obiegu. Agencje reklamowe mnie nie
        interesują. Mam teraz nowy pomysł na nowy zawód zobaczymy co z tego wyjdzie.

        Szczerze mówiąc to powinnam była zostac na uczelni.

        Pozdrawiam i życze powodzenia.
      • Gość: dvibes Re: socjologowie odezwijcie się... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.03, 14:10
        Hej,
        Nie wiem, czy moge powiedziedz czy skonczylem socjo, bo mam sie wlasnie bronic
        w pazdzierniku, 7 lat od rozpoczecia nauki...:) Socjo na UW.Na socjologii
        wybralem zarzadzanie zasobami ludzkimi.

        Zaczalem pracowac na 3. roku w firmie badajacej rynek. Pozniej, w wakacje
        zalapalem sie do sieci handlowej do dzialu HR - dwutygodniowe praktyki,
        wymeczone u panny, ktora to zalatwiala.

        Na 5. roku praca na stanowisku kierowniczym w sieci handlowej - tej samej w
        ktorej bylem na praktykach. Zarzadzanie zasobami ludzkimi w czystej postaci.

        Teraz pracuje w sredniej polskiej firmie uslugowej, gdzie pomagam kierownictwu
        w rozwoju firmy. Czyli z zarzadzania zasobami ludzkimi przeszedlem na
        zarzadzanie organizacja ogolnie.

        pzdr
        dvibes
      • korowiowek Re: socjologowie odezwijcie się... 03.09.03, 15:52
        Hm...

        A ja chyba większość czasu przepracowałem fizycznie albo robiłem rzeczy do
        których by wystarczyła podstawówka

        A znajomi z roku lądowali różnie - ekspedientka, właścicielka pizzerii,
        pracownik socjalny,

        a większość niestety na bezrobociu lub debilnych stażach absolwenckich Zus-ach
        czy innych koszmarach
      • pan_bezrobotny Re: socjologowie odezwijcie się... 03.09.03, 17:42
        Ukończyłem socjologię na UW, w 1976 roku. Pracowałem 3 lata w wydawnictwie,
        zajmując się badaniami czytelnictwa. Zarabiałem za mało, aby można było
        utrzymać rodzinę, więc zająłem się pośrednictwem ubezpieczeniowym. To niby
        dalekie od socjologii, ale ukształtowany podczas studiów sposób myślenia
        ułatwił mi odniesienie sukcesu finansowego. Przy zawieraniu ubezpieczeń
        pracowałem 10 lat, a później zostałem dyrektorem. Na stanowiskach kierowniczych
        pracowałem do chwili, gdy 21 miesięcy temu straciłem pracę wskutek
        pogłębiającej się recesji na rynku ubezpieczeniowym. Uważam, ze wspomniany już
        socjologiczny sposób myślenia pomagał mi i w wykonywaniu zadań zarządczych.

        Jeśli mógłbym cokolwiek radzić niedawnym absolwentom socjologii, to na pewno
        to, abyście traktowali swoje wykształcenie jako wykształcenie ogólne. Nie
        usiłujcie zatrudniać się koniecznie przy pracy tradycyjnie kojarzonej z zawodem
        socjologa. Pracę dla siebie możecie znaleźć wszędzie i wszędzie przyda się Wam
        to, co wynieśliście z uczelni. Doradca, który tu wyśmiewa socjologa pracującego
        w banu, absolutnie nie ma racji! W bankach, jak i w firmach ubezpieczeniowych,
        jest bardzo wiele stanowisk, na których socjologowie sprawdzają się bardzo
        dobrze.
    Pełna wersja