Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      przed pierwszą rozmową

    IP: *.bojko.krakow.pl 04.04.08, 09:51
    Jestem świeżo upieczoną absolwentką geografii i wybieram się na rozmowę o
    pracę na stanowsku sekretarki w kancelarii notarialnej. Bardzo zależy mi, aby
    dostać tą pracę. Niestety na tym etapie nie mam jeszcze sprecyzownego planu
    kariery i nie mam pojęcia jak powinnam odpowiedać na pytanie gdzie widzę
    siebie za 5 lat. Proszę Was o rady.
      • Gość: Laska To jakiś dofcip prima aprylisowy????!!!! IP: *.centertel.pl 04.04.08, 10:02
        Buahahahahahahahahahahahahahahahaha, co ta text???? Dawno sie tak
        nie uśmialem. Koleżanko co ty robisz na tym świecie? Skoro nie wiesz
        co chcesz robić wżyciu?
        Hahahahahahahahahahahahahahahahahaha.
        P.S.
        Dawno mnie tak nikt nie rozśmieszyl!
        • Gość: Magda Re: To jakiś dofcip prima aprylisowy????!!!! IP: *.bojko.krakow.pl 04.04.08, 10:58
          A jaki jest Twój plan kariery cwaniaczku??
      • annajustyna Re: przed pierwszą rozmową 04.04.08, 11:55
        Hmm, na sekretarke w kancelarii widzialabym razcej osobe o innym
        profilu zawodowym:(
      • Gość: xxx Re: przed pierwszą rozmową IP: *.chello.pl 04.04.08, 12:00
        Nie podpisuj się na forum w jednym wątku dwoma nickami, jak odpowiadasz. Bo to
        jednak widać :/
        • Gość: Ania Magda Re: przed pierwszą rozmową IP: *.bojko.krakow.pl 04.04.08, 13:22
          Już o nic na tym forum nie zapytam...
          • annajustyna Re: przed pierwszą rozmową 04.04.08, 13:44
            Gdybys miala kwalifikacje do tej pracy (byla profesjonalna
            sekretarkoasystenka), to moglabys powiedziec,. ze marzysz o zostaniu
            kierownikiem sekretariatu np. Gdybys byla prawnikiem, to odpowiedz
            moglaby byc, ze planujesz aplikacje (pomijajac aspekt numerus
            clausus, czyli koniecznosci czekania na zgon jednego z notariuszy) i
            doktorat. Ale jako geograf chyba za bardzo nie masz co powiedziec
            oprocz zlosliwej propozycji ponizej (ze bedziesz robic to samo za te
            same pieniadze).
            • mijo81 Re: przed pierwszą rozmową 04.04.08, 21:48
              annajustyna napisała:

              > Gdybys miala kwalifikacje do tej pracy (byla profesjonalna
              > sekretarkoasystenka), to moglabys powiedziec,. ze marzysz o
              zostaniu
              > kierownikiem sekretariatu np. Gdybys byla prawnikiem, to odpowiedz
              > moglaby byc, ze planujesz aplikacje (pomijajac aspekt numerus
              > clausus, czyli koniecznosci czekania na zgon jednego z notariuszy)
              i
              > doktorat. Ale jako geograf chyba za bardzo nie masz co powiedziec
              > oprocz zlosliwej propozycji ponizej (ze bedziesz robic to samo za
              te
              > same pieniadze).
              Widać żeś typowym prawniczym zjebem
              • annajustyna Re: przed pierwszą rozmową 05.04.08, 09:21
                A mozesz uzasadnic? Moj maz inzynier mysli tak samo, tak samo moja kolezanka
                ekonomistka. A moze jednak istnieje zwiazek miedzy geografia a sekretariatem u
                notariusza, tylko ja go nie dostrzegam?
          • wypasiona_foczka Re: przed pierwszą rozmową 04.04.08, 14:41
            Nie przejmuj się. Niektórzy komentujacy tacy są.
            "Nie pamięta wół jak cielęciem był" aż się ciśnie na usta.

            Przede wszystkim wyluzuj...
            Żyjemy z jakims chorym świecie w którym każdy MUSI mieć plan na
            życie, MUSI wiedzieć gdzie i co bedzie robił za 5 czy 15 lat.
            MUSI "robić karierę", kupowac telewizory plazmowe bo sąsiad ma i
            35-metrowe "apartamenty" za 500.000 tysięcy zł.

            Jeśli ktoś, tak jak Ty, nie ma jeszcze pomysłu na siebie jest
            linczowany na forum przez bezmyślnych kretynów, którzy naczytają się
            w poniedziałki dodatku "PRACA" GW i sądzą, że realny świat tak
            własnie powinien wygladać: zaplanowany od A do Z.
            ŻENADA!
            Dzieciom sześcioletnim rodzice planują juz liceum i studia. Ludzie
            jeszcze na studiach mordują się na gó..anych, darmowych "stażach"
            by łapać nikomu nie potrzebne wpisy w CV zamiast bawić się, cieszyc
            młodoscią a pracę traktować jako źródło dodatkowej gotówki na
            piwko...
            Leci jeden głupi z drugim na te "staże", zaciąga kredyty na
            mieszkania (bo wszak wszyscy tak robią!), męczy się, haruje,
            wszystkiego sobie odmawia, daje sobą pomiatać "w imię kariery" a w
            wieku 40 lat uznaje że miał gó.. a nie życie - takie zaplanowane,
            układne, akuratne a i tak nic z tego nie ma.

            Nie przejmuj się, na wszystko w życiu jest czas.
            Nigdy nie jest za późno by pojąc co się w życiu lubi i co chce sie
            robić. Z doświadczenia wiem, że "olśnienie" przychodzi tak po
            prostu...
            Nie zamęczaj się myslami o tym, że "wszyscy mają plan na zycie a ja
            nie". Pomyśl, że jestes wartościowym człowiekiem i nigdzie nie
            napisano, że w wieku dwudziestu paru lat trzeba wiedziec co się chce
            robić (przepraszam, napisano, w GW ale powinno Ci to zwisać tak jak
            i mnie zwisa ;)
            Nie warto leciec za stadem baranów tylko mieć swoje scieżki.
            Ja tez robiłam w życiu rózne rzeczy, pracowałam w najróżniejszy
            sposób, także przez chwilę byłam sekretarką (szczerze nie lubiłam
            tej roboty) ale teraz robię to co lubię i właśnie wczoraj
            dowiedziałam się, że dostałam jeszcze fajniejszą i świetnie płatną
            pracę :)

            Jeśli nie masz doświadczenia i naprawdę musisz tam pracować
            odpowiedz, że w tej pracy chciałabyś zdobywac doświadczenie, uczyć
            się "kultury pracy", wykorzystać swój potencjał jakim jest świetna
            organizacja pracy, kontaktowość, umiejętnośc szybkiego pisania,
            dokładność itp. coś tam nazmyslasz.
            Postaraj sie wyczuć czy w firmie jest mozliwośc awansu, jeśli tak, a
            pytający wydaje się przychylny to powiedz, że za 5 lat chciałabyś
            pracować na stanowisku na którym pełniej wykorzystywałabys swoja
            wiedzę i naturalne predyspozycje.
            Nie wiem jakim człowiekiem jesteś, jaki masz charakter, jak u Ciebie
            z ambicjami itp. dlatego ciężko poradzić: "powiedz tak i tak".
            Jesli moge dac radę to uważam, że nie warto być szczczerym. Myśl o
            tym co rekrutujacy chce usłyszeć i mów to nawet jeśli niekoniecznie
            tak myslisz. Serio.
            To na pewno nie Twoja ostatnia praca, nie ma co brac jej tak serio,
            jak się nie uda to będą inne. Odkąd zaczęłam starać sie o pracę
            zawsze lekko "koloryzowałam" swoje CV a na rozmowie nadrabiałam
            pewnoscią siebie a nawet lekką nutką bezczelności :) I wiesz co?
            Nie było jeszcze sytuacji bym nie dostała pracy o którą się staram.
            Ale ja w ogóle mam szczęscie w zyciu, w każdej dziedzinie, czego i
            Tobie życzę.


            PS. Podpisywanie się na forum róznymi nickami naprawde jest nie fair.
      • Gość: Manieck Re: przed pierwszą rozmową IP: 195.75.207.* 04.04.08, 13:12
        Odpowiedz, ze "za 5 lat bede siedziec w tym samym biurze, wykonujac
        te sama prace za te same pieniadze i nie bede narzekac"

        praca gwarantowana!
    Pełna wersja