Gość: gość
IP: 195.248.246.*
06.04.08, 11:43
Czy w domach maklerskich w Warszawie są w ogóle ludzie, którzy
zarabiają minimum 10 000 netto z wyłączeniem premii (nie mówimy tu o
członkach zarządu, bo ci raczej tyle zarabiają)?
Mam propozycję pracy w jednym DM za... 4000 brutto! Mam licencję
maklera. Zastanawiam się, w jakim czasie i czy w ogóle dojdę do
pensji 10 000 netto.
Wygląda mi na to, że zarobki maklerów są takie jak w całej polskiej
gospodarce, czyli mizerne. Pocieszcie mnie...