pracownik_roku_2008 08.04.08, 10:16 Wreszcie jakieś konkretne porady, a nie tylko zwykłe leniwe słanie CV gdzie popadnie... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Macias Pracodawcy łowią w sieci twoją e-teczkę IP: 213.25.99.* 08.04.08, 13:33 Przeczytałem artykuł z niedowierzaniem. Nie wiem kto się bardziej ośmieszył: autor - pisząc te bzdury, czy pracownicy działów HR, którzy rzekomo stosują takie metody wywiadu na temat pracownika. Ja w swojej galerii na naszej klasie mam wśród ok. 15 zdjęć dwa, które zostały zrobione na imprezach. Na jednym z nich wyglądam na takiego, który wypiła za dużo (żadnych obscenicznych scen, czy gestów, po prostu "wzrok tęskniący za rozumem"). Na drugim siedzę przy stole, na którym znajduje się dużo butelek po alkoholu. Co na tej podstawie może powiedzieć o mnie mój przyszły pracodawca, który sprawdziłby mój profil? Czy na tej podstawie można drogą dedukcji dojść do wniosku, że nadużywam alkoholu? Że to wpływa negatywnie na moją pracę? Czy przyszłych pracodawców interesuje co potencjalni pracownicy robią w swoim wolnym czasie? Na ile tego typu zdjęcia, lub nawet głupie komentarze pod nimi napisane w żartobliwym tonie definiują człowieka? Na ile są one reprezentatywne? Moim zdaniem to jakaś paranoja. Dziś przeczytałem, że badania społeczne pokazują, że pracownicy źle oceniają pracę działów HR. Czytając takie rzeczy w prasie nie jestem w ogóle zdziwiony taką oceną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam s Re: Pracodawcy łowią w sieci twoją e-teczkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 07:57 ano tyle ze jestes pijakiem i glupkiem i nie warto w ciebie inwestowac zadnych stanowisk co do pytania kto jest tutaj glupkiem to najbardziej pasuje to do ciebie jak nie majac pojecia o rekrutacji posadzasz o cos innych o czym sam nie masz zielonego pojecia ja nie dostalem pracy na stanowisku kierownika wewnatrz korporacji bo na naszej klasie mialem wspis ze w szkole spalilem dziennik do dzis jest o tym adnotacja w mojej teczce a dowiedzialem sie trzy miesiace po konkursie od kolezanki z HR na wyjezdzie integracyjnym naszego pionu z pracownikami nowego dzialu i do dzis zaluje ze wprowadzilem ten wpis wiem ze w tej korporacji juz nigdy ni eawanusje chociaz to ja jestem ekspertem od zabezpieczecn systemowych a nie moj przelozony Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ntgfreny Re: Pracodawcy łowią w sieci twoją e-teczkę IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.04.08, 09:29 per primo - nie czuje sie "Human resource" i nie zycze sobie zeby ktokolwiek (pracodawca) tak mnie traktowal :) per secundo - patrz wyzej:) per tertio - "HR-owcy" i poziom dyskusji sporej czesci z nich powala na kolana... z powodu czy to ukonczenia psychologii zaocznie, czy tez moze innych brakow... a tzw "mile zaskoczenie" i podobne osiagane niekiedy efekty - moze nie skomentuje :) Odpowiedz Link Zgłoś
mlody-inwestor Sprzedam baze danych 400.000 osób 11.04.08, 16:58 Sprzedam baze danych ~400.000 osób Zawartość bazy: imie, nazwisko, WIEK, miasto zamieszkania, numer telefonu. Kontakt: młody-inwestor@gazeta.pl Cena do negocjacji. Odpowiedz Link Zgłoś
komandor_gruzel Re: Pracodawcy łowią w sieci twoją e-teczkę 09.04.08, 15:44 Gość portalu: Macias napisał(a): > (...) Na drugim siedzę przy stole, > na którym znajduje się dużo butelek po alkoholu. > Co na tej podstawie > może powiedzieć o mnie mój przyszły pracodawca, który sprawdziłby > mój profil? Czy na tej podstawie można drogą dedukcji dojść do > wniosku, że nadużywam alkoholu? Masz rację, że jeżeli ktoś wyciąga z takich fotografii daleko idące wnioski to jest głupcem. Ale nie masz racji, że nie powinno Cię to obchodzić, bo to właśnie ten głupiec może Cię skreślić. > Czy przyszłych pracodawców interesuje co potencjalni > pracownicy robią w swoim wolnym czasie? Przyznaj się - nie pracujesz jeszcze zawodowo. Albo nie masz pojęcia o życiu. > Na ile tego typu zdjęcia, > lub nawet głupie komentarze pod nimi napisane w żartobliwym tonie > definiują człowieka? Na bardzo wiele. I nie chodzi o samą surową treść komentarza, ale o przekaz, który kreujesz, styl komunikacji, preferencje co do grup społecznych i tysiące innych danych, pozornie niewidocznych. > Moim zdaniem to jakaś paranoja. Dziś przeczytałem, że badania > społeczne pokazują, że pracownicy źle oceniają pracę działów HR. To oczywiście nie znaczy, że działy HR źle pracują. To znaczy tylko, że są źle oceniane. > Czytając takie rzeczy w prasie nie jestem w ogóle zdziwiony taką > oceną. Właśnie. Nikt nie lubi być podchodzony i oszukiwany. Taka jest między innymi rola działów HR, stąd ich słaba ocena. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwony_burak Re: Pracodawcy łowią w sieci twoją e-teczkę 09.04.08, 17:23 > To oczywiście nie znaczy, że działy HR źle pracują. To znaczy tylko, że są źle > oceniane. > > > Czytając takie rzeczy w prasie nie jestem w ogóle zdziwiony taką > > oceną. > > Właśnie. Nikt nie lubi być podchodzony i oszukiwany. Taka jest między innymi > rola działów HR, stąd ich słaba ocena. Aha, oceniac a nie podlegac ocenie. Kto mnie zle ocenia nie ma racji. Kazdy by tak chcial. To jest cos co moznaby wpisac w takim razie do profilu psychologicznego pracownikow HR: Pracowal w HR - lubi byc krytycznie nastawiony lecz nie dopuszcza krytyki. Arogancki, przekonany, ze nie bladzi i ma racje z definicji. Nie nadaje sie na kierownicze stanowisko, gdyz nie bedzie widzial popelnianych przez siebie bledow. Moze narazic firme na straty i odejscie najlepszych pracownikow do konkurencji. Jedynym sposobem zpobiezenia dalszym szkodom bedzie jego zwolnienie. Jest wygodny. Nadaje sie dobrze na nieumundurowanego wywiadowce policyjnego inwigilujacego srodowiska przestepcze. Z wygodnictwa unika takich wyzwan. Woli wyladowywac swoje policyjne instynkty pracujac w bezpiecznym HR. Z drugiej strony widac jakich gigantow umyslu poszukuje sie w Polsce. Niechby we glowie mial pusto, zero kreatywnosci, byle byl grzeczny, ulizany, ladnie mowil szefowi "dzien dobry" i by garnitur na nim dobrze lezal. Skoro HR-owcy ogladaja zdjecia z prywatnych imprez to dlaczego nie chodza po prostu podsluchiwac i robic zdjecia pod domy i do domow? Dowiedza sie jeszcze wiecej: Poglady polityczne, religijna pilnosc, orientacje seksualna, preferowane pozycje i wszystkie inne informacje bardzo mocno definiujace przydatnosc kogos do n.p. wciskania guzika lub budowy samochodu. O tym, ze ludzie czesto maja b. mocne papiery lecz ani be ani me nie potrafia to pewnie nie wiedza ale sie dowiedza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szczerze pisząc Bajki dla niegrzecznych pracodawców IP: *.tsi.tychy.pl 09.04.08, 22:07 Rozumiem firmy headhunterskie które starają się usprawiedliwić wysoką cenę swoich usług i pokazać czego to nie potrafią. Dziwię się jednak redaktorom którzy tę paplaninę "łykają na sucho". Szukanie internetu w poszukiwaniu pracowników? Możliwe tylko i wyłącznie w przypadku forów i stron tematycznych! Reszta to zwykła bajka dla niegrzecznych pracodawców co nie wierzą, że nie mająca pojęcia o branży dziewczyna z firmy rekrutacyjnej potrafi znaleźć lepszych kandydatów. Nie wysłałeś CV a dostałeś ofertę pracy? Sięgnij pamięcią nawet kilka lat wstecz! Przez ten czas Twoje dane były wielokrotnie sprzedawane i kupowane, aż w końcu do którejś z firm trafiła oferta na znalezienie osoby na takim a nie innym stanowisku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lubelski Lichwa już się nie podoba? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.08, 20:52 Teraz to się headhuntuje? Odpowiedz Link Zgłoś
wojtekviki Re: Pracodawcy łowią w sieci twoją e-teczkę 10.04.08, 10:07 Widomość,odkrycie roku!Macias masz rację,ale jest też druga"strona medalu", ktoś nie może,nie potrafi zaprezentować swojego pozytywnego CV,tak żeby ewentualny pracodawca,zainteresowal się ofertą.Można dla HR,stworzyć tak nieprawdopodobny profil swojej osoby,że wzbudzi duże zainteresowanie dla"łowcy",bo w<wirtuale> a nie w <realu>,jesteśmy bardziej śmiali,odważni,nieraz nieprawdopodobni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stuffy here Luźniej Joanno IP: *.ists.pl 10.04.08, 19:08 Dokładnie. Poza tym jest jeszcze czasem gimnastyka emocjonalna dla czystej zabawy, ba, używanie liczby pojedynczej w sensie używanym przez powiedzmy artystów. To po prostu kolejna z perspektyw narracyjnych. Że zbędna? Ok, skoro węszący mogą jednocześnie prześledzić, jak często dany dellikwent takiej praktyce się oddaje, to pewnie są w stanie określić przebieg jego kondycji psychicznej na wykresie, gdzie jedna oś oznaczona jest literką t. Skoro na tej podstawie wysnuwają wniosek o odpowiedzialności lub nie, nadużywaniu, czy dysponowaniu swoim czasem wolnym, a nawet o schizofrenii niedoszłego zarekrutowanego, to na pewno zatrudnią odpowiednie osoby, nigdy niesplamione fałszywą, czy brzydką autoekspresją. Sorry, nie róbmy z siebie wszyscy agentów. NRD już przerabiano. Ponoć poetka Szymborska kiedyś ładne zdanie powiedziała (usłyszałem od znajomej), że "ludzie głupieją hurtowo, a mądrzeją detalicznie". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr, Vabi Re: Pracodawcy łowią w sieci twoją e-teczkę IP: *.centertel.pl 08.04.08, 14:10 Przeczytale ten artykul i śmiac mi sie chce. Kompletna bzdura!!!!. Z pijaka i nieudacznika w taki sposób mozna zrobić gwiazdę a z dobrego pracownia kompletna ofiarę. Naprawdę, dzialy HR zamiast wziąć się do solidnej pracy wymyślają jakieś farmazony. Naprawdę w polsce HR jest na dnie i chyba dlugo jescze tam zostanie. Moim zdaniem, to jest kolejy poroniony i kompletnie oderwany od żeczywistości pomysl. Życzę im więcej wyobraźni ale w granicach praktycznego wykożystania. Oraz, aby przestali sie ośmieszać. Gdyż, to juz wstyd takie bzdury pisać, a co ważniejsze to ma podobno slużyć ludziom. Straszne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wredny kurdupel paranoja! chyba każdy w młodości wyrywał muchom IP: *.4web.pl 09.04.08, 09:00 nóżki, bił się z kolegami, pyskował do starszych i palił papierosy w kiblu. Każdy ma coś za uszami! I okazuje się, że w tej wolności co ją wywalczyliśmy nie można nawet powspominać bo się pracy nie dostanie. Chcieliście to macie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bart Pracodawcy łowią w sieci twoją e-teczkę IP: *.rybnik.net.pl 09.04.08, 14:52 uczelnię znalazłem w internecie, pracę znalazłem w internecie, samochód znalazłem w internecie, żonę znalazlem w internecie, mieszkanie znalazłem w internecie, dużą część wyposażenia mieszkania również znalazłem w internecie. I TERAZ NAJWAŻNIEJSZE: ANI RAZU SIĘ NIE ZAWIODŁEM. chociaż i żona i mieszkanie i praca były na wyciągnięcie ręki, a jednak gdyby nie internet to nie ułożyłbym sobie tak dobrze życia. Życzę również innym szczęścia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kowianeczka Re: Pracodawcy łowią w sieci twoją e-teczkę IP: *.lodz.msk.pl 09.04.08, 20:54 Gość portalu: bart napisał(a): > uczelnię znalazłem w internecie, pracę znalazłem w internecie, > samochód znalazłem w internecie, żonę znalazlem w internecie, > mieszkanie znalazłem w internecie, dużą część wyposażenia mieszkania > również znalazłem w internecie. Może dziecko też sobie znajdziesz w internecie;) Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Zrozumiałem i już modyfikuję moją prezencję na nas 09.04.08, 16:00 Zrozumiałem i już modyfikuję moją prezencję na naszej-klasie, bo jestem bezrobotnym alkoholikiem a szukam pracy w domu maklerskim za jakie 20 tysięcy na miecha.Przede wszystkim wbijam się w oficjalny szary mundurek-garniturek typu bankowca. Pozuję niedbale opierając się o najnowszy model Mercedesa z komentarzem „w pracy mnie cenią i stać mnie na takie auto za 300 tysięcy ale tak naprawdę marzę o BMW za 500 tysięcy a w mojej pasji motoryzacyjnej pomaga mi to, że od urodzenia jestem całkowitym niepijącym i niepalącym abstynentem”. Oczywiście stoję na tle jakiejś odwalonej chaty o powierzchni 1300 metrów, w tle działeczka 13 tysięcy metrów z basenem. Do tego komentarz „dom kupiłem za pieniądze wdzięcznego klienta, który odpalił mi 5% od zarobku na giełdzie dzięki moim radom inwestycyjnym”. Do tego uzupełniam mój profil o szereg dalszych informacji: „w czasie wolnym uprawiam różne rodzaje sportu i turystyki ale wszystko bezpieczne i bardzo zdrowe a więc piesze wędrówki w malowniczym terenie, lekki jogging, nordic walking, golf, brydż, szachy, wizyty w operze, teatrze i galerii – jestem kreatywny gram na instrumentach, rzeźbię i programuje wychowacze gry dla dzieci na komputerze, regularnie chodzę do dentysty i na badania profilaktyczne a lekarze zachwycają się moimi wzorcowymi wynikami, 6 godzin snu wystarcza mi całkowicie i chętnie wstaję już o 5-tej rano a w pracy pozostaję rześki i operatywny aż do 21-szej, cenią mnie za otwartość, komunikatywność i umiejętność radzenia sobie nawet z tzw. trudnymi osobami, wielokrotnie proponowano mi podwyżki i awanse ale moja skromność kazała mi mówić – może innym razem panie dyrektorze, dobro firmy leży mi przede wszystkim na sercu – choć prywatnie dodam, że gdyby jakiś hedhanterek mi coś super zaproponował to kto wie”. Taa, to teraz tylko czekać. No to lecę na większe zakupy na kredyt. W końcu te 20 kawałków na miecha mam jak w banku co? Odpowiedz Link Zgłoś
komandor_gruzel Re: Zrozumiałem i już modyfikuję moją prezencję n 09.04.08, 17:03 toja3003 napisał: > Zrozumiałem i już modyfikuję moją prezencję na naszej-klasie, bo > jestem bezrobotnym alkoholikiem a szukam pracy w domu maklerskim za > jakie 20 tysięcy na miecha.Przede wszystkim wbijam się w oficjalny > szary mundurek-garniturek typu bankowca. Chciałeś sobie zadrwić z haerowców, ale Ci nie wyszło. A teraz podpowiem Ci jak zinterpretowałby Twój wizerunek pracownik HRu: > Pozuję niedbale opierając się o najnowszy model Mercedesa z > komentarzem „w pracy mnie cenią i stać mnie na takie auto za 300 > tysięcy ale tak naprawdę marzę o BMW za 500 tysięcy "Ocenia rzeczy na podstawie ceny. Możliwe zatem, że ocenia ludzi po ich wyglądzie." > a w mojej pasji > motoryzacyjnej pomaga mi to, że od urodzenia jestem całkowitym > niepijącym i niepalącym abstynentem”. "Możliwy rys wojującego abstynenta, niewykluczony despotyzm." (...) > „dom kupiłem za pieniądze wdzięcznego klienta, który > odpalił mi 5% od zarobku na giełdzie dzięki moim radom > inwestycyjnym”. "Wymaga zwracania na niego uwagi, oczekuje pochwał, pozorowana nonszalanca. Może słabo radzić sobie, gdy jego wyniki nie uzasadniają pochwał." > Do tego uzupełniam mój profil o szereg dalszych informacji: „w > czasie wolnym uprawiam różne rodzaje sportu i turystyki ale > wszystko bezpieczne i bardzo zdrowe (...) "Wraz z ostentacyjną abstynencją może uważać swój styl spędzania wolnego czasu za obiektywnie najlepszy. Możliwy autokratyczny styl współpracy i konfliktowość." > w operze, teatrze i galerii "Snob." > " – jestem kreatywny gram na > instrumentach, rzeźbię i programuje wychowacze gry dla dzieci na > komputerze, "Prawdopodobnie czynności te nigdy nie zostały obiektywnie ocenione." > regularnie chodzę do dentysty i na badania > profilaktyczne "W świetle powyższych bezpiecznych sportów, możliwa obsesja na punkcie zdrowia." > a lekarze zachwycają się moimi wzorcowymi wynikami, "Oczekiwanie uznania." > 6 godzin snu wystarcza mi całkowicie i chętnie wstaję już o > 5-tej rano a w pracy pozostaję rześki i operatywny aż do > 21-szej, "Duże ryzyko wypalenia zawodowego, pracoholizmu lub ataku serca." > cenią mnie za > otwartość, komunikatywność i umiejętność radzenia sobie nawet z > tzw. trudnymi osobami, "Oceny najprawdopodobniej przełożonych. Nie wspomina o współpracy w zespole. Sformułowanie 'trudne osoby' zwraca uwagę na autokratyczny model zarządzania i strategie wygrany-przegrany w rozwiązywaniu konfliktów." > wielokrotnie proponowano mi podwyżki i awanse ale "Nieszczera nonszalancja i udawana szlachetność." > moja skromność kazała mi mówić – może innym razem panie > dyrektorze, dobro firmy leży mi przede wszystkim na sercu "Możliwa postawa oportunistyczna. Obawa przed zmianami, niechęć do podejmowania nowych wyzwań." Nie jestem ani haerowcem ani headhunterem, ale na taką lewą gadkę nikt się raczej nie nabierze. Ale życzę Ci, aby było inaczej ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
czerwony_burak Re: Zrozumiałem i już modyfikuję moją prezencję n 09.04.08, 17:33 z > > komentarzem „w pracy mnie cenią i stać mnie na takie auto za 300 > > tysięcy ale tak naprawdę marzę o BMW za 500 tysięcy > > "Ocenia rzeczy na podstawie ceny. Możliwe zatem, że ocenia ludzi po ich wyglądz > ie." O to to - idealny HR-owiec nurkujacy po portalach o sobie. Nadaje sie do HR! Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Dzięki – na to właśnie liczyłem, że zgłosi się kto 09.04.08, 17:36 Dzięki – na to właśnie liczyłem, że zgłosi się ktoś na moją gadkę z krytyką i oczywiście nic nie zmieniałem na naszej klasie. Żadnych mercedesów itp. Dopiero teraz wstawiam następujący tekst pod moim profilem: „Po badaniach przeprowadzonych w firmie doradczej oraz niezależnej ekspertyzie psychologicznej i medycznej wystawiono mi następujące świadectwo: stara się nie oceniać ludzi na podstawie ich wyglądu i uważa, że typ wojującego abstynenta z rysami despotycznymi to nie jest optimum rysów charakteru, w każdym razie nie wymaga zwracania na siebie uwagi ale i nie pozoruje nonszalancji potrafiąc radzić sobie nawet w sytuacjach gdy wyniki nie przynoszą pochwał; mimo niewątpliwej kreatywności w spędzaniu wolnego czasu nie pretenduje do uważania swojego stylu za najlepszy; we wspópracy zespołowej bardzo efektywny, nieautokratyczny jako przełożony i niekonfliktowy jako podwładny; naturalnie i bez snobizmu aktywny w obszarze twórczym oraz turystycznym; obsesji na punkcie zdrowia nie posiada mimo znakomitych wyników lekarskich; nie jest oportunistą, chętnie podejmuje nowe wyzwania i nie obawia się zmian.”. Może być? Odpowiedz Link Zgłoś
komandor_gruzel Re: Dzięki – na to właśnie liczyłem, że zgł 09.04.08, 18:34 toja3003 napisał: (...) > Może być? A co Ty mnie pytasz? To HRowcy ustalają te kryteria - ja tu sobie tylko jaja z nich robię (i kryteriów i haerowców). Odpowiedz Link Zgłoś
czerwony_burak Idealny kandydat na szefa! 09.04.08, 17:43 "Wymaga zwracania na niego uwagi, oczekuje pochwał, pozorowana nonszalanca. Może słabo radzić sobie, gdy jego wyniki nie uzasadniają pochwał." > może uważać swój styl spędzania wolnego czasu > za obiektywnie najlepszy. Możliwy autokratyczny > styl współpracy i konfliktowość "Snob" Swoja droga z takiej oceny wynika, ze wedlug "HR-owca" bez oper i teatrow zniklby snobizm. Nie odroznia tego co konieczne od tego co wystarczajace. "W świetle powyższych bezpiecznych sportów, możliwa obsesja na punkcie zdrowia. > "Oczekiwanie uznania." Przeciez zaden pracodawca nie szuka ludzi, ktorzy oczekuja potepienia. > "Duże ryzyko wypalenia zawodowego, pracoholizmu > lub ataku serca." "Nieszczera nonszalancja i udawana szlachetność." > "Możliwa postawa oportunistyczna. Obawa przed > zmianami, niechęć do podejmowania > nowych wyzwań." > Wsnioski: Zatrudnic natychmiast! Odpowiedz Link Zgłoś
komandor_gruzel Re: Idealny kandydat na szefa! 09.04.08, 18:31 czerwony_burak napisał: > "Snob" > > Swoja droga z takiej oceny wynika, ze wedlug "HR-owca" bez oper i > teatrow zniklby snobizm. Nie wiem co wynika wg HRowca, bo nim nie jestem. Samo chadzanie do opery, teatru czy na wernisaż jeszcze nie jest oznaką snobizmu. A snobizm znikłby gdyby nie chwalił się ostentacyjnie Mercedesem i domem. > Wsnioski: Zatrudnic natychmiast! Ej, nie mów, że wziąłeś moją "metaanalizę" na poważnie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Wyniki tego eksperymentu potwierdzają moje przypus 10.04.08, 08:12 Wyniki tego eksperymentu potwierdzają moje przypuszczenia – ta cała „analiza” danych z naszej-klasy to bzdura – dziękuję za współpracę. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtekviki Re: Zrozumiałem i już modyfikuję moją prezencję n 10.04.08, 10:17 do toja3003,niestety twój profil jest tak nieprawdopodobny,że aż prawdziwy.Jesteś milionenerem,a ja jako zawodowy HR,nie takiego pracownika poszukuję. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 No to szukaj dalej. Bo kiedy ja zatrudniam doradcę 10.04.08, 11:17 No to szukaj dalej. Bo kiedy ja zatrudniam doradcę finansowego to pytam go czym jeździ. Jak mówi, że maluchem to mu dziękuję za współpracę a jak mówi, że porszakiem to go biorę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dyzma Nikodem Re: Pracodawcy łowią w sieci twoją e-teczkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.08, 18:49 Czyli wystarczy być nikim tylko dobrze się zaprezentować w necie i robota jest. Odpowiedz Link Zgłoś
alex_koz Re: Pracodawcy łowią w sieci twoją e-teczkę 09.04.08, 19:11 zwazywszy, ze co drugi pracodawca przed rozmowa nawet nie przeczyta CV, juz nie mowiac o liscie motywacyjnym i czyta je dopiero podczas rozmowy to trudno mi uwierzyc aby przegladanie profili kandydatow bylo norma. zreszta, co trzeba byc za de|bilem by nie chronic zdjec wstawianych chociazby na n-k, fb, grono etc. wykorzystujac obecne na tych portalach "polityki prywatnosci". Odpowiedz Link Zgłoś
komandor_gruzel Re: Pracodawcy łowią w sieci twoją e-teczkę 09.04.08, 20:11 alex_koz napisała: > zreszta, co trzeba byc za de|bilem by nie chronic zdjec wstawianych > chociazby na n-k, fb, grono etc. wykorzystujac obecne na tych > portalach "polityki prywatnosci". Trzeba być debilem żeby wierzyć, że oferowana "polityka prywatności" w ogóle coś zmienia: - Halo, czy to nasza-kasza? Mówi Jan Kowalski z Międzynarodowej Korporacji S.A. Chciałbym zaproponować państwu współpracę. Oferujemy (duża liczba) złotych za dostęp do wybranych profili w państwa systemie. - O, w takim razie proponuję umówić się na spotkanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: weterynarz prawa Re: Pracodawcy łowią w sieci twoją e-teczkę IP: *.chello.pl 09.04.08, 21:53 Tekst ciekawy. HR powinien starać się zgromadzić maksimum informacji o kandydacie, nie przekraczając przyjętych w danym kraju praktyk. Korzystanie przez HR z forów społecznościowych, które wymagają zalogowania, może być w niektórych przypadkach uznane za nadużycie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
alex_koz Re: Pracodawcy łowią w sieci twoją e-teczkę 09.04.08, 22:22 komandor_gruzel napisał: > alex_koz napisała: > > zreszta, co trzeba byc za de|bilem by nie chronic zdjec wstawianych > > chociazby na n-k, fb, grono etc. wykorzystujac obecne na tych > > portalach "polityki prywatnosci". > > Trzeba być debilem żeby wierzyć, że oferowana "polityka prywatności" w ogóle co > ś > zmienia: > - Halo, czy to nasza-kasza? Mówi Jan Kowalski z Międzynarodowej Korporacji S.A. > Chciałbym zaproponować państwu współpracę. Oferujemy (duża liczba) złotych za > dostęp do wybranych profili w państwa systemie. > - O, w takim razie proponuję umówić się na spotkanie. mialam na mysli raczej to, ze mozna sobie ustawic w profilu by zdjecia wstawiane np. n-k nie byly widoczne dla osob postronnych. szczerze mowiac nie wierze, zeby jakikolwiek przyszly pracodawca szukal mnie w serwisach spolecznosciowych, zreszta niewiele by tam o mnie znalazl. Odpowiedz Link Zgłoś
komandor_gruzel Re: Pracodawcy łowią w sieci twoją e-teczkę 10.04.08, 13:02 alex_koz napisała: > szczerze mowiac nie wierze, zeby jakikolwiek przyszly pracodawca > szukal mnie w serwisach spolecznosciowych, zreszta niewiele by tam o > mnie znalazl. Szczerze mówiąc jest to całkowicie prawdopodobne. Ja się zatrudniłem właśnie w taki sposób, miałem również próbę odbicia mnie do innej firmy. A sieć społeczna to LinkedIn. Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: Pracodawcy łowią w sieci twoją e-teczkę 09.04.08, 22:28 Kurde, ale debilny artykuł Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aska Re: Pracodawcy łowią w sieci twoją e-teczkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 23:20 No to czas zmienic swoje zdjecia w n-k. A co o tym sadzicie? Moga tak grzebac po sieci szukajac naszych danych? Owszem, HR powinien starać się zgromadzić maksimum informacji o kandydacie, nie przekraczając przyjętych w danym kraju praktyk. Korzystanie przez HR z forów społecznościowych, które wymagają zalogowania, może być w niektórych przypadkach uznane za nadużycie. Odpowiedz Link Zgłoś
komandor_gruzel Re: Pracodawcy łowią w sieci twoją e-teczkę 10.04.08, 13:03 Gość portalu: aska napisał(a): > A co o tym sadzicie? Moga tak grzebac po sieci szukajac naszych > danych? Oczywiście, przecież sama się na to zgodziłaś akceptując regulamin serwisu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaka Prawdziwi łowcy głów IP: *.atm.com.pl 10.04.08, 16:26 "prawdziwi łowcy głów są jak wytrawni myśliwi, szukają takiego okazu, który będzie ładnie się prezentował nad ich kominkiem" V. Kodeli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kejti Re: Pracodawcy łowią w sieci twoją e-teczkę IP: 86.47.135.* 10.04.08, 17:43 "Jeśli umieszczamy informacje o sobie w portalu o charakterze towarzyskim, skoncentrujmy się na tematach, które pokażą, że jako osoby prywatne jesteśmy interesujący i mamy dużo do powiedzenia na wiele tematów (np. o planowanej przebudowie miasta czy inicjatywach, które warto poprzeć" No tak, bo przeciez Wielki Brat patrzy... MEGALOL :D Odpowiedz Link Zgłoś
petrolot44 Re: Pracodawcy łowią w sieci twoją e-teczkę 10.04.08, 23:49 Jak brzmiał ten tekst z "Seksmisji"? Permanentna inwigilacja. :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buuuu Re: Pracodawcy łowią w sieci twoją e-teczkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.08, 19:55 bullshit one big ugly bullshit Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Pracodawcy łowią w sieci twoją e-teczkę 11.04.08, 04:19 Na cale szczescie przeczesywanie internetu dziala w obie strony. Ostatnio mialem propozycje pracy z innej czesci kraju. Zapraszaja na rozmowe na poniedzialek, przyjedz w piatek wieczorem to sie rozejzysz w sobote i niedziele, zaplacimy Ci przejazd i samochod na miejscu oraz hotel. Zaczalem szukac na internecie i znalazlem posty, ze firma zle traktuje pracownikow i ze pracuja przez szesc dni w tygodniu bez dodatkowj placy. Zadzwonilem jeszcze raz i spytalem o oczekiwane godziny pracy. Niedoszly szef powiedzial, ze normalnie przewiduja 45 godzin tygodniowo, w tym jakies 5% na trening. Niech spadaja. W mojej obecnej firmie pracuje sie intensywnie i efektywnie, norma to 40 godzin tygodniowo, w tym 10% na trening. A swoja droga, to jakim trzeba byc durniem, zeby myslec, ze przechytrza sie pracodawce, obijając się co dzień w pracy. Praca rozwija i daje nowe doswiadczenia. Nie pracujesz, nie rozwijasz sie zawodowo. Jesli nie zgadzasz sie z powyzszym, to znaczy, ze powinienes zmienic prace. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Buster Pracodawcy łowią w sieci twoją e-teczkę IP: *.brnt.cable.ntl.com 11.04.08, 07:01 Na wymioty mie sie zbiera jak pomysle co za bzdety czlowiek w tej debilnej polsce musi wymyslac zeby inny debil mogl sie pozniej nad nim znecac. Jakie to chore...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Siggi Pracodawcy łowią w sieci twoją e-teczkę IP: 80.51.140.* 11.04.08, 10:36 Brzydzę się taka forma pracy.To są Ci nawiedzeni Jacki" Be przerwy wynajduja cos,co nie ma pokrycia w Europie,chyba,że w zwariowanej Ameryce.Po co i komu słuzy takie moszołomstwo.Tfu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bambi7 Pracodawcy łowią w sieci twoją e-teczkę IP: *.csk.pl 11.04.08, 11:45 moze i prawda, ale taka "łapanka" dotyczy ludzi, którzy są już na średnim lub wysokim szczeblu kariery - nikt z HR nie będzie sobie zawracał głowy szukaniem informacji o jakimś absolwencie poza tym większość ludzi pisze w sieci pod wymyślonym pseudonimem (celowo lub nie) i trudno kogoś takiego namierzyć na podstawie informacji z samego Internetu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jac Pracodawcy łowią w sieci twoją e-teczkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.08, 13:36 Dzisiaj zakładam profil na "myspejsie" dodaje linka do CV i niech oglądają swojego idealnego kandydata :> Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Pracodawcy łowią w sieci twoją e-teczkę 11.04.08, 16:05 To wszystko jest bardzo pozytywne. Pokazuje jak internet przyczynia sie do bardziej otwartego przeplywu informacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lubelski Nie wyrażam zgody na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.08, 20:47 Jakiekolwiek wykorzystywanie moich danych osobowych w żadnym celu. Poza tym nigdzie nic nie piszcie żadnych skruwysynom zajmującym się działalnością pasożytniczą polegającą na zbieraniu danych osobowych. A prym w tym wiedzie szmatławiec Wybiórcza. Nigdy nie piszcie CV żadnym łachmytom, którzy nawet nie przedstawiają się kim są! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lubelski żYDZI gardzą już pracą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.08, 20:50 Teraz zajmują się tylko łowieniem danych, "uważajmy na wypowiedzi na forach" - a to na jakich niby forach? A CH. wam w De, wcale nie zamierzam uważać na żadne wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
kaktuskowo Pracodawcy łowią w sieci twoją e-teczkę 13.04.08, 10:03 niech łowią. Może w ten sposób ktoś fachowca zauważy, bez żebrania o pracę jakąkolwiek aby pracować. W zasadzie działa to jak giełda; masz określone zalety, predyspozycje, doświadczenie itp. widzą to kupujący i albo kupią albo nie. Ma to i dobre strony. Odpowiedz Link Zgłoś
kaktuskowo Pracodawcy łowią w sieci twoją e-teczkę 13.04.08, 10:16 Zastanawia mnie fakt znamienny, że piszą tu przede wszystkim pracownicy korporacyjni, także byli pracownicy, tzw. odrzuceni, bo np. zdjęcia na naszej klasie itp....Ciekawe, że tak dużo czasu poświęcali czynnościom innym niż praca i rodzina, przyjrzyjcie się okiem krytycznym większości tekstom tu zamieszczonym. Wasze oczekiwania przy umiejętnościach, Wasze ambicje przy doświadczeniu.... Bo co, kurde, mam 2 fakultety to mnie laptopa wypasionego i furę, mamcia studyjka sponsorowała, języki tatko, to teraz przez lata wszystko dla mnie bom super i naj. Walnij się w piersi , nie piszę, że w łepetynę, i pomyśl. Inni też walczą o prqacę, stanowisko, a chwyty stosują podobne. Jedna jest meta. Nie byłeś tam pierwsz to gdzie indziej będziesz. Ale, na boga, asertywni do bólu , piękni i młodzi. Nie bądżcie takimi, Wy szukacie różnymi sposobami to i Was szukają. Spokojniwe i do przodu. Powodziska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aska Re: Pracodawcy łowią w sieci twoją e-teczkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.08, 21:02 zawsze do przodu, a jesli ktos znajdzie cos na nas to trudno widac firma nie byla dla nas Odpowiedz Link Zgłoś