Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      zostawanie dłużej w pracy itp

    08.04.08, 12:58
    witam, pracuję w administracji publicznej,w dosyć poważnym dziale.
    Mam odpowiedzialną pracę więc czasem trzeba zostać po godzinach,
    szczególnie gdy wyjeżdża się w teren. Obecnie zamierzam zmienic
    pracę, chcę się rozwijać w innej branży i byc może przejdę do
    prywatnej firmy lub banku. Stąd mooje pytanie: czy w sektorze
    prywatnym normą jest zostawanie po godzinach w pracy? jak wygląda
    sprawa urlopów? pytam bo mam malutkie dzieci i nie chciałabym
    wydłużyć sobie czasu pracy.. z góry dziękuję za wszelkie opinie
      • Gość: M. Re: zostawanie dłużej w pracy itp IP: *.pronet.lublin.pl 08.04.08, 13:51
        W Orange (call center) do 12h dziennie, informację o zaproszeniu na
        pozostanie na kolejną lub kolejne godziny dostaje się do 10 minut
        przed końcem grafikowej (8h) pracy.
        • illka1 Re: zostawanie dłużej w pracy itp 08.04.08, 14:32
          ale to chyba dość specyficzne stanowisko? a może wszędzie tak
          jest....??
      • Gość: Dosia Re: zostawanie dłużej w pracy itp IP: 195.33.121.* 08.04.08, 14:35
        Obawiam sie, ze w wiekszosci przypadkow spelnia sie zasada, ze
        panstwowa posada cieplejsza i mniej absorbujaca niz w firmie
        prywatnej.
      • annajustyna Re: zostawanie dłużej w pracy itp 08.04.08, 14:51
        W firmach prywatnych jes zdecydowanie gorzej, jesli chodzi o
        nadgodziny...
        • illka1 Re: zostawanie dłużej w pracy itp 08.04.08, 14:59
          nie przesadzajmy, w państwowych też się siedzi po godzinach
          • Gość: monika Re: zostawanie dłużej w pracy itp IP: *.acn.waw.pl 08.04.08, 15:03
            czytaj ze zrozumieniem, annajustyna napisała, że w pryw. firmach jest gorzej ze
            zostawaniem po godzinach, nie napisała, że w państwowych wcale się nie zostaje
            • illka1 Re: zostawanie dłużej w pracy itp 08.04.08, 15:05
              chciałabym się własnie dowiedzieć czy rzeczywiście jest gorzej i
              jakie są w tym względzie doświadczenia forumowiczów
              • Gość: monika Re: zostawanie dłużej w pracy itp IP: *.acn.waw.pl 08.04.08, 15:50
                moje doświadczenia: 10 lat pracy w 3 międzynarodowych korporacjach, ZAWSZE
                zostawało się po pracy, w ostatniej pracowałam codziennie przez 12 godzin, teraz
                jestem na macierzyńskim i będę szukać nowej pracy, w której będę pracować w
                normalnych godzinach, bo ktoś dziecko ze żłobka do 17.00 odebrać musi
                mam tylko jedną koleżankę która pracuje w urzędzie państwowym, mianowicie w
                Głównym Urzędzie Statystycznym, ma "tyle" roboty, że regularnie gra w
                najróżniejsze konkursy radiowe w godzinach pracy, raz chwaliła się, że wygrała w
                ten sposób 1000 zł
                • Gość: Madzia Re: zostawanie dłużej w pracy itp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 18:18
                  Popiaram poprzedniczki. W prywatnych firmach jest gorzej, zwłaszcza
                  jeśli myśli się o pracy dla osób...powiedzmy z kwalifikacjami.
                  Moje doświadczenia - pierwsza prywatna firemka to zupełnie
                  nienormowany czas pracy, szef czasem dzwonił około 22.00 mówiąc że
                  mam rano być wcześniej niż zwykle.
                  Obecnie wielka korporacja - niepłatne nadgodziny, teoretycznie od
                  odebrania kiedyś tam. Jak jest robota to pracuje się do 21, 22, 23,
                  24...Ponoć 1 listopada nie był wolny, 2 maja też nie będzie.
                  Jednym słowem pod tym względem NIE POLECAM!
                  Owszem, możesz wyjść na czas, nikt Cię nie prosi o zostanie
                  dłużej/nie informuje że masz zostać. Tylko robota ma być zrobiona a
                  ciężko zdążyć na czas. A jak się nie ma swojej to team krzywo
                  patrzy, że "robota jest a ta se o 17.00 idzie" bo oczywiscie wiadomo
                  że ktoś to będzie musiał zrobić.
      • Gość: A_ka Re: zostawanie dłużej w pracy itp IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.08, 18:42
        Z mojego doświadczenia niestety też wynika jedno - w prywatnych
        firmach najczesciej zostaje sie po godzinach i jest to pewien
        standart. Ostatnie dziesięć lat przpracowałam w korporacji i tam
        codziennie pracowało sie wiecej niz 8 godzin (oczywiscie nikt za
        nadgodziny nie placil mozna było sobie odebrać tylko zazwyczaj nie
        było kiedy). Odeszłam i nie żałuję. Obecnie pracuje generalnie po 8
        godzin zostaje się sporadycznie tylko na uzgodnienie m-ca.
        • Gość: monika Re: zostawanie dłużej w pracy itp IP: *.acn.waw.pl 08.04.08, 18:47
          ja w zeszłym roku pracowałam 3 maja ;-) "bo dla klyentów zagranicznych to jest
          normalny dzień pracy"
          najgorsze w korporacjach jest właśnie to co napisała poprzedniczka: nikt nie
          każe ani nie prosi o zostanie dłużej, gdyby tak było mozna by było co jakiś czas
          odmówić; w korporacji jest tyle roboty, że trzeba coś na czas wykonać więc
          trzeba zostawać po godzinach, żeby się wyrobić; a poskarżyć się szefowi na
          zostawanie po godzinach nie można, bo to automatycznie oznacza kiepską
          organizację pracy osoby skarżącej się ;-) nie wyrabiasz się w 8 godzin - to
          tylko i wyłącznie Twoja wina, a nie firmy, która oszczędza i nie chce zatrudnić
          dodatkowych osób
        • badsaulgau Re: zostawanie dłużej w pracy itp 08.04.08, 18:51
          To moja kolejna firma, w ktorej pracuje do 10 godz dziennie (w
          umowie 8). W poprzedniej czasami nawet po 11 i 12 godzin
          (korporacja). Nadgodziny to juz norma w moim przypadku.
      • Gość: Marek Re: zostawanie dłużej w pracy itp IP: *.adsl.inetia.pl 08.04.08, 19:19
        Absolutnie zgadzam się z wszystkimi postami. W prywatnych
        firmach a w szczególności w korporacjach 8-godzinny
        dzień pracy jest czystą fikcją. I praktycznie nie można
        z tym nic zrobić. Ani inspekcja pracy, ani ekwiwalent
        za nadgodziny - po prostu takie miejsce pracy. Jedyną
        możliwością jest... omijanie takich miejsc z daleka.
        Najgorsze jest jednak to, że gdy siedzisz przy komputerze
        non-stop nad ciężkimi problemami to te 8-godzin pracy
        jest na prawdę wystarczające. Po ośmiu godzinach każda
        czynność wymaga o wiele więcej wysiłku niż w porannych
        godzinach.

        Są co prawda prywatne firmy, które respektują 8-godzinny
        dzień pracy, ale należą do mniejszości.

        Pozdrawiam,
        Marek
        • mijo81 Re: zostawanie dłużej w pracy itp 09.04.08, 21:52
          Racja...i nikogo nie obchodzi że w ciągu ośmiu godzin się nie
          wyrobisz, ma być na dzisiaj i już
          • Gość: gogogo Re: zostawanie dłużej w pracy itp IP: *.wroclaw.mm.pl 09.04.08, 22:12
            No coz, pracuje w korporacji i nadgodziny sa jedynie pod koniec miesiaca, kiedy pracy jest duuzo. Jednak wszystko jest do odebrania lub sa wyplacane nadgodziny, jak wolisz, ale wolą jak sie odbiera. 2 maj to chyba dzien pracujacy wiec tu sie nie dziwie ze wiekszosc firm pracuje. Dni swiateczne sa placone oczywiscie z dodatkiem 100%, ale raczej wszyscy maja wtedy wolne. Zwykle wychodze z pracy rowno 17, po 8h pracy w tym 45min przerwy płatnej. Jak widac bywaja rozne firmy prywatne.
            • cz_ekolada Re: zostawanie dłużej w pracy itp 08.08.14, 22:55
              Cześć, możesz zdradzić jaka to firma?
      • Gość: gość Re: zostawanie dłużej w pracy itp IP: *.icpnet.pl 10.04.08, 00:52
        Pracuję w ogromnej korporacji z branży motoryzacyjnej i w kwestii nadgodzin jest tak:
        - są płatne zgodnie z polskim prawem pracy (pierwsze 2 dostaje się 150% stawki godzinowej, kolejne 200%, podobnie weekendy)
        - rzadko kiedy muszę zostawać po godzinach
        - czasem zostaję po godzinach - kilka godzin w miesiącu
        - na ogół przychodzę o 8 i wychodzę o 16
        - praca w sobotę lub w niedzielę zdarza się raz na pół roku
        - zajęć i zadań w pracy jest dużo, prawie cały czas efektywnie pracuję przez te 8h
        Tak więc prywatna korporacja nie musi oznaczać zostawanie po godzinach, poza tym dużym firmom trudno jest kazać pracownikom pracować za darmo, więc nadgodziny są raczej płatne.
        • Gość: Madzia Re: zostawanie dłużej w pracy itp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.08, 14:02
          > Tak więc prywatna korporacja nie musi oznaczać zostawanie po
          godzinach, poza ty
          > m dużym firmom trudno jest kazać pracownikom pracować za darmo,
          więc nadgodziny
          > są raczej płatne.
          Widzę Panowie, że świetnie trafiliście.
          Zdziwiłbyś się jadenak jak łatwo dużym korporacjom kazać pracownikom
          pracować ponad 8 godz. dziennie i nie płacić za to. Wszstko jest w
          ramach działu, oficjalnie nikt nic nie wie i przeciez nikt żadnych
          nadgodzin nie ma.
          2 maja jest wolny, bo 3 - święto - przypada w sobotę. I w naszej
          firmie na przykłąd oficjalnie jets to dzień wolny - za 3 maja. A że
          klient zagraniczny nie ma 2 maja wolnego, to wolne jest tylko na
          papierze.
          • Gość: sxc Re: zostawanie dłużej w pracy itp IP: *.icpnet.pl 10.04.08, 17:48
            być może dlatego tak mam, że korporacja jest zagraniczna. Na
            Zachodzie Europy nikomu w głowie się mieści, żeby nie płacić za
            pracę! Czy to w podstawowym wymiarze pracy czy w nadgodzinach.
        • Gość: monika Re: zostawanie dłużej w pracy itp IP: *.acn.waw.pl 10.04.08, 16:34
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > poza ty
          > m dużym firmom trudno jest kazać pracownikom pracować za darmo, więc nadgodziny
          > są raczej płatne

          Nie rozumiesz... nikt w korporacji nie każe zostawać po godzinach! Masz po
          prostu taki zap*** w ciągu dnia, że musisz zostać, żeby robić swoją pracę na
          bieżąco. Oficjalnie nie ma więc nadgodzin i nie ma kwestii odbioru lub zapłaty
          za nie.
          Przypomniało mi się, jak w poprzedniej firmie mój kolega odważył się pójść do
          naszego szefa i zwierzyć się z tego, że ma tyle roboty, że nie wyrabia się w 8
          godzinach i pracuje po 10h. Co zrobił szef? Wysłał go na szkolenie pt.
          "Efektywne zarządzanie czasem" ;-)
          • Gość: gość A co z rejestracją czasu pracy? IP: *.icpnet.pl 10.04.08, 18:04
            A co z rejestracją czasu pracy? Macie ją? Wpisujecie ile pracujecie
            albo system Wam rejestruje? Co to za korporacja bez rejestracji
            czasu pracy? Jak jest rejestracja czasu pracy, to jest kasa za
            nadgodziny. Albo sąd pracy, PIP itd.
            • Gość: Madzia Re: A co z rejestracją czasu pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.08, 18:59
              Nie ma żadnej rejestracji czasu pracy. Są karty wstępu ale służą
              tylko po to by osoby nieupoważnione nie mogły wejść na teren biura.
              Używa się ich po kilka razy dziennie bo toalety są poza, a przy
              wychodzeniu nigdzie się nie "odbija". Więc jak tu udowodnisz o
              której wyszedłeś nawet jeśli o 8.00 wszedłeś?
              Jedynie trzeba by przed sądem pracy udowadniać na podstawie maili,
              logowania do komputera itp.
              • Gość: znawca Re: A co z rejestracją czasu pracy? IP: *.adsl.inetia.pl 10.04.08, 20:49
                skoro są karty dostępu to na pewno wszystko jest w systemie
                komputerowym odnotowywane
                • Gość: zpt Re: A co z rejestracją czasu pracy? IP: *.echostar.pl 10.04.08, 22:03
                  witam
                  pracuje w niewielkiej prywatnej firmie i sprawa wygląda tak: jak jest praca w
                  biurze to zwykle jest to 8 godzin - ale ostrego zapier....nia. jak jest coś
                  pilnego to dłużej 10 - 12 godzin, ekstremalnie 14 - rzadko, ale zdarza się, +
                  soboty jak trzeba - naturalnie nikt nikogo nie zmusza do zostawania po
                  godzinach, ale jest to nieuniknione z powodu nierealnych terminów klepniętych w
                  umowach z klientami przez prezesa tego rodzinnego koncernu. wynagrodzenie za
                  takie przysiadówki........hmmm no cóż sprawa jest dyskretnie przemilczana.
                  charakter pracy jest taki, ze czasami pracuje się na tzw." obiekcie", czyli u
                  klienta....i wtedy jest jazda: 12 - 14 godzin dzień w dzień + weekendy [nie
                  wszystkie, ale przynajmniej co drugi]. bywają też sytuacje ekstremalne - mój
                  rekord to 4 dni non stop [to nie są żarty - spałem z głową opartą na biurku]-
                  wynagrodzenie za nadgodziny -jak wyżej, tu cytat "...niby coś jest, niby nie ma,
                  w zasadzie to tak, ale przecież znowu tak dużo nie zarobiliśmy, choć nie
                  straciliśmy, ale niewiele brakowało, może kiedyś będzie lepiej, teraz czasy
                  ciężkie, nie chcą płacic....."
                  zasada taka, zeby tak pracownikiem zamataczyć, zeby sam sie nie połapał czy mu
                  sie coś należy czy nie.
                  generlanie lubię swoją pracę, tyle ze czsami odnoszę wrażenie ze mnie i kolegów
                  ktoś dyma i to mocno.
                  • Gość: gość Re: A co z rejestracją czasu pracy? IP: *.icpnet.pl 10.04.08, 23:43
                    Pracowałem kiedyś w takiej małej prywatnej firmie, gdzie pracowało
                    się w biurze lub na wyjazdach u klientów. Coś podobnego jak
                    opisujesz. Niby godziny były zapisywane, a nadgodziny można było
                    sobie odebrać z urlopu, ale jak skończyła mi się umowa, to ja
                    złapałem inną pracę i nie chciałem już tam zostać. Zapytałem o
                    pieniądze za nadgodziny,a wielki pan dyrektor 12-osobowej firmy
                    stwierdził, że skoro nie zdecydowałem się na dalszą współpracę, to
                    zakończyli swe zobowiązania wobec mnie :)))
                    Poza tym nauczyłem się wtedy 2 rzeczy:
                    1. kiedy twój szef jest jednocześnie właścicielem albo
                    współwłaścicielem, to kasa będzie bardzo mała, bo on przy każdej
                    prośbie o podwyżkę będzie traktował to jakby to było z jego kieszeni
                    2. nigdy nie należy się godzić na taki układ: teraz to dostanie pan
                    tyle, a za 3 miesiące to zobaczymy. Dostałem inną tego typu
                    propozycję później, ale uznałem, że firma niepoważna.
                • Gość: gość Re: A co z rejestracją czasu pracy? IP: *.icpnet.pl 10.04.08, 23:46
                  Do znawcy: Madzia napisała, że nie trzeba używać karty dostępu, żeby
                  otworzyć drzwi od wewnątrz i wyjść, czyli z systemu będzie można
                  wyciągnąć tylko godziny przyjścia, a nie wyjścia. Ale można posłużyć
                  się fortelem i odbijać kartę na czytniku również przy wyjściu.

                  Do Madzi: cle co to za korporacja, która nie musi prowadzić
                  ewidencji czasu pracy? Podpisujecie jakąś listę obecności, na której
                  jest już wypełnione 8.00-16.00?
                  • Gość: monika Re: A co z rejestracją czasu pracy? IP: *.acn.waw.pl 11.04.08, 01:02
                    na listach obecności z jakimi ja się zetknęłam, nie było żadnych wpisanych
                    godzin, jest tylko data i puste miejsce na podpis
            • lukaszkruszyna Re: A co z rejestracją czasu pracy? 17.07.14, 15:55
              Ewidencja czasu pracy to i tak obowiązek pracodawcy, dlatego zamiast zatrudniać kogoś w kadrach do analizy, lepiej zainstalować rejestrator E302 . Polecam gorąco krajową markę z tym urządzeniem www.keldata.com/index.php/systemy-it/36-rejestrator-czasu-pracy. Lepszej oferty cenowo i jakościowo nie znajdziesz.
      • Gość: mi Re: zostawanie dłużej w pracy itp IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.14, 22:29
        Wcale nie jest normą. Na ogół ludzie sami sobie to robią, bo tak wypada, żeby wyglądać na mega pracowitego. Oczywiście są firmy, które z założenia orają ludźmi, z zasady płacąc mało a wymagając pracy na dwa etaty. Od takich firm się trzeba trzymać za daleka.
        Ja od kilkunastu lat pracuję w korpo, pnąc się do góry w kolejności dziobania. Mogę policzyć na palcach własnych rąk ile razy zostawałam po godzinach. Co i tak bez skrupułów odbierałam w postaci czasu wolnego. I to nawet długo przedtem zanim miałam dzieci.
        • cz_ekolada Re: zostawanie dłużej w pracy itp 08.08.14, 23:00
          Ja raz się upomniałam, gdy w piątek pracowałam do 18.30 (normalnie pracuję do 17.00) i zapytałam czy mogę to sobie odebrać i wyjść o 16.00. Na to mój kierownik odparł, że przecież on sobie godzin nie odbiera... Generalnie problem w tym, że np. w mojej firmie jest się lepiej postrzeganym jak dłużej się pracuje, tylko teraz po prostu szefowie przywykli do tego i już nawet nie robi to na nic takiego wrażenia. Najbardziej wkurzające jest, to gdyby 2 dni z rzędu zostaję do 17.30-17.45, a trzeciego dnia potrzebuję wyjść wcześniej, to nawet, żeby wyjść 15 minut wcześniej muszę poprosić przełożonego...
    Pełna wersja