Gość: zocha
IP: 80.51.79.*
10.04.08, 18:17
Tak się tylko zastanawiam - czy jest jeszcze popyt na państwowe posadki wśród
młodych, ambitnych i wykształconych? Czy to raczej sektor dla tych, którym za
bardzo się nie chce a wujek ma wtyki i załatwi, albo dla "żon przy mężach'
(mąż pracuje i dobrze zarabia a żona wolałaby kawę wypić w towarzystwie
koleżanek z pracy a nie samotnie, więc idzie do budżetówki).