Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    godna pensja - ile chcielibyscie dostawac?

    IP: *.cec.eu.int 11.04.08, 15:40
    tak zeby na wszystko Wam starczalo? jakie zarobki dalyby Wam satysfakcje z
    pracy? i czy wolicie etat czy jednak wlasna dzialalnosc? pytam wylacznie z
    ciekawosci, nie potrzebuje tych danych do zadnych badan ani publikacji:)
    Obserwuj wątek
      • Gość: inzynier Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: 84.40.217.* 06.08.08, 11:17
        ja mam 6 tys na reke miesiecznie plus:
        - z tysiaka miesiecznie netto z diet zagranicznych
        - komorka bez limitu
        - extra auto sluzbowe w calosci oplacone przez firme (naprawy,
        bagaznik na rower, przeglady, paliwo z wyjatkiem tankowania w czasie
        urlopu bo sie fiskus czepia)
        - w zwiazku z tym ze bardzo duzo podrozuje po swiecie to 1-2
        weekedny w miesiacu w fajnym miejscu (od brazylii po japonie) i tzw
        mile lotniczne i punkty hotelowe ktore starczaja na darmowe wakacje
        raz w roku
        - nielimitowany czas pracy (czasami pracuje 5h dziennie a czasami 10-
        11h)

        ale wracajac do pytania to chcialbym 8.000/reke. Co prawda mialem
        propozycje 8.800 + premie 20% ale praca nie byla tak ciekawa jak ta
        teraz i samochod sluzbowy byl gorszej klasy, za ktory i tak
        musialbym placic jesli uzywalbym prywatanie


      • Gość: mrówa Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.acn.waw.pl 06.08.08, 11:28
        Ja zarabiam 2600 brutto. Jest to głodowa pensja, bo mieszkam w warszawie. Na
        początek wystarczyłoby mi 3600, czyli warszawska średnia. Jestem po studiach
        humanistycznych, więc zdaję sobie sprawę że milionów nigdy nie będę zarabiać. Na
        razie pocieszam sie tym, że pracuje od dwóch lat, więc z czasem i doświadczeniem
        będzie coraz lepiej. Bo juz gorzej byc nie może, nie? Czy jest tu ktoś po
        studiach mieszkający w warszawie zarabia mniej niż ja?
      • sls333 Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? 06.08.08, 11:32
        Tyle, ile potrzeba do życia.
        1. Mieszkać.
        - mieszkanie w Gdyni - dla całej rodziny 80m2 w dobrym miejscu, warte z 600tys.,
        czyli spłata raty jakieś 3,5tys. podzielone na 2 osoby, daje 1750zł.
        - płacić rachunki - czynsz, kablówka, internet, elektryczność itp., w sumie 750zł.
        2. Jeździć.
        - małe auto popularne, powiedzmy jakaś Skoda ze średnim silnikiem. Nowe auto
        45tys., wymiana co 5 lat daje 750 zł miesięcznie na zakup.
        - spalanie, serwis, przeglądy, ok 500 zł miesięcznie.
        3. Jeść, ubierać się, konsumować, w tym zakupy/naprawa AGD - ok. 1 tys. zł
        miesięcznie.
        4. Żyć, czyli 2 razy w miesiącu iść do kina, raz na kwartał do teatru, raz
        zaprosić znajomych do siebie, raz iść do kogoś, kupić prezent z okazji rodzinie
        i znajomym, nie liczyć każdej złotówki w kiosku gdy się chce kupić jakąś gazetę
        - ok. 500 zł miesięcznie.
        5. Czarna godzina - nigdy nie wiadomo co komu kiedy niespodziewanego pisane,
        więc oszczędzać na czarną godzinę, a jeśli nie nadejdzie, to na emeryturę w myśl
        ograniczonego zaufania do państwa, minimum 1 tys. zł miesięcznie.
        6. Luksus - raz na jakiś czas zaszaleć, albo po prostu nie odmawiać sobie czegoś
        lepszego, kupować ulubiony gatunek sera, a nie najtańszy, kupić na imprezę
        whisky zamiast wódki itp. - 500zł miesięcznie.

        W sumie daje to podstawowe normalne życie za 6.750 zł na rękę miesięcznie
        (dopóki nie ma się dzieci!).

        To by była zwykła pensja. A godna? wszystko co powyżej, nie jestem oderwany od
        rzeczywistości.

        Dla mnie godną pensją byłoby zarabianie 7.000zł na rękę.

        Oczywiście to jest stan na rok 2008, w przyszłym trzeba by to skorygować.
        • Gość: Januszek Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.toya.net.pl 06.08.08, 12:00
          Bardzo fajne wyliczenie. Obecnie z żoną zarabiamy RAZEM 7000 netto i gdyby nie wizja mojego dużego awansu w przyszłym roku to zacząłbym się poważnie zastanawiać co dalej robić w życiu.
          Żeby żyć na jako takim poziomie należy wspólnie zarabiać ponad 10000zł i to przy założeniu, że nie mieszkamy w najdroższych w Polsce miastach.
          Oczywiście wiele osób marzy o zarobkach rzędu 3000-4000 netto i myśli, że zapewni im to dostanie życie, niestety z doświadczenia wiem, że dość szybko zostanie to zweryfikowane negatywnie :(
        • Gość: Michał Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: 193.109.212.* 06.08.08, 14:28
          Zapomniałeś o urlopach. 2 wyjazdy w roku. W lato na 2 tygodnie w okolice Grecji
          powiedzmy 3000/os. W zimę na tydzień w Alpy na narty 2000/os. To są skromne
          wyliczenia dotyczące wyjazdów. Żadne hotele 5 gwiazdkowe. 5000/12 miesięcy
          dolicz ze 400 PLN na miesiąc więcej. To wszystko przy założeniu, że nie masz
          dzieci. Jak masz dzieci to całe zarobki przynajmniej razy półtora :)
        • zaneta.b Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? 07.08.08, 17:28
          Czasem sie zastanawiam skad biora sie te wyliczenia i kto to przygotowuje ;)
          Zarabiam netto 1500zł do tego mam 400zł alimentów od komornika. Utrzymuje z tego
          dwojke dzieci, wynajmuje mieszkanie. Jemy normalnie i wcale nie wybieram tego co
          najtansze bo wole jak jest smaczne inaczej dzieci nie zjedza. Wychodze sobie
          przynajmniej raz w tygodniu gdzies do pubu i jakoś starcza chociaz trzeba sie
          troszke nagimnastykowac. Kupic jakis ciuch od czasu do czasu dzieciom. Wiem ze
          gdybym miala wiecej to wydawala bym wiecej tak samo ale w Gdyni zel sie nie zyje
          i az taka droga nie jest ;)
          • sls333 Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? 07.08.08, 17:31
            zaneta.b napisała:
            > Czasem sie zastanawiam skad biora sie te wyliczenia i kto to przygotowuje ;)

            Sam to sobie przygotowałem...
            Tematem było, ile chciałbym zarabiać, żeby czuć, że zarabiam godnie :)
            Nigdzie nie pisałem ile zarabiam naprawdę, a nie jest to nawet 1/3 ww. kwoty :/
        • Gość: agaone Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.mobile.playmobile.pl 07.08.08, 19:36
          żyję w Wawie
          dostaję 1558 zł (ostatnia pensja)
          muszę zaplacić za mieszkanie, zaplacic 2,3 rachunki za rodziców-sami
          już nie dają rady, ponadto coś sobie kupić, iść do kina, itp
          ot, życie
          gdybym zarabiała tak te 700 zł wiecej byłabym zadowolona.
          Kocham podróże, to co mogę wydaję na wyjazdy,Polska,Europa-co się da!
          Kiedy czytam te wypowiedzi o zarabianych 6-7 tysiącach to bardzo się
          cieszę, że są ludzie, którym się wiedzie.
          To pozwala mi wierzyć, że znajdę pracę która pozwoli mi realizowac
          marzenia.
          Pozdrawiam
        • Gość: kapuczino Przeliczmy to jeszcze raz... Bo trochę zamotałeś. IP: *.sgh.waw.pl 08.08.08, 08:41
          Będę liczyły w przeliczeni na jedną osobę, bazując na Twoich potrzebach i trochę
          na własnych doświadczeniach (z W-wy).
          1) Mieszkanie 1750 + 400(750/2osoby) =2150
          2) Auto - tu trzeba uwzględnić, że po 5 latach sprzedasz auto za ok 50%
          wartości. Zakładając, że będziecie mieć 2 samochody 400 (w zaokrągleniu) + 500 = 900
          3) 1 000 gdy sie mieszka samemu, ale we dwójkę wychodzi juz 1500/2 :) (wiem po
          sobie) - czyli 750
          4) 500 to tak na 2 osoby będzie - czyli 250
          5) Koniecznie 1 000 PLN - zgadza się
          6) Twoje preferencje i Twoja skłonność do luksusu :) Zliczamy całe 500 PLN

          W sumie 5 500 - za mieszkanie, samochód (a tak naprawdę 2), stołowanie się na
          mieście, dobre produkty, życie kulturalne i twoarzyskie, odrobinę luksusu i
          odkładanie 1000PLN miesięcznie...

          Całkiem godnie jak dla mnie. Nie rozumiem dlaczego dla Ciebie to byłoby mało?
          • sls333 Re: Przeliczmy to jeszcze raz... Bo trochę zamota 08.08.08, 12:18
            > W sumie 5 500 - za mieszkanie, samochód (a tak naprawdę 2), stołowanie się na
            > mieście, dobre produkty, życie kulturalne i twoarzyskie, odrobinę luksusu i
            > odkładanie 1000PLN miesięcznie...
            >
            > Całkiem godnie jak dla mnie. Nie rozumiem dlaczego dla Ciebie to byłoby mało?

            Nie byłoby mało, tylko godnie - zgodnie z tytułem pierwszego postu i tematyką.
            Ale masz rację, wydatki inaczej się rozkładają na 2 osoby i ta Twoja korekta
            urealnia podział przy 2-osobowym gospodarstwie.
            Doliczyłbym tylko dodatkowe 250zł miesięcznie na osobą na wyjazd wakacyjny,
            12x250 to daje 3tys rocznie, w sam raz na 1 osobę coś normalnej klasy, bez
            biedowania ale i bez luksusu.
            Wtedy to moje wyliczenie podciągnąłbym pod 6.000 zł miesięcznie jako godne
            wynagrodzenie zapewniające godne życie w zwykłym standardzie, dokładnie pomiędzy
            biedą a rozpustą.
            • Gość: kapuczino nie godzi się waloryzować godności IP: *.sgh.waw.pl 08.08.08, 16:53
              "godne życie w zwykłym standardzie, dokładnie pomiędzy biedą a rozpustą."

              nie chcę żebyś to wzial do siebie, bo tendencja jest szersza, ogolnospoleczna -
              ale nie wydaje Ci się, że mówienie o "godności" w kategoriach monetarnych jest
              dowodem na to, że pojęcia godności nie rozumiemy?

              tak myślę sobie o przeszłych pokoleniach, o trudnych wyborach w trudnych
              chwilach, czasami skrajnych (warunki wojenne, niewola) czasami zwyczajnych
              (najzwyklejsza bieda) i wyobrażam sobie ludzi, którzy potrafią się zachować
              godnie bez względu na zawartość portfela...

              ja też nie chcę patrzeć na swoją godność przez pryzmat zarabianych pieniędzy -
              przecież nie wszystko mam na sprzedaż.
        • Gość: aaaaa Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.08, 10:48
          też mieszkam w Gdyni i mam podobne odczucia.
          zarabiamy z mężem wspólnie około 7 tyś.-8 tyś. na tzw. rękę.
          minus rata kredytu na 500 tyś na 30 lat około 2,5 tyś plus opłaty
          mieszkaniowe, komórki, internet, korepetycje z języka, fundusz
          inwest. czyli minus około 1,5 tyś. jedzenie jest coraz droższe,
          ostatnio za kg czereśni, kilka nektarynek i pomidorów zapłaciłam 43
          zł, ogólnie na jedzenie idzie ok 1000zł, samochód na szczęście bez
          rat ok. 400zł, do tego nie mamy jeszcze 30stki i dzieci na karku
          więc chcemu użyć też trochę życia, pojechać na wakacje (te tańsze)
          czasami pójśc do kina (40 zł za sam film więc bardzo rzadko) do tego
          jeszcze jakiś ciuch, cos do mieszkania bo jeszcze się meblujemy i
          rzadko coś odkładamy.
          teraz wystarczyłoby nam w sumie 9 tyś i byłoby sobie spokojne życie,
          choć pewnie potem znowu by wydatki wzrosły, błęne koło ;)
          pewnie zaraz wszyscy stwierdzą, że mam zawyżone wymagania, ale nie
          widzę powodu, żeby nie mieć! śmierdzący robol, którego trzeba błagać
          żeby przyszedł do pracy i nie chlał dostaje więcej niż ja a i tak ma
          tę robotę gdzieś. oczywiście zaraz ktoś może powiedzieć, że on
          ciężko pracuje fizycznie a ja siedzę przed kompem i mam czas na
          pisanie postów, ale ja nie po to się uczyłam i zasuwałam, żeby było
          na tę naukę, żeby teraz czuć się winna, a on w tym czasie chlał z
          kolegami w wojsku.
          więc reasumując 9-10 tyś. na rękę razem z mężem i jest ok :)
            • sls333 Re: Skad te ceny? 08.08.08, 12:24
              Ceny chociażby z mojego osiedlowego sklepu BOMI, Gdynia dzielnica Wielki Kack.
              Ostatnio robiłem żonie zakupy według listy, praktycznie same warzywa i trochę
              owoców, bo to do jakiejś diety i za dwie siatki zieleniny bez deka mięsa ani
              nawet sera czy nabiału, zapłaciłem 53zł.
              Są takie sklepy, całkiem zwyczajne, nie jakieś luksusowe, kiedyś były one
              nazywane Delikatesami. Nie każdy musi kupować w Biedronce.

              Bilety do kina 20zł sztuka, kino Silverscreen, jedyny multipleks w Gdyni, skwer
              Kościuszki, bilet normalny w weekend.
              • Gość: asia Re: Skad te ceny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 12:27
                Ale ja bym nadal chciala poznac ceny za wymienione warzywa - bo 43 zl za
                czeresnie, nektarynki i pomidory to conajmniej 2 razy tyle, ilepowinno byc po
                zakupach za wcale nie najmniejsze ceny (bo nektarynki w promocji za 3 zl za kg
                sa np., ale bez to przeciez 10 zl nigdzie nie ma).
                  • Gość: asia Sprawdzilam ceny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 12:41
                    Weszlam na bomi sklep internetowy i liczac po kg kazdego z wymieionych produktow
                    wyszlo mi 33 zl - to 1. druga sprawwa, ze pewnie na miejscu ejst taniej, a 3. te
                    ceny sa tak ze 2 razy wyzsze niz wszedzie indziej, ale nie rozumiem dlaczego
                    trzeba akurat wybierac najdrozszy sklep, zeby policzyc, ile trzeba wydac "na
                    zycie" - jest tysiace innych supermarketow, delikatesow czy warzywniakow, gdzie
                    te rzeczy kupie sie o polowe taniej. Wiec wymienione wyzej zapotrzebowanie
                    pieniezne na zycie juz w tym przypadku jest mocno zawyzone... a jest jeszcze cos
                    takiego jak gospodarnosc i oszczednosc, czyli robienie zakupow tam, gdzie ejst
                    taniej i wtedy sie okaze, ze wcale 7000 zl na godne zycie to nie ejst minimum...
                    • sls333 Re: Sprawdzilam ceny... 08.08.08, 12:49
                      Dzieląc zarobki 7.000 zł przez 176 miesięcznych roboczogodzin, prosto obliczymy,
                      że za godzinę pracy dostajemy prawie 40 zł.
                      Dlaczego mam jechać 15 minut do innego sklepu (x2=30minut - więc przelicznik
                      pracowy 20zł), spalić benzynę na powiedzmy 10km, czyli za 4,5zł?
                      Sugerujesz, że mam wydać o 24,50 zł więcej, po to by zaoszczędzić 20zł? :)
                      Nie wspominając już o kulturze pracowników sklepu, kolejkach, jakości towaru itp.
                      Nie wspominając o zmarnowaniu pół godziny czasu, który mógłbym wykorzystać na
                      cokolwiek, chociażby na odpoczynek...
                        • Gość: asia Re: Sprawdzilam ceny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 13:22
                          1. jes tysiace sklepow, sklepiow, warzywniakow, dleikatesow i cale mnostwo
                          takich miejsc,. do ktorych nie trzeba jechac 30 minut samochodem, a sa 5 minut
                          na nogach od domu i wyjdzie i tak taniej
                          2. zakupy mozna zaplanowac, wiec albo zrobic wtedy, keidy inny sklep jest
                          czynny, albo zrobic duze zakupy i zaoszczedzis np 50 zl czy wiecej wydajac te
                          20 na beznyzne
                          3. ceny w bomi (przynajmniej w sklepie internetowym) sa smiezne: 4 zl za 0,5 kg
                          pomidorow, w kauflandzie widzialam ostatnio 2,5 zl za 1 kg - prawie
                          czterokrotnie taniej, nektarynki w promoci 3 zl, w bomi 8 zl. jak sie kupuje w
                          najdrozszym sklepie w miecie, to nic dziwnego, ze koszty zycia wzrastaja.
                          proponuje pochodzic po roznych sklepach i porownac ceny do bomi.