Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    godna pensja - ile chcielibyscie dostawac?

    IP: *.cec.eu.int 11.04.08, 15:40
    tak zeby na wszystko Wam starczalo? jakie zarobki dalyby Wam satysfakcje z
    pracy? i czy wolicie etat czy jednak wlasna dzialalnosc? pytam wylacznie z
    ciekawosci, nie potrzebuje tych danych do zadnych badan ani publikacji:)
    Obserwuj wątek
      • naprawdetrzezwy Trochę więcej, niż mam teraz. 11.04.08, 19:48

        • Gość: arogantish Re: Trochę więcej, niż mam teraz. IP: *.chello.pl 06.08.08, 11:11
          Zarabiam ok. 4000 euro (pracuje w Polsce). Gyby kurs byl ok. 4zl, to
          byloby ok. Przy kursie 3,20 wszystko wydaje na biezace wydatki, wiec
          przydaloby sie zarabiac z tysiaka wiecej. Chyba musze wiecej
          popracowac :(
          • Gość: euro za duzo IP: *.fbx.proxad.net 07.08.08, 17:22
            Zaduzo! Jestem za podniesiemiem podatku od wynagrodzen w RP, bo
            srednia pensja w UE to 1300 euro!
            • Gość: canizarees Przy dobrych wiatrach 5000 PLN IP: *.adsl.inetia.pl 07.08.08, 21:31
              28 lat, Warszawa, ale praca w calym kraju i zagranica (skrytobójca), kwota po
              odliczeniu kosztow, czasem niemalych. Ale ogolnie zycie nie jest zle :)
              • Gość: Wella Rzeczywiste zarobki są niskie IP: 80.68.236.* 08.08.08, 08:00
                Wystarczy sobie sprawdzić na www.ile-zarabiamy.pl Mediana wykorzystana do
                liczenia średniej sprawia że skrajne wyniki nie wpływają na końcowy wynik. I
                widać wtedy rzeczywiste wynagrodzenia Polaków w wybranych miastach i zawodach.
                Mi się zgodziło z moimi zarobkami.
                • Gość: inzynier 2 Re: Rzeczywiste zarobki są niskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 08:09
                  Dzięki za podpowiedź. Właśnie zamierzałam szukać nowej pracy, ale
                  jak widzę, zarabiam zgodnie ze średnią warszawską, więc szkoda
                  stresu ;-)Może czas na własną firmę?hmmmm
                  • Gość: gall anonim Re: Rzeczywiste zarobki są niskie IP: *.gprs.plus.pl 08.08.08, 08:40
                    ile zarabiac?
                    tyle zeby oplacic mieszkanie, wyzywic rodzine (bez fajerwerkow), ubrac sie
                    schludnie (nic specjalnie markowego,ale tez nic z chinskich rzeczy),zeby moc
                    wyjsc w weekend z rodzina tu i tam.Zaplacic kredyty za mieszkanie i samochod
                    (kredyt na 150 000) i zeby co miesiac moc odlozyc po wszystkim 500 zl oszczednosci.

                    Co do drugiej czesci pytania.
                    Najlepiej pracowac na wlasny rachunek,bedac sobie szefem i pracownikiem,nie
                    zatrudniac sie u nikogo,ale takze nie zatrudniac innych osob.

                    Pozdro dla wszystkich szczeszliwcow
                  • Gość: Hommer i sp zoo Przychodzi kobieta do urzędu Pracy: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 08:53
                    - Drogi panie Urzędniku, proszę mi pomóc znaleźć pracę dla mojego syna, siedzi
                    nierób jeden całe dnie przed domem, pije z kolegami, szkoły żadnej nie skończył,
                    ale może coś macie, żeby chociaż do życia się dołożył, bo z mojej renty to już
                    na nic nie wystarcza...
                    - Dobrze, droga Pani, co my tu mamy... O!Pomocnik na budowie: cztery tysiące m/c
                    + premia i dodatki za nadgodziny i weekendy...
                    - Oj to za dużo pieniędzy, to on mi się całkiem zapije, jak wypłatę dostanie!
                    - To może takie: grabarz - praca w warunkach bezstresowych, brak jakichkolwiek
                    kwalifikacji nie przeszkadza, szkolenie na koszt pracodawcy, zarobki 2500 na
                    rękę ...
                    - Już lepiej ale może jest oferta za mniejsze pieniądze, to go jeszcze bardziej
                    zdeprawuje, on tak źle się prowadzi...
                    -...PANI KOCHANA! TO ILE SYN MA ZARABIAć??? 1000???
                    TO TRZEBA MIEć TRZY FAKULTETY SKOńCZONE!!!
                    • Gość: asia Re: Przychodzi kobieta do urzędu Pracy: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 08:57
                      Hehe znam ten kawal, dobry jest. Taki... polski, bo za granica to chyba by nie
                      wiedzili, o co chodzi (wyzsze wyksztalcenie = dobrze platna praca).
                      • Gość: mm Re: Przychodzi kobieta do urzędu Pracy: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 09:16
                        wyższe nie zawsze oznacza dobre. Nasze uczelnie nie przygotowują do
                        zawodu. Znam księgowość / 5 osób/ gdzie trzy młodki mgr po
                        rachunkowości nic nie potrafią, a pozostałe dwie wiekowe panie po
                        maturach tylko swojej wiedzy praktycznej nie sprzedają. Zresztą te
                        łódki to już podobno czwarty zestaw
                        • Gość: asia Re: Przychodzi kobieta do urzędu Pracy: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 09:19
                          To juz inna kwestia (kwalifikacje), ale chodzilo mi o to, ze za granica warto w
                          edukacje inwestowac, bo sie to zwroci, natomiast w Polsce absolwenci dostaja
                          caly czas bardzo malo czy maja problem ze znalezieniem pracy w ogole.
                          • Gość: mimi123 Re: Przychodzi kobieta do urzędu Pracy: IP: *.netrun.cytanet.com.cy 08.08.08, 15:12
                            A czemu wszyscy sie pchaja na humanistyczne kierunki na prywatnych uczelniach,
                            jakos po politechnice nie ma problemu ze znalezieniem pracy, ofert az nadto.
                            Mowie to z wlasnego doswiadczenia. Skonczylam studia 5 lat temu a na ostatnim
                            roku dostalam z 10 ofert pracy z Polski i z zagranicy, a ci co koncza teraz maja
                            jeszcze lepiej. Tylko trzeba poswiecic troche czasu na studiowanie a nie
                            pojawiac sie na uczelni raz w tygodniu
                            • Gość: majkel Re: Przychodzi kobieta do urzędu Pracy: IP: 195.188.191.* 16.01.09, 17:25
                              >Skonczylam studia 5 lat temu a na ostatnim
                              >roku dostalam z 10 ofert pracy z Polski i z zagranicy, a c

                              super extra skonczylem polibude w 2002 dostalem zero ofert

                          • Gość: mimi123 Re: Przychodzi kobieta do urzędu Pracy: IP: *.netrun.cytanet.com.cy 08.08.08, 15:19
                            Czemu wszyscy sie pchaja na humanistyczne kierunki na prywatnych uczelniach,
                            jakos po politechnice nie ma problemu ze znalezieniem pracy, ofert az nadto.
                            Mowie to z wlasnego doswiadczenia. skonczylam studia 5 lat temu a na ostatnim
                            roku dostalam z 10 ofert pracy z Polski i z zagranicy, a ci co koncza teraz maja
                            jeszcze lepiej. tylko trzeba poswiecic troche czasu na studiowanie a nie
                            pojawiac sie na uczelni raz w tygodniu
                        • Gość: ela Re: Przychodzi kobieta do urzędu Pracy: IP: *.chello.pl 15.11.09, 18:50
                          jeśli w wa-wie, to chętnie im pomogę ogarnąć księgowość- praktyk
                          wykształcona menvest@o2.pl
                    • Gość: jz Re: Przychodzi kobieta do urzędu Pracy: IP: *.centertel.pl 08.08.08, 11:17
                      Albo niech skonczy medycyne żeby na stażu zarobić 1500 :D
                • Gość: gall anonim Re: Rzeczywiste zarobki są niskie IP: *.gprs.plus.pl 08.08.08, 08:44
                  ile zarabiac?
                  tyle zeby oplacic mieszkanie, wyzywic rodzine (bez fajerwerkow), ubrac sie
                  schludnie (nic specjalnie markowego,ale tez nic z chinskich rzeczy),zeby moc
                  wyjsc w weekend z rodzina tu i tam.Zaplacic raty za mieszkanie i samochod
                  (kredyt na 150 000) i zeby co miesiac moc odlozyc po wszystkim 500 zl oszczednosci.

                  Co do drugiej czesci pytania.
                  Najlepiej pracowac na wlasny rachunek,bedac sobie szefem i pracownikiem,nie
                  zatrudniac sie u nikogo,ale takze nie zatrudniac innych osob.

                  Pozdro dla wszystkich szczeszliwcow
                  • Gość: Damian tak sobie zarabiam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 08:54
                    Pracuje na 1/2 etatu jako inspektor ds. ppoż. w warszawie , a zarobki? Ja do
                    średniej nie dociągam. Mam 1100 zł, i po opłacaniu czynszu 750 zł mieszkanie
                    plus rachunki zostaje mi jakieś 100 zł na miesiąc :/ Do tego dochodzą studia..
                    Cóż, na razie ciągnę na kredycie studenckim.
                • lolek_do_kfadratu Re: Rzeczywiste zarobki są niskie 08.08.08, 09:02
                  Taaa rzeczywiście bardzo miarodajne te wyniki. Podam przykład:
                  Wrocław. Branża: Zarząd, prezes zarządu zarabia 6000, a wiceprezes
                  zarządu 20 000 :)
                • Gość: xxx Re: Rzeczywiste zarobki są niskie IP: *.171.116.186.crowley.pl 08.08.08, 10:02
                  Mediana wykorzystana do
                  > liczenia średniej sprawia że skrajne wyniki nie wpływają na
                  końcowy wynik

                  ale ze statystyka to u ciebie kiepsciutko Wella....

                  • Gość: fxhunt Re: Rzeczywiste zarobki są niskie IP: *.adsl.inetia.pl 20.12.09, 12:50
                    ma rację, lepiej sam się doucz
            • viking2 Re: za duzo 08.08.08, 02:53
              Gość portalu: euro napisał(a):

              > Zaduzo! Jestem za podniesiemiem podatku od wynagrodzen w RP, bo
              > srednia pensja w UE to 1300 euro!

              Trzymaj tak dalej, a w Polsce nigdy nie bedzie dobrze. Zrozum, nie ma czegos
              takiego jak "zarabiac za duzo pieniedzy". To tak, jakby powiedziec, ze ktos jest
              "za zdrowy"...
              • Gość: WhateverItTakes Re: za duzo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 07:29
                wlasnie, ze jest cos takiego jak za duzo. Ja bym na przyklad nie chciala
                zarabiac 100 tys zl miesiecznie. 6-10 tys netto jest dla mnie ok i wiecej bym na
                przyklad nie chciala. wiem, ze to dziwne, ale tak juz mam :)
                • Gość: O--- Re: za duzo IP: 212.33.86.* 08.08.08, 07:46
                  Nie wierzę, że jakbyś stanęła przed wyborem identycznej pracy za 10 albo za 100k
                  PLN to byś wybrała tą mniej płatną :)
                • viking2 Re: za duzo 10.08.08, 05:19
                  Gość portalu: WhateverItTakes napisał(a):

                  > wlasnie, ze jest cos takiego jak za duzo. Ja bym na przyklad nie chciala
                  > zarabiac 100 tys zl miesiecznie. 6-10 tys netto jest dla mnie ok i wiecej bym n

                  Na tym wlasnie polega wolnosc wyboru zawodu i kariery. Przeczytaj jeszcze raz,
                  WOLNOSC wyboru. Inaczej mowiac, wybierzesz 6-10 tys miesiecznie, wszystko
                  dobrze. Ktos inny wybierze 100 tys albo pol miliona. Jakie masz prawo mowic, ze
                  on ma "za duzo"? Takie samo, jak jego prawo powiedziec, ze Ty masz "za malo"?
          • Gość: pracujacy DS Re: Trochę więcej, niż mam teraz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 18:18
            4000 i ci malo? to co ma powiedziec czlowiek ktory konczy studia i nawet go nie
            stac zeby wziasc kredyt na 40 lat !!!!! w miare zarobkow rosna wydatki co? co ty
            masz za oplaty? piszac w taki sposob krzywdzisz ludzi ktorzy naprawde chcieli by
            wiecej, ale po to zeby zjesc normalnie
            • Gość: szok Re: Trochę więcej, niż mam teraz. IP: 88.156.219.* 07.08.08, 18:25
              gość jest ściemniaczem w polsce albo zarabiasz jako pracownik 2000góra brutto
              ... nie wierze ,że sie tyle na etacie wyciąga
              • Gość: trader Re: Trochę więcej, niż mam teraz. IP: 212.127.95.* 07.08.08, 19:12
                Indywidualny inwestor giełdowy. Gram na kontraktach, więc mogę zarabiać także w
                czasie bessy. Bardzo ryzykowna inwestycja, ale czym większe doświadczenie, tym
                lepiej idzie. Gram już 6 lat. Nie korzystam z systemu, tylko własnej wiedzy i
                doświadczenia. Miesięczna średnia z ostatniego roku to + 14 350. Na pracę
                poświęcam średnio 50 h tygodniowo, ale pracuję kiedy chcę i nikt mnie nie
                rozlicza, pracować mogę z dowolnego miejsca na Ziemi. Podatki płacę na Cyprze.
                To nie jest hazard, to praca, mimo że ryzykuję swoimi pieniędzmi.
                • sorl2 Re: Trochę więcej, niż mam teraz. 07.03.09, 10:58
                  Tak dla ogółu społeczeństwa, często gram w Totolotka, państwo stosuje
                  udogodnienia w ramach zwiększonej liczby losowań z 2 do 3 w tygodniu
                  i stale rosnącej liczby loterii- zdrapek.
                  Stale inwestuje, co prawda jest to hazard, ale innych szans dla zdecydowanej większości obywateli (nie zrzeszonych) nie widzę.
                  Społeczeństwo w ten sposób oddaje "jedyne wolne środki".
                • Gość: _jaz_ Re: Trochę więcej, niż mam teraz. IP: *.as.kn.pl 23.09.09, 18:12
                  A z jaką kwotą wystartowałeś ?
                  Żeby osiągnąć taką stopę zwrotu z sensownym ryzykiem musiałeś zgromadzić sporo środków na początek ...
              • Gość: kofta Re: Trochę więcej, niż mam teraz. IP: 41.232.187.* 07.08.08, 19:17
                i ja zrabiam oklo 7 000 euro..ale kasa nie jest wszystko..zycie
                zbyt krotki.trzeba wiese dobrych rzeczach robic ..po smierci mam
                grob pod zimie na maksm 2m na 2 m..jesus to jest
                najwaznajesze ..wierzcie mi zycie to jest krotko chwile..przy okazji
                nie jestem polakiem ..ale pracuje z polakami..
                • Gość: ??? Re: Trochę więcej, niż mam teraz. IP: *.echostar.pl 07.08.08, 21:45
                  Żałosny człowieku Ile Ty zarabiasz?? Niby 7 000 euro a nawet nie potrafisz
                  poprawnie napisać kilku zdań po polsku
                  • gjc Re: Trochę więcej, niż mam teraz. 07.08.08, 23:06
                    Gość portalu: ??? napisał(a):

                    > Żałosny człowieku Ile Ty zarabiasz?? Niby 7 000 euro a nawet nie potrafisz
                    > poprawnie napisać kilku zdań po polsku


                    Żałosny "komentatorze". Czytać Ty nie umiesz??
                    Przecież napisał, że nie jest Polakiem.

                    Ja znam faceta zarabiającego 9000 euro, który nie zna ani
                    słowa po polsku. Zarządza sporym zespołem w polskiej filii
                    dużej miedzynarodowej korporacji. Jego polscy podwładni
                    znają angielski na poziomie wystarczającym do pracy (t.z.n.
                    też mówią i piszą z błedami). Ich angiejscy współpracownicy
                    wraz z szefem nigdy nie mówią do nich "Żałosny człowieku"
                    z tego powodu. (dziwne!!! moze mają skrzywioną mentalnosc???)

                    GJC




                    • Gość: Piotrus Re: Trochę więcej, niż mam teraz. IP: 158.35.225.* 08.08.08, 00:37
                      Ja mam 412 GBP dziennie a pracuje 30 dni w miesiacu a potem mam 30
                      dni nieplatnego wolnego. Jest to pesja po odliczeniu ubezpieczenia
                      podatkow kosztow utrzymania i podrozy. Na razie nie szukam lepszej
                      pracy, a wiem ze w mojej specjalnosci to nie jest najwyzsza stawka.
                      Dla tych zazdrosnych powiem ze kazdy moze tyle zarabiac, gdyby
                      chcial.
                      • Gość: aneta Re: Trochę więcej, niż mam teraz do "piotrus" IP: *.chello.pl 17.08.08, 09:26
                        W jakiej branży pracujesz ?
                • Gość: aa Re: Trochę więcej, niż mam teraz. IP: *.warszawa.mm.pl 08.05.09, 21:18
                  jak ma sie 7000 euro to można zacząć mysleć o tym, że kasa nie jest
                  najwazniejsza. jak ma sie 1000 zł to ona naprawde jest najwazniejsza, bo to jest
                  byc albo nie byc.
                  ale super ze ty jestes na innym etapie, oby wszystkim tak sie powiodło :)
              • Gość: noname Re: Trochę więcej, niż mam teraz. IP: *.chello.pl 08.08.08, 00:11
                Ja zarabiam 5500 (netto) na etacie.
            • bartzowka Re: Trochę więcej, niż mam teraz. 07.08.08, 20:10
              Dziecko!!!Przeciez to jest prowokator!!!Tlumok,ktory tyle zarabia nie napisal by
              tego tekstu,bo na pewno ma cos do ukrycia albo jest skonczonym glabem.Mieszkam
              we Francji od 25 lat i wiem,ze 4000 euro mozna zarobic w marketingu,ale to nie
              jest uczciwa praca.
              • Gość: szacun To chyba ty ściemniasz z tą Francją IP: *.eranet.pl 07.08.08, 20:26
                pracuje w Polsce, nie w marketingu i nie w reklamie, zarabiam miesięcznie ok.
                4100 euro brutto miesięcznie. Uważam, że zarabiam o jakieś 1000 euro za mało.
                Nie chodzi o wymądrzanie się, wiem że ludzie zarabiają mało i ciężko im związać
                koniec z końcem, ale są też tacy, którzy przez 15 lat ciężkiej harówki doszli do
                większych pieniędzy i chcieliby móc trochę odsapnąć i odpocząć. Okazuje się
                jednak, że nie stać ich. Muszę zaiwaniać dalej po 14 h na dobę, bo mam rodzinę,
                kredyty, debet na koncie. I co z tego, że mam mieszkanie, dobre auto i trochę
                innych dóbr? Mam to sprzedać i zamieszkać z rodziną w kawalerce, żeby móc
                pojechać na dwa tygodnie urlopu? Tak, uważam, że zarabiam o 1000 euro za mało.
                • Gość: ? Re: To chyba ty ściemniasz z tą Francją IP: *.chello.pl 07.08.08, 21:19
                  ja mam 5 tysi euro brutto (+bonus maksymalnie drugie tyle) i nie jeżdzę dobrym samochodem bo mi to zwisa. pracuję 8-9 h dziennie i właśnie wróciłem z 2 tygodniowego urlopu. jeszcze nie mam 30stki i powiem jedno ile by się nie zarabiało to zawsze będzie każdemu mało. ja też chciałbym więcej - taka już ludzka natura. a sensowna pensja zaczyna sie moim zdaniem od 10 tysi PLN brutto miesięcznie.
                  • Gość: moe Ten i ten wyżej ,,jestescie ciemni IP: *.homenett.pl 07.08.08, 21:41
                    W Polsce ,więcej niz polowa nie pracuje i żyje
                    • Gość: ? Re: Ten i ten wyżej ,,jestescie ciemni IP: *.chello.pl 07.08.08, 21:46
                      a jaki to ma związek z tym?
                      a pan się zachowujesz jak kelner :P
                    • Gość: kulka251 Re: Ten i ten wyżej ,,jestescie ciemni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.08, 08:45
                      Ale co to za zycie?????????
                    • sorl2 Re: Ten i ten wyżej ,,jestescie ciemni 07.03.09, 11:04
                      Może ma to związek z tym, że w sumie do przeżycia organizmowi jest
                      potrzebne coś do zjedzenia i nawodnienia organizmu, jakieś okrycie
                      dla ciała też się znajdzie choćby z powodu żebractwa- w rodzinie, u
                      znajomych, na ulicy.
                  • gjc Re: To chyba ty ściemniasz z tą Francją 07.08.08, 23:29
                    O rany, a ja musze biedowac w USA za marne 4000 $$$ brutto!
                    Pare lat temu w Polsce to byly calkiem przyzwoite pieniadze.
                    Teraz raczej marnie, ale tu to dwie srednie wiec nie narzekam.
                    Na razie inflacja jest tu do wytrzymania. Poza tym pracuje
                    sobie przyjemnie w nauce. W Posce mialbym za ta sama prace
                    najwyzej jakies 2000 pln. Plus duzo nerwow z powodu slabego
                    poziomu mojej branzy, bardzo kiepskiego finansowania nauki
                    i fatalnych ukladow w tej zapoznionej dziedzinie.
                    No i zycie w USA tansze (jak na razie).

                    GJC


              • Gość: arogantish Re: Trochę więcej, niż mam teraz. IP: *.chello.pl 08.08.08, 08:43
                Napisalem, ze zarabiam 4000 euro pracujac w Polsce. I wcale nie
                uwazam tego za jakies duze pieniadze. Wystarcza na normalne zycie,
                bez ogladanie sie na ceny, ale tez bez szalenstw. Mam na utrzymaniu
                niepracujaca zone i dwojke dzieci. Splacam 2 kredyty hipoteczne.
                Jestem inzynierem - projektantem. W mojej branzy minimalna stawka
                wynosi 25euro na godzine (i tyle tez dostaje), wiec nie jest to nic
                szczegolnego. Do niedawna pracowalem na terenie Niemiec, ale
                sytuacja rodzinna zmusila mnie do powrotu do Polski. Wraz ze mna
                chcec taka zglosilo jeszcze kilku kolegow (tym bardziej, ze
                konkurencyjne biuro otworzylo filie w Polsce i oferowalo takie same
                pieniadze). Moja macierzysta firma, aby nie stracic wspolpracownikow
                (pracuje u nich na zlecenie), otworzyla nam biuro w kraju i jeszcze
                dala podwyzki.
                • Gość: patryk Re: Trochę więcej, niż mam teraz do "arogantish" IP: *.chello.pl 17.08.08, 09:33
                  Można wiedzieć w jakiej branży płacą 25 euro na godzinę ?
            • Gość: Fryzjer Re: Trochę więcej, niż mam teraz. IP: *.eranet.pl 08.08.08, 08:36
              Jeśli człowiek po studiach pisze "wziasc", to sorry, ale na kredyt nie zasługuje.
            • Gość: Miodek Re: Trochę więcej, niż mam teraz. IP: *.adsl.inetia.pl 08.08.08, 08:45
              WZIAC
            • Gość: arogantish Re: Trochę więcej, niż mam teraz. IP: *.chello.pl 08.08.08, 08:56
              Doradze Ci co trzeba zrobic. To samo co ja zrobilem. Wybrac trudne
              niszowe techniczne studia i poszukac pracy w zawodzie. Kiedys w
              rachube wchodzila tylko zagranica (dysproporcje miedzy zarobkami w
              kraju byly bardzo duze). Obecnie mozna znalezc prace za takie
              pieniadze rowniez w Polsce. Ja nie godzilem sie z tutejszymi
              zarobkami, wiec wyjechalem (ale i tak bylem co 2-3 tyg. w domu), a
              wrocilem kiedy moglem zarabiac tyle samo co tam.
          • Gość: Twój szef Re: Trochę więcej, niż mam teraz. IP: *.echostar.pl 07.08.08, 21:44
            ta...a świstak siedzi i zawija je w te sreberka......Na marginesie już nie pracujesz
          • aniah5 Re: Trochę więcej, niż mam teraz. 08.08.08, 07:47
            ciesz się, że zarabiasz tyle... ja mam na rękę 874 zł i wiesz co
            idzie za taką "głodowkę" przeżyć, bo zresztą nie mamy większego
            wyboru! Mąż ma 1300zł na rękę i mamy małe dziecko, jak się musi to
            się chce... coś w tym jest. acha nadmienię, że pracuję w samorządzie
            terytorialnym, gdzie jak się uważa nieroby tyyyyyyyyyyyle
            zarabiają!, a to niestety stek bzdur, opowiadany przez osoby, które
            nie mają zielonego pojęcia ile w budżetówce się zarabia. (nie mówię
            o zarobkach kierowników i naczelników wydziałów)
            pozdrawiam wszystkich co muszą z głodówki wyżyć i całą resztę również
          • Gość: ja Re: Trochę więcej, niż mam teraz. IP: 82.146.238.* 08.08.08, 09:01
            nie bądx smieszny! oszlałybym ze szczęścia zarabiając nawet 1000
            EURO! jestem nauczycielem akademickim na uczeli medycznej, pracuje
            od 8 lat od 4 lat ma doktorat ciagle podniosze swoje kwalifikacje,
            dla własnej satysfakcji i dlatego że tego wymaga ode mie moja praca.
            zgadnijcie ile zarabiam?! ... 2150 złotych polskich brutto! po
            ostatniej podwyżce (150zł pl) pierwszej po 7 latach... pracę swoją
            bardzo lubię, ale motywacji do niej zaczyna mi brakowac...
          • Gość: Largo Re: Trochę więcej, niż mam teraz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 09:08
            ktoś sobie jaja robi, na co można wydać 4000 tyś euro?? Trzeba być
            debilem żeby coś takiego napisać, wkurza to ludzi którzy dostają 10
            razy mniej, co za pajac.....
        • Gość: Le.O.N. Re: Trochę więcej, niż mam teraz. IP: 212.175.73.* 06.08.08, 16:59
          100 euro/h. - przez 2-3 lata, potem moge wrocic do biezacej kasy - trzeba mi na dom.

          Pzdr.Le.O.N.
          • Gość: inżynier Każdy chce więcej zarabiać IP: *.hsd1.ca.comcast.net 07.08.08, 17:26
            Nie wiem kto wymyślił zwrot "godne zarobki". Wszyscy ludzie, których
            znam uważają, że posiadają i zarabiają za mało. Gdy pracownik
            dostanie większą podwyżkę, to jest zadowolony przez parę miesięcy, a
            potem chętnie dostałby kolejną. Donald Trump kiedyś wyliczył, że
            potrzebuje 435 tys. dolarów miesięcznie na normalne życie.

            Reasumując - w gospodarce rynkowej zarobki powinny być określane
            przez popyt i podaż. Gdy pracownik ma unikalne kwalifikacje to
            zarabia dużo. Gdy nie chciało mu się uczyć lub natura ograniczyła
            jego możliwości to musi się zadowolić minimalną płacą. A przeciętny
            Polak ma zwyczaj narzekania więc będzie niezadowolony niezależnie od
            jego sytuacji.
            • Gość: brtk Re: Każdy chce więcej zarabiać IP: *.chello.pl 07.08.08, 19:15
              Godne zarobki: stać cię na to aby
              - mieć gdzie mieszkać (nie kawalerka z aneksem, ale sypialnia +
              "livingroom" + kuchnia + łazienka + pracownia, jeśli w domu
              pracujesz + pomieszczenie dla dziecka),
              - mieć za co wyposażyć mieszkanie,
              - mieć co jeść (nie zupki chińskie, ale mięso, warzywa, owoce,
              nabiał, itd),
              - kupić ubranie (ale w lumpeksie, albo dostać z darów)
              - mieć czym jeździć (niektórych nawet na autobus nie stać),
              - dwa razy w roku pojechać na wakacje (lato i zima), w sumie 3-5 tyg.
              - pójść czasem do kina, teatru, opery itd
              - mieć na drobne przyjemności, piwko czasem, jakaś restauracja itp
              - móc odłożyć 10-15% na "czarną godzinę"
              Godne zarobki - dokładnej definicji nie pamiętam, ale zbliżona do powyższej określił kiedyś Adam Smith (albo inny Bóg liberałów), w szczegółach mogę się mylić.
              • Gość: liberał Re: Każdy chce więcej zarabiać IP: *.chello.pl 07.08.08, 21:51
                w tym wypadku słowo "bóg" piszzemy z małej litery, z resztą się zgadzam
              • Gość: elkabutelka Re: Każdy chce więcej zarabiać IP: 193.120.116.* 07.08.08, 23:44
                no popatrz, a ja ma dokadnie to wszystko, co tu wymieniles (nie mam tylko
                dziecka i nie chce na razie), ale codziennie narzekam naswoja prace, bo jest
                ponizej moich kwalifikacji i sie tam nie rozwijam, wrecz zdycham tam i nie mam
                prawdopodobnie zadnych szans na awans. No ale powinnam byc happy :/ W sumie to
                dodalabym do twojej listy jeszcze taki punkt ostatni, ze wszystko to ma sens,
                jesli ta dobrze platna praca daje nam satysfakcje i to nie tylko finansowa.

                Gość portaplu:c brtk napiysaoł(a ):

                > Gpodne zarobki: stać cię na to aby
                > - mieć gdzie mieszkać (nie kawalerka z aneksem, ale sypialnia +
                > "livingroom" + kuchnia + łazienka + pracownia, jeśli w domu
                > pracujesz + pomieszczenie dla dziecka),
                > - mieć za co wyposażyć mieszkanie,
                > - mieć co jeść (nie zupki chińskie, ale mięso, warzywa, owoce,
                > nabiał, itd),
                > - kupić ubranie (ale w lumpeksie, albo dostać z darów)
                > - mieć czym jeździć (niektórych nawet na autobus nie stać),
                > - dwa razy w roku pojechać na wakacje (lato i zima), w sumie 3-5 tyg.
                > - pójść czasem do kina, teatru, opery itd
                > - mieć na drobne przyjemności, piwko czasem, jakaś restauracja itp
                > - móc odłożyć 10-15% na "czarną godzinę"
                > Godne zarobki - dokładnej definicji nie pamiętam, ale zbliżona do powyższej okr
                > eślił kiedyś Adam Smith (albo inny Bóg liberałów), w szczegółach mogę się mylić
                > .
              • Gość: aniolova Re: Każdy chce więcej zarabiać IP: *.dsl.renocs.sbcglobal.net 08.08.08, 07:53
                zgadzam sie z przedmowca. dodalabym tylko do tego jeszcze wydatek na
                ubezpieczenie - mienia, zdrowia, zycia, rodziny.
                • ryza_malpa1 Re: Każdy chce więcej zarabiać 08.08.08, 08:34
                  I jeszcze benzyna i utrzymanie samochodu ( nparway, ubezpieczenia)
              • Gość: asia Popieram! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 09:01
                Ludzie, ktorzy zarabiaja po conajjmniej kilkanascie tysiecy maja wieksze
                wydatki, bo dla nich standard to bluzka za 300 zl, ale "godne zarobki" to
                wlasnie tyle, zeby moc sie utrzymac bez zaciskania paska i zeby miec na
                przyjemnosci.
            • Gość: szok Re: Każdy chce więcej zarabiać IP: *.beyond.pl 07.08.08, 20:03
              To znaczy ze ktos kogo natura nie obdarzyla ogromna inteligencja ma
              isc na bruk? Dzis zaproponowano mi za prowadzenie sekretariatu w
              calkiem renomowanej firmie 1200zl po 3mc 1500, wiec sie pytam jak
              mam za to przezyc??? Dziwie sie ze niektorym pracodawcom nie jest
              wstyd proponowac tak smiesznych pieniedzy. Przy kwocie 1200 zl po
              oplaceniu mieszkania i studiow zostanie mi 100zl. Wiec sie pytam czy
              mam mieszkac w norze, jesc codziennie (nawet nie codziennie)
              chińskie zupy i na ubranie nawet w lumeksie mi nie starczy. W tej
              chwili pracuje w miejscu gdzie mam na prawde duzo mniej obowiazkow
              niz w biurze a dostaje duzo wiecej, chcialam zmienic prace tylko
              dlatego ze w obecnej sie nudze....ale jaki jest sens.
              • Gość: ditta Re: Każdy chce więcej zarabiać IP: 80.54.175.* 07.08.08, 21:38
                chetnie poprowadzę ten sekretariat, bo mi sie zachciało studiowac a potem pracować w zawodzie, i od dwóch lata zarabiam szaleńcze "niecały tysiąc do rączki" (dojeżdzam przy tym do pracy 16km)
                • Gość: mm 16km!!! Łał! to ty chyba z jednej dzielnicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.08, 12:50
                  do drugiej musisz dojechać!
              • Gość: sd Re: Każdy chce więcej zarabiać IP: *.acn.waw.pl 08.08.08, 04:40
                a ile chesz dostawac za prowadzenie sekretariatu? milion?
            • sorl2 Re: Każdy chce więcej zarabiać 07.03.09, 10:42
              Mam taką małą dygresje do zwrotu "godne zarobki", w rachunkowości
              zarządczej była kiedyś taka dyskusja co do pojęcia "cena godziwa", a
              dalej idąc tymi pojęciami siła nabywcza pieniądza. Każdy obywatel w
              kraju ma takie same prawa, więc raczej chodzi o dysproporcje pomiędzy
              prawem do nabycia u jednego np. 15 par rajstop za dochód do
              dyspozycji (i nic więcej), a u drugiego 30m2 powierzchni mieszkalnej
              do swobodnego dysponowania lub ograniczonego (kredyt mieszkaniowy ).
              A tak co do popytu i podaży w "gospodarce rynkowej", takie
              rozumowanie Inżynierze odnosi się do teoretycznego modelu wolnego
              rynku, który nie istniej od tysięcy lat. Piszesz dalej o pojęciu
              płacy minimalnej, a więc pewnego rodzaju instytucji zabezpieczającej
              w państwie, w ramach oficjalnie obowiązującego prawa.

        • Gość: czarek Re: Trochę więcej, niż mam teraz. IP: *.gprs.plus.pl 07.08.08, 23:36
          Godnie zarabiac mozna i w Polsce, nie tylko w Warszawie. Pracuje w
          średniej firmie handlowej oddziale międzynarodowej korporacji jako
          przedstawiciel, Odpowiadam za cwiartkę Polski, moja pensja brutto
          przy obecnym stanie euro to 3800 euro, plus bonusy, zwrot kosztów
          itp ok 1000 euro miesięcznie, troche absorbujaca bo jak chcesz miec
          wynik to musisz zasuwac od 7 u klienta do 23 koncząc kolacje
          słożbową, ale srednio ok 10h dziennie. Natomist wierzę że ludzie
          zarabiają po 10000euro w srednich firmach , bo mój szef ma ok 14000
          euro miesięcznie.
        • 7kobieta Re: Trochę więcej, niż mam teraz. 10.08.10, 18:50
          10 000 na rękę i jestem szczęśliwa. Wtedy i odłożę i ubiorę się,
          wyremontuję i jeszcze na wakcje pojadę
      • Gość: stef Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 16:34
        Ja wolę zdecydowanie etat. Pensję taką za którą można normalnie przeżyc miesiąc.
        • Gość: noxxxman Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: 195.205.135.* 22.04.08, 09:41
          3000 na jakiś czas by mi stykło ale potem jak już jakieś doświadczenie będzie to
          10 000 przynajmniej - ale to plan długofalowy:)
        • Gość: Businessman Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.aster.pl 06.08.08, 00:55
          Ja wolę zdecydowanie własną działalność - podobno niewolnictwo zostało już dawno
          temu zniesione.
          • Gość: as Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.aster.pl 07.08.08, 21:22
            na dzialalnosci jestes niewolnikiem, nie masz bezrobotnego ani emerytury, jak
            czarnuch w 19 wieku
        • Gość: anka 3000 netto IP: *.ac.tuniv.szczecin.pl 06.08.08, 11:43
      • Gość: linia.frontu Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 13:35
        teraz chcę podwyżkę 300zł - plan minimalistyczny.
        A w ogóle, kiedyś, długoterminowo, to ze 2,5-3 tys. Oczywiście nie w
        obecnej pracy:).
        • bogiemslawiena Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? 06.08.08, 11:08
          5000 zł - to pensja, gdzie nie będę liczyć na pensję małżona, by
          starczyło nam na coś więcej, niż opłacenie rachunków i żarcia... :)
          Nie chcę ani etatu ani własnej działalności - chcę zniesienia tej
          bandyckiej instutucji, jaką jest ZUS. Gdybym odkładała te pieniądze,
          które móje szef z pensji brutto oddaje na stołki dla Kryś, co grzeją
          stołki w urzędach, nic a nic nie straciłabym na tym, że nie mam np.
          urlopu płatnego i innych takich... byłoby pięknie. I emeryturę bym
          miała większą, niż mam. A tak to kat nad głową, ZUS, dobrowolny -
          ale przymusowy... na koniec życia dostanę od tego złodziejstwa
          jakieś marne grosze na wegetację.
          • Gość: Monia Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.um.kielce.pl 06.08.08, 11:51
            Zgadzam sie w 100%%%
          • Gość: liczman Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.08, 17:22
            He he, nikt nie lub płacić podatków i zus-ów, normalka.

            Ale wiesz, ten ZUS nie idzie na panią Krysię i jej stołek, tylko na Twoją
            babcię/mamę emerytkę, wujka rencistę itp. Namówi ich, żeby poszli do pracy, to
            ZUSu nie będzie.
            • Gość: do zusu Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 22:45
              nie masz racji otoz nasze mamy rowniez pracowaly i oddawaly
              pieniadze na ZUS a wiec teraz korzystaja z tego co im sie powinno
              uzbierac
              • Gość: asia Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 09:13
                Oj to Ty nie masz racji. Te pieniadze sie nie zbierlay, tylko byly wydawane wtdy
                - a terz nasze pieniadze sa wydawane na emerytury rodzicow i dziakow, a nasze
                przyszle emerytury beda wyplacane z tego, ze zedra z naszych dzieci i wnukow
                (dlatego beda zenujaca niskie, bo coraz mniej dzieci sie rodzi...).
            • Gość: ricki Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.adsl.inetia.pl 07.08.08, 23:01
              taki każdy jest cwany jak jest zdrowy, ciekawe co byłoby gdybyś nagle zachorował
              (miał wypadek) ciekawe z czego byś wówczas żył? Spytaj się Pani Krysi z ZUS ile
              zarabia i zastanów się czy chciałbyś się wku..ać za tyle
              • Gość: liczman ricki, nie irytuj sie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.08, 11:38
                nie widzę związku między tym, co napisałeś Ty i tym, co napisałem ja...
          • Gość: Jasza Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.szeptel.net.pl 07.08.08, 19:47
            Jestem za zlkwidowaniem ZUSu!!
            W "normalnych" krajach odpowiednik ZUS to ok 5%!
            • Gość: Jester Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.zgora.dialog.net.pl 07.08.08, 20:48
              Tak zlikwiduj. Idąc ulicą co krok będziesz się potykał o leżących na ziemi
              żebraków. Do tej pory nie wymyślono nic lepszego niż ubezpieczenia społeczne.
              Piszesz w "normalnych" krajach. No właśnie my nie jesteśmy normalnym krajem. W
              jakim normalnym kraju jest tak niski średni wiek przechodzenia na emeryturę.
              Poza tym górnicy, mundurówka, za chwilę pewnie nauczyciele itd. To nie wina ZUSu
              że nie ma kasy na te wyłudzone renty i emerytury po 15 latach "pracy".
              • Gość: asia Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 09:16
                ...a w Polsce zebrak dostaje 400 z z Urzedu Miasta i 200 zl w bonach na zywnosc
                - znam taki przypadek. A kto inne musi ciezko pracowac, zeby zarobic 200 zl
                wiecej...
              • bombalska Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? 08.08.08, 09:19
                W
                > jakim normalnym kraju jest tak niski średni wiek przechodzenia na
                emeryturę.

                ?????! 65 lat to malo? Niektorzy tego wieku nie dozywaja.


                > Poza tym górnicy, mundurówka, za chwilę pewnie nauczyciele itd. To
                nie wina ZUS
                > u
                > że nie ma kasy na te wyłudzone renty i emerytury po 15
                latach "pracy".

                Bzdury opowiadasz. Mundurowka dlatego ma wysokie emerytury, bo nie
                korzystaja z uslug ZUSu!!
                ZUS to zlodziejstwo, jak i kazda instytucja panstwowa. Jak cos jest
                panstwowe to jest wszystkich i niczyje. A kasa plynie wartkim
                strumieniem. Wiec jaki ktos ma miec interes w likwidowaniu tej
                instytucji??!

                > Tak zlikwiduj. Idąc ulicą co krok będziesz się potykał o leżących
                na ziemi
                > żebraków. Do tej pory nie wymyślono nic lepszego niż ubezpieczenia
                społeczne.

                Haha!! Z rozdawnictwa pieniedzy nic dobrego jeszcze nie wyniknelo.
                Chcesz mi powiedziec, ze obecni zebracy zaspokajaja wszystkie swoje
                zyciowe potrzeby z zasilku 300zl??
                • migiem_migiem skladka ZUS to haracz 08.08.08, 13:24
                  Zgadzam sie z Bombalską i chcialabym tylko dodac do komentarza
                  stwierdzenia przedmówcy Bombalskiej:

                  "Tak zlikwiduj. Idąc ulicą co krok będziesz się potykał o leżących
                  na ziemi żebraków. Do tej pory nie wymyślono nic lepszego niż
                  ubezpieczenia społeczne."

                  Naprawdę? A teraz sie nie potykasz? Tylko taki zebrak czesciej
                  korzysta z opieki medycznej niz Ty! A wszystko idzie z jednego
                  garnuszka. Niestety. Ja nie mowie, zeby biedny, czy ogolnie, ten kt.
                  w zyciu skladki do ZUSu nie zaplacil nie powinien miec prawa do
                  zadnej opieki medycznej, tego nei twierdze, tylko neich to bedzie
                  jakies adekwatne. Placac pare lat skladki ZUSu nalezy Ci sie tyle
                  samo, co temu, kt. w zyciu nie zaplacil. Choc w sumie dostaniecie
                  tyle samo- g.o.w.n.o. Wiec gdyby ktos mi pozwolil zrezygnowac z tego
                  dziadowskiego haraczu ubezpieczlabym sie prywatnie za te same
                  pieniądze i miałabym pewność, że coś mi się należy.
          • Gość: ditta Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: 80.54.175.* 07.08.08, 21:44
            bogiemslawiena napisała: na koniec życia dostanę od tego złodziejstwa jakieś marne grosze na wegetację.

            nie chciałabym być złośliwa, ale obawiam się, że może Cie nie stać żyć za te pieniądze swój koniec życia (mój zresztą też nie :( )
            ale masz rację gdybyś sama odkładała te tysiące które rok w rok przeciekają ci przez palce na ZUS, to mogłabyś "planować" starość
            • Gość: Hawk Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 23:00
              Owszem, możnaby planować sobie stare życie... Jak dożyjesz.
              • Gość: marcin Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.248.232.85.bartpl.com 07.08.08, 23:15
                zus II filar raczej nie pomoże, cały system nas okrada
          • Gość: aa Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.warszawa.mm.pl 08.05.09, 22:06
            bedziesz blogosławic ZUS jesli cos sie stanie, zachorujesz, potrzebna bedzie ci
            kosztowna operacja na ktora i przez pol zycia bys nie zarobila, albo twojemu
            dziecku jakies przewlekle leczenie, niezdolnosc do pracy itp.



            chociaz ja jestem za tym aby kazdy mial wybor, ja placilabym zus
            ale ty powinnas miec wybor czy chcesz sie leczyc prywatnie i czy twoaj sytuacja
            pozwoli twojej rodzinie utrzymac cie np. kiedy bedziesz miala wypadek,
            zachorujesz na raka czy SM itp.

            popieram wolnosc wyboru o ile taki wybierajacy potem nie bedzie szukal pomocy u
            panstwa za moja wplacana kase :)
      • Gość: ślązak Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.08, 11:03
        ja zarabiam ok. 3300 netto, wkrótce ok. 5tyś netto, ale chyba przejdę na
        działalność, żeby zarabiać te 6tyś przynajmniej...
      • Gość: rollo Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.pgi.gov.pl 06.08.08, 11:17
        studenci po studiach, w swojej pierwszej pracy powinni dostawać min. 2500 netto
        pln, mnie osobiście wystarczyłoby na początek kariery 3 tyś netto,a po
        dwoch-trzech latach 5-6 tys netto.Byłbym bardzo zadowolony z takiego stanu rzeczy.
        • Gość: konefka Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.cerbero.pl 07.08.08, 19:43
          Studenci jedyne co umieją to studiowac
          i niech to robią dalej za kase mamusi tatusia :D
          • Gość: xarte Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 19:53
            studiuje za swoje pienieadze.
            oprocz studiowania umiem sprzedac hipoteke.
            zarabiam 5tys. netto.
            chce 20.
            ostatnio mialem 1,5 miesiaca wolnego ze wzg. na zmiane banku. mialem odlozona
            troche kasy. w ciagu poltora miesiaca wydalem 15tys. wydawalem na co chcialem.
            wiec 05tys na wydatki + 5 na raty za mieszkanie i samochod +5
            oszczednosci/nieprzewidziane wydatki (np. zalozenie rodziny;)
          • Gość: gość Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.08, 08:17
            I tu się drogi przedrozmówco mylisz.. nie wiem, jakie podejście do
            życia mieli Twoi współtowarzysze ze studiów, ale dziś jest tak, że
            sporo osób pracuje juz od pierszego roku, niektórzy nawet przy
            studiach dziennych. Tak było ze mną i z moją koleżanką. Nie miałyśmy
            wprawdzie 5 ze wszystkich przedmiotów, ale średnią powyżej 4
            uzyskiwałyśmy na każdym roku. I jako pierwsze się obroniłyśmy, może
            dlatego,że odpowiedzialne podejście do wykonywanych zadań jest nam
            już znane. Teraz mamy po 22 lata, 2,5 roku doświadczenia w PR i dość
            ciekawe propozycje pracy. Pozdr
          • Gość: absolwent, mgr Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 09:19
            jesteś prostakiem i robolem, skoro tak uważasz
        • Gość: inż. inform. Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.zgora.dialog.net.pl 07.08.08, 21:04
          Studenci po większości studiów dziennych w kraju to dopiero jest materiał na to
          by "w swojej pierwszej pracy" w końcu czegoś się nauczyli i powinni przede
          wszystkim zdobyć faktycznie jakieś doświadczenie którego studiowanie (pewnie w
          większości etykiet po różnych trunkach) nie daje. Z jakiego tytułu ukończenie
          studiów ma gwarantować poziom zarobków ? Chyba z drzewa spadliście ;)
          • Gość: mgr. inform. Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.dsl.renocs.sbcglobal.net 08.08.08, 08:00
            panie inzynierze, moze i same studia nie gwaratuja zarobkow, ale na
            pewno jesli pracodawca wie ze szkola uczy samodzielnosci i
            zaradnosci, to na pewno bedzie mial czlowiek lepszy start.
            szczegolnie w informatyce, gdzie wiedza ksiazkowa nic nie daje, ale
            umiejetnosc szukania i uczenia sie w zaleznosci od wymagan
            pracodawcy procentuje - a to sa umiejetnosci zdobywane wlasnie w
            szkole.
      • Gość: inzynier Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: 84.40.217.* 06.08.08, 11:17
        ja mam 6 tys na reke miesiecznie plus:
        - z tysiaka miesiecznie netto z diet zagranicznych
        - komorka bez limitu
        - extra auto sluzbowe w calosci oplacone przez firme (naprawy,
        bagaznik na rower, przeglady, paliwo z wyjatkiem tankowania w czasie
        urlopu bo sie fiskus czepia)
        - w zwiazku z tym ze bardzo duzo podrozuje po swiecie to 1-2
        weekedny w miesiacu w fajnym miejscu (od brazylii po japonie) i tzw
        mile lotniczne i punkty hotelowe ktore starczaja na darmowe wakacje
        raz w roku
        - nielimitowany czas pracy (czasami pracuje 5h dziennie a czasami 10-
        11h)

        ale wracajac do pytania to chcialbym 8.000/reke. Co prawda mialem
        propozycje 8.800 + premie 20% ale praca nie byla tak ciekawa jak ta
        teraz i samochod sluzbowy byl gorszej klasy, za ktory i tak
        musialbym placic jesli uzywalbym prywatanie


        • Gość: marcin Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.248.232.85.bartpl.com 07.08.08, 23:19
          nie sadze aby ludzie zarabiajacy po 6- czy 9 ty nawet euro chcili sie tym chwalic, kady zarabia tyle na ile go stac,i na ile moze wywalczyc u szefostwa, moje zdanie
        • Gość: HIlu Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.taeu.com 08.08.08, 09:27
          ale z cIEBIE burak...
      • raistek Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? 06.08.08, 11:23
        Zdecydowanie wole etacik, mniej stresujacy, praca 8h i zapominam o niej na
        reszte dnia i weekendy.

        W chwili obecnej zarabiam 3000zl netto (pierwsza praca, bez stazu).
        Z biegiem czasu 6000zl netto, to jest plan 3 letni.
      • Gość: mrówa Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.acn.waw.pl 06.08.08, 11:28
        Ja zarabiam 2600 brutto. Jest to głodowa pensja, bo mieszkam w warszawie. Na
        początek wystarczyłoby mi 3600, czyli warszawska średnia. Jestem po studiach
        humanistycznych, więc zdaję sobie sprawę że milionów nigdy nie będę zarabiać. Na
        razie pocieszam sie tym, że pracuje od dwóch lat, więc z czasem i doświadczeniem
        będzie coraz lepiej. Bo juz gorzej byc nie może, nie? Czy jest tu ktoś po
        studiach mieszkający w warszawie zarabia mniej niż ja?
        • Gość: mm Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.crowley.pl 06.08.08, 14:31
          Mieszkam w Warszawie jestem po studiach, na rękę dostaję 1100,
          zaprztylam na umowę zlecenie ...
        • xxxxxl13 Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? 06.08.08, 15:50
          Pracuję na UW (Warszawa), mam doktorat z historii, 30 lat stażu i 2500 złotych
          brutto. To już chyba rekord i nikt mnie nie przebije:((( Myślę, że 3500-4000
          brutto by wystarczyło na w miarę normalne, uczciwe życie.
          • Gość: ja Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: 82.146.238.* 08.08.08, 09:17
            Ja pracuje w CM UMK Toruń 8 lat pracy, doktorat z nauk medycznych,
            2150 zł pl brutto, uważam, że ta pensja uwłacza mojej godnosci
        • Gość: Jo Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: 153.108.64.* 07.08.08, 17:22
          > Jestem po studiach
          > humanistycznych, więc zdaję sobie sprawę że milionów nigdy nie
          będę zarabiać.

          Z takim podejsciem na pewno nie.
          • Gość: humanistka Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 21:47
            Witam serdecznie,

            tak sobie czytam i nie dowierzam, że tyle w Polsce można zarabiać:) Ja również
            skończyłam studia humanistyczne, dodatkowy fakultet na Politechnice i zarabiam
            patrząc na wasze wypowiedzi nędzne pieniądze. Jednak satysfakcja jaką czerpię z
            pracy jest ogromna i każdemu tego życzę. Jasne że fajnie by było zarabiać 5000 i
            nie martwić się o nic.

            Pozdrawiam wszystkich humanistów;)
            • sam_e_fuin Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? 07.08.08, 21:52
              Gość portalu: humanistka napisał(a):
              > (...) Jednak satysfakcja jaką czerpię z pracy jest ogromna i
              > każdemu tego życzę. Jasne że fajnie by było zarabiać 5000 i
              > nie martwić się o nic.

              każdy normalny człowiek, uczciwie i ciężko pracujący powinien
              czerpać satysfakcję z tego co robi! to oczywiste. natomiast nic nie
              stoi na przeszkodzie aby przy okazji zarabiał 20, 30, 40,.. tys zł
              miesięcznie... tu nie ma sprzeczności pomiędzy "wartością"
              a "satysfakcją"..
              • Gość: humanistka Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 22:10
                :) Powiedz tylko gdzie można tyle zarabiać a składam papiery. Uwierz, że czasami
                praca potrafi wykańczać psychicznie i nie przynosić satysfakcji. A z resztą
                chyba każdy wie jakie są realia wynagrodzeniowe i podejście pracodawców;)
                • sam_e_fuin Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? 07.08.08, 22:16
                  Gość portalu: humanistka napisał(a):

                  > :) Powiedz tylko gdzie można tyle zarabiać a składam papiery.

                  dziesiątki headhunterów codziennie szuka ludzi przeróżnych profesji
                  (sprzedawców, inżynierów, finasistów,..) oferując im wielodziesiąt
                  tysięczne wynagrodzenia. sam szukam (dobrych) sprzedawców,
                  programistów, PMów,.. i... mimo, że chętnie zapłaciłbym im nie mniej
                  niż 20k / miesięcznie to przyznam, że mam problem bo wcale nie walą
                  drzwiami i oknami!
                  ba! (rozgarniętej) asystentce trzeba zapłacić znacznie więcej niż 5k
                  to co tu się dziwić?
                  • Gość: humanistka Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 23:57

                    hmm jak wcześniej pisałam jestem po studiach humanistycznych, więc programisty
                    ze mnie nie będzie:) Widzisz pracuję w firmie z obcym kapitałem - i jestem
                    powiedzmy "rozgarniętą" asystentką, jednak nie zarabiam 5 k. DLACZEGO?
                    Uwierz, że chodząc na rozmowy potrafiłam usłyszeć: "Ma Pani świetne kwalifikacje
                    ale na początek możemy zaproponować 1000 na rękę i umowę zlecenie" Śmiech na
                    sali:) Ale takie są realia!!! A dodam, że nie piszę z małego miasta, ale też nie
                    z Wawy.

                    Pozdrawiam:)
                  • Gość: asystentka Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: 158.75.39.* 08.08.08, 09:03
                    chyba sami Warszawiacy i Wrocławianie sie tu wypowiadają.. Oto ja - rozgarnięta asystentka ze średniego miasta, 3 języki obce, czwarty w trakcie nauki, 2 fakultety (humanistyczny i filologiczny), blisko 4 lata doświadczenia i ... 1650zł netto :/ I żadna wśród moich koleżanek o podobnych kwalifikacjach, mieszkających w tym samym mieście, nie zarabia więcej. Mogłabym dorobić 300-400zł biorąc "fuchy" - tłumaczenia, korepetycje, ale za bardzo cenię swoje życie pozazawodowe, by pracować 14h na dobę. Co nie zmienia faktu, że posty o 3tys dla absolwentów bez doświadczenia wywołują u mnie jedynie uśmiech politowania. Ale życzę optymistom powodzenia - nie szukajcie w Toruniu :) Może powinnam się przeprowadzić?
                    • lolek_do_kfadratu Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? 08.08.08, 09:07
                      Myśle ze z takimi kwalifikacjami możesz smiało jechać do wawki - tam
                      masz za to co robisz 5000 brutto. Tylko pamiętaj o jednym: pokorze :)
                    • Gość: asia Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 11:57
                      A ja Ci wyjasnie, dlaczego absolwenci maja prawo oczekiwac na starciewiecej, niz
                      otrzymuja. Konczac studia maja 24 lata. W ty wieku osoba po zawodowce czy
                      technikum pracuje juz conajmniej 5 lat - w tym czasie mogla dostac podwyzke, w
                      tym czasie mogla odkladac pieniadze czy w ogole myslec o zalozeniu rodziny. A
                      absolwent ma 24 lata i co - ma czekaac do 30-stki, zeby zaczac sie samemu
                      utrzymywac i rodzine zalozyc? I nie zgadzam sie, ze po studiach nie ma sie
                      doswiadczenia, teraz praktycznie kazdy student gdzies pracuje w trakcie studiow.
        • Gość: ziuta Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 21:19
          tak, jako pracownik merytoryczny wcale się nieobijający administracji centralnej (w ochronie środowiska) zarabiałam jeszcze do pół roku temu 1726 brutto:] na rękę to wychodzi ok. 1200. w trakcie prawie 3 lat pracy dotałam 100 zl podwyzki. oczywiscie brutto. zmienilam prace, tera zdostaje ok. 2x wiecej. na razie mi wystarcza
      • sls333 Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? 06.08.08, 11:32
        Tyle, ile potrzeba do życia.
        1. Mieszkać.
        - mieszkanie w Gdyni - dla całej rodziny 80m2 w dobrym miejscu, warte z 600tys.,
        czyli spłata raty jakieś 3,5tys. podzielone na 2 osoby, daje 1750zł.
        - płacić rachunki - czynsz, kablówka, internet, elektryczność itp., w sumie 750zł.
        2. Jeździć.
        - małe auto popularne, powiedzmy jakaś Skoda ze średnim silnikiem. Nowe auto
        45tys., wymiana co 5 lat daje 750 zł miesięcznie na zakup.
        - spalanie, serwis, przeglądy, ok 500 zł miesięcznie.
        3. Jeść, ubierać się, konsumować, w tym zakupy/naprawa AGD - ok. 1 tys. zł
        miesięcznie.
        4. Żyć, czyli 2 razy w miesiącu iść do kina, raz na kwartał do teatru, raz
        zaprosić znajomych do siebie, raz iść do kogoś, kupić prezent z okazji rodzinie
        i znajomym, nie liczyć każdej złotówki w kiosku gdy się chce kupić jakąś gazetę
        - ok. 500 zł miesięcznie.
        5. Czarna godzina - nigdy nie wiadomo co komu kiedy niespodziewanego pisane,
        więc oszczędzać na czarną godzinę, a jeśli nie nadejdzie, to na emeryturę w myśl
        ograniczonego zaufania do państwa, minimum 1 tys. zł miesięcznie.
        6. Luksus - raz na jakiś czas zaszaleć, albo po prostu nie odmawiać sobie czegoś
        lepszego, kupować ulubiony gatunek sera, a nie najtańszy, kupić na imprezę
        whisky zamiast wódki itp. - 500zł miesięcznie.

        W sumie daje to podstawowe normalne życie za 6.750 zł na rękę miesięcznie
        (dopóki nie ma się dzieci!).

        To by była zwykła pensja. A godna? wszystko co powyżej, nie jestem oderwany od
        rzeczywistości.

        Dla mnie godną pensją byłoby zarabianie 7.000zł na rękę.

        Oczywiście to jest stan na rok 2008, w przyszłym trzeba by to skorygować.
        • Gość: Januszek Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.toya.net.pl 06.08.08, 12:00
          Bardzo fajne wyliczenie. Obecnie z żoną zarabiamy RAZEM 7000 netto i gdyby nie wizja mojego dużego awansu w przyszłym roku to zacząłbym się poważnie zastanawiać co dalej robić w życiu.
          Żeby żyć na jako takim poziomie należy wspólnie zarabiać ponad 10000zł i to przy założeniu, że nie mieszkamy w najdroższych w Polsce miastach.
          Oczywiście wiele osób marzy o zarobkach rzędu 3000-4000 netto i myśli, że zapewni im to dostanie życie, niestety z doświadczenia wiem, że dość szybko zostanie to zweryfikowane negatywnie :(
          • Gość: mrówa Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.acn.waw.pl 06.08.08, 12:25
            > Oczywiście wiele osób marzy o zarobkach rzędu 3000-4000 netto i myśli, że
            zapewni im to dostanie życie, niestety z doświadczenia wiem, że dość szybko
            zostanie to zweryfikowane negatywnie :(

            Nie, nie, źle to interpretujesz. A może masz inne założenia. Ja powyżej
            napisałam, że chciałabym zarabiać 3600, nie dlatego że to jest szczyt marzeń i
            to mi wystarczy na absolutnie wszystkie zachcianki. Na wszystkie zachcianki to
            trzeba by miec 40-50 tys. miesięczie, a nawet na tym forum nikt tyle nie wymienił.
            Podałam taka kwote gdyż:
            - mieszkam z mężem, który tez zarabia, nawiasem mówiąc kilka razy więcej niż ja,
            więc głodem nie przymieram,
            - o wykształceniu juz pisałam,
            - jestem młoda osoba, dopiero zaczynam kariere, nie mam tez dzieci ani kredytu
            itp. wydatków.

            Nie zakładam że pensja 3600 wystarczy mi do końca życia. To jest kwota która
            obecnie, w moim zawodzie, w mojej sytuacji byłaby optymalna (i osiągalna).
          • Gość: euro terapia IP: *.fbx.proxad.net 07.08.08, 17:24
            Oduczcie sie zycia ponad stan. Srednia pensja w UE to 1300 euro -
            jestescie uprzywilejowani!
            • Gość: aniakin Re: terapia IP: 77.223.200.* 07.08.08, 19:20
              Tak, inteligencie. Bo w UE mamy Rumunie, Bulgarie i Polske, ktore bardzo te
              srednia obnizaja.
              • Gość: swiezaemerytka Re: terapia IP: *.leed.cable.ntl.com 07.08.08, 22:27
                Nie jest takie wazne ile sie zarabia/ma na miesiac.Najwazniejsze to
                jest to aby koszty utrzymania byly male.A w Polsce nie sa.Sa wieksze
                niz w UE.Chcialabym miec emeryture 2.000zl/m-c a mam 700zl.Za
                mieszkanie place 500zl,swiatlo,gaz,tv,tp,leki 200zl/m-c a za co zyc?
                Pracowalam 19 lat i 1 miesiac,bylam chora.To nikogo nie obchodzi ze
                w Polsce mozna zdychac na emeryturze.Minimum w UE jest takie aby
                czlowiek zrobil oplaty i przezyl,a jak lubi wypic to mu doloza niech
                pije.
                • Gość: fomica Re: terapia IP: *.acn.waw.pl 08.08.08, 15:33
                  Z całym szacunkiem, jeżeli przepracowałaś 19 lat - niezaleznie od przyczyny, to
                  nie wiem od kogo oczekujesz wysokiej emerytury. Emeryture będziesz pewnie
                  pobierać dłużej niz na nia odkładałaś. Współczuje chorym, którzy nie moga
                  pracwać, ale tu nie ma winnego - pech, nieszczęście, zrządzenie losu,
                  opatrzność. Tak bywa niestety, że jedni maja więcej a inni mniej i chyba trzeba
                  sie pogodzić.
            • Gość: konusnikow Re: terapia IP: 212.170.168.* 07.08.08, 20:36
              Zaleznie od kraju, pensje w hiszpanii ....ni sa wyskoie
          • Gość: do januszka Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.ilkus.net 07.08.08, 18:29
            ale masz fajne marzenia...po studiach zarabiam 1400 zł i chodzę na 3
            zmiany...na noce też !!! a ty masz 7000 i jeszcze Ci mało? chcesz
            się zamienić cwaniaku?
            • Gość: tępiciel głupców Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.centertel.pl 08.08.08, 09:04
              I Ty się dziwisz, że nie masz na "godne" życie? Ty nawet nie jesteś
              w stanie zrozumieć pisanego tekstu, więc z czym do ludzi? Jak ktoś
              ma trochę oleju w głowie to od razu musi być cwaniaczkiem. Smutne
          • Gość: lekarz Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: 212.17.46.* 07.08.08, 19:02
            Wspaniale wylicznia.
            Wlasnie ukonczylem medycyne.
            Prace rozpoczne od pazdziernika. Jako lekarz stazysta bede zarabial
            1200 PLN "na reke"...
            • Gość: Jester Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.zgora.dialog.net.pl 07.08.08, 21:14
              Nie martw się, pewnie za jakiś czas jak skończysz staż tak jak inni szybko się
              zakręcisz gdzie trzeba, otworzysz prywatną praktykę w szpitalu korzystając z
              publicznego sprzętu i nie płacąc od tego podatku i wyjdziesz na swoje...
          • Gość: do januszka Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: 80.50.233.* 07.08.08, 19:50
            Rynek ciebie na tyle wycenił.Widocznie więcej nie jesteś wart!Masz
            ewidentną postawę roszczeniową!
        • Gość: Michał Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: 193.109.212.* 06.08.08, 14:28
          Zapomniałeś o urlopach. 2 wyjazdy w roku. W lato na 2 tygodnie w okolice Grecji
          powiedzmy 3000/os. W zimę na tydzień w Alpy na narty 2000/os. To są skromne
          wyliczenia dotyczące wyjazdów. Żadne hotele 5 gwiazdkowe. 5000/12 miesięcy
          dolicz ze 400 PLN na miesiąc więcej. To wszystko przy założeniu, że nie masz
          dzieci. Jak masz dzieci to całe zarobki przynajmniej razy półtora :)
        • zaneta.b Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? 07.08.08, 17:28
          Czasem sie zastanawiam skad biora sie te wyliczenia i kto to przygotowuje ;)
          Zarabiam netto 1500zł do tego mam 400zł alimentów od komornika. Utrzymuje z tego
          dwojke dzieci, wynajmuje mieszkanie. Jemy normalnie i wcale nie wybieram tego co
          najtansze bo wole jak jest smaczne inaczej dzieci nie zjedza. Wychodze sobie
          przynajmniej raz w tygodniu gdzies do pubu i jakoś starcza chociaz trzeba sie
          troszke nagimnastykowac. Kupic jakis ciuch od czasu do czasu dzieciom. Wiem ze
          gdybym miala wiecej to wydawala bym wiecej tak samo ale w Gdyni zel sie nie zyje
          i az taka droga nie jest ;)
          • sls333 Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? 07.08.08, 17:31
            zaneta.b napisała:
            > Czasem sie zastanawiam skad biora sie te wyliczenia i kto to przygotowuje ;)

            Sam to sobie przygotowałem...
            Tematem było, ile chciałbym zarabiać, żeby czuć, że zarabiam godnie :)
            Nigdzie nie pisałem ile zarabiam naprawdę, a nie jest to nawet 1/3 ww. kwoty :/
        • Gość: agaone Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.mobile.playmobile.pl 07.08.08, 19:36
          żyję w Wawie
          dostaję 1558 zł (ostatnia pensja)
          muszę zaplacić za mieszkanie, zaplacic 2,3 rachunki za rodziców-sami
          już nie dają rady, ponadto coś sobie kupić, iść do kina, itp
          ot, życie
          gdybym zarabiała tak te 700 zł wiecej byłabym zadowolona.
          Kocham podróże, to co mogę wydaję na wyjazdy,Polska,Europa-co się da!
          Kiedy czytam te wypowiedzi o zarabianych 6-7 tysiącach to bardzo się
          cieszę, że są ludzie, którym się wiedzie.
          To pozwala mi wierzyć, że znajdę pracę która pozwoli mi realizowac
          marzenia.
          Pozdrawiam
        • Gość: kapuczino Przeliczmy to jeszcze raz... Bo trochę zamotałeś. IP: *.sgh.waw.pl 08.08.08, 08:41
          Będę liczyły w przeliczeni na jedną osobę, bazując na Twoich potrzebach i trochę
          na własnych doświadczeniach (z W-wy).
          1) Mieszkanie 1750 + 400(750/2osoby) =2150
          2) Auto - tu trzeba uwzględnić, że po 5 latach sprzedasz auto za ok 50%
          wartości. Zakładając, że będziecie mieć 2 samochody 400 (w zaokrągleniu) + 500 = 900
          3) 1 000 gdy sie mieszka samemu, ale we dwójkę wychodzi juz 1500/2 :) (wiem po
          sobie) - czyli 750
          4) 500 to tak na 2 osoby będzie - czyli 250
          5) Koniecznie 1 000 PLN - zgadza się
          6) Twoje preferencje i Twoja skłonność do luksusu :) Zliczamy całe 500 PLN

          W sumie 5 500 - za mieszkanie, samochód (a tak naprawdę 2), stołowanie się na
          mieście, dobre produkty, życie kulturalne i twoarzyskie, odrobinę luksusu i
          odkładanie 1000PLN miesięcznie...

          Całkiem godnie jak dla mnie. Nie rozumiem dlaczego dla Ciebie to byłoby mało?
          • sls333 Re: Przeliczmy to jeszcze raz... Bo trochę zamota 08.08.08, 12:18
            > W sumie 5 500 - za mieszkanie, samochód (a tak naprawdę 2), stołowanie się na
            > mieście, dobre produkty, życie kulturalne i twoarzyskie, odrobinę luksusu i
            > odkładanie 1000PLN miesięcznie...
            >
            > Całkiem godnie jak dla mnie. Nie rozumiem dlaczego dla Ciebie to byłoby mało?

            Nie byłoby mało, tylko godnie - zgodnie z tytułem pierwszego postu i tematyką.
            Ale masz rację, wydatki inaczej się rozkładają na 2 osoby i ta Twoja korekta
            urealnia podział przy 2-osobowym gospodarstwie.
            Doliczyłbym tylko dodatkowe 250zł miesięcznie na osobą na wyjazd wakacyjny,
            12x250 to daje 3tys rocznie, w sam raz na 1 osobę coś normalnej klasy, bez
            biedowania ale i bez luksusu.
            Wtedy to moje wyliczenie podciągnąłbym pod 6.000 zł miesięcznie jako godne
            wynagrodzenie zapewniające godne życie w zwykłym standardzie, dokładnie pomiędzy
            biedą a rozpustą.
            • Gość: kapuczino nie godzi się waloryzować godności IP: *.sgh.waw.pl 08.08.08, 16:53
              "godne życie w zwykłym standardzie, dokładnie pomiędzy biedą a rozpustą."

              nie chcę żebyś to wzial do siebie, bo tendencja jest szersza, ogolnospoleczna -
              ale nie wydaje Ci się, że mówienie o "godności" w kategoriach monetarnych jest
              dowodem na to, że pojęcia godności nie rozumiemy?

              tak myślę sobie o przeszłych pokoleniach, o trudnych wyborach w trudnych
              chwilach, czasami skrajnych (warunki wojenne, niewola) czasami zwyczajnych
              (najzwyklejsza bieda) i wyobrażam sobie ludzi, którzy potrafią się zachować
              godnie bez względu na zawartość portfela...

              ja też nie chcę patrzeć na swoją godność przez pryzmat zarabianych pieniędzy -
              przecież nie wszystko mam na sprzedaż.
        • Gość: aaaaa Re: godna pensja - ile chcielibyscie dostawac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.08, 10:48
          też mieszkam w Gdyni i mam podobne odczucia.
          zarabiamy z mężem wspólnie około 7 tyś.-8 tyś. na tzw. rękę.
          minus rata kredytu na 500 tyś na 30 lat około 2,5 tyś plus opłaty
          mieszkaniowe, komórki, internet, korepetycje z języka, fundusz
          inwest. czyli minus około 1,5 tyś. jedzenie jest coraz droższe,
          ostatnio za kg czereśni, kilka nektarynek i pomidorów zapłaciłam 43
          zł, ogólnie na jedzenie idzie ok 1000zł, samochód na szczęście bez
          rat ok. 400zł, do tego nie mamy jeszcze 30stki i dzieci na karku
          więc chcemu użyć też trochę życia, pojechać na wakacje (te tańsze)
          czasami pójśc do kina (40 zł za sam film więc bardzo rzadko) do tego
          jeszcze jakiś ciuch, cos do mieszkania bo jeszcze się meblujemy i
          rzadko coś odkładamy.
          teraz wystarczyłoby nam w sumie 9 tyś i byłoby sobie spokojne życie,
          choć pewnie potem znowu by wydatki wzrosły, błęne koło ;)
          pewnie zaraz wszyscy stwierdzą, że mam zawyżone wymagania, ale nie
          widzę powodu, żeby nie mieć! śmierdzący robol, którego trzeba błagać
          żeby przyszedł do pracy i nie chlał dostaje więcej niż ja a i tak ma
          tę robotę gdzieś. oczywiście zaraz ktoś może powiedzieć, że on
          ciężko pracuje fizycznie a ja siedzę przed kompem i mam czas na
          pisanie postów, ale ja nie po to się uczyłam i zasuwałam, żeby było
          na tę naukę, żeby teraz czuć się winna, a on w tym czasie chlał z
          kolegami w wojsku.
          więc reasumując 9-10 tyś. na rękę razem z mężem i jest ok :)
          • Gość: asia Skad te ceny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 12:07
            Przepraszam, a skad sie wzielo 43 zl za owoce i warzywa? Kg czeresni do 10 zl,
            kilka nektarynek (kg kosztuje do 5 zl, a tam jest kolo 10) i pomidory (kg do 3
            zl). A 40 zl za kino to na osobe czy 2? Podaj linka do kina, w ktorym tyle sie
            placi za bilty.
            • sls333 Re: Skad te ceny? 08.08.08, 12:24
              Ceny chociażby z mojego osiedlowego sklepu BOMI, Gdynia dzielnica Wielki Kack.
              Ostatnio robiłem żonie zakupy według listy, praktycznie same warzywa i trochę
              owoców, bo to do jakiejś diety i za dwie siatki zieleniny bez deka mięsa ani
              nawet sera czy nabiału, zapłaciłem 53zł.
              Są takie sklepy, całkiem zwyczajne, nie jakieś luksusowe, kiedyś były one
              nazywane Delikatesami. Nie każdy musi kupować w Biedronce.

              Bilety do kina 20zł sztuka, kino Silverscreen, jedyny multipleks w Gdyni, skwer
              Kościuszki, bilet normalny w weekend.
              • Gość: asia Re: Skad te ceny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl