warena5 11.04.08, 20:46 I jak sobie z tym faktem radzicie? czy na długa metę da sie z tym zyc, aby nie czuc głębokiej frustracji? np.osoba po studiach prawniczych i aplikacji, wykonuje bardzo proste prace biurowe... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Toni Re: Czy macie pracę duzo poniżej swoich kwalifika IP: *.toya.net.pl 11.04.08, 22:58 Powiem szczerze, nie rozumiem za bardzo pytania...(???) co to znaczy: "poniżej kwalifikacji" ? czy studia dla ciebie to w ogóle jakikolwiek wyznacznik wykształcenia, kwalifikacji? szczególnie te prawniczne które ma praktycznie każdy? Podam przykład. Skończyłem germanistykę w Wa-wie, dorobiłem kurs zarządzania firmą. Pracuję jako przedstawiciel handlowy w firmie Vestas - turbiny i elektrownie wiatrowe. Zarabiam czasem nawet 7-8 tys na miesiąc z prowizją. Jeżdżę Skodą Octavia w wersji za 90 tys. Czy uważasz że jako germanista powinienem uczyć z kredą przy tablicy za 1 tys na miesiąc? Albo dawać korepetycje i błagalnie czekać do "pierwszego"? Praca to czysta kalkulacja, a firma to jedynie maszynka do zarabiania pieniędzy. Pracy lubić wcale nie trzeba, lubić należy pieniądze które daje. Jak to powiedział mój dyrektor: "nie chcesz pracować u nas? Miejsca w Urzędzie Skarbowym i ZUS czekają. 8 godzin i do 15.00, za 1000 zł". Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Czy macie pracę duzo poniżej swoich kwalifika 11.04.08, 23:05 Studia prawnicze ma praktycznie kazdy? Wow... Odpowiedz Link Zgłoś
garraretka Re: Czy macie pracę duzo poniżej swoich kwalifika 11.04.08, 23:21 annajustyna - to nauczyciel pisał, nie spieraj się, przecież nauczyciele zawsze mają rację ;) Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Czy macie pracę duzo poniżej swoich kwalifika 11.04.08, 23:37 Jaki nauczyciel, jak on byznesmen? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Toni Re: Czy macie pracę duzo poniżej swoich kwalifika IP: *.toya.net.pl 12.04.08, 00:02 Na szczęście jako nauczyciel nie skończyłem, więc nie wiem co to za dziwne kpiny, a przykładów mogę Wam mnożyć sporo. Biznesmenem też nie jestem ponieważ swojego biznesu nie posiadam. Jak macie coś pisać bez sensu to lepiej już nic nie piszcie... Wasze posty nie wnoszą żadnej merytorycznej wartości do dyskusji w tym wątku. Po moich studiach większość osób albo siedzi w szkole, albo zmywa garnki w Berlinie, dwie koleżanki zostały tłumaczkami w Warszawie, mają mniej więcej tyle co ja, ale niestety firma nie daje im służbowego auta do własnych celów no i zlecenia też różnie im wpływają. A propos studiów prawniczych to jest to tzw. kierunek od wszystkiego i dla wszystkich. Po prawie można i być handlowcem i księgowym i technologiem obróbki metali (kolega z mojej firmy). Owszem, można i robić aplikacje, no ale po 1) prawnicy to mafia podobna jak w polskim futbolu i bez łapówki aplikacji nie dostaniesz, sędziami zostają tylko dzieci sędziów, notariuszami rodziny notariuszy 2) jak już zapłacisz odpowiednio i dostaniesz się to robisz za przydupasa sędziego czy adwokata przez kilka lat za 1 tys. na miesiąc, a przez ten czas ja już zdążę urządzić mieszkanie, wychować dziecko i sporo odłożyć, 3) zarobki wśród prawników mają jedynie w normie notariusze i co lepsi adwokaci. Na te aplikacje dostać się jest prawie niemożliwe. Jaki więc to rachunek? Odpowiedz Link Zgłoś
anula36 Re: Czy macie pracę duzo poniżej swoich kwalifika 12.04.08, 00:21 a to utrzymanie auta o ktorym piszesz w innym watku to rozumiem drugiego poza sluzbowym:) A moze to inny Toni:) Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Czy macie pracę duzo poniżej swoich kwalifika 12.04.08, 09:34 Ha! Priorytet zyciowy Toniego (wnoszacego bardzo wiele merytorycznie do dyskusji) jest sluzbowe auto. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Czy macie pracę duzo poniżej swoich kwalifika 12.04.08, 09:33 Faktycznie studia prawnicze daja podstawy do wykonywanie prawie kazdej pracy (oprocz lekarza i inzyniera:))). I po prawie mozna tez byc tlumaczem - w kazdym razie ma sie lepsze podstawy niz germanista np. (jelsi oczyiwscie zna sie jezyk obcy). Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Czy macie pracę duzo poniżej swoich kwalifika 12.04.08, 09:35 W kazdym razie nie porownuj studiow lekkich i przyjemnych, jakim jest germanistyka, do prawa (wyjasniam: skonczylam prawo i w pOlsce, i w Niemczech; studiowalam razem z ludzmi po germanistyce, ktory ciagneli prawo jako drugi kierunek). Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: Czy macie pracę duzo poniżej swoich kwalifika 12.04.08, 22:24 Kolejny męczennik który ukończył prawo z wielkim mniemaniem o sobie. Na szczęście to umiejętności człowieka a nie jego kierunek decyduje, jak sobie w życiu poradzi. Ale niektórzy absolwenci prawa jeszcze tego nie rozumieją i żal im dupę ściska jak widzą germanistę z pięciokrotnie wyższą pensją niż absolwent prawa :) Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Czy macie pracę duzo poniżej swoich kwalifika 13.04.08, 13:38 Hmm, bredzisz, po prostu bredzisz. Pracuje w Niemczech - i chyba jednak zarabiam wiecej niz absolwent germanistyki zredukowany do "pehowca", jezdzacy octavia... Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: Czy macie pracę duzo poniżej swoich kwalifika 13.04.08, 14:24 He he, w Niemczech to nawet robotnik budowlany zarabia więcej od absolwenta prawa Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Czy macie pracę duzo poniżej swoich kwalifika 13.04.08, 14:27 Od polskiego absolwenta na pewno. zdradze, ze nie praktykuje jako prawnik, poszlam bardziej w medycyne (co zamierzam zmienic w najblizszej przyszlosci), a zwlaszcza planuje ucieczke od wyzyskiwacza, jakim jest posrednik, z ktorym mam bezposrednia umowe (a nie ejst to latwe, oj nie). Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: Czy macie pracę duzo poniżej swoich kwalifika 13.04.08, 15:05 To ucieka, bo pracujesz dla trzech: siebie, pracodawcy i pośrednika...o jedną osobę za dużo Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Czy macie pracę duzo poniżej swoich kwalifika 13.04.08, 21:20 Wlasnie:/ Odpowiedz Link Zgłoś
garraretka Re: Czy macie pracę duzo poniżej swoich kwalifika 12.04.08, 10:31 Gość portalu: Toni napisał(a): > A propos studiów prawniczych to jest to tzw. kierunek od wszystkiego i dla > wszystkich. Po prawie można i być handlowcem i księgowym i technologiem obróbki > metali (kolega z mojej firmy). Owszem, można i robić aplikacje, no ale po 1) > prawnicy to mafia podobna jak w polskim futbolu i bez łapówki aplikacji nie > dostaniesz, sędziami zostają tylko dzieci sędziów, notariuszami rodziny > notariuszy 2) jak już zapłacisz odpowiednio i dostaniesz się to robisz za > przydupasa sędziego czy adwokata przez kilka lat za 1 tys. na miesiąc, a przez > ten czas ja już zdążę urządzić mieszkanie, wychować dziecko i sporo odłożyć, 3) > zarobki wśród prawników mają jedynie w normie notariusze i co lepsi adwokaci. N > a > te aplikacje dostać się jest prawie niemożliwe. Jaki więc to rachunek? A to się uśmiałam. Uwielbiam jak o aplikacjach, systemie naboru, sposobach płatności, zarobkach w czasie i po aplikacji pisze ktoś, kto pewnie nawet na oczy nie widział ustawy o radcach prawnych, adwokaturze czy notariacie. Ba! Pewnie nawet nie wie, że coś takiego istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w-z Re: Czy macie pracę duzo poniżej swoich kwalifika IP: *.chello.pl 12.04.08, 11:03 Ja uwielbiam, kiedy takie osoby jak Toni wypisują "informacje" na temat zawodów prawniczych usłyszane np. w warzywniaku. Wiem, że niektórzy mogą mieć problemy z kompetentnym źródłem informacji na ten temat, ale Tony - bazar czy magiel to też nie są właściwe źródła, naprawdę :)) Już lepiej sprawdź sobie w necie, ile osób zostało przyjętych w 2007 roku na aplikację adwokacką, a potem oceń, czy dostać się jest prawie niemożliwe...Powtarzam, w necie, a nie sprzedawczyni z bazaru (nic nie ujmując takim osobom, mogą akurat w tej kwestii nie mieć sprawdzonych informacji) :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rebel Re: Czy macie pracę duzo poniżej swoich kwalifika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.08, 12:21 Dużo poniżej kwalifikacji - proste prace biurowe...na oko jest to praca dla osoby tuż po zdanej maturze <przed rozpoczęciem studiów> bezpośrednia przełożona? dziewczyna studiująca prywatnie, w pracy opowiadająca przez 3 godziny o swoich tipsach..;) czy sfrustrowany? może 2 lata temu, na tak sformułowane pytanie odpowiedziałbym twierdząco...dziś jestem spokojny, gdyż wiem, że po prostu na więcej nie zasługuję..:) Odpowiedz Link Zgłoś
warena5 Re: Czy macie pracę duzo poniżej swoich kwalifika 12.04.08, 12:46 dzieki Tony za marytoryczna odpowiedz :) z tym, ze mam tu na mysli sytuację nie osoby prosto po studiach, lecz osoby która kilka lat po studiach pracowała , na aplikacji etatowej i nie tylko, wykonując prace bardzo angazującą intelektualnie. a nastepnie, to sie skonczyło, i rozpoczeła własnie proste prace biurowe... i to moze byc chyba frustrujace? Odnosząc się do przypadku Tony"ego, jednak, co by nie powiedziec o pracy przedstawiciela, to praca tłumacza jest równiez chyba bardziej wymagajaca? nie mówie o pracy w szkole, bo to jakos kojarzy mi sie z czy wysoce nieprzyjemnym i mało stymulujacym. a kwestia pieniedzy, to fakt, bardzo pomagają, i jesli sa odpowiednio duze, to rodzaj pracy moze nieco traci na znaczeniu ... :) ale, np. płaca sedziego to nie jest 1000 zł, nie mówiec o adwokatach. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Toni Re: Czy macie pracę duzo poniżej swoich kwalifika IP: *.toya.net.pl 12.04.08, 18:08 Z niektórymi widać na tym forum dyskutować rzeczowo się nie da bo każdy kontrargument przeradza się w nagonkę. do anna36: "a to utrzymanie auta o ktorym piszesz w innym watku to rozumiem drugiego poza sluzbowym:) A moze to inny Toni:)" Czytaj uważnie forum i nie wypisuj bzdur! Akurat na temat auta służbowego toczy się dyskusja w wątku "Ile zarabia przedstawiciel handlowy" więc bądź łaskawa zapoznać się z jego zawartością i moim dzisiejszym postem. "W kazdym razie nie porownuj studiow lekkich i przyjemnych, jakim jest germanistyka, do prawa (wyjasniam: skonczylam prawo i w pOlsce, i w Niemczech; studiowalam razem z ludzmi po germanistyce, ktory ciagneli prawo jako drugi kierunek)." Nie porównuję, a jedynie pragnę wytłumaczyć szanownym forumowiczom istotne różnice (czytaj: wady prawa)" 1) masa prawników, stąd duża konkurencja ale i rotacja 2) studia które popularnie nazywa się "drugim Liceum Ogólnokształcącym" - nie dające żadnych praktycznych umiejętności, jak choćby gerministyka po której z założenia zna się biegle jęsyk obcy 3) łapówkarstwo, kumoterstwo rodzinne są jedynymi sposobami dostania się na aplikację 4) ... a jak już się dostaniesz robisz na popychadło śwdziego, prokuratora itd za marne grosze. "Uwielbiam jak o aplikacjach, systemie naboru, sposobach płatności, zarobkach w czasie i po aplikacji pisze ktoś, kto pewnie nawet na oczy nie widział ustawy o radcach prawnych, adwokaturze czy notariacie. Ba! Pewnie nawet nie wie, że coś takiego istnieje." A ja uwiebiam jak ktoś nie ma pojecia o rzeczywistości. Mój sąsiad to notariusz, córka - studentka prawa, siostra byłej dziewczyny jest sędzią, kolega robi aplikację prokuratorską. Mam z nimi koleżeńskie stosunki i tyle ile opowiedzieli mi o zasadach rekrutacji na prawo to książkę mógłbym napisać. Zresztą szukać daleko nie trzeba, pamiętacie aferę sprzed roku w Gdańsku kiedy na prawo dostali się jedynie dzieci i znajomi gdańskich członków rady miejskiej i sam Kaczyński interweniował? Takich przypadków są setki. "płaca sedziego to nie jest 1000 zł, nie mówiec o adwokatach" Sędzia zarabia 1200 zł podczas aplikacji i 4000 zł będąc na etacie. Ja jako przedstawiciel mam prawie drugie tyle + auto. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Czy macie pracę duzo poniżej swoich kwalifika 12.04.08, 19:32 Po germanistyce zna sie jezyk biegle? Dziwne, mnostwo germanistow ledwo dogaduje sie z niemieckojezycznymi:/ I pamietaj: dobry absolwent prawa zna tez jezyki obce. Co do q...stwa wsrod klik prawniczych to zgodze sie w zupelnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kowianeczka do Toniego IP: *.lodz.msk.pl 12.04.08, 19:57 Kolego, niedawno zmieniono zasady naboru na aplikacje i poszły one w dobrym kierunku. Masz nieaktualne informacje po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacob Re: do Toniego IP: *.ols.vectranet.pl 12.04.08, 20:36 Nie wiem tylko jak się ma 8tys. twoje jako przedstawiciel (czyli tez popychadło,wiem bo byłem wiele lat) a 4tys. sędziego.Po pierwsze brak jakiegokolwiek prestiżu,różnie z szansami awansu (zazwyczaj wogóle brak takowych)Po 2 ile pracuje PH ile sędzia.Po 3 po aplikacji sędziowskiej można byc i sędzią i adwokatem i radcą itd.W każdym razie w perspektywie zarabiać dobre pieniądze na dobrej posadzie i w zasadzie pewnej czego nie można powiedziac o PH.Z resztą prawnik również może zostać PH bo niby czemu nie:). Co do tematu bo się rozpisałem.Ja zazwyczaj pracowałem chyba powyżej swoich kwalifikacji jeżeli piszemy o wykształceniu,mianowicie dlatego,że w 2 firmach w których pracowałem wymagane było wykształcenie wyższe:)Uprzedzam odpowiedzi.Nie była to praca po żadnych znajomościach tylko normalnie wysłane CV.Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Toni Re: do Toniego IP: *.toya.net.pl 12.04.08, 20:50 Mylisz i mieszasz zarazem dwa aspekty pracy poniżej własnych możliwości: 1)praca niezgodna z wykształceniem, choćby mój przypadek: germanista w roli przedstawiciela handlowego 2)degradacja stanowiskowa - czyli np. ktoś kto był przez 5 lat dyrektorem zostaje np. przedstawicielem. Ad.1. Nie uważam żeby wykształcenie miało jakikolwiek wpływ na wybór pracy. Studiujemy zwykle to co lubimy, a pracujemy tam gdzie jest kasa. Jak się komuś uda połączyć te dwa aspekty to bardzo dobrze, ale zwykle mało kto jest takim szczęściarzem. Stąd moje przykłady kim można być po prawie (czyli wszystkim i niczym) począwszy od PH a skończywszy na technologu obróbki metali jak mój kolega z pracy. Ad.2. Degradację stanowiskową oceniam bardzo negatywnie. Nie wyobrażam sobie dyrektora w roli przedstawiciela czy przedstawiciela w roli dozorcy, tymbardziej w czasach obecnych kiedy pracy jest na prawdę sporo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w-z Re: do Toniego IP: *.chello.pl 12.04.08, 21:41 Toni, istotnie masz świetne info, jeśli dla ciebie aplikant sądowy (zarabiający 1200 zł) to "sędzia". W 2007 r. na apl. adwokacką dostało się tylko w jednej krakowskiej ORA 153 absolwentów prawa (lista na stronie internetowej MS - Archiwum Aktualności). Jak zatem widzisz - masz raję, dostanie się jest prawie niemożliwe :))). A może twoi znajomi prawnicy (nie wątpię, że piszesz prawdę, iż masz takowych:D) przespali ostatnie 3 lata - i dlatego masz błędne informacje. Hehe. Co do Gdańska - tam akurat każdy kto zdał egzamin wstępny, został przyjęty, a przyjęcia po znajomości dotyczyły tylko ok. 30 miejsc z tzw. listy dziekańskiej (na 280). W razie wątpliwości - wszystkim zainteresowanym polecam zapoznanie się z archiwalnymi artykułami dotyczącymi tej sprawy (listopad 2004). I weryfikację w ten sposób, czy Toni wypisuje bzdury, czy nie :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuzia Re: do Toniego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.08, 22:02 Młodszy prawnik ( przed aplikacją )w dobrej kancelarii w W-wie zarabia 700 pln, pracuje po 8 h i więcej. Dlaczego godzi się na pracę wystarczającą na dojazdy i zapłacenie rachunku telefonicznego, ponieważ wie, że nie miałby szans przebicia się bez pomocy pana mecenasa. trudno znaleźć profesję, w której jest większy nepotyzm. Odpowiedz Link Zgłoś
garraretka Re: do Toniego 12.04.08, 22:12 Ja jeszcze w czasie studiow - jakies 3 lata temu - pracując w jednej z warszawskich kancelarii zarabialam 1000zł netto. Coś nie wierzę w te twoje rewelacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuzia Re: do Toniego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.08, 22:28 nie uwierzyłabyś w wiele rzeczy, które miały miejsce w tej kancelarii np. przegrana sprawa, bo pismo zostało źle zaadresowane ( mówię o piśmie, nie kopercie ) pismo, które przeszło przez trzy pary rąk m.in. oczywiście tez samego pana mecenasa uwierzysz? "na szczęście" sprawa z urzędu, jakiemuś emerytowi zostały zasądzone koszty procesowe ( jakiś 1500 PLN ) dla emeryta drobiazg ____________________ są takie rzeczy na niebie i ziemi... Odpowiedz Link Zgłoś
garraretka Re: do Toniego 12.04.08, 22:31 Mogło się tak zdarzyć. Tylko dlaczego generalizujesz? To, że jedna kancelaria jest kiepska i takie są w niej zarobki, nie określa całego warszawskiego rynku. Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: do Toniego 12.04.08, 22:31 He he, znam ludzi którzy robiąc aplikację i pracując w kancelariach zarabiają 500 zł - praca na pół etatu po 10 godzin dziennie. I to nie są rewelacje. Pensje aplikantów są po prostu żenujące! Mało która kancelaria płaci przyzwoicie. A najchętniej to chcielby przyjmować na bezpłatne praktyki Odpowiedz Link Zgłoś
garraretka Re: do Toniego 12.04.08, 22:35 A ja znam inżynierów, którzy pracują jako przedstawiciele handlowi sprzedając jakieś jogurty. I co z tego? Ano tylko tyle, że są kiepscy jako inżynierowie. Z kolei nikt z moich znajomych z roku - mam na myśli tych, którzy zdecydowali się na pracę w zawodzie (prawniczym) - nie pracuje za głodową stawkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuzia Re: do Toniego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.08, 22:41 > Z kolei nikt z moich znajomych z roku - mam na myśli tych, którzy zdecydowali > się na pracę w zawodzie (prawniczym) - nie pracuje za głodową stawkę. teraz z kolei Ty generalizujesz to pewnie zależy od kancelarii Odpowiedz Link Zgłoś
garraretka do Zuzi. 13.04.08, 10:34 Gość portalu: zuzia napisał(a): > > teraz z kolei Ty generalizujesz mówiąc o SWOICH znajomych generalizuję? Mylisz się - generalizowałabym gdybym napisała, że WSZYSCY z mojego roku mają świetne zajęcia. A ja napisałam, że taką pracę mają MOI znajomi, w dodatku tylko CI, którzy zdecydowali się na pracę w wyuczonym zawodzie. Czytaj proszę ze zrozumieniem. Acha - to jest własnie jedna z wielu umiejętności jakie się wynosi po skończeniu prawa - czytanie ze zrozumieniem. Bardzo przydatne. Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: do Zuzi. 13.04.08, 14:34 Tego akurat nie wyniosłaś. Za to wyniosłaś wymądrzanie się Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: do Toniego 12.04.08, 22:42 A ja znam takich pełno. Nie mają jeszcze aplikacji więc w kancelariach płacą im żenujące stawki. Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: do Toniego 12.04.08, 22:48 A największą hecę mam kiedy widzę minę absolwenta prawa gdy mówię mu ile zarabiam nie będąc absolwentem prawa :) Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: do Toniego 13.04.08, 13:46 Biedaku, nie ma to jak leczyc z kompleksy na forum z powodu nieukonczenia wymarzonego kierunku. Pociesze: drugi raz bym na prawo nie poszla, poszalbym na jaks filologie (studia lekkie i przyjemne) i do tego jeszcze zrobila przynajmniej podyplomowo ekonomie. A moze zrobilabym medycyne? Chyba to ostatnie byloby jednak najlepsze... Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: do Toniego 13.04.08, 14:31 Biedaczko, wymarzony kierunek ukończyłem, trudniej się było dostać na niego niż na prawo - 17 osób na jedno miejsce. A że duża część moich znajomych to absolwenci prawa więc opisuję to co widzę....szczególnie śmieszy mnie ich ta roszczeniowa postawa: skoro ukończyłem prawo to należy mi się dobra praca.....pomim braku umiejętności do wykonywania dobrej pracy :) Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: do Toniego 13.04.08, 14:57 Samo prawo nie wystarczy, aby miec kwalifikacje pozadane przez pracodawcow. Ale juz prawo (ekonomia) + dwa/trzy jezyki obce, ciekawe dosw + otwarty umysl to konkretne atuty (na moj kierunek bylo wiecej kandydatow - jak pisalam, studiowalam w dwoch krajach rownoczesnie, ale to nieistotne - nie mam kompleksow wzgledem jeszcze wyzej zadzierajacych nosa medykow np.). Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: do Toniego 13.04.08, 15:11 No wiem, że nie wystarczy....ale niektórym się zdaje że wystarczy i niektórym żal dupkę ściska jak ktoś nie po prawie a mający inne umiejętności ma w życiu lepiej :) Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: do Toniego 13.04.08, 21:21 Po prawie mozna byc mlotkiem wiekszym niz po zawodowce. Kazde studia mozna skonczyc na farcie. Nierealne podejscie do zycia i wymagania nie wiadomo skad tez swiadcza o ulomnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asss Re: do Toniego IP: 62.233.163.* 12.04.08, 22:49 Masz rację.Jak ktoś jest zdolny, potrafi logicznie myśleć, nie wkuwa paragrafów tylko po to żeby dostać 5 z kolokwium ale uczy się prawa ze zrozumieniem to bez tzw pleców da sobie radę. Jasne ze znajomości pomagają, ale zawsze jest ta druga bardzo relana szansa czyli inteligencja i siła przebicia, aby osiagnąć sukces. A jak ktoś poszedł na prawo bo fajnie brzmi i wykuł dniami i nocami tę maturke z wosu i historii (na UŚ tylko historia podstawowa :) widzę że uś uparł sie aby obnizyć sobie pozom :)) to niech się potem nie dziwi, że nic z tego nie wyszło. Brutalne, ale coż.. Żeby skończyc prawo nie mówię na samych piatkach, ale zeby dotrwać do mgr nie trzeba super IQ, no ale żeby parcowac w zawodzie prawniczym z powodzeniem to nie jest dla przecietniaków.Jak ktoś to ma da rade bez taty adwokota. Buzki dla was Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asss Re: do Toniego IP: 62.233.163.* 12.04.08, 22:55 Poza tym uważam, że powinna byc jeszcze ostrzejsza rekrutacja, żeby mniej osob sie dostawało czyli ci najzdolnijsi, którzy mają wystarczające zdolnosci aby wykonywac potem ta prace a nie tylko miec mgr w szufladce.W sumie dla ich dobra. Po co mają sie męczyć te 5 lat jak i tak nic ztego nie bedzie. No chyba że naparwdę kochaja to, ale to zdarza sie raczej rzadko. Duzo ludzi idzie bo fajnie brzmi i sa pewni że beda jak Magda M. Jasne niektórzy najzdolniejsi tak i tego im życzę oczywiście :) Podsumowując ostra selekcja zeby było mniej rozczarowań Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: do Toniego 12.04.08, 23:02 To jest niemożliwe. Uczelnie przecież nie będą pozbawiać się kasy :) Skoro to jest tak oblegany kierunek to czemu mają na tym nie zarobić. A co do rozczarowań. No cóż....nikt nie gwarantuje że po skończeniu takiego czy owakiego kierunku będzie mógł wykonywać taki czy owaki zawód. jeśli tak myśli to jest po prostu naiwny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Apel ;p Re: do Toniego IP: 62.233.163.* 12.04.08, 23:08 Tak masz niestety rację ze z tego względu to niemożliwe :) Ale abstrachując od tego :)takie ograniczenie byłoby najlepszym rozwiązaniem. Mówię to w trosce:) o sfrustrowanych mgr prawa nie- aplikantów, których jest zdecydowana większość. Apel;p To studia nie dla kujonów, ale dla ludzi z wrodzoną inteligencją i zdolnościa logicznego myślenia :) Jeśli tego nie masz nie rób tłoku na salach wykładowych i pomóz zdolnym uczyć sie w spokoju heheeh ;p, aby pomagali nam w zyciu codziennym odszyfrowywac zawiłości prawa ! Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: do Toniego 12.04.08, 23:23 A wiesz ilu wtedy by było sfrustowanych niedoszłych studentów prawa? :) Może by tak każdemu kandydatom na prawo rozdawać jakieś broszurki, które w obrazowy sposób tłumaczyłyby, że mgr prawa nie jest równożnaczne z aplikacją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zakichana lala punkt widzenia zalezy od wynagrodzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.08, 23:40 Punkt widzenia zalezy od wynagrodzenia...jakbym za zamiatanie chodników dostała 3000zł netto to napewno nie siedziałabym (tak jak teraz) w biurze za 1100zł na rekę...Fakt-jestem kimś, ale z samej ambicji ani nie ugotuję zupy ani nie spłacę kredytu. Nie oszukujmy się, nie pracujemy dla zasad, pracujemy dla pieniedzy....cała nasza edukacja poparta jest tym, że kiedys muszę zarabiać...kształcimy się, doskonalimy-dla lepszej kasy, dla lepszej premii...zgadza się-satysfakcja jest ale z niej tech schabowego nie uklepiesz, a życ trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w-z Re: do Toniego IP: *.chello.pl 12.04.08, 23:40 mijo: no są tacy absolwenci prawa (aplikanci), którzy zarabiają nieco więcej, niż podałeś - zajrzyj np. na ofert na stronę cee-legal.com Nie wszystkie kancelarie źle płacą aplikantom (o adwokatach/radcach nie wspomiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tirex Re: do Toniego IP: *.gprs.plus.pl 13.04.08, 13:31 Mam znajomego po aplikacji radcowskiej, ktory w kancelarii w blisko milionowym miescie w PL zarabia 1500 zl, a drugie tyle do koperty. Na szczescie wlasnie otwiera wlasna :) Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: do Toniego 13.04.08, 14:44 Po skończeniu aplikacji nie można źle zarabiać, bo taki pracownik może założyć swój interes. Ja piszę o aplikantach, których płaca jest żenująca w stosunku do wykonywanych obowiązków (no chyba że ktoś tylko na kserze siedzi). Płaca moich kilku znajomych aplikantów w kancelariach krakowskich waha się od 400 do 800 zł!!! I wcale nie są to jakieś podrzędne kancelarie. No i nie wiem czy 3 tys. netto to dużo. Ja rok po skończeniu studiów miałem więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w-z Re: do Toniego IP: *.chello.pl 13.04.08, 15:06 Jeśli idzie o Kraków, to 2 tys netto dla aplikanta z paroletnim doświadczeniem, w kancelariach zajmujących się obsługą podmiotów gospodarczych nie jest czymś nadzwyczajnym. Po egzaminie zawodowym kwota ta wzrasta dość znacznie. Inna sytuacja, gdy ktoś przychodzi do kancelarii zaraz po studiach, w związku z czym praktycznie praktycznie nic nie umie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do Mijo- Re: do Toniego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.08, 15:08 Co TY robisz brachu ??! jA TEŻ CHCĘ ! Zdolna jestem jak cholera ! Wszystkieo nowego uczę się migiem ! Właśnie jestem w poszukiwaniach pracy - tylko nie mów o pracy informatyka , inżyniera itp. bo mam głowę mocno humanistyczną :) Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: do Toniego 13.04.08, 15:16 No właśnie, ja też miałem łeb raczej humanistyczny ale dołożyłem do tego ekonomię i informatkę i wyszło z tego niezłe cacko :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do Mijo- Re: do Toniego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.08, 15:23 eee , chyba nawijasz ...akurat 3 różne rodzaje studiów , tego się praktycznie nie robi ...pewnie ,że w takiej sytuacji byłbyś omnibusem ale jak nie zobaczę to nie uwierzę :) może masz jakiś dla mnie pomysł na dobrze płatną pracę ale tylko z cerebrum humanisty ...:) Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: do Toniego 13.04.08, 15:28 Hmm...urzędnik w instutucjach UE w Brukseli, tłumacz, polityk :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do Mijo- Re: do Toniego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.08, 15:41 do Brukseli daleka droga przyjacielu , nie tylko w kilometrach ... politykować ani myślę , tłumaczenie to nie jest dokładnie mój fach ,ale byłoby ostatecznie do zrobienia ... może coś jeszcze jest godziwie płatne i to do wzięcia od już ? Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: do Toniego 13.04.08, 15:50 No to skoro się tak ograniczasz to nie widzę większych szans Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paluch A co gdy..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.08, 16:20 posiadacie wykształcenie wyższe a osoba bez matury jest traktowana 'lepiej',i zaznaczę absolutnie niczym nie przewyższa osoby z mgr mogę szczerze nawet napisać że nic sobą nie reprezentuje?!! Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: A co gdy..... 13.04.08, 16:27 Bo 'lepsze traktowanie' nie zależy od wykształcenia Odpowiedz Link Zgłoś