Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Kobieta inżynier zarabia mniej

    IP: *.omi.pl 16.04.08, 22:55
    I to odzwierciedla nie podlegajaca dyskusji "przewagę" mężczyzn w
    tym męskim zawodzie.
    Kobieta inżynier niestety nie sprawdza się z reguły tj. w 99% w
    warunkach np. zakładu produkcyjnego. Z pozostałego 1% 99% stanowią
    babo-chłopy tj, baby "udające" chłopów lub przepoczwarzające się w
    chłopa, w różnym stadium przepoczwarzania w zależnosci od stażu
    pracy i stanowiska.
    Jest to generalnie żałosne i wbrew naturze.
    (Nawiasem mówiąc z populacji męskiej ok 30 % stanowia chłopo-baby
    równie załosne zjawisko.
    Wniosek:
    kobieta inżynier to generalnie wielka porażka,
    nieliczne wyjątki potwierdzają ta regułę(choc nalezy przed nimi
    chylic czoła)
    Kobita najlepiej realizuje sie w feministycznych miękkich zawodach i
    tak trzymać.....
      • pogromca_kretynow ales wykombinowal baranku bozy 17.04.08, 10:09
        tak sie sklada ze jestem inzynierem i mam kontakt z kobietami
        inzynierami. Niestety nie jest ich wiele. Moje obserwacje sa
        dokladnie przeciwne do twoich wynurzen.
        • Gość: programmer Re: ales wykombinowal baranku bozy IP: *.aster.pl 17.04.08, 10:14
          Zależy w jakim zawodzie. Kobiety są naprawdę niezłymi architektami (moim idolem
          jest Zaha Hadid, ale znam też naprawdę dobre projektantki w Polsce), ale
          zupełnie nie sprawdzają się np. w programowaniu.
          • pogromca_kretynow skad wiesz? 17.04.08, 13:36
            poza tym programista to nie inzynier, jesli juz to czysto tytularny
            • Gość: qqryq Re: skad wiesz? IP: 92.244.48.* 17.04.08, 13:40
              o a to ciekawostka. Programista, inżynier oprogramowania, informatyk - inżynier sieci, programista SCADA to wszystko są inżynierskie zawody. Niestety wielu ludzi bardzo mylnie kojarzy słowo inżynier z budownictwem czy czystą elektroniką a tak nie jest.
              • pogromca_kretynow Re: dla mnie to nie sa inzynierowie 17.04.08, 13:42
                • metall To teraz Ty decydujesz kto jest inzynierem? 17.04.08, 14:07
                  • Gość: brtk Re: To teraz Ty decydujesz kto jest inzynierem? IP: *.chello.pl 17.04.08, 23:41
                    Moim szefem jest kobieta i nie widzę w tym żadnego problemu.
                    Ale widzę problem z wciskaniem kobiet na siłę do zawodów, gdzie
                    statystycznie większość kobiet się nie nadaje. Analogicznie
                    są zawody, gdzie większość facetów się nie nadaje.
                    Jeśli statystycnie kobiety na tych samych stanowiskach
                    co faceci zarabiają mniej, a porównywane zawody, gdzie
                    statystycznie pracuje więcej facetów, to może w tych
                    miejscach wydajność kobiet jest statystycznie mniejsza?
                    W mojej branży płaci się za umiejętności, zdolności i wyniki,
                    a nie za płeć. Na tym samym stanowisku różni ludzie zarabiają
                    różnie, ale nie zależy to od różnic w narządach płciowych,
                    ale wyłącznie od kwalifikacji. Znam i facetów i kobiety, którzy
                    robiąc "teoretycznie" to samo, czyli pracując na tym samym
                    stanowisku mają więcej ode mnie, ale też niezależnie od
                    płci są tacy którzy mają mniej.
                    Uwarunkowanie płacy od płci w statystycznym ujęciu jest
                    czystym wróżeniem z fusów, bo płaci się za pracę, a nie za
                    posiadanie jaj lub jajników.

                    PS: piszę o branży IT
                    PS2: na studiach większość ludzi, to byli faceci, czy to znaczy
                    że egzamin wstępny był nieuczciwy i faworyzował płeć brzydką?
                    • Gość: Tomek Dyskryminacja? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 18.04.08, 05:29
                      Skoro praca wyszkolonych kobiet jest tania, no to okazja! Kto tak uważa, niech w
                      trymiga zakłada firmę i zatrudnia same kobiety, będzie miał niskie koszty,
                      świetną jakość i wykosi konkurencję. A - tylko po co pisać o tej okazji
                      artykuły, tylko się zdradzi tajemnicę konkurencji...
                    • pogromca_kretynow statystycznie wiekszosc kobiet sie nie nadaje???? 18.04.08, 09:31
                      co to znaczy baranku bozy?
            • xaliemorph Re: skad wiesz? 17.04.08, 14:45
              Jest inżynierem bo prowadzi projekt od samych podstaw i założeń jak
              oprogramowanie ma działać, z czego ma korzystać, jaka ma być matematyczna
              implementacja funkcji w oprogramowaniu którego wynikiem mają być np. obliczenia
              obciążenia konstrukcji budowlanych pod różnymi naprężeniami. A zwyczajny
              programista ma za zadanie napisać program który przelicza np złotówki na euro.
              Jest zwyczajnym tłumaczem tylko nie z angielskiego na polski tylko z języka
              ludzkiego na kod maszynowy. Zresztą taki zazwyczaj się nie zastanawia w jakim
              języku to napisze bo zrobi to w takim którym zna, a inżynier powinien mieć na
              tyle wiedzę by znać wady i zalety użycia danego języka programowania, niczym
              zastosowanie odpowiedniej technologii konstrukcji budynku czy z pomocą
              materiałów drewnianych czy dźwigarów stalowych.
          • dezindoktrynator I co z tego 17.04.08, 15:48
            Wartość stwierdzenia w tytule artykułu jest mniej więcej taka, jak "60% ludzi zarabia poniżej średniej". I co z tego wynika? Że 60% ludzi jest dyskryminowana w pracy? A może są jakieś (merytoryczne na przykład) przyczyny?
          • Gość: sams Re: ales wykombinowal baranku bozy IP: *.chello.pl 17.04.08, 18:23
            w mojej firmie informatycznej najwięcej zarabia kobieta - jest programistką. Ma
            tak analityczny umysł, że naprawde trudno jej dorównac. Wcale nie uważam, że
            jest babochłopem (ale fakt że faceta nie ma, może inteligencja troche w tym
            przeszkadza).
        • Gość: andy Re: ales wykombinowal baranku bozy IP: 62.26.31.* 17.04.08, 16:45
          To moze podasz jakis przyklad podbijajacych swiat produktow, jakie
          zaprojektowales ze swoim kobiecym zespolem. Ja moze zaczne wymieniac
          wynalazki facetow:
          zarowka: Pan Edisson
          samochod: Pan Daimler
          silnik spalinowy: Pan Benz
          silnik wysokoprezny: Pan Diesel
          odkurzacz bez woreczka: Pan Dyson
          komputer: Pan Zuse

          Czekam ....
          • Gość: haha baby nadają sie do kuchni i tylko tam :) IP: *.jmdi.pl 17.04.08, 16:58
        • Gość: nostradamus Re: ales wykombinowal baranku bozy IP: 193.110.123.* 18.04.08, 10:39
          A moja obserwacja sa takia ze tzw. kobieta inz. zazwyczaj podczepia sie z
          nazwiskiem pod robote ktora wykonuja jej koledzy po fachu :)
          Na domiar złego niemiłosiernie jazgocze gdy w poblizu pojawia sie dyrekcja
          pragnac sprawiac wrazenie osoby niezbednej i najbardziej zaangazowanej !
          Najwiekszym nieszczesciem jest gdy taki inz. dostaje jakakolwiek samodzielna
          prace do wykonania gdyz spada ona na kolegow po fachu lub ma wartość makulatury :))
      • Gość: poli.exe Kobieta inżynier jest jak świnka morska! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 10:18
        Ani świnka ani morska!

        Ha ha ha!
        • lukasz2983 Re: Kobieta inżynier jest jak świnka morska! 17.04.08, 10:25
          Hehe, dobre. :D
          • pogromca_kretynow dwoch medrcow jeden glupszy od drugiego 17.04.08, 13:36
            idzcie powyciskac sobie pryszcze
            • Gość: qqryq Re: dwoch medrcow jeden glupszy od drugiego IP: 92.244.48.* 17.04.08, 13:45
              wyglądasz mi promotorze_kretynów na młodego, dopiero rozwijającego się trolla. Żal z tobą dyskutować – idź do mamy się popłacz a jutro do szkoły marsz – może kiedyś wydoroślejesz!
              • pogromca_kretynow co Ty wiesz o dyskusji baranku bozy 17.04.08, 14:01
        • figgin1 zgadza sie 17.04.08, 21:08
          kobieta inzynier nie jest ani swinka ani morska
      • Gość: Kaśka W prywatnej firmie kwestia płacy ustalana jest... IP: *.gdynia.mm.pl 17.04.08, 10:21
        ...na linii pracodawca-pracownik. Dlaczego więc kobitki godzą sięna
        niższą pensję? Same są sobie winne, przecież wiadomo, że właściciel
        chce płacić jak najmniej.
        • pogromca_kretynow Re: no wlasnie dalczego? Odpowiedz... 17.04.08, 13:37
        • metall Re: W prywatnej firmie kwestia płacy ustalana jes 17.04.08, 14:11
          Gość portalu: Kaśka napisał(a):

          > ...na linii pracodawca-pracownik. Dlaczego więc kobitki godzą
          sięna
          > niższą pensję? Same są sobie winne, przecież wiadomo, że
          właściciel
          > chce płacić jak najmniej.

          No wlasnie. A pracownik chce zarabiac jak najwiecej i gdzies w
          srodku musza sie spotkac. Zarobki innych ludzi w tej firmie nie maja
          tu nic rzeczy.
          • pogromca_kretynow nie, ale co programista ma wspolnego z inzynierem? 17.04.08, 14:15
            oprocz tego ze posiada formalnie tytul inzyniera?
            • metall Re: nie, ale co programista ma wspolnego z inzyni 17.04.08, 15:42
              pogromca_kretynow napisała:

              > oprocz tego ze posiada formalnie tytul inzyniera?

              A co wedlug Ciebie powoduje, ze ktos staje sie inzynierem?
              • pogromca_kretynow chce byc dobrze zrozumiany 18.04.08, 09:34
                moje stwierdzenie ze programista nie jest inzynierem , nie ma na
                celu obnizenie prestizu tego zawodu, ktory dla mnie jest bnardzo
                wysoki. Iznynier to osoba ktora wytwarza cos co mozna dotknac, a
                czym jest oprogramowanie? Dorabianie na sile programistom tytulu
                inzyniera jest niepowazne.
      • jola_z_dywit_2006a Gdyby byly konkurencyjne to zarabialy by lepiej 17.04.08, 10:33
        Jest wolny rynek ktory wie ze jak kobieta jest lepsza od mezczyzny to i lepiej
        zarobi. Ale cos jest nie tak bo wszedzie stosuje sie prefrencje dla kobiet. Np.w
        rzadzie musi byc iles tam % kobiet itp. Chyba to ma cos wspolnego z ciazami i
        zwolnieniami lekarskimi na chore dzieci itp.
        Ostatnio ZUS spuscil na szczaw przedsiebiorce co zatrudnial kobiety.
        ZUS musial wyplacac wiecej na ciaze i zwolnienia niz wplywalo do tego
        przedsiebiorcy. I to w kraju katolickim gdzie jajko z plemnikiem sa najwiekszym
        skarbem Narodu.
        • pogromca_kretynow Re: zasmiecsz Forum baranku bozy 17.04.08, 13:38
          Twoje wypociny sa tak denne, ze nie zasluguja na zadna polemike.
          Idz sie powies.
        • Gość: ojapierdziu Re: Gdyby byly konkurencyjne to zarabialy by lepi IP: *.net.autocom.pl 17.04.08, 14:58
          Jajo z plemnikiem jest ważne dopóki jest. Co się z nim stanie w
          trakcie lub później nikogo nie obchodzi. Zwłaszcza po urodzeniu
          obojetnośc państwa i klechów rośnie szybko (bóg da dzieci, bóg da na
          dzieci). (patrz problem traktowania matek i pochówku płodów, opieka
          ginekologiczna, poradnie dla matek, przedszkola, mieszkania itp.
          itd.) Grunt, żeby był 'stan błogosławiony'.
      • Gość: Młoda Zdolna Kobieta inżynier zarabia mniej IP: *.eranet.pl 17.04.08, 10:54
        Od roku pracuje na budowie i nie jestem zadnym "babo-chłopem", zawód
        i warunki pracy wybrałam świadomie i nie oczekuje żadnych taryf
        ulgowych. Znam wiele kobiet inzynierów i faktycznie nie kazda sie do
        tego nadaje, ale to samo tyczy się mężczyzn. Po prostu nie kazdy ma
        do tego powołanie i juz. Nie mozna tez ulegać sereotypom, że kobieta
        nie radzi sobie w typowo męskich zawodach bo to bzdura. Nie dziwie
        się jednak niechęci pracodawców do zatrudniania kobiet, bo wiele z
        nich wykozystuje przysługujące im prawa w sposób nie dokońca uczciwy.
        • Gość: i Re: Kobieta inżynier zarabia mniej IP: *.whb.pl 17.04.08, 11:02
          To nie chodzi o streotypy. W artykule są podane średnie wynagrodzenia, więc do
          wyciągania wniosku trzeba brać średnie. To że ktoś zna kogoś na statystykę nie
          wpływa. A według analiz pracy mózgu to właśnie kobiety łatwiej widzą problemy
          "szerokie".

          Jeszcze nigdy nie słyszałem, żeby ktoś powiedział, że niscy koszykarze są
          dyskryminowanie i zarabiają mniej. Jakoś do wszystkich dociera, że duży wzrost
          predysponuje do koszyków. A feministyczno-szowinistyczne tematy obrosły jakimiś
          strasznymi mitami.
      • Gość: Lena Re: Kobieta inżynier zarabia mniej IP: *.multimo.gtsenergis.pl 17.04.08, 10:58
        Oczywiście,ze to są strrrrasze brednie. Kobiety przepoczważające
        się ... mały koleś z komplekasmi tylko tak mógł napisać !!!!
        Sama jestem inżynierem w ciężkiej branży naszego przymysłu. byłam
        kierownikiem budowy, pracowałm na zmiany, pracowałam w dozorze
        ruchowym. Oczywiście,że spotyka się przy takich pracach niewiele
        kobiet bo jest to zwykle cięzka praca. Budowa, eksploatacja - przy
        takich pracach potrzebne są wiedza, doświadczenie i umiejętność
        zarządzania ludźmi. A ponieważ zarządza się wyłącznie mężczyznami
        (bo przy ekspoaltacji czy budowie pracują wyłącznie męzczyźni) to po
        prostu trzeba mieć "charakter". Dla mężczyzny, który nie poradziłby
        sobie z zespołem innych meżczyzn, kobieta która z tym nie ma
        problemu - musi być "babochłopem". A to bzdura, bo zarządzanie nie
        polega na "męskich rozmowach". Takie coś pisze ktoś kto po prostu
        pojęcia o tym nie ma ....
        • Gość: Lena Re: Kobieta inżynier zarabia mniej IP: *.multimo.gtsenergis.pl 17.04.08, 11:05
          Oczywiście , miało być "przepoczwarzające" ....
          Jeszcze jedna uwaga - jeśli porównamy suche dane tj. pensje kobiet
          inżynierów i mężczyzn inżynierów to wcale się nie dziwę,ze mężczyźni
          zarabiaja więcej jeśli jest ich dużo więcej na stanowiskach gdzie te
          większe pieniądze są.
          Mnie wystarczy zobaczyć mistrza w mojej firmie - ma wszelkie
          uprawnienia, zarządza kilkudziesięcioma ludźmi, przygotowuje i
          nadzowuje ich pracę. Jedyna tam kobieta-mistrz zajmuje się
          papierkową robotą (oj, nie "trzepaniem worków po cemencie"!!!)czyli
          koputer + lelefon, jak ma zastąpić któegoś z mistrzów to wszyscy
          inni muszą jej pomagać. Ma stanowisko "mistrz" bo już dawno
          zlikwidowan stanowisko "piszpanna" ... a pretensje do pieniędzy
          prawdziwego mistrza ma realne ....
          • Gość: franek Re: Kobieta inżynier zarabia mniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 11:25
            Młoda normalna kobieta rodzi dzieci i chociaz jej formalne
            kwalifikacje nie są gorsze niż mężczyzny musi nieco pofolgowac w
            pracy, bo ciąża, urlop macierzyński, zwolnienia itp. Dlatego nie
            koże podjąć się pewnych uciążliwych zajęć jak jej kolega inżynier.
            Dlatego pracodawca nieco więcej płaci mężczyźnie. Czy to cos
            dziwnego? Czy warto robic badania? Albo podnosic larum?
            Tak jakby mężczyżna czuł się gorszy, że nie koże urodzic dzicka.
            Chwała naszym paniom że rodzą nam dzieci, chwała panom że robią te
            cięższe, niewdzięczne prace zamiast pań, i chwała pracodawcom że
            dają pracę każdej płci.
            Nie próbujmy wyrównywać nic na siłę. Różne jest piekne i potrzebne!
            Ja nie zgadzam sie na prace przedszkolanki tylko po to, by
            wyrównywac statystyki zatrudnienia w tym zawdzie.
            • Gość: Lena Re: Kobieta inżynier zarabia mniej IP: *.multimo.gtsenergis.pl 17.04.08, 11:52
              Nie chodzi o statystyki zatrudnienia. Chodzi o płace w danej grupie
              wykształcenia. Przyznaję rację,że to głupota ale z zupełnie innego
              powodu niż ty. Jakoś przez lata mężczyznom nie przeszkadzało
              awansowanie w pracy mino 1-3 lat prymusowo spędzonych w wojsku. A
              kobietom urodzenie dziecka musi przeszkadzać. A to nieprawda, to
              tylko "kanony społeczne" i skręcone myslenie. Dziecko tak samo
              wychowuje ojciec jak i matka, tak samo się nim zajmuje i od nich
              zależy jak sobie ułożą pracę by móc razem dzieci wychowywać. Faktem
              jest,ze przez całę lata tylko kobieta mogła wziąć L4 na dziecko,
              kobieta mogła wziąć urlop wychowawczy. To się zmieniło.
              Do tego ustalanie średniej zarobków w "grupie inżynierów" jest takim
              samym bezsensem jak ustalanie zarobków w "grupie magistrów",
              w "grupie pracowników służby zdrowia"
              • Gość: Joana Mężczyźni ptacują w domu na równi z kobietami IP: *.eranet.pl 17.04.08, 13:09
                Gość portalu: Lena napisał(a):

                > Jakoś przez lata mężczyznom nie przeszkadzało
                > awansowanie w pracy mino 1-3 lat prymusowo spędzonych w wojsku. A
                > kobietom urodzenie dziecka musi przeszkadzać.

                Jest duża różnica między służbą wojskową a wychowywaniem dzieci i wykonywaniem
                po pracy zawodowej prac domowych.

                Mężczyzna "załatwiwszy" służbę wojskową ma zaświadczenie o uregulowanym stosunku
                i drugi raz, o ile nie będzie stanu zagrożenia państwa, nie trafi na tak długo
                do wojska. Kobieta do pewnego wieku zawsze może urodzić kolejne dziecko.

                Mężczyznę można prosić o przedstawienie zaświadczenia o stosunku do służby
                wojskowej. Kobiety nie wolno podczas rekrutacji pytać o posiadane dzieci, plany
                powiększenie rodziny, a tym bardziej prosi o przedstawienie zaświadczenia, że
                nie zajdzie w ciążę. Więc każdą pracownicę traktuje się, jako mogącą w każdej
                chwili zajść w ciążę.

                Zajmowanie się domem i dziećmi nie trwa 1-3 lat. Trwa przez przez kilkanaście -
                kilkadziesiąt lat.

                Jedynym rozwiązaniem są zmiany w naszym postępowaniu polegające na tym, by
                mężczyźni uczestniczyli w pracach domowych i wychowywaniu dzieci na równi z
                kobietami. Wtedy już tylko ciąża będzie czynić z kobiety mniej wartościowego
                pracownika, a nie konieczność usługiwania w domu.
                • Gość: moe Re: Mężczyźni ptacują w domu na równi z kobietami IP: *.homenett.pl 17.04.08, 13:23
                  Jedynym rozwiązaniem są zmiany w naszym postępowaniu polegające na tym, by
                  > mężczyźni uczestniczyli w pracach domowych i wychowywaniu dzieci na równi z
                  > kobietami. Wtedy już tylko ciąża będzie czynić z kobiety mniej wartościowego
                  > pracownika, a nie konieczność usługiwania w domu.


                  W ustawie powinno to być ,lub w rozporządzeniu ministerialnym
                  • pogromca_kretynow to zalezy tylko od kultury partnerow 17.04.08, 13:39
                  • Gość: hehehe Re: Mężczyźni ptacują w domu na równi z kobietami IP: 217.153.136.* 17.04.08, 15:07
                    pomarzyć zawsze wolno
                  • metall Re: Mężczyźni ptacują w domu na równi z kobietami 17.04.08, 16:33
                    Gość portalu: moe napisał(a):

                    > W ustawie powinno to być ,lub w rozporządzeniu ministerialnym

                    No dobrze by bylo. ;-) A bedzie tam napisane, ze jak mi sie rura
                    kanalizacyjna zapcha, to zona ma na rowni ze mna babrac sie w
                    goownie? Prosze, niech ktos kaze jej to robic, bo ja jakos sam nie
                    moge. Nie wiem, zle mnie rodzice wychowali czy co. Poprostu nikomu u
                    mnie w domu, lacznie ze mna nie przychodzi nawet do glowy, ze zonka
                    moglaby sie w goownie babrac. Ona tez nie czuje sie dyskryminowana z
                    tego powodu. Chyba mam nienormalna rodzine, ale dobrze mi z nia.
                    • Gość: Lena Re: Mężczyźni ptacują w domu na równi z kobietami IP: *.multimo.gtsenergis.pl 17.04.08, 16:51
                      Ale numer!!! A ja ściagam pogotowie kanalizacyjne!!! Jak mi się
                      spali instalacja to wzywam elektryka a nie kuje ścian, jak uszkodzi
                      mi się zamek błyskawiczny w spodniach czy spódnicy to zawożę do
                      punktu w którym takie usługi robią, jak zetrze mi się zelówka to
                      buty odstawoiam do szewca ... na chociaż nie zawsze ... ostatnio jak
                      zepsuła mi się pralka tzn. słychać było,ze chodzi ale bęben nie
                      kręci to odkręciłam tylną ściankę i zobaczyłam rozwarstwiony pasek,
                      kupiłam nowy, załozyłam i działa. Ale to pewnie proste ...
                      • metall Re: Mężczyźni ptacują w domu na równi z kobietami 17.04.08, 17:14
                        Gość portalu: Lena napisał(a):

                        > Ale numer!!! A ja ściagam pogotowie kanalizacyjne!!! Jak mi się
                        > spali instalacja to wzywam elektryka a nie kuje ścian,...

                        Masz faceta? Jak tak, to co on wtedy robi? A jak nie to rozmawiamy o
                        troche roznych rzeczach.

                        Pogotowie kanalizacyjne oczywiscie mozna wezwac, ale ... ja tam w
                        grudniu przez dwa dni (nim to pogotowie przyjedzie) przy drzewie
                        moge sie wyproznic, ale naklanianie do tego zony jakos tez mi sie
                        nie podoba. No ale to juz ustalilismy, ze ja normalny nie jestem. A
                        jak juz pogotowie pojedzie, to wezwe ogrodnika, zeby naprawil to co
                        kanalarze zniszczyli. Po elektryku malarze odnowia sciany, no i po
                        jednych i po drugim ekipa sprzatajaca posprzata.

                        > jak uszkodzi mi się zamek błyskawiczny w spodniach czy spódnicy to
                        zawożę do
                        > punktu w którym takie usługi robią,

                        Tu ratuje mnie zona, bo ma taki punkt.

                        Wychowanie dziecka tez nie jest skomplikowane. Jak glodne dzwonie po
                        mamke (oczywiscie z duzym biustem), jak wieksze zamawiam cattering,
                        jak zacznie smierdziec wolam pielegniarke, itd. Bulka z maslem.

                        Pozdrawiam
                        • Gość: Lena Re: Mężczyźni ptacują w domu na równi z kobietami IP: *.multimo.gtsenergis.pl 18.04.08, 10:53
                          A co ma do tego "posiadanie" faceta???? Co to jest odsunąć pralkę i
                          odkręcić kilka śrubek???? A jak mam faceta-kucharza? A jak
                          ekonomistę? A jak krawca :)))?
                          rednie opowiadasz, cywilizowany człowiek zarabia w swoim zawodzie i
                          płaci za usługi. Butów nie naprawiasz? Nie szlisz okien? Meble może
                          byś zrobił? Nie opowiadaj więc co robi kobieta a co facet bo ty
                          gówna przetykasz a twoja żona to krawcowa, innych wersji nie
                          przyjmujesz ...
                          Pozdrawiam
                • Gość: Lena Re: Mężczyźni ptacują w domu na równi z kobietami IP: *.multimo.gtsenergis.pl 17.04.08, 13:52
                  Jeśli kobieta zjamuje się dzieckiem "kilkadziesiąt lat" to .... jak
                  myślicie ? Jest to normalne ???????
                  Miom zdaniem ona ma problem sama ze sobą i niczego już nie zrobi z
                  własnym życiem ....
                  • Gość: muszka komuszka Re: Mężczyźni ptacują w domu na równi z kobietami IP: *.smtsoftware.com 17.04.08, 14:17
                    > Jeśli kobieta zjamuje się dzieckiem "kilkadziesiąt lat" to .... jak
                    > myślicie ? Jest to normalne

                    Jarek Kaczyński uważa, że jak najbardziej normalne.
                • Gość: hehehe Re: Mężczyźni ptacują w domu na równi z kobietami IP: 217.153.136.* 17.04.08, 15:08
                  pTacują? :D
            • Gość: kra Re: Kobieta inżynier zarabia mniej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.08, 14:14
              Ok. Nie wyrónujmy nic na siłę. Faktem jest, że tylko kobiety rodzą
              dzieci. Ale nie oszukujmy się - poród trwa na ogół kilkanaście
              godzin, karmienie piersią kilka miesięcy. Wszystko inne przy dziecku
              może też zrobić mężczyzna. Tylko tatusiowe jakoś nie palą się do
              brania urlopów wychowawczych, zwolnień lekarskich na dziecko,
              zwalaniania się wcześniej z pracy na zebranie w szkole. Później
              utrwala się przekonianie, że dziecko to przeszkoda w karierze
              zawodwej - może i tak, ale czemu tylko dla matek? Dlaczego to
              kobieta jest mniej dyspozycyjna gdy ma dziecko - przecież to dziecko
              ma też ojca. W ten sposób pracodawcy mają faktycznie pretekst, żeby
              płacić mniej wszystkim kobietom.
              Różnice może i są fajne, ale nie w wynagrodzeniu za tę samą pracę.

      • Gość: inzynier Re: Kobieta inżynier zarabia mniej IP: 193.90.125.* 17.04.08, 11:22
        W Norwegii zarobki sa takie same dla kobiet i mezczyzn. Mysle ze sie
        to w krotce w Polsce zmieni, jak jeszcze troche ludzi wyjedzie za
        granice lub coraz mniej osob bedzie studiowac na uczelniach
        technicznych.
        • metall Re: Kobieta inżynier zarabia mniej 17.04.08, 14:04
          W poprzedniej firmie zarabialem mniej niz kolezanka (oboje jestesmy
          inzynierami) na rownorzednym stanowisku. Czy bylem dyskryminowany?
          Od kogo moge zadac zadosciuczynienia?

          PS. Pozdrowionka dla Eluni G.
          • Gość: Lena Re: Kobieta inżynier zarabia mniej IP: *.multimo.gtsenergis.pl 17.04.08, 15:29
            Nie wiem bo nie znam waszej pracy.
            Mnie podlega 10-osobowa grupa specjalistów. Wszyscy mają równorzędne
            stanowiska ale ... ich praca nie jest taka sama. Jeden jest
            zaangażowany, potrafi rozwiązywać trudne sprawy, nie boi się
            wyzwań,nie boi się zmian, sam ma pomysły, wnosi wiele do grupy a
            inny wykonuje "co do niego należy" a naet trochę mniej bo wymaga
            dopingu. Robię co roku (od 3 lat) roczną ocenę podległych mi
            pracowników (tak samo ocenia mnie szef) i jednemu mogę postawoć w
            wielu aspektach najwyższe oceny a inny to średniach.
            Jakby ktoś powiedział,ze należy takich zwolnić to się myli, zaraz
            wyłoni się inny średniak ...
            • metall Re: Kobieta inżynier zarabia mniej 17.04.08, 15:40
              Gość portalu: Lena napisał(a):

              > Nie wiem bo nie znam waszej pracy.

              Pracowalem tam tylko 7 miesiecy - okres probny, potem nie
              przedluzylem umowy. Przyjmowalismy sie do pracy razem i rozne pensje
              dostalismy na starcie. Zeby bylo jasne: ja do nikogo nie mam
              pretensji. Pracowalem za tyle, za ile sie zgodzilem i juz. Pensje
              kolegow i kolezanek, to nie moja sprawa.

              > Mnie podlega 10-osobowa grupa specjalistów. Wszyscy mają
              równorzędne
              > stanowiska ale ... ich praca nie jest taka sama. Jeden jest
              > zaangażowany, potrafi rozwiązywać trudne sprawy, nie boi się
              > wyzwań,nie boi się zmian, sam ma pomysły, wnosi wiele do grupy a
              > inny wykonuje "co do niego należy" a naet trochę mniej bo wymaga
              > dopingu. Robię co roku (od 3 lat) roczną ocenę podległych mi
              > pracowników (tak samo ocenia mnie szef) i jednemu mogę postawoć w
              > wielu aspektach najwyższe oceny a inny to średniach.
              > Jakby ktoś powiedział,ze należy takich zwolnić to się myli, zaraz
              > wyłoni się inny średniak ...

              Pelna zgoda. I plec nie ma tu nic do rzeczy.
      • Gość: Leczy Re: Kobieta inżynier zarabia mniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 11:30
        Na każdej rozmowie o pracę przychodzi moment, w którym przyszły
        pracownik deklaruje ile by chciał zarabiać. Także każdy już
        pracujący ma prawo podejść do pracodawcy i poprosić o podwyżkę.
        Jeśli pracodawca to akceptuje i płaci, to w czym problem? Jeśli nie
        akceptuje albo nie płaci to idzie się do innego pracodawcy a nie
        tworzy się sztuczne problemy. Dzisiaj inżynier (nawet po
        Politechnice Lubuskiej) znajdzie (bardzo) dobrze płatną pracę w 2-3
        miesiące. Pierwszą lepszą znajdzie w 2 tygodnie.

        Dlatego zarobki w firmach sa tajne, że skoro zgodziłem sie zasuwać
        za 5 kPLN, to żebym nie miał pretensji, że ktoś robi to samo za 6,5
        kPLN.
        • Gość: scarlett Re: Kobieta inżynier zarabia mniej IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.04.08, 11:51
          A jaka to jest Politechnika Lubuska i gdzie? Pierwsze słyszę....
        • Gość: gość - kobieta Re: Kobieta inżynier zarabia mniej IP: 194.29.130.* 17.04.08, 11:55
          Jestem studentką informatyki...Fakt jest mało dziewczyn u mnie na roku. Jak
          szłam na studia to juz wiedziałam co chce z nich wynieśc (i to nie tylko
          klawiaturę czy myszkę;))). I z moich dwuletnich obserwacji musze o sobie
          powiedziec jedno - programuje lepiej od niektorych kolegów na studiach. Po
          prostu trzeba to czuć i chcieć. Mam nadzieje, ze nie trafię na burakowatego,
          ograniczonego intelektualnie i myslacego stereotypami pracodawce. aha jeszcze
          jedno - jestem matką i to moj mąż jest na urlopie wychowawczym....W koncu to
          takze jego dziecko - wiec problem zwolnien u mnie nie istnieje. Mozna sobie
          zoorganizowac zycie.
          • Gość: Lena Re: Kobieta inżynier zarabia mniej IP: *.multimo.gtsenergis.pl 17.04.08, 12:07
            Powodzenia życzę :)
            Moja córka niedawno właśnie skończyła informatkę (jak przystało na
            dziecko "technicznych" rodziców sama jest "techniczna" :)). Po
            trzecim roku studiów przeszła na zaoczne bo na praktyce w
            informatycznej firmie jakoś ją zauważono. Dziewczyna rzutka i z
            głowąo, zaangażowana i lubi to co robi. Po praktykach szef wpadł do
            pokoju w którym córka szkoliła się, zapytał "ta czarna jak się
            nazywała i czy ktos ma telefon do niej?" Zadzwonili, zaprosili na
            rozmowę, jeśli chce u nich pracować ... " . Zobaczył w niej nowe
            pomysły i dynamikę ...a to nie ma płci...
          • Gość: Beatam Re: Kobieta inżynier zarabia mniej IP: *.aster.pl 17.04.08, 12:07
            dzieci potrzebuja cieplych, kochajacych matek a nie programistek z kompleksem
            fallicznym. Podstawowym problemem kobiet jest zupelny brak wyobrazni i
            umiejetnosci zrozumienia swojej roli w zyciu dziecka.
            Pchaja sie na sile do programowania, kiedy najwazniejszy program ich zycia -
            czyli program milosci do dziecka jest najczesciej zupelnie spaprany.

            syntax error jestes i tyle - zupelnie niezaleznie od tego jak swietnie
            programujesz nie masz sensu jako czlowiek bo nie rozumiesz swojej roli w zyci
            swojego dziecka.
            • Gość: gość - kobieta Re: Kobieta inżynier zarabia mniej IP: 194.29.130.* 17.04.08, 12:12
              Do Lena: Twoje słowa są bardzo pocieszające :)))))
              Do Beatam: jestes chyba facetem z kompleksem małego członka. Nie masz pojęcia
              jaką jestem matką. Juz wspólczuje Twojej zonie lub matce Twojego dziecka. O tym
              jaka jest się matką nie swiadczy zawód wykonywany. Matka - programistka jest
              gorsza od matki-sprzątaczki harujacej po 12 h?
              • Gość: Lena Re: Kobieta inżynier zarabia mniej IP: *.multimo.gtsenergis.pl 17.04.08, 12:49
                Jako programistka wiesz pewnie,ze jak się zaprogramuje tak się
                ma :))) BeataM zostałą zaprogramowana na niańczenie dzieci
                całodobowo ;)))) Jeśli nie uda się urodzić własnych może zostać
                przedszkolanką lub nianią. Jak ma ograniczony twardy dysk to już
                więcej nie doprogramujesz :))) A jeśli jednak wrzucisz inny program
                to już wszytsko będzie źle funkcjonowało. Lepiej nie poprawiać :)))
            • Gość: agata Re: Kobieta inżynier zarabia mniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 17:20
              Gość portalu: Beatam napisał(a):

              > dzieci potrzebuja cieplych, kochajacych matek a nie programistek z kompleksem
              > fallicznym. Podstawowym problemem kobiet jest zupelny brak wyobrazni i
              > umiejetnosci zrozumienia swojej roli w zyciu dziecka.
              > Pchaja sie na sile do programowania, kiedy najwazniejszy program ich zycia -
              > czyli program milosci do dziecka jest najczesciej zupelnie spaprany


              Buhahaha! Czy naprawdę jesteś kobietą, jak wskazuje Twój nick, czy tylko
              udajesz? Bo jeśli jesteś, to wstydzę się za Ciebie jako kobieta właśnie. Przez
              takie ograniczone kretynki normalne, myślące kobiety muszą tłumaczyć na każdym
              kroku, ze nie są wielbłądami, i mają gorzej już na wejściu.

              Jesteś tak ograniczona, że nawet nie przyjdzie Ci do głowy, iż nie wszystkie
              kobiety są takie jak Ty. Niektóre, wyobraź sobie, nie są ograniczone umysłowo.
              Świetnie sobie radzą i jako programistki, i jako matki. I wychowują mądre
              dzieci. Również córki, które też sobie świetnie radzą.
        • Gość: obiezyswiat Re: Kobieta inżynier zarabia mniej IP: 217.147.104.* 17.04.08, 14:18
          No i to jest wlasnie sedno sprawy. Siatka płac jest w wiekszosci
          (wszystkich?) miejscach pracy tajna, w niektorych nawet w umowie
          jest zawarta klauzulka ze nie wolno ujawniac wspolpracownikom
          wysokosci swoich zarobkow.

          Skad w takim razie pracownik (obojetnie kobieta czy mezczyzna) moze
          wiedziec czy zarabia tak jak pozostali na odpowiadajacym stanowisku?
          A nawet jesli wie, to i tak nie moze tego wykorzystac w dyskusji o
          podwyzce, bo wyswiadczy komus niedziwedzia przysluge.

          A ze kobiety generalnie "wyceniaja" swoja prace na mniej niz
          mezczyzni, to mniej dostaja - nieczesto zdarza sie pracodawca ktory
          sam z siebie podwyzszy zarobki (a zwlaszcza w Polsce).

          Wniosek - jawnosc siatki plac powinna byc zapisana w kodeksie
          pracy! ;)
      • Gość: pawel-l Kobieta inżynier zarabia mniej IP: *.171.115.133.crowley.pl 17.04.08, 12:46
        Powinni też zrobić badania dlaczego wyżsi, ładniejsi, szczuplejsi,
        elokwentni zarabiają więcej.
        Są różne przyczyny, ale ja widzę jedną najważniejszą: przywiązanie
        do firmy.
        W mojej firmie podwyżki dostają ci co chodzą i domagają się
        podwyżki. A najlepiej to złożyć wymówienie. Od razu podnoszą pensję
        do góry.
        Mam wrażenie, że kobiety tego nie robią. Bardziej im zależy na samej
        pracy niż na zarobkach.
        Ot i cała przyczyna.
        • pogromca_kretynow najlatwiej otrzymac podwyzke zmieniaja c prace 17.04.08, 14:16
      • tersta To katolicyzm w czystej postaci. Szkoda, ... 17.04.08, 13:12
        ze kobiety sie na to zgadzaja.Ponadto, zle wychowuja dzieci: synów
        na panó, a córki na niewolnice tych panów. Dlatego jest tak zle.
      • metall A czy ktos zamusza do tej pracy? 17.04.08, 13:59
        Niech idzie do szefa i poprosi, albo zarzada podwyzki. Kto jej broni?
        • metall Uuupsss. "zazada" oczywiscie. 17.04.08, 14:01
          Ale wstyd.
      • Gość: Jaś Fasola Kobieta inżynier zarabia mniej IP: *.sds.uw.edu.pl 17.04.08, 14:48
        Pracownik zarabia tyle, ile jego praca jest warta.
      • xaliemorph Kobieta inżynier zarabia mniej 17.04.08, 14:59
        Problem jest taki że w Polsce łatwiej o podwyżkę jak się zmieni miejsce
        zatrudnienia aniżeli dostanie od tego samego pracodawcy. A kobiety nie dosyć
        tego że na rozmowie już mniej oczekują to i rzadziej zmieniają pracodawcę bo
        bardziej cenią stabilność. Mężczyźni natomiast w ogólnym uśrednieniu są bardziej
        zdeterminowani i w razie czego rzucają wyzyskującego pracodawcę i zmieniają na
        lepszego, a kobiety rzadziej wybierają to rozwiązanie.

        Spójrzmy na sprawę z innej strony łapiąc się o śliski temat priorytetów.
        Spójrzmy na emigrację płci pod względem dobierania sobie zagranicznych
        partnerów. Kobiety znacznie częściej dobierają sobie zagranicznych partnerów
        cechujących się a to wyższym statusem finansowym a to lepszą kondycją fizyczną
        itd. itp. i godzą się na trudy pozostania na emigracji aniżeli mężczyźni pod tym
        względem. Faceci wolą kobiety od których wiedzą czego mogą oczekiwać dlatego
        częściej sobie dobierają rodaczki z kraju. I tu widać że dla kobiet czasami
        ważniejszym priorytetem jest dziecko a dla faceta praca. Oczywiście to czysto
        subiektywna opinia.
      • Gość: cplus Ja kiedyś UFO widziałem! IP: *.e-wro.net.pl 17.04.08, 15:04
        Prawdopodobieństwo spotkania UFO jest większe niż prawdopodobieństwo spotkania kobiety-dobrego inżyniera, a takiej jeszcze nie widziałem.
        • Gość: 3 Re: Ja kiedyś UFO widziałem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 15:12
          Gość portalu: cplus napisał(a):

          > Prawdopodobieństwo spotkania UFO jest większe niż
          prawdopodobieństwo spotkania
          > kobiety-dobrego inżyniera, a takiej jeszcze nie widziałem.

          Bo moja żona nim jest, a nie pracuje w zawodzie :P
      • Gość: ma-j Re: Kobieta inżynier zarabia mniej IP: 84.38.160.* 17.04.08, 15:48
        Sedzia Dred ( może Zgred?):
        > Kobita najlepiej realizuje sie w feministycznych miękkich zawodach i
        > tak trzymać.....
        Widocznie odwiedza tylko domy pod czerwoną latarnią. Biedaczek. Z takim seksistą
        żadna normalna kobieta nie zwiąże się.
        Żałosne.
        Idź ty lepiej na służbę do klechów. Tam się odnajdziesz!
        • Gość: Lena Re: Kobieta inżynier zarabia mniej IP: *.multimo.gtsenergis.pl 17.04.08, 15:59
          Określenie "feminstyczne miękkie zawody" jest OKSYMORONEM !!!!!!!
        • Gość: sędzia Dred-Zgred Re: Kobieta inżynier zarabia mniej IP: *.omi.pl 17.04.08, 20:08
          Prowadzę udane życie seksualne z małżonką , mam potomków, czasem
          chodze do koscioła, nigdy nie byłem w przybytku o , którym mówisz.
          Natomiast 50 % kolezanek inzynierów z mojego rocznika po kilku
          latach pracy w tym zawodzie, zrezygnowało (główne powody to:
          rozminięcie się oczekiwań z realem, cięzkie warunki pracy, wybór
          rodziny , wygoda i inne)
          Z pracujących statystycznie ok. 10 % jest w stanie dotrzymać kroku
          mężczyźnie, reszta "parzy kawy i przerzuca papiery.
          W tej chwili zachęca się panie do "szturmu na politechniki".


      • Gość: andy To oburzajace! IP: 62.26.31.* 17.04.08, 16:33
        Jak mozna mezczyznie placic tylko 1000 zl wiecej, za prace, ktora
        zrobi zdecydowanie lepiej? Czy jakas kobieta inzynier zaprojektowala
        jakis popularny produkt, ktory by podbil rynek?
        Nie znam zadnego takiego przykladu. Samochod czy odkurzacz, komputer
        czy zmywarka do naczyn. Wszystko dziela mezczyzn. Kobieta inzynier
        jest po to, zeby poprawaiac samopoczucie swoich meskich kolegow,
        ktorzy rzeczywiscie cos projektuja czy udoskonalaja. I od tego, zeby
        parzyc kawe. Tylko ze to praca ktora moglaby robis sekretarka,
        zarabiajac co najmniej 3000 mniej.
        • Gość: Lena Re: To oburzajace! IP: *.multimo.gtsenergis.pl 17.04.08, 16:54
          Te wynalzaki o których piszesz są "stare jak świat" czyli z czasów
          gdy dyskryminowało się kobiety :))))) A znasz nazwiska wynalazców???
          Na pewno nie ale wiesz ...
          O zaparzeniu kawy przez koleżankę mozesz pomarzyć, no chyba że w
          ramach rewanżu bo ty jej też parzysz kawę :))))))))
          • metall Re: To oburzajace! 17.04.08, 17:18
            Gość portalu: Lena napisał(a):

            > Te wynalzaki o których piszesz są "stare jak świat" czyli z czasów
            > gdy dyskryminowało się kobiety :)))))

            Tampon OB pochodzi z nieco blizszych nam czasow. Jego tez wynalazl
            facet.
            • metall Zeby bylo jasne... 17.04.08, 17:21
              zgadzam sie z andym co do faktow o wynalazkach, z reszta i wymowa
              jego postu - nie.
              • Gość: rossi Re: Zeby bylo jasne... IP: *.amu.edu.pl 17.04.08, 18:41
                A bo możnaby się pokusić o duże uogólnienie. Facet wymyśla na nowo, czasem coś
                kompletnie do d... ale kobieta mająca inaczej sprofilowany mózg usprawnia lepiej
                tę rzecz. Dlatego facet inżynier jest lepszy jako wynalazca a kobieta tam gdzie
                trzeba skrupulatnej organicznej pracy. Ot różnica. Tylko z góry wiadomo co jest
                bardziej medialne.
                • metall Re: Zeby bylo jasne... 17.04.08, 19:34
                  Gość portalu: rossi napisał(a):

                  > Facet wymyśla na nowo, czasem coś
                  > kompletnie do d...

                  Prawda. Zapewne większość patentów (opracowanych przez facetów) zastrzeżonych w
                  naszym urzędzie patentowym żyje tylko w papierach tego urzędu, bo na razie nikt
                  dla nich sensownego zastosowania nie znalazł. Może kiedyś znajdzie, a może nie.
        • Gość: xxx Re: To oburzajace! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 17:21
          Gość portalu: andy napisał(a):

          > Jak mozna mezczyznie placic tylko 1000 zl wiecej, za prace, ktora
          > zrobi zdecydowanie lepiej? Czy jakas kobieta inzynier zaprojektowala
          > jakis popularny produkt, ktory by podbil rynek?

          Tu jest mowa o Polsce. Jaki polski inżynier wynalazł ostatnio produkt, który
          podbił rynek?
      • Gość: robol nie porówmnano wydajności IP: *.elk.net.pl 17.04.08, 18:01
        jak zwykle , gdy bredzą o "dyskryminacji", to o wydajności ani
        słowa:)
      • Gość: fred Kobieta inżynier zarabia mniej IP: *.dip.t-dialin.net 17.04.08, 19:19
        Ale to odzwierciedla jak wygladaja studia na polibudzie np.
        Wystarczy mini spodniczka usmiech i oceny leca, potem taka pani inz. nie umie
        nic tylko sie ladnie usmniechac.

        Pozdr
        Fred
      • Gość: ello Takie sa oczekiwania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 19:38
        Jest presja żeby faceci zarabiali więcej, wiec zarabiają. Nie ma tu nic z
        dyskryminacji, a jest to zwykła presja społeczna.
        • Gość: gość - kobieta Re: Takie sa oczekiwania IP: 62.29.141.* 17.04.08, 19:51
          Pisałam juz dzis wczesniej na tym forum ale zostałam zbluzgana...
          Mysle, ze problem tez tkwi w stereotypach. Nawet jesli kobieta ma zdolności do
          bycia inzynierem to presja społeczna idzie w zupelnie odwrotnym kierunku. Po co
          kobieta ma studiowac techniczne kierunki? to przeciez takie niekobiece!. Ja
          informatykę chciałam studiowac juz po maturze ale rodzice mi powiedzieli, ze nie
          bo to jest kierunek dla facetów. I tym zrobili mi krzywde bo skonczyłam studia
          inne a zawod mam bardzo kobiecy tylko kompletnie sie do niego nie nadaje
          • Gość: ello Re: Takie sa oczekiwania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 20:27
            Tak naprawdę co to znaczy męski czy kobiecy zawód, jeżeli ktoś jest dobry w tym
            co robi to nie ma to najmniejszego znaczenia.
            Znam sporo kobiet które są świetne np w projektowaniu
      • Gość: zombie Kobieta inżynier zarabia mniej więcej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 19:55
        to proste
        www.przystanek.hostedwindows.pl/Default.aspx?id_zespolu=134
      • 7eki Kobieta inżynier zarabia mniej 17.04.08, 20:49
        Nie mam żadnej koleżanki która na prawdę głęboko siedziałaby w najlepiej
        opłacanej dziedzinie inżynierskiej tj. w IT. Po prostu ich to nie interesuje.
        Nic więcej chyba nie trzeba dodać na temat tej różnicy w zarobkach. Największym
        problemem jest chyba to, że kobiety chcą równouprawnienia (a nawet wywyższenia)
        tylko w tych dziedzinach, w których im to odpowiada, a nie we wszystkim.
      • Gość: valdi Kobieta inżynier zarabia mniej IP: *.9.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 17.04.08, 21:14
        to chyba normalne,jestem inżynierem i zazwyczaj kobiety nadają się
        tylko za biurko,nie posiadają przede wszystkim wiedzy praktycznej,
        ta różnica powinna być zdecydowanie większa
      • Gość: kruk51 Kobieta inżynier zarabia mniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 21:42
        I słusznie ! Choćbym uzasadniał w najlogiczniejszy sposób i jak najbar
        dziej racjonalny, feministki polskie, porypane baby będą wojować !
        I co jest narodowi z takiej Sowińskiej, Koteckiej, Hall, Suchockiej,
        i wielu innych na których naród się sparzył. Mądry biznesmen nigdy nie powierzy
        odpowiedzialnego stanowiska kobiecie. A im ciągle mało i mało.
      • Gość: widz Kobieta inżynier zarabia mniej IP: *.aster.pl 17.04.08, 22:26
        zarabia o 1000 zł mniej ponieważ ma praktyczną wiedzę wartą 1000zł mniej.
        Jestem mężczyzną, pracuję w dużym biurze (ponad 250 osób) typu back-office w
        dużej instytucji finansowej.
        Regularnie to panie mają różnorakie problemy techniczne i proszą o pomoc panów
        (głupkowate telefony, maile (pytania typu "zawiesił mi się komputer, jak go
        wyłączyć?" lub pytania typu "na monitorze mam dane w kolorze, dlaczego mi się
        drukują na czarno/biało?)).
        Kontaktuję się też z innym departamentem w mojej firmie - z departamentem
        informatyki.
        Regularnie panie z DI nie są kompetentne, nie mają wystarczającej wiedzy, zaś z
        panami z IT idzie szybciej się "dogadać".
        Zatem dyskusja na temat poruszony w tym artykule nie ma sensu.
        Prosta sprawa, jeśli pracownik jest bardziej kompetentny, to zarabia więcej!
        ps. rolą kobiety jest wychowanie dzieci i opiekowanie się nimi. Absolutnie
        ostatnią rzeczą w moim życiu będzie współzawodnictwo z kobietą o miejsce przy
        zlewie i w kuchni i przy wychowywaniu dzieci i w oglądaniu kretyńskich seriali w
        tv, ponieważ wiem, że w tej konkurencji z góry jestem skazany na porażkę!
        ps. zagadka, dlaczego statystycznie rozmiar stopy kobiety jest o 2cm mniejszy
        niż rozmiar stopy faceta?
        odpowiedź:
        natura ją tak przystosowała, żeby stać bliżej zlewozmywaka.
        OK. Prawda boli. Panie, szanowne sorry, jesteście genialne w innych układach, na
        pewno nie w zarządzaniu, management, assesment lub w końcu development activity
        lub workload access schedule!!!
        • Gość: inz Re: Kobieta inżynier zarabia mniej IP: *.cable.ubr07.enfi.blueyonder.co.uk 17.04.08, 22:37
          ale sie wypowiedziales,powiem ci stary szczerze-TREP JESTES!!!
          • Gość: widz Re: Kobieta inżynier zarabia mniej IP: *.aster.pl 17.04.08, 23:26
            zapraszam do mnie do biura, porozmawiaj na tematy techniczne z paniami i z
            panami. Jeśli zauważysz różnicę, to dopiero wtedy pozwól sobie na komentarz.
            A trep, to w jakim znaczeniu? Trep,
            (pl.wikipedia.org/wiki/Trep_%28but%29) but, ?
            Nie w moim komentarzu nie widzę odniesienia do butów, widzę proste porównanie
            umiejętności informatycznych/technicznych kobiet w porównaniu do mężczyzn.
            Równie dobrze mogę ci odpowiedzieć, że jesteś trepem albo beretem, będzie to tak
            merytoryczne jak jedzenie banana łopatą.
            Pozdrawiam szanowną panią inżynier, która ma zapewne kłopot ze sformatowniem
            obramowania tabeli w excell.
            Bujaj dziatki lalko i odstaw komputer, bo ci zaszkodzi.
            • Gość: Lena Re: Kobieta inżynier zarabia mniej IP: 83.136.224.* 17.04.08, 23:37
              Oczywiście,że zwykły dureń jesteś !!!! Pojęcia nie masz o sprawach
              finansowych a kobitki od finansów mają znać sie na tym co ty.
              Chłopie, jakby one się znały to by takich co "pseudospecjalistów" od
              formatowania obramowań do tabulek nie trzymali. "Najmądrzejsi" w
              firmach są obsługiwacze systemów ...
        • Gość: kra Re: Kobieta inżynier zarabia mniej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.08, 10:24
          Zgadza się idiotek nie brakuje, ale kretynów na świecie też jest
          wielu. Niektórzy np. nie potrafią sobie przygotować prostego posiłu -
          to przecież jak niepełnosprawność.
          Przykro mi, że w takim bezmyślnym towarzystwie pracujesz-to
          strasznie wypaczyło twoje myślenie, obawiam się, że to już
          nieodwracalne. Ja na szczęscie pracuję w biurze, gdzie większość pań
          jest w stanie samodzielnie zredagować tekst w Wordzie, przygotować
          prezentację czy wprowadzic dane do Excela. Nic więcej nie jest im
          potrzebne jeśli chodzi o umiejętności obsługi komputera. Natomiast w
          domu to mi mąż zleca np. wymianę procesora w komputerze czy
          dołożenie kości pamięci. Po prostu mam drobniejsze dłonie - jest mi
          łatwiej. Natomiast wielkie łapska facetów świetnie nadają się do
          szorowania wielkich garów po.
    Pełna wersja