Gość: Sedzia Dred
IP: *.omi.pl
16.04.08, 22:55
I to odzwierciedla nie podlegajaca dyskusji "przewagę" mężczyzn w
tym męskim zawodzie.
Kobieta inżynier niestety nie sprawdza się z reguły tj. w 99% w
warunkach np. zakładu produkcyjnego. Z pozostałego 1% 99% stanowią
babo-chłopy tj, baby "udające" chłopów lub przepoczwarzające się w
chłopa, w różnym stadium przepoczwarzania w zależnosci od stażu
pracy i stanowiska.
Jest to generalnie żałosne i wbrew naturze.
(Nawiasem mówiąc z populacji męskiej ok 30 % stanowia chłopo-baby
równie załosne zjawisko.
Wniosek:
kobieta inżynier to generalnie wielka porażka,
nieliczne wyjątki potwierdzają ta regułę(choc nalezy przed nimi
chylic czoła)
Kobita najlepiej realizuje sie w feministycznych miękkich zawodach i
tak trzymać.....