Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Listonosze zastrajkują - mają aż tak ciężko?

    18.04.08, 01:15
    Czy mają aż tak ciężko?? Osoba która to pisała najwyraźn iej nie wie, czym
    jest ciężka praca. Mają aż tak ciężko, naprawdę. Popieram protest, pomimo że
    już nie jestem listonoszem. Najwyższa pora, żeby harówa pocztowców została
    wreszcie zauważona. Szczególnie powinni się jej przyjrzeć pracownicy zarządu
    Poczty, bo zza ich biurek najmniej widać.

    Co do tego, że listonosze awizują nie zachodząc do klienta. Znam pewną firmę
    kurierską której kurierzy nawet nie awizują przesyłek. Odbiorca sam musi
    zgadnąć że coś do niego przyszło i jaką firmą zostało nadane.
      • Gość: liscinosz Listonosze zastrajkują - mają aż tak ciężko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 00:39
        Amen. I jestem ciekaw co dalej .Ja przepracowałem 12 lat i spadam z tej firmy.
        • Gość: wrrrummm Re: Listonosze zastrajkują - mają aż tak ciężko? IP: *.18-178-Kowalska.e-zabrze.pl 04.06.08, 07:31
          To dopiero teraz jest ten strajk ? Myślałem, że oni od dawna strajkują...
          przecież i tak muszę sam chodzić po każdą przesyłkę na pocztę... czasem nawet
          awiza nie ma... (awizo waży mniej niż 0.1g).

          A tak na serio : Popieram strajk, ale niech będzie strajkiem a nie ciepłymi
          kluchami! Albo dostaną podwyżkę, albo niech się zwolnią w cholerę z tej roboty a
          PP niech upadnie.

          W przedsiębiorstwie, w którym 20.000 pracowników wypracowuje zysk dla 100.000
          nigdy nie będzie dobrze...

          HOWGH!
      • Gość: Pocztówka Listonosze zastrajkują - mają aż tak ciężko? IP: *.telpol.net.pl 24.04.08, 21:57
        Popieram, co więcej - wezmę w strajku czynny udział. Nie jestem listonoszem ale pracuję w głębszej części poczty, na rozdzielni paczkowej. Ja dziennie przenoszę i dzielę około 2000 paczek, od 1 kg do 30 kg i to za takie pieniądze, po 2 latach pracy będąc młodą osobą po 20stce mój kręgosłup po prostu mi siada. Nie wiem jak w innych placówkach, u mnie nie jest najgorzej - wdrążają nowe technologie aby odciążyć człowieka ale widomo - człowiek jednak jest niezastąpiony..
      • Gość: artur Listonosze zastrajkują - mają aż tak ciężko? IP: 83.168.75.* 26.04.08, 14:55
        byłem listonoszem jeszcze 2 lata temu, pracowałem tam 3 lata jako
        skoczek, czyli chodziłem w tych rejonach, w których były braki
        kadrowe, zgadzam się ze tyrka straszna, spieprzyłem sobie kręgosłup,
        mam teraz dyskopatię kręgów szyjnych, mam 36 lat i cieszę się ze nie
        zagrzałem tam długo miejsca, a uwazam ze ludzie nie doceniają
        ciezkiej pracy listonosza, bo gdy ma sie 150 poleconych dziennie i
        trzeba co drugą klatkę dymac na 3 lub 4 piętro to po takim dniu ma
        sie wszystkiego dosyc, spróbujcie sobie tak popracowac ci którzy tak
        głosno krzyczycie na listonoszy !!!!!
      • lukasz2983 Listonosze zastrajkują - mają aż tak ciężko? 26.04.08, 17:05
        Ja takze popieram protest. Moim zdaniem wykonuja ciezsza prace niz lekarze. Tylko ci drudzy maja silniejsza sile przebicia. Nie pracowalem jako listonosz ale widze lokalne listonoszki/listonoszow. Niektorzy maja wlasne auto, ale sa tez tacy co na rowerze jezdza. Deszcz, wiatr a tu kobita siada na rower, jakas folia sie okrywa i jezdzi po ulicach. Min 3000 netto za takie cos.
        • Gość: uwalona kowanieczk Re: Listonosze zastrajkują - mają aż tak ciężko? IP: *.chello.pl 26.04.08, 19:25
          a o wolnym rynku slyszałeś ???
          :-)
          • Gość: CERowiec gd Re: Listonosze zastrajkują - mają aż tak ciężko? IP: *.pro-internet.pl 04.06.08, 11:17
            a TY wiesz co to jest? Jestem za.I nie boje sie go
        • Gość: ab Re: Listonosze zastrajkują - mają aż tak ciężko? IP: *.ghnet.pl 03.06.08, 17:41
          a moim zdaniem jednak to lekarze mają cięższą pracę. Listonosz bierze
          odpowiedzialność za listy- lekarz za zdrowie i życie człowieka.
          • wieczne-rozwolnienie Re: Listonosze zastrajkują - mają aż tak ciężko? 04.06.08, 08:57
            jestes debilem, nie odrozniasz pracy ciezszej od bardziej odpowiedzialnej!
          • Gość: gosc Re: Listonosze zastrajkują - mają aż tak ciężko? IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.08, 10:32
            Tylko czy pan lekarz ze stażem pracuje po 10 godzin dziennie za 1500 PLN?
        • Gość: kruq Re: Listonosze zastrajkują - mają aż tak ciężko? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.08, 09:58
          Tylko, że żeby zostać lekarzem musisz skończyć pięć lat cięzkich
          studiów + staż.
          Żeby zostać listonoszem wystarczy nie popełnić w życiu żadnego
          przestępstwa. Pewnie, że ta praca jest wyczerpująca fizycznie, ale
          taka też jest praca śmieciarza, "kopacza rowów", czy sprzątaczki.
          Tak już jest, ze prace fizyczne, nie wymagające wykształcenia ani
          konkretych umiejętności są nisko płatne.
      • Gość: Jacek Listonosze zastrajkują - mają aż tak ciężko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.08, 08:08
        Osobiscie nie jestem listonoszem ale mam kolego który pracuje jako
        listonosz i mówi, że wcale tak ciężko nie jest. Listonosz pracujący
        moze wybrać sobie teren kolo własnego domu i zostawiać część listów
        w domu albo przychodzić na obiad do domu. A co do płacy listonoszów
        to wcale nie jest mala bo jak roznoszą ręty i emerytury to zawsze
        kotoś da końcókwe czyli ok 2-5zł. To można sobie policzyć pare
        takich ręt i emerytur i już jest pokaźna suma. Moim zdaniem mają
        gorzej pielęgniarki i troche górnicy. W tych dwoch zawodach
        napracujesz się, a masz bardzo niską płacę oczywiście nie wszystkie
        osoby w tych zawodach tak mają ale większość.
        • Gość: nick Re: Listonosze zastrajkują - mają aż tak ciężko? IP: *.icpnet.pl 27.04.08, 17:00
          a co to są ręty???
        • Gość: mikimoto Re: Listonosze zastrajkują - mają aż tak ciężko? IP: 83.168.96.* 04.06.08, 08:36
          Gornicy male pensje? Chyba w kambodzy
        • Gość: CERowiec gd Re: Listonosze zastrajkują - mają aż tak ciężko? IP: *.pro-internet.pl 04.06.08, 11:27
          jacku,Poczta to nie tylko LISTONOSZ,ale i dziewczyna na okienku,która przyjmuje
          wszystko i sortownie,które cały ten materiał segregują a ich praca nigdy nie
          jest pokazana.Na końcu łańcuszka jest właśnie listonosz
          roznoszacy wszystko.Niestety ludzie widzą tylko początek i koniec.
        • Gość: listonosz Re: Listonosze zastrajkują - mają aż tak ciężko? IP: *.home.aster.pl 28.11.10, 16:21
          opowiadasz bzdury kolego
          Nie ma możliwości wybrania sobie rejonu w którym masz chodzić,a jeżeli jesteś nowym listonoszem to chodzisz w tak zwane zastępstwa do momentu aż ktoś się zwolni.Jeśli chodzi o końcówki to i owszem ja miesięcznie wyciągam do 200zł.jak większość kolegów.Moja pensja to1700 zł brutto
          Listy możemy zostawiać w tzw. skrzynkach kontaktowych ,ale tylko zwykłe bez poleconych,które są najgorsze szczególnie te z allegro (po prostu nie ma możliwości fizycznie zabrać wszystkiego na rower) za każdy nie daj Boże zaginiony list polecony listonosz płaci do 200zł. kary

          pozdrawiam i zapraszam do tak lekkiej pracy
      • markus.kembi Na szczęście nie muszą być listonoszami 27.04.08, 11:02
        Praca w zawodzie listonosza nie jest w Polsce dla nikogo obowiązkowa. Jakby mieli rzeczywiście aż tak ciężko, jak narzekają, to już dawno pracowaliby gdzieś indziej. Był kiedyś w "GW" taki artykuł (podlinkowałbym, ale niestety już nie działa) o pracownikach Poczty - listonosz opowiadał, że na napiwkach zarabia drugie tyle, co jego podstawowa pensja, a jeśli jest "obrotny" i ma dobry rejon, to nawet i trzecie tyle. Co ciekawe, według niego najhojniejsi w rozdawaniu napiwków są emeryci (którzy nota bene również skarżą się, że nie mają za co chleba kupić), bo jeśli chodzi o inne osoby (np. adresatów przekazów), listonosz musi się trochę nakombinować, odpowiednio porozmieniać pieniądze, żeby później móc powiedzieć "Oj, co za pech! Nie mam jak wydać!" - a nuż akurat adresat machnie łapą i podzieli się z nim otrzymaną kwotą?
        • Gość: ktoś musi doreczać Re: Na szczęście nie muszą być listonoszami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.08, 17:59
          Jeśli listonosze odejdą to kto Ci będzie doręczał poczte?? Każda praca jest
          potrzebna, a odejście nie jest rozwiązaniem bo tylko pogorszy sytuajce tych
          którzy nie mając innej pracy będą musieli tam pozostać.

          Z tymi końcówkami to bajki opowiadasz, ja na swoim rejonie jak mam dobry
          miesiac to max 200zł wyciągne. Jeśli Twoim zdaniem mamy lekko to zapraszam na
          tydzień do nas..dopiero później mając jakiekolwiek pojęcie o tej pracy pisz
          komentarze..

          PS.Ja zanim poszedłem na poczte tak samo myślałem o listonoszach jak ty
          • Gość: Adomas Re: Na szczęście nie muszą być listonoszami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.08, 16:00
            Jak to kto będzie doręczał mi pocztę?
            Po pierwsze będzie konkurencja na rynku usług pocztowych, niedługo zniesiony
            zostanie monopol na przesyłki listowe krajowe.
            Po drugie wprowadzenie elektroniczego obrotu dokumentami finansowymi spowoduje
            że przestanę dostawać te wszystkie faktury pocztą.
            Już wielu operatorów i dostawców wprowadza możliwość bezpapierowego podglądu
            faktury przez internet.
            Listów i kartek nie wysyłam i nie dostaję od 10 lat co najmniej.
            • wieczne-rozwolnienie Re: Na szczęście nie muszą być listonoszami 04.06.08, 09:00
              > Listów i kartek nie wysyłam i nie dostaję od 10 lat co najmniej.

              I uwazasz to za normalne?
          • nessie-jp Re: Na szczęście nie muszą być listonoszami 04.06.08, 04:19
            200 zł bez podatku dochodowego, bez składki zdrowotnej, bez składek na ZUS i
            fundusz pracy, bez jakichkolwiek obciążeń
            • Gość: były listonosz Re: Na szczęście nie muszą być listonoszami IP: 213.17.175.* 04.06.08, 09:20
              To niezupełnie tak. Jest kilka powodów dla których emeryci i renciści odpalaja
              kilka złotych listonoszowi. Zwykła wdzięczność - nie tylko tą rentę - za cały
              miesiąc doręczania listów. Stały listonosz to skarb - wie o których godzinach
              zastać ludzi w domu, wie gdzie w zastępstwie dotęczyć list polecony. W
              niektorych przypadkach jest to danie włape - za to żeby za miesiąc listonosz
              przyniósł pieniązki w pierwszej kolejności. Emerytury na wiekszych rejonach
              roznosi się 3-4 dni (roboczych!) - może sie zdarzyć ze sąsiadka ma pieniązki w
              środe, a my w następny poniedziałek dopiero.
              Nie widze nic nieuczciwego w przyjęciu kilku zł - uwież mi, gdyby nie te zrywki
              sytuacja na poczcie była by jeszcze gorsza. Uczciwli listonosze nie biorą ? Co
              to ma do rzeczy. A napiwek dla kelnera, dostawcy pizzy to co ? Kto chce to daje.
          • obaryb Re: Na szczęście nie muszą być listonoszami 04.06.08, 14:10
            > Jeśli listonosze odejdą to kto Ci będzie doręczał poczte??

            Wtedy podpiszę umowę z poważną firmą, aby mi dostarczała przesyłki.
            Zapłacę? Przynajmniej będę miał wybór.
        • smok_sielski Re: Na szczęście nie muszą być listonoszami 04.06.08, 12:23
          > Praca w zawodzie listonosza nie jest w Polsce
          > dla nikogo obowiązkowa

          Zawsze mnie rozbawia ten argument - komu sie nie podobaja zarobki niech
          odejdzie. Tylko, ze w takim wypadku na stanowiskach "pracy" zostaliby tylko
          menadzerowie, prezesi, dyrektorzy i politycy. Smieciarze, pielegniarki,
          nauczyciele, pocztowcy - po co w ogole ich robota potrzebna nie? :)
          smok
        • Gość: niezniszczalny Re: Na szczęście nie muszą być listonoszami IP: *.85-237-189.tkchopin.pl 05.04.10, 13:06
          Jak nie masz pojęcia o pracy listonosza to nie zabieraj głosu.Ciekawy jestem
          gdzie ty pracujesz,że takim popapranym snobem jesteś.Czy zasługujesz,żeby twoja
          opinia była coś warta w żadnym przypadku.
      • Gość: buu Listonosze zastrajkują - mają aż tak ciężko? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.08, 13:00
        Ni ma
      • Gość: Polak Listonosze zastrajkują - mają aż tak ciężko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.08, 21:46
        Cóż zgadzam sie z tym, że praca listonoszy nie należy do zbyt atrakcyjnych. Rozumiem tez ze ządaja podwyzek, ale zarabiaja oni podobnie jak pracownicy tzw "obozów pracy"- czyli fabryk z obcym kapitałem gdzie trzeba sie naharowac za głodową pensję i często zostawac po godzinach.
        Mozna jednak uproscic nieco ich prace. Np zrzucic z nich obowiązek roznoszenia rent i emerytur. Niech te osoby pozakładają sobie konta w banku. Listonosz wtedy napewno bedzie czuc się bezpieczniejszy a i jego pakunek będzie lżejszy. A ulotki z dużych sieci handlowych to tez są wielkim bezsensem 90% z nich lezy gdzies na ulicach, w parkach . Powinni zlikwidowac produkcje ulotek. Praca listonoszy bedzie lzejsza, srodowisko na tym zyska i co wazne listonosz bedzie mial wiecej czasu zeby poroznosic pozostałe przesyłki i skonczą się problemy z niedostarczeniem przesyłki na cza. Oferty sieci handlowych to mozna znalezc w internecie. Zyjemy w takich czasach ze praktycznie kazdy ma dostep do internetu, wiec jezeli ktos bedzie zainteresowany to wejdzie na strone sieci handlowej i zobaczy co maja ciekawego do zaoferowania.
        Wkoncu nasza cywilizacja sie rozwija i musimy isc z postępem czasu, a nie wciąż tkwic w tym co bylo kiedys.
        • Gość: kowianeczka Re: Listonosze zastrajkują - mają aż tak ciężko? IP: *.chello.pl 27.04.08, 23:54
          Co wy tu za pierdołoły opowiadaćie !
          LUDZIE !!!
          Przecież w każdej normalnej branzy IM WIĘCEJ ROBOTY TYM LEPIEJ !
          konkurencja itp
          A tu sie zastanawiacie jak im zrobić żeby mieli mniej
          TO JAKAŚ PARANOJA !
          Poczta powinna sie prosic żeby jak najwiecej mieć do noszenia.
          Zresztą ..
          Czy ktoś im tam trzyma ?
          Pracy w bród , mozna przebierać.
          Jakoś trzymajaą sie tych posad jak pijany płotu
          Jakby to tatałastwo sprywatyzować to sie okaże że wystarczy tam do
          dobrej obsługi 30 % tej zbieraniny.
        • Gość: aaa Re: Listonosze zastrajkują - mają aż tak ciężko? IP: *.chello.pl 27.04.08, 23:56
          co wazne listonosz bedzie mial wiecej czasu zeby poroznosic
          pozostałe przesyłki ..
          wtedy to trzeba połowę wywalić. bo i przychodów bedą mieli młotku
          mniej
        • Gość: Patryk Re: Listonosze zastrajkują - mają aż tak ciężko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.08, 16:22
          Kolego od ulotek to lepiej trzymaj się z dala jak nie znasz się na
          marketingu. Pomyśl ile osób przy tym pracuje, począwszy od papierni,
          fotografa, drukarni a kończąc na osobie która to doręcza. Ciekawe
          gdzie znajdziesz dla nich prace?
          • Gość: Jacco Re: Listonosze zastrajkują - mają aż tak ciężko? IP: *.ols.vectranet.pl 03.06.08, 18:23
            Praca przesra.a bo czy -30 czy +30 (jak obecnie)trzeba z tym zasówać
            i tyle.Podziwiam tych ludzi jednak jeżeli jest tak źle w każdej
            chwili chociażby InPost zatrudni.Praca niby ta sama,zarobki podobne
            ale przesyłek na chwilę obecną (i jeszcze przez wiele lat) mają
            duuużo mniej.Ale...właśnie tam "obrywów" z emeryturki nie ma.Dalej
            źle.To do firmy kurierskiej na samochód.Zarobki lepsze ale przewali
            się 1,5 tony dziennie a nie przez miesiąc:) No i bite 12 godzin
            pracy.(wiem bo pracowałem)Aha plus oczywiście jak trasa to powiedzmy
            500km dziennie za kółkiem.Fajnie? Takie życie.
            • flisak.wislany Do czytajacych to listonoszy. 04.06.08, 05:17
              Witajcie,

              mam dla Was szacunek, doceniam ciezka prace i uwazam, ze powinniscie
              wiecej zarabiac. Ogolnie.
              Moja reklamacja i poirytowanie dotyczy doreczania listow z zagranicy.
              Moje listy (zwykle) wysylane z zagranicy od dwoch lat nie docieraja
              do adresata w Lublinie. Wysylane pocztowki docieraja. Listy nie.
              Powszechnie wiadomo, ze ludzie z zagranicy nie wysylaja pieniedzy
              w listach. A jednak w Lublinie na poczcie siedzi zlodziej i
              najwidoczniej po otworzeniu listu wyrzuca list do kosza. Od dwoch
              lat, raz w miesiacu wysylam list aby przekonac sie czy dojdzie.
              Nie dochodzi. Od paru miesiecy wysylam przypadkowe wycinki z gazety.
              Te listy tez sie nie moga przeslizgnac. Sytuacja dotyczy kodu
              pocztowego 20-570. Prosze o porade co powinienem zrobic aby wreszcie
              przepchnac ten otwor sciekowy.

              Wam wszystkim zycze powodzenia z wyjatkiem tej nieuczciej osoby
              zabierajacej moje listy na poczcie w Lublinie. Ona psuje Wam opinie.
              Dziekuje za uwage.

              Pozdrowienia,
              flisak w.
              • Gość: CERowiec gd Re: Do czytajacych to listonoszy. IP: *.pro-internet.pl 08.06.08, 08:15
                Dziękuje raz jeszcze za gest przyjażni,mam nadzieje ze moi koledzy z Lublina
                "wyrwa chwasta" takie własnie czarne owce niszczą nasz wizerunek,Jedna wystarczy
                by całe stado było beee. dziwi mnie ze do tej pory tego nie zrobiono Podałes
                nawet sektor,a ten wskazyje rejon.Strajk ,strajkiem ale tacy nie powinni byc
                miedzy nami.
          • Gość: zmija Re: Listonosze zastrajkują - mają aż tak ciężko? IP: *.fish.ar.szczecin.pl 04.06.08, 15:03
            > Kolego od ulotek to lepiej trzymaj się z dala jak nie znasz się na
            > marketingu. Pomyśl ile osób przy tym pracuje, począwszy od papierni,
            > fotografa, drukarni a kończąc na osobie która to doręcza. Ciekawe
            > gdzie znajdziesz dla nich prace?

            Zatem super marketingowcu co powiesz o ludziach (w mojej miejscowości to już z
            60-70%) powiedziało listonoszowi, że żadnych ulotek sobie nie życzą. A jak
            kiedyś listonosz zostawił to potrafią zadzwonić na pocztę ze skarga. Wtedy
            oczywiście poczta wyciąga konsekwencje wobec źle wykonujących swoją pracę
            listonoszy.
            I pamiętajcie listonosz wiejski, a miejski to dwa różne światy! Moim zdaniem
            wiejski powinien mieć +20% do pensji!
        • Gość: gość 2008 Re: Listonosze zastrajkują - mają aż tak ciężko? IP: *.fish.ar.szczecin.pl 04.06.08, 14:59
          Każdy pisze niech założą konto w banku. A co maja zrobić emeryci na wsi, gdzie
          do najbliższego banku maja czasem nawet 20-30km!!! Dojazd (często tylko jednym
          autobusem rano godz. 7-8 koszt 10-15zł powrót 15-17 drugie 10-15 zł. Cały dzień
          zmarnowany, aby wybrać pieniądze z konta.
          Tak samo jak piszą o uwolnieniu usług na listy poniżej 50gram. Oczywiście już
          dawno firmy mogły to przejąc, ale był tez warunek, że ceny na wieś i do miast
          takie same. A nie bardzo kurierowi uśmiecha się jechać czasem i 70-80km w obie
          strony, aby doręczyć list! Niestety firmy kurierskie doręczają przesyłki gdzieś
          daleko na wieś za dodatkową opłatą albo wcale! Kiedyś miałem taką sytuację, że
          kurier pewnej firmy rano pojechał na pocztę i przekazał listonoszowi przesyłkę
          do mnie. I tylko listonosz wziął ją z db woli, bo kurierowi nie za bardzo
          opłacało sie jechać 30km w obie strony. Zatem wcale to nie jest takie różowe jak
          piszecie. Ale oczywiścei konkurencja jest potrzebna!



      • naburmuszony najbardziej listonosza boli 04.06.08, 07:07
        jak go pies pogryzie.
      • Gość: L/Jordan Listonosz ma dość, więc strajkuje IP: *.chomiczowka.waw.pl 04.06.08, 07:08
        Drogi Listonoszu, dbaj o moje przesylki, nie zginaj ich i nie wciskaj ich na
        sile do skrzynki, nie komentuj tego, co napisane jest na widokowkach, nie
        wrzucaj awiza - wyjedz na moje siodme pietro i sprawdz, czy jestem w domu... -
        bedzie mi latwiej poprzec Twoj protest L/J
      • Gość: były listonosz Listonosz ma dość, więc strajkuje IP: *.mofnet.gov.pl 04.06.08, 07:22
        No mi udało się znaleźć inną pracę i po 6 latach pracy jako listonosz wyrwałem
        się z tej chorej instytucji.Szkoda ,że nikt nie napisał o strukturze
        organizacyjnej.Sami dyrektorzy i naczelnicy a nie ma komu robić.Ja pracowałem
        jako listonosz w Gdyni.Pomiędzy mną a Dyrektorem regionu było sporo
        przełożonych.Kontroler,kierownik zmiany,kierownik działu listonoszy,naczelnik
        urzędu i dopiero dyrektor.Zaznaczam że dzieliła nas odległość jednej ulicy.A
        tzw.końcówki to rzeczywiście przeszłość.Ja dorabiałem 300 zł więc razem z
        wypłatą miałem 1300 netto.a uwierzcie mi nie jest to łatwa praca.stres
        związany z noszeniem pieniędzy,zmienne warunki pogodowe,sam robiłem około 15km
        dziennie i przychodząc do domu około 17-18(pracowałem od 7:30) nogi nie
        chciały już ze mną współpracować.Także jestem z Wami pocztowcy! A kadra
        zarządzająca to jedna wielka rodzina.Ktoś z zewn.nie ma szans na objęcie
        posady kierowniczej.Liczy się tylko rodzina,znajomości damsko-męskie lub z
        ludźmi ze ZZ.Pozdrawiam
        • Gość: Rosemary Re: Listonosz ma dość, więc strajkuje IP: *.chello.pl 04.06.08, 07:51
          Wierzę, że jest to praca ciężka i stresująca. Darzę ogromną sympatią mojego listonosza, widzę, jak się uwijają panie w okienkach na poczcie (te, które rzeczywiscie pracują).
          Ale jest to praca i płaca, na którą się zgodzili przychodząc do pracy. Tak samo ja wybieram sobie pracę, która mnie zadowoli. Mi niestety nikt nie daje ot tak pół tysiaka, bo mało zarabiam. Sama muszę na to zapracować - w tej czy innej pracy!
          Mimo wspomnianych już sympatii nie popieram strajku. Szczególnie, że poczta działa katastroficznie! Często wysyłam paczki i listy i często też otrzymuję i tyle nieprzyjemnych sytuacji miałam z tym związanych, mało tego, strat finansowych. Czara goryczy się przelała. Jeszcze pół roku temu poczta nie poradziła z nieoczekiwanym nadejściem Świąt Bożego Narodzenia, teraz w ogóle nie chce pracować i domaga się kasy!
        • Gość: MR Re: Listonosz ma dość, więc strajkuje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.08, 08:13
          Przestancie bredzić o stresie związanym z noszeniem pieniędzy.
          W każdym zawodzie jest jakieś ryzyko, robotnik drogowy też może powiedzieć że ma stresującą pracę bo może w niego jakiś wariat wjechać.

          Konkurencja poczty pewnie z otwartymi ramionami przyjmie tych z was którzy mają dłuższy staż. I będzie trochę mneij pracy, i mniejszy stres bo nie będzie rent i emerytur. A i pomożecie kolegom którzy zostaną w PP bo jak zaczną ludzie uciekać totrzeba będzie ich jakoś zatrzymać wyższymi pensjami.
          • wieczne-rozwolnienie Re: Listonosz ma dość, więc strajkuje 04.06.08, 08:52
            U mnie listonosz ma rower z koszykiem z przodu takim wiekszym przerobionym na
            zamykana klatke..podjezdza pod blok, wyciaga listy, zamyka torbe w klatce i
            idzie do skrzynek. Oczywiscie w dniu rent i takich lazi z torba.
            • leszlong Re: Listonosz ma dość, więc strajkuje 04.06.08, 14:12
              W Niemczech też listonosze jeżdżą na rowerach z przesyłkami albo mają wózki.
              Najgorsze jest to, że nikt z PIP nie pilnuje czy jej zalecenia są wypełniane!
              "Według zaleceń Państwowej Inspekcji Pracy listonosze powinni mieć skrzynki
              kontaktowe, czyli miejsca w swoim rejonie, gdzie przychodziliby uzupełniać torbę
              listami do rozniesienia. Ale w większości miast takich skrzynek wciąż nie ma."
              Skoro zakład pracy (Poczta) ma w dupie swoich pracowników, to trudno się dziwić
              determinacji listonoszy. Tylko, że to odbija się na Bogu ducha winnych czyli
              mieszkańców Polski.
              • Gość: stefan-niepocztowi Re: Listonosz ma dość, więc strajkuje IP: *.fish.ar.szczecin.pl 04.06.08, 15:11
                > Ale w większości miast takich skrzynek wciąż nie ma.

                A co mają zrobić listonosze na wsi, gdzie czasem do UP jest z 20km?!
      • Gość: BLONDI Listonosz ma dość, więc strajkuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 09:22
        a ile zarabiaja pracownicy socjalni??? i jakoś nie strajkują a to
        tez cięzka praca
        • solarv Re: Listonosz ma dość, więc strajkuje 04.06.08, 12:40
          Gość portalu: BLONDI napisał(a):

          > a ile zarabiaja pracownicy socjalni??? i jakoś nie strajkują a to
          > tez cięzka praca

          zalezy dla kogo! jest czesc ktora musi ostro zapierniczac i jest ta druga ktora
          praktycznie nic nie robi, druga sprawa to taka ze oni co rok zmieniaja
          komputery, oprogramowanie itd... paranoja... sami marnuja sobie pieniadze, po za
          tym taka ksiegowa, kasjerka moze zostac kazdy po srednim wiec sie boja
      • Gość: myszek poczta to syf :/ IP: *.ds.pg.gda.pl 04.06.08, 09:24
        jakim cudem w PP znaczek na list kosztuje więcej niż na Zachodzie a ludzie dostają grosze? gdzie idzie ta kasa? przecież to jakaś paranoja!
      • Gość: niepopieram Czyli co? wieksza pensja rozwiaze wszystko? IP: *.chello.pl 04.06.08, 09:26
        Rozumiem trud listonoszy.
        Do roznoszenia drukow reklamowych powinny byc zewnetrzne firmy.
        Gotowke powinno sie odbierac na poczcie no ale mili listonosze nici
        z koncowek. Cos za cos - nie chcecie brac odpowiedzialnosci za 30tys
        w teczkach - nie bedzie napiwkow.
        Firmy moglyby (wiele juz tak robi) przesylac sobie f-ry poczta
        elektroniczna lub udostepniac f-ry na www w pdf.
        i to wszystko.

        Listonosze zadaja podwyzek i w ten sposob przyznaja, ze zniosa to co
        jest - byleby kasy bylo wiecej...
        Po drugie strajk to nie jest zadna pozycja negocjacyjna - nie mozna
        godzic sie na zadania strajkujacych bo to oznaczaloby, ze wystarczy
        troche postrajkowac i wszystko da sie zalatwic...
        Nie tedy droga...

        Nie podoba mi sie to i nie popieam strakju. Wszystko bije w
        niewinnych Klientow i jeszcze bardziej ich rozsierdza na ta
        instytucje.

        Wczoraj pod zamknieta poczta w mojej okolicy - strajkujacy swietnie
        sie bawili. Wystawili sobie krzeselka, slychac bylo glosnie
        smiechy... Nie wygladali raczej na zmartwionych trudna sytuacja ani
        tez nie rozmawiali z ludzmi w trosce aby pomoc im wszystko
        zrozumiec...
        • Gość: CERowiec gd Re: Czyli co? wieksza pensja rozwiaze wszystko? IP: *.pro-internet.pl 08.06.08, 08:26
          A co mieli robić?Posypywać głowy popiołem i nosic jutowe worki jako jedyną
          szatę? Czy ty w ogóle czytałeś wszystkie wypowiedzi na tym forum?
          Poczta to nie tylko listonosze! Wbij sobie to do główki.W naszym przypadku
          państwo nie dokłada ani grosza od początku tj '91,a wszyscy płacimy na sł
          zdrowia,sad,wojsko,policje.oni sobie wywalczyli podwyżki,z naszych kieszeni,nas
          Te rządy maja w d...e.Sprawa poszła już do odpowiednich struktur w EU.
      • benzyl Re: Listonosze zastrajkują - mają aż tak ciężko? 04.06.08, 09:43
        W czym jest problem, żeby przelewać rentę na konto ? Listonosze nosili by tylko
        przesyłki, a wogóle zwykłych listów ludzie już prawie nie piszą, większość to
        przesyłki urzędowe i polecone.
        • Gość: CERowiec gd Re: Listonosze zastrajkują - mają aż tak ciężko? IP: *.pro-internet.pl 04.06.08, 11:14
          masz racje,reklamy,reklamy i jeszcze raz reklamy!!!i co najgorsze musza byc
          traktowane priorytetowo,w pierwszej kolejnosci,nawet przed listem.Tak jest na
          rozdzielniach.Nieważne są listy,ważniejszy selgros,makro czy inne
          badziewie.Tylko ze nas sie próbuje karac,a kasa idzie do kogo innego:/.Nasze
          płace juz dawno odbiegły od przyzwoitych,dysproporcje do innych zawodów siegaja
          już nawet do 1000 zł.w najwiekszych aglomeracjach,dochodzą do tego róznice
          pomiędzy płacami ludzi na tych samych stanowiskach na terenie całego kraju!
          Zal mi naszych klientów,wiekszosc z nas poprostu kocha poczte,a ludzie wiedza
          tylko tyle co im przekaża media.Poczta to MY a nie Dyrektorzy i ich swita,oni
          nie martwią sie ze moga nie miec na oplaty ,ze dzieci beda siedziec w wakacje w
          domu bo niestac ich nawet na obóz.Jestesmy takimi samymi ludzmi jak reszta i tez
          chcemy godnie życ.Ale skoro nikt z nami sie nie liczy...Pozostało nam tylko to
          co sie dzieje w tej chwili.Pozdrawiam wszystkich
        • Gość: danielllll Re: Listonosze zastrajkują - mają aż tak ciężko? IP: *.spray.net.pl 04.06.08, 16:43
          1% to korespądęcja prywatna , a reszta to nadawana przez firmy bez
          umiaru.
      • Gość: bolo Listonosze zastrajkują - mają aż tak ciężko? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.08, 09:52
        pracowałem na poczcie w tzw ambulansie pocztowym. To taka rozdzielnia na
        kółkach. Na jednej trasie przerzucaliśmy w ciągu jednej nocy np 3 tys paczek i
        500 worków z listami czyli ok 15-20 ton. I to trzeba było załadować i
        wyładować. Czyli 40 przeniesionych ton w jedną noc...To chyba więcej niż te 1,5
        tony listonosza na miesiąc....


        Testy IQ: www.iq-test.pl/?d=5087
        Nagrody za darmo: www.look4win.pl/rejestracja.php?polec=fredator
      • Gość: nadawca stek bzdurnych żali IP: *.chello.pl 04.06.08, 09:56
        tak macie ciężko, ale jeśli nie zauważyliście to teraz są takie
        ciężkie prace - skończyło się leżenie brzuchem do góry na
        styropianie, teraz niezależnie od tego gdzie pracujesz to MUSISZ
        PRACOWAĆ

        ciężko ma pani na kasie w biedronce, cięzko ma pani w małym sklepiku
        spożywczym , cięzko i stresująco ma nawet dyrektor od którego
        wymagają wyników efektów i ciśnienie cały czas rośnie, cięzko ma
        pani w banku siedząca w okienku bo ma kontakt z klientami czego nie
        znosi

        Czasy lekkich prac, gdzie przyszło się podpisało listę i siedziało
        brzuchem do góry powoli odchodzą w niepamięć.

        Problem poczty to idiotyczna organizacja pracy - ludzie czy wy nie
        widzicie jakie CHORE JEST TO CO LISTONOSZE TUTAJ PISZĄ ????

        Każda normalna firma, normalnie działająca, cieszy się jeśli ma
        więcej pracy więcej klientów.

        Moja mała firma działa w tak znienawidzonym przez listonoszy i
        pracowników poczty allegro. Wchodząc na pocztę i nadając
        kilkadziesiąt przesyłek czuję sie jak intruz. Zarówno ze strony
        innych klientów - którym blokuję okienko na 30 minut jak i
        pracowników poczty - bo przyszedł ten co z nim dużo pracy.
        TO JEST NIENORMALNE
        Nikt nie patrzy na to, że sam jeden zostawiam na poczcie więcej
        pieniędzy miesięcznie niż kilkuset emerytów wysyłających 5 kartek
        świątecznych rocznie.
        TO JEST NIENORMALNE

        Od tego roku coś pękło - coraz większe opóźnienia przesyłek, a
        to "Niespodziewane Święta które zaskoczyły pocztowców" - po świętach
        poczta miesiąc sie otrząsnąc nie mogła, a my mamy codziennie
        parunastu klientów wypytujących gdzie ich przesyłki ....

        Podpisaliśmy umowę z dużą firmą kurierską ........ i różnica jak
        między NIEBEM a ZIEMIĄ, przychodzi codziennie kurier, z uśmiechem na
        ustach, w dodatku o dziwo IM WIĘCEJ DOSTAJE PRZESYŁEK TYM WIĘKSZY MA
        UŚMIECH , coś co dla listonosza jest niepojęte, ale facet normalnie
        cieszy się jak dostaje więcej przesyłek

        To nie mój problem że poczta nie potrafi działać w swojej branży.
        Rynek nie znosi próżni, jak poczta nie potrafi to niech wreszcie
        wpuszczą jej realną konkurencje.

        Na świecie problemy tego typu dawno już są rozwiązane, robi sie
        skrytki , listonosze mają samochody, wózki na worki z pocztą itd itd
        itd. To nie jest żadna wielka filozofia. Problem w tym że Poczta
        poprostu nie radzi sobie z zadaniami, to ich przerasta

        Poprostu zlikwidujcie ich monopol i otwórzcie rynek usług
        pocztowych. Błyskawicznie okaże się że albo poczta jednak sie
        pozbiera , a jak nie to wygra lepszy.

        Na marginesie wszelkie porównania wykazują że poczta ma olbrzymi
        przerost zatrudnienia w stosunku do doręczanych przesyłek. Taki
        system gdzie na kilku listonoszy przypada kilku dyrektorów i
        naczelników poprostu się nie sprawdził.
        • Gość: Hanna Re: stek bzdurnych żali IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.10.09, 07:18
          Spoko, tyle tylko, że kurierzy dostają pieniądze od paczki, a listonosze
          otrzymują pensję za 8 godzin dziennie, a pracują dłużej. Nie dostają za
          nadgodziny, ludzie są niezadowoleni z terminowości innych firm jeśli chodzi o
          przesyłki niepolecone, więc wiele poczty wróciło spowrotem do Poczty Polskiej,
          ludzi którzy byli zatrudnieni z zewnętrznych firm do pomocy pozwalniali i pracy
          jest coraz więcej. Im dłużej pracuję jako listonosz tym jest gorzej. Jak tylko
          znajdę coś innego to spadam, bo już nie mogę. Nie oczekuję łatwej pracy, ale
          chcę móc wyjść do domu po 8 godzinach pracy, jak normalny człowiek.
      • Gość: SF Ja też mam dość IP: 212.160.172.* 04.06.08, 10:11
        Tego, że nie dostarczają przesyłek, tylko zostawiają awizo.
        Że potrafią np. zostawić awizo 25 maja z datą 20 maja.
        Że notorycznie mylą skrzynki, do których wrzucają listy.

        Ta praca wymaga tylko dwóch kwalifikacji: zdrowych nóg i staranności w
        wykonywaniu prostych działań. Widocznie to za dużo.
        • Gość: CERowiec gd Re: Ja też mam dość IP: *.pro-internet.pl 04.06.08, 12:13
          mam przez to rozumieć że jestes osoba niepełnosprawna?
          A ogladałes kiedyś film "listonosz dzwoni zawsze dwa razy"?
          pracuje na zmiany i mnie samemu sie przydazyło ze miałem awizo,raz jak tylko
          wyszedłem do sklepu na przeciwko po pieczywo na 5 minut,a drugi gdy mnie po
          prostu "przykuło" do ceramicznego ucha i nawet słyszałem dzwonek domofonu :).Po
          wymianie skrzynek na nowe teraz sprawdzam je dokładnie,zawiadomienie lezało
          sobie kiedys dwa dni a skrzynka była niby pusta.Nie podobają mi sie one z innego
          powodu,moje dzieciaki przynoszą mi korespondencje wracając ze szkoły a klucz mam
          tylko ja i żona.Wiec przestań pieprzyc,ale i tak cie pozdrawiam
      • Gość: realista idealny rejon gdzie nie ma pracy i jest duża kasa IP: *.chello.pl 04.06.08, 10:25
        z całego artykułu tak potwornie przebija socjalistyczne myślenie że
        aż dziw

        mamy 20 lat po przemianach ustrojowych w Polsce, a tu mamy normalny
        działający SKANSEN

        tym ludziom marzy się tylko spokojny rejon, gdzie jest dużo
        emerytów , jest mało przesyłek do doręczenia, jest dużo emerytur i
        związanych z tym "końcówek"

        Ludzie w normalnym świecie to nie tak działa, normalnie firma tego
        typu powinna być nastawiona na jak największą ilość przesyłek bo to
        jest poczta, to jest sens waszego działania, rozwożenie przesyłek.

        Jeśli pracownicy poczty nie rozumieją tej podstawowej zasady, że
        poszli pracować do firmy wożącej przesyłki to dalsza dyskusja jest
        bezcelowa

        W dodatku wynika z tego jasno, że cała struktura poczty jest chora -
        bo pracownik powinien wiedzieć co jest obszarem działania jego
        firmy, jego struktura wynagrodzenia też powinna to odwzorować -
        prosty patent stosowany np przez firmy kurierskiej to powiązanie
        wynagrodzenia z ilością rozwożonych przesyłek - efekt jest taki że
        kurierowi jakoś opłaca się wozić paczki i im więcej paczek tym
        bardziej sie cieszy.

        Nie potraficie sobie z tym pocztowcy poradzić, żyjecie w skansenie,
        cóż mówi sie trudno.
        Poprostu wpuście innych, niech tu przyjdzie jakiś Deutsche Post i po
        problemie.
        Najgorsze jest to, że wy zachowujecie sie jak pies ogrodnika, sami
        nie umiecie dobrze działać na rynku usług pocztowych, równocześnie
        blokujecie możliwośc działania innym (choćby wielkie kłody pod nogi
        jakie rzucacie różnym małym Inpostom czy PAFom, procesujecie sie z
        nimi o to że śmią doręczać listy) a równocześnie chcecie się tu
        użalać nad swoim ciężkim losem by wyciągnąc od ludzi jeszcze więcej
        pieniędzy (podwyżki, dotacje) za to że jesteście nieudolni

        ŻENADA,
        • Gość: CERowiec gd Re: idealny rejon gdzie nie ma pracy i jest duża IP: *.pro-internet.pl 04.06.08, 11:35
          A ty (chciałem napisać brzydko ale sie wstrzymałem)myslisz ze tak byśmy nie
          chcieli.Człowieku dla nas byłby wtedy RAJ na ziemi,tylko jest mały problem.Nikt
          z rządzących nie chce ograniczyć naszej administracji,która marnotrawi nasze
          pieniądze,bo nie mieli by gdzie umieszczać swoich rodzin.Pocztowców jest ok
          100tys. z czego administracji prawie 30tys. I jak mamy życ?
      • Gość: CERowiec gd Poczta to nie tylko listonosze!! IP: *.pro-internet.pl 04.06.08, 12:01
        Pracuje na poczcie już prawie 20 lat ale nigdy nie byłem listonoszem.
        Jestem pracownikiem rozdzielni,sortowni czy jak tam chcecie to nazwać.
        My nie mamy tak popularnych "długich weekendów",świat,niedziel itp.
        Mamy harówkę cała dobę,świątek piątek i niedziele.Traktowani jak bydło, lub
        pensjonariusze obozów pracy.Wszyscy skupili sie na listonoszach,rozumiemy to ich
        widać,ale też sa jednymi z NAS,Pocztowcami!!! Nie moze tak dalej byc, ciagłe
        podwyzki wszystkiego,pradu,gazu,paliw.Wszystkiego tylko nie pensji.Wszyscy sobie
        już wywalczyli podwyzki,tylko nas potocznie mówiąc olewali.I to bez względu na
        to czy jest listonoszem,kasjerką z okienka,czy dzielaczem.Jezeli chca
        doprowadzic do upadłosci to niech to zrobią szybko,ale wtedy beda musieli
        wypłacić nam odprawy.Ciekawy jestem czy skarb państwa na to stać.Nas boli jak
        ludzie nas szkalują,nas zwykłych pracowników nie dyrektorów.DG ma nas w D.P..E.
        Ustawiają jeszcze media i a przez to i ludzi przeciw nam.
        Więcej zrozumienia.
        jeżeli Dyrektor straszy (prokuratorem) to najwidoczniej sam sie boi.
        My chcemy by prokuratura zajeła sie niegospodarnością i prowadzeniem do
        upadłosci firmy,przetargami.Chcemy by weszli ludzie z CBA i CBŚ,napewno znajda
        cos dla siebie.
        MY już jesteśmy na krawędzi przepaści i nie mamy gdzie się cofnąć.
        Wiecej zrozumienia,my tez chcemy by było lepiej,nie tylko nam.
      • migiem_migiem pocztex- gwarancja rzetelnośći? 04.06.08, 12:01
        Rozbawiło mnie zdanie: "Gwarancję dostarczenia przesyłki w
        określonym czasie daje jedynie skorzystanie z usługi Poczteksu".
        Otóż mili Państwo to są bzdury. Miałam już dwukrotne przejścia z
        pocztexem i przypominały one usługi poczty polskiej, czyli nikt nic
        nie wie, kazdy ma w dupie. Wszystko jest dobrze, dopóki nic nie
        ginie.
        Pocztex jest (w zaleznosci od uslugi) niewiele tanszy od innych
        kurierów, radzę korzystać z ich usług.
        • Gość: ben Re: pocztex- gwarancja rzetelnośći? IP: *.bater.net.pl 02.05.10, 22:28
          co ty piszesz jeszcze nic nie zginęło w pocztexie i ni pisz głupot
        • Gość: Zawiedziona Re: pocztex- gwarancja rzetelnośći? IP: 109.243.80.* 14.08.10, 15:13
          Zgadzam się w zupełności. To co mi się wydarzyło to przechodzi ludzkie pojęcie.
          Chciałąm wysłać prezent do znajomego w Nigerii na urodziny. Obiecano dostarczyć
          ją w ciagu 3-4 dni na podany adres. Po 3 dniach rzeczywiscie paczka znalazła się
          w urzędzie pocztowym Nigerii i stamtąd już sie wiecej nie ruszyła. Po tygodniu
          dzwoniąc tam dowiedzialam sie ze nie dostarcza na adres ze wzgledu na security
          reasons i ze osoba ma po nia przyjechać. (co z tego że zaplacilam za
          dostarczenie pod drzwi). Osoba przyjechała w kolejnym tygodniu (troszke to
          wymagalo od niej poswiecenia bo to drugi koniec Lagos, który nie jest mały). I
          co paczki nie otrzymała! Zaginęła! A w dodatku na wyjściu zostałą jeszcze
          aresztowana, że chciała odebrać paczkę z Polski! Nienormalne.
        • Gość: Robert Re: pocztex- gwarancja rzetelnośći? IP: *.dynamic.mm.pl 09.06.11, 21:12
          Skoro tak twirdzisz to może jestes z konkurencji poczty .
      • Gość: nauczycielka Listonosz ma dość, więc strajkuje IP: *.resetnet.pl 04.06.08, 12:40
        Zapraszam do szkoły! Cała Polska uważa, że mamy najwięcej wolnego czasu, nic nie robimy, mamy wcześniejszą emeryturę. Tylko nieśmiało dodam, że po 30 latach pracy jako nauczyciel dyplomowany nie dostaję na rękę 2 tysięcy,lecz 1.600 i nie mam żadnych "boków" z "końcówek".
      • Gość: notyp Re: Listonosze zastrajkują - mają aż tak ciężko? IP: *.icpnet.pl 04.06.08, 12:53
        I w czym problem ? Jak sie nie podoba to trzeba zmienić pracę.
        Bezrobocia podobno już nie ma, "firmy" płaczą że nie ma kto
        pracować - trzeba skorzystać z okazji.
      • Gość: aga Listonosze zastrajkują - mają aż tak ciężko? IP: *.abg.com.pl 04.06.08, 14:51
        Rozumiem ból listonoszy, którzy mają niskie pensje i dużo pracy, ale skoro płacę
        za przesyłkę paczki i dodatkowo za priorytetowe jej obsłużenie, to oczekuję, że
        dotrze do adresata w ciągu jednego dnia, a nie w ciągu 3 tygodni.
        To co poczta robi, to skandal.
        Ciekawe jak są skonstruowane umowy o pracę listonoszy: czy są zobowiązani
        pracować dłużej niż 8 godzin?
        • Gość: tyty Re: Listonosze zastrajkują - mają aż tak ciężko? IP: *.adsl.inetia.pl 16.04.12, 21:27
          ale jak kurier dzwoni bo nie moze trafic do kogos to ludzie na zlamanie nog leca po przesylke to jest ok....a jak listonos pod nos przyniesie to jest zle.....chory kraj
    Pełna wersja