Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Jak być nianią to tylko w Warszawie

    IP: *.chello.pl 22.04.08, 09:39
    nieprawda, Ja sama jestem młodą osobą która nie może znalażć pracy w
    swoim zawodzie ,przez to dorabiam bawiąc dzieci. KAbaty kojarzą mi
    się z tym że niekóre osoby bardzo wykorzystują właśnie takie
    osoby.Zależy do kogo się trafi.Ja sama bawiłam dziecko i nie.
    zarabiałam kokosów ,bo miałam tylko 1250zł . Wy piszecie o takich
    kwotach od 1700-3000.Napiszcie u kogo będzie bardzo dużo chętnych
      • Gość: osoba Jak być nianią to tylko w Warszawie IP: *.chello.pl 22.04.08, 09:59
        Ta osoba która napisała ten artykuł powinna zatrudnić się jako
        opiekunka, a dopiero póżniej napisać .To są bzdury.Takie kwoty mogą
        brać opiekunki u ąktorów,artystów,posłów
      • Gość: protestant [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.08, 23:51
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: gosc Jak być nianią to tylko w Warszawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.08, 22:54

        Nie wierze w o, ze taki opiekunki moga zarabiac ok 3 tys. Jak
        zarabiaja kolo 1 tysiaca to jest dobrze:/
      • Gość: nick Jak być nianią to tylko w Warszawie IP: *.icpnet.pl 27.04.08, 08:04
        >>>>Gdyby jeszcze miała do tego sporo szczęścia i trafiła na
        rodziców, którzy z pieniędzmi za bardzo się nie liczą mogłaby
        zarobić nawet 3 tysiące i więcej (o takich przypadkach warszawskie
        nianie mówią coraz częściej i coraz głośniej).

        Jasne, może 10 tysięcy?? Wiadomo, że im kto więcej ma tym jest
        większym sknerą
      • Gość: Ania Re: Jak być nianią to tylko w Warszawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.08, 08:39
        Warszawa, Stary Żoliborz za 40 godz. w tygodniu 1300-1600 zł
        miesięcznie, nie znam nikogo, kto by płacił więcej.
        • Gość: Opiekunka Re: Jak być nianią to tylko w Warszawie IP: *.akacjowa.pl 27.04.08, 09:30
          Warszawa - Praga Południe -1750zł brutto. Zarejestrowałam
          działalność gospodarczą, po opłaceniu składek, na rękę mam 1400 zł.
          Preferencyjne składki ZUS są tylko przez 24 miesiące, potem
          zobaczymy. Mam nadzieję, że coś się zmieni i opiekunki nie będą
          pracowały na czarno, bo uwielbiam swoją pracę.
          • Gość: pracownica tez mi praca, siedzisz i czytasz sobie gazetki IP: *.telprojekt.pl 27.04.08, 12:23
            albo ogladasz tv

            nie przesadzajcie z tą harówą
            kazda praca jest ciezka jak sie ja wykonuje przez 8 godzin ale harówka to to nie jest
            • kolkograniaste Kto napisał, że to harówka? 27.04.08, 22:36
              Moja praca jest dla mnie przyjemnością. Pracuję 10 godzin dziennie,
              przez pięć dni w tygodniu, więc faktycznie wracam do domu
              zmęczona.Telewizji w pracy nie oglądam (w domu też niewiele, bo nie
              przepadam), dziecku też nie włączam-mimo przyzwolenia rodziców-mamy
              ciekawsze zajęcia. Rzeczywiście czytam gazetę lub książkę, gdy
              maluszek śpi, lecz zawsze najpierw odkurzę podłogę, poprasuję
              ubranka smyka i ogarnę mieszkanie po naszych szaleństwach, czy co
              tam jeszcze trzeba mimo, że do moich obowiązków należy tylko opieka
              nad dzieckiem. Myślę, że sporo niań lubi swoją pracę. Nie jest ona
              łatwa, ale daje ogromną satysfakcję. Myślę, że wie o tym każdy, kto
              ma dziecko.
              Pozdrawiam,
              kolkograniaste vel opiekunka ;-)
              • Gość: Mama Re: Kto napisał, że to harówka? IP: *.171.85.211.crowley.pl 30.04.08, 11:16
                Chętnie bym zatrudniła moją nianię na umowę, gdyby jej pensja mogła
                być dla mnie kosztem uzyskania przychodu (bo de facto jest, dzięki
                temu moge przeciez iść do pracy, choć ustawodawca ma inne zdanie).
                Wówczas jej podatek i Zus byłby dla mnie neutralny, a tak to płacę
                jej 1600 na rękę i nie stać mnie żeby dołożyć drugie tyle na
                podatki, zresztą myślę że dalej wolałaby je na rękę :-) Ilość
                papierkowej roboty to też koszmar, przecież mama to nie
                przedsiebiorca, ale niech tam mogłabym to robić w
                ramach "polepszania" świata.

                Ta możliwość odliczenia połowy zusu to była kpina, nic dziwnego ze
                przepis byl martwy.
            • Gość: KHW Re: tez mi praca, siedzisz i czytasz sobie gazetk IP: 198.178.236.* 30.04.08, 13:49
              Ty chyba nie masz dzieci! A jeśli je masz, to zbyt mało uwagi im poświęcasz! Ja
              jestem mamą i wiem ile uwagi i sił wymaga maluch, ale też ile daje satysfakcji
              praca/zabawa z nim. I wiem, że nasza niania na szczęście nie czyta gazetek w
              pracy tylko dba (w szerokim tego słowa znaczeniu) o mojego synka, co z
              pewnością nie jest łatwe i wymaga sporo wysiłku (uganianie się za nim kilka
              godzin dziennie, gdy jest ładna pogoda, na spacerze, przygotowanie posiłków,
              nakarmienie, umycie, przebieranie, a nawet zabawa składaja się na całkiem ciężką
              pracę). Mam tego świadomość i staram sie to doceniać.
              • joxanna a zus niania? 30.04.08, 15:32
                Czy jeśli podpiszę z nianią umowę o pracę - i ona będzie płacić podatek
                dochodowy - to muszę też za nią płacić ZUS?

                To załóżmy, że niania chciałaby na rękę dostawać 2000 zł.

                + podatek to już 2200 (na oko)
                + jeszcze ZUS - sama nie wiem, ile, kolejne 200 zł?

                2400 to już kosztowna inwestycja.
      • Gość: Mama z Warszawy Re: Jak być nianią to tylko w Warszawie IP: *.acn.waw.pl 27.04.08, 09:11
        Niestety duzo w tym prawdy. Pol roku temu szukalam niani do drugiego
        dziecka. Bylam gotowa dac te 1700pln (plus platny urlop 26 dni w
        roku) chociaz nie mieszkam w dzielnicy znanej z zasobnego portfela
        ('nowy' Ursynow czyli m.in. Kabaty, Saska Kepa, Szczesliwice itp.).
        I tak nikt odpowiedni sie nie znalazl, co w koncu wyszlo mi na
        dobre, bo zostalam z dzieciakami w domu i jestem zadowolona, ze
        przynajmniej drugie dziecko bede wychowywac po swojemu.
        Acha.. te 1700pln to nie za 40godz tyg tylko min 45. W Warszawie
        pracuje sie min 9 godz dziennie (8 godz w pracy plus min 1 godz na
        dojazd) a czesto jest to duzo dluzej.
        • Gość: Rev Re: Jak być nianią to tylko w Warszawie IP: *.chello.pl 27.04.08, 12:01
          Co ma Saska Kępa do Ursynowa? No chyba, że nie mieszkamy w tym samym mieście.
          • Gość: Mama z Warszawy Re: Jak być nianią to tylko w Warszawie IP: *.acn.waw.pl 01.05.08, 08:06
            > Co ma Saska Kępa do Ursynowa? No chyba, że nie mieszkamy w tym
            samym mieście.

            Wiesz co.. to co napisalam...
        • Gość: dojazd? alle co ma dojazd do pracy do czasu pracy? IP: *.telprojekt.pl 27.04.08, 12:31
          ja mieszkam w sredniej wielkosci miescie i dojazd zajmuje mi 45 minut w jedna strone
          mam wiec pisac, ze w moim miescie pracuje sie 47,5 godzin tygodniowo?

          nie osmieszaj sie młoda "mądra" mamo
          • Gość: pawel Re: alle co ma dojazd do pracy do czasu pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.08, 14:44
            to raczej chodziło o czas pracy rodziców dziecka 8h plus ICH dojazd DO i Z pracy
            - bowiem to właśnie tyle musi siedzieć opiekunka dziecka W PRACY. plus jej
            własny dojazd...
          • Gość: Mama z Warszawy Re: alle co ma dojazd do pracy do czasu pracy? IP: *.acn.waw.pl 01.05.08, 08:02
            > ja mieszkam w sredniej wielkosci miescie i dojazd zajmuje mi 45
            minut w jedna s
            > trone
            > mam wiec pisac, ze w moim miescie pracuje sie 47,5 godzin
            tygodniowo?
            >
            > nie osmieszaj sie młoda "mądra" mamo

            Nie, ze w Twoim miescie sie pracuje tylko, ze Twoja niania musi
            pracowac te 47,5 godz tygodniowo, chyba, ze ktos jest w stanie
            zmienic nianie wczesniej. Alurat u wiekszosci rodzin z dziecmi,
            ktore ja znam rodzice wychodza o tej samej godz do pracy i podobnie
            wracaja. Jest to min 9 godzin poza domem. Niania te min 9 godz musi
            z dzieckiem siedziec.
            • Gość: kk Re: alle co ma dojazd do pracy do czasu pracy? IP: 74.9.205.* 01.05.08, 14:43
              Taka tepa jestes, czy uparlas sie zeby twoje bylo na wierzchu?

              > Jest to min 9 godzin poza domem. Niania te min 9 godz musi
              > z dzieckiem siedziec.
              • Gość: Mama z Warszawy Re: alle co ma dojazd do pracy do czasu pracy? IP: *.acn.waw.pl 01.05.08, 18:11
                A moze po prostu z ta swoja 'tepotą' dostosowuję sie do poziomu
                odpowiadających? witaj w klubie, bo widze, ze tez cie skusila ta
                dyskusja.
                • Gość: tata spod Warszawy Re: alle co ma dojazd do pracy do czasu pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.08, 19:37
                  Popieram, przeczytałem cały ten wątek i nie rozumiem osobistych wycieczek. Były
                  kompletnie nie na miejscu - chyba że też jestem tępy.
      • wanda43 Jak być nianią to tylko w Warszawie 27.04.08, 09:52
        Za 3 tysiące, to ja moge robic za babcie, nie ma sprawy.Nawet za 2,5 sie
        zgadzam. Mogą mi nawet dziecko na caly tydzien przywozic, a zabierac na wekend.
        • Gość: wyjechać Re: Jak być nianią to tylko w Warszawie IP: 212.76.37.* 27.04.08, 10:20
          Jak opiekunka zna język angielski to za granicą 5000 zł dostanie.
          W Polsce to można dorobić się garba
          • owrank wyda 1500 na mieszkanie i wyjdzie na to samo 27.04.08, 11:38
            z czego wyda 1500 na mieszkanie, zaplłaci za droższe żarcie,
            transport, jakiś przelot tam i z powrotem, pojawią się inne deobne
            koszty i wyjdzie na to samo co w Warszawie
            • Gość: gosc Re: wyda 1500 na mieszkanie i wyjdzie na to samo IP: 212.183.134.* 27.04.08, 13:32
              nianie w uk podaja swoje wynagrodzenie netto. Pracodawca odprowadza
              wszystkie podatki. A co do stawek to niania z bieglym angielskim i
              kilkuletnim doswiadczeniem dostaje w okolicach Londynu do reki
              przynajmniej 350£ tygodniowo + zakwaterowanie+ jedzenie+ samochod do
              dyspozycji. Nie mozna narzekac. Pracuje sie 11 godz. dziennie i
              weekendy sa wolne.
              • Gość: tumb Re: wyda 1500 na mieszkanie i wyjdzie na to samo IP: *.elartnet.pl 30.04.08, 10:44
                Tak, ale na taką posadę czeka 20 niań z referencjami, więc Polce na taką pracę
                załapać się raczej trudno ... napewno nie jest tak, że każda emigrantka od ręki
                dostanie taką pracę, więc tylko pakować walizki i lecieć ... to kolejne science
                fiction i tworzenie mitów emigracyjnych dla biednych głupich rodaków co zostali
                w Polsce ... Wiele lat pracowałam jako opiekunka w UK, znam biegle angielski i
                francuski, jestem pielęgniarką z zawodu, nie brakowało mi nigdy pracy, ale
                dopiero po 10 latach i uzyskaniu dobych referencji udało mi się uzyskać warunki,
                o jakich piszesz, a konkurencja do tej posady była duża również wśród rodowitych
                Angielek. Poza tym taka praca pozbawia własnego życia, jesteś do dyspozycji
                rodziny, która cię zatrudnia praktycznie cały dzień, często weekendy również,
                wiec właściwie mowy nie ma o własnej rodzinie czy planach. Weźcie to pod uwagę.
          • Gość: Anna Re: Jak być nianią to tylko w Warszawie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.04.08, 16:57
            Nie przesadzaj.Jestem obecnie w Toronto i o zarobku 2000 $ jako baby-sitter to mozna tylko pomarzyc
      • Gość: ania Jak być nianią to tylko w Warszawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.08, 10:00
        To prawda, zarabia się dobrze. Ja pracowałam w Wawie jako niania dwuletniej
        dziewczynki i za 3 dni w tygodniu po 8 godzin zajmowania się wyłącznie dzieckiem
        (żadnego prania, prasowania, gotowania, sprzątania) zarabiałam 950 złotych.
        Czyli za "cały etat" wyszłoby prawie 2 tysiące. A wcale nie musiałam negocjować
        pensji - to była propozycja pracodawców, ja się tylko na nią zgodziłam. A samo
        szukanie pracy trwało 2 dni.
        • Gość: kk Re: Jak być nianią to tylko w Warszawie IP: 74.9.205.* 01.05.08, 14:49
          Jak to dobrze, ze nie uczysz matematyki albo ekonomii. Z moich
          rachunkow wychodzi, ze gdybyc pracowala 5 dni w tygodniu to wyszloby
          niecale 1600.

          > To prawda, zarabia się dobrze. Ja pracowałam w Wawie jako niania
          dwuletniej
          > dziewczynki i za 3 dni w tygodniu po 8 godzin zajmowania się
          wyłącznie dzieckie
          > m
          > (żadnego prania, prasowania, gotowania, sprzątania) zarabiałam 950
          złotych.
          > Czyli za "cały etat" wyszłoby prawie 2 tysiące. A wcale nie
          musiałam negocjować
          > pensji - to była propozycja pracodawców, ja się tylko na nią
          zgodziłam. A samo
          > szukanie pracy trwało 2 dni.
        • naprawdetrzezwy Bogu dzięki, że nie uczyłaś dziecka arytmetyki. 05.06.08, 14:01
          Serio.
      • kaptur1105 Jak być nianią to tylko w Warszawie 27.04.08, 10:19
        Nie wiem jakiej Warszawy dotyczy ten artykuł. Może grodzonych osiedli Państwa
        Redaktorów GW :) My szukaliśmy około miesiąca na St. Żoliborzu, oczekiwania niań
        to 1300-1700 zł za 8h/dzień. Ale więcej takich artykułów i następnym razem już
        nas na nianię nie będzie stać.
        • Gość: nums artykuł z księżyca IP: *.elartnet.pl 27.04.08, 10:46
          Pracowałam jako niania w Warszawie podobnie jak wiele moich koleżanek, bo
          studiowałam właśnie pedagogikę, więc wiem, że ten artykuł do kolejne science
          fiction GW. Może są jakieś enklawy luksusu, gdzie niani płaci się 2 - 3 tysiące
          zł (proszę powiedzieć gdzie, nawet teraz zwolnię się z pracy i zajmę się
          dzieckiem za tyle), ale normalny wynagrodzeniem dla niani była i chyba ciągle
          jest stawka 6-8 zł za godzinę, co daje w praktyce jakieś 1200 zł na miesiąc,
          czasem trochę wiecej czasem trochę mniej, w zależnosci od wypracowanych godzin,
          których rodzice wcale nie nadużywają, bo liczą się z kasą. Zazwyczaj wyżywienie
          jest dodatkowym bonusem, czasem drobne prezeznty, bilet do kina, z którego
          rodzice nie mogą skorzystać, czasem zakupy na koszt chlebodawców. I tyle. I to
          jest norma. Natomiast fakt, że redaktorzy GW spotkali dwie nianie pracujące u
          prominentów za wielkie stawki jeszcze nie czyni całego rynku opiekunek do dzieci
          tak intratnym, to bzdura. Gdyby tak było emigracja zarobkowa do UK i Irlandii
          spadłaby kilkakrotnie a potencjalne nianie zamiast podawać drinki w noocnych
          klubach bawiłyby dzieci w Polsce i ani myślały o wyjeździe.
          • Gość: emu Re: artykuł z księżyca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.08, 10:55
            Prawda jest taka, że GW jest coraz bardziej oderwana od rzeczywistości. Tworzy
            jakiś "matrix" i robi ludziom wodę z mózgu. Jak czasem ją czytam, to odnoszę
            wrażenie, że w Polsce wszyscy zarabiają min. 3,5tys. na rękę, ubierają się u
            Prady, mieszkają na strzeżonych osiedlach, a jak już zatrudniają nianię, to
            płacą jej tyle, co w Nowym Jorku;-)
            • Gość: tata Re: artykuł z księżyca IP: *.acn.waw.pl 30.04.08, 20:13
              Sami jesteście z księżyca - spróbujcie zatrudnić nianię w Warszawie i dopiero
              wtedy wypisujcie głupoty. Może i da się znaleźć człowieka do opieki nad
              dzieckiem za 1000zł ale to nie znaczy, że będzie to osoba którą jesteśmy skłonni
              z dzieckiem zostawić.
              Po spotkaniu z x niańkami potwierdzam co pisze w artykule, potwierdzają to też
              znajomi którzy mają dzieci. Mi udało się znaleźć opiekunkę za 1450 wyłącznie za
              opiekę nad dzieckiem, 5 dni w tygodniu z urlopami i miałem w tym względzie
              szczęście, bo nie dość, że były to jedne z najniższych oczekiwań (ma emeryturę,
              więc niższe oczekiwania) to też okazała się jedyna osoba, której byłem skłonny
              zaufać i oddać dziecko pod opiekę.

              Weźcie też pod uwagę dzielnicę w której się mieszka - w niektórych dzielnicach
              jest bardzo duży popyt na opiekunki (dotyczy to np. nowych osiedli, bo wiele
              młodych mam czy też ludzi z bardziej zasobnymi portfelami), wiąże się to też np.
              z gorszą dostępnością żłobków/przedszkoli, droższymi żłobkami/przedszkolami
              prywatnymi.
              A paniom do opieki nie chce często się jeździć za daleko, a jak mają jeździć to
              chcą więcej zarabiać (nie dziwię się, 2h dziennie w autobusie zamiast 15 minut
              na piechotę ma znaczenie).
              Nie wątpię, że na Wawrze czy Targówku można znaleźć opiekunkę szybciej i taniej.
              Życzę powodzenia na Mokotowie, Ursynowie czy Wilanowie.

              Nie piszcie głupot bez zastanowienia, może jeszcze będziecie się zastanawiać
              gdzie te mieszkania za kilkadziesiąt tysięcy za metr w Warszawie i jak to
              możliwe, że prezes w jakiejś spółce giełdowej zarabia parę milionów na rok
              (skoro tutaj tylu zdolnych chętnych mogłoby za 100 tys. rocznie ..).

              Ręce opadają ...
      • Gość: Edytha Jak być nianią to tylko w Warszawie IP: *.chello.pl 27.04.08, 11:09
        Zgadzam się, może i się opłaca. Nie wiem czy na kasie w sklepie dostanie sie
        min. 10 zł za godzinę. Ja byłam nianią przez 2 miesiące. Początkowo myślałam, że
        złapałam Pana Boga za pięty, ale później okazało się inaczej...Nie dośc, że
        trafiłam do jakiejs patologicznej rodziny (ojciec znęcał się psychicznie nad
        dziecmi), to na dodatek za ostatnie 2 tygodnie swojej pracy nie otrzymałam
        zapłaty do dzisiaj... nie podpisywałam żadnej umowy i nie wiem jak wyegzekwować
        te pieniadze. mój pracodawca okazał sie po prostu bezczelny. szczerez mówiac nie
        dziwie sie, ze niektore nianie podaja tak wygórowana stawke-ja nie tylko
        pilnowałam dzieci (11 i 13 lat), ale byłam tez ich korepetytorka, na co sie nie
        umawialam. w rzeczywistosci powinnam zarabiac wiecej niz 10 zł za godzine, bo
        korepetytorki za godzine lekcji biora po 30-40zł, a nawet wiecej... Wiec jako
        niania nie dosc, ze zostałam oszukana, to jszcze musialam patrzec na fatalne
        traktwanie dzieci przez ojca...;/ dobra rada: przyszle nianie podpisujecie umowy!
        • Gość: maciek to okropne IP: *.telprojekt.pl 27.04.08, 12:39
          to okropne, w sumie 11 i 13 lat to juz nie sa dzieci ktore potrzebuja niani
          • Gość: Anna Re: to okropne IP: *.chomiczowka.waw.pl 27.04.08, 14:02
            Jak rodzice wracają do domu o.21-22 to ktoś musi zajmować się
            dziećmi w tym czasie...
            • Gość: Edytha Re: to okropne IP: *.chello.pl 27.04.08, 16:40
              tak, ale jak ojciec wraca o 18 i jest zajety tylko soba (totalny egoista), a
              dzieci ma gdzies... naprawde było mi ich szkoda. zero zainteresowania i ze
              strony matki i ze strony ojca. po pobycie w tym domu straciłam wiare w
              rodzicielstwo...
      • Gość: Monika Jak być nianią to tylko w Warszawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.08, 17:13
        To doprawdy bulwersujace, ze poruszono w artykule tylko kwestie
        tego, ze opiekunki sa nieszczesliwe, bo nie nie maja pewnej
        emerytury. Szkoda, ze nikt nie zauwazyl, ze nie placa podatkow!!
        Dlaczego niby taka pani, ktora ma naprawde niezla pensje, nie placi
        podatku dochodowego?? a do tego pobiera kase ze skarbu panstwa -
        emeryture, rente czy zasilki!
        • Gość: gosc zyczliwy Re: Moniczka! IP: *.socal.res.rr.com 27.04.08, 18:13
          dlatego nie placa podatkow, kochana, ze wiekszosc Polakow jest
          nieuczciwych, czy o tym nie wiedzialas?, nalezy pozbyc sie
          wresczcie zludzen
          • Gość: obserwator2 Re: Moniczka! IP: *.spray.net.pl 27.04.08, 18:32
            Gość portalu: gosc zyczliwy napisał(a):

            > dlatego nie placa podatkow, kochana, ze wiekszosc Polakow jest
            > nieuczciwych, czy o tym nie wiedzialas?,

            To pewnie prawda, ale z drugiej strony, pieniądze wypłacane niani z
            pensji matki były juz raz opodatkowane. Płaca niani stanowi w tym
            wypadku KOSZT UZYSKU pensji rodzonej matki i powinna byc zwolniona z
            podatku. Wtedy ta (zaoszczędzona) kwota mogłaby być dodana do
            wynagrodzenia niani wpłacona przez nia jako podatek. Na jedno by
            wyszło.
            Płacenie dwa razy byłoby złodziejstwem ze strony Państwa!!!
            A co do ZUS. Jeśli pracuje emerytka, która juz ma emeryturę i nie
            zależy jej, by ją podwyższać, to po co ma sie ubezpieczać? Wpłacona
            przez emeryta składka (a od pracujących emerytów pobierane są nie
            tylko składki emerytalne, ale i RENTOWE, co jest złodziejstwem
            BEZCZELNYM - przecież emeryt, gdy zachoruje, przestanie pracować,
            ale już nie przejdzie na rentę! ) podwyższa emeryturę tak
            nieznacznie, że do końca życia nie zwróci się danemu emerytowi!
            Pójdzie na emeryturę młodego górnika!
            Gdybym był młody i miał jeszcze dzieci do opieki, też
            zatrudniałbym "babcię" na czarno. A gdyby mi kto czynił zarzuty,
            dałbym mu w pysk!
            • Gość: asiaaiuto szukam dobrej niani w krakowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.08, 11:46
              pilnie szukam dobrej niani do 18 miesięcznej córki. cały etat,
              stawka do uzgodnienia, praca na kurdwanowie. szczegóły na
              tompuc@o2.pl
          • Gość: polak.katolik Re: Moniczka! IP: 80.50.54.* 30.04.08, 19:04
            Pewnie ta niewierząca większość?

            > dlatego nie placa podatkow, kochana, ze wiekszosc Polakow jest
            > nieuczciwych, czy o tym nie wiedzialas?, nalezy pozbyc sie
            > wresczcie zludzen
        • Gość: PW Osoba, która niani płaci, już podatek zapłaciła... IP: *.polskieradio.pl 30.04.08, 13:15
          Osoby zatrudniające nianie najczęściej zatrudniają je prywatnie i od pieniążków
          płaconych niani odprowadziły już podatek dochodowy. Ile razy państwo ma
          opodatkować te same dochody? 2 razy, 3 razy?
          Gdybym mógł odliczyć sobie wynagrodzenie niani od dochodu, to podpisałbym z nią
          umowę i zapłaciłbym jej więcej. Niania zaś odprowadziłaby wymagane prawem
          składki i podatki. No ale skoro nie mogę odliczyć jej wynagrodzenia od dochodu,
          to znaczy, że od kwoty wypłaconej niani składki i podatki już odprowadziłem. Nie
          ma powodu, żeby niania robiła to drugi raz... Są pewne granice przyzwoitości,
          które i państwo powinny obowiązywać.
      • Gość: PW Nasza niania pracuje za 800zł/m-c... IP: *.polskieradio.pl 30.04.08, 13:05
        Wypisywane tu kwoty są absurdalne i niepotrzebnie podbijają i tak wysokie ceny.
        Zamiast szukać zawodowej niani trzeba poszukać miłej pani na rencie/emeryturze,
        która chce sobie trochę dorobić. Popytać wśród znajomych i rodziny. Mamy już
        drugą nianię (pierwsza doczekała się swojego wnuka) i za każdym razem jesteśmy
        zadowoleni - panie są miłe, traktują dziecko jak swoją wnuczkę, poświęcają
        więcej czasu i zaangażowania niż oczekiwaliśmy od niani.
        Gazeta znów kreuje rzeczywistość, tylko nie wiem PO CO?
        • papalaya a jak jest w innych miastach 30.04.08, 15:21
          mieszkam w Rzeszowie, za nianię płacimy ok. 750 zl miesięcznie za 30-
          32 godziny tygodniowo...

          wynika z tego, że wcale nie tak dużo mniej niż w Warszawie...

          ta cena i tak nie jest wygórowana, niania jest starą znajomą moich
          rodziców i zajmowała się parę lat temu naszym starsym dzieckiem ,
          znajomi robili casting to przychodziły bony ze stawkami min. 1000 zl
          za 30 godzin tygodniowo plus pełnopłatny urlop...

          taryfy z nuworyszowskich osiedli i willi byznezmenów to dla mnie
          abstrakcja...
      • Gość: ble Re: Jak być nianią to tylko w Warszawie IP: *.aster.pl 30.04.08, 17:20
        Biedna dziewczyna miała tylko 1250 zł, bez podatku, siedząc latem w
        piaskownicy w słonku a zimą wylegując się na kanapie właścicieli.
        Okropne.
      • Gość: Mama z Warszawy Nie rozumiem waszego oburzenia IP: *.acn.waw.pl 01.05.08, 08:22
        przeciez wiadomo, ze w Warszawie jest bardzo duzy rozrzut plac.
        Jedni zarabiaja 1 tys na reke, inni 10 tys a jeszcze inni 50 tys.
        Jedni moga sobie pozwolic na nianie za 1 tys a inni moga dac i te 3
        tys jak im i dziecku osoba spasuje. Dla mnie proste i logiczne.
        Kazdy placi niani tyle na ile go stac i ile chce zaplacic. Jak mnie
        nie stac na 3tys to szukam takiej co wezmie polowe tego.
      • zmaza.nocna Jak byc (zostac) niania? 01.05.08, 08:36
        Zalosne sa tytuly w GW. Skad bierze sie taka nedza dziennikarska?
        Prawdopodobnie GW nedznie tym popluczynom dziennikarskim placi i
        takich ma piszacych.

        "Jak byc... " to zupelnie inna sprawa i temat. Zdanie nie jest
        pytajace. Powinno byc: Jezeli byc niania to tylko w Warszawie.

        Walcie sie miernoty literackie w GW,
        czytelnikow pozdrawiam,
        zn.
      • Gość: qwe Re: Jak być nianią to tylko w Warszawie IP: 212.160.172.* 12.05.08, 15:11
        szukam opiekunki z doświadczeniem do rocznego dziecka na Kabatach.
        marsier@go2.pl
        • Gość: wojtek Re: Jak być nianią to tylko w Warszawie IP: *.acn.waw.pl 19.06.08, 10:51
          szukam niani od końca września do 10 miesięcznego dziecka.
          wojciech_kuc@poczta.onet.pl
      • Gość: Joanna Jak być nianią to tylko w Warszawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.08, 19:01
        Tylko pozazdrościć opiekunkąw Warszawie .Mam 60 lat doświadczenie z
        dziećmi ale w tej chwili pracuję już ponad rok z bliżniętami za
        1200zł miesięcznie .Mieszkam w Gdyni.wychowałam swojich 3 dzieci,i
        juz 5-cioro obcych .Niech warszawianki nie narzekają na zarobki a
        ich pracodawcy niech ich nie rozpieszczają
        • Gość: he he Re: Jak być nianią to tylko w Warszawie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.06.09, 23:55
          tak, tylko jakbyś miała koszty życia jak tutaj to już nie jest różowo ;)
      • Gość: aneta Re: Jak być nianią to tylko w Warszawie IP: *.aster.pl 20.08.08, 22:20
        Witam
        Jestem mamą rocznej dziewczynki, mieszkamy na solcu. Niestety nie
        mogę wrócić do pracy, więc szukam innego sposobu na dorobienie.
        Chciałabym zaopiekowac się dodatkowo jeszcze jednym maluchem, u
        siebie w domu ale niekoniecznie.
        Jestem odpowiedzialna i mam doświadczenie,oprócz tego mam też
        wielkie serce dla dzieci. Szukam od zaraz za niewielkie pieniądze (
        6-7 zł za godzinę) lub do ustalenia.
        517411780
        pozdrawiam
        Aneta
      • Gość: an-kaj Jak być nianią to tylko w Warszawie IP: *.chello.pl 11.09.08, 22:49
        Szukam doświadczonej niani do 18 miesięcznej córki. Cały etat,
        Stawka do uzgodnienia, praca na Starym Żoliborzu.
        an-kaj@o2.pl
      • Gość: adnawa Jak być nianią to tylko w Warszawie IP: *.sta.asta-net.com.pl 25.11.08, 21:51
        Guwernantka , korepetytorka- matematyka , fizyka , chemia. Takze -
        przygotowanie do matury. Wystarczy mi miesiac czasu , zeby uczen zaczał mysleć
        , zeby zaczął wierzyc w siebie. Potrafię zdziałać cuda.Jestem nauczycielką z
        wieloletnim doswiadczeniem
        email - adnawa@gazeta.pl
    Pełna wersja