Gość: oto polska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.08, 13:27 Niektórych prawda boli. No to napiszmy tak: Historia, najbardziej przyszłościowe studia. Czy teraz jest ok? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: qqq Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.crowley.pl 25.04.08, 13:45 trzeba być naprawdę przekonanym o bezwartościowości swoich studiów, żeby pisać takie elaboraty o ich niekwestionowanej wartości... Odpowiedz Link Zgłoś
tetlian Spójrzmy prawdzie w oczy 25.04.08, 21:08 Spójrzmy prawdzie w oczy. Historyków na świecie wielu nie potrzeba. Ot kilku wystarczy, by zarządzali wiedzą o przeszłości... by ta wiedza nie przepadła. I tyle. A jak masa ludzi chce się tym zajmować, to nic dziwnego, że nie mają pracy. Bo nie ma sensu na siłę wymyślać stanowisk, które nie są w ogóle potrzebne do rozwoju technologicznego naszej cywilizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol :) IP: *.jmdi.pl 25.04.08, 21:45 jak pojawi sie sztuczna inteligencja to nikt juz nie bedzie potrzebny ty tez :) Odpowiedz Link Zgłoś
fantastisk Re: Spójrzmy prawdzie w oczy 25.04.08, 21:46 tetlian napisał: > Spójrzmy prawdzie w oczy. Historyków na świecie wielu nie potrzeba. Ot kilku > wystarczy, by zarządzali wiedzą o przeszłości... by ta wiedza nie przepadła. I > tyle. A jak masa ludzi chce się tym zajmować, to nic dziwnego, że nie mają > pracy. Bo nie ma sensu na siłę wymyślać stanowisk, które nie są w ogóle > potrzebne do rozwoju technologicznego naszej cywilizacji. To powyzej to czysta bzdura. Na swiecie jest cos kolo 5 000 000 000 ludzi. Tu sie cos dzieje, tam sie cos dzieje. Praca nad badaniami tego co sie wkolo dokonuje to mordercza robota. A tu sobie koles stwierdzi - na swiat wystarczy kilku... Coz, jak ktos sie zaczytuje w historie pisana przez Gazete wyborcza, to faktycznie wystarczy kilku. Michnik im powie, co maja pisac i beda pisac. Od lat blokuj sie w Polsce badania najnowszej historii - przede wszystkim lata 1945-2008. Jest MNOTWO rzeczy nie zbadanych, jest zafalszowanie prawdy itd. A tu sobie ktos pisze, ze wystarczy kilku... Jesli komus histyoria kojarzy sie z przedmiotem ze szkoly, gdzie trzeba sie nauczyc kilku dat to sorry, ale to nie znaczy, ze ten ktos ma pelne zrozumienie na czym polega praca historyka. A co do studiujacych historie, no niestety koledzy i kolezanki, macie przekichane. Bedziecie musieli pisac jeszcze dlugo historie pisana przez innych ludzi, a nie przez zycie. Taka u nas rzeczywistosc. Odpowiedz Link Zgłoś
j.kanczukowska Re: Spójrzmy prawdzie w oczy 26.04.08, 11:57 Trzeba studiować historie żeby móc sie wypowiadać. Historia jest bardzo przyszłościowa tylko trzeba wiedzieć czego sie chce. Zresztą kto wam powiedział, że po historii trzeba być historykiem, po politologi politologiem a po dziennikarstwie dziennikarzem. A to właśnie historia otwiera nam oczy i uczy nas sie uczyć i być mobilnymi a w świecie informatycznym to jest najważniejsze a nie wyuczone schematy. Na każdym kierunku nawet NAJBARDZIEJ PRZYSZŁOŚCIOWYM są ludzie którzy nie maja pomysłu na życie i wcale nie wynika to z tego co studiują. Ode mnie z roku (historii) ludzie już od drugiego roku robią kariery w różnych dziedzinach, spora część chce być nauczycielami i naprawdę do tego dąży a jeszcze inni walczą o to aby zostać na uczelni. Nie zapominajmy o archiwistach którzy tez maja jakiś pomysł na przyszłość i jest to bardzo obiecująca przyszłość. Wiec dlaczego nie mówi sie o ludziach którzy coś robią a nie tylko narzekają. Najbogatszy Wrocławianin jest po naszym instytucie:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miś Zweryfikujmy kto mówi prawdę IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 26.04.08, 13:00 fantastisk napisał: > tetlian napisał: > > Historyków na świecie wielu nie potrzeba. > To powyzej to czysta bzdura. > Na swiecie jest cos kolo 5 000 000 000 ludzi. Wystarczy zajrzeć do jakiegokolwiek rocznika statystycznego aby zobaczyć, że to Fantastisk pisze bzdury a nie Tetlian. Ludzi na świecie jest już od wielu lat ponad 6 mld, a w lipcu 2007 było 6 602 224 175. Jeśli ktoś odziedziczył po przodkach spadek zapewniający dostatne życie bez potrzeby pracy to może studiować dowolny przedmiot nie troskając się czy znajdzie pracę po studiach i ile będzie zarabiać. Ale olbrzymia większość ludzi musi pracować na życie dlatego ma sens aby uczeń pomyślał o tym jak będzie wyglądało jego życie po studiach. Gazeta pisząc o realiach życia zrobiła dobrą robotę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cianek A jednak bezuzyteczne IP: *.chello.pl 28.04.08, 08:20 To co odpisali studenci historii to wielkie mydlenie oczu. Sami jeszcze dobitniej pokazali, że historycy nie dość, ze nie są przydatni to jeszcze niewiele ze studiów wyniosą :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pepe le pew Re: Spójrzmy prawdzie w oczy IP: *.broker.com.pl 28.04.08, 09:29 Ludzie tu nie chodzi o to czy historia jest fajnym czy badziewnym kierunkiem, tu chodzi o patologiczną sytuację w której produkuje się więcej ludzi niż rynek może przyjąć, a płacą za to podatnicy. Przyjmuje się na rok 250 osób, a później się dziwią że znajdują się takie sierotki jak opisane w artykule. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Spójrzmy prawdzie w oczy IP: *.acx.pl 28.04.08, 12:22 Gość portalu: pepe le pew napisał(a): > Ludzie tu nie chodzi o to czy historia jest fajnym czy badziewnym kierunkiem, t > u > chodzi o patologiczną sytuację w której produkuje się więcej ludzi niż rynek > może przyjąć, a płacą za to podatnicy. Przyjmuje się na rok 250 osób, a później > się dziwią że znajdują się takie sierotki jak opisane w artykule. 10/10 ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cornflake_girl2 Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.n.net.pl 26.04.08, 22:33 List napisany przez grupkę napuszonych studenciaków którzy mają się za wielkich wybrańców i zapomnieli chyba ze Polska to nie tylko Warszawa.Umiejętności które wymieniają nie przekonują. A autentyczne losy absolwentów ichniego kierunku powinny ich raczej zastanowić. Zobaczymy jak szczyle będą śpiewać po skończeniu studiów. A póki co niech sobie żyją w błogim idealizmie. Bo historia może i jest fajną pasja, hobby, ale jako kierunek studiów jest do bani. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: the_quick Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: 62.171.198.* 25.04.08, 13:55 Cos marudni ci studenci, a te ich przyklady smieszne, co ma studiowanie historri do bycia naczelnym jakies gazety - to chyba bardziej dziennikarstwo pasuje. Watpie zeby mgr z historii dalo takiej osoby wyzsze noty podczas zatrudniania. Oczywiscie jakas tam wiedza na pewno sie przyda. A jaka jest praca wymagajaca mgr z Historii? Czy jest duzy popyt na takich pracownikow? Studia humanistyczne uwazane sa za latwiejsze, poniewaz jak ktos juz napisal jest to kucie dat, tektow itp. Gdzie jakie kolwiek studia techniczne wymagaja zrozumienia, wkucie sie na nic nie przyda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bsh Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.08, 14:03 Drodzy Studenci historii, nie martwcie się, nie jesteście sami! Do Waszego grona dołączą absolwenci politologii, socjologii, pedagogiki, zarządzania czy nawet filologii i pedagogiki. Więc głowa do góry na studia podyplomowe techniczne czy ekonomiczne marsz! Po tego typu studiach i odpowiednim przekwalifikowaniu możecie pracować w działać w działać HR czy reklamy. Tylko po co studia skoro trzeba się na dzień dobry dokształcać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lil Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.adsl.inetia.pl 25.04.08, 17:40 Hahaha, a dlaczegóż to ja po filologii mialabym się przekwalifikowywać? Gdyby tylko chciało mi się pracowac w szkole to ofert pracy jest tyle, że można wybierać do woli: publiczne, prywatne, kursy, szkolenia. Do tego sporo ofert dla asystentek/tłumaczek oraz fuchy tłumaczeniowe (wygodna praca w domu)... mało opcji? To ja ci tłumacze instrukcje i schematy, żebyś po tych swoich studiach technicznych wiedział jak kabelki popodłączać :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fjedel Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.08, 18:07 > To ja ci tłumacze instrukcje i schematy, żebyś po > tych swoich studiach technicznych wiedział jak kabelki popodłączać :P 1. Chyba że z chińskiego, bo techniczny angielski inżynier zna lepiej od niejednego tłumacza. 2. Od podłączania kabelków są technicy. Inżynier projektuje ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Atk Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.chello.pl 25.04.08, 18:21 I jeszcze jedno: czasem muszę czytać takie fachowe, humanistyczne "tłumaczenia" i od tych bzdur aż się tarzam po podłodze ze śmiechu. Wtedy jedyne wyjście to zdobyć oryginał (jak po angielsku- nie ma problemu, jak w innych językoch- szukać technicznych, który te języki znają). P.S. Jak nie macie styczności z "tłumaczonymi" tekstami technicznymi, to pooglądajcie jakieś techniczne programy w TV, np.Discovery Channel, jaja po przetłumaczeniu też niezłe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.08, 18:29 Niektóre aplikacje i gry chyba też są tłumaczone przez humanistów -> zawsze staram się o wersje anglojęzyczne, czyli zazwyczaj w oryginale przynajmniej wiadomo o co chodzi:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Atk Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.chello.pl 25.04.08, 18:40 Potwierdzam!!! Pamiętam jeszcze taką "polską" wersję Cywilizacji, była tam jednostka bojowa "pancerz" (różnica: ang. armor/armour), ale się uśmiałem :) Kiedyś miałem więcej takich przykładów z różnych dziedzin (gry, instrukce AGD itp) ale teraz jakoś nie mogę sobie przypomnieć :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bsh Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.08, 15:23 A poza szkołą po takiej filologii polskiej (to także filologia) to na dobrą sprawę nie ma co robić. Szkoły i szkółki potrzebują, ale gdy słyszę dumne "filologia polska" to naprawdę wywołuje uśmiech politowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Historyk Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.uni.opole.pl 28.04.08, 12:41 A po co Ci studia, skoro wszystko wiesz najlepiej??!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.acx.pl 28.04.08, 12:47 Tylko glupiec twierdzi,ze wie wszystko.Po co to glupie haselko? czy ktos Ci mowi,ze wie najlepiej to czy tamto? Czy ktos neguje Twoj dorobek naukowy? Nauka jest dla czlowieka i niech kazdy ja wykorzysta tak jak chce,zeby mu dala zarowno satysfakcje finansową jak i umyslową. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adrian Polemizowal bym z tym dziennikarstwem IP: 192.16.134.* 25.04.08, 14:28 Wiekszosc autorow z gazeta wyborcza skonczyla dziennikarstwo a poziom tego taboidu jest przeciez na poziomie Adama Michinika. Wiec niewiem czy dziennikarstwo to dobre studia dla dziennikarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
zibi1010 Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud 25.04.08, 14:47 the_quick napisał(a): A jaka jest praca wymagajaca mgr z Historii? Czy jest duzy popyt na takich pracownikow? Od czasu dojscia do wladzuni pisdzielcow popyt na wszelkiej masci historykow/histerykow wzrosl niepomiernie! Rozbuchany IPN ciagle poszukuje nowych kadr, oczywiscie o odpowiednim zabarwieniu partyjno-ideologicznym :), i poki co nic nie wskazuje aby Pocja chciala cos w tej materii zmienic (w koncu tez glosowali za ta ustawa, co to sie potem niekonstytucyjna okazala...). Biorac zas pod uwage materialy zrodlowe(kilometry akt), ilosc tematow, ktore mozna sobie powymyslac (np. rozprawa nt. "jak wladza komunistyczna za pomoca poglosek o stonce wplywala na morale wsi kaszubskiej") prace tam znajda tysiace na wieki cale... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moe Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.homenett.pl 25.04.08, 15:31 Najlepiej teczki zakopać w głębokim rowie wraz z kolesiami o których są . Wtedy niepotrzebny będzie IPN Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miś Indoktrynacja ideologiczna i śledzenie przeszłości IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 26.04.08, 13:09 zibi1010 napisał: > Od czasu dojscia do wladzuni pisdzielcow popyt na wszelkiej masci > historykow/histerykow wzrosl niepomiernie! Rozbuchany IPN ciagle > poszukuje nowych kadr To prawda, że historyków używa się do partyjnej indoktrynacji ideologicznej oraz śledzenia przeszłości przeciwników ideologicznych. Ale jest nadzieja, że powoli kadry wykształcone w PRL się wykruszą i komunistyczne metody przejdą do historii (tzn. będzie o nich wzmianka w książkach, a nie będą aktywnie stosowane w życiu jak to robili Kaczyńscy). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuku Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.08, 21:31 Jestem absolwentem historii. hmm czy sa nieprzyszlosciowe niewiem ale sadze ze daja umiejetnos interpretacji i myslenia analogicznego. Fakt trzeba bylo czasem zakuc pare dat aby podeprzec sie nimi na egzaminie ale w wiekszosci jest to umiejetnosc przedstawiania spojnie i logicznie przebiegow danych wydarzen w przeszlosci. Nie pracuje w zawodzie po ukonczeniu stud zaliczylem studia podyplomowe z administracji i pracowalem w Urzedzie. Jednakze nie dwalo mi to satysfakcji i zajalem sie komputerami. Zaliczylem kolejne studia tym razem techniczne inzynierskie - informatyke. Patrzac z perspektywy czasu na oba kierunki ktore ukonczylem oba wniosly do mojego zycia wiele dobrego. Nadal pasjonuje sie historia lubie czytac ciekawe ksiazki i pisac artykuly do periodykow ale niestety nie mam z tego pieniedzy. Pracuje w branzy IT i z tego mam pieniazki, ale chce podkreslic ze oba kierunki sa dobre i daja cos. Ja osobiscie nie uwazam mojego czasu spedzonego na hisorii za czas zmarnowany mozna powiedziec ze otworzyly mi oczy na pewne zagadnienia itp.Pozdrawiam wszystkich przekwalifikowanych Historykow :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.ip.netia.com.pl 07.05.13, 11:10 Historia ma to do siebie,że nie jest gotowym wzorem do opanowania. Oczywiście,że przedmioty ścisłe są trudniejsze,wymagają wiedzy i myślenia,żeby móc je zrozumieć. Historia jest bardzo obszerna,dotyczy wielu państw,cywilizacji,społeczeństw. Nie wystarczy nauczyć się paru dat,bo one są tylko umiejscowieniem wydarzeń w czasie. Natomiast procesy,które za nimi stoją,okoliczności są dużo bardziej złożone. Żeby móc to wszystko zmieścić w głowie i mieć uporządkowane potrzeba wysiłku koniecznego do ZROZUMIENIA tego,o czym jest mowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Studia nieprzyszłościowe, bo trzeba zniechęcić lud IP: 217.149.242.* 25.04.08, 14:05 żeby ciemna masa analogii nie znalazła w historii do współczesności i żeby nie zaczęła się buntować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kragg ciemna masa analogii?? IP: 195.114.160.* 25.04.08, 14:12 kolega poeta? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jerres Historia - najbardziej nieprzyszłościowe studia.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.08, 14:16 owszem, historia jest spychana w szkolach (zmniejszona jest liczba godzin) a przeicez to historycy kształcą lgocznego myslenia, patriotyzmu, wnioskowania, czytania ze zrozumieniem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.tvk.torun.pl 25.04.08, 14:34 ten list jest naprawde żałosny, wszyscy wiedzą, że studiowanie historii to przechowalnia dla tych cieniasów, którzy nawet nie zdołali się dostać na socjologię czy politologię. cokolwiek byście nie napisali nie da się dowieść że 5 lat poświęconę na naukę czytania tekstów ze zrozumieniem ma większy sens, niż przedłużenie sobie okresu konfrontacji z rzeczywistością. moja rada, im szybciej się pogodzicie z faktem, że Wasze studia nie mają większego sensu, tym łagodniej powrócicie do rze4czywistości. chyba, że chcecie być bezrobotnymi, którzy z historycznym zrozumieniem pogodzą się ze swoją sytuacją... powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
dexter.morgan Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud 25.04.08, 14:41 Historia - najbardziej nieprzyszłościowe studia?IP: *.182.117.* Gość: Absolwent 02.04.08, 09:01 Odpowiedz Niestety potwierdzam w całej rozciągłości to co napisano w tym artykule. Skonczyłem ten kierunek w 2003 roku-UMCS Lublin. Z mojego roku może tylko kilka osób pracuje w szkole, bo akurat nawet i tam trudno dostać prace.W archiwum i IPN kilka. W ogóle ta archiwistyka to ciekawa sprawa:):). Hehe na moim roku robiono casting na tą rzekomo "elitarną" specjalizację,mogli przyjąć 20 osób a chetnych bylo 3 razy tyle . Rynek pracy wszystkich wyrównał. Część długo była na bezrobociu, wiekszość jest gdzies za granicą Młodzi ludzie zastanowcie sie 3 razy jesli wybierzecie te studia, albo bierzcie do historii jakiś dodatkowy typu prawo, administracja, cos co wam pozwoli miec wieksze szanse na rynku pracy, róbcie kursy. Owszem znam ludzi ktorzy swietnie sobie poradzili po tym kierunku ale to są jednostki. Nie każdy jednak jest na tyle mocny, zaradny i sprytny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: 91.200.92.* 25.04.08, 15:10 Ale za to na takich studiach jest dużo dziewczyn oraz dużo czasu na knajpy i dyskoteki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Atk Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.chello.pl 25.04.08, 18:29 Jak się dowiesz, że dużo to pójdziesz? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: 212.160.240.* 25.04.08, 15:20 Ale tak naprawdę żadne studia nie dają nikomu żadnej gwarancji dobrego życia, pracy i godziwej płacy. Jest to cos więcej niz studia to splot charakteru, zainteresowań, szczęscia i bycia w odpowiedniej chwili w odpowiednim miejscu. Nikt tez nie da gwarancji, że np. informatyk czy jakiś inżynier o pewnej specjalizacji za 10 lat znajdzie prace. Rynek ewoluuje i kształcenie ludzi również. Tak więc za 15 lat może okazać się, że poszukiwani sa historycy bo informatyków naprodukowano tylu, że nie wiadomo co z nimi robić. Dlatego dobra rada studia studiami ale tak naprawdę liczy się osobowość. Człowiek o odpowiednich cechach charakteru zawsze znajdzie sobie prace niezaleznie od tego co studiował. Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk "Jest to cos więcej niz studia.... 25.04.08, 16:07 << Jest to cos więcej niz studia to splot charakteru, zainteresowań, szczęscia i bycia w odpowiedniej chwili w odpowiednim miejscu.>> Jest przede wszystkim umiejetnosc szybkiego przyswajania sobie nowych umiejetnosci, umiejetnosc plynnego i zrozumialego komunikowania w conajmnie trzech jezykach (oprocz ojczystego), jest odpornosc na wszelkiego rodzaju stresy zawodowe, jest poparte rzeczywista (a nie ta poswiadczana przez niewiele warte dyplomy i tytuly jakie by byly) wiedza, umiejetnosciami i wlasnymi dokonaniami przekonanie o swojej wartosci, jest umiejetnosc podejmowania decyzji nie w oparciu o to co by sie chcialo ale na bazie tego co wydaje sie mozliwe, jest wreszcie tak nielubiane przez wyksztalciuchow i polska (ale nie tylko) sfore nazywanie rzeczy po imieniu tak by mozna bylo je zmieniac. Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Atk Re: "Jest to cos więcej niz studia.... IP: *.chello.pl 25.04.08, 18:31 Oczywiście, najważniejsza jest umiejętność pracy pod presją czasu i w stresie, w końcu wszystkie prace nie są "na wczoraj", jak w innych branżach, tylko na "przed kilkunastu/kilkuset laty" hahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Historycy kształcą logicznego myslenia??? 26.04.08, 19:12 Gość portalu: jerres napisał(a): > owszem, historia jest spychana w szkolach (zmniejszona jest liczba > godzin) a przeicez to historycy kształcą lgocznego myslenia, > patriotyzmu, wnioskowania, czytania ze zrozumieniem Myślę, że podstawową motywacją rządu aby dzieci uczyć historii Polski w szkołach jest nauka patriotyzmu. Pewna znajomość astronomii, geografii, historii itd jest niezbędna aby mieć realistyczne wyobrażenie o świecie, w którym żyjemy. Ale nauczyciel dowolnego przedmiotu szkolnego uczy logicznego myślenia jeśli sam potrafi logicznie myśleć. Nie zauważyłem aby historycy wyróżniali się pozytywnie w tym względzie. Natomiast ilość godzin poświęcanych na historię musi być zbilansowana z innymi przedmiotami. Osobiście uważam, że dobrze byłoby w szkołach średnich uczyć podstaw ekonomii i psychologii. Uważam, że umiejętność gospodarowania pieniędzmi oraz znajomość podstawowych praw ekonomiki i motywacji ludzkich jest ważniejsza niż aby wiedzieć kim byli Bolesław II Śmiały i Władysław Herman. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: historyk po UW Re: mis22 IP: *.toya.net.pl 27.04.08, 20:22 Dziecko! W tytule o myśleniu, a treść o wiedzy (i to z poziomu czwartej klasy podstawówki). Ręce opadają! Historia uczy myślenia jak mało która nauka. Zwróć uwagę, że historia dotyczy wszystkiego co zdarzyło się w przeszłości we wszystkich dziedzinach życia. I pokazuje związki przeszłości ze współczesnością. Historyk musi np. wiedzieć kim był Einstein albo Newton i rozumieć choć trochę ich teorie i to, jak wpłynęły one na funkcjonowanie ówczesnego i współczesnego świata. Oczywiście, żeby myśleć, czytać ze zrozumieniem i wnioskować najpierw musisz mieć wiedzę. Ty zdaje się zatrzymałaś się na wiedzy. Teraz zacznij jej używać i naucz się myśleć. Historia to doskonałe studia, ale na dobrym uniwersytecie (a takich w Polsce jak na lekarstwo) i dla kogoś rzeczywiście zainteresowanego. Problem w tym, że na wielu kiepskich uczelniach przyjmuje się na te studia wszystkich,którzy zdali maturę i myślą, że jak skończą studia to praca na nich czeka. Otóż nie. Na studiach trzeba zdobywać umiejętności i kontakty potrzebne w przyszłej pracy, a nie cudem uzyskiwać zaliczenia. Potencjałem jest wiedza, umiejętności, otwartośc na świat i ludzi, pomysł na życie, zainteresowania,a nie papier, na którym napisali, że skończyłaś studia. Nie przypadkiem historykami są najważniejsi ludzie w naszym państwie i osoby pracujące np.w mediach. Historia uczy rozumienia świata, logicznego i niekonwencjonalnego myślenia, a ludzie którzy zajmują się nią to pasjonaci angażujący się całym sobą w zadania, które sobie wzyznaczyli. Oczywiście żeby zajmowac się historią trzeba mieć potencjał w postaci oczytania, sporej wiedzy o swiecie oraz nietuzinkowej inteligencji. Jeśli tego nie masz, pozostaje inżynieria sanitarna i temu podobne rzemiosło. I skąd ci przyszedł do głowy pomysł, ze dzieci w szkołach należy uczyć psychologii? Żeby odpowiedzialnie zajmować się psychologią trzeba miec nieco więcej lat niż 16, a nawet więcej niż 22 lata. Z równym powodzeniem możesz uczyć w liceum przeprowadzania operacji na otwartym sercu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: mis22 IP: *.acx.pl 27.04.08, 20:52 >Historyk musi np. > wiedzieć kim był Einstein albo Newton i rozumieć choć trochę ich > teorie i to, jak wpłynęły one na funkcjonowanie ówczesnego i > współczesnego świata. Akurat,to ze student historii ma jakiekolwiek pojecie o teorii wzglednosci jest bardzo watpliwe. Moze tez ma wiedziec czym zajmuje sie rachunek wariacyjny i liniowa analiza ukladow stochastycznych? >Nie przypadkiem historykami są najważniejsi ludzie w naszym > państwie i osoby pracujące np.w mediach. Dlatego nasze panstwo wyglada tak a nie inaczej.Nie komentuje dalej. >Historia uczy rozumienia > świata, logicznego i niekonwencjonalnego myślenia, a ludzie którzy > zajmują się nią to pasjonaci angażujący się całym sobą w zadania, > które sobie wzyznaczyli. Oczywiście żeby zajmowac się historią > trzeba mieć potencjał w postaci oczytania, sporej wiedzy o swiecie > oraz nietuzinkowej inteligencji. Jeśli tego nie masz, pozostaje > inżynieria sanitarna i temu podobne rzemiosło Primo:zawsze kiedy pojawia sie artykul nt. kierunku studiow czytam,ze to czy tamto uczy logicznego myslenia,kojarzenia... nietuzinkowa inteligencja itp. Czyli co?Wszyscy absolwenci sa genialnie pod tym wzgledem wyedukowani? Wychodzi na to,ze logika rzeszy historykow,polityków nijak ma sie do rzeczywistosci skoro w dalszym ciagu nie wyciagane sa wnioski z historii - vide uczestnicwo Polski w wojnie w Iraku (przykladow jest wiecej). Co do absolwentow inzynierii sanitarnej.. kazdy z nich moze z powodzeniem studiowac pozniej historię (dla pasji,z zainteresowania),z kolei absolwent historii mialby na pewno spore problemy z opanowaniem termodynamiki,mechaniki płynów i reszty. Na koniec,uswiadom sobie drogi kolego historyku,ze inzyniera ucza rozumiec przestrzen,po to,zebys mogl tworzyc narzedzia,ktorymi Ty sie pozniej poslugujesz. Bez nich marny bylby Twoj los. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Atk Re: mis22 IP: *.chello.pl 03.05.08, 03:44 Argument o historykach w rządzie jest chyba trochę chybiony. Większość populacji ma o władzach (tych, poprzednich a nawet następnych) bardzo złe zdanie, więc ujawnianie takich faktów może tylko obniżyć prestiż absolwentów historii. Operacja na otwartym sercu też zalicza się do rzemiosła. Uczenie jej przeprowadzania w szkołach średnich, wbrew pozorom może zakończyć się sukcesem. Trochę treningu na modelu i już mamy całą klasę młodych kardiochirurgów. Niezły pomysł, kimś trzeba zapełnić lukę po lekarzach wyjeżdżajęcych do UK :) A jeśli chodzi o psychologów, z kilkoma takimi osobnikami miałem kontakt, zachowywali się jakby właśnie byli uczniami , i to nie liceum, tylko gimnazjum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Atk Re: Historycy kształcą logicznego myslenia??? IP: *.chello.pl 03.05.08, 03:31 "Zbilansowana"? Miało być chyba "zbalansowana". Petriotyzm w ujęciu klasycznym (nasi dokopali ruskim, czy niemcom) we współczesnym świecie jest anachronizmem takim samym jak nasz obecny system polityczny i ekonomiczny (XIXw kapitalizm i "zasoby ludzkie"). Jeśli chodzi o podstawy ekonomii, nie zgadzam się z Tobą, musiałem to przebrnąć na studiach. Ta "nauka" nie jest ani mądra, anipotrzebnaPodstaw ekonomii (i nie tylko podstaw) uczy się raczej w życiu, a nie w szkole. Co da uczenie tych pseudonaukowych debilizmów? Większość tej "nauki ekonomicznej" może pojąć nawet chłop na miedzy - rośnie popyt - rośnie cena, bo towaru jest coraz mniej a chętnych coraz więcej, rynek się wyrównuje, w budżecie wpływy i wydatki muszą się bilansować (właśnie, to jest "zbilansować", a nie tam, gdzie napisałeś). Może mi ktoś powie dlaczego trzeba było nazwać to nauką i się z tego doktoryzować, profesoryzować? A, są jeszcze paradoksy, a one istnieją właśnie dlatego, że przez dwieście lat nie znalazł się żaden, choćby półinteligentny ekonomista, który by mógł je zwyczajnie wyjaśnić tak, żeby przestały być paradoksami. Np. rosną ceny żywności a popyt nie spada. Zgodnie z prawmi rynku powinien. A co ludzie mają jeść, szanowni ekonomiści? Tynk, bo cena zaprawy spadła? To są towary niezbędne ludziom do przeżycia i popyt na nie nie zniknie, co więcej, ludzie przestraszeni zwyżką cen żarcia jedzą więcej, bo boją się, że w najbliższym czasie ceny będą rosnąć i to może być ostatnia okazja, żeby się najeść. Paradoks wyjaśniony mimo (a może właśnie dlatego), że nie jestem ekonomistą. Rozszerzona mikroekonomia potrzebna jest tylko księgowym i ludziom majęcym możliwość/chęć zakładania własnych firm, a w tym przypadku szybko się tego nauczą we własnym zakresie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gif Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: 88.156.66.* 25.04.08, 19:14 Ty jesteś najlepszym przykładem czym jest umiejętność czytania ze zrozumieniem,a raczej jej brak.Przyszłość przed Tobą świetlana... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: carlos69 Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.autocom.pl 25.04.08, 23:51 Tak? Dostałem się na prawo i historię, a wybrałem to drugie. To ci dopiero osobliwość. Poza tym wszystkim dajesz tak rady na prawo i lewo o Wielki Guru? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaczoland atakuje Re: Historia: najbardziej nieprzyszłościowe studia IP: *.dhcp.embarqhsd.net 27.04.08, 02:26 A prawda jest taka, iz przyszlosc Polski jako kraju usilujacego nadrobic luke cywilizacyjna, naukowa i technologiczna jaka dzieli Polske od krajow rozwinietych zalezy, przede wszystkim od chemikow, biologow, fizykow, matematykow, informatykow oraz dobrze wyksztalconych inzynierow. Historykow jest juz w Polsce wystarczajaco duzo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Historyk Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.uni.opole.pl 28.04.08, 12:51 Najbardziej zabawny jest fakt, że fora takie jak to są rzeką frustracji niezaradnych "cieniasów", którzy nie mogąc poradzić sobie w życiu wylewają swoje żale przed komputerem i wtedy im trochę lepiej. Hmm, zawsze to jakaś forma odreagowania, że nie umieli zdobyć satysfakcjonującej pracy, bo są za głupi, nie ożenili się z dziewczyną swoich marzeń, bo są za tchórzliwi i nie wypracowali sobie odpowiedniej pozycji społecznej bo są za leniwi. Pozdrawiam Was wszystkich:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.acx.pl 28.04.08, 12:58 wiec co tu robisz? Prawda zaczyna bolec? Skonczyly sie argumenty? Powodzenia w zyciu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Atk Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.chello.pl 25.04.08, 18:28 Ciekawa i dość oryginalna teoria. Od uczenia patriotyzmu wg mnie są propagandziści (politycyi inne politruki), a nie historycy. Historycy powinni pracować nad ustalaniem faktów z przeszłości a nie indoktrynować młodzież. Za to kompletnie nie wiem, co historia ma wspólnego z logicznym myśleniem. Zawsze wydawało mi się, że od tego jest matematyka, logika ewentualnie taktyka. I wreszcie, czytania ze zrozumieniem powinno się uczyć w szkole podstawowej, na języku polskim :) Wnioskowanie, owszem, w pownym sensie może być na historii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joyd Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: 77.223.194.* 25.04.08, 19:44 Trudno jest 'ustalać fakty z przeszłości' nie posługując się logicznym myśleniem. A co do czytania ze zrozumieniem, to chodzi tu raczej o źródła historyczne, do czytania których nie wystarczy j. polski w podstawówce... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realizm Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.tbcn.telia.com 25.04.08, 19:21 Logicznego myslenia uczy matematyka natomiast historia sluzy politykom do manipulacji ciemnymi masami. Odpowiedz Link Zgłoś
damianbsc Historia - najbardziej nieprzyszłościowe studia.. 25.04.08, 15:22 Po Historii tez jest praca - tylko trzeba byc dobrym, mozna wyjechac z PL zrobic doktorat i zyc :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.chello.pl 25.04.08, 15:30 no to 10 osób miało to szczęście mają doktorat zarabiają ale kilka tysięcy innych już nie . nie ma zapotrzebowania na historyków . trzeba drastycznie ograniczyć dostęp do tego kierunku a promować i reklamować kierunki techniczne po których jest praca . dobrze płatna praca w całej ue . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.acx.pl 25.04.08, 15:59 studia techniczne? jest praca,z super pensja na starcie, magiczne 1200-1500 brutto w Polsce:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartolomeo Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.08, 18:27 wskaż mi tych (zwłaszcza po inżynierii lądowej), którzy zarabiaja 1500 brutto zaraz po studiach? (Jak już co to min 2000 na rękę). Zresztą zarobki na starcie zawsze nie są jakoś wysokie. Budownictwo jednak to dziedzina w której zarobki szybko rosną wraz z przebytym stażem (po 2 latach na budowie możesz ubiegac się o uprawnienia, a po ich uzyskaniu twoja wypłata jest średnio 2 razy więksa niż przed ich zdobyciem) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Atk Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.chello.pl 25.04.08, 18:45 A czy każdy inżynier jest wg Ciebie inżynierem lądowym? W przyrodzie występuje też taki np. przemysł, a tam zarabia się mniej więcej 1200zł w takiej technologii, UR. Jak wszyscy (100% populacji) skończyłoby budowlankę, to Ty byś skończył na kasie w Tesco, bo na każde stanowisko, na które byś się ubiegał byłoby z 1000 chętnych z większym dośiadczeniem, bardziej dyspozycyjnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Atk Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.chello.pl 25.04.08, 18:36 Jasne, jest tak mnóstwo pracy, że aż jej nie mam. Pownie dlatego, że przebieram, przebieram, tak myślisz? Im mniej ludzi ulegnie propagandzie, że po technicznych jest praca, tym sytuacja na rynku praca dla technicznych będzie zdrowsza. Po co nam miliony naciąganych inżynierów, którzy nie lubią się brudzić, nie lubią myśleć, kombinować, podejmować decyzji, a przyszli do zawodu, bo ktoś im obiecał dużą kase? Jak ktoś uważą, że lepiej radzi sobie w humanistycznych, to niech będzie humanistyczny, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
damianbsc Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud 25.04.08, 18:45 swiat jest na tyle duzi i ma tyle uczelni, ze dla wszystkich miejsce na doktoratach sie znajdzie - trzeba TYLKO chciec Odpowiedz Link Zgłoś
sanjoseshark Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud 25.04.08, 18:46 A kto ci powiedzial ze po doktoracie bedziesz miec prace? Tego, przynajmniej w Polsce, nikt nie gwarantuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joyd Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: 77.223.194.* 25.04.08, 19:49 Nie jestem pewien czy 'drastyczne ograniczanie dostępu' to dobry pomysł. Trzeba sie raczej skupić właśnie na promocji kierunków technicznych i apelować o przemyślany wybór kierunku (ale to chyba dotyczy wszystkich przypadków). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Atk Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.chello.pl 25.04.08, 20:30 "Promocji" - czyli polibudy powinny wynająć ph do promowania i marketingu bezpośredniego? Puk, puk. - Dzień dobry, reprezentuję wydział informatyki politechniki jakiejśtam. Mam extra kożystną ofertę dla pana, jeśli zgodzi się pan, lub ktoś z pana rodziny u nas studiować, dostaniecie państwo bezpłatny karnet na basen i kartę zniżkową do naszego kiosku wydziałowego! BUAHAHAHAHA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joyd Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: 77.223.194.* 25.04.08, 20:38 Tak sie składa, że uczelnie zwykły zabiegać o studentów, więc słowo 'promocja' jest tu chyba adekwatne. A że ty sobie tylko tak ją potrafisz wyobrazić - to Twój problem. (pisze się 'korzystną') Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Atk Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.chello.pl 25.04.08, 22:57 Kilka, kilkanaście lat temu panował mit, że w PL za dużo jest tzw. roboli, gospodarka ma się rozwijać i w przyszłości potrzebni będą głównie ludzie z wyższym humanistycznym (usługi, consulting itp.), stą powstało zapotrzebowanie na miejsca na takich uczelniach. Uczelnie humanistyczne (także państwowe uniwersytety) zaczęły się "promować" i wyprodukowano nadmiar humanistów. Gospodarka rozwinęła się w innym, prawdopodobnie znacznie gorszym z punktu widzenia postępu kierunku, tzn. głównie powstały montownie - dużo miejsc pracy, ale przy taśmie. Teraz ci absolwenci elastycznie przekwalifikowują się na kasjerów/sprzedawców. W związku z tym znowu jacyś debile doszli do głosu i sieją propagandę, że potrzeba inżynierów, fachowców itd. Teraz potrzeba, a co będzie za 10 lat? W PL nikomu się zwyczajnie nie chce prowadzić badań/przewidywań odnośnie kierunków rozwoju gospodarki, nie mówiąc o jakiejś przemyślanej polityce w tej dziedzinie. Tak więc za 10 lat ci wszyscy inżynierowie (albo przynajmniej większość z nich) będą się musieli "elastycznie" przekwalifikować, już nie na kasjerów, bo kasy będą raczej automatyczne, samoobsługowe, ale zawsze pozostanie merchandiser, czy coś w tym stylu. Czy do tego się teraz dąży? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.acx.pl 26.04.08, 09:33 Do montowni i hal produkcyjnych nie potrzeba rzeszy inzynierow. Potrzeba robotnikow,ludzi pracujacych na tasmie - do tego nie potrzeba studiow. Sadzac po kierunkach jakie w dalszym ciagu sa oblegane,dalej za 10 czy 20 lat bedzie popyt na inzynierow. Wyze demograficzne juz wybraly,glownie humanistyke. Obecnie na studia wybiera sie pokolenie niżu i w dalszym ciagu wybory maturzystow oscyluja w kierunku : pedagogika,prawo,politologia,psychologia,socjologia. Nikt nie mowi,ze to zawody niepotrzebne,ale moze w koncu nalezy uswiadomic ludziom,ze rynek jest przesycony takimi osobami. Druga rzecz - w Polsce zawod inzyniera jest nieszanowany. Najlepiej gdyby inzynier pracowal od wczesnych godzin rannych do nocy,bral odpowiedzialnosc cywilno prawna za kazda decyzje,znal 3 jezyki, na starcie mial 5 lat doswiadczenia i nie żądał wiecej niz 2000 netto. Wcale sie nie dziwie ludziom,ze wyjezdzaja. Tam sie ich docenia,tu niestety jest jeszcze gleboko zakorzeniony PRL. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr historii Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.chello.pl 25.04.08, 22:55 Promocja? proszę bardzo: 1. wprowadzić wyższe stypendia naukowe i socjalne na studiach ważnych z punktu widzenia gopodarki 2. znieśc opłaty za warunki i repety na tychże kierunkach 3. zreformowac programy nauczania, tak, aby w ramach autonomii szkoł wyższychnie dochdoziło do patolgii, że ponieważ jest jakiś Pan Profesor, to jego przedmiot musi być wykładany by mógł wyrobić pensum,niezależen czy ma to znaczenai dla wykształcenia studenta na danym kierunku, czy nie. 4. wprowadzić obowiazkową matematykę na maturze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niewierzecoczytam Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.st.vc.shawcable.net 27.04.08, 20:16 tak, wiecej darmowych egzaminow powtorkowych i warunkowych znaczaco podniesie poziom w polskich szkolach. Zastanawiam sie, kto z Was zgodzilby sie na uslugi inzynierow, ktorzy kilkakrotnie brali poprawki. Promocja ma sluzyc temu, zeby najlepsi szli na te kierunki, a nie ofermy, ktore trzeba zachecac latwoscia zdania egzaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr historii Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.chello.pl 27.04.08, 22:27 Mam wielu kumpli po politechnice, obecnie pracujących w zawodzie, którzy po kilka razy podchodzili do różnych egzaminów np. z wytrzymałości materiałów. Normą jest tam, a przynajmniej w latach 90. było, że pięcioletnie studia robiło się w 7 lat. Bezpłatne warunki czy repety wcale nie oznaczają spadku poziomu - rygor zaliczenia przedmiotu pozostaje bez zmian. Ma to jedynie zachęcić część osób, którymś z jakichs powodów podwinęła się noga, aby wytrwali przy swym wyborze i dokończyli te trudne studia, przygotowujace do pracy w zawodach ważnych dla gospodarki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ---- Historia - najbardziej nieprzyszłościowe studia.. IP: 80.50.233.* 25.04.08, 15:36 To nie jest kwestia kierunku,to kwestia tego,że większość dzisiaj na studia nie zdaje żadnego egzaminu.W najlepsze więc trwa nadprodukcja.Następne w kolejności jest prawo,administracja,stosunki międzynarodowe i parę innych.Kadra uczelniania musi z czegoś żyć,szkoda ,że się nie zastanawia z czego mają żyć absolwenci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozsądek Historia - najbardziej nieprzyszłościowe studia.. IP: 80.50.233.* 25.04.08, 15:45 PO WSZYSTKICH KIERUNKACH PO KTÓRYCH NIE MA ZAWODU JEST PROBLEM.HISTORIA TO JEDNE Z NICH,TAK SAMO JAK RESZTA KOMERCJI UCZLENI-ADMINISTRACJA,PRAWO,ETC.STUDIA ,KTORE NIE DAJA ZAWODU,A TE NIE DAJA,TAK AJK HISTORIA ,WINNY BYC ALBO ZREFORMOWANA ALBO ZAMKNIETE.A PIENIADZE ODDANE ALBO STUDENTOM ALBO PANSTWU. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HISTORYK Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.uni.opole.pl 28.04.08, 13:07 TY TEŻ POWINIENEŚ BYĆ ZREFORMOWANY ALBO ZAMKNIĘTY:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.acx.pl 28.04.08, 13:08 Zobaczcie jakich historykow ksztalci renomowany Uniwerstet Opolski:) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk Najlepsza ocena polskich historykow jest 25.04.08, 15:52 porownywanie ich ocen odnoszacych sie do naszej przeszlosci z dzisiejsza rzeczywistoscia, bedaca niczym innym jak kontynuacja opisywanej przez nich naszej "wspanialej" przeszlosci. Kazdy moze sobie sam wyrobic wlasne zdanie na podstawie codziennosci, ktora pomimo dwudziestu lat od uwolnienia sie spod radzieckiego namiestnictwa nadal zalosnie skrzeczy. Dzisiaj jestesmy krajem mieczakow i skorumpowanych niejednokrotnie tajnych i zdradzieckich sprzedawczykow majacych stale roszczenia wobec innych. Oczywiscie bedzie bardzo duzo wyksztalciuchowych "wykretow". Inna ocena polskich historykow moze byc fakt, ze chyba najciekawsze historyczne ksiazki o Polsce i naszej histori zostaly napisane przez zagranicznych autorow. Na pewno sa to ksiazki najczesciej cytowane za granica kiedy pada slowo Polska. Jeszcze innym przyczynkiem do oceny polskich historykow jest ich, duzo bardziej liczebny niz przecietnie w odniesieniu do innych zawodow, wykaz w bylych dokumentach SB. Byl to zawod, przyznaje bardzo wrazliwy, na SB-cka kokieterie jako, tylko ona mogla im zapewnic dostatnie kariery we wladzach PRL-u. Przyklady podane w liscie sudentow (w ktorych brakuje na przyklad Geremka ale nie tylko) rowniez swiadcza o wartosci merytorycznej studiow historycznych w Polsce. Na pewno nie jest to swiadectwo godne polecenia. Jeszcze innym watkiem, do oceny absolwentow histori ich osiagniec w popularyzowaniu naszech niezaprzeczalnych i prawdziwych dokonan jest znajomosc tych dokonan poza granicami naszego kraju. Jest albo cicha zgoda na falszowanie tych dokonan przez innych, albo kompletna obojetnosc na czym cierpiala i cierpi nasza pozycja wsrod innych krajow, ktora reprezentuja okupowane rowniez w niemalej czesci przez historykow reprezentacyjne posady w MSZ. Historia - najbardziej nieprzyszłościowe studia.. Odpowiedz Link Zgłoś
bokassa Historia - najbardziej nieprzyszłościowe studia.. 25.04.08, 15:58 Na historie idą pasjonaci tj.10%,oraz ci ,którzy ni w ząb nie mają wiedzy i zdolności do nauk ścisłych,przyrodniczych i takich gdzie trzeba wykazać się logiką i inteligencją,jednym słowem spady które by nie dostały się gdzie indziej lub lenie,a często i jedno i drugie. Najlepszy przyklad,premier historyk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kopen Nie tylko na te studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.08, 20:37 Zdecydowana większość studentów (90 %) idzie na studia tylko po to by mieć dyplom i nie jest dla nich ważne z jakiego kierunku.To właśnie oni przyczyniają się w głównym stopniu do degradacji polskiej nauki.Musimy spojrzeć prawdzie w oczy ,dzisiaj wykształconą osobą jest persona posiadająca tytuł doktora .Inflacja magistrów różnych prywatnych szkół i szkółeczek doprowadziła do tego że wyższe wykształcenie kiedyś elitarne i świadczące o poziomie człowieka zostało zdegradowane Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mrówa Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.toya.net.pl 25.04.08, 21:52 Oj pleciesz bzdury człowieku.To,że Tusk jest z wykształcenia historykiem to nie znaczy,że przez wyraźną antypatię do niego ,musisz tak nieprzychylnie wyrazać się o historykach!Nie masz pojecia,ile nauki jest na historii!-to nie bezmyślne wkuwanie dat - to przede wszystkim umiejętność wyciagania wniosków,powiązania faktów,wbrew pozorom logiczne myślenie.Historycy to ludzie inteligentni.Aha dla jasności nie jestem historykiem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Past No future IP: *.ists.pl 26.04.08, 12:10 Nauka redukcyjna przecież nie może być logiczna ;) ergo studentom historii brak logicznej klepki w mózgach lub są zbyt leniwi, by ją rozwinąć. ;) Niedługo każdy zostanie przygnieciony prawdami z zakresu ZZL i będzie miał ołtarz w domu, na którym postawi swe bóstwo "umiejętności miękkie". Odpowiedz Link Zgłoś
bocian4 Śmieszne... 25.04.08, 16:14 Śmieszne jest to ze autorka najpier napisze artykuł oparty na absurdalnych przesłankach a na koniec zawsze wybrnie tekstem: "chodziło o wzbudzenie dyskusji i to się udało". Czyli napisanie każdej bzdury któą ktoś sprostuje jest sukcesem bo wzbudziło dyskusję!!! BRAWO dla autorki za tak doskonałą przewrotnosć! A faktycznei pisanei tekstu o "najmniej przyszłosćiowych studiach" bez próby pochylenia się nad statystykami jaki procent jest bezrobotnych, jaki procent ma pracę, na jakich stanowiskach, it., itd to jakieś kompletne neiporozumienie i niechlujstwo czy wręcz lenistwo z dodatkeim nierzetelności. No cóż, szkoda gadąc... Odpowiedz Link Zgłoś
xxxxxl13 Smutny ten kraj... 25.04.08, 16:27 Naród który nie szanuje swojej historii po pewnym czasie przestaje być narodem. Co, prócz języka, łączy wszystkich Polaków? Wspólna HISTORIA. Bez jej znajomości przestaniemy być Polakami. Kiedy nie będzie NIEPOTRZEBNYCH nikomu historyków, skończy się Polska. Pozostanie smutne terytorium ze smutnymi ludźmi. Z autopsji wiem, że nikt w tym kraju historyków nie potrzebuje i nikt ich nie szanuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ddd Re: Smutny ten kierunek bez perspektyw IP: *.chello.pl 25.04.08, 17:04 mam gdzieś taką polske w której po studiach nie ma pracy . to niech jej nie bedzie . niech sie nazywa inaczej ale żeby sie dało w niej żyć . najbardziej nieprzyszłościowy kierunek? -nie wiem czy najbardziej , ale bardzo nieprzyszłościowy napewno Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk "taką Polske w której po studiach nie ma pracy" 25.04.08, 18:19 Polska nie jest wyjatkiem: praca zawsze jest dla tych co chca pracowac. Taka praca jakie umiejetnosci. A jakie umiejetnosci ma historyk ? Jesli skonczy kursy pedagogiczne moze uczyc, jesli jest zdolny manualnie moze ukladac kafelki, jesli ma zdolnosci handlowe znajomosc histori moze mu pomoc ale tylko pod warunkiem, ze szybko stanie sie handlowcem odpowiedzialnym za powazne kontrakty. W Polsce sie swietnie zyje tym ktorzy nie narzekaja, posiadaja umiejetnosci i chca pracowac. Wreszcie posiadanie dyplomu nie jest przepustka do oplacanego praca innych nierobstwa czym bylo w duzej czesci latach PRL-u. Re: Smutny ten kierunek bez perspektyw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jas Ja szanuje, choć uważam że to najlepsze co moze IP: *.jmdi.pl 25.04.08, 17:55 sie stać z tym zniknięciem narodu :) oby wszystkie poznikały , mamy 21 wiek , kilka tys. lat historii tego co nazywamy cywilizacją i nadal bawimy się w plemiona lepsze-gorsze to żałosne. Jedyne co powinno ludzi łaczyć to miłośc , wspólne zainteresowania itp rzeczy a nie plemienne zwyczaje i kolor skóry. Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Likwidacja plemion, narodów i wojen 26.04.08, 19:28 Gość portalu: jas napisał(a): > Ja szanuje, choć uważam że to najlepsze co może sie stać z tym > zniknięciem narodu:) oby wszystkie poznikały, mamy 21 wiek, > kilka tys. lat historii tego co nazywamy cywilizacją i nadal > bawimy się w plemiona lepsze-gorsze to żałosne. Jedyne co powinno > ludzi łaczyć to miłośc, wspólne zainteresowania itp rzeczy a nie > plemienne zwyczaje i kolor skóry. Życzenie szlachetne - wszyscy ludzie kochający się nawzajem. A nie mordujący, wojujący, nienawidzący każdego kto inaczej wygląda, mówi lub wierzy. Ale jak to zrobić? Jezus też tak uczył ale mimo, że był on Wszechmocnym Bogiem nie zlikwidował wojen na ziemi. Papież, następca Jezusa na ziemi, błogosławił rycerzy jadących na krucjaty aby mordować stawiających opór Arabów. Hiszpanie szerzący chrześcijaństwo w Ameryce Południowej rabowali złoto i wycinali Indian w pień. Człowiek, tak jak każde zwierzę stadne ma w genach instynkt pomagania członkom swego stada i walki z innymi stadami. Historia uczy, że tak zawsze było zachęcając aby kontynuować tę tradycję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Atk Re: Likwidacja plemion, narodów i wojen IP: *.chello.pl 03.05.08, 03:50 To znaczy, że z tą "wszechmożnością" Boga jest coś nie tak. Jeżeli na lekcjach historii nauczyciel zachęca do wojen, to jest to wtedy lekcja indoktrynacji politychnej, a nie historii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: historyk po UW Re: Śmieszne... IP: *.toya.net.pl 27.04.08, 20:35 No właśnie.Zaden pracownik Instytutu Historii UW nie dałby zaliczenia z historii gospodarczej nawet na dostateczny za pracę nie popartą wykresami, analizą dokumentów, zestawieniami danych i bez prawidłowo wyciągniętych wniosków. A panienka dziennikarka,pewnie na stażu (współczuję, bo za marne grosze i bez perspektywy stałego etatu) generalizuje na podstawie opinii kilku absolwentów, o których nic nie wie (np. z jakim wynikiem skończyli studia, dlaczego akurat te, jakie mają umiejętności interpersonalne, znajomość języków, jak i gdzie szukali pracy, itd. itd.). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.08, 17:03 Niezależnie od tego co się studiuje, niezależnie jaką szkołę się ukończyło, niezależnie jaka płeć, niezależnie od wieku, praca na produkcji czeka z otwartymi ramionami. Przyjmujemy historyków, fizyków, mentów, łajzy i menelstwo. Wszystko co ma dwie ręcę, oczy i nogi. Niezwykle elastyczny czas pracy czyli 3 zmiany, ranna, popołudniowa i nocna pozwolą ci poznać smak kapitalizmu aż się zesrasz ze złości. Niezwykła elastyczność wynagrodzeń czyli widełki płacowe od 1500zł brutto do 2000zł brutto pozwolą ci osiągnąć właściwe tempo pracy. Nie masz co robić w soboty lub nie masz kochanki? Nie szkodzi - zaproponujemy ci 'setki' w sobotnie noce i ranki. Najchętniej zaproponujemy ci cztery setki miesięcznie żeby nie wypadł z rytmu. Praca w takcie, praca w takcie, szybciej szybciej każda sekunda jest cenna. Wypaliłeś się po trzech miesiącach? Nie szkodzi, fabryka zaproponuje ci inne atrakcyjne stanowiska. Nie radzisz sobie z wyrobieniem normy? Żaden problem, zaproponujemy ci akord. W swoim tempie zarobisz 400zł, więc postaraj się być wydajnym aby osiągnąć to co osiągają pracownicy w takcie. Chińczyki Europy, praca w takcie, praca w takcie. Wybierz swój wymarzony zakład pracy - LG, Sharp, Toyota, Faurecia, 'wy lobić za wolno, placować sybciej, sybciej', 'dobly placownik sypki placownik', 'polak leniwy, wolno placować'. Polska jest Chinami Europy. Bardzo tanią kopią Chin. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jackers Historia - najbardziej nieprzyszłościowe studia.. IP: *.swarzedz.inotel.pl 25.04.08, 17:06 Ja rozumiem, że treścią zycia ludzi wg wybiórczej jest robienie kasiory. Ok.Macie do tego prawo. Ale odczepcie się od tych, którzy może pragną czegoś więcej niż tylko pieniędzy. Chcą studiować historię, filozofię, pedagogikę etc. to niech tak robią. Może być czasem znaczy więcej niz mieć. Ale zreszta do kogo ja to piszę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eee Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.chello.pl 25.04.08, 17:17 "Ale zreszta do kogo ja to piszę..." jak do kogo do bezrobotnych absolwentów . być znaczy wiecej niż miec . być napoleonem czy mieć własny dom i prace? to są dopiero pytania ....ale nie na te czasy . tu jest kapitalizm co jest nierentowne zdycha !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matula do jackers IP: 80.50.167.* 25.04.08, 18:13 Kilka lat temu poznałam na wakacjach symaptyczną, wesołą absolwentkę filozofii, bezobotną - oczywiscie, utrzymywaną przzez mamusię z wykształceniem średnim ekonomicznym. Mamusia dała kąt, jedzenie ubranie i wyjazd na wakacje. Panienka studiowała drugi kierunek - pedagogikę i liczyla, że "po tym" w Łodzi znajdzie pracę. Nie czepiam sę ludzi z ideą, ( ha,ha ) by studiować politologię, jak skończą te studia mając 25 lat to powinni chyba mieć ( ja to ująłeś ) trochę kasiory na własne utrzymanie. A moze nie ? może rodzice muszą maluszka z ideą utrzymywać, do 40-go, 50-tego roku życia. A przypadkiem nie jest tak ,że na politologię najłatwiej się dostać ? spróbuj moze na prawo, medycynę, informatykę. Dziecku powiedz, że "być" znaczy wiecej niz "mieć" ( ps. moi rodzice byli nauczycielami, zawsze tylko byliśmy, nigdy nie mieliśmu nic - domu, nart, jachtu, wyjazdów na wakacje, za to pracę w wakacje - zawsze :) a zgadnij jaką super emeryturę mają moi wykształceni rodzice, którzy byli dyrektorami szkół, myślę, że 1/3 emerytury wujka po podstawówce zatrudnionego w fabryce. Pozdrawiam, najlepiej osiagnąć złoty środek . Być wykształconym( to zapewnianiezłe towarzystwo ) i mieć pieniądze na godne życie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nauczyciel Re: do jackers IP: *.toya.net.pl 27.04.08, 23:07 Pieprzysz człowieku! Jestem nauczycielem i mam dom, narty, wakacje. Jachtu nie mam, ale to chyba w Polsce i nie tylko raczej normalne. Może rodzice mało zaradni byli? Co do emerytury, to przesadzasz. Żaden robol nie ma trzykrotnie większej emerytury od dyrektora szkoły. Pomijam już fakt, że dyrektor szkoły raczej nie ma brata - robola.Moim zdaniem generalnie fantazjujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: do jackers IP: *.acx.pl 28.04.08, 12:28 W takim razie skad te zarobkowe roszczenia nauczycieli? Kto tu fantazjuje? Dyrektorzy szkol to jednostki - zupelnie inna bajka. Poza tym nie wszyscy dyrektorzy szkol to humanisci. Pzdr. PS. W najblizszym czasie nauczycieli bedzie potrzeba tez coraz mniej. Od ladnych paru lat mamy niz demograficzny a to zasluga politykow. Podziekujcie im. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Historyk Re: do jackers IP: *.uni.opole.pl 28.04.08, 13:18 Znaczy co, za mało kopulują ci politycy, czy jak?? Pomyślcie ludzie czasami, jak coś piszecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: do jackers IP: *.acx.pl 28.04.08, 13:33 Zdolnosc do kojarzenia faktow czy wyciagania wnioskow to chyba nie jest twoja najlepsza strona,a podobno tym sie chlubi kazdy historyk.Niewazne. Politcy nie stwarzaja takich regulacji prawnych,ktore umozliwilyby zalozenie kazdemu mlodemu czlowiekowi rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.chello.pl 25.04.08, 18:48 Wszystko ok, tylko problem polega na tym że później tych co "są" muszą utrzymywać ci co mają.. A mają poniewaz w odpowiednim momencie potrafili pojsc na kompromis miedzy swoimi pasjami a zapotzrebowaniem na rynku pracy. Studia hobbistyczne powinny byc platne, bezplatne powinny byc natomiast wybrane uczelnie techniczne i inne, po ktorych absolwenci pzryczyniaja sie do rozwoju naszego kraju i m.in. utrzymuja bezrobotnych. Czy ludzie ktorzy zarabiaja sensowne pieniadze i dzieki temu moga sobie pozwolic m.in. na hobby oraz "cos wiecej" to nie sa po prostu ludzie rozsadni?? Studiowanie takich ciekawych kierunkow jak historia, historia sztuki powinno byc luksusem dla tych ktorych na to stac finansowo i ktorzy pozniej nie zasila grupy bezrobotnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sydon Re: Studia techniczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.08, 19:46 Kilka lat temu oblegane było prawo i ekonomia, uchodziły za najbardziej przyszłościowe studia, dziś wielu absolwentów tych kierunków przeżywa głębokie rozczarowanie ( finansowe oczywiście). Podobnie jest z kierunkami technicznymi, jest deficyt w tych zawodach, kiedy przegrzeje się koniunktura, a politechniki przestawią się na masową produkcję inżynierów, jak dziś kierunki humanistyczne magistrów, znów będą problemy. Jakoś nikt nie pisze, że warto studiować biologię, biotechnologię; dowód, że jest przyszłościowe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Studia techniczne IP: *.acx.pl 25.04.08, 22:15 Wg statystyk w minionym roku pomimo deficytu w zawodach inzynierskich maturzysci znowu oblegali kierunki humanistyczne. Mysle,ze ta tendencja bedzie sie dalej utrzymywala z kilku powodow,m.in. dlatego,ze w Polsce nie pielegnuje sie wiedzy matematycznej,scislej. Jest za to kult wieszczów,poetów itp. Spojrzmy jak rozwija sie zachod,ktory inwestuje w rozwoj technologii,nauki,przemyslu,a gdzie jestesmy my? My tez inwestujemy,owszem,ale w armie urzednikow,przwyileje emerytalne ( glownie budzetowka) itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cornflake_girl2 Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.n.net.pl 26.04.08, 23:40 ale chyba się zgodzisz że żeby być najpierw trzeba mieć - na żarcie, na wynajem, na cholerne autobusy. no chyba że żywisz się powietrzem i ideami. Odpowiedz Link Zgłoś
sanjoseshark Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud 25.04.08, 18:30 Mysle ze najbardziej zabolalo tych krzykaczy to, ze redaktorka przyczepila sie 1 konkretnego kierunku, zamiast napisac ze taka walka o jakakolwiek posade jest po wszystkich studiach humanistycznych. A co do statystyk- sa prowadzone np. w PUPach i potwierdzaja ze najwiecej trafia tam ludzi po zarzadzaniu, ekonomii, historii, prawie, administracji, politologii, socjologii, pedagogice, filozofii i pokrewnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.chello.pl 25.04.08, 18:42 ...energetyce, rolnictwie, transporcie,ceramice, technologii chemicznej. Przynajmniej w Rzeszowie, w innych miastach nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
herr7 Historia - najbardziej przyszłościowe studia..w RP 25.04.08, 18:35 Skąd ten pesymizm? Przecież IPN czeka z otwartymi ramionami gotowy przyjąć każdą ilość historyków-lustratorów. A że w Polsce lustracji podlega coraz więcej ludzi to i roboty nie zabraknie. A przy okazji będzie można zlustrować swojego profesora, u którego oblało się egzamin. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anonymous USA Rece precz od Polskiego zlota IP: *.dip.t-dialin.net 25.04.08, 18:38 Zamknac Polsckie uczelnie panstwowe !!! To agentury amerynskich wladz imigracyjnych na Polskiej Ziemi, To nasz kraj i smieci z Amerykanskiej Akademii ktore chca kontrolowac prawo do zycia na Amerykanskiej ziemi wolnym Polakow probuja Uzredami Skarbowymi kontrolowac to prawo na Amerykanskiej Ziemi. Niech stworza Plantacje dla bilach jak roboty publiczne we Francji i nie ruszaja Polskiego zlota wolnych Polakow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qqqq Historia - najbardziej nieprzyszłościowe studia.. IP: *.chello.pl 25.04.08, 18:51 Wszystko ok, tylko problem polega na tym że później tych co "są" muszą utrzymywać ci co mają.. A mają poniewaz w odpowiednim momencie potrafili pojsc na kompromis miedzy swoimi pasjami a zapotzrebowaniem na rynku pracy. Studia hobbistyczne powinny byc platne, bezplatne powinny byc natomiast wybrane uczelnie techniczne i inne, po ktorych absolwenci pzryczyniaja sie do rozwoju naszego kraju i m.in. utrzymuja bezrobotnych. Czy ludzie ktorzy zarabiaja sensowne pieniadze i dzieki temu moga sobie pozwolic m.in. na hobby oraz "cos wiecej" to nie sa po prostu ludzie rozsadni?? Studiowanie takich ciekawych kierunkow jak historia, historia sztuki powinno byc luksusem dla tych ktorych na to stac finansowo i ktorzy pozniej nie zasila grupy bezrobotnych. Odpowiedz Link Zgłoś
xxxxxl13 Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud 25.04.08, 19:25 Tak zrealizujemy plany Hitlera - na dawnym terytorium Polski hodujemy siłę siłę roboczą dla fabryk, układaczy glazury w Irlandii, pielęgniarki dla Szwecji. Pomóżcie Adolfowi, nich spełnią się jego marzenia, głosujcie za odpłatnymi studiami humanistycznymi i bezpłatnymi technicznymi. To dobra myśl i dobry początek do dalszych działań - zlikwidować uczelnie i wydziały humanistyczne, bo robolom to nie będzie do niczego potrzebne. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qqqq Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.chello.pl 25.04.08, 19:55 a kto tu mowi o likwidacji uczelni i wydzialow humanistycznych bądz o ich niskim znaczeniu?? Po drugie to co obecnie ma miejsce to jest wlasnie produkcja ukladaczy glazury oraz sily roboczej dla fabryk tyle ze.. na wyzszych uczelniach! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qqqq Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.chello.pl 25.04.08, 19:58 głównie humanistycznych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robs Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.08, 19:24 Przeczytałem te Wasze komentarze i widzę tylko zawiść oraz nienawiść (jak to w polskim narodzie). Co to kogo boli jakie kto skończył studia? Przecież w dzisiejszych czasach mało kto pracuje w zawodzie. Liczy się osobowość i zdobyte doswiadczenia. Jeśli ktoś nie boi sie pracy i weźmie jakąkolwiek pracę na jakiś czas to zapewne wyjdzie mu to na dobre. Natomiast jeśli ktoś będzie czekał na prace w zawodzie to może sie wogóle nie doczekać. Odpowiedz Link Zgłoś
szatek100 Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud 27.04.08, 21:26 Święte słowa. Niestety polaczki to mały zawistny narodek, któremu najwiekszą rozkosz sprawiają kłopoty innych. To smutne, że inteligentni ludzie z pasją i zainteresowaniami są często brutalnie traktowani przez globalny kapitalizm. Nie nalezy jednak popadać w rozpacz. Analitycy twierdzą, że XXI wieku każdy średnio 3 razy będzie zmieniać pracę, przy czym na ogół te nowe zajęcia należeć będą zupełnie innej branzy. Polactwo nie rozumie, że niemal żadne kwalifikacje nie dają dziś pewności zatrudnienia do emerytury. Przykład? W słynnej "dolinie krzemowej" średni okres zatrudnienia to...pół roku. Richard Sennet w swojej głośnej i licznie nagrodzonej(m.in. przezz "The Economist") książce "Korozja Charakteru" daje masę przykładów amerykańskich inzynierów, którzy po czterdziestce zamiast oczekiwanego awansu dostali wymówienienie i teraz nie wiedzą, co z sobą począć. Znaleźli się bowiem młodsi, bardziej energiczni, skłonni pracować za mniejsze pieniądze i dysponujący bardziej aktualna wiedzą (np. nowe pakiety oprogramowania w informatyce) Obwinieją siebie albo szukają pocieszenia u Jezuska - w amerykanskiej kulturze kontestacja systemu nie lezy w dobrym tonie. Wszytkiemu winna jednostka. Pracować do McDonalda(bo tylko tam ich chcą) oczywiście nie pójdą, bo to poniżej ich ambicji fachowych i finansowych Po prostu dzisiaj wykształcenie, kwalifikacje i doświadczenie nie mają już takiego znaczenia, jak kiedyś. Każdego mozna zastapić."Zatrudnić-wycisnąć- wyrzucić" to zasada pozwalająca biznesowi na największe zyski. Korporacje wręcz musza tak postępowac, gdyż kapitalizm, jak wiadomo jest "twórczą destrukcją" eliminującą rozwiązania mniej dochodowe i firma, która się nie dostosuje, prędzej,czy później upadnie. To jest jedna z wielu patologii panujacego nam turbokapitalizmu, których omawiać dzisiaj nie zamierzam. Oczyiście znajdzie się garstka takich, których wiedza i umiejętności nadal będą bezcenne i poszukiwane , przez co nie muszą się oni obawiać przyszłości, ale to mniejszość. Parę lat temu synonimem sukcesu były studia z marketingu i zarządzania- potem ekonomii i prawa. Dziś ten przywilej mają inzynierowie. A co, jesli za kilka lat okaże się, że dzięki postepowi szybkiego internetu zamiast zatrudniać inzynierów w Polsce, zancznie taniej można zlecać pracę Hindusom i Chińczykom ? Globalizacja cały czas ukazuje swoje niebezpieczne oblicze - szansę mają ci, którzy będa umieli łatwo zaadoptować się do zmieniajacych się warunków - ludzie inteligentni i umiejący abstrakcyjnie mysleć tak, by co jakiś czas przyswajać zupełnie nową wiedzę. Pamiętajcie, że ewolucja dowiodła, że organizmy najbardziej wyspecjalizowane mimo początkowych sukcesów w dalszej perspektywie w warunkach zmieniajaceo się środowiska wymieraja w pierwszej kolejności... pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Historia - najbardziej nieprzyszłościowe studia.. 25.04.08, 19:45 Historia jest bardzo wazna ale niestety niedoceniana nauka. Gdyby Rosjanie albo Amerykanie kierowali sie tym, co uczy historia, ze narodu nie mozna zlamac przemoca - to ani jedni ani drudzy (z polska pomoca) nie pchaliby sie do Afganistanu. Takie to moje inzynierskie myslenie... Odpowiedz Link Zgłoś
xxxxxl13 Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud 25.04.08, 19:59 A Polacy chcą unicestwić się sami osobiście. To bardzo dobre i humanitarne posunięcie - zgładzić naród bez wojny.... Niepotrzebna historia, niedługo ktoś dojdzie do wniosku że i język polski nie jest potrzebny, bo świat potrzebuje roboli gadających po angielsku... Zlikwidować filozofię (robol nie jest od myślenia), podobnie z ekonomią, etyką itp. Oj młodzi, młodzi, ciekawy kraj sobie chcecie zbudować... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qqqqqq Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.chello.pl 25.04.08, 20:09 a kto tu mowi o likwidacji uczelni i wydzialow humanistycznych bądz o ich niskim znaczeniu?? Po drugie to co obecnie ma miejsce to jest wlasnie produkcja ukladaczy glazury oraz sily roboczej dla fabryk tyle ze.. na wyzszych uczelniach! Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Historia - nie uczy logicznych wniosków 26.04.08, 19:41 sselrats napisał: > Gdyby Rosjanie albo Amerykanie kierowali sie tym, co uczy > historia, ze narodu nie mozna zlamac przemoca - to ani jedni ani > drudzy (z polska pomoca) nie pchaliby sie do Afganistanu. Faktem jest, że Amerykanie i Polacy są w Iraku i Afganistanie. Więc nauka historii nie daje pożytku w sensie wyciągania logicznych wniosków ze zdarzeń w przeszłości. Imperia kolonialne rozpadły się w połowie XX wieku. Ale architekci kolonizacji Iraku - Rumsfeld i Wolfovitz obiecywali, że dochody ze sprzedaży tamtejszej ropy pokryją koszty wojny i okupacji. Polacy też mieli nadzieję zarobić na tej wojnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Historia - nie uczy logicznych wniosków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.08, 20:11 " Historia nuczycielką życia" jak mówi stare przysłowie. Narody bez pamięci giną w niebycie. Pamiętajcie o tym, gdy takie kalumnie rzucacie na historyków! A'propos pracy po historii...jestem menagerem w banku po historii na UJzonej na początku lat 90. I wcale mi to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie. Bardzo wiele osób po róznych kierunkach nie pracuje potem w swoim zawodzie i nic się nie dzieje z tego powodu! Wybieramy studia w bardzo młodym wieku i życie potem te wybory weryfikuje. Jak ktoś wcześniej napisał w pracy bardziej liczą się osobiste predyspozycje. A co do historii jako kierunku, dał mi bardzo solidne podstawy, ogólna wiedzę z zakresu kultury, geografi statystyki,rozwoju ekonomii i systemów politycznych na przestrzeni wieków, umiejetności syntezowania czytanych żródeł i każdego tekstu zarazem, aktywnego słuchania, argumentacji w dyskusji( bardzo przydaje się w negocacjach!)oraz przede wszystkim - ogromnej znajomości literatury, co jest bezcenne! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Historia - nie uczy logicznych wniosków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.08, 20:13 Przepraszam za błąd miało być "Historia nauczycielką życia" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qqqqq Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.chello.pl 25.04.08, 20:10 a ciekawy kraj to nam zbudowali poprzednicy... Odpowiedz Link Zgłoś
cloclo80 Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud 26.04.08, 00:15 Przynajmniej byłby jakiś postęp a nie igrzyska wielkości Olimpiady nad zapomnianym czerepem z Katynia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwatore Studiowanie historii niebezpieczne dla Gazety Wyb IP: *.aster.pl 25.04.08, 19:57 ? jest i znak zapytania by nie było wątpliwości;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sss Re: Studiowanie historii niebezpieczne dla Gazety IP: *.chello.pl 25.04.08, 20:35 nikt nie m.ówi o likwidacji tylko o ograniczeniu miejsc . niech historie konczy co roku kilkadziesiąt osób a nie kilka tysięcy!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qqqq Re: Studiowanie historii niebezpieczne dla Gazety IP: *.chello.pl 25.04.08, 20:48 O to właśnie chodzi! Trzeba zaostrzyc selekcje. Niech te kierunki studiuja najlepsi (wyższe progi, ograniczenie miejsc) albo Ci ktorzy zaplaca (to najprostrze rozwiazanie). Wszystko po to, żeby ludzie którzy nie wiedza co ze soba zrobic po maturze szli na kierunki korzystniejsze z punktu widzenia przyszlosci naszego kraju. Tym samym kierunki humanistyczne stana sie bardziej elitarne i będą pełniły swoja rzeczywistą funkcję. Obecnie w wielu przypadkach pełnią funkcję jedynie przechowalni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piter jestes mały i załosny.. :) IP: *.jmdi.pl 25.04.08, 21:19 wybacz ze na wstepie ci pojechałem ale moze zajmij sie swoim zyciem a nie organizacją innym. To ze masz jakies kompleksy nie znaczy ze jakies ograniczenie naboru sprawi ze znikną. Niech kazdy sobie studjuje co chce nic ci do tego. Nawet pewnie sredniej krajowej nie wyrabiasz więc nie wciskaj ze ich utrzymujesz bo zwykle tacy jak ty uwazaja ze ktos im cos zawdziecza. Studiowali co chcieli i o nic cię nie proszą ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty Re: jestes mały i załosny.. :) IP: 80.48.227.* 25.04.08, 21:37 ...za pieniadze podatnikow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pit Re: jestes mały i załosny.. :) IP: *.jmdi.pl 25.04.08, 21:39 za pieniądze swoich rodziców-podatników Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qqqq Re: jestes mały i załosny.. :) IP: *.chello.pl 25.04.08, 22:39 Ojj.. zajmuje sie wlasnie swoim zyciem i swoim krajem oraz tym co sie w nim dzieje. NIe mam kompleksow, a przynajmniej nie zwiazanych z tematem. Ograniczenie naboru ma slużyć najlepszym humanistom a takze tym, ktorzy nie do konca wiedza co zrobic ze swoim zyciem (wskazanie lepszej DLA NICH alternatywy). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Atk Re: jestes mały i załosny.. :) IP: *.chello.pl 25.04.08, 23:36 Jak fajnie!!! Wreszcie ludzie nie będą musieli się zajmować swoimi życiowymi wyborami - zdecyduje państwo. Problem dla historyka: Szanowna Pani/Szanowny Panie historyku, proszę wytłumaczyć jednostce o nicku qqqq jak nazywa się taki ustrój, kiedy i w jakich krajach był/jest praktykowany, jakie były tego konsekwencje zarówno dla świata, regionu jak i poszczególnych jednostek, które miały szczęście żyć w tak ciekawych czasach. Odpowiedz Link Zgłoś
cloclo80 Re: jestes mały i załosny.. :) 26.04.08, 00:17 Nie pytaj. Historyk jest na to za głupi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Historyk Re: jestes mały i załosny.. :) IP: *.uni.opole.pl 28.04.08, 13:31 Głupi był Twój tata, jak zrezygnował z użycia prezerwatywy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student UCL Historia - najbardziej nieprzyszłościowe studia.. IP: *.cable.ubr01.camd.blueyonder.co.uk 25.04.08, 20:49 dla humanistow, studenci nauk scislych zawsze beda "prostakami", z kolei humanistom ci drudzy niechybnie doczepia etykietke "osoby malo inteligentnej". (jakis psycholog moglby na ten temat napisac ciekawa rozprawe doktorska.) tylko po co swoje "madrosci" tak ochoczo uzewnetrzniac. troche politycznej poprawosci jeszcze nikomu nie zaszkodzilo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ll Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.jmdi.pl 25.04.08, 21:25 mów za siebie a nie humanistów czy studentów nauk scisłych, ja szanuję wszystkich i nie mam kompleksów. Jedno i drugie potrzebne. Jak włączasz telewizor to masz tam głównie humanistów ,a telewizor wiadomo kto projektował :) Jedno bez drugiego nic nie warte. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A wykształcenie a wykonywany zawód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.08, 17:11 A kto powiedział, że po historii trzeba pracować jako historyk, po politechnice, jako inżynier, a po medycynie jako lekarz? Praktyczna nauka zawodu ma miejsce w pracy. Wielu specjalistów zaczynało pracować od razu po maturze, a na studia idą teraz, w wieku 30 lat, kiedy mają praktyczne doświadczenie, stabilną pozycję zawodową i życiową. Sam profil studiów o niczym nie decyduje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belzebub Historia - najbardziej nieprzyszłościowe studia.. IP: 82.139.26.* 25.04.08, 21:12 Kompletnie nie rozumiem niektórych opinii usiłujących zdyskredytować Historię oraz ludzi którzy ją studiują. Pierwsza podstawowa kwestia-nikt tu nie wspomina o tym ile trzeba przejść żeby te trzy literki przed nazwiskiem móc sobie dpoisać po ukończeniu tego kierunku. Jest on jednym z najtrudniejszych, jeśli nie najtrudniejszym (może za wyjątkiem prawa). Wartość materiału jaki trzeba poznać jest bezcenna, książki do przeczytania można liczyć w kilogramach nie w tomach. Bez poznania historii trudno pojąć zjawiska dziejące się obecnie. Ja jestem dumny, że podołałem temu niełatwemu zadaniu chociaż z wymową artykułu się zgodzę - kierunek bez możliwości znalezienia pracy. Cały czas pokutuje stereotyp: Histroyk=nauczyciel. Świadczy on ni mniej nie więcej jak o ograniczonych horyzontach myślowych podzielających ten pogląd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: 80.48.227.* 25.04.08, 21:41 nie wiem skad ty sie tu wziales.. ty, ktory zaliczasz historie i prawo do najtrudniejszych kierunkow.. pomysl o takiej medycynie.. 10 x wiecej materialu niz prawo+historia razem wziete.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belzebub Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: 82.139.26.* 25.04.08, 22:04 a jeśli przyznam Ci rację co do medycyny to lepiej się poczujesz??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: study of london Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: 80.50.233.* 27.04.08, 09:40 medycyna jest dla wybrancow,reszta tumanów bez zdolnosci zdaje 10 razy...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: 65.57.245.* 25.04.08, 23:21 > Pierwsza podstawowa kwestia-nikt tu nie wspomina o tym ile trzeba > przejść żeby te trzy literki przed nazwiskiem móc sobie > dpoisać po ukończeniu tego kierunku. Jest on jednym z > najtrudniejszych, jeśli nie najtrudniejszym (może za > wyjątkiem prawa). A co to ma do rzeczy? Żeby przejść pieszo dookoła świata, też trzeba sporo przejść. Nie oznacza to, że jest na to popyt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Atk Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.chello.pl 25.04.08, 23:48 Ale to oznacza, że jeżeli ktoś ma ambicję przejść dookoła świata, to niech idzie - jest to jakieś osiągnięcie dla światowego dziedzictwa kulturowego, a przede wszystkim dla gościa, który lubi tak chodzić. Obecny na tym forum qqqq na przykład wprowadziłby prawo zakazujące takich przemarszów, bo bardzo dba o swoje podatki (nie wiem, czy też ma takie obiekcje, gdy pieniądze z podatków przeznaczane są na budowę kościołów albo pensje dla polityków). A co do popytu, to że jest niewystarczający w stosunku do ilości absolwentów, jest wynikiem całkowitego braku jakiejkolwiek polityki gospodarczej. Wszystkie tendencje można było przewidzieć, wprowadzić politykę informacyjną, jekie specjalności będą potrzebne w przyszłości (w pewnym zakresie można było także zmodyfikować kierunki rozwoju np. poprzez wybór branż koncernów ściąganych do PL), dostosować programy kształcenia. Nikt tego nie zrobił i wszyscy za to płacimy. I będziemy płacić dalej, bo polityki dalej nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qqqq Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.chello.pl 26.04.08, 03:06 Jeśli ktos ma jakies ambicje niech je realizuje. Niech ciężko pracuje / poświęca się, ale realizuje swoje ambicje i czerpie z tego ogromną satysfakcję! Chwała ludziom, ktorzy mają jakiekolwiek ambicje/pomysły! Jeśli komus brakuje ambicji i nie wie co zrobic ze swoim zyciem,nie ma pomysłu na siebie, niech wybierze sensowniej (naprawdę ludzie którzy idą na historię sztuki dlatego bo nie dostali się na asp nie zostają znakomitymi teoretykami sztuki badź właścicielami świetnie prosperujących galerii sztuki nowoczesnej!). Po drugie żadnych zakazów, a jedynie sugestie. Zrobią jak chcą, ale przykro jest patrzeć na absolwentów (typ idealisty, który powinien ukończyć kierunek historia jako jeden z nielicznych w tym kraju) uniwersytetów parcujących fizycznie na budowie obniżjących ceny swoich usług, bo zleceniodawca to ogólnie poszkodowany życiowo człowiek.. Jak to w ogóle możliwe że wspólcześnie magister historii nie moze funkcjonowac w naszym kraju jako historyk-naukowiec?? I byc jednostką elitarną wybitna??. Wydaje mi się, że absolwenci kierunkow takich jak historia ktorych znam to wyjątkowo wrazliwi ludzie z ideami, poszkodowani przez system, ktory znacząco obniżył progi oraz dopuścił do tytułu magistra historii jednostki przypadkowe. Nastapiła pewna patologia, ktorej pragnę się sprzeciwić. Powtarzam: zaostrzmy selekcję. Ograniczmy tytuły mgr tak aby zyskały one należytą wartość! O to na co ida nasze podatki rzeczywiscie warto dbac a tym spokojniej mi sie spi jeśli mam swiadomosc, że moje podatki wspomagają ludzi ambitnych, nowatorskich, przedsiębiorczych, którzy przyczynią się do rozwoju mojego kraju. Jeśli pieniądze z moich podatków przeznaczone są na renowację kościołów, bądź innych obiektów architektonicznych jestem spokojny. Jeśli idą na utrzymanie kleru jako takiego to juz niekoniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belzebub Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: 82.139.26.* 26.04.08, 00:04 Widać, że nie posiadłeś tej prostej umiejętności zrozumienia słowa pisanego. W mojej krótkiej wypowiedzi nie wyłapałeś, że w jej drugiej części przyznałem to czym Ty się tak wzniecasz Odpowiedz Link Zgłoś
cloclo80 Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud 26.04.08, 00:22 Zdecydowanie lepiej matołku byłoby zaznajomienie się z ekonomią, gdyż to ona, a nie bajki z mchu i paproci ma wpływ na to co się aktualnie dzieje. "Łokietek? A czy ja go spotkam?" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Historyk Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.uni.opole.pl 28.04.08, 13:38 W takim razie bałwanie wszyscy musieliby być po ginekologii lub urologii bo wszystko kręci się wokół seksu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.acx.pl 28.04.08, 14:00 Porażasz mnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normalny Re: belzebub-jestes z Torunia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.08, 12:14 Nie dziwię się ,że wypisujesz takie bzdety.Wasza prl-owska szkólka zwana umk kształci tysiace bezrobotnych historyków marnotrawiąc kase podatników. Najważniejsze jest dla niej ,żeby utrzymać ponad 4 tys. pracowników -klanu UB-ecko-rydzykowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niger Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.08, 21:39 historyk, histeryk, hipopotam, hwila, hałas, hrom, ... hyba robię błędy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Atk Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.chello.pl 25.04.08, 23:51 Jaki wulkan inteligencji!!! Uczcie się od nigra, we wszechświecie nie istnieje żadna istota rozwinięta wyżej od tego gościa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niger Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.08, 00:20 pij codziennie plusza to też taki ci się porobi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niger2 Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.08, 00:31 Zresztą wyluzuj, zapal sobie, napij się ulubionego, odpocznij. Pogłupkować każdy sobie czasem musi. Historyk także. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miltau@gazeta.pl Historia - najbardziej nieprzyszłościowe studia.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.08, 00:03 Do szanownej autorki tego artykułu: Problematyke jaka Pani podjeła w swojej pracy, wskazuje ze juz od samego początku miała Pani swoje zdanie co do tego kierunku, przyjeła Pani subiektywną opinie. Tak jestem studentem historii.Studiuje na uniwersytecie gdańskim, studia stacjonarne rok 4, SPECJALNOŚĆ(a nie jak Panie pisze specjalistyka) archiwistyka. Mimo swoje młodego wieku wspołpracuje już z paroma dość poważnymi instytucji, czy to rządowymi czy też z przedsiębiorstwami z sektora prywatnego.Nie czuje się gorszy czy to od studentów Prawa czy Politechniki. To był mój wybór, mógł on być podświadomy,gdyż od dzieciństwa interesowałem się historią.(zdawałem również na politologie jak i na archeologie-na oba te kierunki dostałem się,jednak wybrałem historie).Jeśli natomiast patrzymy na perspektywy po tym kierunku,cóż dzisiejszy rynek pracy jest dość elastyczny(oczywiście są kierunki na które zawsze bedzie popyt,ale ponad połowa osób nie pracuje w swoim zawodzie) i to on kształtuje pracowników,ważne natomiast jest dyplom uczelni wyższej jak i predyspozycje danej osoby.Dodatkowym moim argumentem jest to,iż moi znajomi którzy ukończyli historie nie uważają sie za osoby biedne,jako archiwiści w prywatnych firmach zarabiają od 2 do 3,5tys na rękę(w państwowych "firmach" płace te są oczywiście niższe,ale wynika to bardziej z dysproporcji między "budzetówką" a "prywaciarzem"). Troche gorzej powodzi się osobą,które wybrały zawód-nauczyciel-ale cześć z nich nie zamieniła by swojej pracy,gdyż uważają ze jest to ich "powołanie". Na UG oprócz tych 2 wymienionych SPECJALNOŚCI jest jeszcze trzecia-muzealnictwo(niestety nie znam osób które ukończyły tę dziedzine dlatego nie wypowiadam się o ich sytuacji materialnej). Wiele osób czy to ze świata polityki czy też biznesu jest po tym kierunku,jak np nieżyjący już Stefan Meller. Uważam, że historia jako nauka uczy życia, uczy podchodzić do niego dość sceptycznie, uczy analizy oraz perspektywistycznego myślenia. Jeśli "ktoś" naprawdę, chce się wgryżć w historię to nie interesują go daty czy to bitew czy pokoi(od tego są tablice) czy ilośc poległych żołnierzy, interesują go procesy dziejowe które zachodziły i zachodzą, pewne zależności. Lepiej poznajać historię, możemy lepiej zrozumieć otaczający nas świat. Dodatkowo historia kształtuje NASZ swiatopoglad oraz jak niektórzy uważają patryjotyzm. Oczywisćie można zarzucić ze w historii nic nie jest pewne,że pewne wydarzenia mogły nie mieć miejsca,ale na tym właśnie polega historia by dociec do takiego wywodu i przy pomocy argumentów przedstawić swoją opinię. Uważam,ze ważniejszym czynnikiem, który jest brany pod uwagę przez pracodawce jest człowiek i jego predyspozycje,inne umiejętności itp.(znane są mi przypadki że osoby np po chemii pracują w marketingu,po politologii w ZUSie itp).Dlatego uważam,że Pani artykuł jest krzywdzący dla kierunku jakim jest historia czy też osób które na tym kierunku pracują bądź uczą sie.Uważam ze ten artykuł, może spowodować,że cześć osób(czytelników GW do których sam się zaliczam),po przeczytaniu Pani słów nie wybierze tego kierunki(co może dla nich w przyszłości okazać się nie korzystne) Prosze o odpowiedz. Z wyrazami szacunku: Przemysław Wierzbicki, student Uniwersytetu Gdańskiego, kierunek historia,rok IV. Odpowiedz Link Zgłoś
cloclo80 Tak właśnie lęgną się kanalie z IPN. 26.04.08, 00:13 Archiwistyka. Ja się wcale nie dziwie, że da się tam tyle zarobić skoro to wypisz wymaluj fabrykowanie teczek broni przydatnej w walce politycznej stokroć bardziej niż Kałach. Wielu już od niej poległo w tym jeden potulnie wyglądający arcybiskup. Odpowiedz Link Zgłoś
q_vw Re: Tak właśnie lęgną się kanalie z IPN. 26.04.08, 09:44 cloclo80 napisał: > Archiwistyka. Ja się wcale nie dziwie, że da się tam tyle zarobić skoro to > wypisz wymaluj fabrykowanie teczek broni przydatnej w walce politycznej stokroć > bardziej niż Kałach. > Wielu już od niej poległo w tym jeden potulnie wyglądający arcybiskup. PiS do IPN wsadził zindoktrynowanych ludzi, stąd problem, przecież wystarczy odpowiednio wszystko zinterpretować,a czasem nic nie robić, tylko rzucić surowy materiał... no, może bez jednej czy dwóch kartek ;))) To jest tak, jak z teczkami wybitnych działaczy demokratycznej opozycji, braci Kaczyńskich, jeden ma tylko z akt okładkę, a drugi kilka kartek... Fachowiec, beznamiętny analityk, od razu powie, że albo nie był wybitny, albo nie był działaczem opozycji, jakby nie było, nie ma taki podstaw do pouczania dziś wczorajszych autentycznych bohaterów, bo jego ówczesnych działań nie da się zweryfikować... :) Odpowiedz Link Zgłoś
miltau Re: Tak właśnie lęgną się kanalie z IPN. 26.04.08, 11:07 Troche zdziwiła mnie Twoja odpowiedz zatytułowana "Tak właśnie legną sie kanalie z IPN" gdyż nie wspomniałem o tej instytucji, bardziej pisałem o sektorze prywatnym(jak banki czy prywatne archiwa-jako firmy),gdyż własnie tutaj lepiej orientuje się z płacami.Dodatkowo Twoja wypowiedz sugeruje,ze wszyscy archiwisci to kanalie z IPN,co jest błędem. W tej instytucji pracuje ok 1% wszystkich archiwistów(jak nie mniej),a jak to nazwałeś "fabrykowanie teczek" to gra polityczna, jak pisanie paszkwili czy też oskarżanie w mediach. Dlatego wg mnie nie powinno łączyć się tych dwóch aspektów razem.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.08, 00:23 Troche gorzej powodzi się >>osobą<<,które wybrały zawód-nauczyciel-ale cześć raczej >>osobom<< Odpowiedz Link Zgłoś
miltau Re: Historia - najbardziej nieprzyszłościowe stud 26.04.08, 11:10 Masz racje, popełniłem błąd,mogł on wynikać z dość późnej pory jak i ze znęczenia.Zycze miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś