Gość: Maka
IP: 213.17.180.*
11.09.03, 11:18
TP S.A. uwaza sie za solidna,duza, itp....firme. Aplikowalam do nich na-tak
wynikalo z ogłoszenia-poważne stanowisko. Po paru dniach zadzwoniła pani z
TPSA i poinformowała,że chciałaby przeprowadzić wstępną rozmowę przez
telefon. Miałam już takie przypadki, zwłaszcza, jesli chodzi o pracodawce z
innego miasta (choc w tym przypadku tak nie było-chodziło o
Warszawe).Powiedziałalm dobrze i czekalam na pytania o moje doświadczenia,
sukcesy,moze sprawdzian znajomości języka przez telefon?A pani zadała od razu
(bez wstępu)JEDNO PYTANIE:"Jakie sa pani oczekiwania finansowe?"-nie
wiedziałam nic o ewentualnych zakresie obowiązków,celu satnowiska,przyszłych
zadaniach, odpwiedzialności, warunkach pracy,czekiwaniach pracodawcy,itp NIC
PRÓCZ NAZWY STANOWISKA (notabene strasznie dziwnego i długiego).Miałam
określić m.in. wartość pracy,o której nic nie wiedziałam (bo swoją wartośc
mniej wiecej znam, ale to z danym stanowiskiem stanowi całość!).Po chwili
odpowiedziałm pani-pani na to:"Dziekuję"i...odłożyła słuchawkę.Kochana TPSA,
tak nie zachowano by sie nawet w firmie"krzak"-jak nie stać was na
wykwalifikowanych pracowników i JEDYNYM KRYTERIUM rekrutacji jest oczekiwane
wynagrodzenie to...zycze wam powodzenia i dziekuje, ze na tym nasza
współpraca się zakończyła.