Gość: troly
IP: 89.8.48.*
15.05.08, 21:41
nic nowego dalej szukają przysłowiowych parobków pracujących za pół darmo w
imię chorego prawa które w większości cywilizowanych państw reguluje minimalne
stawki w zawodach budowlanych tak jest w USA gdzie związki zawodowe określają
minimalne stawki w poszczególnych stanach podobnie jest w Danii, Norwegii i
innych krajach Europy , poziom życia w naszym kraju wraz z cenami, które już
praktycznie zrównały się z cenami w rozwiniętych państwach europejskich zmusza
Polaków do pracy za granicą, ale chętnie większość z nas wróciłaby do swoich
rodzinnych stron, gdyby reguły pracy i płacy w tym zawodzie były klarowne i
adekwatne do XXI wieku a nie czasów dziewiętnastowiecznych jakie mamy ponownie
w Polsce , tu się nie da przeżyć za mniej niż 6-8tys zł jeśli się ma dom,
dwoje dzieci i jakieś auto chcąc oczywiście gdzieś pojechac na wakacje i zyć
na ludzkim skromnym poziomie od czasu do czasu sobie czegoś i dzieciom nie
odmawiając zrozumiałe, że ten kraj nadal jest biedny i nie zaoferuje takich
standartów jakie są np w Skandynawii, droga redakcjo może zacznijcie lobbować
wprowadzenie stawek minimalnych odpowiadającym aktualnemu koszykowi potrzeb
Polaka wg dzisiejszych cen w Polsce ,zainteresujcie się jak wygląda praca np w
Norwegii i zastanówcie co zrobic zeby taki model zadziałał w Polsce i
przestańcie powielać obraz tzw robola kojarzonego z pijakiem i lumpem bo to
nie rozwiąże problemu i zniechęci potencjalnych chętnych do nauki zawodu np
stolarza czy murarza